Dodaj do ulubionych

Wazne dla mieszkancow Kanady

  • 29.04.07, 06:18
    Temat w skrocie dla nieznajacych angielskiego: Wszystkie rady do tej pory, zeby
    uzywac sunscreen to bulshit, sunscreeen blokuje witamine D, ktora jest
    najwazniejsza witamina i ktora jest przksztalcana przez organizm w wazne
    hormony. Jej brak moze byc przyczyna nowotworow, chorob autoimmunologicznych
    takich jak multiple sclerosis (Kanada ma chyba najwiecej przypadkow multiple
    sclerosis na swiecie) i innych rzeczy. Prawie wszyscy Kanadyjczycy maja brak
    witaminy D z uwagi na polozenie geograficzne, dluga zime i tryb zycia.
    Witamina D jest magazynowana przez organizm na zime, warto wykorzystac
    cieplejsze miesiace na dlugie spacery na sloncu.
  • 30.04.07, 00:51
    1) Ja mieszkam w miescie ktore jest na takiej samej wysokosci geograficznej jak Rzym. Ty chyba tez? W
    Warszawie w grudniu i stuczniu robi sie ciemno przed czwarta...

    2) Z moich obserwacji, Kanadyjczycy spedzaja wiecej czasu na swierzym powietrzu niz Polacy.

    3) Toronto ma wiecej dni slonecznych niz Warszawa. Czyzbym mial teraz obawiac sie o moja rodzine
    tam znajdujaca?

    4) Wedlug linku ponizej (musze przyznac ze nie wiem na jakich danych jest oparte), zagrozenie w
    Polsce jest takie same jak w Kanadzie:

    en.wikipedia.org/wiki/Multiple_sclerosis#Environmental
    5) Jezeli chodzi o nowotwoty (nie tylko autoimmunologiczne) to poziom zachorowan na raka jest
    wyzszy w Polsce w Kanadzie. Takze "przezywalnosc" (ilosc lat przezytych od wykrycia) jest w Polsce
    zatrwazajaco niska.

    6) A dlugie spacery sa dobre swoja droga.

    pal0ma napisała:

    > Temat w skrocie dla nieznajacych angielskiego: Wszystkie rady do tej pory, zeby
    >
    > uzywac sunscreen to bulshit, sunscreeen blokuje witamine D, ktora jest
    > najwazniejsza witamina i ktora jest przksztalcana przez organizm w wazne
    > hormony. Jej brak moze byc przyczyna nowotworow, chorob autoimmunologicznych
    > takich jak multiple sclerosis (Kanada ma chyba najwiecej przypadkow multiple
    > sclerosis na swiecie) i innych rzeczy. Prawie wszyscy Kanadyjczycy maja brak
    > witaminy D z uwagi na polozenie geograficzne, dluga zime i tryb zycia.
    > Witamina D jest magazynowana przez organizm na zime, warto wykorzystac
    > cieplejsze miesiace na dlugie spacery na sloncu.
  • 30.04.07, 02:53
    Hej, to były obserwacje naukowców, nie moje.
    Statystyka wskazuje, że zarówno w Polsce jak i w Kanadzie zachorowalność jest
    duża. Strona po polsku:
    ptsr.asb.superhost.pl/readarticle.php?article_id=10
    A wniosek z podanego przeze mnie wcześniej artykułu jest taki, że komu zależy
    na zdrowiu powinien korzystać ze słońca jak jest (na przykład dzisiaj była
    super pogoda) i nie uzywac sunscreen'u na codzien. Nic to nie kosztuje podczas
    gdy inne opisywanyme na internecie kuracje nieraz kosztują majątek.

  • 30.04.07, 04:15
    Ten artykul skojarzyl mi sie z pewnym znajomym Szkotem z Toronto. Nie pamietam
    dokladnie ile ma lat, ale do 80 juz niedaleko. W swietnej formie, podczas gdy
    jego rowiesnicy czesto niesprawni albo nawet na wozkach inwalidzkich.
    Przypuszczam, ze na CN Tower wszedlby bez zadnego wysilku jakby chcial.
    Dziecinstwo i mlode lata spedzil w silnie uprzemyslowionej i zanieczyszczonej
    czesci Szkocji. Jego zdaniem pollution, czyli zanieczyszczenia, nie maja
    istotnego wplywu na zdrowie. Jedzenie tez nie musi byc super, byle nie byl to
    junk i nie za duzo. Wierzy on w ruch na swiezym powietrzu i codziennie, jak
    tylko pogoda pozwala, idzie na kilkugodzinny spacer po Toronto. Twierdzi, ze
    nie mozna byc zdrowszym niz on jest. Raczej sie z nim nie zgadzam co do tego
    zanieczyszczenia czy jedzenia, ale rzeczywiscie wynik spacerow jest
    rewelacyjny.
  • 30.04.07, 08:27
    moze ja napisze jak to jest...
    mozna jesc nie zdrowo i zyc w stresie a i tak takiego kogos nic prawie nie ruszy
    (moze za pare lat)a mozna jesc sporadycznie zle jedzenie oraz prowadzic zycie w
    miare ulozone a i tak cos Nas sie czepi..
    widac ze to zalezy od tego co mamy w srodku i tego nalezy sie trzymac.
    Mam kuzyna ktory obojetnie jakby nie dbal o zdrowie to i tak zapadlby na raka
    ktorego posiadal,bo tak sie urodzil z tzw skaza.

    Zycze Wam zdrowia,duzo ruchu oraz wiecej usmiechu smile

    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
  • 30.04.07, 20:02
    Nie popadajmy w skrajnosci. Z tego co pamietam to wystarczy chyba 10 minut na
    sloncu aby organizm dostal swoja dawke wit. D. (moge sie mylic co do ilosci
    minut, bo zajmowalam sie tym tematem jak moj najstarszy byl niemowlakiem). Po
    drugie to chyba nikt przed kazdym wyjsciem (nawet tym parominutowym) nie
    smaruje sie "szczelnie" kremem. Po trzecie zywnosc tez zawiera wit. D.

    Jak ze wszystkiem, tak i z kremem, trzeba po prostu zachowac zdrowy rozsadek.
    Ja tam wole sie posmarowac niz leczyc poparzona skore.

    Pozdr.
    --
    We don't inherit the earth from our ancestors; we borrow it from our children.
  • 30.04.07, 23:21
    >>>Po trzecie zywnosc tez zawiera wit. D<<<

    Tak, jezeli wypijesz 40 (slownie: czterdziesci) szklanek mleka dziennie lub
    lykniesz 10 tabletek, to dostarczysz organizmowi potrzebna dzienna dawke
    witaminy D.

    >>>Z tego co pamietam to wystarczy chyba 10 minut na
    > sloncu aby organizm dostal swoja dawke wit. D<<<

    Jakby to bylo na plazy to by i to moze byla wystarczajaca dawka, ale przez
    ubranie(na razie) slonce nie przenika.

    >>>Po
    > drugie to chyba nikt przed kazdym wyjsciem (nawet tym parominutowym) nie
    > smaruje sie "szczelnie" kremem.<<<
    Parominutowe wyjscie w ubraniu to za malo, zeby tej witaminy nie brakowalo. A
    na dluzsze wyjscia jak jest cieplo wielu ludzi uzywa sunscreen, bojac sie raka
    skory.

    >>>Nie popadajmy w skrajnosci<<<
    Problem w tym, ze niemal wszystkim tej witaminy brakuje i ze jest to niezwykle
    wazna witamina.
  • 01.05.07, 14:39
    ja uzywam sunscreen, kiedy wychodze na intensywne slonce, bo mam bardzo jasna
    karnacje skory i oparzenia sa bardzo bolesne
    kazdego roku przechodze rutynowe badania lekarskie i jak dotad nie wykazaly one
    braku witaminy D w moim organizmie
    co jakis czas publikowane sa rozne rewelacje a to na temat witaminy D, a to na
    temat karotenu, szkodliwosci lub wrecz odwrotnie margaryny itd itd
    wszystko z umiarem... slonce tez
    jakis czas temu rozmawialam z Tora na temat witaminy D - byla zaniepokojona,
    czy nie musi podawac suplementu dziecku - lekarz powiedzial jej, ze jest to
    zupelnie zbedne...
    bez wariacji
    --
    Z buntem przez zycie...
    www.bakowska1.webpark.pl
  • 01.05.07, 15:24
    temat witaminy d przerabialam jakies 3 lata temu, kiedy na polskim forum
    dziciowym chyba nie bylo matki, ktora nie podawalaby dziecku witaminy d.
    obdzwonilam znajomych lekarzy, (napisalam tez do dradama - dradam, dziekuje)
    poczytalam co dostepne i zdecydowalam w koncu nie podawac.
    dowiedzialam sie min, ze bardzo latwo taka witamine przedawkowac, a
    konsekwencje tego sa duzo powazniejsze niz niedobor.
    moj rodzinny jak i polozna z ktora mialam wtedy jeszcze kontakt twierdzili, ze
    15 min wystarczy, nawet przy burej pogodzie.
    jak bede miala chwilke, powstawiam linki.

    jezeli chodzi o kremy... pominmy poparzenia, a co z rakiem skory?
  • 01.05.07, 16:39
    Cytat z artykułu:
    >>>>>>>>>>Anyone practising sun avoidance has traded the benefit of a reduced
    risk of skin cancer — which is easy to detect and treat and seldom fatal — for
    an increased risk of the scary, high-body-count cancers, such as breast,
    prostate and colon, that appear linked to vitamin D shortages.
    The sun advice has been misguided information "of just breathtaking
    proportions," said John Cannell, head of the Vitamin D Council, a non-profit,
    California-based organization.
    "Fifteen hundred Americans die every year from [skin cancers]. Fifteen hundred
    Americans die every day from the serious cancers." <<<<<<<<<

    1500 Amerykanów umiera każdego roku z powodu raka skóry. 1500 Amerykanów
    umiera każdego dnia z powodu poważnych nowotworów, które mogą być powiązane z
    brakiem witaminy D. Mocne jest to zdanie z artykułu (w luźnym
    tłumaczeniu): “Porady dotyczące słońca były szokująco błędne.”

    A co do przyjmowania witaminy D to ja bym chyba dziecku dawała zimą tabletkę z
    tranem z wątroby (liver oil), w którym jest dużo witaminy A i D. Napewno nie
    zawiera nadmiaru witaminy D, natomiast problemem jest zanieczyszczenie ocenów i
    dlatego ograniczyłabym się do paru miesięcy w roku, może nawet nie codziennie.

    Co do palenia się na słońcu, to wystarczy krótki pobyt na słońcu, żeby były
    korzyści. Po 15 czy 20 minutach skóra przestaje wchłaniać witaminę D, wtedy
    można użyć sunscreen. A jeśli chodzi o testy na witaminę D, to musisz mieć
    Syswia wyjątkowego lekarza rodzinnego, bo to przecież nie wchodzi w skład
    ogólnych badań. Oby wszyscy lekarze byli tak przezorni.

  • 01.05.07, 19:49
    Znalezione w necie

    Ten to fifteen minutes of sun exposure at least two times per week to the face,
    arms, hands, or back without sunscreen is usually sufficient to provide
    adequate vitamin D.

    na stronie
    ods.od.nih.gov/factsheets/vitamind.asp#h3
    ktora wyglada w miare wiarygodnie.

    Pozdr.
    --
    We don't inherit the earth from our ancestors; we borrow it from our children.
  • 01.05.07, 21:12
    W swietle ostatnich badan sa to przestarzale informacje.
    Pozdrawiam.
  • 01.05.07, 21:24
    pal0ma napisała:

    > W swietle ostatnich badan sa to przestarzale informacje.
    > Pozdrawiam.

    A mozesz podac jakis link do tych badan, bo jak narazie to opierasz sie na
    artykule w Glob and Mail.

    Pozdr.


    --
    We don't inherit the earth from our ancestors; we borrow it from our children.
  • 01.05.07, 22:00
    Jeszcze inny link podaje:

    UK researchers recently proposed 10 to 15 minutes of unprotected exposure to
    the midday sun as a good source of the vitamin. In the US, however, where over
    1.5m people are diagnosed with skin cancer every year, experts are pushing
    supplements, and slamming sun exposure recommendations as “highly
    irresponsible�.

    Moreover, recent studies have shown that sunshine levels in some northern
    countries are so weak during the winter months that the body makes no vitamin D
    at all, leading some to estimate that over half of the population in such
    countries have insufficient or deficient levels of the vitamin.

    Zrodlo:
    www.nutraingredients.com/news/ng.asp?n=70470-vitamin-d-deficiency-supplements

    Czyli naukowcy brytyjscy na dzien dzisiejszy zalecaja 10-15 minut na sloncu w
    srodku dnia bez kremu chroniacego - codziennie.

  • 02.05.07, 16:54
    ci, ktorym urodzily sie niedawno dzieci
    pewnie pamietaja - zeby niemowlak nie mial niedoboru witaminy D
    lekarze zalecaja 15 min na sloncu tygodniowo
    a jezeli sie nie da (season, geo latitude, cloud cover, smog affect UV ray
    exposure) 1mL wit.D w plynie dziennie
  • 02.05.07, 18:37
    silling ta witamine D zaleca sie wszedzie jak widze,pamietam te plakaty z
    czasow PRL smile
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
  • 02.05.07, 14:56
    pal0ma napisała:

    > Pierwsze z brzegu:
    > www.bbc.co.uk/science/hottopics/sunshine/benefits.shtml
    >
    > 10 minut DZIENNIE.
    > Pozdrawiam.


    No dobra, a my caly czas o tym piszemy, ze te 10 minut wystarczy, a Ty caly
    czas nam wciskasz, ze najnowsze badania twierdza cos innego.
    To w koncu o co Ci chodzi?

    Pozdr.


    --
    We don't inherit the earth from our ancestors; we borrow it from our children.
  • 02.05.07, 15:22
    przepraszam ale ty piszesz o 10 min raz lub dwa razy w tygodniu , a nie
    codziennie , oprocz tegodlaczego piszesz o sobie w liczbie mnogiej ? pozdrawiam
  • 02.05.07, 19:07
    ascofer napisał:

    > przepraszam ale ty piszesz o 10 min raz lub dwa razy w tygodniu , a nie
    > codziennie , oprocz tegodlaczego piszesz o sobie w liczbie mnogiej ?
    pozdrawiam


    W pierwszym moim poscie napisalam, ze

    >>>Z tego co pamietam to wystarczy chyba 10 minut na
    > sloncu aby organizm dostal swoja dawke wit. D<<<

    A Pal0ma mi odpisala. ze
    "Jakby to bylo na plazy to by i to moze byla wystarczajaca dawka, ale przez
    ubranie(na razie) slonce nie przenika."

    Czyli zrozumialam, ze (ja) bzudry pisze, a za chwile sama daje link, ze jednak
    te 10 minut dziennie to wystarczy. Moze powinna byc bardziej konsekwenta jak
    chce nas przekonac, ze mamy jednak niedobor tej witaminy :o).


    Pozdr.

    --
    We don't inherit the earth from our ancestors; we borrow it from our children.
  • 03.05.07, 02:17
    <moj rodzinny jak i polozna z ktora mialam wtedy jeszcze kontakt twierdzili, ze
    15 min wystarczy, nawet przy burej pogodzie.>

    prosze bardzo, to jest cytat z mojego postu, moze dlatego mapi pisze w liczbie
    mnogiej.
  • 03.05.07, 04:06
    --------------------------------------------------------------------------------

    Artykul wydal mi sie bardzo ciekawy, w dodatku jako fakt podano w nim, ze
    WIEKSZOSC Kanadyjczykow ma BRAK witaminy D i nie zdaje sobie z tego sprawy,
    dlatego ostatkiem sil wrzucilam tego linka przed pojsciem spac.
    Chetnie poczytam dalsza dyskusje, ale ja sie z niej wylaczam, bo brak czasu.
    Jezeli komus z czytajacych sie te informacje przydadza to najwazniejsze. Mnie
    takie rzeczy interesuja, bo wychodze z zalozenia, ze zdrowie to najcenniejsza
    rzecz jaka mamy, bez niego nawet milion dolarow w banku nie jest nic wart.
  • 03.05.07, 04:52
    Wybacza panstwo, ze wtrace swoje trzy grosze. Globe and Mail i inne podane linki
    nie sa wiarygodnym zrodlem informacji. Z internetem tez nalezy uwazac. Czesto sa
    do wiadomosci nie sprawdzone.
    Dla zainteresowanych, rzetelna i wiarygodna informacja odsylam do:

    www.niams.nih.gov/bone/hi/calcium_vitamin_d.htm
    a zatem slonce 15 minut kilka razy w tygodniu

    tego w Kanadzie pod dostatkiem nawet w zimie (pomijajac witamine D w diecie)

    Teorie na temat braku witaminy D i Multiple Sclerosis nie sa do konca
    weryfikowalne. Stosunkowo duzy procent MS w Kanadzie to przede wszystkim wysoki
    wskaznik jej odkrywalnosci (najwiekszy na swiecie) i sprawa po czesci genetyki
  • 05.05.07, 19:14
    nic na ten temat w health canada or nih
    nie mowie, ze cbc czy globe and mail klamie, ale z doswiadczenia wiem, ze
    znacznie przesadza. pare miesiecy temu, cbc i globe and mail opublikowal artykul
    na temat artykulu, ktory opublikowalem w JAMA - wyszly z tego same bzdury, a ja
    dlugo musialem poprawiac szereg bledow.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.