Dodaj do ulubionych

Robert Kubica w Montrealu

  • 09.06.07, 23:26
    Nie wybieram sie, ale chyba juz dzisiejsze zawody skonczyly sie poniewaz slysze
    wielki halas klaksonow dookola. Bardzo wczesnie rano padalo, ale pozniej przez
    caly dzien upal i slonce.Ciekawe jak Kubicy poszlo.
  • 10.06.07, 09:01
    Robert Kubica z teamu BMW-Sauber do niedzielnego wyścigu o Grand Prix Kanady
    wystartuje z ósmego miejsca. Pole position wywalczył po raz pierwszy w karierze
    Anglik Lewis Hamilton (McLaren-Mercedes).

    www.sport.pl/moto/1,78995,4213446.html
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
  • 11.06.07, 02:28
    to sie nam troche Robert poobijal. DObrze, ze skonczylo sie na siniakach...
  • 11.06.07, 14:22
    "Cud", "wydawało się, że nie żyje"- największe włoskie gazety piszą o
    dramatycznym wypadku Roberta Kubicy na torze w Kanadzie. Informując o tym, co
    się wydarzyło podkreślają związki kierowcy z Włochami, który tam mieszkał i
    trenował.

    "O godzinie pół do drugiej po południu Robert Kubica nie żył. Nikt po ludzku
    nie był w stanie pomyśleć o czymś innym patrząc, jak jego BMW Sauber unosi się
    w powietrzu, by uderzyć o murek, obraca się i ląduje na koniec po przeciwnej
    stronie bariery toru" - czytamy w Corriere della Sera. Gazeta podkreśla, że
    scena ta nie była, brutalną grą komputerową, ale czymś prawdziwym, a we wraku
    bolidu uwięziony był niczym "bezbronna kukiełka" 22-letni chłopak. Opisując
    nerwowe oczekiwanie na wiadomości o stanie Kubicy dziennik nazywa cudem to, że
    wyszedł z tego "przerażającego wypadku" praktycznie bez żadnego szwanku.
    Podkreśla też, że wypadek w Montrealu przywołuje wspomnienia "koszmarów Formuły
    1", takich jak śmierć Ayrtona Senny, który zginął w podobnych okolicznościach.

    "Tyle strachu o Kubicę" - ogłasza w tytule "La Repubblica". Dziennik zauważa,
    że kierowca, który ocalał ze straszliwego wypadku, ma na kasku nazwisko
    polskiego papieża. Informuje, że początkowo wydawało się, że Kubica nie żyje.
    Opisując dynamikę wydarzeń relacjonuje, że na 27. okrążeniu Polak przyspieszył
    i wtedy zderzył się z Toyotą Jarno Trullego. To, że nic się nie stało, należy
    według gazety uznać za "autentyczny cud".

    www.radiozet.pl/index.php?id=6838
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
  • 11.06.07, 23:56
    W naszej prasie pisano, ze helikopter zabral go do szpitala. Lot trwal 7 minut.
    Lekarz, ktory sie nim zajmowal dr Denis powiedzial, ze kiedy widzial cale
    zdarzenie w telewizji byl przekonany, ze Kubica nie zyje.Tymczasem pierwszymi
    slowami Kubicy w szpitalu bylo pytanie, czy bedzie mogl startowac w niedziele, o
    ile dobrze pamietam w Indianapolis. Dr Denis byl tym pytaniem zaszokowany.
    Kubica pozostanie na obserwacji do jutra. Zawsze wierzylam w przeznaczenie.
    Widocznie pisane mu jest jeszcze walczyc na torach.
    Cytat z naszej gazety:
    Theissen also has been impressed with test-driver Robert Kubica, a 21-year-old
    from Poland who won the Formula Renault 3.5 World Series Championship last year.
    Theissen describes him as "a rough diamond."
  • 12.06.07, 06:07
    Auuuuc! Hmmm, taki wypadek i wykiereszowal sie z wstzasem i zwichnieta
    kostka ... Na wyscigi chetnie,poogladacsmile
  • 01.07.07, 21:30
    Moze go zobaczymy w tym roku na podium smile
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.