Dodaj do ulubionych

Kilka pytań

29.10.06, 11:32
Witam,

Ponieważ mój proces emigracyjny dobiega końca (taką mam przynajmniej
nadzieję smile), chciałbym zadać kilka pytań:

1. Czy istnieje coś w rodzaju mienia przesiedleńczego do Kanady?
A konkretnie, czy można zabrać rzeczy np. typu rower? Ile to może kosztować?
Ile kilogramów/sztuk (?) różnych rzeczy można zabrać? Czy jest to gdzieś
skodyfikowane dokładnie (na razie znalazłem jedynie spis bardzo ogólny na
stronach Ambasady)?
2. Jak to jest z zabezpieczaniem funduszy? Konkretnie, jak przelać pieniądze
z polskiego banku na konto otwarte w Kanadzie? Czy trzeba to załatwiać z
Polski czy można będąc już w Kanadzie?
3. Jaki procent pensji jest odciągany na różnego typu składki/podatki ?
Konkretnie, jeśli pracodawca w ogłoszeniu oferuje zarobki np. 15$/godz to ile
faktycznie dostanie się do ręki?

Pozdrawiam serdecznie
Sm
Edytor zaawansowany
  • 29.10.06, 15:47
    smileurs a gdzie wyladujesz tzn w jakiej prowincji?
  • 29.10.06, 20:21
    Mississauga (Ontario) na początek, a potem czas pokaże smile
    pozdrawiam
    Sm
  • 29.10.06, 17:09
    Odpowiem Ci na pyt.pierwsze.
    Jest cos takiego,jak mienie przesiedlencze,ale transport tego MIENIA musisz
    zalatwic sam,czyli jesli masz naprawde duzo duzych cennych rzeczy
    (meble,samochod,rowery)to wynajmujesz kontener w KARGO ale kosztuje kupe
    kasy.Mozesz tez wynajac miejsce w takim kontenerze,ale to rowniez kosztuje kupe
    szmalu i nie zawsze sie oplaca.Moze sie okazac,ze przedmioty takie kupisz w
    Kanadzie taniej,niz zaplacisz za transport.Ja rower corki i kilka innych
    fajnych przedmiotow zapakowalam i wyslalam poczta.Paczka 20kg kosztuyje z
    ubezpieczeniem na np.1000zl- 200zl.
    --
    Moj Misiaczek
  • 29.10.06, 20:23
    Dzięki za odpowiedź. Tak podejrzewałem, że niewarta skórki wyprawka.
    No trudno, lubiłem mój rower smile
    Sm
  • 29.10.06, 20:28
    mozesz go rozmontowac i zapakowac takze bedzie twoja druga 'walizka'. jesli masz
    duzo rzeczy ze soba i potrzebujesz dwoch walizek chyba mozesz tez sprobowac go
    wziasc jako 'trzecia walizke' i zaplacic za nia 'nadbagaz' (czy jak to sie tam
    nazywa ).
  • 30.10.06, 04:19
    Kolejna-kazda kolejna walizka kosztuje 600zl!!!!
    --
    Moj Misiaczek
  • 29.10.06, 20:42
    1. Mienie przesiedlencze oczywiscie istnieje. Musisz zrobic sobie liste
    wszystkich cennych rzeczy jakie przywozisz do Kanady wyceniajac je
    prowizorycznie w kanadyjskich $ np: ubrania 1500$, DVD 250, rower - 400 itp. Tu
    uwaga - istnieje takie cos jak "goods to follow" czyli rzeczy, ktore
    przywiezisz pozniej. Nie wiem jaki okres czasu to obowiazuje ale z pewnoscia
    jest do sprawdzenia na stronie customs.
    2. Najlatwiej bedzie pewnie przewiezc jakis czek potwierdzony tak jak to sie
    robi z USA badz gotowke. Nie mam pojecia o przelewach z Polski, ale skoro w
    Kanadzie mamy w zasadzie 5-6 bankowsmile smialo mozesz do kazdego z nich wyslac e-
    mail z prosba o doradzenie w tej sytuacji.
    3. Procent jest duzysmile Przy 15$ na godzine zostanie na rece 11 z groszami. Ja
    przyjechalem w ubieglym roku i na poczatku pracy bawilem sie w wyliczanie tego
    typu %, teraz mi sie nie chce, wiec trudno mi rzucac dokladnymi cyframi.
    Potraca Ci federal tax zdaje sie ze miedzy 16 a 20%, CPP(can. pension plan) -
    zdaje sie 4% z kazdego czeku, EI /employment insurance/ niecale 2%. Jesli Twoja
    firma bedzie oferowala benefity to najczesciej swoja dzialke bedziesz zmuszony
    odpalic - podobnie jesli zaoferuja CI firmowy pension plan.
    Powodzenia
  • 29.10.06, 23:51
    sunee napisał:

    > (...)- istnieje takie cos jak "goods to follow" czyli rzeczy, ktore
    > przywiezisz pozniej. Nie wiem jaki okres czasu to obowiazuje ale z pewnoscia
    > jest do sprawdzenia na stronie customs.

    To jest bardzo istotna informacja.
    Bo nie wszystko musisz wwziezc ze soba. Moze na przyklad za Toba isc "container"
    (mysmy tak zrobili), ktory przyjdzie do Kanady ,powiedzmy, miesiac po Twoim
    przyjezdzie. Posiadajac taki dokument (lista rzeczy , potwierdzona jako Twoje
    mienie) masz prawo do wwiezienia na kanadyjski obszar celny calego tego majatku
    bez cla.

    (...)
    > 3. Procent jest duzysmile Przy 15$ na godzine zostanie na rece 11 z groszami. Ja
    > przyjechalem w ubieglym roku i na poczatku pracy bawilem sie w wyliczanie tego
    > typu %, teraz mi sie nie chce, wiec trudno mi rzucac dokladnymi cyframi.
    > Potraca Ci federal tax zdaje sie ze miedzy 16 a 20%, CPP(can. pension plan) -
    > zdaje sie 4% z kazdego czeku, EI /employment insurance/ niecale 2%. Jesli Twoja
    >
    > firma bedzie oferowala benefity to najczesciej swoja dzialke bedziesz zmuszony
    > odpalic - podobnie jesli zaoferuja CI firmowy pension plan.


    Wazne jest to, ze co roku i tak musisz zrobic wykaz do Taxation Canada z
    wykazaniem ile zarobiles i ile odciagnieto Ci "zaliczek". Jezeli Ci za duzo
    odliczono - to dostaniesz zwrot tej nadplaty, a jak za malo - to bedziesz musial
    wyslac czek do Taxation Canada.

    Ciekawostka jest, ze jak wjedziesz do Kanady po 1 lipca - to za dany rok nie
    placisz podatku, bo trzeba miec 183 dni rezydentury w Kanadzie, w danym roku,
    aby placic w niej podatek "income tax".

    Radze sobie sprawdzic ta informacje, ale tak bylo w latach 80-tych, co dla mnie
    bylo zaskoczeniem, bo pierwsze prawie pol roku niektorzy mieli w ten sposob "tax
    free".


    Pozdrawiam


    dradam 1/2
  • 30.10.06, 03:52
    Jak bedziesz podpisywal wszystkie papiorki na lotnisku w Toronto to zapytaja o
    goods to follow i zeby ew. je wpisac (gdzies tam).
    Jesli chodzi o przelewy. Otwierasz sobie konto w banku jak juz przylecisz(chyba
    nawet jak oczekujesz na SIN to mozesz juz sobie otworzyc), prosisz o wszystkie
    info jakie bank z Polski moze potrzebowac by zrobic przelew. Tutaj z numeracja
    kont bankowych jest troche inaczej, nie uzywaja systemu 26 cyfrowych kont.
    Ja przed wyjazdem do Kanady otworzylem konto w CitiBanku w Polsce i poszedlem
    sobie porozmawiac, jak bede robil przelew jak juz bede w Kanadzie to jak to
    bedzie wygladalo itd. i wtedy wiedzialem co i jak. Potem w Kanadzie juz,
    zadzwonilem na darmowy numer CitiBanku na Polnocna Ameryke (nie ma jako takiego
    dla Kanady) i po prostu slownie podalem kolezce wszystkie informacje, lacznie z
    adresem banku w Kanadzie (jak on to kalecznie wymawial, smiech na sali). I za
    kilka dni pieniazki juz byly. Nie bede dodawal, ze rabnalem sie jak podawalem im
    nr konta banku w TD Canada Trust (bo nie wiedzialem, ze te takie smieszne
    znaczki miedzy czlonami numeru banku to tylko znaczniki komputerowe i myslalem
    ze jeden z nich to cyfra "1" i musialem potem cala operacje powtarzac ale spoko,
    pelny luz. Dwa przelewy robilem z Polski do Kanady.
    Generalnie to wybralem CitiBank bo jest tez obecny w Polsce i Kanadzie. Ale jak
    z Polski zadzwonilem do CitiBank w Toronto to sie okazalo, ze jest tam tylko
    jeden oddzial, i nie mozna sobie przyjsc i zrobic przelew tylko trzeba sie
    telefonicznie umowic na godzine itd. Tak wiec przez telefon bylo szybciej (i
    taniej).
  • 31.10.06, 01:45

    2. Moim zdaniem najlepiej jest w ogole unikac przelewu bo oplata jest dosyc
    znaczna, a kursy walutowe w bankach - dramatycznie niekorzystne. Mozna
    natomiast wystawic na siebie tzw. czek bankierski, ktory przyjmie potem kazdy
    bank w Kanadzie (oczywiscie troche potrwa zanim go uwierzytelnia) - czek mozna
    zamowic w kilku bankach, najlepiej zorientowac sie ktore kantory daja najlepszy
    kurs i przyniesc potem gotowke w CAD (trzeba tylko uwazac, bo niektore banki
    pobieraja rowniez prowwizje od wplaconych dewiz, co odbiera w ogole jakikolwiek
    sens takiej operacji).
    Druga mozliwosc - przywiezc po prostu sama gotowke. Nabiegac sie troche po
    kantorach, na miejscu w Kanadzie od razu otworzyc konto i wplacic. Zadnych
    oplat, tyle ze troche nerwow (jak sie ma tyle kasy przy sobie...).

    3. W moim przypadku 18,5% (razem z ubezpieczeniami).

    Bibliotekarz

  • 31.10.06, 02:40
    mozna przewiesc gotowke ale kwoty zdaje sie powyzej 10 tys $ powinno sie
    zadeklarowac przy wjezdzie do kanady.
    w przypadku ujawnienia przewozonej a nie zadeklarowanej kwoty delikwenta czekaja
    nieprzyjemnosci.

    american express travellers cheques mozna kupic w polskich bankach i oplata nie
    jest wysoka. jest jakas maksymalna oplata niezaleznie od wysokosci kwoty a przy
    ich zagubieniu kwota jest zwracana w calosci.

    jesli chodzi o transfery to nawet pko bp robi to za niewielka prowizje.
  • 31.10.06, 03:33

    Prawda, trzeba deklarować. Wydawało mi się to na tyle oczywiste że o tym nie
    napisałem.

    Bibliotekarz

  • 31.10.06, 03:53
    Jasne - prawo wymaga zeby deklarowac - ale niech mi ktos powie dlaczego to
    takie straszne? Przeciez nam tej wwozonej kasy nie zabiora, zadnego podatku nie
    nalicza - czemu wiec nie deklarowac?. Ja zrobilem tak jak pisze Bibliotekarz -
    przywiozlem gotowke. Konto mozna zalozyc od razu po przyjezdzie i nie potrzeba
    do tego SIN. Wystarczy paszport i ta duza plachta papieru z ktorej jedna czesc
    podpisuja nam na granicy i sluzy dalej jako dokument kanadyjski do czasu
    przyslania PR card.
  • 31.10.06, 17:48
    W 2005 znajomy czekal ok 30 dni na uwierzytelnienie czeku bankierskiego - a
    wzial ze soba malo gotowki, na szczescie mial ciotke na miejscu.
    Mysmy wwiezli 10 tys CAD w gotowce - trwalo to ok 3 dni by taka kwote wyciagnac
    z kantorow ale potem nie bylo problemow. Tylko jak placilismy banknotami 100
    dolarowymi to sie tak patrzyli hehehe.

    3. W moim przypadku 24%.
  • 31.10.06, 18:00
    estevez a na mnie sie patrzyli jak placilem banknotami 1 dolarowymi bo wtedy
    byly w obiegu monety,szkoda ze tych banknotow nie zostawilem na pamiatke smile
  • 31.10.06, 21:32
    smileurs napisał:

    > Witam,
    >
    > Ponieważ mój proces emigracyjny dobiega końca (taką mam przynajmniej
    > nadzieję smile), chciałbym zadać kilka pytań:
    >
    > 1. Czy istnieje coś w rodzaju mienia przesiedleńczego do Kanady?
    > A konkretnie, czy można zabrać rzeczy np. typu rower? Ile to może kosztować?
    > Ile kilogramów/sztuk (?) różnych rzeczy można zabrać? Czy jest to gdzieś
    > skodyfikowane dokładnie (na razie znalazłem jedynie spis bardzo ogólny na
    > stronach Ambasady)?

    Przesylka morska poczta polska niecale 200zl za 20kg paczke. Jedna paczka moze
    miec max. 20 kg.
    Przesylka cargo. Niedawno sie pytalam to cena powinna byc jeszcze akutalna
    $190USD za 1m3 towaru. Jak dobrze zapakujesz to Ci sie tam sporo zmiesci.

    Pozdr.

    >--
    We don't inherit the earth from our ancestors; we borrow it from our children.
  • 01.11.06, 09:49
    Dziękuję Wszystkim az odpowiedzi, sporo się dowiedziałem.
    Oczywiście jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach, więc będę musiał to wszystko
    na spokojnie rozważyć.
    Ale przy okazji mam kolejne pytanie (z każdym dniem pewnie będę miał ich
    więcej), trochę z innej beczki.

    Jakie macie doświadczenia z podejmowaniem pracy? Tzn. nie interesuje mnie gdzie
    i za ile smile ale raczej, na co należy zwrócić uwagę przy pierwszych rozmowach?
    Chodzi mi konkretnie oto czy są jakieś kanony rozmow, zachowania się, ubrania
    itp które dobrze przestrzgać, żeby nie popełnić gafy. Czy w porównaniu z Polską
    jest to diametralnie różne?

    Pozdrawiam
    Sm
  • 01.11.06, 17:24
    Jak jedziesz do Ontario to jest tam program dla newcomers "3 day job finding
    club" - warto na niego pojsc, bo naucza wszystkiego, co potrzebne do udanego
    szukania pracy (jak pojdziesz SIN zalatwiac to tam wypytaj). Tam sie dowiesz jak
    sie ubrac, jak przygotowac, dostaniesz zestaw wszystkich mozliwych pytan jakie
    moga pasc na interview, przerobicie wiekszosc odpowiedzi na te pytania. Do tego
    probne interview zrobia i co bardzo wazne - przerobia Ci resume na takiego
    killera, ze mucha nie siada. Chyba jeszcze gdzies mam te dokumenty jak by co.

    Na co zwracac uwage ? na pewno jest bardzo duzo spraw, na ktore trzeba zwracac
    uwage. Ja na poczatku pominalem w rozmowie zupelnie sprawe odplatnosci za
    lunch-break. Dla przykladu, w pierwszej mojej pracy godziny pracy byly : 14:00 -
    21:00 czyli 7 godzin, okazalo sie ze jest standardowo pol godzinna przewa na
    lunch a potem jeszcze 2 przerwy po 15 minut, za ktore firma nie placila. Czyli
    de fakto placone mialem za 6 godzin - stawka na godzine byla nawet atrakcyjna
    jak na pierwszy job, ale jak zeszlo do 6 godzin na dzien to juz bylo gorzej.
    Z kolei w innej firmie bylo inaczej, tam dniowka wynosila 8 godzin z tym ze co
    1.5h bylo 0.5h przerwy i firma placila za te przerwy, co dawalo 6 godzin pracy a
    placone bylo za 8. Dlatego warto o to zapytac, zwlaszcza jak sie ma pare ofert
    do wyboru.
    Tutaj w resume sie nie wkleja zdjec i na interview nie mozna przyjsc w jeansach
    - nawet na stanowisko tragarza wink Poza tym trzeba sie duzo usmiechac i byc
    pewnym siebie. Czyli chyba standard.
  • 01.11.06, 22:12

    Zeby sie nie powtarzac, ponizej fragnmenty starszego postu:

    "W każdym większym mieście są community centres obliczone na "newcomers" i
    generalnie osoby poszukujące pracy. Pokazują jak trafiać do pracodawców, pisać
    resume, szukać wolontariatów, itd. Należy jednakże pamiętać że nie wszystkie
    programy są takie same - niektóre przeznaczone są dla osób... powiedzmy
    "niewykwalifikowanych", więc zdecydowanie należy spróbować conajmniej kilku
    "centres". W niektórych pracują doradcy zawodowi od których można usłyszeć
    bardzo użyteczne rzeczy.

    Resume trzeba zazwyczaj napisać od nowa, bo używają tu trochę innego formatu niż
    w Europie. Poza tym nigdy nie należy szczędzić sobie pochwał, przed
    "maintained", "operated" i "served" zawsze dodajemy "successfully" smile Przed
    napisaniem resume warto udać się do biblioteki i spytać o "career section",
    znajdziemy tam mnóstwo ksiażek o pisaniu resume i letters oraz generalnie
    szukaniu pracy.

    Linki do job portals były już na forum zamieszczane, poza tym koniecznie należy
    zalinkować i często sprawdzać strony asocjacji zawodowych - często mają
    ogólniedostępne "career sections", listservs, blogi, ponadto dają orientację w
    tym co się dzieje w branży. Jest wtedy czym błysnąć na interview."

    Bibliotekarz

  • 02.11.06, 05:44
    miesiac czekac na realizacje czekow podroznych?
    kto je wystawil, bank kazahstanu?
  • 02.11.06, 17:36
    To byly czeki bankierskie, wydane przez BPH chyba.
  • 02.11.06, 18:29
    estevez napisał:

    > Jak jedziesz do Ontario to jest tam program dla newcomers "3 day job finding
    > club" - warto na niego pojsc, bo naucza wszystkiego, co potrzebne do udanego
    > szukania pracy (jak pojdziesz SIN zalatwiac to tam wypytaj).

    Zgoda ale ten program trwa 3 tygodnie a nie 3 dni. Jesli to ma dla Ciebie
    jakies znaczenie?
  • 03.11.06, 20:03
    Heh monhann, fanzolisz hopie. 3 Day Job Finding Club jak nazwa wskazuje trwa 3
    dni. Pomyliles to z innym kursem, ktory faktycznie trwa 3 tygodnie, ale on
    nazywa sie inaczej i on jest juz dla desperatow (nie pamietam nazwy).
  • 04.11.06, 00:26
    Po pierwsze: nie jestem 'hopem'.
    Po drugie: www.ymca-employment-services.ca/mid_jfc.htm

    Trwa dokladnie trzy tygodnie i wlasnie nazywa sie JOB FINDING CLUB
    Czy swiezo upieczeni emigranci to dla ciebie desperaci?
  • 06.11.06, 05:54
    hehe monhann ktora nie jestes hopem. Niestety 3 day job finding club trwa tylko
    3 dni (i ja na taki uczeszczalem lol). Jest inny kurs ktory trwa 3 tygodnie i
    bardzo ladnie, ze znalazlas linka.
    Dlaczego dla desperatow ? Bo po 3-dniowym kursie, na ktorym dostaje sie
    gigantyczna ilosc informacji dot. szukania pracy, prowadzenia interview itd. itd
    wydaje sie, ze trzeba sie mocno starac by pracy nie znalezc (w kraju gdzie
    bezrobocie siega srednio max 7%). Albo byc wyjatkowo odpornym na nowe
    informacje. Poza tym te kursy sa dla wszystkich emigrantow, rowniez dla tych
    staro upieczonych (i ich jest prawie polowa na takich kursach).
  • 02.11.06, 17:47
    A jak to jest z ubezpieczeniem się zaraz po przyjeździe?
    Na stronach settlement.org podają, że przez pierwsze 3 miesiące po przylocie
    nie podlega się ubezpieczeniu i należy ubezpieczyć się w jednej z wymienionych
    firm. Czy macie jakieś doświadczenia złe lub dobre, gdzie warto, a kogo lepiej
    omijać przy wykupywaniu ubezpieczenia?

    pozdrawiam
    Sm
  • 03.11.06, 20:10
    Na stronach rzadowych dot.emigracji w tym temacie jest pare przykladowych linkow
    do ubezpieczalni (przynajmniej w ub. roku byly). Poslij e-maila do wszystkich i
    napisz, ze potrzebujesz ubezpieczenie na 3 miesiace dla takiej ilosci osob i
    przysla gotowe (standardowe) oferty. Jak juz bedziesz na miejscu to zalatwisz to
    ubezpieczenie ktore bedzie najtansze przez telefon - podajesz wszystkie
    szczegoly, adres i placi sie karta. I za pare dni przysla do domu papiery. Jesli
    np. nie masz karty kredytowej to uzyj od znajomego na miejscu i zwroc mu w
    gotowce ta kwote (zarobi jeszcze AirMiles np. jak nasz znajomy zarobil wink.
  • 05.11.06, 10:44
    Te firmy namierzyłem już wcześniej a Twój pomysł jest bardzo dobry. Dzięki za
    radę, tak zrobię.

    Mam kolejne pytanie.
    Jak to jest z potwierdzeniem posiadania odpowiednich środków na te pierwsze 1/2
    roku (jak to zaznaczają na stronach imimgracyjnych).
    To jest to co mnie ciągle nurtuje. Czy w momencie odbioru PR w Ambsadzie, każą
    przynieść wyciąg bankowy na określoną sumę pieniędzy?

    pozdrawiam
    Sm
  • 06.11.06, 06:05
    Jak pamietam, to pochwalic sie zasobnoscia portfela trzeba, gdy sie sklada
    papiery w konsulacie (wyciag z konta). Jesli bedzie im brakowalo wyciagu to
    dadza znac.
    Natomiast jak juz dostalismy wize, to na lotnisku pytal sie nas kolezka, ile
    mamy srodkow. Pokazalem wyciag i powiedzialem, ze reszte mamy w gotowce (gotowki
    juz nie moze sprawdzic). A trzeba chyba miec $10 K na glownego aplikanta i po
    $2K na kazdego towarzyszacego.
  • 16.11.06, 18:29
    Witam,

    Mam 2 kolejne pytania.

    1. Czy przed opuszczeniem Polski istnieje konieczność powiadamiania instytucji
    typu ZUS, Urząd Skarbowy itp. o swoim wyjeździe? Jeśli tak, to kogo należy
    zawiadomić? Czy istnieje jakiś okres w którym nie trzeba tego robić? Będę
    wdzięczny za przybliżenie mi tego tematu.

    2. Jak to jest z zameldowaniem w Kanadzie? Jasne jest, że w po przylocie i po
    wynajęciu mieszkania, nie będę nigdzie zameldowany na stałe w Kanadzie. Tak
    więc, co należy zrobić, gdy np. pracodawca poprosi o adres. Czy wystarczy, że
    podam mu adres zamieszkania np. Mississauga nr domu itd., a zameldowania w
    Polsce? A może jest jeszcze jakoś inaczej? Nie za bardzo mogę to rozgryź.
    Proszę o przykłady jak to było w Waszym przypadku.

    pozdrawiam
    Sm
  • 16.11.06, 18:55
    tutaj nie istnieje cos takiego jak zameldowanie , podajesz po prostu twoj adres
    tam gdzie obecnie mieszkasz , to wszystko
    Zus popwinienes zawiadomic jesli sie z nimi nie rozliczyles za jakis okres ,
    Urzad Skarbowy podobnie tylko jesli masz jakies nie skonczone sprawy , a jesli
    prowadziles dzialalnosc gospodarcza to sie wyrejestruj.Jesli nie to nie musisz
    nikogo powiadamiac, pozdrawiam
  • 16.11.06, 18:57
    Odpowiem Ci, jak jest w moim przypadku - moze sie dowiem, ze robie cos zle...tongue_out

    1. Nikogo o niczym nie informowalam - nadal w Polsce jestem zameldowana, tam
    gdzie niegdys - przez kilka lat rozliczal sie z US za mnie moj ojciec (mialam
    polskie dochody bedac w Kanadzie). Ostatnia rzecza jaka zrobilam w Polsce bylo
    podpisanie u notariusza upowaznienia dla moich rodzicow do reprezentowania
    mnie. Upowaznilam tez osobno moja mame do mojego konta w Polsce i moich
    inwestycji - nadal istnieja.
    2. W Kanadzie nie ma czegos takiego jak meldunek. Po prostu podajesz adres "na
    wiare", az do wyrobienia sobie prawa jazdy - posiada ono aktualny adres
    zamieszkania. Kiedys ktos z jakiegos urzedu poprosil mnie o przyniesienia
    jakiegos rachunku na ktorym jest moje nazwisko i moj adres (byc moze bylo to
    wtedy, gdy zrobilam prawo jazdy).
    --
    Z buntem przez zycie...
    www.bakowska1.webpark.pl
  • 17.11.06, 18:46
    Dziękuję za odpowiedzi i cieszy mnie, że to tak prosto wygląda smile
    pozdrawiam
    Sm
  • 18.11.06, 04:16
    zmiane adresu do prawa jazdy nalezy zglaszac w 10 po od czasu faktycznej zmiany
    miejsca zamieszkania.
    'zameldowanie' czyli 'oficjalne miejsce zamieszkania' trzeba miec i bez tego sie
    nic nie zrobi.
    zeby zalozyc konto bankowe potrzeba prawa jazdy- dokumentu z aktualnym adresem i
    zdjeciem, zeby wyrobic prawo jazdy trzeba umowy najmu lub poswiadczenia
    posiadania konta bankowego.
    nie przesadzajcie z tym 'luzem'.
    porownywanie do polskiego patologiczno-komunistycznego zameldowania jest troche
    bez sensu, osoba bez adresu w kanadzie jest tak samo traktowana jak w polsce
    czyli "per noga".
    biurokracja w kanadzie jest mniejsza niz w pl ale nie robmy z niej
    'biurokratycznego raju'.
  • 18.11.06, 07:15
    znam pare osob ktore nie maja prawa jazdy i jakos nie maja zadnych problemow,
    zameldowanie nie jest oficjalnym miejscem zamieszkania , to jest wymog w
    niektorych europejskich niby takich na luzie krajach nie tylko w Polsce.

    Powiedz gdzie na swiecie mozesz zalozyc konto w Banku bez dokumentu ze
    zdieciem , moze tylko w jakims kraiku 3 swiata,

    Reasumujac w Canadzie jest po prostu normalnie , a nawet duzo lepiej niz w
    krajach europejskich , pozdrawiam
  • 18.11.06, 09:53
    >
    > zeby wyrobic prawo jazdy trzeba umowy najmu lub poswiadczenia
    > posiadania konta bankowego.


    Wyrabialam sobie prawo jazdy nie tak dawno temu, ale zadnej umowy najmu, ani
    zaswiadczenia o posiadaniu konta nie musialam pokazywac - jedynie paszport, a
    adres najnormalniej w swiecie powiedzialam.
    www.drivetest.ca/en/license/HowToApply.aspx
    Do zalozenia konta bankowego potrzebne sa 2 dokumenty ze zdjeciem. Ale za to
    karte do istniejacgo konta mozna sobie zamowic telefonicznie smile

    Pozdrawiam!

    P.S. Gdy posiada sie juz prawo jazdy, a zmienia miejsce zamieszkania, to ma sie
    6 dni na powiadomienie o tym Ministry of Transportation.
  • 18.11.06, 14:43

    > zeby zalozyc konto bankowe potrzeba prawa jazdy- dokumentu z aktualnym adresem
    > i zdjeciem, zeby wyrobic prawo jazdy trzeba umowy najmu lub poswiadczenia
    > posiadania konta bankowego.

    Co ty wypisujesz?... Do założenia żadnego z moich kont nie potrzebowałem prawa
    jazdy (bo nie mam takowego), a moja żona do wyrobienia prawa jazdy nie
    potrzebowała ani konta, ani umowy najmu.

    Bibliotekarz

  • 18.11.06, 17:15
    potrzeba potwierdzenia miejsca zamieszkania i dwoch 'ID' ze zdjeciem.
  • 18.11.06, 17:23
    Gdy posiada sie juz prawo jazdy, a zmienia miejsce zamieszkania, to ma sie
    > 6 dni na powiadomienie o tym Ministry of Transportation.


    zapomnialas dodac "w ontario'.
    w kazdej prowincji moze byc inaczej.
  • 18.11.06, 17:32
    Skoro rozmawiamy o Toronto, to chyba logiczne, ze to prawo Ontaryjskie...
  • 18.12.06, 21:17
    Witam,

    Pojawiło się kolejne pytanie, dlatego proszę o odpowiedź.

    Wyczytałem, że od dnia uzyskania PR ma się 1/2 na wylot.
    Czy w przypadku małżeństwa obie osoby muszą w tym terminie przekroczyć
    kanadyjską granicę, czy wystarczy, że zrobi to główny aplikant, a druga osoba
    może to zrobić w dowolnym momencie?
    Tego niestety nie wiem.

    pozdrawiam
    Sm
  • 19.12.06, 00:42
    A moge spytac gdzie to wyczytales? Jak dotychczas jedyna bariera czasowa byl
    okres waznosci badan lekarskich tzn. trzeba bylo wjechac do Kanady nie pozniej
    niz rok po dacie wykonania badan. Nie rozumiem tez co oznacza owe 1/2 - czyzby
    pol dnia. Kolejna rzecz: PR to Ty zostaniesz dopiero po przekroczeniu granicy,
    w ambasadzie wbija Ci wize emigracyjna do Kanady i dadza koperte z papierami na
    granice. W przypadku wjazdu do Kanady pierwszy musi wjechac glowny aplikant a
    pozostali moga w pozniejszym terminie - oczywiscie nie przekraczajac daty
    waznosci badan lekarskich. Powodzenia
  • 19.12.06, 01:16
    sunee napisał:

    > W przypadku wjazdu do Kanady pierwszy musi wjechac glowny aplikant a
    > pozostali moga w pozniejszym terminie - oczywiscie nie przekraczajac daty
    > waznosci badan lekarskich.

    __________________________

    Mala uwaga , badania lekarskie sa wazne przez rok ale termin wjazdu jest
    okreslony na wizie imigracyjnej i jego nie mozna przekroczyc .
  • 19.12.06, 01:30
    OK maslo maslane...Sprawdz sobie kiedy robiles badanie i date wygasniecia wizy -
    ten sam dzien prawda?
  • 19.12.06, 03:04
    sunee napisał:

    > OK maslo maslane...Sprawdz sobie kiedy robiles badanie i date wygasniecia
    > wizy - ten sam dzien prawda?

    ____________________________________________________

    W porzadku , Twoja racja a ze sprawdzaniem mialbym trudnosci bo czas mojej
    imigracji do Kanady to wczesny Gierek .
  • 19.12.06, 09:44
    Po pierwsze przepraszam, urwało mi słowo, miało być 1/2 roku.
    Gdzie to wyczytałem, powiem szczerze w tej chwili nie pamiętam i nie mam tego
    linka, bo to było już jakiś czas temu, a przypomniałem sobie o tym właśnie
    wczoraj.
    Zastrzegam jednak, że w związku z tym, że czytałem o tym jakiś czas temu,
    mogłem coś pokręcić.
    W każdym razie dziękuję za odpowiedź i doprecyzowanie.

    pozdrawiam
    Sm
  • 19.12.06, 11:44
    smileurs tak jak napisal sunne musisz wyjechac do czasu waznosci wizy i tego sie
    trzymaj,,,inaczej bedziesz musial wszystko powtarzac od nowa tzn cala aplikacje.
  • 20.12.06, 00:14
    To tez nie jest od razu tak, ze musialby od razu powtarzac cala procedure. W
    praktyce immigration nie robi przeszkod w przedluzaniu wizy pod warunkiem
    odnowienia badan lekarskich oczywiscie. Ale, jak wspominasz nie ma sensu
    pakowac sie w dodatkowe problemy, tylko zebrac sie i leciec...i oczywiscie nie
    w ostatniej chwilismile
  • 21.12.06, 17:31
    Teraz dopiero czytam nt. adresu. Pamietam, ze wymagali w kilku miejscach (miedzy
    innymi jak karte zdrowia wyrabialismy i przy prawie jazdy chyba tez) zeby
    pokazac jakas korespondencje, ktora przyszla na ten adres ktory chcemy im podac.
    Najprosciej chyba od razu po przylocie wypelnic na stronce www.airmiles.com
    formularz o karte (taka do zbierania punktow itd.) i po tygodniu juz mamy
    korespondencje i moze to pomoc. No a karta sie przydaje wczesniej czy pozniej.
    Warto wyrobic sobie karte kredytowa - ja to zrobilem wtedy w TD Canada Trust -
    wplaca sie 1000 CAD i dostaje sie karte o limicie 1000 CAD i dzieki temu buduje
    sie historie itd. A kazda nastepna karta w innych bankach juz jest bez zadnego
    depozytu i na wieksza kwote.
  • 20.01.07, 19:39
    Witam,

    Po pierwsze chcę się pochwalić, że moja sprawa dobiega końca.
    Muszę dostarczyć jeszcze jakieś drobiazgi (m.in. zdjęcia) i mam nadzieję, że w
    końcu otrzymam to na co tyle czekam.

    Ale przy okazji mam kolejne pytanie.
    Prawo jazdy. To jest sprawa, która ciągle mnie nurtuje i nie mam jasności.
    Rozumiem, że odpowiednikiem naszej kat. B są w Kanadzie G, G1 i G2 (ogólnie
    rzecz biorąc).
    Jako nowo przybyły będę starał się w możliwie krótkim czasie uzyskać właśnie
    prawo jazdy. Z tego co zrozumiałem, G1 ma podstawową wadę, trzeba jeździć z
    osobą posiadającą kat. G. Czyli nie bardzo mi to odpowiada.

    Na stronie www.mto.gov.on.ca/english/dandv/driver/exchange-faq.htm
    piszą także o kat. G2, co rozumiem jako prawo jazdy z pewnymi tylko
    niedogodnościami, ale już prawie pełne. I tutaj mam pytanie.
    Na ww. stronie pojawia się akapit
    "11. What are the requirements for an applicant declaring more than 24 months
    or more driving experience within the preceding three years?
    To obtain credit for more than 12 months driving experience, applicants are
    required to obtain written authentication of their foreign driving experience
    from the originating licensing agency, or from the Embassy, Consulate or High
    Commissioners' offices representing the jurisdiction. The authentication letter
    must be on official letterhead and be written in either English or French.
    The applicant will be credited with the foreign driving experience as certified
    on the authentication letter and will have the option of attempting the G1 or
    G2 exit road tests (mandatory waiting times are waived).
    If the applicant does not provide a letter of authentication, the applicant
    must pass the G1 road test. The applicant must fulfill the 12-month waiting
    period prior to taking G2 road test.
    Upon successfully passing the G2 exit road test, the applicant will be issued a
    G licence."

    I teraz czy ja dobrze rozumiem. Czy chodzi tu o jakiś rodzaj zaświadczenia
    wydawanego przez polski Konsulat/Ambasadę w Kanadzie? I czy wtedy
    mogę "atakować" od razu kat. G2?

    pozdrawiam
    Sm

  • 21.01.07, 00:15
    Mozna taki swistek dostac z konsulatu, moi znajomi zalatwiali nie tylko dla
    przedluzenia rekordu na prawie jazdy ale tez dla uzyskania tanszego
    ubezpiecznia. kosztowalo to zdaje sie ponad 100$, byc moze jest do sprawdzenia
    na stronie konsulatu. Ale moze prosciej bedzie zalatwic sobie taki record z
    Polski, ewentualnie tu na miejscu przetlumaczyc - jesli nie bedzie w
    angielskim. Byc moze od razu przyznaja G jesli uznaja record z Polski,
    odpowiednio dlugi oczywiscie.
  • 21.01.07, 02:48
    Niedawno byl chyba tutaj watek dotyczacy prawa jazdy.

    Ale w skrocie:
    Jezeli masz prawko z PL dluzej niz bodaj 2-3 lata, to mozesz tutaj - chodzi o
    Ontario - zdawac od razu na prawo jazdy kategorii G. Ale najpierw musisz dostac
    swistek z konsulatu - jedyne $150 - potwierdzenie posiadania prawa w PL.
    Nastepnie trzeba zdac testy w wydziale Ministerstwa Transportu, a pozniej
    umawiac sie na zdawanie jazdy - od razu z G1 i G2 = normalne ulice i autrostrady.

    Powodzenia!
    --
    Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
  • 23.01.07, 22:26
    Bardzo dziękuje za obie odpowiedzi.
    "Namierzyłem", gdzie należy się udać po stosowny papier.
    Mam nadzieję, że nie będą robić zbyt dużych ceregieli.

    pozdrawiam
    Sm
  • 01.02.07, 11:46
    Witam,

    Mam krótkie pytanie. Czy ktoś z Was korzystał z usług tej organizacji?
    Czy jest sens? Jak to wygląda w praktyce?
    www.wes.org/ca/
    Pozdrawiam
    Sm
  • 01.02.07, 16:21
    Poszukaj, bo byl juz watek o ewaluacji dyplomow.
    A tak w skrocie - mozesz ja zrobic w WES, albo w jakims uniwersytecie np. w T.O
    w University of Toronto. Ale na poczatek dowiedz sie, czy w ogole bedzie ci
    potrzebna ewaluacja dyplomow...

    Pozdrawiam!
  • 01.02.07, 16:47
    Ja nie - posluguje sie polskimi oryginalami dyplomow i przysieglymi
    tlumaczeniami na angielski. Zamiast jednego dyplomu mam zaswiadczenie z uczelni
    po angielsku co ukonczylam i z jakim rezultatem.
    Nie widze potzrby robienia czegos na zapas. Firmy w mojej branzy zatrudniaja
    firmy, ktore trudnia sie sprawdzaniem tozsamosci potencjalnych pracownikow,
    wlacznie z tym czy sie bylo karanym w kazym kraju zamieszkania, czy sie nie
    mialo dlugow, czy sie ma czysta karoteke w policyjnej drogowce i jakie sie
    skonczylo szkoly...
    Pozdr,
    S.
    --
    Z buntem przez zycie...
    www.bakowska1.webpark.pl
  • 02.02.07, 08:48
    wiedzma30 napisała:
    Rzeczywiście był i to nawet bardzo niedawno.
    Przepraszam przeoczyłem go.

    pozdrawiam
    Sm



    > Poszukaj, bo byl juz watek o ewaluacji dyplomow.
    > A tak w skrocie - mozesz ja zrobic w WES, albo w jakims uniwersytecie np. w
    T.O
    > w University of Toronto. Ale na poczatek dowiedz sie, czy w ogole bedzie ci
    > potrzebna ewaluacja dyplomow...
    >
    > Pozdrawiam!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.