Dodaj do ulubionych

LMO a pobyt stały - jak kogoś problem interesuje

14.09.11, 04:41
Ostatnio zetknąłem się z tym pierwszy raz jako, że kolega z pracy się ubiega (z jednego z krajow "zachodnioeuropejskich").

Labour Market Opinion jest potrzebne aby uzyskać/przedłóżyć "work permit".

Znajomy jest już na takowym ale mija mu 3 rok. Złożył podanie o PR w kategorii "canadian experience". Cały problem polega na tym, że do końca procesu o PR musi mieć ważne pozwolenie na pracę. Może nie zdążyć bo termin sie wydlużył (taki psikus w czasie recesji).

Aby dostać LMO faktycznie firma musi dac ogloszenie o pracę na to stanowisko. LMO dostanie się jak się udowodni, że nie ma Kanadyjczyków/ludzi z PR na dane stanowisko. Więc dali, chętni się zgłosili. Teraz muszą udowadniać, że kumpel jest niezastąpiony. O tyle dobrze, że firma wynająła prawnika coby dobrze sprawę uargumentował.

Piszę to dla osob zainteresowanych, żeby wiedzieli, że to nie takie proste - trzeba mieć na prawdę potrzebny w Kanadzie zawód aby to bez komplikacji przeszło.

Jedyne co wydaję mi się niesprawiedliwe to to, że pozwolono gościowi tu żyć przez 3 lata, złożyć podanie o rezydenturę i teraz takie durne traktowanie...

Kolejna refleksja jest taka, że jak Kanada ma konkurować o dobrych pracowników (ten np. gość jest managerem) jeżeli stawia sie takie durne wymagania.
Dziwić się, że mało ludzi przyjerzdża z krajów rozwiniętych. Pracownicy z Europy Zachodniej, podobnie jak i z Ameryki nie będę się użerać miesiącami o jakieś durne pozwolenia - można zapomnieć (są wyjątki). Zamiast otwożyć rynki pracy między tymi krajami (politycy odpowiednie uzasadnienie "politically correct" by znaleźlismile to takie cyrki się dzieją. Wtedy by trochę więcej ludzi z Europy przyjechało.

Pozdr.
Edytor zaawansowany
  • 18.09.11, 21:44
    Właśnie zastawiałam się nad czymś takim jak IEC rozwój zawodowy. Ponoć nie trzeba mieć doświadczenia w zawodzie, a ukończone studia i ten wyjazd do Kanady miałby pomóc w zdobyciu doświadczenia. Hmmm... ale w takim wypadku również pracodawca musi wykazać, że akurat ja jestem mu niezbędna?
  • 19.09.11, 06:05
    Co to jest IEC bo przyznam, że nie wiem?

    Pozdr.
  • 19.09.11, 02:45
    Kanada nie moze miec zadnego systemu preferyncyjnego jesli chodzi o kraj pochodzenia imigrantow, wiec kazdy ma rowne szanse. Moze nie do konca, bo Meksykanie i Amerykanie maja troche latwiej niz inni ze wzgledu na NAFTA (chyba nie potrzebuja opinii LMO).

    Reszta zalezy od ilosci kandydatow z danego kraju i stopnia ich desperacji.
    Zakladam ze w Indiach znajdzie sie duzo wiecej inzynierow godzacych sie na warunki kanadyjskiego procesu imigracyjnego niz np. w Niemczech.
    Outcome jest taki jaki jest.





    pikorpikor napisał:




    > Ostatnio zetknąłem się z tym pierwszy raz jako, że kolega z pracy się ubiega (z
    > jednego z krajow "zachodnioeuropejskich").
    >
    > Labour Market Opinion jest potrzebne aby uzyskać/przedłóżyć "work permit".
    >
    > Znajomy jest już na takowym ale mija mu 3 rok. Złożył podanie o PR w kategorii
    > "canadian experience". Cały problem polega na tym, że do końca procesu o PR mus
    > i mieć ważne pozwolenie na pracę. Może nie zdążyć bo termin sie wydlużył (taki
    > psikus w czasie recesji).
    >
    > Aby dostać LMO faktycznie firma musi dac ogloszenie o pracę na to stanowisko. L
    > MO dostanie się jak się udowodni, że nie ma Kanadyjczyków/ludzi z PR na dane st
    > anowisko. Więc dali, chętni się zgłosili. Teraz muszą udowadniać, że kumpel jes
    > t niezastąpiony. O tyle dobrze, że firma wynająła prawnika coby dobrze sprawę u
    > argumentował.
    >
    > Piszę to dla osob zainteresowanych, żeby wiedzieli, że to nie takie proste - tr
    > zeba mieć na prawdę potrzebny w Kanadzie zawód aby to bez komplikacji przeszło.
    >
    > Jedyne co wydaję mi się niesprawiedliwe to to, że pozwolono gościowi tu żyć prz
    > ez 3 lata, złożyć podanie o rezydenturę i teraz takie durne traktowanie...
    >
    > Kolejna refleksja jest taka, że jak Kanada ma konkurować o dobrych pracowników
    > (ten np. gość jest managerem) jeżeli stawia sie takie durne wymagania.
    > Dziwić się, że mało ludzi przyjerzdża z krajów rozwiniętych. Pracownicy z Europ
    > y Zachodniej, podobnie jak i z Ameryki nie będę się użerać miesiącami o jakieś
    > durne pozwolenia - można zapomnieć (są wyjątki). Zamiast otwożyć rynki pracy mi
    > ędzy tymi krajami (politycy odpowiednie uzasadnienie "politically correct" by z
    > naleźlismile to takie cyrki się dzieją. Wtedy by trochę więcej ludzi z Europy przy
    > jechało.
    >
    > Pozdr.
  • 19.09.11, 06:02
    Mi chodzi właśnie o coś takiego jak NAFTA z zakresie wymiany pracowników tylko między rozwiniętymi krajami (pomijam kwestię Polski).

    Co do Meksykanów i Amerykanów to jest tak jak i z Kanadyjczykami. Jak masz zawód i kwalifikacje, które są na liście porozumienia NAFTA to możesz pracować w US. Musisz mieć ofertę pracy z US i dostajesz bez proszenia się pozwolenie na pracę na rok, które może być odnawiane w nieskończoność (wiem to od gościa, który tak pracuje od kilkunastu lat).

    pozdr.
  • 19.09.11, 07:48
    to juz dziala od sierpnia 2009 roku smile

    www.canadainternational.gc.ca/poland-pologne/experience_canada_experience/index.aspx?lang=pol&view=d
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
    "Nikt nie rodzi się bez wad, lecz ten lepszy,kogo nękają najmniej"
  • 10.11.11, 06:57
    ... nie wiedziałem, że to po prostu kanadyjska odmiana tego programu. Dzięki.

    Pozdr.
  • 10.11.11, 06:52
    Poproszono o potwierdzenie zarobków kolegi bo podane były niższe niż - pewnie - przeciętna na danym stanowisku w prowincji (co może dyskwalifikować delikwenta - zatrudnili imigranta bo był tańszy).

    Problem polega na tym, że podano zarobki kolegi przed awansem na podane stanowisko - aplikacja została wysłana tydzień przed ogłoszeniem awansów w firmie.

    Także sprawdzają dokładnie... Recesja.

    Pozdr.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.