Dodaj do ulubionych

Land of the living skies

05.08.05, 01:51
Land of the living skies

Czyli Saskatchewan. Prowincja nieco mniejsza od Alberty, mieszczaca sie na
wschod od Alberty, na zachod od Manitoby. Serce kanadyjskich prerii.
Powstala, jako jednostka administracyjna rownolegle z Alberta. Jest jednak od
Alberty nieco mniejsza, ma tez mniej mieszkancow.

Jest to ziemia piekna... Naprawde... Spedzilismy w Saskatchewanie blisko 10
lat. Z zyczliwoscia wspominamy milych i uczynnych mieszkancow tej ziemi.
Zostawilismy tam wielu przyjaciol. Z przyjemnoscia wracamy w odwiedziny...

Jest to prowincja rolnicza, w tym tez kierunku ida tutaj badania naukowe :

www.src.sk.ca/ Kierunek weterynaryjny na miejscowym uniwersytecie
nalezy do jednych z najwyzej stojacych w Ameryce Polnocnej.

Kilka informacji o tej prowincji mozna znalezc tutaj :

www.gov.sk.ca/
www.sasktourism.com/
Prowincja jest w stanie wyzywic ponad miliard mieszkancow Ziemi.Czyli z
grubsza 1/6 populacji czlowieczej.

Dzieci nasze ukonczyly tutaj szkoly srednie www.sasked.gov.sk.ca/ .

Mieszkalismy w Saskatoon, ktore choc jest najwiekszym miasdtem prowincji, nie
jest jednak jej stolica.

www.city.saskatoon.sk.ca/
Ja spedzilem pare lat na miejscowym uniwersytecie ( jednym z dwoch) szlifujac
miedzy innymi moja licencje : www.usask.ca/

O charakterze Saskatchewanu mowi bardzo dobrze tekst ktory otrzymalem od
poludniowo-afrykanskiego lekarza, od lat mieszkajacego w Saskatchewanie :

"Grade three kids were asked to do lists of things based upon the
letters from the name of the province; this is a random selection
from our newspaper:

S: is for storms, Saskatoon,swathing
A is for Angus cattle, air seeder, acrobats
S is for Shorthorn cattle, starlings, sparrows, sundogs
K is for killdeer, kittens, kernels of grain
A is for autumn, awesome, animals
T is for twisted trees, tornadoes, tractors
C is for Canadians, companionship, canoes, cows
H is for health, horses, helpful, hay
E is for evening, eggs, elevators
W is for wind, waterfalls, wheat, wetlands
A is for animals, alpacas, aurora borealis
N is for northern lights, neighbours, nature

I would like a glimpse of what the urban kids wrote!"

Saskatchewan nie jest bogata prowincja. Ale to tylko tak na razie. Ma ona
zloza zlota, srebra, soli potasowych, uranu. A takze tak zwanych "rzadkich
metali" :

sask.cbc.ca/regional/servlet/View?filename=rare-earth050726
ktore sa przyszloscia swiatowej elektroniki.

Mysle, ze o Saskatchewanie jeszcze wiele uslyszymy.

Pozdrawiam

dradam1
Edytor zaawansowany
  • sylwek07 05.08.05, 09:50
    fajne maja tablice rejestracyjne z tej prowincji ..
  • blotniarka.stawowa 05.08.05, 13:09
    Maja tez synchrotron...
    www.lightsource.ca/
  • dradam2 22.01.06, 07:20
    SK pomalu wychodzi z biedy. Takie sa fakty...


    www.cbc.ca/sask/features/SASKbudget2005/
    Nie wiem czy wszyscy wiedza, ale SK posiada wiecej zasobow ropy niz Alberta
    (ktora z kolei ma wiecej niz Arabia Saudyjska).

    Problem polega jedynie na tym, ze ropa w SK/AB nie wyplywa sama z ziemi i trzeba
    ja wydobyc. A to oplaca sie dopiero od pewnego poziomu cen.

    SK posiada ogromne zloza zelaza, sol potasowych, diamentow, ze wylicze tylko
    kilka zasobow. No i wspomniana rope.

    No i produkuje tyle zywnosci, ze cala Kanada i US by sie wyzywila zbozem z tej
    preriowej prowincji.

    Pisze o tym dlatego, ze wszyscy pchaja sie do ON, ktore ostatnio ma cala mase
    klopotow ze zrownowazeniem gospodarki. Jednym z podstawowych przemyslow jest
    produkcja samochodow. Ale produkcja samochodzow spada ( Ford ograniczyl o 40 %
    produkcje). Podobnie (choc mniej) spadla produkcja GM i Chryslera.
    www.cbc.ca/story/business/national/2005/11/21/gm-051121.html
    Jedynie TOYOTA sie rozwija. No i wejda niedlugo na rynek kanadyjski samochody z
    z Chin, za pol ceny...


    Pozdrawiam


    dradam1
  • za_morzem 22.01.06, 07:54
    prowincje na preriach sa tzw shit holes.
    fajnie ze maja kase na cos tam, nie dajmy sie oszukac jednak, zycie na preriach
    to ... hmm... moim zdaniem porazka...
  • dradam2 22.01.06, 13:28
    za_morzem napisał:

    > prowincje na preriach sa tzw shit holes.
    > fajnie ze maja kase na cos tam, nie dajmy sie oszukac jednak, zycie na preriach
    > to ... hmm... moim zdaniem porazka...

    Porazka jest praca w Toronto za 15 dolarow za godzine, gdy w Albercie moze ten
    sam pracownik zatabiac 10 lub wiecej dolarow dziennie.

    Porazka jest placenie za mieszkanie 1000 dolarow miesiecznie, kiedy w milionowym
    miescie na preriach placi sie 3/4 tej ceny.

    Porazka jest znalezc sie na bruku , po wywaleniu z fabryki samochodow lub
    tartaku - po prostu dlatego, ze nie ma zbytu na produkty i kompanie ulegaja
    "downsizing".

    Porazka byloby, gdyby mi sasiad zagladal w okna sypialni, albo nie mialbym gdzie
    zaparkowac drugiego (trzeviego) samochodu przed domem.

    Porazka jest , gdy dostepne sa w danej prowicnji tylko stanowiska "za minimal
    wages", a i to wszystkie sa obstawione przez przybyszow z ubzszych prowincji.

    Takie sa moje definicje porazek.

    Natomiast definicja sukcesu ( w moim zawodzie) jest wykonanie w milionowym
    miescie najwiecej w w calej Kanadzie operacji przeszczepow serca
    www.cbc.ca/story/science/national/2006/01/20/alta-hearts060120.html
    czy przeszczepow trzustki.

    Coraz wiecej zespolow , a nie tylko pojedycznych badaczy, Alberta po prostu
    kupuje do swoich uniwersytetow najlepszych lekarzy z calej Kanady i nie tylko :

    www.cbc.ca/manitoba/story/mb_dr-poaching-20051129.html
    www.cbc.ca/story/science/national/2005/11/29/physicians-provinces051129.html
    Te 6 milionow mieszkancow prerii, w tym wysokiej klasy fachowcow (takich jak
    pracujacych w National Research Council w Winnipegu, w National Microbiology Lab
    etc. ), zarabiajacych wiecej niz gdyby zarabiali w ON/QC to nie wiedza co robia
    ? Nie znalezliby pracy u poludniowego sasiada ?

    Pozdrawiam


    dradam1
  • dradam2 22.01.06, 13:34
    piszac :

    > Porazka jest praca w Toronto za 15 dolarow za godzine, gdy w Albercie moze ten
    > sam pracownik zatabiac 10 lub wiecej dolarow dziennie.

    Powinno byc : > Porazka jest praca w Toronto za 15 dolarow za godzine,
    > gdy w Albercie moze ten
    > sam pracownik zarabiac o 10 lub wiecej (dodatkowo) dolarow za godzine .
    >Zbierajac zamiast 15 dolarow po 25 dolarow za godzine lub wiecej.

    No i w Albercie czy na Yukonie chowajac do kieszeni dodatkowo 8 % jako
    nieplacone ( prowincjonalne podatki do sprzedazy).


    Przepraszam, nie bylem scisly....


    dradam1
  • za_morzem 22.01.06, 22:44
    wybor miejsca zamieszkania to osobisty wybor kazdego i zalezy od priorytetow w
    zyciu. dla wielu prerie beda napewno dobrym wyborem. jesli komus tak bardzo
    zalezy na dularach co moge zrozumiec.
    kasa jest wazna ale nie najwazniejsza moim zdaniem.
    jesli mam spedzac zycie przemykajac przez okragly rok z samochodu do domu i z
    samochodu do pracy w temp -30 to ja dziekuje za te extra pare dolarow na godzine.
  • dradam2 22.01.06, 22:58
    za_morzem napisał:

    > wybor miejsca zamieszkania to osobisty wybor kazdego i zalezy od priorytetow w
    > zyciu. dla wielu prerie beda napewno dobrym wyborem. jesli komus tak bardzo
    > zalezy na dularach co moge zrozumiec.
    > kasa jest wazna ale nie najwazniejsza moim zdaniem.
    > jesli mam spedzac zycie przemykajac przez okragly rok z samochodu do domu i z
    > samochodu do pracy w temp -30 to ja dziekuje za te extra pare dolarow na godzin
    > e.


    Wzbudzasz moja litosc.
    GDyby przez caly rok bylo minus 30 stopni to nie roslo by na preriach nic.
    A tymczasem rosnie tutaj (na preriach) wiecej zboza niz w Ontario (lacznie) .

    Nie slyszalem, aby zboze roslo w temperaturach ponizej zera.

    Przecietne temperatury dla Edmonton (miesieczne) masz tutaj :

    www.wunderground.com/NORMS/DisplayIntlNORMS.asp?CityCode=71123&Units=both
    Dla Toronto :

    www.wunderground.com/NORMS/DisplayIntlNORMS.asp?CityCode=71265&Units=both
    Pewno, ze jest w Edmonton i zimniej (w zimie) i cieplej ( w lecie), ale
    wytrzymuje sie te temperatury o wiele latwiej, bo klimat jest suchy.

    Na tym temat uwazam za wyczerpany.


    Pozdrawiam


    dradam1
  • za_morzem 23.01.06, 00:08
    to milo z twojej strony. rowniez pozdrawiam.
    jakby co to nie pisalem doslownie, swiadomie przesadzilem w celu uzyskania
    lepszego efektu psychologicznego wink...
  • dradam2 23.01.06, 05:15
    za_morzem napisał:

    > to milo z twojej strony. rowniez pozdrawiam.
    > jakby co to nie pisalem doslownie, swiadomie przesadzilem w celu uzyskania
    > lepszego efektu psychologicznego wink...

    No to przyjmij do wiadomosci, ze ten Twoj efekt psychologiczny ma wartosc ponad
    $20.OOO rocznie, bo tyle wlasnie robi te 10 dolarow za godzine w zarobkach
    miedzy ON a AB. Czasem zreszta wiecej...

    Pozdrawiam

    dradam2
  • za_morzem 31.01.06, 21:54
    jest to napewno argument ale ja odnosze wrazenie ze w pewnym momencie 10 czy 20
    tys wiecej od ktorych musisz zaplacic podatek nie zmienia tak twojego zycia jak
    to co cie otacza na codzien (klimat, krajobraz, atmosfera itp).
    choc tak jak juz pisalem to raczej kwestia priorytetow i zyciowych wyborow.
  • andrew-1 22.01.06, 08:10
    Gdzie byl pierwszy komercyjny szyb naftowy w Ameryce Polnocnej ?


    Odp. W Oil Springs, Ontario ( rok 1858 ).
  • za_morzem 22.01.06, 08:28
    a lukasiewicz wynalazl lampe naftowa.
  • pikorpikor 22.01.06, 10:57
    Ale na świecie:

    Dzień 31 lipca 1853 roku jest datą początku przemysłu naftowego, kiedy to przy
    współpracy aptekarzy Mikolasha, Zeha, Łukasiewicza i konstruktora Adama
    Bratkowskiego oświetlono lampami naftowymi szpital powszechny we Lwowie.
    Łukasiewicz także zajął się pokazaniem nafty światu. Wysyłał jej próbki do
    wielu miast Europy m.in. Wiednia, Paryża.

    comenius.i-lo.tarnow.pl/inventions/ignacy/pol/bio.html
    pozdr.
  • za_morzem 22.01.06, 11:30
    lukasiewicz nie mial dobrego menagera, wink.
    przydalby mu sie jakis epstein czy silverstein.
  • dradam2 18.04.06, 18:52
    Dla osob rozwazajacych gdzie sie osiedlic w Kanadzie pozwalam sobie podac linki
    z calkiem interesujacymi informacjami :

    www.cwf.ca/abcalcwf/doc.nsf/file/674616A669866C168725713E006F38CD/$file/weu03.21.06.htm
    www.cwf.ca/abcalcwf/doc.nsf/publications?ReadForm&id=D7C08AF9A1EB14E687257106006A0E0F
    www.cwf.ca/abcalcwf/doc.nsf/(Publications)/D7C08AF9A1EB14E687257106006A0E0F/$file/Roaring%20Ahead%20...%20For%20Now.pdf

    Saskatchewan jest prowincja o ogromnym potencjale ekonomicznym.

    Jezeli wiec ktos mysli w kategoriach strategicznych to radze sie nad tym
    miejscem zastanowic.

    Pozdrawiam

    dradam1
  • maciopa 19.04.06, 21:41
    Przeglądam ten wątek i ... chciałbym mieć takie zmartwienie jak wybór prowincji
    w której mieszkam. wink tymczasem jeśli znalazłbym pracodawcę to wyemigrowałbym
    tam gdzie byłaby jego siedziba (ponieważ emigracja sponsorowana przez pracodawcę
    na chwilę obecną to tylko parę miesięcy a skilled worker to min 36 czekania...)

    Czytam artykuły z zamieszczonych przez dradama linków i uważam, że faktycznie
    Saskatchewan ma potencjał i przy odpowiednim zbiegu warunków rynkowych (a do
    takich zmierza gospodarka światowa) prowincja ta rozwinie się niczym pąk róży i
    jak bym miał wybór to postawiłbym na tego "konia" w wyścigu zwanym zyciem.
  • maciopa 19.04.06, 21:43
    heh nie ma opcji edycji:
    chciałem tylko dodać że oczywiście Alberta na chwilę obecną przyciąga jak
    magnes opiłki wink tak że w pełni podzielam zdanie dradama.
  • viiking 19.04.06, 22:46
    Taka uwaga, ze jezeli zaczniecie od malego miasta na prerii to prawdopodobnie trudno bedzie sie wam kiedykolwiek z niego wyrwac. Sa tu po prostu nizsze place i tansze domy. W pewnym sensie jest to pulapka bo gdzie bys sie nie przeniosl to masz drozej i musisz na ogol sporo doplacic do tego by kupic podobny dom w innych prowincjach.


    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=38864
  • zdrugiejstrony 19.04.06, 23:21
    Bardzo cenna uwaga i dobre spostrzezenie na temat zycia w malych
    miejscowosciach!

  • dradam2 19.04.06, 23:26
    viiking napisała:

    > Taka uwaga, ze jezeli zaczniecie od malego miasta na prerii to prawdopodobnie t
    > rudno bedzie sie wam kiedykolwiek z niego wyrwac. Sa tu po prostu nizsze place
    > i tansze domy. W pewnym sensie jest to pulapka bo gdzie bys sie nie przeniosl t
    > o masz drozej i musisz na ogol sporo doplacic do tego by kupic podobny dom w i
    > nnych prowincjach.
    >

    Pozwole sobie nie zgodzic sie z tym stwierdzeniem.
    Mieszkalismy kolejno w miastach :

    -circa 400 tys.
    -50 tys.
    -160 mieszkancow
    -90 mieszkancow + ponad 5000 grzechotnikow
    -8 tysiecy
    -milion
    - no i teraz na osiedlu,ktore ma 300 mieszkancow.

    I wszedzie bylo nam dobrze. No wiec takie to obserwacje mamy.

    Pozdrawiam


    dradam1

  • artur737 19.04.06, 23:30
    Pozwole sobie nie zgodzic sie. Masz zapewne zawod, ktory ci umozliwia zarobki znacznie powyzej sredniej krajowej. ]

    Dla ludzi zarabiajacych srednia krajowa (a takich jest przeciez najwiecej te przeprowadzki w gore sa niemozliwe lub bardzo trudne)
  • artur737 20.04.06, 05:35
    A wiem, bo sam sie przymierzam do przeprawadzki do Vanquweru. I pomimo, ze mamy na pewnopowyzej sredniej krajowej to ciagle by nam bylo ciezko przeniesc sie i zachowac ten sam poziom zycia. Po prostu trzeba wylozyc dodatko 300 tys na dom bo o tyle sa drozsze takie same domy w ktorym mieszkam obecnie.
  • kolega.texas 19.04.06, 23:30
    Odnosnie dyskusji dwoch kolegow wyzej odnosnie porazek... Osobiscie za porazke
    uwazam miejsce osiedlenia tam gdzie jest sie najwyrazniej bardzo
    nieszczesliwym, obojetnie kto wymyslil lampe naftowa i gdzie jest wiecej ropy.

    A odnosnie Saskatchewan pamietam powiedzenie ze jestes prawdziwym
    Kanadyjczykiem jezeli jedziesz przez Saskatchewan i mowisz do pasazerow "Jak tu
    ladnie". Przyznaje ze tak wlasnie mowie za kazdym razem jak jade przez
    Saskatchewan.
  • maciopa 20.04.06, 22:00
    Tak na marginesie -> co Wy tak z tymi cenami domów? Nie można poprostu
    wynajmować? Ja wynajmuję mieszkania od zawsze i poprostu jak nam się znudzi
    mieszkanie w jakimś mieście/dzielnicy to się przeprowadzamy i już. Czy tej opcji
    nie można przełożyc na grunt kanadyjski?
  • artur737 20.04.06, 22:04
    Ja juz bym chyba nie mogl wynajmowac. Mam bariere psychiczna. Zreszta te domy do wynajecia sa prawie zawsze gorsze niz te do kupienia.
  • za_morzem 21.04.06, 01:31
    srednio zarabiajaca rodzina zyjac na niezlym poziomie, nie odlozy praktycznie nic.
    splacanie mortgage i obserwowanie ile wzrosla cena domu od chwili kupna to
    wlasnie taki kanadyjski sposob na oszczedzanie. sprytniejsi moga w ciagu
    kilkunastu lat
    wirtualnie zarobic kilkaset tysiecy dolarow. wirtualnie bo musza gdzies przeciez
    mieszkac.
  • roxboro 24.05.06, 02:06
    To napisales prawde,ze tylko wirtualnie mozna zaoszczedzic(wzrost ceny domow)
    na real state,z jednym wyjatkiem,mozesz co dwa lata przeprowadzac sie do
    lepszego domu,inwestujac zysk z poprzedniego domu w downpayment nowego,ale to
    wymaga zycia na walizkach,ale obniza twoj morgage.
    Albo maz i zona ciagna po dwa etaty dziennie(bardzo popularne w Toronto).
  • zmijka2002 31.05.06, 14:02
    a co sadzicie o Manitobie? czy tam tez sa ukryte bogactwa naturalne?
    wlasnie tam sie wybieramsmile
  • ertes 31.05.06, 15:43
    W Monitobie sa dwie rzeczy: masa pijanych Indian i klebowisko wezy.

    --
    "Do not go where the path may lead. Go instead where there is no path, and leave
    a trail."

    Galeria
  • zmijka2002 31.05.06, 19:49
    to rewelacja!!! tego wlasnie szukam!hahaha

    a tak powaznie, to czy ktos tam z forumowiczow mieszka? zdaje sie ze jest 6%
    mieszkancow polskiego pochodzenia wiec calkiem sporo. Bylam na roznych stronach
    i ta prowincja bardzo mi sie podoba, nie ma za duzo szumu kolo niej i jest duzo
    wolnego miejscasmile lasow, jezior itd. Szukam spokoju i ucieczki od wyscigu
    szczurow...pogon za kasa i awansami zostawie w UK a tam to juz czas na relakswink
    (czyt.powolutku, one day at a time)
    chyba sie rozmarzylam...smile
  • sunny25 31.05.06, 21:54
    jesli mozna wiedziec,to w jaki sposob emigrujesz do Manitoby?
  • ertes 31.05.06, 22:32
    Skazaniec. Innej mozliwosci nie widze.

    --
    "Do not go where the path may lead. Go instead where there is no path, and leave
    a trail."

    Galeria
  • sunny25 31.05.06, 23:28
    ertes napisał:

    > Skazaniec. Innej mozliwosci nie widze.
    >
    niezly joke Ci wyszedlsmile
  • za_morzem 01.06.06, 01:19
    odprezanie sie na preriach?
    mam nadzieje ze ten facet jest wart takiego wygnania wink .

    a nie lepiej ci jechac do grecji czy portugalii?
    tam przynajmniej cieplo i ludzie ciekawsi.
  • sunny25 01.06.06, 09:00
    bylem w wielu krajach euopejskich(w 10) turystycznie.Bardzo mi sie te kraje
    podobaly w kontekscie wycieczek,wakacji.
    Poza tym robi sie naprawde ciasno w UE,szczegolnie na wyspach.
    Kanade "kupilem" juz podczas pierwszego krotkiego pobytu.Przy drugim pobycie
    tylko sie utwierdzilem w tym przekonaniu.
    Mam znajomych w takim fajnym miescie Kitchener,to miasto byloby celem mojej
    emigracji przynajmniej na poczatek.
    Jest to miasto(300 tys. mieszkancow), ktore nieco odbiega od typowych
    standardow kanadyjskich.Ma klimacik,jest duzo fajnych kafejek,ze wzgledu na
    obecnosc wielu uczelni jest tam tez wiele knajp studenckich.
  • ertes 01.06.06, 18:23
    Znam Kitchener dosc dobrze i zapewniam cie ze nie rozni sie od przecietnego
    miasta w Kanadzie.

    Jestem rowniez ciekaw na jakiej podstawie twierdzisz ze odbiega od standardow
    kanadyjskich? I co to jest ten standard?


    --
    "Do not go where the path may lead. Go instead where there is no path, and leave
    a trail."

    Galeria
  • sunny25 01.06.06, 23:00
    moze masz racje.ja znam tylko kilka miast w okolicach GTA,i napewno Kitchener
    sie nieco rozni.Ma swoj specyficzny urok.
    "stanadardy"?mialem na mysle te o ktorych pisze(zreszta bardzo ciekawie) "za
    morzem" wielokrotnie na tym forum.
  • ertes 02.06.06, 00:10
    Ze co?
    Wybacz ale te jego teksty to wynik nieudanego zycia a nie prawdziwych obserwacji
    zycia w tym kraju.
    Tak mniej wiecej co 10 post zamorzonego ma sens i jest zgodny z prawda.

    --
    "Do not go where the path may lead. Go instead where there is no path, and leave
    a trail."

    Galeria
  • sunny25 02.06.06, 00:23
    za to lubie wlasnie lubie to forum.Rozne opinie tu czytam i moge sobie to
    wszytko porownac z tym co widzialem.
  • ertes 02.06.06, 04:40
    Tak czy inaczej Kitchener nie jest zlym miastem do zamieszkania. Ja mieszkalem
    troche ponad rok w Guelph gdzie moja zona pracowala dla OMAFRA wiec mam spore
    pojecie jak to wyglada smile.
    Po prawie 10 latach w Toronto byla to oaza ciszy i spokoju. Niestety ja
    pracowalem w Burlington a wiec dosc daleko.
    Kitchener-Waterloo jest jednak bardziej "busy" co by tu nie mowic.

    Tylko ten zabojczy klimat...

    --
    "Do not go where the path may lead. Go instead where there is no path, and leave
    a trail."

    Galeria
  • sunny25 02.06.06, 09:10
    to faktycznie masz pojeciesmile
    bylem tez Guelph,Cambirdge,i najbardziej podoba by mi sie Ktchener-
    Waterloo ze wskazaniem na Kitchener.
    Jesli tylko bedzie taka mozliwosc, to bede chcial na Conestoga College zrobic
    jakis program.
    Klimat....zima w tym roku byla bardzo fajna(mialem fuksa)smileBylem tez latem,to
    faktycznie cieplo,czasami za.Ale do wszytkiego mozna sie przyzwyczaic.
  • za_morzem 02.06.06, 01:48
    na zycie nie narzekam, zycze takiego wielu, dziekuje jednak za troske wink.

    podaj mi choc dwa posty gdzie nie mam racji (bo jeden to pewnie znajdziesz, kazdy sie moze mylic).

    to ze nie jestes w stanie zrozumiec o czym pisze nie swiadczy ze nie mam racji.
    po prostu nie jestes w stanie myslec na pewnych plaszczyznach.
    moje posty to w wiekszosci obserwacje socjologiczne, bawi mnie obserwowanie zycia.
    takich kolesi jak ty znam dziesiatki, wiekszosc czasu spedzane w domu z zona z polski i dziecmi i w
    pracy. powierzchowne kontakty ze wspolpracownikami i sasiadami. tak naprawde zero pojecia o tym co
    sie dzieje naokolo.
  • ertes 02.06.06, 03:28
    Najlepiej to miec o sobie dobre zdanie.
    Jestes chyba najbardziej negatywnym, nieszczesliwym czlowiekiem na wielu forach.
    Mnie jest po prostu ciebie zal i tyle.

    --
    "Do not go where the path may lead. Go instead where there is no path, and leave
    a trail."

    Galeria
  • za_morzem 03.06.06, 09:21
    "na wielu forach"?
    mylisz mnie z kims.
    to jest jedynym na ktorym sie udzielam. glownie z przekory, widzac takich
    emogracyjnych wyjadaczy jak ty...

    o reszcie nawet nie wspomne...

  • zmijka2002 01.06.06, 16:31
    zaden facet hehe swojego wlasnego pierwszego i ostatniego zabieram do Manitoby:-
    )
  • zmijka2002 01.06.06, 16:30
    Bylam na Emigrate Show w Londynie i najbardziej ujeli mnie przedstawiciele
    Manitoby. Chce starac sie o nominacje coby przyspieszyc moja aplikacje w W-wie
    ktora bdzie tam lezala pewnie z 5 lat... Zdaje sie ze w Manitobie nie trzeba
    miec oferty pracy zeby wystapic o nominacje. Zobaczymy. Napewno obwieszcze
    wynik moich dzialan na tym forumsmile
    pozdr.
  • sunny25 01.06.06, 18:02
    czesc mi napisac troche wiecej na ten temat na moj email: sunny24@o2.pl, tez mi
    zalezy na przyspieszeniu emigracji.
    Dzieki
  • ertes 01.06.06, 19:16
    Ja cie niechce straszyc bo przeciez sa ludzie co moga takie cos lubic ale
    naprawde w Kanadzie jest tyle pieknych i swietnych miejsc do zamieszkania ze nie
    moge uwierzyc ktos chce mieszkac w Manitobie!
    Moze pojedz tam najpierw turystycznie i zobacz jak to wyglada...



    --
    "Do not go where the path may lead. Go instead where there is no path, and leave
    a trail."

    Galeria
  • zmijka2002 01.06.06, 20:37
    wlasnie tak zamierzam zrobicsmile juz we wrzesniu lub pazdzierniku...
  • dradam121 04.12.13, 20:58
    globalnews.ca/news/1008700/canola-wheat-production-reaches-record-levels-in-canada/
    Jak to bedzie sie tlumaczylo na zarobki zobaczymy jak sie podsumuje ceny zboz ,biezace...

    Swoja droga jak przygladam sie temu watkowi, to wychodzi mi,ze przewidywania odnosnie ekonomii Saskatchewanu sie doskonale sprawdzily. I od wielu lat gospodarka SK miewa sie wcale niezle.
    --
    dradam121
    "Ciemnosc widze,ciemnosc " - Seksmisja
  • sylwek07 01.06.06, 19:23
    zmijka2002 powodzenia zycze i napisz jak ida sprawy ,dziekuje smile
    Jedna osoba juz pojechala z tego Forum do Manitoby ..
  • zmijka2002 01.06.06, 20:38
    dzieki za wsparciewink napewno sie odezwe!
  • zmijka2002 05.06.06, 09:14
    Zeby nie bylo ze Manitoba jest taka ostatnia dziura to przytocze to co o niej
    wlasnie wyczytalamsmile

    1. Grand Beach was one voted (by Playboy magazine!) one of the top ten beaches
    in the world. Its 3 kms of fine white sand are probably the reason it's often
    considered one of the best beaches in Canada.

    2. Huge increases in the number of skilled immigrants settling in Manitoba in
    recent years has turned the Prairie province's economy into one of the most
    vibrant in Canada.
    Currently boasting the second-lowest unemployment rate in the country at 4.7% -
    the national average is 6.4% - the introduction of the PNP in 1998 transformed
    Manitoba's workforce.(...)
    The Manitoba Finance Survey forecasts the province economy to grow by 2.9%
    again this year, slightly below the national prediction of 3% for Canada, while
    further growth of 2.4% is also expected in the province for 2007.(...)
    In 2004 weekly salary rates in the province increased by 4%-the highest in the
    country-and although they didn't rise by quite so much last year, at 3.5%
    salary rates were still compared favourably to national growth - 3.1%.
    Manitoban workers earn on average the fifth-highest salaries of employees from
    all Canada's 13 provinces and territories.(...)
    Minimum wage rates have also increased in the province. In April the minimum
    rate went up to CDN 7.60 an hour, while in 2007 it will increase once again to
    CDN$8.Only British Columbia, Ontario, Northwest T. and Nunavut offer higher
    minimum wages.

    Small business is booming in Manitoba, according to new report by the Western
    Centre for Economic Research. The report found that 40% of Manitoba's workforce
    is employed by small businesses.

    Pozdr.smile
  • dradam2 20.12.07, 20:35
    www.cbc.ca/canada/saskatchewan/story/2007/12/19/stats-can.html
    www.cbc.ca/canada/saskatchewan/story/2007/12/17/realestate.html
    www.cbc.ca/canada/saskatchewan/story/2007/12/18/immigrants-saskatchewan.html
    W tej ostatniej kwestii. Czuje sie jak dinozaur, wjezdzajac do Kanady i
    osiedlajac sie w SK, kiedy SK bylo miejscem zapomnianym i prawie nikt sie w nim
    nie osiedlal. Ale sporo Polakow wtedy sie w tej prowincji znalazlo (chyba
    bylismy najwieksza grupa pod wzgledem kraju pochodzenia , uczeszczajaca na ESL
    do Community College).Bylo to z poczatkiem lat 80 tych.


    Pozdrawiam


    dradam 1/2
  • dradam121 10.09.08, 04:08
    Jak wiadomo AB i BC juz dosc scisle wspolpracuja.
    Obecnie dochodzi SK :


    www.cbc.ca/canada/edmonton/story/2008/09/09/ab-sask.html

    Mysle, ze mowiac wspolnym glosem prowincje te (moze MB dolaczy) beda mialy o
    wiele wiecej do powiedzenia w Kanadzie, niz poprzednio.

    W sumie inwestycji w tych prowincjach jest wiecej niz na calym wschodzie
    (Ontario i Quebec = w tym momencie mysle).
    Pozdrawiam


    --
    dradam

    "Ciemnosc widze,ciemnosc " - Seksmisja
  • sylwek07 17.10.08, 21:31
    jak szukal Premier Saskatchewan pracownikow w Toronto..
    strona z ofertami pracy:

    www.saskjobs.ca/
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
    "Nikt nie rodzi się bez wad, lecz ten lepszy,kogo nękają najmniej"
  • dradam121 11.11.08, 19:52
    www.cbc.ca/canada/saskatchewan/story/2008/11/11/cameco-loss.html
    No coz, koszta surowcow maleja. Odnosze wrazenie, ze tylko przejsciowo. Zreszta
    porownujac ceny to najbardziej stracili producenci benzyny z ropy naftowej.

    Ale to i tak kaszka manna z zamykanymi zakladami w ON.

    Alberta nie kupuje uranu z SK, mam nadzieje, ze sie to niedlugo zmieni.


    --
    dradam

    "Ciemnosc widze,ciemnosc " - Seksmisja
  • dradam121 18.12.08, 20:48
    ale farmerzy w SK maja zapasy i dadza sobie rade z zamowieniami, mozecie byc pewni :

    wyborcza.pl/1,75248,6081700,Pszenica_podrozeje.html
    Beda wiec pieniadze na preriach.
    --
    dradam

    "Ciemnosc widze,ciemnosc " - Seksmisja
  • za_morzem 20.12.08, 18:31
    Dotychczas zyli z przenicy i bylo tam raczej bardzo nedznie.
    Pieniedza beda tylko jak podskoczy cena barylki.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.