Dodaj do ulubionych

Bez jezyka - na lotnisku w Toronto

26.11.07, 09:22
Witam wszystkich,

Tym razem rzecz nie o "taserach" choc mama obiecala powstrzymac sie
od rzucania krzeslami...

A teraz juz powazniej. Dawno mnie tu nie bylo, ale niedawno powil
nam sie maluszek i jest co robic, wiec rzadko tu zagladam ostatnio.
Zreszta i ciaza i nagdodziny zrobily swoje.

Teraz chcialabym prosic o Wasze opinie i porady. Jak zawsze bede
wdzieczna za udzial w watku. Przepraszam jesli od razu nie odpowiem
czy nie - podziekuje, ale mysle, ze zrozumiecie.

Juz w srode sciaga do nas moja mama. PRZESIADKE ma w TORONTO. Nie
zna jezyka i wiem, ze bedzie zestresowana (jak wielu by bylo). Czy
ktos orientuje sie o ewentualnej POMOCY obslugi na LOTNISKU w
TORONTO. Chodzi mi o to, gdyby nie wiedziala jak sie poruszac, jak
znalezc swoj terminal, czy nawet nie moc do nas dodzwonic
(przeslalam jej karte telefoniczna z instrukcja) lub cokolwiek
innego (spoznienie na samolot, klopot ze znalezieniem bagazu etc).
Dobrychponad 20 lat temu jak leciala tu z nami miala tlumacza przy
odprawie, przez telefon. Zdaje sie, ze obecnie od wszystkich wymaga
sie wypelnienia deklaracji celnej juz podczas lotu (tu byc moze beda
polskie linie). Pewne sprawy moga przysporzyc mamie poczucia
zagubienia.

Czy ktos z Was ma szersza orientacje na temat tego, co mozna uzyskac
na terenie lotniska w Toronto, jak ulatwic mamie te podroz?

Jeszcze raz bardzo dziekuje za ewentualne glosy w mej sprawie.

Pozdrawiam serdecznie
Edytor zaawansowany
  • 26.11.07, 14:53
    Niech twoja mama zasiegnie informacji czy ktos bedzie lecial ta sama
    trasa co Ona,czasami mozna na takie osoby trafic,po drugie moze
    znajdzie sie ktos w samolocie kto jej pomoze w wypelnieniu tych
    karteczek oraz moze podpowie gdzie ma isc aby trafic do wyjscia
    odpowiedniego..
    Bardzo dobry pomysl z ta karteczka oraz numerem telefonu,


    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    --------------
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
  • 26.11.07, 17:13
    rozsadny napisal po smierci dziekanskiego, wystarczy kartka z
    nastepujacym tekstem:

    PLEASE, HELP ME.
    I SPEAK ONLY POLISH, I NEED TO GET ON FLIGHT XXX TO VANCOUVER, MY
    DAUGHTER'S PHONE IS XXXXXXXXXX
  • 26.11.07, 17:28
    moj tesc - lat 94 lecial z W-wy z przesiadkami we Frankfurcie i Toronto. Mial
    karteczke z napisami, w obu przypadkach bardzo pomocne byly stewardessy
    Lufthansy. ktore go zarowno we Frankfurcie jak i w Toronto zawiozly pod sama bramke
  • 27.11.07, 02:54
    Witam.
    W samolocie na pewno ktos pomoze w wypelnieniu tego formularza,jesli
    nie ktos obok to mysle ze stewardessa rowniez pomoze.
    Na lotnisku w Toronto w immigration jest polak z ambasady i pomaga
    tym ktorzy nie znaja angielskiego wiec mysle ze nie bedzie tak zle,
    w/w uwagi jak najbardziej trafne.

    pozdrawiam
  • 27.11.07, 08:21
    Hej Kochani,

    Serdeczne dzieki za tak szybki odzew (oczywiscie ten na priv
    rowniez).

    Fantastycznie zachowaly sie wspomniane stewardesy, a pomysl
    karteczki ujal mnie rowniez. Zeby bylo smieszniej juz wczesniej
    przygotowalam mamie moze z dziesiec roznych zdan na rozne okazje,
    takich ktorych nie znajdzie sie w mini rozmowkach angielskich..., a
    nie pomyslalam o jednej tak zupelnie generalnej.

    Byloby fajnie namierzyc tego pana z ambasady, ale mama przylatuje
    wieczorowa pora... Moze akurat stewardesy (pewnie marzenie scietej
    glowy), albo moze akurat mama namierzy kogos lecacego w tym samym
    kierunku. Mniej mnie martwia te deklaracje, zwlaszcza, ze to chyba
    polskie linie do Torornto. Bardziej mysle o tym, ze na terminal 3
    (jak mniemam) musi przejechac pociagiem czy autobusem, a o ile
    pamietam tam troche sie trzeba bylo najpierw nadreptac wiec i
    znalezc w sytuacji.

    Tak czy inaczej wdziecznam za pomocne wskazowki.

    Pozdrawiam cieplutko
  • 27.11.07, 15:36
    Witam
    m_mt ja bylem w Toronto na lotnisku trzy razy i zawsze widzialem
    tlumacza z Polski wiec nie wydaje mi sie zebym mial takie szczesciesmile
    co do przejscia z terminala na terminal to od kilku miesiecy jest
    mala zmiana-laduje sie na terminalu 1 i wylot jest z terminala 1
    wiec za duzo nie trzeba sie przemieszczac,przy odprawie nalezy tylko
    pokazac bilet ze leci sie jeszcze dalej i kieruja juz sami gdzie
    trzeba isc do wlasciwej bramki.

    pozdrawiam
  • 03.01.08, 07:26
    Jeszcze raz dziekuje za "glosy". Mama miala troche mniej szczescia i
    nie trafila na zbyt pomocnych urzednikowo. Chociaz szczesliwie byl
    chyba "ten" pan z ambasady i dzieki niemu wyjasnilo sie, ze jednak
    ma pobrac bagaz na przesiadce w Toronto (jak przypuszczalismy), nie
    zas jak ja poinformowano w PL - ze dopiero w miescie docelowym.

    Za to gdy pytala o bramki, usilnie tlumaczono jej po angielsku, a
    pokazujac numery na palcach troche poganiano po roznych poziomach>
    ktos jej tam ostatecznie podal numer bramki i chwala Bogu, dotarla,
    ale teraz przeraza ja powrot.

    Wiemy ze dotrze, ale sie podenerwuje - no trudno, albo bedzie miala
    wiecej szczescia. Rozmawiamy tez z tutejsza agentka, moze ktos
    bedzie zmierzal w podobnym kierunku...

    Dzieki tez za info o terminalach, tez cos slyszalam od naszej pani,
    ze juz teraz tylko jeden terminal... To juz cos optymistycznego.

    Prezpraszam tez, ze nie dawalam znac, ale z mama jest mniej czasu
    hihihih, bardzo pomaga, ale za to wiecej spedzamy go razem i biegamy
    na zakupy...

    Z calego serca tez zycze wszystkim Radosci moc w Nowym 2008, mocy
    dobrych niespodziewajek, a marzenia sie spelniaja - wierzcie mi.

    Do Siego Roku

    mmt

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.