Dodaj do ulubionych

green box recycling to pomylka

07.09.06, 02:50
Czy w miastach gdzie mieszkacie tez wam wprowadzili ten nonsens?
Edytor zaawansowany
  • babiana 07.09.06, 13:59
    W Montrealu juz od lat wprowadzono. Systematycznie wszystko segregowalam,
    usuwalam nalepki ze sloikow, mylam butelki po oliwie, puszki itd.
    Po przeczytaniu tego artykulu, jestem prawde mowiac w rozterce.
    gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,49621,3562064.html
    --
    Jesli jeden czlowiek powie ci, ze masz osle uszy, nie przejmuj sie, jesli powie
    ci to dwoch ludzi, przygotuj sobie siodlo.
  • tomsenior 07.09.06, 15:46
    Green box jest to pojemnik na wszystkie odpadki organiczne (jedzenie,chwasty z
    ogrodka)itp.Po tygodniu zbierania odpadkow jedzenia w temperaturach 30stopni i
    wiecej wszystko zaczyna fermentowac i gnic , muchy , robale ,racoons wszystko
    ciagnie do nich.Jak przychodzi czas wystawiania smieci to smrod z green box
    jest taki ze az strach podchodzic do tego.Nie dosc ze smrod ,to jeszcze trzeba
    dokladac do tego biznesu kupujac worki ekologiczne ktore musza byc w srodku
    green box , bo inaczej nie zabiora tego syfu.Najgorsze jest to ze populacja
    racoons sie powiekszyla i towarzystwo pojawia sie regularnie kazdego wieczora
    na kolacje a wiadomo ze to nie jest zbyt dobra oznaka.
  • babiana 07.09.06, 16:20
    Aha, nie wiedzialam o tym. U nas, czyli w Montrealu jeszcze nie wprowadzili.
    --
    Jesli jeden czlowiek powie ci, ze masz osle uszy, nie przejmuj sie, jesli powie
    ci to dwoch ludzi, przygotuj sobie siodlo.
  • ertes 07.09.06, 16:22
    A zanim to wrowadzili to smiecie pachnialy?
    Swietny pomysl ktory doskonale sie sprawdza od wielu lat w Guelph.
    Ale redneckom zawsze cos bedzie przeszkadzac zwlaszcza gdy trzeba popatrzec
    troche dalej jak koniec nosa i dolazyc swoja cegielke do problemu z jakim boryka
    sie Ontario od lat a mianowicie skladowanie smieci.
    Okazuje sie jednak ze mimo walenia po kieszeni podatkami nie stac szanownej
    prowincji na zbudowanie przetworni w ktorej by sie oddzielalo organiczne
    smiecie, rowniez nie stac na oczyszczalnie wody z organicznych odpadkow.
    A rozwiazanie jest proste: oddac w prywatne rece.
    Takze plac podatki i sortuj smiecie i nie narzekaj.
    --
    "Do not go where the path may lead. Go instead where there is no path, and leave
    a trail."

    Galeria
  • tomsenior 07.09.06, 17:41
    Redneckiem to jestes ty,nie wypowiadaj sie na sprawy ktore ciebie nie dotycza a
    jezeli tak bardzo tesknisz za green box to wracaj do Guelph do ubojni bykow i
    tam bedziesz mial pole do popisu w sortowaniu flakow jak pewnie to wczesniej
    robiles.
  • gacusia1 07.09.06, 23:40
    "A zanim to wrowadzili to smiecie pachnialy?"
    Nie,Ertes-SMIECI smierdzialy zawsze!Ale gdy nie bylo green box,to np odpadki
    ryb zawijalam w woreczek,szczelnie wiazalam i do wora!Inne gnijace,ktore sie
    dalo-do toalety.Jesli obecnie mamy green... i chce go zgodnie z przeznaczeniem
    uzywac,to za kazdym razem,gdy wyrzucam SMIECI, musze "inhalowac" sie zapachem
    gnijacych odpadkow i podziwiac dorodne, biale glizdy.

    --
    Moj Misiaczek
  • ertes 08.09.06, 00:30
    Pomysl sobie za kazdym razem ze te straszne rzeczy ktore jestes zmuszona robic i
    widziec plus ten okropny smrod to twoja malutka cegielka wspomagajaca Planete.
  • tomsenior 08.09.06, 02:48
    Czy ty dokladasz sie do tych plusow? Siedzac na 4literach i komentujac kazda
    jedna wypowiedz obojetnie na jakim forum i negujac kazde slowo z cudzych ust ,
    uwazasz ze ty dokladasz sie bardziej do naszej planety niz inni? Wez sie za
    robote tak jak to robiles w Guelph i swiec przykladem dla innych a nie komentuj
    rzeczy ciebie juz nie dotyczacych.Mieszkasz teraz w "power house" naszej
    planety wiec dzialaj tam i nie zawracaj gitary ludziom twoimi racjami z lat
    80tych ,ktorzy mieszkaja w Kanadzie.Kanada dla ciebie sie skonczyla kiedy ja
    zdradziles emigrujac do usa,czas najwyzszy zebys to pojal.Pzdr.serdecznie.
  • ertes 08.09.06, 03:18
    Zdradziles Kanade?

    hahaha
    facet ty jestes typowy redneck a mieszkac powiniens gdzies na prerii lub w
    Texasie. Normalny czlowiek bardziej buraczanego tekstu nie wyprodukuje.
    haha rozsmieszyles mnie do lez


    --
    "Do not go where the path may lead. Go instead where there is no path, and leave
    a trail."

    Galeria
  • tomsenior 08.09.06, 17:07
    Znowu bez sensu cytujesz sonaty krymskie , nie na temat.No to jak bylo w tej
    ubojni bykow co?Opowiedz jak to sie sortowalo odchody zwierzece i flaki , byly
    green box czy wszystko szlo do jednego?
  • za_morzem 08.09.06, 01:38
    z ta prywatyzacja na kanadyjski sposob roznie bywa.
    w bc ubezpieczenie samochodowe jest panstwowe, ICBC a moze poszczycic sie duzo
    nizszymi "rates" niz prywatne ubezpieczenie w takiej albercie.
    nie wspominajac o potrzebie wykonania sondujacych telefonow do 20 roznych
    agencji ubezpieczeniowych i jazde od ubezpieczalni do rejestraci.
    w bc wszystko taniej i od reki w superstore czy innej dziurze zalatwisz;
    ubezpieczysz samochod i dostaniesz tablice.
  • ertes 08.09.06, 03:19
    Jasne, jakas forma kontroli musi byc bo inaczej stanie sie to co w Ontario.
    Panstwowe ubezpieczenia to przekret w druga strone.

    --
    "Do not go where the path may lead. Go instead where there is no path, and leave
    a trail."

    Galeria
  • skiela1 08.09.06, 03:25
    To nie nonsens.
    Jestem za.
    Co 2 tygodnie mam 4 pojemniki posegregowanych smieci.
  • gacusia1 08.09.06, 17:12
    Teraz juz nie ma upalow,jak w lipcu.Odpadki zywnosci nie psuja sie w takim
    tempie,jak w upaly.Zycze milego dokarmiania bialych glizdek.
    --
    Moj Misiaczek
  • skiela1 08.09.06, 17:40
    Biale glizdki tez chca zyctongue_out
  • ertes 08.09.06, 18:45
    Skiela, jak widac, jest jeszcze sporo ludzi ktorzy nie rozumieja ze sa to male
    kroczki do celu. Zawsze sie znajdzie ktos kto bedzie narzekal. Ludzie maja taka
    nature a kazda zmiana jest powodem i to jeszcze taka ktorej nie bardzo sie rozumie.
    Nie zmienia to faktu ze pomysl jest bardzo dobry i oby obejmowal coraz wiecej miast.
  • gacusia1 09.09.06, 16:25
  • wiedzma30 09.09.06, 19:45
    Glisty to "zwierzatka" zamieszkujace wnetrza innych zwierzatek i czlowieka...

    To biale, to po prostu robaki.

    Pozdrawiam!
  • ma.pi 08.09.06, 17:37
    U mnie jeszcze nie ma, ale w Barrie jest i moja ciotka sobie chwali ten
    wynalazek.

    Pozdr.

    --
    We don't inherit the earth from our ancestors; we borrow it from our children.
  • kapitankloss1 08.09.06, 23:16
    Jest to po prostu okropne...ja sie wlasnie przeprowadzilem z Whitby do Markham
    gdzie jest Green Box (w Whitby juz tez zaraz po mojej przeprowadzce). Pierwsze
    co zauwarzylismy to rzeczywiscie, O WIELE wiecej robakow sie kreci i fruwa. Do
    tego mozna jeszcze dodac ze gdzieniegdzie ludzie robia tez kompost i w tym tez
    jest problem.

    Co do smrodu, zgadzam sie. Zeby te "organiczne" odpadki wypelnily jeden worek
    (bialy) zajmuje to sporo czasu, kiedy to wszystko gnije. Normalnie to taki
    worek szybko sie wypelni i zawiaze, i wystawi....napszyklad do garazu, wiec nie
    smierdzi. Zeby cos takiego robic na codzien z tymi odpadami organicznymi to
    bedzie trzeba na jeden ogryzek z jablka marnowac cay worek plastikowy...

    Ja przestalem sie as nadto tym przejmowac bo i tak nikt tego nie sprawdza, a
    moje zdrowie jest wazniejsze niz jakiesz polityczno zielone pomysly.
  • elagrubabela 09.09.06, 19:53
    Oj, people smile Male worki, w malym pojemniku - do nich zbieracie co wolno
    zebrac, wiazecie i wrzucacie do zielonego pojemnika, ktory stoi w garazu. Obok
    macie inna torbe na to, czego nie wolno do zielonego ale tego w normalnym domu
    jest naprawde bardzo malo. Dokladnie tak samo jak robiliscie dawniej tylko
    troche segregujecie przed wrzucaniem do torby. To tylko kwestia organizacji i
    wszystko dziala super, i Planeta ma sie lepiej, i nie ma smrodu smile Ja jestem
    jak najbardziej za segregacja smieci. Kompostu nie robimy, bo sasiad ma
    nieusluchanego psa, ktory sie czasem wyrywa z Ich backyardu i juz nam pare razy
    rozne rzeczy poniszczyl w naszym ogrodzie. Gdy kiedys probowalismy miec
    kompost, rozniosl go po okolicy jak szalony. Poza tym to jest bardzo mily
    pies smile Elka
  • skiela1 10.09.06, 02:44
    To tylko kwestia organizacji i
    > wszystko dziala super, i Planeta ma sie lepiej, i nie ma smrodu smile

    Elu,jezeli ktos jest na 'nie'od samego poczatku to trudno bedzie.

    Pewnych nawykow nie wyplenisz...
    my mamy to w sobie...jak nam sie cos nakazuje to specjalnie robimy na odwrot..

    przeciez nikt nic nie bedzie nam kazal...
    wolny kraj..
    A CO!!!

    (glupota ludzka nie zna granic..niestety....)
  • tomsenior 10.09.06, 03:27
    Placimy jedne z najwyzszych podatkow na swiecie , property tax to sa podatki
    ktore powinny pokryc zatrudnienie ludzi do sortowania tego syfu na
    wysypisku,lub zeby miejscowe "MPO" przynajmniej zabieralo green box 2razy w
    tygodniu . Przez to ze nasze wladze lokalne nam to kaza robic oni zbieraja
    nadwyzki budzetowe , ktore w jakis dziwny sposob znikaja i ciagle nie maja
    pieniedzy a w przyszlym roku property tax pojdzie znowu do gory.
    Skiela1 ,jezeli kaza ci sortowac twoje odchody na rzadkie i geste to tez
    potulnie jak baranek bedziesz to robila i do tego jeszcze doplacala z wlasnej
    kieszeni?
    >glupota ludzka nie zna granic..niestety....
    no wlasnie , bo jak sama napisalas to jest wolny kraj , ale ty tego jakos chyba
    tej wolnosci nie pojmujesz i potulnie dajesz sie wciagac w kazdy durny pomysl
    twojego lokalnego rzadu.
  • skiela1 10.09.06, 03:42

    > tej wolnosci nie pojmujesz i potulnie dajesz sie wciagac w kazdy durny pomysl
    > twojego lokalnego rzadu.

    Ja bardzo dobrze rozumiem na czym polega wolnosc.
    Widze,ze wiekszosc Polakow zamieszkalych w Kanadzie ma z tym problem.....

    Popieram moj rzad.Wybralam go.
    Nie wszystko mi sie podoba ale jezeli chodzi o ochrone srodowiska...jak najbardziej.
  • tomsenior 10.09.06, 04:08
    Ja bardzo dobrze rozumiem na czym polega wolnosc.
    > Widze,ze wiekszosc Polakow zamieszkalych w Kanadzie ma z tym problem

    A ja widze ze mniejszosc Polakow w Kanadzie(cale szczescie) jest bardzo naiwna.
    O jakiej ochronie srodowiska mowisz?
    Odpadki organiczne rozkladaja sie pierwsze i nie ma znaczenia ze sa oddzielone
    od innych smieci czy nie.Oddzielanie plastiku,szkla , metalu itp. zgadzam sie z
    tym jak najbardziej , ale zasmradzac wlasnego podworka odpadkami nie mam
    zamiaru.
  • skiela1 10.09.06, 04:13
    Smrod jest nieszkodliwy.

    Przypuszczam,ze ta wiekszosc to nawet szkla od papieru nie oddziela.
    No przeciez placa podatki...prawda?
  • tomsenior 10.09.06, 04:22
    Oj widze ze zbaczasz z toru i zaczynasz ublizac Polonii.
    Nie ladnie!
    > Smrod jest nieszkodliwy
    No jak ktos ma to na codzien to pewnie i nie jest wink))
  • skiela1 10.09.06, 04:27
    tomsenior napisał:

    > Oj widze ze zbaczasz z toru i zaczynasz ublizac Polonii.
    > Nie ladnie!

    W ktorym miejscu ublizam?

    > > Smrod jest nieszkodliwy
    > No jak ktos ma to na codzien to pewnie i nie jest wink))

    ?????..prostackie to bylo.
    zawsze tak atakujesz gdy nie masz argumentow?
  • tomsenior 10.09.06, 05:53
    Ja juz swoje argumenty podalem.
    A teraz powiedzialem to co mysle.
  • from.gta 10.09.06, 04:25
    Jak juz tu jestem to sie wypowiem; mam, dzila, lubie, jestem za. Smrod nie jest
    problemem, bo moj box szczelnie sie zamyka, a wystajace boki wsadzonego do
    srodka garbage bag dziala nawet jak uszczelka. OK - jak cos sie wrzuca do srodka
    to raczej na wdechu, ale i tak te bierzace odpadki najpierw wsadzam do
    regularnego shopping nag. Jak wyworza smieci... jestem w pracy i tez mi nic nie
    smierdzi, a poza tym lubie porzadek i taki system niejako uporzadkowuje moje
    smieci i czuje sie jednak lepiej ze srodowisko moze to lubiec.

    Inaczej mowiac; glosuje za.
  • gacusia1 10.09.06, 04:45
    Skoro tacy,jak "from.gta" robia tak- " ale i tak te bierzace odpadki najpierw
    wsadzam do regularnego shopping nag."(chyba shopping bag?)-to przeciez zwykle
    foliowe torby,ktore nie ulegaja biodegradacji!A o to wlasnie chodzi w green
    box,prawda? Znaczy,ze ci z "MPO" siedza i wysypuja z tych woreczkow,czy jak???
    A moze te biale glizdeczki,jak juz skonsumuja wszystko z green box,to sie za
    shopping bag zabieraja?Hmmm....to ciekawe...
    --
    Moj Misiaczek
  • tomsenior 10.09.06, 04:46
    to raczej na wdechu, ale i tak te bierzace odpadki najpierw wsadzam do
    > regularnego shopping nag.
    Do green box sa ekologiczne worki papierowe ktore trzeba kupic.
    Jezeli wkladasz odpadki jedzenia do plastikowego shopping bag i pozniej ten
    plastikowy worek do green box , to green box program mija sie z celem.Czyz nie?
  • from.gta 10.09.06, 04:51
    A wiecie ze nie mam na to odpowiedzi? Ewidentnie macie racje. Hmmm.... i
    rozwialo sie moje dobre samopoczucie odpowiedzialnego obywatela sad Musze
    zweryfikowac teraz technike odpadkowa. Powaznie; dzieki za zworcenie mi uwagin
    na bezsensownosc mojego postepowania.
  • skiela1 10.09.06, 05:01
    o dziiiizassmile))
  • from.gta 10.09.06, 05:05
    ej... nawet nie wiesz jak jestem ostatnio pokojowo nastwiony do zycia, gotow do
    otwartej dyskusji, przyznania sie do bledow i analizowania wypaczen wink))))

    A ze maja duzo racji to fakt i te plastikowe torby bede zastepowal papierowymi.
    To bedzie ok? Tak czy inaczej jestem za smile
  • martuchaaa1 10.09.06, 20:18
    From.gta - nie musisz sie martwic, przepisuje z kalendarza (Hausehold
    Collection 2006/2007):

    "Line your indoor container or outdoor green bin with a plastic bag, but just
    one ot the other - not both.

    No special bag is required for either container. If you wish, you can reuse
    plastic grocery bags to line your indoor container. When it is full, simply
    remove the bag, twist or loosely tie it and throw it in your outdoor green bin."

    Pozdrawiam
    -marta-

  • from.gta 11.09.06, 01:54
    Dziekuje Marta! Zawsze uwazalem, ze dla tych co chca, forum jest najlepszym
    zrodlem informacji i... weryfikacji wlasnych, czesto zlych przekonan. Dzieki raz
    jeszcze dla Tom'a i Gacusi za zwrocenie uwagi.
  • gacusia1 10.09.06, 05:00
    Widze,ze sie zgadzamy .-))) To mile.Pozdrawiam!
    --
    Moj Misiaczek
  • tomsenior 10.09.06, 07:42
    Na wzajem Gacusiu 1 !!!
  • ertes 10.09.06, 17:46
    redneck rednecka zawsze wyczuje hehe

    --
    "Do not go where the path may lead. Go instead where there is no path, and leave
    a trail."
    Galeria
    Picasa
  • gacusia1 10.09.06, 18:20
  • ertes 10.09.06, 19:10
    Nie placz dziecino.
    Tym bardziej ze odpowiadanie na moje posty zaprzecza temu co piszesz.
    Jakim cudem "nikt" moze spowodowac taka reakcje jak twoja? hehe

    I przestac wreszcie typowo po polsku narzekac.

    --
    "Do not go where the path may lead. Go instead where there is no path, and leave
    a trail."
    Galeria
    Picasa
  • gacusia1 10.09.06, 19:21
    Dziecino,musisz byc potwornie zakompleksiony,ze przez obrazanie innych
    probujesz sie dowartosciowac .-)
    --
    Moj Misiaczek
  • ertes 10.09.06, 19:28
    "dziecino" stac cie tylko na powtarzanie jak widze.
    Piszesz kolejny osmieszajacy cie tekst gdyz to zdaje sie ty napisalas obrazliwy
    post.
    Musisz jeszcze duzo poduczyc sie angielskiego zeby zrozumiec znaczenie slowa
    "redneck".
    Tu na dobry poczatek masz definicje ktora watpie zebys znala sadzac po twoje
    chamskiej wypowiedzi pod moim adresem:

    Usage of the term redneck generally differs from hick and hillbilly, because
    rednecks reject or resist assimilation into the dominant culture, while hicks
    and hillbillies theoretically are isolated from the dominant culture. In this
    way, the term redneck is similar to the word cracker.


    --
    "Do not go where the path may lead. Go instead where there is no path, and leave
    a trail."
    Galeria
    Picasa
  • gacusia1 10.09.06, 19:29
  • ertes 10.09.06, 19:37
    Wiem ze cie zabolalo bo widze po reakcji.
    Moze czegos sie nauczysz przy okazji.

    --
    "Do not go where the path may lead. Go instead where there is no path, and leave
    a trail."
    Galeria
    Picasa
  • gacusia1 10.09.06, 19:47
  • ertes 10.09.06, 19:59
    Czy dlatego ze zachowujesz sie w taki chamowaty sposob w stosunku do mnie?
    Ja ci juz wylasnilem ze w slowie "redneck" nie ma nic obrazliwego a ty nadal
    brniesz w prostackie wybryki. Nieladnie.

    Zaluj sama siebie gdyz brak zrozumienia jezyka angielskiego wywolal u ciebie
    chamska rekcje i jeszcze nie potrafisz sama przed soba sie przyznac ze sie
    wyglupilas z tym chamskim atakiem. Znaczace jest ze znajomosc angielskiego idzie
    w parze z twoim narzekaniem.
    Na drugi raz zanim czegos nie zrozumiesz zastanow sie albo zapytaj zamiast
    obrzucac kogos wyzwiskami. No i nauka angielskiego tez by sie przydala.


    --
    "Do not go where the path may lead. Go instead where there is no path, and leave
    a trail."
    Galeria
    Picasa
  • blotniarka.stawowa 10.09.06, 04:24
    skiela1 napisała:
    > przeciez nikt nic nie bedzie nam kazal...
    > wolny kraj..
    > A CO!!!

    No wlasnie. Kilkanascie lat temu, gdy wprowadzono system 'blue box recyling',
    tez slyszalam narzekania polskich znajomycyh ("nikt mi nie moze kazac, O N I
    powinni to robic, nie mam czasu" itp.) Dzis wszyscy grzecznie sortuja - moze
    dlatego, ze wstyd byc jedynym na ulicy, ktory nie wystawia niebieskiego pudelka?

    W moim miescie nie funkcjonuja green boxes, wiec nie mam zdania, czy to pomylka
    czy nie. Natomiast kompostuje, bo miasto kiedys rozprowadzalo duze podworkowe
    kompostery i postanowilismy sprobowac. Przez 8 lat nie mialam zadnych much,
    robali i zapachow. Mialam za to chipmunka, ktory sie tam zywil smile Biale robale
    i smrod lubia sie natomiast pojawiac na dnie kosza na smieci, szczegolnie jesli
    kosz zawiera odpadki typu sery, mieso, kosci - czyli odpadki organiczne NIE
    nadajace sie do kompostowania.







  • skiela1 10.09.06, 04:34
    blotniarka.stawowa napisała:

    Dzis wszyscy grzecznie sortuja - moze
    > dlatego, ze wstyd byc jedynym na ulicy, ktory nie wystawia niebieskiego pudelka
    > ?

    Wiesz..tu gdzie mieszkam wstyd jest gdy nie zabiora ci 'regularnych'smieci a
    przylepia pomaranczowa naklejke.."smieci zawieraja przedmioty do recyclingu"
    tak...u nas wyrywkowo przecinaja worki i sprawdzaja..
    i bardzo dobrze!
  • blotniarka.stawowa 10.09.06, 04:41
    skiela1 napisała:
    > tak...u nas wyrywkowo przecinaja worki i sprawdzaja..

    Lojejku, toz to terror regularny! U nas wyrywkowo przecinaja worki skunksy, i
    wtedy samo sie sprawdza smile Nalepek nie przylepiaja, ale co sie trzeba nalazic by
    posprzatac cala ulice sad

  • tomsenior 10.09.06, 04:47
    HA,HA,HA dobre.
  • skiela1 10.09.06, 04:49
    hahahahaa
    co fakt to fakt..smile)

    u nas to szopy tak szalejasmile
  • za_morzem 10.09.06, 08:02
    to ciekawe, widze ze w toronto prawie european sophistication macie jesli chodzi
    o te smieci.
    w bc to raczej ogolna olewka.
    nie mowiac o albercie gdzie na recycling odpowiada sie "eh? say what?".
  • tomsenior 10.09.06, 08:50
    No ale w bc mozecie podobno zwracac kazda jedna butelke do skupu.
  • ertes 10.09.06, 17:45
    european sophistication? hehe
    haha no rzeczywiscie, znawca z ciebie niepomierny.
    ech..

    --
    "Do not go where the path may lead. Go instead where there is no path, and leave
    a trail."
    Galeria
    Picasa
  • tomsenior 10.09.06, 22:28
    Alez cie zakompleksilo po tej pracy w uboini bykow w Guelph,teraz jestes w usa
    i masz problem...bo cos z glowa nie tak a tu ani grosza na dobrego
    psychiatre,bo w usa trzeba za to ostro bulic.No ale to nic na tym forum mozesz
    sie wyzyc na kim chcesz i juz ci jest lepiej...to dobrze.
  • ertes 10.09.06, 23:22
    Ach coz za wyszukane obelgi... hehehe
    Biedaku... wyrazy wspolczucia.

    --
    "Do not go where the path may lead. Go instead where there is no path, and leave
    a trail."
    Galeria
    Picasa
  • tomsenior 10.09.06, 23:29
    A ty znowu w defensywie.
  • ertes 10.09.06, 23:35
    Wszelka interakcja z ludzmi twojego pokroju i poziomu jest pozbawiona
    najmniejszego sensu. Nie wnosisz nic ciekawego do zycia, twoje teksty sa na
    poziomie niedouczonego 15-latka. Po prostu strata czasu.

    --
    "Do not go where the path may lead. Go instead where there is no path, and leave
    a trail."
    Galeria
    Picasa
  • tomsenior 10.09.06, 23:40
    Masz zly wplyw na ludzi,nauczylem sie od ciebie.
  • za_morzem 10.09.06, 23:25
    "european sophistication" to termin popularny i uznawany w calej ameryce polnocnej
    jako przybysz z europy wschodniej mialem mozliwosc zetkniecia sie z nia
    powierzchownie podczas pobytu w krajach na zachod od nysy i odry.
    niewatpliwie istnieje, jest czesto wysmiewana w ameryce ale podswiadomie
    wiekszosc "amerykanow polnocnych" odczuwa kompleksy wobec wyrazow takich jak
    "wenecja", "paryz", "mercedes", "mozart" "gouda".
    mozna duzo na ten temat dyskutowac ale faktu sie nie zmieni.
    wyglada na to ze wschod kanady jest bardziej cywilizowany ze wzgledu na czas
    osadnictwa. prerie maja ciagle klimat dzikiego zachodu gdzie jezdzi sie pick up
    truckami tak jak jeszcze niedawno jezdzono "wagonami" ciagnietymi przez konie,
    vancouver nie moze sie zdecydowac czy jest miastem azjatyckim czy
    polnocnoamerykanskim.
  • ertes 10.09.06, 23:30
    A naprawde jest tak ze jak Ameryka jest zapatrzona w Europe tak i Europa w Ameryke.


    --
    "Do not go where the path may lead. Go instead where there is no path, and leave
    a trail."
    Galeria
    Picasa

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka