Dodaj do ulubionych

Jedną nogą w Kanadzie - czyli rozkrok aż boli!!!

27.01.07, 15:30
Witam wszystkich zniecierpliwionych. Wczoraj właśnie mieliśmy tą kluczową
rozmowę w ambasadzie. Poszło o dziwo gładko. Rozmowa odbyła się w języku
angielskim, ale to raczej konsul mówiła, a my słuchaliśmy. Pytała o to, czy
nadal zajmuję się tym czym się zajmowałem i prosiła, żebym coś jej na ten
temat opowiedział. Potem dostaliśmy papierzyska na badania lekarskie i mamy
odświerzyć dwa dokumenty, które są tylko formalnością. Całoś zamknęła się w
czasie 15 minut. Teraz my życzymy wszystkim powodzenia i trzymamy kciuki. Nie
stresujcie się za bardzo, bo nie ma sensu. Ta babeczka, która nas spowiadała,
była naprawdę miła.
Pozdrawiamy!!!
Edytor zaawansowany
  • 27.01.07, 16:01
    GRATULACJE!!!Pewnie juz jesteście na luzie.To wspaniale ,że wam sie udało.Przed
    nami jeszcze ten stres.O czym mówiła ta pani konsul?Jakie zadawała wam pytania?
    Czy pytała o wasze plany w Kanadzie,adres zatrzymania,co planujecie tam
    robić?Czy miała tez pytania do żony?Ile macie czasu na zrobienie
    badań?Pozdrawiamy.Czy już sie pakujecie?
  • 27.01.07, 17:00
    gratuluje ze wszystko poszlo gladko smile

    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
  • 27.01.07, 17:31
    Witam
    Choc nie jestem w stalym kontakcie na tym forum a szczegolnie na tym poscie to
    rowniez dolanczam sie do gratulacji dla Was. Wiem jake to jest stresujace cale
    zalatwianie tych roznych papierkow. Mnie i zonie akurat upiekla sie rozmowa z
    ambasadorem. Ale szczere gratulacje. My lecimy do Winnipeg 7 lipca (na stale).

    Jesli chodzi o badania, to od was zalezy jak szybko je zrobicie a z moich
    odczuc napewno warto sie spieszyc i zrobic je jak najszybciej. Mozna powiedziec
    ze skoro macie te skierowania to vize macie przyznana i tylko jakas
    nieuleczalna choroba moze to zmienic.

    Pozdrawiam
  • 27.01.07, 20:07
    kaczorki5 napisał:

    > (...) Ale szczere gratulacje. My lecimy do Winnipeg 7 lipca (na stale).


    Widziales kiedys mape Winnipeg ? Mam zbywajacy egzemplarz.

    >
    > Jesli chodzi o badania, to od was zalezy jak szybko je zrobicie a z moich
    > odczuc napewno warto sie spieszyc i zrobic je jak najszybciej.
    > Mozna powiedziec
    > ze skoro macie te skierowania to vize macie przyznana i tylko jakas
    > nieuleczalna choroba moze to zmienic.

    Nie przesadzaj...
    Sa choroby, nieuleczalne, ktore nie wplywaja na otrzymanie zgody na wjazd do Kanady.

    Zycze powodzenia wszystkim starajacym sie o wjazd do Kanady !

    Kto jeszcze sie aktualnie stara ?


    Pozdrawiam


    dradam 1/2
  • 27.01.07, 21:02
    My sie staramy.Czy jeszcze ktoś ma wkrótce rozmowe?
  • 28.01.07, 16:10
    Witam
    Jesli chodzi o ta mape to bardzo jestem chetny jej nabyciem.
    Natomiast jesli chodzi o te choroby nieuleczalne to pisalem dlatego zeby
    utwierdzic ich ze wszystko jest ok smile.
    Pozdrawiam
  • 27.01.07, 21:24
    Ja razem z moją zoną bedziemy dopiero składac dokumenty wiec do rozmowy jeszcze
    daleko. Oboje jestesmy lekarzami staramy sie wyjechac do Alberta(Edmonton), nie
    wiem czy moze w przypadku lekarzy rozpatruja te wszystkie papiery szybciej??
    Wiem ze w Alberta potrzebuja lekarzy... kurcze szkoda ze nie mozna tego
    przyspieszyc...
    pozdro dla wszystkich !!!
  • 27.01.07, 21:31
    tyler78 napisał:

    > (...)Oboje jestesmy lekarzami staramy sie wyjechac do Alberta(Edmonton), nie
    > wiem czy moze w przypadku lekarzy rozpatruja te wszystkie papiery szybciej??
    > Wiem ze w Alberta potrzebuja lekarzy... kurcze szkoda ze nie mozna tego
    > przyspieszyc...


    Mozna, ale nie nalezy zaczynac od skladania papierow w Ambasadzie.
    Zaczynac nalezy od kontaktu z Regional Health Authority i z College of
    Physicians and Surgeons.

    Rozumie sie, ze macie zdany przynajmniej ewaluacyjny.

    Jak masz tam sprawy zaklepane to papiery przez imigration/konsulat przelatuja w
    ciagu 2-3 miesiecy. Bo CHA/RHA maja swoje sposoby na zalatwienie ich szybciutko.
    Tak sie robi na przyklad z pielegniarkami z Anglii czy Filipin.


    Pozdrawiam i zapraszam



    dradam 1/2
  • 28.01.07, 08:23
    rozpatruja szybciej ale sa kłopoty na miejscu musisz nosrtfikowac dyplom jak
    tego nie zrobisz nie mozesz pracowac w zawodzie kiedys był cały watek na ten
    temat sporo lekarzy daruje sobie nostryfikacje oblewajac za ktoryms tam
    podejsciem rozwaza pize sa taksówkarzami wogle lekarze archtekci zawody
    regulowane maja gorzej bo musza zdawac egzaminy nostryfikacyjne
  • 28.01.07, 17:05
    W Kanadzie tak jak i w USA nie istnieje pojecie "nostryfikacji dyplomu lekarskiego".

    Albo sie ma licencje lekarza, albo sie jej nie ma.

    Wymagania do wype;nienia dla otrzymania licencji sa rozne w kazdej prowincji,
    mozna sobie sprawdzic na stronach College danej prowincji.

    W Albercie co roku circa 100 IMG (international medical graduates) otrzymuje
    licencje na podstawie assesment (pracuja na etacie "pomocnika lekarza" z
    niepelna licencja przez rok lub dwa,poczatkowo ).


    Podstawa jest jednak wykazanie sie wiedza medyczna, czyli zdaniem egzaminow
    (ewaluacyjnego/licencyjnego). Ten ostatni zreszta zdaja rowniez absolwenci
    uniwersytetow kanadyjskich, wiec nie ma tu zadnej dyskryminacji.


    Pozdrawiam


    dradam 1/2


    PS. Podobnie wyglada otrzymanie licencji pielegniarki.
  • 27.01.07, 23:16
    Tak po przełknięciu tego, co przeszliśmy, śmiem sądzić - zwłaszcza po rozmowie -
    że w ambasadzie, już wiedzieli, że chcą nam przyznać wizę. Chcieli tylko
    sprawdzić, czy mamy wszystkie ęce i nogi na miejscu. Może się mylę, ale takie
    odniosłem wrażenie. Tak jak mówiłem, to raczej my słuchaliśmy, co konsul ma do
    powiedzenia, a nie on nas. Każda sprawa jest inna i podejście konsula jest
    zupełnie inne do każdej z nich. Z resztą konsul też może być inny. Ale nie ma
    co się stresować. Chyba Ontario, też ma ciśnienie z powodu rąk do pracy - tych
    brakujących - tak jak Alberta, o czym mówi artykuł przytoczony przez Sylwka.
    Jeśli zatem chodzi o rozmowę, to nie ma na nią recepty. Przekonałem się o tym w
    piątek. Pozdrawiam.
  • 28.01.07, 09:31
    Piciak to kiedy sie wybieracie do kanady, tak orientacyjnie przed czy po
    wakacjach?Pozdrawiamy.
  • 28.01.07, 16:45
    Nie mam pojęcia jeszcze, co kiedy się wydarzy, ale obiecuję, że wyjedziemy
    przed upływem terminu ważności badań - o ile je przejdziemy. Chciałbym jak
    najszybciej, bo szkoda czasu.
  • 28.01.07, 16:48
    Gratulacje.
    Miło usłyszeć, że jednak sprawy ida do przodu smile.

    --
    Canadian woodcutters.
  • 28.01.07, 17:04
    Nie wiem czy wiesz ,ale podobno korzystniej jest jechac w drugiej połowie
    roku.Chodzi o rozliczanie podatku.A jezli zdecydujesz sie na wyjazd w tym
    półroczu to lepiej jak na wcześniej, bo na wakacje jedzie tam duzo studentów
    i jest trudniej o prace.Także lepiej jechać w marcu, kwietniu niż np czerwcu.
  • 28.01.07, 10:39
    Oczywiście o zazdrości nawet nie wspominam, bo to oczywiste ale gratulacje a i
    owszem składamy i to bardzo szczere, teraz to już macie z górki. My jeszcze
    troszkę, ale właśnie stuknął roczek od złożenia aplikacji więc myślę że
    niedługo i u nas się coś powinno pojawić.
    Natomiast żeby nie zakładać nowego wątku chciałem zapytać o proof of funds czy
    składaliście te dokumenty przy składaniu aplikacji czy dopiero teraz? Jeżeli
    tak to jakie dokumenty? Jeśli ktoś jeszcze mógłby podzielić się swoimi
    doświadczeniami to bylibyśmy wdzięczni za każde info.
  • 28.01.07, 16:43
    Jęsli chodzi o kasę, to składałem dowód jej posiadania ze wszystkimi papierami.
    Teraz niestety muszę to odświerzyć, tak jak zaświadczenie o niekaralności.
    Salel musisz bardziej się spinać, zęby nie było dużej różnicy między nami w
    otrzymaniu wiz. Trzymam kciuki.
  • 28.01.07, 16:49
    A tak zapytam teraz - czy to nie problem, że ja wyjadę wcześniej, a żona z
    dzieckiem np. za po trzech miesiącach? Chciałbym uwić jakieś gniazdko zanim
    przyjadą. Czy może musimy stanąć przed immigration ofiicers na lotnisku w
    komplecie. Jak to wygląda?
    PS Co ja gadam. Przecież jeszcze nie mamy wiz w paszportach, a już takie
    dyskusje inicjuję. Pozdrawiam!!!!!!!!!
  • 29.01.07, 00:50
    Jesli jestes glownym aplikantem - a jestes, to mozesz sie pojawic pierwszy,
    rodzina dojedzie sobie pozniej.
    Ktos cos wspominal o podatkach. Ja mysle - choc moge sie mylic /bo nigdzie tego
    nie sprawdzalem/, ze nie ma roznicy kiedy sie przyjedzie. To w Stanach sie
    mawialo, ze za pierwszy rok nie warto sie rozliczac. W Waszym przypadku - na
    pewno wiele pierwszego roku nie zarobicie, bo trzeba bedzie prace najpierw
    znalezc, urzadzic sie jakos, wiec pewnie bedzie tak, ze caly wplacony podatek
    Wam zwroca. Wyliczanie kwoty wolnej od opodatkowania zaczyna sie od dnia
    przekroczenia granicy - wiec jesli za caly rok jest to ponad 8 K $, im pozniej
    wjedziecie tym procentowo ta kwota bedzie mniejsza.
  • 28.01.07, 16:57
    Piciak weź się w garść!Jedna nogą juz jesteś w Kanadzie!Nie panikuj.Ja tak pisze
    a zaraz ja będe panikować.Szczerze to wam zazdrościmy , że juz jesteście po tej
    rozmowie.Myśle , że to dobry pomysł z tym wyjazdem(najpierw ty, potem
    zonka).Przedewszystkim rozsądnie.Nie słyszałam zeby były z tego problemy?
    Oglądałeś serial ''Zielona karta''tam wyjeżdzali do USA, ale myśle , że w
    Kanadzie jest podobnie.Jeżeli nam sie uda ,to tez tak zrobimy.Pozdrawiamy.
  • 28.01.07, 21:57
    Gratulacje!!!

    My jestesmy na wstepnym etapie oczekiwania. jeszcze to troszke potrwa.....

    Pozdrawiam

    ivona
  • 30.01.07, 04:02
    Powiem Ci jedno - pisza to tez w ksiazkachsmile)

    Wiza imigracyjna to poczatek procesu... (jak juz zstapisz do raju to poczujesz
    rozkrok)

    pozdr.
  • 30.01.07, 17:33
    Zdaję sobie sprawę, że będzie ciężko. Same papierki nie załatwiają sprawy.
    Dlatego im bliżej, tym więcej pytań typu - a jak to będzie, czy rzeczywiście
    dobrze robimy itp.? Jeszcze niedawno nasz decyzja była jasna, klarowna i
    bezdyskusyjna. Dziś, coś to zachwiało. Mam nadzieję, że to złe dobrego początki.
  • 30.01.07, 18:09
    piciak76 to ze masz obawy to moze i dobrze,wazne abys ten czas do wyjazdu
    przeznaczyl na zapoznanie sie przepisami jakie sa w Kanadzie i zbieraniem
    informacji ...

    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
  • 30.01.07, 18:28
    Cześc Piciak!!!Rozumiem twoje obawy.Ważne jest pozytywne myślenie.Jeżeli juz
    zaszliscie tak daleko , to na waszym miejscu nie cofałabym sie.Może to jedyna
    okazja na taki wyjazd?Nie żałowałbyś gdybys z niej zrezygnował? Musisz jak
    najwiecej czytac na temat Kanady przepisów itp, żebyś był przygotowany na ten
    wyjazd.Przemyśl dokładnie i zaplanuj swój wyjazd.A dlaczego tobie miałoby sie
    nie udać? powodzenia!!!Kiedy robicie badania?







  • 30.01.07, 21:06
    hej

    glowa do gory bo bedzie wszystko spoko, grunt to pozytywne nastawienie. My
    przyjechalismy do Kanady 30 sierpnia 2005 i jest calkiem ok.
    Sluchaj a gdzie sie wybieracie ? Jesli w okolice BC to sluzymy pomoca jakby co smile

    pozdrawiam
  • 31.01.07, 17:04
    Cześć matylda26! Na początek Ontario, bo tam mamy przyjaciół. Ale czy tam
    zakotwiczymy na dobre, to się okaże. Chcę być gliną. Dlatego będziemy tam gdzie
    mnie przyjmą. Ale dziękujemy za deklarację pomocy. Będę pamiętał. A może
    opowiedzia byś coś o BC. Jaki klimat, jacy ludzie, jak z pracą itd? Jakie są
    Wasze odczucia po blisko 2-letnim pobycie w BC?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.