Dodaj do ulubionych

Salel daj znać!!!

19.11.07, 10:11
Jak tam, żoneczka wylądowała za wielką wodą? Przeszła wszystko bez
problemów?
Edytor zaawansowany
  • 19.11.07, 10:27
    Piciak rozmawialiśmy wczoraj bardzo krótko, w sumie już było dość późno,
    wszystko w porządku, lot spokojny, na lotnisku nikt nie oglądał wyciągu z banku,
    nikt nie straszył taserem wink
    Więcej szczegółów będę znał popołudniu także na pewno napisze co i jak z
    immigration.
  • 19.11.07, 13:43
    To czekam na druga czesc informacji smile

    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    --------------
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
  • 19.11.07, 21:54
    Jesli chodzi o lotnisko to wyglada to tak, ze po prostu zapytano ja ile ma kasy.
    Żoncia pytała czy w gotówie ale kolo pytał o ogólną kwotę, po czy bez oglądania
    wyciągu czy keszu wpisał to co podała i tyle, cała odprawa. A i pytali o to co
    przywozi ze soba i co ewentualnie przybędzie.
  • 20.11.07, 19:18
    To super. Pierwszy duży krok za Wami. Czyli, gładko poszło. My
    szykujemy się na piątek, ale odpukać - dziecko nasze kolejny raz w
    ciągu trzech miesięcy złapało zapalenie ucha. Mam nadzieję, że to
    tylko chwilowa niedyspozycja. Mam nadzieję, że to nie pokrzyżuje
    nam planów - bo zdrowie dziecka ponad wszystko. Pisz jeszcze ze
    szczegółami. Pozdrawiam.
  • 20.11.07, 20:40
    piciak76 to zdrowia zycze Wam smilea tym bardziej dziecku
    masz racje ze zdrowie jest najwazniejsze.
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    --------------
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
  • 20.11.07, 21:59
    No z nowych wieści to tyle, że SIN już wyrobiony,pierwsi znajomi odwiedzeni i
    rzeka łez tęsknoty. Ale żonka szczęśliwa bo już żyje powrotem smile
    Piciak na pewno i Wam pójdzie bezproblemowo, ważne żeby z dzieciakiem było
    wszystko OK.
    Ja cały czas czuwam i jakby co to będę pisał. wink
  • 20.11.07, 22:06
    Dzięki chłopy za info i życzenia zdrowia, bo te się na pewno
    przydadzą. Reszta przyjdzie sama. Salel, będę śledził tego posta.
    Pozdrawiam.
  • 21.11.07, 09:38
    Miękkiego lądowania i zdrowia zyczę.smile
  • 21.11.07, 23:23
    Hej Wiktoria a jak u was? Jak znosicie rozłąkę? Dopiero teraz rozumiem jak to
    jest naprawdę... I niestety ale czeka nas prawdopodobnie wkrótce jeszcze
    dłuższa, bo kilku miesięczna.
  • 22.11.07, 09:44
    Witamsmile.Jak mam być szczera, to jest nam ciężko, mimotego że ja teraz mieszkam
    ze swoimi rodzicami i mi bardzo duzo pomagają. Jezeli się ma potomstwo, to jest
    trudniej podczas takiej rozłąki. Ale myślę, że trudniej byłoby gdybyśmy
    polecieli razem-nie mamy w Kanadzie nikogo bliskiego.Internet to jednak
    wspaniała rzecz, co dziennie mozemy rozmawiacsmile.Czas naszej rozłąki mam nadzieje
    , że się już kończy. Nie chcę mówić o konkretnym terminie wylotu, bo tez
    mielismy problemy zdrowotne z dzieckiem, ale obiecuje, ze jak znajdę się na
    "obiecanej ziemii" to się odezwę.Pozdrawiam.smile
  • 22.11.07, 09:49
    wiktoria998 to zycze zdrowia dla Ciebie tez smile

    no i czekam na relacje od Was .
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    --------------
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.