Dodaj do ulubionych

jeszcze 20 dni do wyjazdu!:-)

21.08.07, 18:15
Pomyslalam ze sie podziele troskami przedwyjazdowymismile

Podanie skladalismy w Warszawie pomimo mieszkania w Londynie gdyz
tutaj przerazil mnie czas oczekiwania. No i rok pozniej wizy
wyladowaly w naszych paszportach. Czyli liczac od czerwca 06, potem
w lutym wezwanie na badania lekarskie, zrobione w kwietniu w
Londynie za cale 400 funtow, w maju decyzja, w czerwcu 07 odbior.
10 wrzesnia lecimy prosze Panstwa! gdzie? wiadomosmile do Winnipeg hehe
Juz sie nie moge doczekac!!!

Wlasnie wybieram firmy przewozowe i chyba zdecyduje sie na White and
Company www.whiteandcompany.co.uk, dla zainteresowanych podaje. Maja
bardzo dobre referencje itp. Za 60 cubic feet zaspiewali 580 funtow.
Przyjezdzaja pakuja i zabierajasmileI to byla najmniejsza kwota jaka
uslyszalam.

Co wiecej? wszystko szlo jak z platka az tu nagle wezwanie do sadu w
sprawie wypadku w zeszlym roku. Stluczka na parkingu. Goscia wina bo
jechal pod prad. Siedzialam cicho - nie chcialam isc do sadu a tu
prosze zgodnie z zasada "nie przyznawaj sie do konca" Pan
wystepuje...Ubezpieczenie nasze pyta czy gotowi jestesmy isc na
sprawe a my tu za pare dni wylot...Mam nadzieje ze sie rozejdzie po
kosciach i jakos sie dogadaja i nie trzeba bedzie tu leciec
spowrotem!!!

Oczywiscie jak juz pomyslnie wyladuje a nie zwariuje to bede
zalaczac zdjecia z pieknej Manitobysmile
Pozdr.


Edytor zaawansowany
  • 21.08.07, 18:27
    To gratuluje wyjazdu smile
    tam sporo osob mieszka w Manitobie Winnipeg ktore pisza na tym Forum wiec moze
    jakies spotkanie zorganizujecie?smile

    powodzenia zycze smile
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
  • 21.08.07, 18:32
    pewnie, staram sie nawiazac kontakt z kazdymsmile
    jedni co tu poznalismy zaproponowali abysmy sie u nich zatrzymali na
    pierwszy tydzien jako ze nie mielismy tam nikogo!!! Czolo chyle
    przed nimi niniejszym!!! I tak sobie powinni Polacy pomagac na
    obczyznie, czyz nie?
    pozdr.
  • 21.08.07, 18:38
    a no ,tak powinno byc smile

    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
  • 21.08.07, 18:49
    dolaczam sie do zayczen powodzenia .
    Juz nie powinno byc tak goraco, jak to jest w srodku lata, wiec aklimatyzacja
    bedzie ciut latwiejsza.

    W Winnipeg miesci sie placowka National Research Council, kiedys ja zwiedzalem.
    Wygladala imponujaco...

    No i mennica, a takze najwyzszego bezpieczenstwa laboratorium bakteriologiczne.

    Pozdrawiam "and a good luck !"


    dradam 1/2
  • 21.08.07, 19:41
    No witam i trzymam kciuki. Zazdroszczę, że już na dniach lecicie. U
    nas trwa pakowanie i rozliczanie się z moim pracodawcą. Mam
    nadzieję, że do połowy października podniesiemy frekfencję w
    Kanadzie. Trzymajcie się ciepło. Czekamy na relacje.
  • 21.08.07, 21:18
    pakuj sie laska bo nie zdazysz a ja mam maly garaz ha i uciej=kaj
    zeby cie do ciupy nie wsadzili za wypadek caluski cmok
  • 22.08.07, 14:38
    dzieki wszystkim za cieple slowa!
    bede donosic regularnie jak tam sie nam bedzie ukladalosmile

    pozdr.
  • 22.08.07, 17:32
    Jestem ciekaw jak szybko stamtad bedziesz zwiewac.
  • 22.08.07, 19:19
    "Oczywiscie jak juz pomyslnie wyladuje a nie zwariuje to bede
    zalaczac zdjecia z pieknej Manitobysmile
    Pozdr."

    hehe,
    piekne, naiwne chwile...

    napisz jak szybko bedziesz miala dosc 'pieknej manitoby'.
  • 23.08.07, 11:38
    czemu nie hehehe nie omieszkamsmile)
    najchetniej ladowalabym w Westchester County ,NY, no ale skoro to
    Kanada mnie zechciala to sadze ze nie bedzie tak zle, tam nie moze
    byc gorzej niz w Londyniesmile))
    pozdr.
  • 23.08.07, 11:45
    zmijka2002 od Ciebie zalezy jak bedzie smile
    a nie sadze aby bylo gorzej niz w Londynie smilea jesli nawet to
    bedziesz mogla zmienic miejsce zamieszkania,Kanada to duzy krajsmile
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
  • 23.08.07, 13:32
    dokladnie tak uwazam, sami jestesmy kowalami swojego losu!

  • 23.08.07, 14:41
    czesc zmijka ,

    bardzo sie ciesze ze w wam sie udalo, zycze powodzenia u mnie
    jeszcze dluga droga

    pozdrawiam
  • 23.08.07, 15:48
    Pomysl o najbrzydzym miescie w jakim kiedykolwiek byla i pomnoz przez 10.
    Wyjdzie ci Winnipeg.
  • 19.09.07, 22:37
    Podbijam watek ,jestem ciekawy co tam slychac u Zmijki?
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    --------------
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
  • 20.09.07, 15:02
    Zmijka,
    po pierwsze gratujacje...

    co do Winnipeg.... genearalnie opinie nie sa najciekawsze... klimat
    b. surowy, zmimno zima jak diabli ale za to ludzie ponoc b. pomocni
    (musza byc pomocni aby przezyc w takim miejscu - Friendly Manitoba -
    napisy na rejestracjach). Spora spolecznosc ukrainska.

    Jezeli chodzilas do tatru, kina, muzeow.. to mozesz byc b.
    zawiedziona. Plasko... plasko... ponoc jak ci pies ucieknie to
    bedziesz widziala jego ogon na prerii jeszcze przez tydzien smile

    Ponoc jajtrudniej tam przetrwac pierwsze 3 lata. Potem czlowiek sie
    przyzwyczaja i niedaje sie zimie. Na plus oczywiscie ... tanie domy
    i spora przestrzen.... ale czy nie bedziesz tesknic za ludzmi to juz
    tylko od twoich predyspozycji zalezy. Ja wole cieplej, wiecej slonca
    i troche bardzie wysublimowanych rozrywek.



  • 20.09.07, 22:22
    "> Jezeli chodzilas do tatru, kina, muzeow.. to mozesz byc b.
    > zawiedziona. Plasko... plasko... ponoc jak ci pies ucieknie to
    > bedziesz widziala jego ogon na prerii jeszcze przez tydzien smile
    >
    > Ponoc jajtrudniej tam przetrwac pierwsze 3 lata. Potem czlowiek sie
    > przyzwyczaja i niedaje sie zimie. Na plus oczywiscie ... tanie domy
    > i spora przestrzen.... ale czy nie bedziesz tesknic za ludzmi to juz
    > tylko od twoich predyspozycji zalezy. Ja wole cieplej, wiecej slonca
    > i troche bardzie wysublimowanych rozrywek."
    >



    herbat!
    na Boga!
    o czym ty piszesz, na preriach brak rozrywek?
    brak teatrow, kin?
    przeszukaj to forum a dowiesz sie ze prerie tetnia intensywnym zyciem
    kulturalnym; np. saskatoon ma jedna z najlepszych na swiecie orkiestr
    symfonicznych. wink

    a tak na powaznie,
    manitobe i saskatchewan za prowincje zabite dechami uwazaja nawet albertanczycy
    ktorych prowincja jest wysmiewana z kolei przez reszte kanady.

    nie oszukujmy sie, kto tam trafil mysli o jednym: jak najszybszej ucieczce.

    obserwuje tu bardzo powszechny u wielu nowych, glownie dopiero co wylatujacych
    emigrantow entuzjazm i stosunek do calej sprawy 'jak przyjade bedzie pieknie,
    jade do raju: wszystko zle w moim zyciu sie skonczy dobre sie zacznie'.
    rozumiem to podejscie ale wierzcie mi, rzeczywistosc jest zupelnie inna.
    szczegolne rozczarowanie czeka tych jadacych 'w prerie' ktore w wiekszosci
    wygladaja jak male miasteczko na syberii.

    newcomers: opisujcie szczerze swoje wrazenia bo propagandy w stylu 'jest piknie
    i wcale nie tak zimno bo klimat suchy i -40 feels like -5' albo 'zycie
    kulturalne wre' itp mozna poczytac ale ciezko brac na powaznie...

    mam nadzieje ze zmijka nie placze gdzies w wynajetym basemencie wsrod trzezwych
    inaczej sasiadow z rezerwatu...

    faktycznie, pierwsze lata sa najgorsze, po 3, 4 zycia zaczyna nabierac kolorow,
    i jak juz czlowiek zdecyduje sie przeniesc do cywilizacji (ont czy bc) moze byc
    nawet calkiem ok. wink.
  • 20.09.07, 18:41
    > Oczywiscie jak juz pomyslnie wyladuje a nie zwariuje to bede
    > zalaczac zdjecia z pieknej Manitobysmile


    taaa... Po przylocie będzie twarda rzeczywistość.
    Oczywiście powodzenia!

    pozdr.
  • 20.09.07, 19:03
    wiesz, mamy znajoma pania,ktora zaraz po drugiej wojnie swiatowej wyladowala w
    rejonie Hudson Bay , a konkretnie w Churchill. I wyladowala tam dokladnie w
    polowie zimy, zupelnie nieprzygotowana ani "ubraniowo", ani, co gorsza,
    "emocjonalnie". Mieszkala tam blisko 40 lat, obecnie mieszka w Edmonton, juz
    jako rencistka. Z rozrzewnieniem wspomina sobie stare czasy.

    Winnipeg to jest pestka, w porownaniu z Churchill, zapewniam Ciebie.

    Pozdrawiam


    dradam 1/2

  • 20.09.07, 21:02
    zmijka to ja czekam na te fotki i post-y jak Ci tam sie zyje smile
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    --------------
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
  • 20.09.07, 22:00
    dradam2 napisał:

    > wiesz, mamy znajoma pania,ktora zaraz po drugiej wojnie swiatowej wyladowala w
    > rejonie Hudson Bay , a konkretnie w Churchill. I wyladowala tam dokladnie w
    > polowie zimy, zupelnie nieprzygotowana ani "ubraniowo", ani, co gorsza,
    > "emocjonalnie". Mieszkala tam blisko 40 lat, obecnie mieszka w Edmonton, juz
    > jako rencistka. Z rozrzewnieniem wspomina sobie stare czasy.
    >
    > Winnipeg to jest pestka, w porownaniu z Churchill, zapewniam Ciebie.
    >
    > Pozdrawiam
    >
    >
    > dradam 1/2
    >



    churchill to pestka w porownaniu z marsem.
    a ta pani z rozrzewnieniem wspomina ze byla nieprzygotowana ubraniowo, czy co?
    wink.
  • 20.09.07, 22:14
    za_morzem napisał:


    > a ta pani z rozrzewnieniem wspomina ze byla nieprzygotowana
    > ubraniowo, czy co?
    > wink.

    Ales ty niedyskretny... Co chcesz sie dowiedziec o 80 latce ?

    Ona tam poznala swojego slubnego. Czy to Ci wystarczy ?

    Pozdrawiam


    dradam 1/2
  • 20.09.07, 22:26
    teraz rozumiem ten sentyment.
  • 23.09.07, 18:48
    Wiecie co uczepiliście sie tego miasta jak cholera, najczęściej jest
    tak, że wyrażacie swoje opinie te negatywne opisując inne miasta
    tylko dlatego, że wam samym jest gdzieś tam żle i robi Wam się na
    duszy lżej gdy "pokażecie palcem" a innym to musi być jeszcze gorzej.
    Mnie jest tu bardzo dobrze zresztą spotkałem sie ze żmijkami i im
    też się podoba.Nie mieszkają w piwnicy wsród pijaków(ten kto tak
    napisał musi mieć okropnych znajomych i ogólnie smutne życie).
    Za_morzem jesteś bardzo zabawny w swoich wypowiedziach nawet
    czasami..ehhh szkoda słów.Kolejny raz Cię pytam czy spędziłeś w
    Winnipeg lub w Manitobie chociaż jeden dzień?
  • 23.09.07, 19:19
    rocket6 napisał:

    > Wiecie co uczepiliście sie tego miasta jak cholera, najczęściej jest
    > tak, że wyrażacie swoje opinie te negatywne opisując inne miasta
    > tylko dlatego, że wam samym jest gdzieś tam żle i robi Wam się na
    > duszy lżej gdy "pokażecie palcem" a innym to musi być jeszcze gorzej.
    > Mnie jest tu bardzo dobrze zresztą spotkałem sie ze żmijkami i im
    > też się podoba.Nie mieszkają w piwnicy wsród pijaków(ten kto tak
    > napisał musi mieć okropnych znajomych i ogólnie smutne życie).
    > Za_morzem jesteś bardzo zabawny w swoich wypowiedziach nawet
    > czasami..ehhh szkoda słów.Kolejny raz Cię pytam czy spędziłeś w
    > Winnipeg lub w Manitobie chociaż jeden dzień?


    Robocop Posted - 6/25/2005 10:15:13 PM Oh man! And speaking of Winnipeg Transit,
    what a joke! I actually overheard two people talking about how absolutely great
    the bus system is in Winnipeg when I was unlucky enough to be working there. I
    swear to God those people must have NEVER lived elsewhere or even visited
    another Canadian city to enable a comparison. Winnipeg is the ASSHOLE OF THE
    WORLD. What a dump. Unquestionably the ugliest city in the country.


    fledfromthepeg Posted - 6/12/2005 3:57:25 PM
    fuzzy posted - 6/11/2005 10:40:14 pm what a load of bs! i did the opposite and
    moved from vancouver to winnipeg for work. the weather here is shti, the wages
    are abysmal, winnipeg is filthy and the downtown area looks like a collection of
    run down warehouses, the people are definetly not friendly, there is no scenery
    anywhere and there is no transit system too speak of with entire areas of this
    so called "city" deprived of public transit. as soon as my term is up i'm outta
    here.

    you described the city perfectly! couldn't wait to get out of that shtihole.
    vancouver is way friendlier.


    signortintin Posted - 6/12/2005 3:18:02 AM theres nothing good about winnipeg..
    its cold its small , its full of gangs, its the murder central of Canada.
    I used live on queen close to polo park..my social life was walked up 5 mins to
    slivercity to watch a movie with couple of friend or walk to the bar close to
    protege ave for couple of drinks without get my id checked~



    SO Posted - 8/1/2005 1:02:11 PM Winnipeg is a toilet, no doubt. I lived there
    for ten years,most of the people, not all, but most remind me of a bunch of
    hillbillies. I agree that it is not a friendly city, that is all a bunch of
    propaganda. The people I met were very cliquey, it is a very difficult place to
    make friends. The other thing that cracks me up is that the majority think
    they are very sophisticated,and consider their city a very hip place to live. I
    also met a lot of people who have bad drinking problems. They drink because
    there is nothing else to do there. Life is too short to spend in a place like
    this. Then again, if you like winters as cold as Siberia, and getting eaten
    alive by insects in the summer, then if could be for you. Winnipeg, now theres
    a city trying to be a city.


  • 23.09.07, 19:28
    wombat Posted - 6/30/2006 1:30:13 PM Do not live in Winnipeg!

    Worst crime of any major city in Canada (for murder, robber, auto theft).

    Rampant poverty, homelessness and drug abuse.

    Colder year-round weather than Siberia (a proven fact)

    Highest property tax anywhere

    Every summer they spray the entire town with poison (malathion) to kill off the
    mosquitos. Don't tell me that doesn't find it's way into the drinking water,
    air etc!

    Did I mention the mosquitoes? They are enough to drive you mad! Those f6cking
    things can bite through your jeans! No kidding.

    Only major city where road construction is done 9 to 5 instead of off-peak
    traffic hours.

    Only major city where you can drive farm equipment on major streets any time of
    the day.

    Tap water tastes like puddle water because of 'algae blooms' that get into the
    water supply

    Very poorly layed out streets (one intersection is called "Confusion Corner")

    Very difficult to meet new people since everyone stick with the 'friends' they
    grew up with.

    70% of the buildings downtown are empty and should be demolished

    Wandering packs of 10-year old kids who smash cars and vandalize whatever they
    want because their parents are either drunk, dead or dead drunk somewhere face
    down in the street.

    Auto insurance is just as expensive as Vancouver; but you have to renew your
    drivers' license every year ... god help you if you got any speeding tickets
    because BOTH your license fee and your insurance goes up instead of just one
    (Sask) or the other (BC).

    Everyone in Winnipeg is constantly sick with various ear, nose and throat
    infections. Don't ask me why. I never get sick, but when I lived there I had
    three back to back cases of strep throat, plus three ear infections - one of
    which burst my ear-drum.

    No decent restaurants either. (only Daly burger and a chinese restaurant on
    Pembina are any good)

    Stabbings/shootings in bars all the time (more than you would find reasonable)

    I could go on and on ....



    Blooblah Posted - 6/11/2006 7:57:25 AM Winnipeg? Friendly? BS!!!!! Try walking
    through there during nighttime and see how many times someone trys to beat you
    up! 1, 2, 3, 4, 5...........................................
    nutsack! Posted - 6/11/2006 1:52:07 PM upside down.

    we're all brothers.
    pinky Posted - 6/14/2006 8:07:38 PM

    I was born and raised in Winnipeg and it does suck. I have lived here almost all
    my life, aside from a year in Vancouver and 3 years in England. I can say that
    the people here are definitely much ruder than both of those places. The amount
    of racism here is just ridiculous, especially the blatant racism against the
    Native people. I had friends visit from the UK and they were even shocked at how
    people were treated here (and that they were able to see everything the city has
    to offer in about 3 days). Vancouver is definitely a nicer city in terms of
    people, atmosphere, and EVERYTHING!

    Rage Posted - 6/29/2006 2:04:02 PM i recently moved to calgary from winnipeg and
    let me tell you, calgary is 100 times the city winnipeg is. also, i love
    vancouver when i visited a couple of years ago and the city is nice, good
    scenery and very nice people. calgary is the same, one tax, cheap property tax
    and good wages as of vancouver.

    now my rant on winnipeg!

    winnipeg is down right cheap! the houses are cheap but you pay a crapload on
    property tax! i had a 1,600 sq ft house and the property tax was 3500, now i
    live in a 2,100 sq ft house with propterty tax of only 1,500 in calgary.
    winnipeg transit is shti compared to calgary transit and the ctrain. in the peg
    you get the time on a bus and you find out they arrive 8 minutes before the
    arrival and you have to wait another 15-30 minutes!

    downtown winnipeg is completely crap! they have old buildings growing mold and
    city hall doesnt know what to do with it, they recently shut down the a and b
    sound downtown because no one came to the store. the old buildings are just
    waiting for someone to let it get destroyed. the roads are crap! potholes
    everywhere! the city has no time and money to fix the roads all they do is fill
    the potholes and let it be....

    theres nothing to do in winnipeg besides going to the parks and the forks and
    walking around with the mosquitos. you go out and eat and complain winnipeg is
    getting fat. to kill time, go to the mall and walk around for numerous hours
    looking for stuff to buy next time....

    the reason why people stay in winnipeg is because they want too...they dont want
    to leave friends and family, you know what?! move on! you can have a better
    living on the west coast then living in a city where the the government leaves
    the homeless on main street and drinking liqour and collecting their welfare
    cheques...

    the city gave me nothing but drama, drama and drama..

    good riddence...

    vancouver, calgary and edmonton....i welcome you =)
  • 23.09.07, 22:01
    Nie stać Cię na nic więcej? Zadałem Ci proste dziecinnie pytanie za
    trudne?
  • 23.09.07, 21:17
    rocket6 to moze zaprosisz za_morzem do Manitoby i pokazesz mu te
    plusy ?smile

    I jak tam zycie mija,jak spotkania z innymi osobami z Forum bo
    troche Was tam jest smile
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    --------------
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
  • 23.09.07, 22:05
    Wszystko ok, szykujemy jakieś spotkanie u mnie ,zaprosiłbym
    za_morzem ale obawiam się, że narobiłby sobie wstydu (wiesz jak to
    chłopaki z wioski w wielkim mieście wink ), może kiedyś jak zmieni
    poglądy.
    A co tam u Ciebie?
    Pozdrawiam
  • 23.09.07, 22:12
    a no leci dzien za dniem,narazie nie planuje nic wielkiego


    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    --------------
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
  • 24.09.07, 00:15
    rocket6 napisał:

    > Wszystko ok, szykujemy jakieś spotkanie u mnie ,zaprosiłbym
    > za_morzem ale obawiam się, że narobiłby sobie wstydu (wiesz jak to
    > chłopaki z wioski w wielkim mieście wink ), może kiedyś jak zmieni
    > poglądy.
    > A co tam u Ciebie?
    > Pozdrawiam


    wielkie miasto, eh?
    czym jest winnipeg powszechnie wiadomo.
    najwazniejsze ze tobie sie tam podoba bo ty wybrales tam mieszkac.
    oszczedz sobie bzdure "wielkie miasta".
    wielkim miastem w kanadzie mozna nazwac jedynie toronto i montreal.


    "Wolfe Posted - 12/3/2005 5:16:47 PM I was born in Winnipeg. The people there
    are fantastic.

    However it is a small town that thinks its a big city. Reality check...ITS NOT.

    Houses are cheap, and property taxes are double the tax here.

    I ran into a friend there recently. He lives in a nice bungalow. I asked him
    how much his property taxes were. He says $500.00. I said thats not bad. He
    then said, "Per month".

    I live in a bigger house (twice the size) and do not pay that much.

    I agree with the comments that there is positives and negatives in each province.

    I would need a huge incentive $$$ wise to move back."
  • 24.09.07, 00:34
    Naprawdę jesteś zabawny... indifferent
  • 24.09.07, 20:27
    rocket6 napisał:

    > Naprawdę jesteś zabawny... indifferent



    dzieki.
    tobie napewno tez sie udaje nieraz niejednego rozsmieszyc.
    gratuluje dobrego samopoczucia dotyczacego WIELKIEGO MIASTA.
    jednym slowem: New York, Winnipeg, Paris.
    a co reszta kanady o nim mysle nie ma znaczenia. wink.
  • 25.09.07, 23:52
    Za duzo wymagasz. Jak chcesz blizej poznac tego osobnika to zajrzyj na forum
    "Polonia" i poczytaj teksty podpisane "za_morzem".
    Po pieciu minutach bedziesz mial bardzo dokladny obraz tego typa.
  • 26.09.07, 01:44
    checker2 napisała:

    > Za duzo wymagasz. Jak chcesz blizej poznac tego osobnika to zajrzyj na forum
    > "Polonia" i poczytaj teksty podpisane "za_morzem".
    > Po pieciu minutach bedziesz mial bardzo dokladny obraz tego typa




    nie strzepuj swojego lupiezu na kogos innego.

    forum polonia to forum polonia i nie ma nic wspolnego z tym.
    rozgrywa sie tam swego rodzaju zabawa...

    a ty nie udawaj swietego i przyjrzyj sie lepiej sobie zanim zaczniesz glosic
    teorie na temat sposobow dyskutowania innych, szczegolnie jesli to zupelnie
    ciebie nie dotyczy:
    z ludzmi rozmawia sie jezykiem ktory rozumieja.

    a swoja droga musisz byc niezlym ludzkim znawca skoro w 5 minut jestes w stanie
    miec "dokladny obraz 'typka'".
    a moze tylko za takiego sie uwazasz?

    "Autor: checker2 23.09.07, 16:13
    Estevez, my Polacy, mamy bardzo wysokie mniemanie o sobie i uwazamy ze ...."

    ja jeszcze ciebie na tym forum nie obrazilem ani razu a ty mnie juz pare.
    jak ma sie to do twoich teorii o 'typkach'?.
    wink.
  • 30.09.07, 21:43
    Wiem, znam go juz trochę z forum.Niech mu się nadal wydaje, ze jego
    wypowiedzi robią ogromne wrazenie na innych... indifferent
  • 25.09.07, 22:03
    Nie byłem w Winnipeg ale na pewno jest "cool" smile)

    pozdr.
  • 26.09.07, 02:16
    ...a ja bylem w Winipeg i dla mnie wygladalo parszywie; o wiele
    lepiej prezentowala sie Regina; ale mniejsza z tym..., nie rozumiem
    tej licytacji, cytowania postow, danych statystycznych itp. ludzie
    moga byc szczesliwi majac z okna widok np. na cmentarny mur innych
    moze nudzic i nuzyc klifornijskie wybrzeze... - wazne to znalezc sie
    u SIEBIE; wszystkim natomiast polecam objazdowke po Kanadzie; moi
    znajomi i ja sie przejechalismy i nie zalujemy; Vancouver nas nie
    zachwycil i wybralismy Toronto, a w glosowaniu na najwieksza nedze
    zdecydowanie wygral Edmontonsmile
  • 26.09.07, 02:42
    Toronto fuuu porazka raz i nigdy wiecej

    pozdrawiam
  • 26.09.07, 14:37
    a ja to bym sie chciala dowiedziec co Zmijka o swoim nowym domu
    sadzi wink w koncu od niej sie zaczelo ...
  • 26.09.07, 14:44
    dela12 tez czekam na jej relacje smile
    no chyba ze rocket cos napisze ?smile
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    --------------
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
  • 26.09.07, 17:06
    Abstrahujac od niezwykle rzeczowej dyskusji nt piekna prerii itd., to nie widac
    odpowiedzi od autorki watku, pisala ze 10 wrzesnia wylot, sa juz ponad 2
    tygodnie i cisza. Moze z netem tam ciezko ? (snieg kable zasypal ?)
  • 26.09.07, 21:59
    Ja mieszkalam w Winnipeg ponad 10 lat, tak, zasiedzielismy sie tam
    niepotrzebnie, na szczescie wyrwalismy sie z "letargu" i nie
    zalujemy, wrecz przeciwnie. Rozumiem jednak, ze kazdy ma inne
    priorytety w zyciu, starajmy sie wiec nie potepiac tych, ktorym sie
    w Winnipegu dobrze zyje, bo tacy bez watpienia sa. Badzmy bardziej
    tolerancyjni!
  • 27.09.07, 02:26
    monhann2 napisała:

    > Ja mieszkalam w Winnipeg ponad 10 lat, tak, zasiedzielismy sie tam
    > niepotrzebnie, na szczescie wyrwalismy sie z "letargu" i nie
    > zalujemy, wrecz przeciwnie. Rozumiem jednak, ze kazdy ma inne
    > priorytety w zyciu, starajmy sie wiec nie potepiac tych, ktorym sie
    > w Winnipegu dobrze zyje, bo tacy bez watpienia sa. Badzmy bardziej
    > tolerancyjni!



    miejsce zamieszkania to oczywiscie osobisty wybor kazdego i nic nikomu do tego.
    zlosliwe komentarze sa prowokowane oczywistymi bajkami typu "zimy wcale nie
    takie zimne", "zycie kulturalne wre", "ladna architektura" itp, itd.
  • 27.09.07, 18:41
    Hej! Witam wszystkich i pozdrawiam!smile

    Z gory dziekuje rocket6 i kaczorki5 za wsparcie i rady, i nie mozemy
    sie doczekac na kolejne spotkanie w nadchodzacy weekendsmile

    Slonca jak narazie w nadmiarze, swieci bardzo mocno i kazdy ma dobry
    humor. W UK to byla niemalze nonstopowa depresja a tu prosze, moze i
    mrozic byle bylo slonecznie, to takie nasze preferencje.

    Wiadomo, zalatwilismy najwazniejsze sprawy jak SIN itp, od
    poniedzialku mieszkamy juz u siebie i mamy tyle miejsca, ze wrecz
    nie mozemy sie znalezc heheheh w porownaniu z naszym studio w
    Londynie, nie wspomne tez o rachunkach...

    Moj malzonek zaczal prace od poniedzialku, po tym jak zakupilismy
    auto, ktore obejrzelismy z rocket6. W tym tygodniu pracuje z
    Kanadyjczykiem, ktory przyjechal tu z rodzina z Alberty, mial dosc
    cen i wyscigu, a wiec nie tylko my preferujemy spokojniejszy tryb
    zycia hehehehehe Mieszkal tez w BC wiec ma swoje porownanie.

    Co do transportu miejskiego to bywaja lepsze i gorsze. Nie jechalam
    tu z mysla polegania na nim.

    Jak narazie Manitoba i Winnipeg spelniaja moje oczekiwania! Snieg
    nas jeszcze nie zasypal, auto spi w parkingu podziemnym wiec jest ok.

    Pewnej niedzieli wybralismy sie na wycieczke po miescie i czekalismy
    na przystanku (to byly czasy przedautowe jeszcze hehe), kiedy
    wyszedl sasiad kaczorkow5, przedstawil sie i podal nam reklamowke z
    napojami oraz zaproponowal kluczyki do auta gdybysmy chcieli
    pozyczyc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Szok zagoscil na naszych twarzach bo
    w zyciu nie spotkalam sie nawet z podobna opowiescia hehehe

    Jedyny schodek jaki napotkalam jak dotad to zarejestrowanie auta.
    Musielismy najpierw wymienic prawo jazdy na lokalne i wtedy juz
    paniusia nie miala watow.

    Takze wczesujemy sie w klimaty pomalutku...
    Sadze, ze jesli jakis tubylec w swiecie nie byl i nagle wyrwal sie z
    prowincji i pojechal do wiekszego miasta to i pluje na to co
    zostawil za soba. No coz kazdy ma prawo do wlasnej opinii.

    Nam definitywnie downgrade sluzy a jesli ktos ma inne zdanie to juz
    jego problem hehehehehe Znalam takich co zza oceanu wyladowali na
    zawsze w Polsce jako nauczyciele ang bo im sie bardziej tam bardziej
    podoba.

    Pozdrosmile))
    Zdjecia dolacze wkrotce...


  • 27.09.07, 19:32
    zmijka2002 nie ma to jak mieszkanie wlasne ...
    a Ty kiedy idziesz do pracy,cos masz moze na oku?a Twoj Maz jak znalazl prace?
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    --------------
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
  • 27.09.07, 20:23
    zadzwonil pod ogloszenie ze strony jobbank.gc.ca, spotkal sie z
    gosciem i umowil ze zacznie jak bedzie gotowy, chodzilo o zakup
    auta; potem wyszlo inne ogloszenie i wybral ta oferte

    ja zglosilam sie do agencji tlumaczeniowej, ktora rowniez na
    powyzszej stronie umiescila ogloszenie i wypelniam teraz formularze,
    ktore mi nadeslali - praca z domu; planuje tez zdobyc licencje
    nauczycielska jesli to mozliwe, miesiac temu wystapilam o statement
    of standing z UK i Polski- maja wyslac bezposrednio do urzedu w MB;
    wszystko zajmuje czas a ja go mam wiele hehehe

    smile

  • 27.09.07, 22:04
    To fajnie ze tak Wam wyszlo i wychodzi,,teraz aby zdrowie bylo czego
    Wam zycze smile
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    --------------
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
  • 27.09.07, 23:47
    dzieki!!!smile
  • 28.09.07, 14:25
    Zmijka , ciesze sie ze tak dobrze wam sie uklada no i ta polska
    pomoc a jednak nie jestesmy tacy zli. Zycze samych dobrych
    doswiadczen zwlaszcza z uzywania "ogromnej przestrzeni zyciowej" po
    byciu w tej angielskiej ciasnocie wink
  • 28.09.07, 14:39
    asiainca a to zalezy na kogo sie popadnie,czasami popadnie sie na
    tzw wilki w owczej skorze i jesli te osoby ktore sa latwowierne a do
    tego dobre popadna na te wilki to wtedy One maja pozywke na calego i
    wtedy najgorzej jest spotkac to dobra duszyczke bo prawie zawsze
    padaja slowa a dobrze mu tak,nauczy sie zyc bedzie mu lezej,kazdy
    tak mial,ja przeszlem przez to wiec i Ty ze dasz rade ,moglbym
    wiele takich odpowiedzi wymieniac a wystarczylo by zapytac sie tej
    osoby w czym moge pomoc,niby nic a duzo znaczy,daje...No cos moze
    dozyje takich czasow ze w wiekszosci tak bedzie ze nie bedzie
    czlowiek czekal na pomoc ,pomocna dlon od drugiej osoby.

    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    --------------
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
  • 28.09.07, 01:07
    Milo sie to czyta, Zmijko - powodzenia w nastepnych przedsiewzieciach!
    Wyrazy uznania dla rocket6 i kaczorkow za pomoc i wsparcie dobrymi radami
    nowoprzybylych smile
  • 19.11.07, 00:41
    Hej!
    Doczekalam sie dzis wreszcie sniegusmile) Ponoc tu i owdzie juz padal
    ale to bylo pare platkow hehehe

    Minelo juz 2 miesiace od naszego ladowania. Nasze paczki jeszcze nie
    dotarly niestety i jutro sie juz chyba zaczne awanturowac hehehe

    Moj maz prace zaczal w 3 tyg po przylocie i do dzis jest zajetywink
    Prace znalazl z ogloszenia na www.jobbank.gc.ca

    W miedzy czasie ja powysylalam zgloszenia do roznych instytucji
    szkolacych imigrantow i dostalam zaproszenie na rozmowe w sprawie
    pracy, na ktora najmniej chyba mialam szans z racji braku znajomosci
    lokalnych to i owo. Nie udalo mi sie dostac tej pracy ale pani
    dyrektor zaproponowala abym uczyla ang bo pojawil sie wakat. I tak,
    3 razy w tyg ucze EAL, od miesiaca dokladnie.
    Zdalam tez jakis tam egzamin z tlumaczen ust i czekam na szkolenie w
    dep zdrowia. Powolutku sie zycie toczy jak widac, leniwie troszke
    jak pogoda w tym roku hehehe ale to dobrze bo takiego wlasnie
    zwolnienia tempa oczekiwalam po nowym zyciu na kanadyjskiej ziemiwink
    Pozdr.
  • 19.11.07, 08:32
    to gratuluje pracy i nawet jesli Ona nie jest marzeniem to od czegos
    nalezy zaczac smile
    a juz Twoj watek idzie do gory
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    --------------
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
  • 19.11.07, 18:34
    wczoraj padal snieg a dzis jest 20 stopni!!! niewiarygodne slonce!
    smile
  • 19.11.07, 18:39
    oczywiscie na moim balkonowym termometrze w sloncu hehehe, powietrze
    ogolnie mroznesmile
  • 30.09.07, 11:25
    bo czekam na nie smile
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    --------------
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
  • 30.09.07, 20:15
    zbieram, zbieramsmile)dzis juz zaczne umieszczacsmile
  • 30.09.07, 23:36
    Napisz cos wiecej o Winipeg.
    jakie to miasto?Czy naprawde tak przerazajace jak wszyscy tutaj
    pisza?
    --
    O Zurawie na niebie krwawym!
    O kluczu lekki i zloty,
    ktory otwierasz tesknote
  • 01.10.07, 00:42
    paulus30 napisał:

    > Napisz cos wiecej o Winipeg.
    > (...)Czy naprawde tak przerazajace jak wszyscy tutaj
    > pisza?

    Nie wszyscy, nie wszyscy !

    www.rwb.org/
    en.wikipedia.org/wiki/Royal_Winnipeg_Ballet
    www.rwbschool.com/

    Ponadto :

    ibd.nrc-cnrc.gc.ca/main_e.html
    www.hc-sc.gc.ca/ahc-asc/media/nr-cp/2001/2001_110bk1_e.html
    Wszystkie posiewy na Human Papilloma Virus (HPV) mi robia, i robia to dobrze,
    co im sie chwali.

    Pozdrawiam


    dradam 1/2
  • 02.10.07, 06:53
    no wlasnie, nie jest tak jak mowia! to tylko pomowienia hehehe

    Jest wg mnie naprawde ladnie.
    Generalnie wieczorami malo ludzi chadza ulicami bo kazdy w aucie
    pedzi w okreslone miejsca. W Londynie wsiadalo sie w metro i jechalo
    na Leicester Square gdzie ludzi co niemiara, kina, restauracje itp.
    Tu zycie ma inny tryb i jesli ktos mniej wiecej wie czego sie
    spodziewac nie bedzie zaskoczony roznica. Jestem zachwycona bo moj
    maz nie byl nigdy po tej stronie oceanu i nie wiedzial co go czeka,
    a w zyciu nie byl tak zadowolony z wyboru miejsca! Chodzilo nam o
    downgrade w wielkosci miasta.
    Obiecalam umiescic zdjecia na fotoforum i pracuje nad tym hehehehe

    Kazdemu kogo spotkalam sie tu podoba i widza potencjal tego miejsca.
    Miasto sie rozwija i trza szykowac kase na wlasny domek.
    Co do pracy to wszedzie sa ogloszenia o prace, w kazdym sklepie, w
    kazdej firmie. Najwiecej potrzebuja kadry medycznej takze polecam
    pielegniarkom i lekarzom ladowanie w Manitobie.

    Pozdr.smile)
  • 23.11.07, 07:02
    Zycze ci zebys kiedys w przyszlosci nie musiala liczyc dni do
    wyjazdu z tego kraju
  • 14.12.07, 12:02
    I jak leci,jak samopoczucie?>

    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
    "Nikt nie rodzi się bez wad, lecz ten lepszy,kogo nękają najmniej"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.