Dodaj do ulubionych

Kanada - moje Eldorado

22.08.07, 05:12
Witam Wszystkich,
Przyjechalam do Kanady(BC)stosunkowo niedawno. Zaraz po otrzymaniu
PR i SIN'u przystapilam z zapalem do szukania pracy. Mam wyzsze
wyksztalcenie ekonomiczne - specjalnosc rachunkowosc, znam bardzo
dobrze angielski, mam wieloletnie doswiadczenie zawodowe na
stanowisku glownego ksiegowego w polskim oddziale brytyjskiej firmy.
O ja naiwna, probowalam znalezc prace w swoim zawodzie. Myslalam, ze
to wystarczy aby zaczac jako asystent ksiegowego, nawet pomocnik
pomocnika ksiegowego /chocby z wynagrodzeniem 9-10$/godz/. Nic z
tego. Napotkalam przeszkody nie do pokonania. Po pierwsze: brak
KANADYJSKIEGO doswiadczenia zawodowego - ( tutaj zadne doswiadczenie
zagraniczne sie nie liczy!!!!!!!!!!.) Po drugie: brak KANADYJSKIECH
REFERENCJI ZAWODOWYCH. To jest zamkniete kolo. Jak je przelamac?
Oczywista jest dla mnie koniecznosc zdobycia miejscowych uprawnien
zawodowych. Ale na to potrzebuje co najmniej roku, moze dwoch lat i
wydania kilku tysiecy dolarow. W tym czasie pracujac "gdziekolwiek
za 8$/godz" bede sie tylko oddalac od swojego zawodu.
Znalazlam w internecie na www.discovervancouver.com/forum/ nasz
polski watek zatytulowany Polish People, poswiecony warunkom zycia i
pracy tutaj, ale nie znalazlam konkretnej odpowiedzi na moje
pytanie.
Znalazlam tez nowe forum www.forum.polacyivancouver.com/ale forum
dopiero powstaje.
Chcialabym wiedziec, czy inne osoby (zwlaszcza w BC) rowniez
napotykaly / napotykaja na takie przeszkody. Jak sobie
poradziliscie / radzicie?
Pozdrawiam wszystkich.







Edytor zaawansowany
  • 22.08.07, 05:55
    Nie mam nic wspolnego z ksiegowoscia, wiec to co pisze to nie na
    podstawie jakiegos doswiadczenia (niech ksiegowi nie zaczna we mnie
    strzelac), ale wydaje mi sie, ze gdybym byla na twoim miejscu to
    wzielabym gruba ksiege z biblioteki z danymi na temat wszystkich
    biznesow w BC i obdzwonilabym te male oferujac prowadzenie
    ksiegowosci na zasadzie umowy zlecenia (wczesniej zapoznalabym sie
    ze stawkami i warunkami oferowanymi przez inne firmy, pogadalabym
    tez z nimi, zeby posluchac jezyka jakim sie posluguja).
    Siedzialabym przy telefonie przez tydzien po osiem godzin dziennie i
    zobaczylabym co z tego wyniknie. Sluchalabym tez uwaznie tego co
    powiedza osoby, ktore mialyby czas zeby przez chwile ze mna
    porozmawiac. Jakby sie cos ruszylo ze zleceniami, ale nie na tyle
    zeby za to zaplacic rachunki to poszukalabym jeszcze jakiegos
    zajecia z elastycznymi godzinami pracy , cos w rodzaju pracy w Timie
    Hortonsie.
    A doswiadczenie z UK to cenna rzecz w przypadku managerow, wiec w
    przypadku ksiegowych chyba tez.
  • 22.08.07, 14:22
    Wlasnie przeczytalam twoj post po raz drugi i widze, ze pracowalas w
    Polsce w brytyjskiej firmie. Mysle ze to doswiadczenie tez jest
    bardzo wazne, trzeba je tylko umiejetnie sprzedac, a pierwszy krok w
    kierunku uzyskania dobrej pracy to twoje resume i cover letter.
    Musza byc napisane naprawde profesjonalnie, pod katem pracy, ktora
    chcesz wykonywac. Ktos kto to czyta musi odnosic wrazenie, ze
    napisane zostaly przez osobe bardzo inteligentna, profesjonalistke w
    kazdym calu ze swietnym doswiadczeniem, osobe o przyjemnym
    charakterze, ktora posiada doskonala umiejetnosc komunikacji.
    Sprawdz na Amazon czy znajdziesz jakies nowo wydane ksiazki
    zawierajace przyklady resume i cover letter wylacznie dla osob
    pracujacych w ksiegowosci, a oprocz tego popros o pomoc jakas
    polecona osobe, ktora robi to profesjonalnie.
    A druga rzecz to ilosc firm z ktorymi sie kontaktujesz. 100 czy 200
    wyslanym resume w odpowiedzi na ogloszenia to stanowczo za malo.
    Szukanie pracy to zajecie full-time, dzwonienie przez caly dzien do
    roznych firm, rozsylanie resume. Dobrze jest miec faks, bo wtedy
    mozesz wyslac resume i cover letter do paru tysiecy firm i nic to
    nie kosztuje w odroznieniu od poczty.
    Powodzenia.
  • 22.08.07, 20:26
    Koniecznie wpisz swoje resume na monster.ca
    Ja wpisalem w poniedzialek, mialem od razu 2 telefony z powaznymi
    prozycjami
    (Vancouver downtown). W piatek ide na pierwsze interview.
  • 22.08.07, 21:21

    W ksiegowosci faktycznie nie jest rozowo, bo to zawod regulowany
    (uzasadnienie jest takie ze standardy w rachunkowosci sa rozne). Na
    poczatek mozesz sie chyba ubiegac wylacznie o prace
    jako "bookkeeper".

    Zrob ewaluacje dyplomu w WES.org Nie jest to zadna oficjalna
    nostryfikacja, ale raczej pomaga niz szkodzi.

    Zobacz czy sa jakies stowarzyszenia zawodowe, do ktorych moglabys
    sie zapisac, bo to bardzo przydatne zrodlo informacji o pracy i nie
    tylko.

    Referencje zawodowe latwo zdobywa sie przez wolontariat, ale nie mam
    pojecia czy w tym zawodzie latwo trafic.

    Tak jak napisal Herbat (i Paloma), wpisuj swoje resume gdzie sie da,
    i wysylaj gdzie sie da. Zdecydownaie NIE jest tak ze zaproszenia na
    interviews otrzymuja wylacznie osoby z tutejszym doswiadczeniem.

    Kiedys duzo pisalem o szukaniu pracy w Kanadzie, moge te watki
    wygrzebac.


    Bibliotekarz

  • 26.08.07, 03:12
    Osobiscie zawsze twierdzilem, ze najwazniejsze "steps" do tego, aby miec
    powodzenie na ziemi kanadyjskiej to nalezy poczynic jeszcze przed przyjazdem tutaj.

    Dokladne rozeznanie sytuacji, posiadanie oferty ( lub nawet wiecej niz jednej)
    pracy w kieszeni, obietnica licencji ( jezeli taka jest wymagana) bezposrednio z
    instytucji,ktora licencje wydaje. Jezyk, jezyk, jezyk... Pomagajaca
    malzonka/pomagajacy malzonek. No i troche gotowki w kieszeni...

    Jak sie zaczyna urzadzanie w Kanadzie dopiero po przyjezdzie, to zawsze sie
    okazuje, ze cos waznego brakuje. Cos co odwleka moment staniecia samodzielnie na
    nogach...

    W sumie ogromna wiekszosc Polakow wjezdzajacych do Kanady daje sobie rade,
    wolniej lub szybciej . I to z pewnoscia nalezy poczytywac za sukces.

    Ale chyba by mogl ten proces sie odbywac lepiej, latwiej, bardziej skutecznie,
    prawda ?


    Pozdrawiam


    dradam 1/2

    PS. Ucze sie francuskiego :
    www.youtube.com/watch?v=j1G-3laJJP0
    www.youtube.com/watch?v=MzBv7G1jE-0&mode=related&search=
  • 28.08.07, 08:03
    Czesc,
    Nie pisalam przez kilka dni, bylam zajeta znalezieniem "survival
    job" za 8$/godz. w wymiarze czasu pracy - nieznanym, bo tutaj
    pracownicy na najnizszych stanowiskach w hotelach, sklepach, malych
    firmach produkcyjnych, czyli tam gdzie mozna znalezc zatrudnienie,
    nie maja gwarancji stalej chocby minimalnej liczby godzin pracy, w
    zwiazku z tym nie znaja wysokosci swoich przyszlych dochodow. To sie
    nazywa "part time", na "full time",co zwykle oznacza gwarantowane 30
    godzin tygodniowo, trzeba sobie zasluzyc, pracujac np. przez rok. W
    tym czasie trzeba sobie znalezc inny "part tume" i jakos zarabiac na
    zycie. Trzeba tez samemu zaplacic za ubezpiecznie medyczne i
    ewentualnie dentystyczne. Oplata miesieczna za podstawowe medyczne
    obecnie wynosi w BC miesiecznie okolo 58$. A wiec nie ma bezplatnej
    opieki medycznej. Takie sa realia dla osob znajacych angielski na
    poziomie co najmniej intermediate/advanced (ESL 5.5/6 w skali 0-9).
    NIE WAZNE JEST JAKIE TE OSOBY MAJA KWALIFIKACJE. I co ciekawsze mimo
    deklarowango niskiego poziomu bezrobocia w BC, konkurencja duza, bo
    naplyw imigrantow z calego swiata bardzo intensywny. W efekcie
    czasem okazuje sie , ze pracujacy obok Azjata jest inzynierem z
    Japonii (autentyczne moje doswiadczenie).
    Ostatecznie moje poszukiwania ww pracy zakonczyly sie sukcesem.
    Pracuje, niestety nie w zawodzie. Tak wiec musze zrobic wszystko aby
    sie w tej pracy utrzymac i zarobic na kanadyjskie wyksztalcenie.
    Wszystkim, ktorzy odpowiedzieli na moj post, bardzo dziekuje. Bardzo
    cenne uwagi, podobne proby podejmowalam, moze ze zbyt slaba
    intensywnoscia.
    Herbercie, nie zamieszczalam swojego resume w sieci. Ciekawa jestem
    czy Ci sie udalo ta droga znalezc prace.
    PalOma, na dzialalnosc "publiczna" tu potrzebna jest licenja i
    lokalne uprawnienia zawodowe. Tak wiec najpierw CGA. To jest
    stowarzyszenie zawodowe, roczna skladka przynaleznosci do "KLUBU"
    okolo 600$ + obowiazkowo co najmniej jeden "kurs" rocznie za okolo
    700-1100$. Wtedy ma sie statut studenta i mozna wejsc w zycie
    miejscowej spolecznosci ksiegowych, i zaczac zdobywac kontakty
    zawodowe. To oczywiscie nie gwarantuje znalezienia pracy, ale
    wiadomo, ze najskuteczniejszy jest "networking".

    Bibliotekarzu, ja kiedys do Ciebie pisalam bedac jeszcze w Polsce,
    jeszcze raz dziekuje Ci za Twoja dluga i wyczerpujaca odpowiedz.
    Dzieki temu przed wyjazdem zaczelam przygotowania do zycia w
    Kanadzie. Przywiozlam ze soba wszystkie potrzebne dokumenty z
    tlumaczeniami ( duza oszczednosc, bo tutaj to bardzo drogie uslugi).
    Szukanie pracy w Kanadzie bedac zagranica jest nieskuteczne -
    pracodawcy na takie oferty nie odpowiadaja. Po prostu maja
    wystarczjaca liczbe ofert z terenu Kanady.
    Po przyjezdzie, konieczne jest okolo 3-4 tygodniowe oczekiwanie na
    PR i SIN. Sa one niezbedne gdy sklada sie wstepna aplikacje do CGA.
    Ja mialam nadzieje, ze uda mi sie mimo wszystko znalezc prace w
    rachunkowosci zanim zaczne proces zdobywania lokalnych uprawnien. Po
    kilku interview, wiem, ze jest to obecnie bardzo malo prawdopodobne.
    Stracilam tylko czas. Obecnie czekam na wstepna ocene przez CGA
    moich polskich kwalifikacji. Czekam juz 4 tygodnie. Od tego zaleza
    moje dalsze kroki.

    Z wiarygodnych zrodel wiem, ze po przyjezdzie do BC, prace w swoim
    zawodzie znajduje tylko 5% nowo przybylych imigrantow (kategorii
    skilled workers), okolo 10% pracuje w zawodach okreslanych "related
    to..." a pozostale 85% zaczyna od pracy "low job".

    Dradamie, proces organizowania sobie zycia w Kanadzie bylby
    latwiejszy i skuteczniejszy gdyby warunki zycia byly dogodniejsze.
    Ale nie mamy na mnie wplywu, prawda?

    pozdrawiam Wszystkich
    Gosia

    Aha, jak juz zdobede moje "CGA designation" to oczywiscie zaloze
    wlasna firme ksiegowa. Obiecuje znizke za uslugi dla Polakow.


  • 28.08.07, 14:28
    Gosiu, tez chce zdobyc CGA (ale w Quebecu). Studiowalam
    rachunkowosc w Polsce, kilka lat prowadzilam biuro rachunkowe,
    potem pracowalam w logistyce miedzynarodowej. Zawsze chcialam byc
    ksiegowa, wiec taki mam plan na Kanade. Czy go nie zmodyfikowac to
    sie powaznie zastanawiam. Jestem na miejscu, czekam na pobyt staly w
    kategorii Family Class, co nie powinno juz dlugo potrwac. W
    miedzyczasie chcialam "liznac" troche tutejszej pracy w ksiegowosci,
    chocby nawet bez wynagrodzenia. Powiem ci tyle, ze nawet ksiegowa
    mojego meza nie byla zainteresowana. Nie wierze juz w networking,
    chyba trzeba miec szczescie.
  • 28.08.07, 18:39
    Gosiu,

    Fajnie ze znalazlas szybko prace. Bylem na interview, wszystko
    poszlo cacy. Konkretna propozycja pracy w Richmond ASAP. Ciagle
    pracuje jeszcze w Polsce na dobrej pozycji wiec grzeczenie odmowilem
    i wyjasnilem sytuacje ze rozpozanaje rynek zanim zdecyduje sie
    zamknac sprawy pracowe w Polsce. Beda mieli dla mnie jeszcze lepsza
    propozycje od stycznia wiec umowilem sie na telefon w grudniu.
    Tymaczasem zona rozpoznaje sprawe jak zostac naucycielem w BC. Musi
    pozbierac pare papierkow ze szkol w ktorych pracowala, potlumaczyc
    papierki z uniwerku, nominacje na uczyciela. Po tym bede robili
    ewaluacje jej dyplomow - calosc jakos 6 tydodni. Wg. rozmow jakie
    miala bedzie musiala zrobic troche kursow typu "familiarity with
    Canada".
    Suma sumarum, wszystko idzie jak planowalismy, dzis jedziemy troche
    pozwiedzac do Victorii a w piatek w powrtotem do Polski, co najmnej
    do konca roku. Obejrzymy jeszcze pare mieszkan w Surrey, Burnaby,
    Richmond zeby zorientowac sie dokladnie co do cen i jakosci.
  • 28.08.07, 18:01
    We wrzesniu powinno byc latwiej o "survival job", bo studenci beda
    zmniejszac liczbe godzin pracy, powinnas znalezc cos na full-time.
    Zycze powodzenia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.