Dodaj do ulubionych

Uwaga, coś się dzieje!!!

15.01.07, 21:42
Witam wszystkich gorąco. Dziś rano zostałem nieco zaszokowany przez
zaszokowaną moją własną żonę, która powiedziała, że dzwonili z ambasady.
Chodzi o to, że do końca listopada ubiegłego roku mieli przysłać nam jakieś
konkretne instrukcje dotyczące postępowania emigracyjnego. Niestety,
przysłali tylko zbywalczą wiadomość, że na dalsze instrukcje mamy czekać do
sierpnaia 2007 roku. Długo jednak nie czekaliśmy, bo dziś rano babka z
ambasady zadzwoniła z zapytaniem - czy interesuje nas przyspieszenie
procedury emigracyjnej. Żona odpowiedziała, że zdecydowanie tak. W odpowiedzi
usłyszała - proszę 26 stycznaia 2007 roku przyjechać z mężem do ambasady na
rozmowę emigracyjną, która odbędzie się o godzinie 8.15. Proszę również
zabrać ze sobą oryginały wszystkich kopii złożonych u nas dokumentów.
Zastanawiam się teraz o co chodzi. Przecież, nie mamy jeszcze badań
lekarskich, bo nie było o nich jeszcze mowy. Dlaczego mam jechać z żoną,
skoro ona nie jest głównym aplikantem. W ogóle nie wiem o co chodzi. Może
ktoś pokusi się na jakieś mądre wnioski na ten temat. A może ktoś z Was miał
podobną sytuację. Dzięki za uwagę i pozdrawiam.
Edytor zaawansowany
  • 15.01.07, 23:11
    Witam piciak76. Jedno jest pewne ta data, przynajmniej dla mnie jest symboliczna
    bo dokładnie 26-01 zeszłego roku złożyłem swoją aplikację w Ambasadzie a tuz
    przed tym kilka przecznic przed ul. Piekną miałem całkiem niezłą stłuczkę
    samochodową wink
    Ale tak na poważnie to nie mam pojęcia o co biega??? Może to ma coś wspólnego z
    poszukiwanymi profesjami w AB, BC, ON???
    Generalnie jestem we szoku!
  • 17.01.07, 16:40
    I cross my fingers for you!
  • 17.01.07, 17:04
    Dzięki Salel i vice versa!!!
  • 16.01.07, 00:39
    Spokojnie, dostales normalne wezwanie na interview. Ubierz sie ladnie,
    przygotuj papiery, wyluzuj smile i badz gotow na "przesluchanie". Jak wyglada
    interview - pisalismy w kilku miejscach wczesniej. Oryginaly sa potrzebne,
    jesli doszly Wam jakies nowe dokumenty, ktorych nie wysylaliscie wczesniej - a
    ktore moga pomoc - wez je ze soba takze. Nie martw sie badaniami - zrobisz je
    pozniej, to nawet lepiej, bo w przypadku /odpukac/ nie otrzymania wizy nie
    bedziesz musial lozyc kasy na badania. To, ze zona nie jest glownym aplikantem
    to nic nie szkodzi, ona musi byc bo jest na aplikacji. Jedynie malolotenie
    dzieci sa zwolnione z obowiazku stawienia sie na interview. Zona tez moze sie
    spodziewac kilku pytan, wiec dobrze, jesli sie przygotuje. W kazdym razie
    POWODZENIAsmile
  • 16.01.07, 03:03
    Kiedy dowiadywalam sie w Immigration czy sprawa mojej mamy posuwa sie do przodu
    to przy okazji dowiedzialam sie, ze staraja sie przyspieszyc proces laczenie
    malzonkow,wiec moze to wlasnie to.

    Good luck!!!

    Spinelli
    --
    Get a life
    Pusty talerz dla Jasona
  • 16.01.07, 17:58
    Piciak jak bedziesz juz pod Ambasada to idz odrazu do budki tam gdzie sa
    ochroniarze,nie stoj w tej kolejce.
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
  • 17.01.07, 13:42
    Jeśli chodzi o oryginały dokumentów, to mam problem, bo nie mogę dostarczyć
    wszystkich. Pracuję aktualnie w Straży Granicznej, gdzie nie chcą mi wydać
    oryginałów wszystkich certyfikatów, które zdobyłem w jej szeregach. Wszystkie
    inne tak, ale nie te służbowe. Chyba mi konsul nie ukręci za to łba? Takie są
    przepisy i nic na to nie poradzę. JAk ktoś cztał "Paragraf 22", to wie o czym
    mówię. Szczerze mówiąc, mamy z żoną trochę STRESSSSSA. Może nie tyle przed
    rozmową, co przed tym, jak nam się uda. Proszęęęęęęęę o słowa otuchyyyyyy!!!!
  • 17.01.07, 23:00
    Hmm kiedy złożyłeś dokumenty?
    btw w swojej wypowiedzi masz odpowiedź nt. dlaczego szybciej... ;-D niestety w
    kadrach nie dostaniesz dokumentów z teczki przed rozwiązaniem stosunku
    służbowego... a tez nie wiadomo czy dostaniesz wszystkie... poczytaj także o
    odpłatności za szkolenia jeśli rozwiążesz stosunek służbowy przed okresem XX -
    lat od czasu ukończenia szkoleń specjalistycznych. dotyczy m.in. piro, techników
    krym, etc Pozdrawiam i pisz jak CI poszło oraz o co pytali ... ;-D może byc na
    maila ;-D
  • 18.01.07, 01:00
    Na wszelki wypadek - zalatw sobie pismo z kadr z lista posiadanych przez nich
    oryginalow dokumentow; pismo przetlumacz i wez ze soba na rozmowe - mysle, ze
    zrozumieja. Ja tez nie mialem np. oryginalu swiadectwa maturalnego, bo nigdy go
    z uczelni nie odebralem i kopia przeszla. A co do interview: jesli sprawnie
    porozumiewasz sie angielskim, nie bedziesz klamal i przedstawial oczywistych
    falszywek - lub naklamiesz umiejetniesmile - to nie masz sie czego obawiac. Oni
    wyrywkowo pytaja o szkole, o to co robisz, o rodzine - ja mialem mniej wiecej
    15 minut rozmowy, ale znam ludzi, ktorzy siedzieli bite dwie godziny. Kobieta
    brala papierek po papierku i jak ja cos zaciekawilo z danego dokumentu -
    pytala.
  • 18.01.07, 03:22
    przekazalem Ci na prywatny e-mail account informacje w powyzszym zakresie.
    Odprez sie, wszystko bedzie OK. A gdzie sie wybierasz ?


    Pozdrawiam


    dradam 1/2
  • 18.01.07, 13:21
    my mamy bardzo podobna sytuacje do twojej.Do nas tez dzwonili z ambasady w
    sprawie rozmowy z konsulem.My mamy zabrac ze soba tylko paszport i dowód osobisty.
  • 18.01.07, 13:29
    My tez nie mamy tych badan lekarskich.czy wiecie w jakim języku rozmawia
    konsul?Proszę napiszcie jak wyglądała ta wasza rozmowa.My mamy ją w późniejszym
    terminie.Trzymamy za was kciuki!
  • 19.01.07, 18:05
    Dzięki wszystkim za wsparcie. dradam2 dzięki za materiały - jak tylko będę miał
    chwilę, to z pewnością je zgłębię. Pytałeś, dokąd się wybieram. Otóż, jeśli
    wszystko pójdzie pomyślnie, to na początek Mississauga, Ontario, gdyż tam mamy
    przyjaciół. Potem zobaczymy - może właśnie Alberta. Wiktoria - Wam również
    życzymy powodzenia. Może kiedyś się tam spotkamy, za wodą. A tak w ogóle, to
    kiedy złożyliście papiery? Bo my we wrześniu 2005 roku. Maciopa, muszę
    powiedzieć, że ręce opadają jeśli chodzi o absurd funkcjonowania Straży
    Granicznej w Polsce. Pół dnia poświęciłem na ustalenie na jakiej podstawie nie
    chcą mi wydać oryginałów moich dokumentów z kadr. Otóż, kwintesencją ich
    postawy jest sformułowanie: BO NIE!!! Konsultowałem całą tę sprawę z radcami
    prawnymi oraz z kadrami innych oddziałów. Okazało się, że nie ma takiego
    zarządzenia, które nakazuje przetrzymywać oryginały w teczkach personalnych. Co
    ciekawe, w innych oddziałach kadry wydadzą takie dokumenty bez zająknięcia, a
    sobie zostawią kopie lub odpisy. Niestety na Warmi i Mazurach to nie działa. Są
    twardsi od najtwardszego betonu. Jeśli ktoś czytał - to jest istny
    przykład "Paragrafu 22". A teraz wracając do tematu, muszę przyznać, że
    troszeczkę wymiękłem na myśl o wyjeździe do Kanady. Ale to chyba ta pogoda tak
    mnie nastraja. Staram się to traktować, jako dobry omen, ale nie zawsze
    wychodzi. Pozdrawiam cieplutko i piszcie dla otuchy.
  • 19.01.07, 19:19
    Cześć tu znowu my.My złożyliśmy dokumenty również we wrześniu 2005.Mam nadzieję,
    że się spotkamy ,bo też sie wybieramy do Mississaugi ,ale rozważamy jeszcze
    Toronto.Ten nastrój to chyba wszystkich dopada, bo my też się troche
    denerwujemy. Ale co tam do odważnych świat należy!!!My mamy trochę bardziej
    utrudnioną sytuację , bo wybieramy sie jeszcze z dzieckiem.Czy moze wiecie , ile
    czasu jest na wyjazd od chwili otrzymania pozwolenia? Pozdrawiamy.
  • 19.01.07, 20:41
    wiktoria998 napisała:

    > Czy moze wiecie , ile czasu jest na wyjazd od chwili otrzymania pozwolenia?

    _____________________________________

    Wiza zwykle jest wazna przez rok od zrobienia badan lekarskich ale dla pewnosci
    radze sprawdzic date waznosci po otrzymaniu tejze wizy .
  • 19.01.07, 19:41
    Wiktoria, jak cię słucham, a właściwie czytam, to mam wrażenie, że jesteście
    naszym lustrzanym odbiciem. My też wybieramy się z dzieckiem. No to jak dobrze
    pójdzie, to może wspólny kontener, a potem wspólne świętowanie za wodą. A z
    jakiego regionu Polski jesteście, jeśli można wiedzieć? Bo my aktualnie z
    Mazur. Tylko nie pisz, że też gdzieś tutaj mieszkacie.
  • 19.01.07, 20:55

    Cześć!Mieszkamy nad wodą,ale niestety nad słoną.Cieszymy sie ,że poznaliśmy
    bratnią dusze i juz nie mozemy sie doczekać spotkania w Kanadzie.My tez myślimy
    o kontenerze, więc jak dobrze pójdzie to bedziemy sie razem pakować.Mój mąż
    zdawał egzamin jezykowy potwierdzajacy znajomość jezyka.Ja niestety jestem noga
    z angielskiego.Pomyliłam sie co do terminu składanych dokumentów,ale tylko o
    kilka miesiecy-listopad 2005 a nie wrzesien.Mamy córeczke -5 lat.Musi sie
    udać!!!Wy macie spotkanie 26 ?Będzie dobrze!!!
  • 19.01.07, 19:47
    Wiktoria. Tak mi się przypomniało. Zdawaliście może angielski, czy inaczej
    wybrneliście z tej sytuacji. A może macie inne kwity na to? Ja niestety liczę
    na interview, bo świstków potwierdzających znajomość angielskiego za wiele nie
    mam, a zwłaszcza takiego konkretnego. Może to był błąd, że nie podchodziłem do
    egzaminu, bo teraz mi się wydaje, że w ogóle nie znam angielskiego. Skąd ten
    cholerny pesymizm we mnie? Sam siebie nie poznaję.
  • 19.01.07, 20:59
    Piciak76 - nie panikuj ;-D, ja tez walcze z paragrafem 22 ciut gdzie indziej ale
    ;-D. Prowadzilem korespondencje z wydzialem konsularnym ambasady i jak masz
    papiery np z uczelni ze miales wykladowy angielski to tez rozwiazuje sprawe a
    ponadto hmmm daj maila to Ci napisze cos jeszcze co moze sie przydac ;-D
    Kurcze wyjechalibysmy razem z Wami i rodzina Wiktorii ale chyba tak szybko to
    nam sie nie uda ;-D WY czekaliscie juz 1.5 roku.... Chyba zeby ... ale to na
    maila ...

  • 19.01.07, 21:04
    Cześć maciopa! Mój e-mail prywatny to mokan@op.pl Zapraszam. Kto wie, może nam
    przełożą termin, bo coś trzeba będzie donieść,albo się douczyć. Chociaż mam
    nadzieję, że nie bo mi już się nie chce. To z czystego lenistwa. Dlatego liczę,
    że będzie OK.
  • 19.01.07, 21:12
    Wiktoria. Pytałaś po jakiemu mówi konsul. Wydaje mi się, że konsul raczej nie
    mówi tylko słucha. A jeśli już nie wytrzyma i się odezwie, to chyba po
    angielskiemu. A jak ktoś nie zrozumie, to jest szansa, że odezwie się po
    polskiemu. Ale trzecie wyjście wydaje się być najmniej oczekiwane przez obie
    strony, bo sprowadza się chyba do jednego - państwu już dziękujemy. Ha ha ha.
    (It's a joke!!!)
  • 19.01.07, 21:43
    Nie bądź pesymistą.Ile macie punktów ?
  • 19.01.07, 22:13
    Teraz Ci nie powiem, bo nie pamiętam. Na pewno wystarczająco dużo, ale jak
    zajrzę do papierów, to dam znać.
  • 20.01.07, 18:04
    To i ja zapisuje się do klubu wzajemnego wsparcia i adoracji
    Maciopa jeżeli można to ja tez poproszę o info na maila gazetowego, ja podobnie
    nie mam IELTSa tylko składaliśmy FCE także będę wdzięczny za jakiekolwiek
    dodatkowe wiadomości.
    Wiktoria czy ty też dostałaś pismo z ambasady w terminie a dopiero potem telefon?
    Piciak oczywizda wszyscy trzymamy kciuki za Was, jak będziesz po mamy nadzieje
    na relacje ;-]
  • 20.01.07, 18:19
    i czekam na relacje z Ambasady smile
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
  • 20.01.07, 18:32
    Witamy!My tez dostaliśmy pismo w terminie, że procedura przedłuży sie jeszcze
    rok.W styczniu zadzwonili do nas z ambasady.Czy ktoś moze wie jak wyglada opieka
    medyczna w Kanadzie?Bo słyszeliśmy różne rzeczy na ten temat.
  • 20.01.07, 18:37
    a to zalezy do jakiej Prowincji bedziecie jechac?

    tutaj jest jak zdobyc OHIP tzn karte do leczenia:

    www.settlement.org/site/firstdays/contents.asp
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
  • 20.01.07, 10:24
    Cześć piciak!Jak tam samopoczucie czy dzisiaj lepsze?Pomyśl sobie , ze za
    tydzien juz bedziesz po rozmowie i bedziesz wiedział na czym stoisz.Pewnie
    bedziesz to oblewał.Mamy jeszcze jedne pytanie: czy masz załatwioną prace w
    Kanadzie?Co chcecie tam robić?
  • 20.01.07, 16:23
    bedziesz miala jakies 6 miesiecy na wjazd na teren Kanady od otrzymania wizy
    pobytowej w Ambasadzie.
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
  • 20.01.07, 18:40
    Jakies 6 miesiecy??? A czemu nie 7, nie 5??? Nie plec bzdur kolego. Wize
    dostaje sie z data waznosci rowna rok od daty badan lekarskich - DATA badan
    lekarskich jest wyznacznikiem waznosci wizy. Ilez razy mozna o tym pisac i
    czemu nie chce sie Wam tego sprawdzic na stronie CIC zamiast pytac "gwiezdnych
    zgadywaczy"? Zaczyna mnie trafiac jak widze co trzeci post kolejne terminy. Na
    rozmowie powiedza Wam, ze przeszliscie /badz nie/ i kaza zrobic badania. Wyniki
    badan i tak leca sobie ostatecznie do Ottawy badz Londynu /do sprawdzenia
    odnosnie regionu/ i dopiero kiedy rezultat wroci do Warszawy - zawiadomia Was o
    przyznaniu wizy. Mozecie to tez sledzic na stronie CIC - wpisujac nr Waszej
    sprawy.
  • 20.01.07, 18:48
    sunee co do tych badan to racja ze tyle jest wazna aby moc wjechac na tych
    badaniach na teren Kanady ...i tak jak Andrew napisal jak dostana wize to sie
    dowiedza ile beda miec czasu na wlot(kiedys bylo 6 miesiecy ).
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
  • 20.01.07, 19:01
    mam tzw odpowiedz na to pytanie w jakim czasie powinno sie wjechac na teren Kanady:
    You must arrive in Canada before the expiry date which appears on your Immigrant
    Visa. Usually, it is one year from the time medical examinations were completed.
    As this is not always the case, be sure to verify the expiry date as soon as you
    receive your Immigrant Visa.


    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
  • 20.01.07, 19:07
    Dzięki sylwek za odpowiedź.
  • 20.01.07, 19:11
    sunee podziekuje tez .Jak pamietam to On jest w Onatrio i moze slyzyc rada i
    dobrym slowem.
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
  • 26.01.07, 19:25
    No i co ?
    Dziś 26.01. daj znać jak poszło smile.
    --
    Canadian woodcutters.
  • 26.01.07, 19:29
    sosna a co tam u Ciebie>?
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
  • 28.01.07, 17:01
    sylwek07 napisał:
    > sosna a co tam u Ciebie>?

    U mnie się trochę dużo pozmieniało - głównie to to, że awansowałem w pracy. Tak więc mam teraz mniej czasu na przyjemności czyli np. Internet, a więcej muszę pracować. Ale mam nadzieję, że szybko dojdę do siebie.
    "Szlifuję" angielski - jak składałem papiery w Ambasadzie, to ręcznie napisałem, że zamierzam zdać w tym roku (2007) dopiero egzamin z IELTS-a. Podejrzewam, że jak będę wezwany nareszcie na przegląd do ambasady tak jak piciak76 to mnie zapytają o ten właśnie egzamin. Tak więc, kombinuję tak, że mam zamiar zdać ten examin smile.
    A poza tym, własnie się moim dzieciakom ferie skończyły i przywiozłem je z gór od teściów smile. Jaka piekna zima w górach.
    ---
    Canadian woodcutters.
  • 28.01.07, 18:09
    uu to widze ze idzie duza para u Ciebie smile
    i tak trzymac,,
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.