Dodaj do ulubionych

housing bubble?

27.10.06, 02:26
www.economist.com/printedition/displaystory.cfm?Story_ID=4079458
'Two-fifths of all American jobs created since 2001 have been in
housing-related sectors such as construction, real-estate lending and broking.'

nie wiem jakie sa tego typu statystyki dla bc ale kazdy kto zna vancouver
dluzej niz kilka lat wie ze ekonomia w tym miescie raczej zawsze cienko przedla.
obecnie jest mnostwo pracy ale glownie, jak pisze 'the economist' (odnosnie
usa) wykreowanej przez 'housing boom' i w biznesach pokrewnych.
ceny nieruchomosci sa obecnie astrakcyjne, szarego 'kanadola' nie stac na
wiele. interest rates ida do gory... czyzby nadchodzily czarne chmury?
Edytor zaawansowany
  • 07.11.06, 18:55
    Zgadzam sie z olbrzymia wiekszoscia argumentow.
    Co ciekawsze, to wiekszosc Amerykanow nie byla niczego swiadoma rok temu.
    Teraz tez nie za bardzo.

    za_morzem napisał:

    > patrick.net/housing/crash.html
  • 06.11.06, 17:57
    Ten artykul zostal napisany ponad rok temu.
    Czarne chmury na "real estate" w USA juz nadeszly.
  • 07.11.06, 00:39
    Artykul w kazdym razie ciekawy. Przeczytalam z zainteresowaniem i nawet
    wyslalam link kolezance na jej zyczenie.
  • 07.11.06, 19:34
    ogladalem 3 tygodnie temu program TV. Autorzy udawadniali, ze zanosi sie na
    liczne bankrupctwa w USA w 2007 roku. Rynek byl przegrzany, ludzie kupowali za
    kazda cene i bez zastanawiania sie. Teraz przyjdzie za to placic.

    Co wydaje mi sie istotniejsze, to bylo stwierdzenie " kazdy epizod recesji w USA
    zaczynal sie od zalamania rynku nieruchomosci".


    Pozdrawiam


    dradam 1/2
  • 08.11.06, 05:02
    Powiedz mi co cie obchodza takie sprawy jak dom i praca. Siedzisz przeciez od
    dawna na welfare w mieszkaniu oplacanym rowniez przez welfare.

    --
    Zalaczam przysiady,

    WHO ELSE WANTS SOUP? NEXT!!!!!!!!
  • 08.11.06, 14:41
    (d)zupek gdzie pileczka?!?
    przynies pileczke!?!
    dont sniff your butt, szukaj pileczki!!!
  • 09.11.06, 19:00
    sa rozne opinie , jak narazie nie jest tak zle , ten i przyszly rok powinien
    byc troszke w dol ale pekniecia "banki" bym sie raczej nie obawial,ceny domow
    beda nadal rosnac , a interest rate powinien utrzymac sie w dole , pozdrawiam
  • 15.11.06, 00:22
    www.cbc.ca/edmonton/features/realestate/
    www.cbc.ca/money/story/2006/08/31/hosusing-prices.html
    www.cbc.ca/money/story/2006/08/31/gdp.html
    Pozdrawiam


    dradam 1/2


    PS. Mowi sie, ze trzeba bedziz zahamowac wydobycie ropy w Albercie, bo za duzo
    przy tym traci sie, tak cennej na preriach, wody..

    www.cbc.ca/canada/saskatchewan/story/2006/11/13/oilsands-water.html
    No i powietrze tez juz nie to :

    www.cbc.ca/canada/calgary/story/2006/11/14/airstudy-alberta.html
  • 01.08.07, 00:26
    Ok, zeby nie rozmawiac o mitach i o duchach :

    Led by the construction and mining industries, B.C.’s economy is forecast to
    grow by 3.1 per cent in 2007 and 3.3 per cent in 2008. The domestic side of the
    economy will perform well due to strong job creation and the provincial
    government’s decision to cut personal income taxes.
    In 2007, Standard & Poor’s upgraded British Columbia’s credit rating to AAA, the
    agency’s highest rating. S&P cited strong budgetary performances, strong
    management culture and improved transparency for planning and reporting
    practices as reasons for the upgrade.
    Balanced budgets are required by law – budget surpluses were realized in 2005
    and 2006, and a surplus is expected in 2007.
    British Columbia’s taxpayer-supported debt to GDP ratio was 18.2% as at March
    31, 2004 and is expected to fall to 15.4% by 2008/09.
    The strong economy benefits all regions of British Columbia. According to a
    recent report published by the Chartered Accountants of British Columbia, the
    Vancouver Island/Coast region led the province in job creation with 19,500 new
    jobs in 2006 – a 5.6 per cent increase over 2005 and the largest annual increase
    in a decade.
    PricewaterhouseCoopers’ annual mining survey revealed the highest level of
    earnings in the sector last year. In 2006, earnings soared to $2.35 billion, up
    27.6 per cent from 2005, and the strongest showing in the 39-year history of the
    survey. These results are due to increased global demand and higher coal and
    metals prices; the survey also showed the annual number of people employed by
    the mining industry in B.C. increased to 7,345 in 2006, from 7,071 in 2005.
    The upward trend in BC's economy is translating into higher income. On a per
    person basis, personal disposable incomes in BC surged 6.2% in 2006. This
    follows back-to-back increases of roughly 4% in
    2004 and 2005. As a result, per capita after tax income in BC is now 15% higher
    than three years ago.
    British Columbia’s new Major Projects Inventory shows 804 major capital
    projects, worth an estimated $124.2 billion, were planned or underway between
    January and March 2007. Every region in the province experienced growth compared
    to the first quarter of 2006 when the inventory stood at 711 major capital
    projects worth an estimated $90.6 billion. This is the 15th straight quarter the
    inventory has grown.

    no i nie mozna zapominac o Olimpiadzie 2010 wink
  • 01.08.07, 02:49
    dradam dlaczego palasz taka niechecia do wszystkiego co nie jest Alberta?
    Albo w Ontario jest zle, albo w BC, albo w USA.
    Przeciez zyjemy w w jednym i tym samym kraju i powinnismy sie cieszyc ze gdzies
    jest dobrze a smucic gdy gdzies dzieje sie zle.
    Swietnie ze BC sie rozwija i ma calkiem niezle perpektywy na przyszlosc.
  • 01.08.07, 03:13
    checker2 napisała:

    > dradam dlaczego palasz taka niechecia do wszystkiego co nie jest Alberta?
    > Albo w Ontario jest zle, albo w BC, albo w USA.
    > Przeciez zyjemy w w jednym i tym samym kraju i powinnismy sie cieszyc ze gdzies
    > jest dobrze a smucic gdy gdzies dzieje sie zle.
    > Swietnie ze BC sie rozwija i ma calkiem niezle perpektywy na przyszlosc.


    Czy ja twierdze ze AB jest cacy cacy ?
    Kazda prowincja ma swoje plusy i minusy.
    Jednemu sie podoba YT (widziales moze : www.cariboucrossing.ca/ ?, albo
    Heyness Junction ? , www.onroute.com/destinations/yukon/dawson.html) , a
    drugiemu podoba sie domek "Ani z Zielonego Wzgorza".

    Jezeli "bronie" prerii, to dlatego, ze wiele osob mysli,ze na preriach nie ma
    nic. A to przeciez nieprawda .

    Jest tutaj po prostu pieknie i mozna bardzo dobrze zyc (rowniez i finansowo).
    TRzeba tylko umiec zyc w zgodzie z natura . I cieszyc sie z tego co sie ma.

    Pozdrawiam


    dradam 1/2


  • 01.08.07, 03:26
    Alez bron tylko dlaczego to polega na negatywnym pisaniu o reszcie Kanady?
    Alberta jest piekna i rowniez swietnie ze tak super sie rozwija.
    Ja sie z tego ciesze.
  • 01.08.07, 18:44
    dradam, pieknie nie jest.
    nie oszukujmy sie.
    lasy karlowate, tundrowe. albo wogole nie ma zielenii.
    zbiornikow wodnych w rozsadnej bliskosci do edmonton tez nie ma zadnych oprocz
    rzeki wokol ktorej nie ma zorganizowanych miejsc rekreacji.
    w weekend praktycznie na ma gdzie spedzac leasure time.
    tak naprawde pozostaje gadanie o tym iluzorycznym sukcesie ktory moze odejsc w
    kadej chwili. kasa, kasa, kasa. co poza tym?
    a w zime i w lato wszedzie jest brudno i kupa kurzu.
    drogi do niczego.

    znam alberte i bardzo czesto od zamieszkujacych tam ludzi slyszlaem ze jesli
    tylko by mogli by sie stamtad wyprowadzili.

    i w dodatku ten redneck, prymitywny attitude w stosunku do wlasnego
    spoleczenstwa:

    www.edmontonsun.com/News/Edmonton/2007/08/01/4384531-sun.html

  • 01.08.07, 23:11
    za_morzem napisał:

    > dradam, pieknie nie jest.
    > nie oszukujmy sie.
    > lasy karlowate, tundrowe. albo w ogole nie ma zielenii.


    Widze, ze lubisz sie oszukiwac.

    Od czasu jednak kiedy na internecie mozna sobie popatrzec z gory na Alberte to
    Twoje stwierdzenia sa z latwoscia weryfikowalne. Radze wiec sobie poszukac na
    Google programu "Google Earth" i mozna sobie samemu popatrzec jak sie sprawy
    maja. Radze poszukac Wabamun Lake i Alberta Beach, na przyklad.Z tych bliskich.
    Z tych dalszych Cooling Lake i Slave Lake.




    > zbiornikow wodnych w rozsadnej bliskosci do edmonton tez nie ma zadnych oprocz
    > rzeki wokol ktorej nie ma zorganizowanych miejsc rekreacji.
    > w weekend praktycznie na ma gdzie spedzac leasure time.


    Zasada taka jest na preriach, ze 1/3 powierzchni miasta to musza byc miejskie
    tereny zielone. Nie liczy sie oczywiscie tego trawnika ktory kazdy posiadacz
    domku ma przed i poza domkiem.

    A jak komus nie chce sie za daleko jezdzic aby nogi zamoczyc , to Edmonton ma
    kilkanascie basenow (krytych). My korzystamy z basenu w St. Albert.

    Ci co mieszkaja poza Edmonton, to maja przecietnie ponadto 1 hektar na glowe
    zieleni (w naszym przypadku to jest jeszcze ponadto 300 drzewek)

    > tak naprawde pozostaje gadanie o tym iluzorycznym sukcesie ktory moze odejsc w
    > kadej chwili. kasa, kasa, kasa. co poza tym?

    Jak ktos chce zweryfikowac Twoje slowa, to moze sobie zagladajac na :

    flickr.com/search/?q=edmonton Kazdy ma tutaj dostep do okolo 86 tysiecy
    zdjec z Edmonton.


    > a w zime i w lato wszedzie jest brudno i kupa kurzu.
    > drogi do niczego.

    Sa i takie miejsca. A sa tez zupelnie inne... Drogi ma AB o wiele lepsze od
    wielu miejsc w Kanadzie. Szerokie, utwardzone pobocza, sa tutaj regula, czego
    znowu nie ma tak czesto w ON.

    A tak w ogole to wydaje mi sie dziwne, ze Ty, nie mieszkajac tutaj, usilujesz mi
    wmowic cos, o czym ja sie przekonuje mniej wiecej codziennie od circa 13 lat (bo
    tyle mieszkam w AB).

    Podany przez Ciebie lacznik traktuje o czyms zupelnie innym niz o redneckostwie,
    zawartosc lacznikow ( w Edmonton Sun ) stale sie zmienia, dlatego tez nie
    posluguje sie nim , jako zrodlem do cytowania.

    Na tym dyskusje z Toba uwazam za zakonczona.

    Pozdrawiam


    dradam 1/2

  • 01.08.07, 02:50

    "...Led by the construction..."

    a nie chciales wierzyc...
  • 01.08.07, 03:54
    "...and mining industries..." a o tym nigdy nie wspominales...
  • 01.08.07, 18:32
    estevez napisał:

    > "...and mining industries..." a o tym nigdy nie wspominales...


    nie wspominalem bo ze moim zdaniem to construction napedza ekonomie bc a nie
    mining. cale szalenstwo boomu zaczelo sie pare lat temu od obnizek stop
    procentowych i sukcesu ekonomicznego chin i naplywu kapitalu inwestycyjnego
    stamtad. ktos kto tu mieszka dluzej widzi to bardzo wyraznie.

    mining w bc bylo i w latach 80 i 90 i wczesniej.
    zadnego spektakularnego sukcesu nie powodowalo.
    raczej takie "srednie przedzenie" od pierwszego do pierwszego.
  • 01.08.07, 19:47
    za_morzem napisał:
    > mining w bc bylo i w latach 80 i 90 i wczesniej.
    > zadnego spektakularnego sukcesu nie powodowalo.
    > raczej takie "srednie przedzenie" od pierwszego do pierwszego.

    Troche bez sensu napisales, bo parafrazujac mozna by napisac : budownictwo w bc
    bylo i w latach 80 i 90 i wczesniej i nie spodowalo zadnego sukcesu. Przeciez
    mowimy o ostatnich paru latach a nie inaczej. Tu masz wiecej szczegolow :
    PricewaterhouseCoopers’ annual mining survey revealed the highest level of
    earnings in the sector last year. In 2006, earnings soared to $2.35 billion, up
    27.6 per cent from 2005, and the strongest showing in the 39-year history of the
    survey. These results are due to increased global demand and higher coal and
    metals prices; the survey also showed the annual number of people employed by
    the mining industry in B.C. increased to 7,345 in 2006, from 7,071 in 2005.
  • 01.08.07, 21:50
    7 tysiecy zatrudnionych osob i dwa milardy zysku w mining?
    fajnie ze sie dobrze kreci ale ciezko to porownywac z setkami tysiecy ludzi
    zatrudnionych w construction i setkami miliardow z residential and non-
    residential construction.

    "Since 1990, the number of people living in BC has increased by nearly a third
    (29%), more than in any other province. The Canadian population grew a little
    more than half as much (17%) during that period.

    So what does population growth have to do with construction? The linkage is
    quite strong, particularly with respect to housing and building construction.
    That's because when people move into an area, they need a place to live. They
    might need hospital care if they get sick. Those who have kids will use
    daycares, schools or colleges. People shop in malls and at supermarkets, they
    exercise at gyms and recreation centres, they drive on highways and over
    bridges, and they work in office buildings and factories."

    "The board expects the construction sector will continue to be a “pillar of
    growth” over the next two to five years..."

    "According to Statistics Canada, economic growth in British Columbia was 3.6
    per cent in 2006 led by construction and wholesale-retail trade. Sectors that
    added the most jobs in 2006 were construction, wholesale and retail trade,
    education and health care. Disposable income also increased strongly at 7.5 per
    cent, which led to a rise in consumer spending on goods and services."

    "Construction activity, led by the non-residential construction sector, will
    continue to play a prominent role in B.C.’s expansion this year. "

    szczerze mowiac,
    bardzo dobrze ze przyjechales tutaj akurat kiedy zaczelo sie wyjatkowo dobrze w
    bc krecic jednak wydaje mi sie ze brakuje ci perspektywy spojrzenia na
    prowincje przez pryzmat ostatnich powiedzmy, 20 lat.
    dla kogos kto zna bc, wplyw construction na ekonomie regionu jest oczywisty.
    powiem wiecej. jest tak oczywisty ze ta dyskusja wydaje mi sie smieszna.
    bez construction bc bylaby obecnie "w lesie" (scinajac lumber na sprzedaz wink).
    braku mining moze nawet by obecnie niezauwazyla.
  • 01.08.07, 22:06
    czyli twierdzisz, ze do BC zaczelo duzo ludzi przyjezdzac bo nagle
    nieoczekiwanie zaczeto duzo domow budowac ?
    Przeciez gdyby to bylo tak banalnie proste, to kazda prowincja moglaby zaczac
    budowac duzo domow i od razu mieliby boom.
    Przeciez w kazdej gazecie ktora otworzysz jest napisane czarno na bialym,
    zaczelo sie robic dobrze bo byla duza ilosc kontraktow
    rzadowych/prowincjonalnych i taka byla kolejnosc, a nie odwrotnie.
    Poza tym uzywanie argumentu, ze ja tu mieszkam 20 lat i jestem najmadrzejszy to
    sorry
  • 01.08.07, 22:13
    estevez moze to przez ta Olimpiade co ma byc w BC?smile
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
  • 01.08.07, 22:14
    nigdzie tego nie napisalem.

    zwykle jest raczej odwrotnie.
    ludzie przyjezdzaja i buduje sie domy zeby mieli gdzie mieszkac.

    wszystko wiaze sie z expo, odkryciem vancover przez caly swiat a zwlaszcza
    przez pewnego biznesmena z hong kongu ktory zainwestowal tutaj mnostwo kasy,
    jest obecnie wlascicielem polowy miasta (nie doslownie ale pewnie blisko wink) a
    jego sladem poszly przez ostatnie 30 lat setki tysiecy bogatych azjatow.
    boom budowlany to glownie oni plus lokalna spolecznosc i inni newcomers
    kupujacy na potege ze wzgledu na wyjatkowo niskie oprocentowanie kredytow.
    zreszta w polsce teraz to tez przerabiaja. kredyty nie chinczykow.
  • 01.08.07, 22:27
    estevez napisał:

    > Poza tym uzywanie argumentu, ze ja tu mieszkam 20 lat i jestem najmadrzejszy
    > to sorry

    ________________________________________________________

    20 lat temu to on w psedskolu w Pcimiu lyzka w owsiance grzebal :
    tinyurl.com/3xbmu4
  • 01.08.07, 22:32
    jako argumentu uzylem fragmentow z cytowanego przez ciebie raportu.

    najmadrzejszy nie jestem z czym andrew sie napewno bardzo chetnie zgodzi,
    przyznasz jednak ze znajomosc bc przez ostatnie 20 lat tu troche pomaga. wink.

    mysle ze jak zapytasz kogokolwiek na ulicy odpowie ci to samo co ja.
    po prostu jest to tak dla mieszkancow van oczywiste.
  • 01.08.07, 23:20
    imigrant z polowy lat 90-tych napisał:

    > przyznasz jednak ze znajomosc bc przez ostatnie 20 lat tu troche pomaga

    _______________________________________________________________________________

    Twoja znajomosc BC i Kanady ogranicza sie do kolorowych magazynow z biblioteki
    w Burnaby wirtualny podrozniku .


  • 01.08.07, 23:25
    hehehe.


  • 01.08.07, 08:57
    Kiedys czytalem taka ksiazke ze wiekszosc Kanadyjczykow broni swojego miejsca
    tzn Prowincji .
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
  • 01.08.07, 16:43
    Chetnie przeczytam bo nie znam tego ciekawego zjawiska.
    Czy moglbys podac tytul?
    Probowalem szukac na Google ale za malo wiem na temat tej ksiazki ale mysle ze
    ty nie powinienes miec problemu.
    Z gory dziekuje Sylwek.
  • 01.08.07, 21:31
    Juz Ci odpowiadam..Kupilem w latach 90-tych taki przewodnik po Kanadzie i On
    obejmuje Prowincje Nadatlantyckie,Quebec i Ontario.To jest przewodnik Nelles
    Guide Odkryj Swiat.



    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
  • 01.08.07, 18:25
    szczerze mowiac to chyba nie bylo o mieszkancach prerii.
    ci ktorych tam spotkalem powtarzali jak mantre to ze wyjechalby ale w bc i
    ontario drogo itp.
    teraz kiedy ceny domow poszly do gory w albercie duza grupa albertanczykow
    korzysta z tego sprzedajac domy i uciekajac albo do bc albo na wschod.
  • 21.08.07, 03:49
    tak po prawdzie ludzie (emeryci) wyjezdzaja z Alberty do NS czy NF. Spokojnie
    tam, niedrogo , mozna sobie pospacerowac.

    Jak to wyglada ostatnio ?

    www.cbc.ca/canada/edmonton/story/2007/08/20/realestate.html
    A tak w ogole warto sobie popatrzec na ruchy migracyjne kanadyjczykow. Wszyscy
    wyjezdzaja z QC :

    www.cbc.ca/canada/montreal/story/2007/01/15/mtl-exodus.html
    Inne dane jak znajde.

    A tak a propos , to maja ludzie pomysly :

    www.cbc.ca/canada/north/story/2006/08/10/smith-commute-mcmurray.html
    Pozdrawiam


    dradam 1/2
  • 21.08.07, 05:44
    dradam2 napisał:

    > tak po prawdzie ludzie (emeryci) wyjezdzaja z Alberty do NS czy NF.

    emeryci?
    nie tylko emeryci ale mnostwo mlodych ludzi nieznoszacych alberty a w koncu
    majacych mozliwosc kupienia property gdzie indziej, na przyklad w vancouver (z
    racji na wysokie ceny real estate w ab moga sobie pozwolic na zamiane prawie 1:1
    na bc) to miedzy innymi jest powodem zalewu rynku calgary i edmonton
    ogloszeniami 'sprzedam dom'. wiara w to ze boom potrwa jeszcze jakis czas sie
    konczy a ludzie chca 'cash in' teraz zeby nie bylo za pozno.
    zeby nie byc goloslownym, opinie kanadyjczykow o edmonton sa takie same jak i
    moje, zeby nie bylo ze jestem uprzedzony:

    "court re expert Posted - 7/10/2007 8:45:22 PM I'm in EDMONTON

    1) NO place to swim in the short summer months. No Ocean, no beaches OH EXCEPT
    WEST EDMONTON MALL

    2) Outdoor sports are played only from May -Sept. Unlike Vancouver where they
    are all year

    3)No local ski hill (don't even go there people)

    4)what is good about it??Serious as no one can use or does use the river basin
    from Nov-April and few use it in the summer

    5) MORE MUSLIMS than anywhere else in Canada
    Ahhh! Posted - 7/10/2007 9:03:25 PM

    And dont forget! Its 70% guys in bars! All trade workers! Blue collar city!!!
    Roads are s**t! The women that do exist here are either pregnant (have kids),
    plain (ugly) looking or *****s.

    Mine field for women looking for guys! Mine field for gays too, hahaha.

    Lumburgh Posted - 7/14/2007 10:28:39 PM Absolutely false information.

    Globe and Mail got the information wrong and have been publicly criticized, and
    have realized their wrong doings.

    The fact that there is an "Edmonton Sucks" discussion string on this forum shows
    that there is an inferiority complex with those who hate Edmonton. Perhaps its
    success makes some folks jealous.

    Edmonton (or Calgary for that matter) might not be New York or Paris, but at
    least we do not have 'Surrey'. That in itself should hold BC folks in shame.
    Gregg Posted - 7/16/2007 12:00:49 PM Edmonton does have a Surrey. Mill Woods is
    the ugliest, blandest community anywhere.
    Plus, I have coined a new economic indicator for Edmonton. GPC

    GREASEBALLS PER CAPITA

    Edmonton currently has the highest GPC of any city in Canada.
    80% of Edmontonians need to go on a 12 STEP PROGRAM.

    As for Edmonton's name of "Festival City"...all cities have summer festivals,
    they just don't fetishize it.
    If you love strip malls, ugly signage, ugly industrial, ugly architecture (they
    allowed one condo builder Carrington to build the same condo in 100 different
    areas of the city.)

    IF YOU ARE A DYNAMIC VIBRANT CREATIVE PERSON DO NOT MOVE TO EDMONTON, IT WILL
    SAP EVERY OUNCE OF INSPIRATION FROM YOUR SOUL.


    Edmontonian Posted - 7/16/2007 12:08:10 PM You gut a problm wit our city there
    baw???


    Edmonton sucks Posted - 7/17/2007 12:44:56 PM Shortage of Women in AlbertaIf
    you're looking for a husband, Alberta is the place to go. It was the only
    province in Canada with more men than women. For every 100 women, there 100.2
    men in Alberta, compared to 95.9 men for every 100 women at a national level.

    www.theglobeandmail.com/servlet/story/RTGAM.20070717.wCensusmain0717/BNStory/National/home
    Don't move to Edmonton, Grand Prairie or Fort. Mac...there is a huge shortage of
    women. Don't come here unless your gay, a female or a Catholic priest!




    SNIPPY Posted - 7/19/2007 1:53:08 PM

    GIVE EDMONBONE A BREAK .... THE MEN HERE MAY NOT BE REAL EDJAMACTED BUT THEY ARE
    DAMN HARD WORKERS ....

    Yuck Posted - 7/25/2007 9:24:01 PM I live in Edmonton and I must agree Vancouver
    is a way better city.

    I went to Vancouver about a month ago and one thing i notced was the city
    streets. CLEAN! I didnt encounter any potholes, no garbage on the side of the
    streets, no gravel buildup.

    Edmonton on the other hand... I've gone through two windsheilds in the past 6
    months. I cant stand this garbage city. Everywhere you drive, you either hit a
    giant pothole or get dinged with rocks. If you care about your vehicle, Edmonton
    is NOT the place to go.

    Secondly, this city has NO SERVICE. Every restaurant I go to always seem to have
    busted urinals, clogged toilets, or cracked sinks. No one here seems to know
    what the definition of CLEAN is. It's really disgusting.

    I've lived in Edmonton for 17 years... I can't wait to get the hell out!
    Leanne Posted - 8/16/2007 1:27:47 PM Edmonton is flat and boring, but why would
    you wait 17 years to move if you hate it so much? You sound like a whiner that
    just makes excuses! "

  • 21.08.07, 05:46
    "Huh? Posted - 8/20/2007 1:50:59 PM I AM, most of the postings were from
    Ex-Edmontonians, or Edmonton people in general that want to leave that joke of a
    city.
    Edmunston, maybe can be compared to Williams Lake, or Red Deer, not Vancouver.

    Great Joe Posted - 8/20/2007 7:53:31 PM HAHA! Did Edmunton ever get their first
    paved road!?

    www.discovervancouver.com/forum/topic.asp?TOPIC_ID=76945&whichpage=3
    Bwuahahahahahaaa!!! "
  • 22.08.07, 05:35
    Jesli tylko chcesz to o kazdym miescie mozesz znalezc selektywnie
    zle opinie ,ty podajesz tylko te zle,

    year-long study by The Vancouver Board of Trade (The Board) says
    Greater Vancouver is proportionally the worst metropolitan area in
    Canada for property crime, thanks in part to a serious problem of
    drug addiction, insufficient numbers of police, weak sentencing of
    repeat offenders and inadequate funding for treatment of drug
    addicts. The Report on Property Crime in Vancouver places Vancouver
    second only to Miami in all North America when it comes to property
    crime.

    I was just in Vancouver for 2 weeks and I went out with my gf to
    China town despite the protestations of her family about
    how 'dangerous' things are there.

    I told her that they were exaggerating cause in Montreal you can
    walk practically anywhere in the middle of the night and be safe.

    They said that there were junkies everywhere and gangs ran certain
    parts of the city with police even afraid to go into those
    particularly dangerous areas.
    While we walked there (it was around 7 pm) we were completely
    shocked to see the homeless and the junkies. They looked nothing
    like the ones we have in Montreal. They looked more like L.A skid
    row junkies.

    Wobbly, emaciated prostitutes. Dirty, intimidating junkies for block
    after block. It was truly shocking.

    We walked right past all the Chinese restaurants and the streets
    were practically abandoned. She as afraid to open her map and
    squeezed my hand practically numb.

    I lived in Vancouver 5 years ago. Very beautiful city but yes very
    violent in certain areas. I would never want to raise kids there.
    Thank God we were only there one year. In that one year, the first
    day of school, a man in a car approached my youngest offering her a
    drive. She knew better and did what she was taught and told an
    adult..Police called and found out that he was reported at 3 other
    schools in the area.
    That is also where the stalker was from that followed my oldest
    daughter here that i wrote about once here and we had 2 years of
    hell from him.
    My daughter was the only one that had a kerfew. It is nothing to see
    12 and 14 year old kids out walking the street at 3 and 4 am

    The city of Vancouver in Canada is facing the worst outbreak of
    syphilis per capita in the developed world, with city health
    officials fearful of a looming epidemic of the sexually transmitted
    disease once thought almost wiped out in North America.
    Some 254 new cases have been diagnosed locally this year, more than
    the total for North America in two decades, and more are expected,
    British Columbia Centre for Disease Control spokesman Dr Michael
    Rekart said.
    unspun.amazon.com/Worst-Things-about-Vancouver-BC/list/show/746

    tinyurl.com/2ahczr
    "Vancouver is the most unaffordable city in Canada for housing, and
    ranks 15th worst in the world, according to a study released last
    week. The Demographia International Housing Affordability Survey
    found Vancouver had a housing affordability index of 6.6, measured
    by the median house price as a ratio of median income. Anything
    above 5.1 is considered 'severely unaffordable,' the report said.

    The public transportation system is the worst nightmare in
    Vancouver. Most people travel by car since the buses take ages to
    come and the coverage of the skytrain network is very limited. If
    you are visting Vancouver, a rental car is an essential and it helps
    you save a lot of time.
  • 22.08.07, 05:52
    selektywnie?

    szczerze mowiac opinie o edmonton i vancouver w obu linkach wcale nie sa
    selektywne a raczej dosc typowe.
    bardzo podobne obrazki jak z van- east side znajdziesz w downtown edmonton.
    osobiscie lubie vancouver za scenerie, nature i pewien luz ktorego nigdzie w
    kanadzie oprocz montrealu nie ma.
    samo miasto jako takie to syf, zgadzam sie.

  • 21.08.07, 18:46
    Wlozyles ogromny wysilek intelektualny w napisanie paru postingow na temat
    Edmonton i za to Ciebie nalezy pochwalic. Przeczytalem je sobie z przyjemnoscia ...

    Tylko widzisz, przypomiona mi sie stary kawal:

    ==========================================================
    - na scianie pokoju (kreslarni) w budynku Boening Corporation (jak wiesz
    producenta samolotow) znajduje sie fotografia trzmiela. Pod ta fotografia pisze :
    -trzmiel, zgodnie z nasza wiedza, nie powinien moc latac. Ma za male skrzydla,
    jest za ciezki, jego silniki nie pracuja wydajnie.

    Ale lata i musimy sie z tym pogodzic i cos sie od niego nauczyc !

    ================================================================

    Zgodnie z Twoimi wywodami Kuwejt nie powinien istniec. Kobiet brakuje, goraco
    jak cholera, nie ma gdzie plywac w basenie, a jak juz jest basen to woda goraca.
    Itp. itd.

    Ja tylko jedno widze : 100 tysiecy osob osiedlilo sie w Edmonton i w okolicach w
    2006 roku. Liczba za 2007 nie bedzie mniejsza. Zapewniam Ciebie.

    W ramach tego osiedlenia przyjechalo 40 naukowcow z roymaitych ionnych osrodkow
    medycznych , i to nie tylko z Kanady. Znalazly sie pieniadze, aby im zaplacic i
    zbudowac laboratoria.

    Pielegniarek brakuje rozpaczliwie, ale za to maja placone najwyzsze stawki w
    Kanadzie.

    Koszta bydowy obwodnicy wokol Edmonton wzrosly w ciagu roku o ponad 79 %. Jak
    tak dalej pojdzie to na dojazd do lotniska Edmonton International trzeba bedzie
    spedzic niedlugo, ode mnie, wiecej niz 2 godziny. A bylo tylko godzine.

    Zwykle kazda opowiesc/historia ma dwie strony. Ciesze sie, ze usilujesz pokazac
    ta druga.

    Pozdrawiam


    dradam 1/2



    www.cbc.ca/money/story/2007/08/21/inflation.html
    www.cbc.ca/news/interactives/cp-inflation/
    www.cbc.ca/canada/edmonton/story/2007/08/20/alberta-workers.html
    No i jako ciekawostka :

    www.cbc.ca/consumer/story/2007/08/20/consumer-canustravel070820.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.