Dodaj do ulubionych

proof of funds

29.01.07, 21:14
Witam i pytam. Ponieważ pytanie umknęło w poprzednim wątku, ponawiam.
Wiem, że na forum jest wiele osób, które niedawno składały papiery jako SW lub
tez właśnie przygotowują się do tego ale i takich której już zakończyły swój
proces. Interesuje mnie mianowicie w jaki sposób dokumentowaliście wymagane
środki finansowe. Jakie dokumenty, czy tylko wyciągi bankowe lub lokaty czy
tez np można przedstawić akt własności nieruchomości lub inne.
Edytor zaawansowany
  • 29.01.07, 22:03
    My napisalismy podanie do naszego banku , aby napisali nam zaswiadczenie o
    stanie naszych srodków na lokatach, kontach itp.Mamy w różny sposób ulokowane
    nasze pieniadze w jednym banku.Bank nam wystawił takie zaswiadczenie, czekaliśmy
    na to napewno kilka tygodni, ale nie pamietam dokładnie ile.Poza tym
    przedstawiliśmy w ambasadzie akt notarialny mieszkania.
  • 30.01.07, 10:42
    Dzięki wiktoria za szybką odpowiedź, czy te dokumenty tłumaczyliście i czy
    dołączaliście do aktu notarialnego jakąś wycenę mieszkania? Teraz chyba Wasza
    kolej na inteview macie już termin?
  • 30.01.07, 18:34
    Cześć!Mielismy zaswiadczenie za ile kupiliśmy nasze mieszkanie.Tłumaczylismy
    tylko akt notarialny.Niedługo nasza kolej, jak bedziemy po rozmowie to damy znać.
    Pozdrawiam.
  • 30.01.07, 22:27
    Poszedlem do banku, powiedzialem ze chce wyciag z moich kont, panienka mi go od
    razu wydrukowala - taki maly kawalek papieru, ala wyciag z kasy fiskalnej -
    chyba wystarczylo bo mnie nikt o to nie pytal potem. Tylko sie utwierdzila
    kobita w trakcie interview w ambasadzie ze mam tyle.
  • 31.01.07, 20:54
    Dzięki za Wasze odpowiedzi. Ja będę musiał się wesprzeć dodatkowo aktem
    własności ziemi i domu, ponieważ nie posiadamy na rachunkach czy lokatach
    wystarczającej kwoty na 4 głowy. Myślę, że nie jest to odosobniony przypadek
    przecież niekoniecznie trzeba oszczędzać żywą gotówkę, jest wiele innych
    sposobów. Natomiast oczywistym jest fakt, iż w momencie dostania wiz sprzedajemy
    "majątek" a nie przed.
    W dalszym ciągu zachęcam do dzielenia się wszelkimi informacjami związanymi z
    kanadyjską przygodą.
  • 13.02.07, 16:12
    witajcie, zalaczylismy wyciag z banku podstemplowany (nie tlumaczylam juz
    tego), opisalam takze ze mamy mieszkanie i jego wartosc, oraz auta. Mamy teraz
    zaproszenie na badania, i mam przygotowac aktualny wyciag i go przekazac, no bo
    moglo sie cos zmienic w przeciagu tych kilku miesiecy.
  • 19.09.07, 14:16
    Odnawiam wątek i pytanie.
    Szukam alternatywnych sposobów na udokumentowanie wymaganej kwoty.
    Czy wyciąg z banku musi mieć jakąś dłuższą historię czy wystarczy aktualny?
    A jak po wylądowaniu? Czy urzędas na lotnisku sprawdza faktycznie ilość
    posiadanych funduszy?
  • 19.09.07, 17:03
    wiem z drugiej reki bo zmijka 2004 juz nie zaglada bo siedzi
    szczesliwa w winnipeg ze jej na nie kazano pokazywac zanych fudduszy
    a uprzejmy immigration officer zapytal ile maja i na koniec dal
    kanadyjskie flagi ale czy to standard czy nie, nie wiadomo tylko ze
    nie musi to byc gotowka, zreszta deklarowalo sie ile ma sie szmalu i
    trzeba bylo przedstawic proofs przy skladaniu aplikacji nie? to
    chyba wystarczy przeciez nikt nie ciagnie duzej gotowki ze soba bo
    to i glupie i niebezpieczne. najlepiej do nich zadzwonic i zapytac
    cza aktualny wyciag wystarczy i juz ja przynajmniej tak zrobie,
    mozna tez zalozyc konto w HSBC bo maja odzialy w Kanadzie,
    otworzenie takiego konta kosztuje £100.
  • 19.09.07, 18:22
    oni chca zobaczyc ile masz srodkow a nie jak dlugo je masz- wielu ludzi robi tak
    ze pozycza np od rodzicow, przelewaja na konto, prosza o wyciag, zwracaja
    pieniadze i tyle.
    Na granicy nie pamietam, chyba chcial zerknac na wyciagi - ale to takie rzucenie
    okiem czy cos mamy wogole - zadne tam analizowanie. Drukuje potem jakies
    dokumenty, cos nie tak bylo z naszymi fotkami wiec nam nowe zrobil (a bylismy
    max zmeczeni i tak tez wyszlismy na zdjeciach wink I daje potem materialy dla
    nowych immigrantow.
  • 21.09.07, 19:56
    Dzięki za wszystkie odpowiedzi, to już chyba ostatnia poprzeczka jaką musimy
    przeskoczyć, stąd też te pytania pełne obaw. Szczerze zazdrościmy tym co już po.
    PZDR
  • 13.10.07, 08:14
    Uwaga pytanko do tych, którzy podpierali się w proof of funds nieruchomością.
    Czy wycena musi być dokonana przez rzeczoznawcę majątkowego czy wystarczy wycena
    przez agenta nieruchomości?
  • 13.10.07, 20:55
    Witajcie!!
    Jestem właśnie w trakcie kompletowania dokumentów. Wycenę nieruchomości ma
    robić rzeczoznawca majątkowy (tak to przynajmniej zrozumiałam) i kosztowała mnie
    ta przyjemność 850 zł. Dostałam 2 egzemplarze i 1 mam zamiar przesłać do
    ambasady. W trakcie spotkania z panią konsul na którym byliśmy w lipcu br.
    powiedziano nam,że będą chcieli historię konta, by mogli ocenić czy to są
    legalnie zarobione pieniądze. W dokumentach, które nam jednak przysłali jest
    napisane, że chcą stan konta więc nie zamierzam być nadgorliwa i przesyłać historii.
    pozdrawiam
  • 14.10.07, 11:31
    Tak właśnie myslałem, że musi to być sporządzone przez rzeczoznawce majątkowego.
    Kwota za wycenę całkiem ładna wink Stąd tez pytanie bo taka nieprofesjonalna
    wycena wykonana przez agenta nieruchomości kosztuje ok. 150 plnów.
    Co do stanu konta to my dostaliśmy informacje aby proof of funds udokumentować
    wyciągiem z konta z roczną historią lub wycena majątku, który jestesmy gotowi
    sprzedac w momencie wyjazdu. My głownie podpieramy się wycena działek, ponieważ
    niestety całej kwoty na koncie przez rok nie bylibysmy w stanie chomikować tylko
    na potrzeby ambasady. A za 4 sztuki to kwota już całkiem pokaźna...
    pzdr
  • 14.10.07, 11:33
    Karolina74.08 a wycenę tłumaczysz?
  • 14.10.07, 12:34
    Ja u siebie miałem wyciąg z konta maklerskiego (gdzie stan gotówki w akcjach
    przekraczał wymagane minimum dla nas), wyciąg z konta bankowego , kopię dowodu
    rejestracyjnego (od notariusza) samochodu. To wystarczyło. Nic nie było tłumaczone.

    Ostatnio robiliśmy badania lekarskie, nie mamy dodatkowych wytycznych by dosłać
    dodatkowe zaświadczenia o posiadanych środkach.
  • 14.10.07, 13:33
    witam
    wycena domu ma 10 stron (polega na porównaniu 3 innych,ale podobnych
    nieruchomości sprzedanych w ostatnich miesiącach i ustalenie w ten sposób ceny
    naszej). miałam średnią ochotę tłumaczenia tychże i dzwoniłam do ambasady by się
    dopytać i odpowiedziano mi,że nie muszę - najwyżej jak im to nie wystarczy to
    poproszą o tłumaczenie w późniejszym terminie. takie tłumaczenie to następne
    kilka stówek extra.
  • 14.10.07, 14:06
    Dzięki za Wasze info. Nas poproszono dopiero teraz o proof of funds, dotychczas
    nie skladalismy nic z tym związanego stąd nasza niepewność.
    W takim razie zrobimy wycene u rzeczoznawcy ale chyba nie będziemy jej tłumaczyć.
    A pamiętasz może jak długo czeka sie na taka wycenę?
  • 14.10.07, 15:05
    mąż zapytał o rzeczoznawcę w banku w którym mamy konta i dostał tel. do pani,
    która umówiła się na drugi dzień na obejrzenie domu i za kolejne 3 dni mieliśmy
    wycenę w 2 egz.
  • 15.10.07, 13:18
    Mało osób wie ale można zamówić skrócony (co do formy) druk wyceny.
    Zajmuje to jedną stronę A4 i zawiera wszystkie niezbędne informacje.
    Wtedy nie ma też kłopotu z tłumaczeniem tej encyklopedii wink
  • 14.10.07, 14:53
    Salel,

    Kazdy bank w polsce da ci potwierdzenie stanu kont (zwylke oplata
    kilka-kilkanacie zlotych). To najmniejszy problem.

    Moje spostrzezenia..

    Radze Tobie naprawde miec te pieniadze na start. Te klikanascie
    tysiecy dolarow ktore sie wymaga to absolutne minimum. Spojrz na
    ceny wynajmu mieszkania, wez pod uwage ze mozesz naprawde miec
    klopoty ze znalezieniem pracy, chyba ze masz prace zaklepana na
    100%. Inaczej mozesz sie wpakowac w "doline placzu". W Kanadzie jest
    sporo pracy, to prawda ... ale jest to praca dla osob
    chcacych/zmuszonych pracowac za b. niskie wynagrodzenie (tzw.
    survival job). Nawet majac b. dobre kwalifikacje bedziesz mial
    klopty ze znaleziem pracy (slynny synrom "canadian expirence").
  • 15.10.07, 11:17
    Herbat, to oczywiste, że weźmiemy kasę ze sobą jesteśmy świadomi, że będziemy
    jej potrzebować jak cholera na start.
    Co prawda akurat w naszym przypadku odbędzie sie to w taki sposób, iż
    najprawdopodobniej żona z dzieciakami wróci do Polski na kilka miesięcy
    pozałatwiać pewne sprawy, których nie jesteśmy w stanie w żaden sposób
    przyśpieszyć, a ja biedny żuczek zostanę na miejscu i będę nam wił powoli jakieś
    gniazdko wink. Na szczęście pracę (z tych downgrade albo jak mówisz survival) mam
    praktycznie zapewnioną i ciepły kąt też więc myślę, że nie będzie tak strasznie,
    I hope......
  • 15.10.07, 12:35
    No to tylko pozostalo zyczyc powodzenia i wytrwalosci.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.