Dodaj do ulubionych

mamy wize i co dalej?

06.04.05, 05:23
Czesc Wszystkim,
W zasadzie temat, ktory chce poruszyc, bardziej podchodzi pod forum Kanada i
jej Polonia, ale mam konta tylko na yahoo i gazeta.pl, wiec sie nie tam
kwalifikuje. Mam nadzieje, ze znajde tu kogos, kto mi udzieli informacji. Ja
sama bardzo chetnie podziele sie tym, co wiem z wlasnego doswiadczenia.
Razem z moim narzeczonym jestesmy po interview.Nasza sprawa jest prawie
zakonczona i wybieramy sie do Kanady ok. wrzesnia. Od jakegos czasu mieszkamy
w USA. Jedziemy do Kanady, ale nie mamy tam nikogo. To w skocie.
Oto moje pytania:
1.Czy jadac do Kanady pierwszy raz, musimy wleciec samolotem i zalatwic
sprawy formalne na lotnisku, czy tez mozemy jechac samochodem?
2. czy musimy miec wczesniej adres?
3.Jak dlugo czeka sie sie na Karte stalego pobytu i SIN?
4.jak szybko mazna wyrobic prawo jazdy, i czy mozna jezdzic na amerykanskim
lub polskim?
5.Czy musze okazac ile mam pieniedzy przy wjezdzie i ile mozna miec gotowki?
6.Mamy w Stanach sporo rzeczy, lacznie z meblami, i chcielibysmyjakos to
zabrac ze soba
7.Wybieramy sie do Toronto.Czy sa tam dzielnice, ewentualnie miasteczka,
ktore lepiej omijac, szukajac miejsca do osiedlenia.( mieszkamy w Chicago i
tutaj takie sa)
8.Jake sa srednie ceny rentu ( 1 sypialnia)
9.Slyszalam ze w Toronto jest bardzo fajna polska dzielnica, gdzie sie miesci?
Bardzo prosze tych swiezych i tym nieco zasiedzialych Kaadyjczykow o jakies
informacje. Z gory bardzo dziekuje.


Oto moje pytania:
Obserwuj wątek
    • dradam1 Re: mamy wize i co dalej? 10.04.05, 05:26
      bomdag napisała:

      > Czesc Wszystkim,
      > W zasadzie temat, ktory chce poruszyc, bardziej podchodzi pod forum Kanada i
      > jej Polonia, ale mam konta tylko na yahoo i gazeta.pl, wiec sie nie tam
      > kwalifikuje.

      Takie sa reguly gry.
      Udzielenie odpowiedzi na niektore Twoje pytania wymaga jednak podania bardziej
      precyzyjnej informacji z Twojej strony.

      > Mam nadzieje, ze znajde tu kogos, kto mi udzieli informacji. Ja
      > sama bardzo chetnie podziele sie tym, co wiem z wlasnego doswiadczenia.
      > Razem z moim narzeczonym jestesmy po interview.Nasza sprawa jest prawie
      > zakonczona i wybieramy sie do Kanady ok. wrzesnia.

      Czy macie juz na pismie decyzje ?
      Czy skladaliscie podanie jako "common law" czy tez kazde z osobna ? W jakiej
      kategorii?

      > Od jakegos czasu mieszkamy
      > w USA.

      Czy jestescie w USA oficjalnie/legalnie ?

      > Jedziemy do Kanady, ale nie mamy tam nikogo. To w skocie.
      > Oto moje pytania:
      > 1.Czy jadac do Kanady pierwszy raz, musimy wleciec samolotem i zalatwic
      > sprawy formalne na lotnisku, czy tez mozemy jechac samochodem?

      Mozna dostac sie do Kanady kazdym przejsciem granicznym ( poza tymi,ktore sa
      tylko dla "lokalnych")


      > 2. czy musimy miec wczesniej adres?

      Niekoniecznie, ale to pomaga w otrzymaniu dokumentow.

      > 3.Jak dlugo czeka sie sie na Karte stalego pobytu i SIN?

      Przecietnie kolo miesiaca.

      > 4.jak szybko mazna wyrobic prawo jazdy, i czy mozna jezdzic na amerykanskim
      > lub polskim?

      Rezydenci w Kanadzie ( osoby majace staly pobyt w Kanadzie) moga poslugiwac sie
      tylko kanadyjskim prawem jazdy. W przeciwnym przypadku nie moga zarejestrowac
      samochodu , a i ubezpieczenie moze robic wstrety. Niektore prowincje
      dopuszczaja czasowe poslugoiwanie sie prawem jazdy wydanym za granica, przez
      pewien czas.



      > 5.Czy musze okazac ile mam pieniedzy przy wjezdzie i ile mozna miec gotowki?

      Mozna miec i ponad $10k, ale trzeba umiec wyjasnic skad i po co. Najlepiej
      przewozic pieniadze w formie "bank draft" (czeku bankowego) .

      > 6.Mamy w Stanach sporo rzeczy, lacznie z meblami, i chcielibysmyjakos to
      > zabrac ze soba

      Z tym nie ma problemow.

      Zycze powodzenia w przeprowadzce.

      dradam1
      • bomdag Re: mamy wize i co dalej? 11.04.05, 02:29
        dradam1, bardzo dziekuje Ci za odpowiedz. Myslalam juz, ze nikt sie nie
        odezwie. Chcialabym zapisac sie na forum Kanada i jej Polonia, bo widze, ze to
        forum zyje,a ja potrzebuje info. Chlone kazda ilosc. Mam juz skrzynke na
        comcast.net, tylko nie wiem gdzie wyslac email i jakich informacji
        potrzebujesz. Odnosnie naszych wiz, to sa nadane, mamy je w paszportach.Ja
        aplikowalam jako skilled worker w Polsce. Nie mogac sie doczkac( i z powodow
        finansowych) wyjechalam do Stanow. Poprosilam o przeniesienie moich files do
        USA i udalo sie. Moj narzeczony jest w mojej aplikacji jako common law partner.
        Oboje jestesmy w Stanach bez statusu. Daj prosze znac gdzie wyslac email...
        I do milego na Kanasa i jej Polonia...
        • kozak22 Re: mamy wize i co dalej? 11.04.05, 16:10
          Co do prawa jazdy to ma sie 3 miesiace na ich zamiane, amerykanskie mozna w
          wiekszosci prowincji zamienic automatycznie na kanadyjskie.
          Moze byc problem z przewiezieniem samochodu z USA - my tak mielismy 3 lata
          temu wink Aby przewiesc z USA samochod do Kanady jako mienie przesiedlencze,
          wlasciciel samochodu musi miec jakis status w USA i musi posiadac ten samochod
          przynajmniej przez ostatnie 6 miesiecy. Jesli wlasciciel samochodu nie mial
          zadnego statusu w USA, wtedy trzeba zaplacic clo - w rzeczywistosci placi sie
          na granicy 350USD jako depozyt i ma sie 6 miesiecy na przejestrowanie
          samochodu, zaplacenie cla itd. Nam nie oplacalo sie zalatwiac tych wszystkich
          formalnosci (trzeba placic za diagnozowanie pojazdu i pare jeszcze innych
          rzeczy), wiec w ciagu 6-ciu miesiecy wywiezlismy samochod z powrotem do USA i
          tam go sprzedalismy - w ten sposob odzyskalismy te 350USD.
          Co do innych rzeczy materialnych to nie powinno byc problemu z przywozem, bo
          nie moga Wam udowodnic ze nie przywiezliscie ich wczesniej z Polski wink
          Powodzenia!
            • kozak22 Re: mamy wize i co dalej? 12.04.05, 17:11
              Granice przekraczalismy w Sarnii - na polnoc od Detroit.
              Ja bylam w troche innej sytuacji niz Ty, bo wjezdzalam do Kanady na
              turystycznej, ale z mezem Kanadyjczykiem wiec wiadomo bylo ze bede starac sie o
              PR. Za caly nasz dobytek (oprocz samochodu) mielismy zaplacic kaucje, ktora
              miala byc zwrocona po otrzymaniu przez mnie PR. Skoro przy przekraczaniu
              granicy bedziesz miala PR wiec Twoje rzeczy beda zakwalifikowane jako mienie
              przesiedlencze i bedziesz zwolniona z calego cla. Musisz tylko zrobic dokladna
              liste tego co wwozisz do KAnady.
              Ty na granicy powinnas dostac wszystkie niezbedne dokumenty (takie broszury dla
              nowych immigrantow co, gdzie u jak) tak jak to wyglada na lotniskach.
              Nic sie nie martw, dobrze bedzie wink
        • patrick44 Re: mamy wize i co dalej? 12.04.05, 00:32
          Czym umotywowaliscie w ambasadzie polskiej ,ze przeslali Wam papiery do
          Ameryki??Jestem troche wpodobnej sytuacji, bo jestem juz nie legalnie w USA i
          bede musial skladac aplikacje do Polski. Obawiam sie co bedzie jak bede
          chcieli mnie wezwac na interview, dlatego tez chcialbym pozniej przelozyc
          papiery do USA. Czy po przelozeniu aplikacji dotaliscie nowy numer sprawy i
          musieliscie czekac od poczatku??
          Pozdrawiam
    • syswia Re: mamy wize i co dalej? 12.04.05, 22:37
      W GTA raczej nie ma dzielnic, ktore nalezy omijac szerokim lukiem. Niezbyt
      dobra slawa cieszy sie okolica Jane and Finch, jest pare nieciekawych skupisk
      blokowisk w Scarborough, ale to widac golym okiem, ze sa nieciekawe.
      Jesli chodzi o polskie skupiska w GTA to sa dwa: jest ulica Roncesvalles, przy
      ktorej jest stary polski kosciol, lokalna biblioteka miejska, redakcje polskich
      gazet, credit union i kilkanascie polskich sklepow, restauracji itp. Polacy
      mieszkaja tez w Missisauga - to jest duza dzielnica, a poniewaz mieszkam po
      przeciwnej stronie centrum, to nie bardzo sie orientuje gdzie dokladnie. Czasem
      bywam tylko w polskim osrodku przy kosciele sw. Kolbego na ulicy Cawthra, bo
      jest tam biblioteka.
      Poza tym, wydaje mi sie, ze Polacy mieszkaja tutaj wszedzie i jesli nie maja
      kompleksow ani barier np. jezykowych to nie ograniczaja sie do mieszkania w
      polskiej dzielnicy i robienia zakupow w polskim sklepie za rogiemsmile)))
      Pozdrawiam serdecznie z Markham,
      Syswia
      --
      Il faut philosopher pour vivre.
      • bomdag Re: mamy wize i co dalej? 13.04.05, 00:37
        Dzieki za informacje. Mam do Ciebie pytanie:czy moglabys mi nakreslic, jak
        wygladaja ceny mieszkan do rentowania( 1sypialnia). Chcemy sie dobrze
        przygotowac, bo nie mamy w Toronto nikogo i bedziemy musieli szybko oceniac
        oferty.
        • bomdag Re: mamy wize i co dalej? 14.04.05, 01:38
          dzieki za link odnosnie mieszkan. Wybieramy sie do Toronto koncem
          sierpnia/poczatkiem wrzesnia.Mam pytanie: Jak zyje Ci sie w Kanadzie w
          porownaniu z tym jak zylo ci sie w Stanach. Jest podobnie czy calkiem inaczej.
          Szukam jakiejs w miare obiektywnej opinii, bo ludzie, ktorych znam i ktorzy
          mieszkali i w Stanach, i w Kanadzie zdecydowanie przedkladaja "amerkanskie
          zycie" nad "kanadyjskim" i powtarzaja jeden za drugim, ze w Kanadzie nie ma
          pracy i malo sie zarabia.
            • bomdag Re: mamy wize i co dalej? 14.04.05, 13:24
              nie mamy w Kanadzie nikogo. Wydaje nam sie, ze w Toronto, jako ze to wielkie
              miasto, najlatwiej bedzie zaczac. Poza tym lubimy duze miasta. Swego czasu
              myslelismy tez o Vancouver, ale, z perspektywy mieszkania w Chicago, wydaje nam
              sie to koniec swiata. jesli mozesz to, to rozwin watek, bo chlone wszystko.
              pozdrawiam
              • toro100 Re: mamy wize i co dalej? 15.04.05, 02:22
                Aby wybrać właściwe miejsce do mieszkania, myślę że powinniście sobie
                odpowiedzieć na kilka pytań, np.:
                Jaka praca będzie odpowiednia i czy łatwo ją będzie znaleźć (duże miasto, to
                duża konkurencja na rynku pracy)?
                Czy poza pracą, jest gdzie spędzić wolny czas ?
                Jakie są koszty utrzymania ?
                Dla przykładu wynajęcie mieszkania jednosypialniowego w Calgary to średnio 650
                dol., w Vancouver powyżej 800 dol. itd. ...
                Do tego dochodzi podatek od dochodu, czy prowincjonalny, którego nie ma np. w
                Albercie (tylko GST 7%).
                Jak z Waszym angielskim ?
                Niektóre prowincje oferują bezpłatne kursy ESL dla nowo przyjezdnych.
                Itd.---

                Pozdrawiam
          • tomektomek5 wybor 14.04.05, 16:20
            majac wybor taki jak ty zdecydowanie wybralbym vancouver.
            wedlug wszelkic statystyk jest to najlepsze miasto do zamieszkania na tym
            kontynencie. toronto jest ok ale ten klimat jest zbyt ciezki. nie wspominajac o
            tych 6 milionach zyjacych tutaj.
            kanadzie mieszka sie ok ale to co mowi 99% ludzi ktorzy znaja stany i kanade to
            prawda. zarobki sa tu ciut mniejsze ale to nawet nie jest problemem tylko duzo
            wyzsze podatki od dochodow, podatki od sprzedazy: 15%, wyzsze ceny na rozne
            artykuly, samochody itp
            dzieki temu ze bedziesz mial pobyt staly bedziesz mial po 3 latac obywatelstwo
            jak kanada nie bedzie ci odpowiadac to znajdziesz sobie prace usa a dostanie
            wizy to okolo 10 minut na granicy. potem pracodaca cie zasponsoruje na zielona
            karte itd. mam kilku znajomych ktorzy wyjechali na nafta do stanow i nie mysla
            wracac. oczywiscie sa tez tacy ktorzy nigdy by nie zamienili. kazdy ma wolny
            wybor smile
          • cyberagent008 Re: mamy wize i co dalej? 14.04.05, 21:28
            Zyje mi sie bardzo dobrze.

            Obydwa miasta leza nad jeziorem i maja podobny klimat.

            Toronto jest bezpieczniejsze.
            Nie ma tu ani South Side ani Cabrini Green.

            Co do pracy, to pewnie zalezy od zawodu.
            Slysze rozne opinie.
            Ja mam bardzo dobra prace.
            W Chicago pracowalem jako software engineer w Motoroli.
            Tutam tez programuje i jestem team leader.
            Zarabiam podobnie jak w USA.

            Podatki tu troche wyzsze, to fakt.

            Ceny to roznie. Domy pewnie troche tansze.
            Jedzenie pewnie w podobnych cenach.
            W Markam, na przyklad, jest duzo dobrych restauracji w ktorych mozna zjesc
            taniej niz w Chicago.
            Sczegolnie jak ktos lubi chinske albo japonskie jedzenie.

            Co do rozrywek, to w Chicago chodzilem glownie do Jedynki
            i czasem do Accent Cafe.
            Tutaj chodze glownie na salse do klubow latynowskich.
            Chociaz polskie kluby tez sa.

            bomdag napisała:

            > dzieki za link odnosnie mieszkan. Wybieramy sie do Toronto koncem
            > sierpnia/poczatkiem wrzesnia.Mam pytanie: Jak zyje Ci sie w Kanadzie w
            > porownaniu z tym jak zylo ci sie w Stanach. Jest podobnie czy calkiem inaczej.
            > Szukam jakiejs w miare obiektywnej opinii, bo ludzie, ktorych znam i ktorzy
            > mieszkali i w Stanach, i w Kanadzie zdecydowanie przedkladaja "amerkanskie
            > zycie" nad "kanadyjskim" i powtarzaja jeden za drugim, ze w Kanadzie nie ma
            > pracy i malo sie zarabia.
        • syswia Re: mamy wize i co dalej? 14.04.05, 13:26
          Wylansujmysmile Baaaardzo lubie moje Markham. Mam dom przy Swan Lakesmile)) Wypuscili
          juz labedzie na jeziorosmile

          Co do cen mieszkan: wynajmowalismy kiedys mieszkanie - sypialnia+den przy stacji
          McCowan w nowych budynkach. Placilismy 1200 za miesiac, w cene wliczone bylo
          wszystko: wszystkie media, konsjerz, basen, badbington, maly squash, mala
          silownia, etc., na 21 pietrze.
          --
          Il faut philosopher pour vivre.
    • matylda26 Re: mamy wize i co dalej? 15.04.05, 09:27
      A ja Wam wszystkim zazdroszcze bo juz tam jestescie.
      Moj maz wyjezdza dopiero w lipcu a ja pewnie dojade do niego 3 lub 4 miesiace
      pozniej z maluchem.
      Powiem szczerze ze boje sie strasznie ehh.
      Pozdrawiam smile)
        • tomektomek5 Re: tyko vancouver 19.04.05, 02:19
          Czy lepsze to nie wiem. To juz zalezy jak Ci sie powiedzie. Ja Ci powiem ze jest
          lepiej a ty nie znajdziesz pracy i bedzie Ci zle. I tu i tam jezdza emigranci
          wiec musi byc podobnie.
          Jednak dlaczego uwazam ze lepiej wybrac Vancouver to ze jest to jedno z
          najlepszych na swiecie miejsc do mieszkania. Duzo lepszy klimat. Nie jest tak
          zimno jak u nas ani tak goraco.
          Poza tym, w mojej opinie, jest duzo ladniej i wieksza roznorodnosc krajobrazu a
          co za tym idzie spedzania wolnego czasu.
          Gdybym mogl drugi raz wybierac zdecydowanie wybralbym Vancouver.
          • za_morzem Re: tyko vancouver 19.04.05, 08:08
            fakt ze obecnie vancouver zrobilo sie dosc atrakcyjne ze wzgledu na obfitosc
            pracy.
            glownie dla przedstawicieli roznych "trades", jest to zwiazane z boomem
            budowlanym spowodowanym niskim oprocentowaniem kredytow mieszkaniowych. ludzie
            kupuja jak szaleni co sie da i jak sie da. juz wydaje sie ze ceny przekroczyly
            granice rozsadku a tu znowu ida do gory.
            niech jednak newcomers nie oczekuja klimaty "duzego miasta", vancouver to duza
            wies, rozlegly obszar zabudowany szeregowymi domkami ciagnacymi sie dzisiatkami
            mil.
            przyroda piekna samo miasto bardzo nudne w sumie.
    • tomektomek5 Nie rozumiem 19.04.05, 15:08
      Nie rozumiem dlaczego imigranci pchaja sie do Toronto kiedy moga wybrac
      zamieszkanie w jednym z najpiekniejszych miejsc swiata. Miasto Vancouver jest na
      3-cim miejscu na Swiecie. Toronto w porownaniu jest zupelnie nieciekawe.
      Polozone nad potwornie zanieczyszczonym jeziorem o bardzo ciezkim klimacie w
      lecie i zimie.
      Miasto jest zatloczone, w lecie smog taki ze ledwo mozna oddychac, korki zeby
      dojechac gdziekolwiek.
      • za_morzem vancouver 20.04.05, 06:11
        odpowiedz jest prosta, brak przemyslu (czyli pracy), niskie zarobki, wysokie
        ceny real estate. no i trzeba porzadnie ruszyc tylek.
        osobiscie nie uwazxam zeby vancouver bylo rewelacyjne ale jesli chodzi o kanade
        to jedyne miejsce gdzie moglbm mieszkac.
        na mysl o albercie i ontario wlosy mi na plecach staja.
          • za_morzem Re: vancouver 21.04.05, 02:44
            nie malkontent tylko realista.
            to co napisalem o van to prawda oczywista (o ile tak mozna to powiedziec) i
            nawet nie ma sensu, moim zdaniem o tym dyskutowac.
            ktorys z nas dwoch sie myli ale nie powiem ktory.
            powiem tylko ze to nie ja.
            hle hle hle.
            wink
            • toro100 Re: vancouver-no nie-oczywiscie ze CALGARY 23.04.05, 01:17
              Hej, za morzem - dobrze, ze sluzy Ci klimat i atmosfera miasta, w ktorym
              mieszkasz.
              Na dzien dzisiejszy, to jestem przekonany, ze najlepszym miastem dla "nowych"
              jest Calgary. Mieszkajac w Toronto nie poznalem zadnej osoby, ktora sie
              przeniosla z Calgary do Toronto. Spotkalem natomiast wielu, ktorzy przeniesli
              sie z Toronto do Calgary i .... sa BARDZO zadowoleni ze swojej decyzji.
              Ale Calgary to nie jest miasto dla wszystkich, wiec Twoje poglady da sie
              usprawiedliwic.
              Biorac pod uwage fakt, ze Calgary jest najmlodszym (pod wzgledem sredniej wieku
              mieszkancow) miastem Kanady moge stwierdzic, ze jest to najlepsze miejsce do
              rozpoczecia nowego zycia.

              Pozdrawiam.
              • tomektomek5 CALGARY 23.04.05, 03:01
                To ze nikogo nie spotkales to jeszcze o niczym nie swiadczy. Trudno zreszta w 20
                razy wiekszym Toronto spotkac takie osoby.
                Ale zgadzam sie z Toba ze jest to ciekawe miasto i tez znam osoby ktore sie tam
                przeniosly choc to juz dosc dawno.
                Jednak jesli chodzi o klimat to Vancouver jest nie do pobicia smile
                A zwlaszcza zima. Bylem wiele lat temu w Calgary i podobalo mi sie tam.

                Szczerze mowiac to wszystkie miejsca sa piekne a najlepiej jest tam gdzie my
                jestesmy zadowoleni smile
                • toro100 Re: CALGARY 23.04.05, 08:45
                  tomektomek5 napisał:

                  > To ze nikogo nie spotkales to jeszcze o niczym nie swiadczy.
                  Na przykład, świadczy to o tym, że ludzie migrują w kierunku Calgary. To jest
                  tylko moje doświadczenie i nikt nie powinien tego odbierać jako dane
                  statystyczne.


                  Trudno zreszta w 2
                  > 0
                  > razy wiekszym Toronto spotkac takie osoby.
                  Co do tak dużej różnicy trudno mi się zgodzić.
                  Toronto w swych miejskich granicach jest zaludnione przez niecałe 700,000
                  mieszkańców. Dopiero Metro, czyli Toronto z innymi miastami ma niewiele ponad
                  2,5 mln. mieszkańców.
                  Dla porównania Calgary to miasto z prawie 1 milionem mieszkańców.
                  Na szczęście Calgary nie ma "Metra", co nadaje temu miastu niesamowity
                  charakter.

                  > Jednak jesli chodzi o klimat to Vancouver jest nie do pobicia smile
                  > A zwlaszcza zima.

                  Rzeczywiście, ciepło jest w Van. zimą. Często odwiedzam to miasto, ale niestety
                  nie mam szczęścia do słonecznej pogody. Prawie zawsze zimową porą pada i pada.
                  Ale nie to dla mnie jest najgorsze. Gdy odwiedzam centrum, przechodząc w
                  okolicach przestanków autobusowych bierze mnie na wymioty, gdy widze chodniki
                  pokryte resztkami po gumach do żucia, które kleją się do butów.
                  Poza tym to miasto jest OK.


                  • tomektomek5 Re: CALGARY 23.04.05, 15:33
                    Toronto i okolice to cos kolo 6 milionow. 5 aglomeracja w Am. Pln.
                    Ale niech bedzie ze tylko 6 razy.

                    > Rzeczywiście, ciepło jest w Van. zimą. Często odwiedzam to miasto, ale niestety
                    >
                    > nie mam szczęścia do słonecznej pogody. Prawie zawsze zimową porą pada i pada.
                    > Ale nie to dla mnie jest najgorsze. Gdy odwiedzam centrum, przechodząc w
                    > okolicach przestanków autobusowych bierze mnie na wymioty, gdy widze chodniki
                    > pokryte resztkami po gumach do żucia, które kleją się do butów.
                    > Poza tym to miasto jest OK.

                    Widzisz to co chcesz widziec i jak chcesz widziec. Nie ma brzydkich miejsc tylko
                    sa takie ktore my chcemy zeby byly brzydkie. ALe prawda jest ze niektorzy ludzie
                    jezdza zeby sie przekonac ze jest brzydko a ja naleze do tych dla ktorych
                    wszystko jest ciekawe i warte poznania. Dlatego takich rzeczy jak guma do zucia
                    jeszcze nigdzie nie zauwazylem.
                    • toro100 Re: CALGARY 26.04.05, 19:28
                      Mysle, ze idea tej dyskusji powinna zmierzac w kierunku porady: jakie miasto
                      wybrac na nowe miejsce do zycia w Kanadzie. Nic konstruktywnego z Twoich
                      ostatnich uwag nie wynika.
                      Nigdy bym nie pomyslal, ze ktos moglby pojechac gdzies tylko po to aby zobaczyc
                      jak jest "brzydko".
                      Cieszy natomiast Twoj pozytywizm.
                      Odnosnie gum do zucia, to cos musi w tym byc, skoro wladze Singapuru wpowadzily
                      zakaz ich sprzedazy.
                      Mam nadzieje, ze taka "tragedia" nie bedzie miala miejsca w Vancouver!

                      Pozdrawiam.
                  • molsoncanadian gwoli scislosci 26.04.05, 21:53
                    > Toronto w swych miejskich granicach jest zaludnione przez niecałe 700,000
                    > mieszkańców. Dopiero Metro, czyli Toronto z innymi miastami ma niewiele ponad
                    > 2,5 mln. mieszkańców.

                    Gwoli scislosci, to Toronto w swoich "miejskich" granicach zamieszkuje okolo
                    2,5MM ludzi, oficjalne dane census 2001 - 2,480,000.
                    w regionach, ktore zalicza sie do GTA (Halton, Peel, York, Durham), mieszkan
                    nastepne 2,6MM, wg tegoz samego census, czyli cala populacja GTA to okolo 5MM
                    ludzi.

                    jeszcze kilka (chyba nawet juz kilkanascie) lat temu to co napisales bylo
                    czesciowa prawda, poniewaz Toronto, faktycznie bylo "niewielkim" miastem
                    otoczonym przez inne "niewielkie" miasta, otoczone przez regiony wyminione
                    powyzej, ale dzis Scarborough, North York czy Etobicoke, leza w granicach
                    administracyjnych miasta Toronto!

                    nastepna rzecz, to niech kazdy popelnia swoje bledy, jesli ktos lubi Vancouver,
                    niech jedzie do Vancouver, jesli ktos woli Toronto, Corner Brook, Calgary...
                    niech jedzie tam gdzie mu sie najbardziej podoba.

                    Ja mieszkam na prowincji, jestem bardzoooo zadowolony z mojego miasteczka, i
                    naprawde szczerze bym nie chcial zeby sie zmienialo ani w Vancouver, ani w
                    Calgary ani w Toronto.

                    oczywiscie zaraz dostane po glowie ze lubie swoj dom, ale czy jest cos zlego w
                    zimie? czy jest naprawde tak ciezko poszuflowac kilka razy do roku, czy pozniej
                    zabrac dzieci na sanki? I o ile szuflowani sniegu moge sobioe jeszcze odposcic,
                    to dzieci na sankach raczej juz nie! to samo dotyczy lata, tropikalne upaly i
                    zar z nieba! wszystko jest wskazane, wszystkiego trzeba miec po trochu
                    --
                    I AM CANADIAN!
    • bomdag Przekraczanie granicy 28.04.05, 06:09
      Mam jeszcze pytanie odnosnie przekraczania granicy kanadyjsko-amerykanskiej:
      mianowicie jakim dokumentem musi wylegitymowac sie obywatel lub rezydent Kanady
      podczas przekraczania granicy(chodzi mi o granice ladowa). Pytam, bo po
      wjechaniu do Kanady, bedziemy musieli wrocic do Chicago po nasze rzeczy. Czy
      sadzicie, ze wyrobimy sie w ciagu miesiaca? Chodzi nam przede wszystkim o
      zdanie wlascicielowi mieszkania.
      Pozdrawiam serdecznie i dziekuje za wszystkie informacje

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka