Dodaj do ulubionych

real estate in alberta... banka czy nie?

  • 18.05.07, 20:18
    To co mnie uderzylo w tym tekscie to jest ten fragment :

    ""Compared to other Canadian cities, Edmonton is still a relatively affordable
    place to buy a house.

    The Royal Bank of Canada, for example, calculates an "affordability measure"
    that looks at the percentage of median gross household income needed to own a
    home. The measure includes costs like mortgage payments, taxes and utility bills.

    At the end of 2006, the affordability measure for a two-storey home in Edmonton
    was 37 per cent, according to Amy Goldbloom, an RBC Financial Group ecnomist.

    That's a significant jump from the 29-per-cent affordability measure at the end
    of 2005. And it pushes the cost of owning a home beyond the recommended 32 per
    cent of a household's annual gross income.

    Edmonton might seem like a terrific deal compared to Calgary, where the 2006
    affordability measure stood at 43 per cent, or Toronto at 49 per cent, or the
    alarming 74 per cent in Vancouver. "

    Jest niewatpliwie ciezko znalezc nieruchomosc do kupienia, za jakiies rozsadne
    pieniadze. Domy z tego wysokiego "end" staja sie nieprzyzwoicie drogie. Po
    milionie, albo i wiecej...

    Ale z drugiej strony, w porownaniu z innymi duzymi miastami to jest wciaz
    niedrogo. No i co najwazniejsze. Przez kolejne 10 lat mieszkancy Edmonton ( a
    takze Alberty) beda mieli bardzo duzo pieniazkow w kieszeni. Co znakomicie
    pomaga w kupowaniu.

    Jedna (ogromna) rafineria ropy wlasnie pomalu zabiera sie do uruchomienia,
    pozostale dwie, rownie duze, sa na etapach budowania.

    Mowi sie o uruchomieniu drugiego miejsca ( poza Fort McMurray) wydobywania ropy
    , o rownie wielkich zasobach jak to orginalne.

    No i w kolejce czeka z inwestycjami SK.

    Rynek nieruchomosciami w USA zalamal sie w sporej czesci wlasnie dlatego, ze
    latwo bylo uzyskac mortgage, ale ze splacaniem - idzie o wiele gorzej. Bo ceny
    nieruchomosci juz nie rosna, banki wysprzedaja domy ,ktore zajmuja jako
    niesplacone "mortgage".

    Za dwa lata bedzie mozna wiele domow w US kupic za nieduze pieniadze. To tak na
    marginesie.

    patrick.net/housing/crash.html
    Pozdrawiam


    dradam 1/2
  • 18.05.07, 20:56

    newcomers i first time buyers nie stac na kupno niczego.
    srednia cena domu w edmonton to 400 tysiecy, w vancouver 500.
    condo w edmonton, jak pisza w artykule kosztuje 300 tys, w vancouver cena za 3
    bedromowy blizniak jest prawie taka sama.
    roznica w cenach juz nie jest tak duza, w jakosci zycia kolosalna na korzysc bc
    wiec w swietle tego ceny edmontonskie robia sie absurdalne.
    jak wynika z artykulu ludzie z alberty zaczynaja wyjezdzac bo stosunek wydatkow
    do zarobkow jest do bani.
    zreszta liczba ludzi ktorzy zaczeli oddawac klucze bankom w albercie zaczela
    sie powiekszac od zeszlego roku.
    strach pomyslec co bedzie jesli interest rates pojda do gory.
    a napewno pojda.
    ludzie w albercie wcale nie zarabiaja tak dobrze, napewno nie na tyle dobrze
    zeby kupowac dom za 500 000$.
    oplata miesieczna mortgage od takiej kwoty to jest 3500$!!!
    tyle zarabia na miesiac ktos majacy pensje okolo 40$/h- taka pensje dostaje
    pewnie max 20%, 30% albertanczykow.
    ci co maja cokolwiek nie maja tak tragicznie ale ci bez niczego sa skazani na
    wynajmowanie bo kazdy real estate agent odradzi kupowanie dzis.
    first time buyers moga tylko plakac i miec nadzieje ze przez brak ustawy o
    nieograniczeniu podwyzek rentow landlordom nie wpadnie nagle do glowy
    podwyzszyc im oplate za wynajem z 500 do 1500.
    communities.canada.com/edmontonjournal/blogs/offtheledge/archive/2007/05/10/a-picture-is-worth.aspx


  • 12.06.07, 20:10
    www.cbc.ca/canada/edmonton/story/2007/06/11/housing-index.html
    Wczoraj z grupa przyjaciol, w tym takze zajmujacych sie inwestycjami i
    budowaniem domow , nieco pogadalismy sobie na temat tej sytuacji. Przecietnie
    dom drozeje w Edmonton okolo $350 , w Calgary lub na przyklad St.Albert - $250.

    Wszyscy dyskutujacy wczoraj podkreslali , ze sytuacja staje sie nie do
    zniesienia dla ludzi mlodych,ktorzy usiluja kupic w Albercie, w miescie dom.
    Raty pozyczki hipotecznej przekraczaja mozliwosci splacenia, a biorac pozyczke
    na 40 czy 50 lat w rzeczywistosci finansuje sie wlascicieli banku przez dlugie,
    dlugie lata.

    Pozdrawiam

    dradam 1/2
  • 12.06.07, 21:20
    "...bo kazdy real estate agent odradzi kupowanie dzis...."
    mysle ze dokladnie odwrotnie, kazdy realtor poradzi kupowanie teraz, bo potem
    bedzie jeszcze gorzej wink a to ze zarabiaja wyzsze prowizje to inna kwestia
  • 12.06.07, 22:55
    Wiecie co, Tony Soprano mial racje, ze Bog wiecej ziemi nie stworzy czyli real
    estate jest i pozostanie najlepsza lokala kapitalu smile)) No moze z wyjatkiem
    Japonii i Niemiec w tym akurat momencie ale i tam to sie pewnie za jakis czas
    zmieni. Nie sadze zeby kupowanie real estate w Albercie czy gdziekolwiek w
    Kanadzie, nawet i na Labradorze czy Yukonie to byl zly interes. Szczegolnie
    jesli ktos i tak potrzebuje miejsca do mieszkania i stac go na lokalny
    downpayment. A czy banka peknie? Najtezsze ekonomiczne glowy nie sa w stanie
    tego wiarygodnie przewidziec wiec powstrzymywanie sie przed kupnem tylko
    dlatego, ze kiedys tam w przyszlosci ceny sie zmienia jest chyba jednak
    nadmierna ostroznoscia. Szczegolnie, ze akurat stopa opodatkowania mimo pewnych
    podwyzek, wciaz jest bardzo korzystna. Wiec gdybym np. mieszkala w Edmonton i
    miala na chocby najskromniejszy downpayment, to bym sie nawet 5 minut nie
    zastanawiala tylko szalalabym po MLS w poszukiwaniu swojego domu marzen smile Elka
  • 13.06.07, 00:50
    sa momenty kiedy sie kupuje i kiedy sie sprzedaje.
    wszystko zalezy od lokalnej sytuacji.


    w vancouver ceny juz rosly i spadaly, teraz wystrzelily do gory i pewnie bardzo
    duzo juz nie spadna bo miasto jest bardzo atrakcyjne dla newcomers ze wzgledu
    na klimat i polozenie.
    rzad kanadyjski postawil na bogata immigracje z azji wiec naplyw kapitalu i
    ludzi caly czas bedzie.
    w albercie nikt nie wierzy ze moga wzrosnac jeszcze duzo.
    wiele osob pamieta poczatek lat 80tych i national energy plan ktorego
    wprowadzenie, razem z podwyzszeniem interest rates do powyzej 20% rocznie
    sprawily ze ludzie oddawali domy za symbolicznego dolara...
    gospodarki zachodnie nigdy nie byly zbyt stabilne.
    moze teraz sie to poprawi.
    slyszy sie opinie ze jesli chodzi o alberte to jest czas zeby sprzedawac i albo
    wyjechac do saskatchewan i kupic sobie palac albo przeczekac dwa lata
    wynajmujac i cash out dziesiatki a moze i setki tysiecy $.

  • 13.06.07, 08:23
    Elu widze ze ten odcinek ogladalas jak i caly serial..ja tez go widzialem i w
    tym cos musi byc smile

    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
  • 14.06.07, 20:19
    > w albercie nikt nie wierzy ze moga wzrosnac jeszcze duzo.

    "Nikt", a rozmawiales z kazdym z 3 milionow mieszkancow? Takie argumenty to
    dobre do polskiego sejmu, konkrety prosze.
  • 15.06.07, 04:29
    bart_canada napisał:

    > > w albercie nikt nie wierzy ze moga wzrosnac jeszcze duzo.
    >
    > "Nikt", a rozmawiales z kazdym z 3 milionow mieszkancow? Takie argumenty to
    > dobre do polskiego sejmu, konkrety prosze.


    polski sejm???

    choc masz racje.

    "nigdy nie mow nigdy".

    www.cbc.ca/canada/calgary/story/2006/09/28/alberta-housing.html
    jesli ktos ma placic podobna cene za dom w edmonton i vancouver raczej nie
    wybierze edmonton bo to dziura z beznadziejnym klimatem.
    saskatchewan zaczyna rozkrecac swoje wydobycie ropy, zanosi sie na to ze boom
    przeniesie sie dalej na wschod gdzie ceny ciagle sa troche nizsze.
    wyglada na to ze migracja do alberty przystopuje a ceny alberta saskatoon zaczna
    sie wyrownywac.

  • 15.06.07, 21:04
    Parafrazujac twoj emerytalny argument:
    "Jesli ktos ma placic podobna cene za dom w Vancouver i Los Angeles to raczej
    nie wybierze Vancouver bo to dziura z beznadziejnym klimatem."

    Przy wyborze miejsca zamieszkania koszt domu to tylko jeden z wielu czynnikow,
    jest jeszcze taka drobna kwestia mozliwosci znalezienia pracy i pare innych
    spraw. To, ze naplyw ludnosci do AB jest wiekszy niz do BC nie bierze sie z
    nieba czy dekretu egzekutywy tylko z normalnych regul rynkowych i nikt nie
    potrafi przewidziec rozwoju sytuacji w ciagu nastepnych paru lat.

    A tak w ogole to ty chyba jestes OCD positive jesli chodzi o Edmonton/AB.
  • 22.06.07, 03:21
    "To, ze naplyw ludnosci do AB jest wiekszy niz do BC"....


    od kiedy to?
  • 22.06.07, 06:52
    bart_canada napisał:

    > Parafrazujac twoj emerytalny argument:
    > "Jesli ktos ma placic podobna cene za dom w Vancouver i Los Angeles to raczej
    > nie wybierze Vancouver bo to dziura z beznadziejnym klimatem."
    >
    > Przy wyborze miejsca zamieszkania koszt domu to tylko jeden z wielu czynnikow,
    > jest jeszcze taka drobna kwestia mozliwosci znalezienia pracy i pare innych
    > spraw. To, ze naplyw ludnosci do AB jest wiekszy niz do BC nie bierze sie z
    > nieba czy dekretu egzekutywy tylko z normalnych regul rynkowych i nikt nie
    > potrafi przewidziec rozwoju sytuacji w ciagu nastepnych paru lat.
    >
    > A tak w ogole to ty chyba jestes OCD positive jesli chodzi o Edmonton/AB.


    mam taki sam stosunek do ab jak wiekszosc kanadyjczykow z bc czy innych prowincji.
    www.discovervancouver.com/forum/topic.asp?TOPIC_ID=76471&whichpage=1
    wyjatkowo zli kierowcy w albercie, o czym wspomnial dradam to czesc "ab. redneck
    package". ab to jedyna prowincja w kanadzie (oprocz quebec, no i nie wliczajac
    reszty prerii wink) gdzie na widok wlaczonego "blinker" kierowca obok/za toba
    przyspiesza zeby ciebie nie wpuscic przed siebie. takie obrazkow w bc nie
    uswiadczysz. jakosc drog jest tez szokujaco zla, cos na poziomie polski "b".
    nie bez powodu to miejsce jest nazywane "redneck" place, nie bez powodu wspomina
    sie o dlugosci zimy, brudzie, kurzu, koszmarnie zaprojektowanych miastach itp.
    z drugiej strony oby boom ekonomiczny alberty trwal jak najdluzej bo jak
    skonczy sie ropa, skonczy sie alberta bo to ekonomia oparta na "znalazlem mother
    load" i sie ciesze. co bedzie jutro zobaczymy ale na razie niewazne.





  • 22.06.07, 20:49
    Wszyscy, zawsze, kazdy, jedyny... blah, blah, blah - stereotypy, ogolniki i
    slogany.

    > ab to jedyna prowincja w kanadzie (oprocz quebec, no i nie wliczajac
    > reszty prerii wink) gdzie na widok wlaczonego "blinker" kierowca obok/za toba
    > przyspiesza zeby ciebie nie wpuscic przed siebie. takie obrazkow w bc nie
    > uswiadczysz.

    Od czterech lat mieszkam w AB i nigdy mnie to nie spotaklo. W ta srode bylem w
    Vancouver w polskim konsulacie i widzialem dokladnie taka scene na W. Hastings,
    ktora skonczyla sie pyskowka Hindusa i jakiegos Azjaty na czerwonych swiatlach.
    Nie osmieszaj sie wiec takimi argumentami.

    We get it: you hate Alberta, now get a life...
  • 23.06.07, 00:23
    postrzeganie albery czy prerii w kanadzie jest takie jakie jest i ma to swoja
    przyczyne. wystarczy mi ze znam wielu kanadyjczykow z alberty i bc ktorzy maja
    dokladnie takie samo zdanie jak ja i nie potrzebuje sie potwierdzac w
    dyskusjach "jak jest naprawde" z "4 letnim mieszkancem alberty".
    tym bardziej ze u czesci emigrantow z polski czesto obserwuje syndrom neofity
    czyli bardziej swietego od papieza przejawiajacy sie w opowiesciach
    typu "albertanscy kierowcy sa extra a zima nie taka dluga". na dzwiek czego sam
    rodowity albertanczyk chetnie sie usmieje.

    www.cbc.ca/news/viewpoint/vp_chua/20040809.html

    co do jazdy samochodem to oficjalnie albertanscy kierowcy wypadli najgorzej w
    badaniach na "bad habits":
    www6.autonet.ca/Safety/story.cfm?story=/Safety/2007/05/17/4188748.html
    nawet dradam ktory jest bardzo "pro-albertan" zauwazyl:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23005&w=64632657
    "now get a life"....
  • 24.06.07, 20:48
    > dokladnie takie samo zdanie jak ja i nie potrzebuje sie potwierdzac w
    > dyskusjach "jak jest naprawde" z "4 letnim mieszkancem alberty".

    Nie potrzebujesz? Wlasnie zademonstrowales jak nie potrzebujesz wyszukujac 3
    linki, zeby mnie koniecznie uswiadomic i ciagnac ta dyskusje przez tyle czasu.

    Smiesza mnie takie osobniki jak ty czy ertes, ktorzy koniecznie musza szukac
    samopotwierdzenia na forum, analnie wyszukujac wszystkie mozliwe linki i
    fragmenty wiadomosci 'potwierdzajace' teze wyzszosci swojego miejsca
    zamieszkania.

    > tym bardziej ze u czesci emigrantow z polski czesto obserwuje syndrom neofity
    > czyli bardziej swietego od papieza przejawiajacy sie w opowiesciach
    > typu "albertanscy kierowcy sa extra a zima nie taka dluga".

    Czy ty naprawde jestes taki tepy, czy po prostu piszesz tyle postingow, ze
    tracisz kontrole nad swoja tworczoscia? Przejrzyj swoje wypociny i zastanow sie
    kto jest tu neofita wypisujac peany nt. Vancouver/BC? Potem przeczytaj moje
    postingi nt. Edmonton/AB i porownaj zawartosc.

    To tyle, ladujesz na moim ignore list. Rownie dobrze moglbym dyskutowac o
    religii z moherem.
  • 21.06.07, 20:52
    Formalnie biorac ceny domow nieco przyhamowaly :

    www.cbc.ca/canada/edmonton/story/2007/06/21/ed-realestate.html
    Mysle, ze bedzie jeszcze taniej przed sama zima.

    Z mieszkaniami w Albercie jest ciezko. Ceny domow wysokie ( w tym rowniez
    wynajmu) , zwlaszcza na polnocy prowincji .Powoduje to , ze wladze prowincji
    placa kazdemu swemu pracownikowi w FortMcMurray $18.000 tylko za to, ze mieszka
    w tym miescie :

    www.cbc.ca/canada/edmonton/story/2007/06/20/fort-mac.html
    Prywatne businessy placa nieco wyzsze dodatki (rzedu 24 tys. rocznie), swoim
    pracownikom,a ponadto dodaja tzw. completion bonus, za przepracowane 2 lub trzy
    lata.

    Nie mozna powiedziec, ze prowincja bedzie przezywac " slow -down" niezadlugo,
    jak narazie to ma rekordowy surplus (nadwyzke budzetowa) :

    www.cbc.ca/canada/edmonton/story/2007/06/21/alberta-surplus.html
    www.gov.ab.ca/acn/200706/217064EF8FB62-A6FE-0C94-B064F7A263DC9A93.html

    Pozdrawiam zainteresowanych


    dradam 1/2



  • 06.07.07, 00:45
    jednym slowem w Kanadzie domy drozeja.
    Najwiecej (procentowo) w Albercie, ale takze i w SK.

    www.cbc.ca/canada/edmonton/story/2007/07/05/housing-prices.html
    Takie podwyzki cen odzwierciedlaja sie takze w kosztach wynajmow mieszkan. Co
    oczywiscie zle rokuje dla osob sie w Kanadzie obecnie osiedlajacych.

    Pozdrawiam


    dradam2
  • 26.08.07, 22:28
    www.cbc.ca/canada/edmonton/story/2007/08/23/renos-alberta.html
    Ceny domow w Albercie przyhamowaly. Przez ostatni miesiac statystyczny dom
    stanial $134, jak ktos mi powiedzial. Ale to nie znaczy, ze domy ( w
    perspektywie) stanieja.

    Przecietnie rodzina w AB wydaje w tym roku circa 4000 dolarow na ulepszenie
    swego domu. Jest to inwestycja, ktora z pewnoscia sie w przyszlosci bedzie
    zwracac. Choc z drugiej strony moze spowodowac podniesienie podatku od
    nieruchomosci.

    Zeby sie jeszcze wladze prowincji i miast nauczyly inwestowac nadwyzki
    budzetowe, to by sie nam to przydalo.

    www.cbc.ca/canada/edmonton/story/2007/08/24/intersection-plans.html
    Bo jak sa lata "tluste" to wszystko drozeje, a jak sa chude to warto siegnac do
    oszczednosci i wtedy wlasnie budowac drogi, mosty i szkoly. Bo i ludziska nie
    beda uciekac i dochod spolecznosci albertanskiej jakos bedzie sie trzymal.

    www.cbc.ca/canada/edmonton/story/2007/08/24/surplus-alta.html
    Pozdrawiam

    dradam 1/2
  • 10.08.07, 05:31
    nawet do Alberty :

    www.cbc.ca/canada/edmonton/story/2007/08/09/housing.html
    www.cbc.ca/news/interactives/map-real-estate-prices/
    Wiadomosc o przyhamowaniu cen w tym zakresie bardzo sobie cenia ci,ktorzy
    szukaja mieszkan/domow w Albercie. Jak rowniez ci, co wynajmuja mieszkania.

    Dosc czesto bowqiem sie zdarzalo tak, ze wlascicielowi duzego domu oplacalo sie
    wyrzucic lokatorow i zamienic mieszkania na bardziej obszerne i luksusowe
    apartamenty. Oczywiscie tracili na tym ci ubozsi wynajemcy.

    www.cbc.ca/cp/Home+Family/070510/U051019AU.html
    www.cbc.ca/canada/calgary/story/2007/08/07/condo-laws.html
    Pozdrawiam


    dradam 1/2

    PS. Czy ktos cos wie na ten temat :

    www.cbc.ca/news/story/2001/08/30/rent_083001.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.