Dodaj do ulubionych

Gdzie sie Polonia bawi?

30.10.07, 01:43
Hej! Jestesmy nowi w Toronto i interesuje nas, gdzie tu sie mozna
fajnie zabawic w weekend? Mamy na mysli jakies dyskoteki i tym
podobne puby; a moze cos w klimacie krakowskiego Kazimierza?? Chodzi
glownie o Etobicoke i/lub Missussagua'e. Thank you from the
mountain! smile
Edytor zaawansowany
  • 30.10.07, 02:25
    Moze w okolicach Distillery district? Niestety nie bywam tam
    wieczorami, wiec konkretniej nie podpowiem.
    Ostatnio bylam w klubie Circa na John St i na pewno wroce. Ciekawe
    miejsce.
    --
    Z buntem przez zycie...
    www.bakowska1.webpark.pl
  • 30.10.07, 03:21
    agni18 napisała:

    > Hej! Jestesmy nowi w Toronto i interesuje nas, gdzie tu sie mozna
    > fajnie zabawic w weekend? Mamy na mysli jakies dyskoteki i tym
    > podobne puby; a moze cos w klimacie krakowskiego Kazimierza?? Chodzi
    > glownie o Etobicoke i/lub Missussagua'e. Thank you from the
    > mountain! smile


    chyba ciezko bedzie cos znalesc wink.
  • 30.10.07, 14:48
    Z czystej ciekawosci sie pytam (juz nawet bez zlosliwosci) - a skad
    mozesz wiedziec o torontonskich klubach skoro mieszkasz po drugiej
    stronie kontynentu?

    Swoja droga chyba zle zrozumialam pytanie, bo wszyscy (no prawie)
    odpowiadaja o "polskich" przybytkach... A czy Polonia musi sie
    koniecznie bawic w polskich????
    --
    Z buntem przez zycie...
    www.bakowska1.webpark.pl
  • 30.10.07, 03:40
    >>> Thank you from the mountain<<<

    Nie lubie sie czepiac jezyka, ale... w pierwszej chwili pomyslalam,
    ze dziekujesz z gory, bo wynajelas mieszkanie na szczycie wiezowca smile
    Jesli nie o to chodzi, to "in advance" byloby prawidlowe.
    A tak na przyszlosc, jak bedziesz chciala kupic w sklepie kurtke
    wiatrowke, to nie popros przypadkiem o "gun" wink (gun = pistolet)
    A moze to "from the mountain" to byl joke na powitanie smile
    A co do pytania to slyszalam, ze "Mandarin" i "Orbit" sa dobre, ale
    nie moge zarekomendowac z wlasnego doswiadczenia, bo tam nie bylam.
    Powodzenia w Kanadzie !!!

  • 30.10.07, 04:02
    www.jeja.pl/archiwum/sub11.html
    chyba smieszniejsza jednak jest wiara ze w kanadzie mozna znalesc takie miejsce
    jak kazimierz.
    moze predzej w edmonton lub saskatoon wink?.

    pal0ma napisała:

    > >>> Thank you from the mountain<<<
    >
    > Nie lubie sie czepiac jezyka, ale... w pierwszej chwili pomyslalam,
    > ze dziekujesz z gory, bo wynajelas mieszkanie na szczycie wiezowca smile
    > Jesli nie o to chodzi, to "in advance" byloby prawidlowe.
    > A tak na przyszlosc, jak bedziesz chciala kupic w sklepie kurtke
    > wiatrowke, to nie popros przypadkiem o "gun" wink (gun = pistolet)
    > A moze to "from the mountain" to byl joke na powitanie smile
    > A co do pytania to slyszalam, ze "Mandarin" i "Orbit" sa dobre, ale
    > nie moge zarekomendowac z wlasnego doswiadczenia, bo tam nie bylam.
    > Powodzenia w Kanadzie !!!
    >
  • 30.10.07, 13:30
    "Mandarin" polska restauracja? Mozna sie tam pobawic? wow...

    --
    Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
  • 31.10.07, 01:44
    A moze to "from the mountain" to byl joke na powitanie smile

    No oczywiscie, ze mial to byc dowcip. Inne powiedzenie wsrod naszych
    ulubionych to :" Don't make a village" Nie rob wiochy!
    Dzieki za pomysły na wyjscie. Oczywiscie bedziemy sami eksplorowac
    miejscowe puby, a pytamy z ciekawosci.
  • 31.10.07, 04:37
    znam jedno w ten desen
    talk without a little garden co oczywiscie znaczy mow bez ogrodek
    a jesli chodzi kluby to wpadnij do tego w piatek - www.lulalounge.ca/
  • 30.10.07, 12:32
    Za moich czasów to były takie polskie knajpy: Fregata, Atrium, flight 2000 albo
    jakoś tak.... Ale nic ciekawego.
    Swoją drogą ciekawe czy jeszcze istnieja, nie żebym tęsknił wink
    A z tym Kazimierzem to pojechałaś, naprawdę smile))))
  • 30.10.07, 13:30
    Jest takie cos, co sie nazywa Barbakan kolo Dixie i Dundas w
    Mississauga - bylam tam kiedys na czyms w rodzaju koncertu
    jazzowego. Taka typowa polska, napuszona, krakowska atmosferka -
    moze by Ci odpowiadala. Chyba urzadzaja inne zabawy/koncerty. To
    zdecydowanie nie dla mnie - takie polskie snobowanie sie na diabli
    wiedza co. A jak chcesz miec kanadyjskie wydanie tego typu zachowan
    i zabaw to zostan member AGO albo ROM - tam sie urzadza takie bale i
    bankiety jak w "Krakowku" - takie samo "en" i "an". Elka
  • 30.10.07, 17:21
    Gdzie ty widzialas te napuszone imprezy w Krakowie , moze bylas na
    " dancingu " ale jeszcze za komuny , Krakow slynie w calej Polsce i
    nie tylko z fantastycznych knajpek wszelkiego rodzaju ze wspaniala
    atmosfera , wiec naprawde mnie \zaszokowal twoj post , po za tym co
    to jest "Krakowku", czy to kompleks malego miasteczka , czy stolicy?
    pozdrawiam
  • 30.10.07, 18:10
    ascofer napisał:
    > co
    > to jest "Krakowku", czy to kompleks malego miasteczka , czy
    stolicy?
    > pozdrawiam

    To jest serdeczna niechec do krakowskiej rodziny i miasta
    pochodzenia od ilus tam pokolen. Serdecznie nie znosze Krakowa a
    szczegolnie strasznych mieszczan krakowskich w jeszcze
    straszniejszych krakowskich mieszkaniach. Wolno mi smile Atmosfere
    Krakowa uwazam za stechla i snobistyczna. Tez mi wolno. Ty mozesz
    dokladnie te same sprawy widziec w kompletnie innym swietle i tez Ci
    wolno ale wcale nie musisz przy tym kwestionowac waznosci mojego
    zdania. Wcale nie musimy sie zgadzac zeby wzajemnie szanowac i
    tolerowac swoje biegunowo odmienne obserwacje. I jak napisalam
    wczesniej, jesli taka atmosfera robi Ci dobrze, sprobuj sie bawic w
    Barbakanie. Tam bywa ewidentnie sporo milosnikow Krakowka. Elka
  • 30.10.07, 19:22
    Barbakan mi sie raczej kojarzy z malomiasteczkowoscia w wydaniu
    polskim , Skawina , Bochnia itd, z Krakowem ma wspolna tylko nazwe ,
    Oczywiscie ze wolno ci miec swoje zdanie na kazdy temat ale ja mam
    prawo do kwestionowania twojego zdania , na tyn polega dyskusja , to
    ze mieszkalas w Krakowie nie zmienia niczego , moze po prostu bylas
    w takim a nie innym towarzystwie i trafialas nie do tych miejsc co
    trzeba ,zreszta jest ich bardzo malo , szkoda ze mialas takiego
    pecha , pozdrawiam
  • 30.10.07, 19:32
    ascofer napisał:

    > Barbakan mi sie raczej kojarzy z malomiasteczkowoscia w wydaniu
    > polskim , Skawina , Bochnia itd, z Krakowem ma wspolna tylko
    nazwe ,
    >

    A byles tam? Tu jest ich strona: www.barbakan.ca/

    Elka
  • 30.10.07, 20:01
    Bylem dwa razy , jak dla mnie atmosfera zbyt pretensjonalna , cos
    jak zakladanie eleganckich butow na wysokich obcasach do
    dzinsow ,pozdrawiam
  • 30.10.07, 20:24
    ascofer napisał:

    > Bylem dwa razy , jak dla mnie atmosfera zbyt pretensjonalna , cos
    > jak zakladanie eleganckich butow na wysokich obcasach do
    > dzinsow ,pozdrawiam

    Exactly smile) I to wlasnie Krakowek for you. Zreszta taka cala Polska
    jakby na to nie patrzec. I tylko mi nie pisz, ze nie takich ludzi
    spotkalam w Polsce czy nie w takich miejscach bywalam - ja tak
    Polske postrzegam od lat a Krakow w szczegolnosci. Dlatego pewnie
    tak mi dobrze na emigracji smile Smiesza mnie te wszystkie pytania i
    tesknoty za "polska atmosfera". Caly fun w byciu tu jest ten, ze sie
    od tamtego skutecznie ucieklo. Elka
    PS. Sa wyjatki, nie przecze. Trafiaja sie fajni Polacy ale to
    rarytas. el
  • 31.10.07, 00:50
    szkoda ze krakow jest tylko jeden a beznadziejnych pipidow cala polska.




    elagrubabela napisała:

    > ascofer napisał:
    >
    > > Bylem dwa razy , jak dla mnie atmosfera zbyt pretensjonalna , cos
    > > jak zakladanie eleganckich butow na wysokich obcasach do
    > > dzinsow ,pozdrawiam
    >
    > Exactly smile) I to wlasnie Krakowek for you. Zreszta taka cala Polska
    > jakby na to nie patrzec. I tylko mi nie pisz, ze nie takich ludzi
    > spotkalam w Polsce czy nie w takich miejscach bywalam - ja tak
    > Polske postrzegam od lat a Krakow w szczegolnosci. Dlatego pewnie
    > tak mi dobrze na emigracji smile Smiesza mnie te wszystkie pytania i
    > tesknoty za "polska atmosfera". Caly fun w byciu tu jest ten, ze sie
    > od tamtego skutecznie ucieklo. Elka
    > PS. Sa wyjatki, nie przecze. Trafiaja sie fajni Polacy ale to
    > rarytas. el
  • 01.11.07, 03:13
    No przyznam, ze mnie zatkalo.

    Niewiele jest tak wspanialych miejsc jak Krakow.
  • 30.10.07, 21:37
    Wow, ale dyskusja sie wywiazala! Nie szukam polskich klimatow tutaj,
    nawiazanie do Kazimierza mialo byc przykladem na to co lubimy.
    Bynajmniej nie spodziewam sie tutaj go znalezc. Dzieki za pomysly i
    milej zabawy smile
  • 30.10.07, 14:11
    salel Fregata nadal dziala i moze tam sie wybierzesz smile

    www.fregata.com/
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    --------------
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
  • 31.10.07, 21:52
    Hmmm...pewnie wszyscy i tak jezdza do srodmiescia bo tam sa
    najfajniejsze kluby (i ich duzo).
  • 03.11.07, 01:20
    tak naprawde to polonia raczej sie nie bawi wink.
    pisze na przykladzie tej z vancouver, w toronto napewno jest inaczej, wieksze
    miasto.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.