Dodaj do ulubionych

kobiety kanadyjskie

10.04.05, 05:09
U nas juz wiosna, plus 16 stopni, w Winnipegu bylo juz 22 stopnie C.

Zwykle "wiosna" laczy sie nam z plcia przeciwna. I tak sie zastanawiam , jak
ta "plec piekna" wyglada w Kanadzie.

Czy istnieje przecietna "kobieta kanadyjska" ?

Osobiscie uwazam, ze nie. Bo rozmaitosc etniczna jest ogromna. Zwlaszcza tam,
gdzie nowych imigrantek jest wiele. Vancouver,Toronto - ze wymienie tylko
miasta. W niektorych prowincjach odsetek swiezych "imigrantek" jest wyzszy.
Co oczywiscie powoduje, ze wszelkie proby kalkulowania "przecietnej" beda
skazane na niepowodzenie.

Ale zostawmy na chwile te trudnosc na uboczu. Czy jeszcze wyrozniaja
sie "kanadyjki" ?

Niestety musze stwierdzic z przykroscia, ze otyloscia. Nie mowie o tych
bardzo mlodych. Ale circa 15 % doroslych kobiet w Kanadzie jest po prostu
otyla. Otylosc jest czestsza w rodzinach gorzej postawionych ekonomicznie.
Im ubozsza rodzina - tym szanse na otylosc wieksze.

www.canada.com/health/story.html?id=3820aec9-028f-4975-9fa6-f378ae9a2a81

Poza tym kobiety kanadyjske sa urocze... Zadbane ( w wiekszosci), dobrze
ubrane ( w wiekszosci), sporo uprawia rozmaite sporty ...

Niestety mlode kanadyjki pala papierosy dosc czesto. I to czesciej niz mlodzi
kanadyjczycy.

Pozdrawiam wiosennie


dradam1
Edytor zaawansowany
  • syswia 10.04.05, 05:32
    dobrze ubrane???
    to chyba komplement nieco na wyrost....
    --
    Il faut philosopher pour vivre.
  • dradam1 10.04.05, 05:37
    syswia napisała:

    > dobrze ubrane???
    > to chyba komplement nieco na wyrost....


    Mnie sie podobaja dziewczyny w szortach, pod kapeluszem i na koniu.
    Jak wiadomo o gustach nie ma jak dyskutowac.

    Pozdrowka


    dradam1

    PS. Inny link, chyba ciekawy, na ten temat :

    www.canada.com/health/story.html?id=6c5b299c-4491-4b82-bb4b-0f8e4fc7b06f
    Przypuszczam, ze jak w USA przejdzie to i u nas z powrotem silikonowe beda
    dostepne. Te z wypelnieniem "wodnym" (ponoc zupelnie bezpieczne) kosztuja circa
    $6k ( na przyklad w Toronto), ale wprawne oko jest w stanie rozpoznac, ze to
    implant.
  • onkwe 11.04.05, 03:51
    > Mnie sie podobaja dziewczyny w szortach, pod kapeluszem i na koniu.
    > Jak wiadomo o gustach nie ma jak dyskutowac.

    No wlasnie, co innego podawac w miare obiektywna informacje, np. czy Kanadyjki
    potrafia ubrac sie modnie, gustownie i "na fali", nie pozostajac w tyle za
    europejskimi trendami, a co innego podzielic sie osobistymi preferencjami
    odziezowymi ( w tym przypadku kowbojskimi wink)

    O ile przecietna ( jesli w ogole istnieje taka ) Kanadyjka, dba o cere,
    makijaz, pazury, tudziez fryz, o tyle reszta opakowania (wlacznie z
    rozklapanym, poobtlukiwanym obuwiem) czesto pozostawia wiele do zyczenia.
  • kapitankloss1 17.04.06, 14:53
    To to mnie naprawde doprawia do szalu.....KTO ZADECYDOWAL ZE EUROPA JEST
    SZCZYTEM STYLU!?!?!?!?!?!?!?!?

    Moda jest taka jaka w danym kraju jest odpowiednia. Europejczyk czy Europejka
    ktora mysli ze chodzi w czyms modnym w Kanadzie, BO JEST TO COS Z EUROPY, jest
    wlasnie kompletnie niemodna.

    Europejczycy sa naprawde arogancja swiata, a jest to chyba tylko objawem tego
    ze znaczenie Europy powoli spada...
  • syswia 11.04.05, 07:04
    chyba nie wszystko na raz?smile))) mam na mysli w szortach i na koniusmile)))))
    --
    Il faut philosopher pour vivre.
  • sylwek07 10.04.05, 10:13
    dobrze sa ubrane w Quebecu.......
  • za_morzem 11.04.05, 15:16
    otyle, bezczelne, zadufane w sobie, najczesciej zupelnie bez powodu,
    materialistyczne, egocentryczne, bez fantazji, zle ubrane, nie umiejace gotowac
    i dumne z tego, niekobiece... osobiscie bardzo wspolczuje kanadyjczykom...
    szczesliwy ktory pozna np. europejke placze ze szczescia po nocach i zapala
    swieczki dziekczynne.
  • pikorpikor 11.04.05, 17:58
    Dobre smile)

    Wiesz co nie byłem w Kanadzie ale po pobycie w Stanach jakoś tak mi się wydaje,
    że kobietę to lepiej w Polsce poznać i z nią gdzieś wyjechać, jeżeli już (nie
    obrażając pożądnych kobiet w ameryce płn. urodzonych).
  • za_morzem 12.04.05, 02:28
    swiete slowa.
  • axxolotl 12.04.05, 04:56
    > nie umiejace gotowac i dumne z tego,

    To ja! I mam to gdzies. Facet dla mnie gotuje smile
    Gorzej bedzie jak faceta zabraknie....buuuu....peanut butter & jam sandwiches
    then.
    --
    Nie przejmuj sie, gdy inni ciebie nie rozumieja. Martw sie wtedy, gdy ty nie
    potrafisz zrozumiec innych.
  • za_morzem 12.04.05, 06:22
    there we go...
  • axxolotl 12.04.05, 06:41
    O co chodzi?????
    Nie wystarczy, ze jestem inteligentna i sliczna?? Jeszcze gotowac mam umiec?
    Ale wymagania...
    wink

    --
    Nie przejmuj sie, gdy inni ciebie nie rozumieja. Martw sie wtedy, gdy ty nie
    potrafisz zrozumiec innych.
  • za_morzem 12.04.05, 06:48
    wazne ze dla niego wystarczy, wiekoszosc kanadyjczykow jest szczesliwa ze jest z
    kimkolwiek wink.
  • blotniarka.stawowa 30.03.06, 04:24
    za_morzem napisał:
    > otyle, bezczelne, zadufane w sobie, najczesciej zupelnie bez powodu,
    > materialistyczne, egocentryczne, bez fantazji, zle ubrane

    Takie tez sa. Jak wszedzie. Tylko jakos ich mniej niz gdzie indziej.

    Do Pana Za_morzem oraz wszystkich psioczacych na kanadyjskie kobiety w innych
    watkach:

    Moze to wlasnie ta pulchna, zle ubrana, nie umiejaca dobrac "wlasciwych
    dodatkow", z niemodna fryzura kobieta:
    - trenuje ZA DARMO druzyne baseballowa twojego dziecka?
    - po pracy i szybkim obiedzie leci do (jeszcze do niedawna zadymionych) sal
    pracowac spolecznie na BINGO, by zebrac fundusze na lokalne hospicjum?
    - dzwiga torby z hot-dogami, skrzynki z sokami i przenosne BBQ, by na podworku
    szkolnym urzadzic powitanie dla dzieci w nowym roku szkolnym?
    - gdy przeprowadziles sie do nowej dzielnicy, przyniosla nastepnego ranka tace
    muffinow 'welcome to the neighbourhood?
    - chodzi od drzwi do drzwi sprzedajac Coupon Books na potrzeby paraolimpijczykow?
    - jak myslisz, na kogo mozesz liczyc gdy Ci sie chalupa spali? Na elegancka
    "Europejke", ktora miedzy fryzjerem a 'dobieraniem dodatkow' zorganizuje dorazna
    pomoc Twojej rodzinie, oglosi w lokalnej gazecie czy TV zrzutke na Twoje konto,
    pomoze wypelnic roztrzesionemu formularze ubezpieczeniowe - czy na te
    niemodna, pogardzana Kanadyjke w rozklapanych butach?
  • skir.dhu 30.03.06, 04:44
    Dodaj jeszcze, Blotniarko, ze to czesto ta wlasnie otyla i zle uczesana pani w
    niemodnych butach jest pierwsza nauczycielka ESL dla wielu, wielu nowo-
    przyjezdnych. Jest rowniez pierwsza pania w banku, ktora cierpliwie wytlumaczy
    na czym polega roznica pomiedzy chequing i saving accunts, pierwsza pania
    kierowca w school busie, ktory bezpiecznie dowiezie dzieci do szkoly i pierwsza
    pania za lada w najblizszym Tim Hortons czekajaca zawsze z usmiechem i
    zyczeniami milego dnia.
    I jak zwykle dodam, ze ta postponowana Kanadyjka to (prawie) kazdego z obecnych
    tu panow zona, corka, dziewczyna, moze wnuczka, sasiadka, kolezanka z pracy,
    szefowa, tesciowa. To my smile
    Jak tam rower? Pogoda wymarzona smile
    Skir Dhu
  • blotniarka.stawowa 30.03.06, 05:00
    Wielkie dzieki za wsparcie, Skir Dhu. Juz myslalam, ze jestem tu jedyna
    forumowiczka, ktora nie nosi szpilek skonstruowanych dla stopy kobiecej o 3
    palcach, z najdluzszym srodkowym mierzacym 8 cm smile

    > Jak tam rower? Pogoda wymarzona smile
    Pogoda swietna, rower jeszcze rdzewieje. A czy my sie znamy z jakiejs rowerowej
    pogawedki?
  • andrew-1 30.03.06, 05:29
    Nie dajcie sie , dla mnie jestescie plec piekna i zaden nawiedzony ze sloma w
    butach tego nie zmieni .



  • marimax 30.03.06, 01:40
    Jesli juz poznasz jaks Polke to nie zabieraj jej przypadkiem do Kanady albo USA
    One bardzo szybko ucza sie i wiedza ze mezczyzna w Ameryce Pln. jest tylko
    troche lepiej traktowany od psa.
    A wiecie ze tutaj w sprzeczce z kobieta ostatnie slowo zawsze nalezy do
    mezczyzny; YES honey
  • za_morzem 30.03.06, 02:50
    bez przesady, sa rozni ludzie, nie kazda kobieta to golddigger.
    choc trzeba przyznac ze czesc polek pod wplywem kanadyjskich kolezanek i w
    kontakcie z niezbyt silnymi i niezbyt asertywnymi kanadyjskimi facetami dostaja
    lekkiego "zawrotu glowy" w kanadzie wink.
  • sylwek07 30.03.06, 09:40
    blotniarka.stawowa popieram Cie bo jakby oceniac ludzi za sam wyglad to bysmy
    daleko nie zajechali.
  • zdrugiejstrony 30.03.06, 18:45
    Czy aby napewno jestescie w swoich osadach o kobietach mezczyznami z
    prawdziwego zdarzenia?

    To przypatrzmy sie przecietnemu Polakowi w Kanadzie, ktory jest obserwowany
    przez Kanadyjskie kobiety.
    1..jak otworzy Polak usta - to albo ma zeby dziurawe , czarne lub co najmniej
    smierdzi nie mytymi od wielu dni zebami!
    Czy moje spostrzezenie jest nie prawdziwe?- zobacz siebie w lustrze....

    2.. dlaczego kolo Polaka swiezo przyjezdnego nie mozna spokojnie stanacnp. w
    kolejce do kasy?
    bo cuchnie potem, jest nie podmyty..majtki nosi te same od wielu dni...
    nie mowiac ..ze mysli o swojej osobie, ze jest Don Juan!

    3... ubrany..jak by sie urwal z PGR=-u...badzz czlowieku na luzie...
    usmiechnij sie zyczliwie do drugiej osoby i nie obserwuj kobiety jako seksualny
    obiekt!
    Czy mam racje? zapytaj sie jeden drugi swojej wlasnej zony..jak jest im
    przykro kiedy widza swojego meza nerwowe zachowanie smile)))

    4...zmien swoj jezyk..nie uzywaj na codzien wulgaryzmow np. k--rwa!,
    ktore uzywales jako wykrzyknik zachwytu w codziennej rozmowie.

    itd.itd.itd..

    a co do kobiet kanadyjskich?
    ..tak, sa zyczliwe, usmiechiete, zadbane, czyste i swieze...
    i znaja swoja wartosc...
    nie maja zachamowan, zaklaman.. chca i sa traktowane z repsektem...

    Ponownie..to wszystko zalezy od ciebie jak bedziesz kobiete traktowal!

    PS..natomiast rodaczkom i jej rodakom dam rade:
    1. usmiechnijcie sie do mijanych ludzi,
    2. badzcie zyczliwi..
    3. i przestancie wydawac opinie oraz komentarze na temat mijanych ludzi...
    osobiscie nie przyznaje sie ze znam swietnie jezyk polski..
    bo mi wstyd czasami, ze mozemy porozumiec sie w tym samym jezyku!
  • marimax 01.04.06, 18:48
    Nie wiem czy kiedykolwiek po randce z kanadyjka byles zaproszony do jej domu.
    Ja mialem takie szczescie kilka razy i takiego nieporzadku i brudow nigdzie nie
    widzialem.
    Rzeczywiscie kolo siebie potrafia zadbac az do przesady ale na sprzatniecie
    mieszkania nie starcza juz czasu czy ochoty
  • za_morzem 02.04.06, 09:44
    "jak otworzy Polak usta - to albo ma zeby dziurawe , czarne lub co najmniej
    smierdzi nie mytymi od wielu dni zebami!
    Czy moje spostrzezenie jest nie prawdziwe?- zobacz siebie w lustrze...."

    a jak ty sobie radzisz ze swoimi czarnymi zebami i smrodkiem spod pach
    "zdrugiejstrony"?
    dyskretnie owe "atrybuty" ukrywasz czy sie nimi afiszujesz?
  • papalek 01.04.06, 21:11
    Przepraszam, a co ten post mial udowodnic? A to nie widziales niechlujnej Polki?
    Moze potrzebujesz kobiety schludnej co po tobie posprzata, bo sam jestes brudas?
    Przepraszam, ale ten post to szczyt glupoty. Kobiety sa, piekne, madre, glupie i
    brzydkie i tak jest na calym swiecie (faceci tez sie kwalifikuja do wyzej
    wymienionych kategorii). Osobiscie poznalem bardzo wiele fajnych Kanadyjek,
    glupich Polek i vice versa. Znowu mamy tu do czynienia z jakimis wykreconymi
    kompleksami. Jezeli komus sie wydaje, ze Kanadyjki sa glupie, to moze dlatego,
    ze tylko takie sie udaje poderwac z ograniczonym Angielskim.
  • za_morzem 02.04.06, 18:07
    "Moze potrzebujesz kobiety schludnej co po tobie posprzata, bo sam jestes brudas"

    moze sa ludzie ktorzy preferuja innych ludzi lubiacych czystosc?

    "Przepraszam, ale ten post to szczyt glupoty. Kobiety sa, piekne, madre, glupie
    i brzydkie i tak jest na calym swiecie"

    kazda nacja ma swoje przywary, to sie tyczy tak polakow jak i kanadyjczykow.
    wiekszosc kanadyjek jest duzo bardziej egoistyczna i selfcentered niz np.
    polki, to kwestia wychowania w ktorym glowna role wykonuja media i rowniesnicy,
    (w polsce matki i rodzina) wiekszosc z kanadyjek wyprowadzi sie z domu w wieku
    18 lat i ich rodzice od tego czasu je zupelnie olewaja. no chyba ze rodzice
    pochodza ze starego kraju gdzie bardziej ceni sie wartosci rodzinne. takie
    dziewczyny sa zmuszone do codziennej ciezkiej walki o zycie, pozbawione
    romantyzmu, wyzszych emocji i paranoicznie skoncentrowane na finansowym
    sukcesie, najlepiej nabytym dzieki swoim naturalnym walorom.
    maja wyjatkowo roszczeniowa postawe do zycia tzn ze "im sie nalezy" najczesciej
    nie dajac nic w zamian. nawet te nieatrakcyjne i nie za madre uwazaja siebie za
    "gwiazdy" i maja dosc smieszny (dla kogos kto wie ze sa miejsca gdzie jest
    inaczej) stuck up attitude w stosunku do facetow.
    pod ktorym zreszta czesto kryje sie strach przed mezczyznami, confusion i
    zagubienie.
    inna sprawa ze kobiety w kanadzie bardzo czesto przezywaja ciezkie chwile
    podczas dorastania, sa wtedy ofiarami peer pressure i koniecznosci bycia cool.
    pod wplywem tv i rowniesnikow zaczynaja wczesne wspolzycie narzucajac sie
    niespecjalnie rozwinietym emocjonalnie chlopcom ktorzy z kolei by byc cool
    traktuja je bardzo przedmiotowo i niezbyt ladnie. czesto przybiera to takie
    wymiary ze dziewczeta nosza w sobie uraz do mezczyzn przez cale zycie.
    co do umiejetnosci gotowania, sprzatania, ogolnego oczytania, informacji o
    swiecie poza kanada, fashion sense, umiejetnosci zdrowego jedzenia... raczej
    non existing.
    oczywiscie sa wyjatki, poznalem pare bardzo fajnych dziewczyn choc najczesciej
    byly albo z montrealu, z malego miasteczka lub z rodziny gdzie europejska
    tradycja byla bardzo silna.
  • papalek 02.04.06, 19:00
    Zauwazylem, ze stosujesz uogolnienia jakbys byl socjologiem prowadzacym badania
    nad roznymi grupami etnicznymi. Twoje wypowiedzi na temat tradycji przypominaja
    mi wypowiedzi profesora Macieja Giertycha z roznych publikacji LPR. Tam tez duzo
    o tradycji i wyzszosci polskiej tradycji nad europejska zgnilizna. Szczerze
    mowiac widzialem pazernosc kobiet z Europy Wschodniej przerastajaca pazernosc
    miejscowych. Kiedy pogadasz z wieloma mlodymi Polkami tutaj, to one sie znaja na
    tym co to Gucci, Chanel itd. Kikoro Kanadyjczykow pare razy zapytalo sie mnie
    dlaczego my Polacy jestesmy tacy materialistyczni? Wiele modych Polek tez duzo
    gada o tym jak to albo byly albo prawie byly modlekami, wiec kto tu tak na
    prawde jest gwiazda. W naszej polskiej kulturze przywiazuje sie ogromna wade do
    wygladu, az, w mojej opinii, do przesady. Na prawde uwazam za_morzem, ze twoje
    kontakty z Kanadyjczykami sa bardzo ograniczone. Ja tylko dlatego odpowiadam na
    twoje posty, ze nie chce aby forumowicze z Polski ludzie wyrobili sobie o tym
    kraju jednostronne zdanie. Ciebie nie mam zamiaru przekonywac. Sam spedzile
    bardzo mile i romantyczne chwile z paroma Kanadyjkami i na prawde nie zgadzam
    sie z twoimi uogolnieniami. Pozmalem tez wielie polskich ksiezniczek. Znam tez
    pare bardzo milych Polek. Teraz to stare juz czasy, bo jestem zonaty i
    dzieciaty, wiec mam juz ze tak powiem zawezone zainteresowania.
  • za_morzem 02.04.06, 19:31
    giertych czy lepper to zupelnie nie moja bajka. kultura i tradycja to dobra
    rzecz dopoki nie dowodzi sie wyzszosci jednej nad druga.
    moim zdaniem nawet aborygenska jest lepsza od sztucznej telewizyjnej bo ta
    pierwsza byla regulatorem zachowan spolecznych przez tysiace lat a ta druga
    zostala stworzona by oglupiac masy i zmuszac do konsumpcji.

    nie pisze o czyjejkolwiek wyzszosci tylko o roznicach w wychowaniu i podejsciu
    do zycia.
    bo ze takowe istnieja to chyba oczywiste.
    co do lokalnych dziewczat zdanie mam bardzo wyrobione, jedna na iles tam jest w
    stanie samodzielnie myslec, ignorujac lata indoktrynacji przez media,
    materializm i konsumpcje. jedna na 20? 30? 40? w polsce pewnie jedna na 5, 10.
  • bibliotekarz76 16.04.06, 16:56

    Czytam sobie różne fora od dosyć długiego czasu, ale jeszcze nigdy nie widziałem
    nikogo kto by miał w sobie tak wściekły kompleks wyższości... Obrazek jest
    prosty - ocean tępych, ograniczonych, zindoktrynowanych i nie potrafiących
    samodzielnie myśleć Kanadyjczyków i patrzący na nich dobrotliwie za_morzem,
    nieustający w swej misji uświadamiania im ich kulturowej i intelektualnej
    niedołężności (niedołężność ową prawem kontrastu najlepiej dostrzega za_morzem,
    ponieważ jest z nas wszystkich najbardziej kulturalny i obyty).

    A już ta krucjata opluwania Kanadyjek naprawdę zasługuje na jakieś
    upamiętnienie... Bardzo pomaga też to że nie podajemy żadnej definicji– po
    prostu gruba Polka która przyjechała do Kanady pięć lat temu jest niekobiecą
    Kanadyjką, a szczupła Włoszka której dziadkowie 50 lat temu osadzili się za
    oceanem – Europejką ze zdrowej, zmysłowej, europejskiej rodziny... W ten sposób
    rachunek się zawsze zgadza.

    Rozwodzenie się z lubością na temat braku urody i innych „niedostatków” kobiet
    było u mnie w domu (bądź co bądź europejskim) uważane za oznakę nieopisanego
    grubiaństwa i prymitywizmu. Ale nie bądźmy tacy drobiazgowi... Przecież
    surowość, z którą piętnujemy brak kultury i obycia u Kanadyjek, z nawiązką
    rekompensuje braki (nawet drastyczne) w naszym własnym, europejskim wychowaniu...


    Bibliotekarz



  • za_morzem 17.04.06, 00:47
    z racji sytuacji osobistej kobiety kanadyjskie ani mnie grzeja ani ziebia.

    z drugiej strony ciekawi mnie jakie pojecie na temat kobiet w kanadzie moze miec
    ktos kto przyjechal tutaj z rodzina.
    moim zdaniem ZADNE.


    "ocean tępych, ograniczonych, zindoktrynowanych i nie potrafiących
    > samodzielnie myśleć Kanadyjczyków i patrzący na nich dobrotliwie za_morzem,
    > nieustający w swej misji uświadamiania im ich kulturowej i intelektualnej
    > niedołężności (niedołężność ową prawem kontrastu najlepiej dostrzega za_morzem,
    > ponieważ jest z nas wszystkich najbardziej kulturalny i obyty)."

    nie przesadzaj, nigdy nic takiego nie twierdzilem.
    kanadyjczycy jak kazda nacja maja dobre i zle cechy a to ze ludzie wychowani w
    kanadzie beda inni od ludzi wychowanych w polsce czy w japonii to chyba
    oczywiste. INNI, nie lepsi czy gorsi.
    japonczyk bedzie mial w swoich genach etos samurajski, polak romantyzm i
    sentymentalizm wpojony podaczas walkowania lektur mickiewicza i slowackiego a
    kanadyjczyk milosc do hokeja.
    tak samo stosunki miedzyludzkie beda inne w japonii a inne w usa czy kanadzie.

    a fakt jest faktem (przynajmniej moim zdaniem) ze w kanadzie najwieksza role w
    ksztaltowaniu spoleczenstwa maja media nie kultura czy tradycja. i komus jest
    wygodnie jesli spoleczenstwo jest takie a nie inne.


    wracajac do lokalnych kobiet, moge tylko podsumowac sugestia do decydujacych sie
    na emigracje do kanady panow, przywozcie zony ze soba wink inaczej czeka was
    przykra niespodzianka.
  • fagay 16.04.06, 02:29
    Kobieta kanadyjska to oxymoron
  • za_morzem 16.04.06, 10:16
    nie przesadzajmy, nie da sie zaprzeczyc faktu istnienia kanadyjskich kobiet.
    oxymoronem bedzie raczej "subtelna kanadyjka" albo "romantyczna kanadyjka".
  • viiking 17.04.06, 20:16
    Albo inny oxymoron

    American culture
  • dradam2 16.04.06, 11:40
    Kobiety wywalczyly sobie prawa wyborcze w roku 1929 . Pod kierownictwem dwoch
    Pan z Alberty (glownie).

    archives.cbc.ca/IDC-1-69-337-1801-10/life_society/women_persons_case/
    Kobiety w Quebecu uzyskaly prawo glosu w kilkanascie lat pozniej, bo w 1940

    archives.cbc.ca/IDC-1-73-1450-9554/politics_economy/voting_rights/clip2
    ( oni tam w QC wszystko robie po swojemu i inaczej).

    Jak ktos chce sobie posluchac opowiesci o tym (po francusku) to radze udac sie
    archives.radio-canada.ca/IDD-0-17-1443/politique_economie/droit_vote_canada/
    A na temat zycia rodzinnego radze sobie poczytac tutaj :

    www.cbc.ca/news/background/marriage/index.html

    Pozdrawiam Swiatecznie


    dradam1
  • papalek 16.04.06, 18:13
    Jezeli nasza znajomosc z kobietami sprowadza soe do wielu nieudanych prob
    zapoznania to najlatwiej sobie wtedy wytlumaczyc, ze to one sa glupie fladry.
    Zauwazyle. ze kobiety w zachodniej Kanadzie mniej zwracaja uwagi na wyglad. Sa
    czyste ale niekoniecznie wyfiokowane. Teraz pytanie. Czy wydawanie wiekszosci
    zarobionych pieniedzy na ciuchy i kosmetyczke jest dowode obycia, kultury i
    finezji, czy glupoty i proznosci. Osobiscie lubie kobiety atrakcyjne (kto by nie
    lubil), ale zaby marnowac czas z piekna kobieta o znikomych walorach mozgowych,
    to strata czsu. Kiedys powiedzialem mojemu koledze, ktory mial pare nieudanych
    znajomosci z roznymi paniami, aby zawsze przeprowadzal test. Nalezy sie spytac,
    czy lubi pani czerwone wino i czy krepowala by sie pani wysikac w krzakach na
    wycieczce gorskiej? Jezeli obpowiedz jest pozytywna na oba pytania, to warto
    blizej sie zapoznac.smile)))))))
  • za_morzem 17.04.06, 00:13
    "Zauwazyle. ze kobiety w zachodniej Kanadzie mniej zwracaja uwagi na wyglad"

    ludzie z prerii i ludzie z bc to dwie rozne bajki, wiec co masz na mysli piszac
    o zachodniej kanadzie? mniemam ze chodzi ci o prerie.

    wsrod mieszkancow prerii znajdziesz duzo wiecej rednecks i white trashy types.
    bc jest bardziej kosmopolityczne i 'swiatowe'.
    w/w typy tez tu egzystuja choc w wydzielonych enklawach.

    w vancouver duzo kobiet ubiera sie znosnie choc tak samo.
    wyglada to troche tak jakby wszystkie kupowaly w jednym sklepie.
    niedawno spotkalem angielke z londynu, na pytanie czego najbardziej jej brak w
    kanadzie odpowiedziala ze dobrych sklepow z ciuchami.
    w porownaniu do prerii jest wieksze "variety" typow, dzieki mnogosci azjatyckiej
    populacji. ogolne wrazenia estetyczne nie sa zle, glownie dzieki paniom z indii
    i reszty azjii. niestety sa one dosc tradycyjne i raczej wola przestawac w
    obrebie swej wlasnej kultury zreszta podobnie jak chinki.
    na szczescie bardzo rzadko sie spotyka ten najgorszy polnocnoamerykanski typ,
    120 kilo wagi (lub wiecej) wcisniete w obcisle sweat pants. to bardziej
    preryjno- ontaryjski typ.


    osobiscie rowniez wole ladne, inteligetne i mile, choc chyba takie combo w
    vancouver jest trudno osiagalne.

    co do drugiego pytania, znajac poziom luzu kanadyjek i ich strach przed roznego
    rodzaju "weirdos", zadanie takowego nie byloby za madre.
  • papalek 17.04.06, 16:48
    Widze, ze Kanadyjek w ogole nie znasz i juz na ten temat byly dyskysje. Moje
    zdanie jest inne i oparte jest na znajomosci takowych, Jezeli twoje opine o nich
    sa oparte na wizytach w klubie polskim, to mi przykro. Twoja znajomosc BC
    sprowadza sie do Lower Mainland, a wypowiadasz sie jakbys znal caba BC. Pojedz
    sobie do Cariboo i zobzczysz kosmopolitycznosc. Twoje zdanie na te tematy jest
    takie jak twoje zdanie na temat pogody w Vancouver, ze jest najlepsza w kraju.
    Popatrz sobie na statystyke dni slonecznych w Van i na przyklad na preriach.Moze
    ktos nie lubi deszczu przez cala zime i woli slonce w mrozne dni.
    www.theweathernetwork.com/. Wydaje mi sie, ze twoim majwiekszym
    osiagnieciem w Kanadzie byl wyjazd do Vancouver, gratuluje oszalamiajacego
    sukcesu. Przypomina mi to dyskysje z jednym zapijaczonym Niemcem w Berlinie, on
    tez byl bnardzo dumny, ze mowie po niemiecku (bo to trudno) i mieszka w stolicy.
    Wypowiadsz sie na temat prerii jakbys mial kompleksy na ten tema i nawet ci
    dradam nie pomoze. Wydaje mi sie, ze panie kanadyjskie uciekaja na twoj widok i
    sie im nie dziwie, bo trudno jest zachwycac sie toja europejska finezja prosto z
    Nowej Huty, czy bialostoskiego. Dlaczego ty sluchasz jazzu a nie disco polo, to
    drugie jest przeciez bardziej patriotyczne. Przykro mi, ale twoje wypowiedzi na
    temat pan w kanadzie nie sa przejawem chamstwa i prymitywiznu i jakos to
    galanterii i kultury nie widze, chyba ze mowisz o kulturze wshodnioeuropejskiej
  • ertes 17.04.06, 17:40
    Papalek,

    Ten gosc to jest przegrany emigrant ktory swoja kleske tlumaczy otoczeniem a
    poniewaz czlowiek nie moze normalnie funkcjonowac odrzucajac wlasnie to
    otoczenie to idealizuje wszystko co nie ma wspolnego z jego zyciem tutaj.
    Niestety musi siedziec w tej "beznadziejnej" Kanadzie wsrod "beznadziejnych"
    ludzi gdyz i tak wie ze wlasnie tam gdzie mu sie wydaje jest kulturalnie,
    pieknie i wspaniale rowniez nie dalby sobie rady.
    Nalezy mu wspolczuc.
    --
    "Do not go where the path may lead. Go instead where there is no path, and leave
    a trail."

    Galeria
  • artur737 17.04.06, 17:55
    Kanadyjki niestety uchodza za jedne z brzydszych na swiecie.

    Znalesc w tlumie jedna ladna jest naprawde bardzo trudno. Jak odwiedzam Polske to dostaje oczoplasu na widok tak duzej ilosci ladnych dziewczyn.

    Do Kanady sie przyjezdza zeby lepiej zarabiac a nie na dziewczyny.
  • papalek 17.04.06, 20:00
    arturku masz racje najwieksze paskudy w Kanadzie to Linda Evangelista i Shania
    Twain, ale one musz miec polskie pochodzenie, bo inaczej sie nie da.
  • ertes 17.04.06, 20:45
    Ja bym jeszcze dorzucil ta odstreczajaco brzydka Kanadyjke Pamele Anderson.

    Ach, jakie one sa brzydkie...


    --
    "Do not go where the path may lead. Go instead where there is no path, and leave
    a trail."

    Galeria
  • za_morzem 17.04.06, 21:00
    pamela anderson?
    spalone tlenione wlosy i sztuczne cycki?
    toz to najgorszy typ jaki mozna spotkac na tym kontynencie.
    ponoc o gustach sie nie dyskutuje ale na Boga!!!
  • ertes 17.04.06, 21:18
    Tu nie chodzi czy ma sztuczne cycki i spalone wlosy tylko o to ze jest symbolem
    seksownej kobiety na calym swiecie.
    Ale nie dziwie ze ty tego nie rozumiesz...


    --
    "Do not go where the path may lead. Go instead where there is no path, and leave
    a trail."

    Galeria
  • za_morzem 17.04.06, 21:54
    jesli dla ciebie jest symbolem sexu to twoja sprawa.
    dla mnie to wulgarna "blond tart with personality of a ketchup".
    ja juz wole linde evangeliste...
  • ertes 17.04.06, 22:08
    > ja juz wole linde evangeliste...

    Jak to? To zmieniasz zdanie? Co jest?
    Czy moze ci w Sun napisali ze tak ma byc...
    Ech, facet, ty jestes beznadziejny sad

    --
    "Do not go where the path may lead. Go instead where there is no path, and leave
    a trail."

    Galeria
  • za_morzem 17.04.06, 22:22
    zmieniam zdanie?
    a co konkretnie masz na mysli?
  • za_morzem 17.04.06, 19:18
    daj spokoj,
    vancouver ma dosc sprzyjajacy klimat i piekna nature ale od razu zyciowy sukces?
    sukcesem byloby mieszkanie w st. tropez w villi blisko wybrzeza. wink.

    zdanie o kanadyjskich paniach mam ugruntowane podobnie jak gro moich "single
    male friends".
    a jesli zaczynam watpic w swoja wiedze zawsze moge ja potwierdzic u kolegi
    ktorego "pride and joy" to maly notes w ktorym dochodzi do 100 wpisu wink.

    jesli chodzi o kosmopolitycznosc (raczej trzeba by ja w nawiasie umiescic bo ma
    dosc "3-swiatowy" a nie "swiatowy" charakter) to wiadomo ze chodzi o vancouver,
    nie o interior o czym zreszta wspomnialem we wpisie a ty ominales.

    jesli ktos lubi klimat prerii to fajnie, ja chyba nie musze?

    "Dlaczego ty sluchasz jazzu a nie disco polo, to
    > drugie jest przeciez bardziej patriotyczne"

    a tak wogole kto ci powiedzial ze jestem patriota?

    patrioci walcza obecnie o 4 rzeczpospolita w ramie w ramie z kaczynskimi i
    lepperem wink.





  • papalek 17.04.06, 20:03
    T yez walczysz na dudowodnieniem swoich patriotycznych uczuc i kompleksow i to
    na bardzo Lepperowskim poziomie. Gratuluje tez wyrabionia osie opinii o
    kobietach w oparciu o miescowa, polonijna Don Juanerie vancouverska.
  • za_morzem 18.04.06, 11:34
    wole expertise miejscowego don juan'a niz twoja.
    z jakiegos powodu wydaje mi sie bardziej wiarygodna.

    "T yez walczysz na dudowodnieniem swoich patriotycznych uczuc i kompleksow"

    nie dudowadniam patriotycznych uczuc bo mam ich z kazdym rokiem coraz mniej, a
    dudowadniac kompleksy?
    wybacz ale to chyba nie w moim interesie.

    co do kanadyjskich kobiet to sa to rzeczy sa tak dla mnie oczywiste ze nawet nie
    chce mi sie na ten temat dyskutowac.
  • bibliotekarz76 18.04.06, 15:20

    No właśnie, mnie też to intryguje. Skoro udowadnianie twoich kompleksów nie jest
    w twoim interesie, to czemu tak ostentacyjnie się z nimi obnosisz? Jesteś
    masochistą?

    B.
  • za_morzem 20.04.06, 09:17
    nie jestem.
    o ile niechec do kobiet nieskomplikowanych i powierzchownych jest udawadnianiem
    kompleksow jest to call me Mr. Kompleks wink.
  • blotniarka.stawowa 24.04.06, 01:19
    za_morzem napisał:
    > jeszcze jeden biedny, zakompleksiony i w dodatku na welrze (ostani wpis, 42)

    Moze i nie na welfrze, ale zakompleksiony pewnie tak... inaczej nie musialby
    szukac dziewczyny w necie smile

  • za_morzem 24.04.06, 04:25
    chodzilo o jego reakcje na polskie dziewczyny, tak typowa dla przybyszy z
    polnocnej ameryki.
    nie dosc ze ladne i umieja sie ubrac to mile i usmiechniete!!!
    nie zapominajmy ze polki to najlepszy polski towar exportowy.
  • sylwek07 16.04.06, 18:56
    papalek ciekawe pytania smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka