Dodaj do ulubionych

Agencje posrednictwa pracy

27.01.08, 06:42
Czy ktos szukal pracy poprzez agencje pracy?Czy to prawda,ze do
niektorych firm nie mozna dostac sie bez posrednictwa agencji?
Przeciez oni zabieraja czesc pieniazkow zarobionych przez pracownika!
a jednak spotykam sie z osobami,ktore wlasnie poprzez agencje
znalazly prace i po paru latach mogly zostac w firmach juz bez
agencji jako trzeciego.hmmmmm?
Ciekawia mnie Wasze doswiadczenia.
Edytor zaawansowany
  • 27.01.08, 15:24
    Nie szukaj pracy przez agencje - szkoda czasu.
    Ja probowalam kilka razy, bo ogloszenie bylo ciekawe i zawsze
    irytuje mnie to, ze agencja zyczy sobie sprawdzic moje umiejetnosci
    w zakresie Word, PPT i Excel i zazwyczaj jest to w godzinach pracy i
    trwa 2 godziny - dla mnie to jest marnotrastwo mojego czasu. Chyba
    oczywiste jest, ze umiem skoro wynika to z mojego doswiadczenia i
    edukacji. Nie bede sie zwalniala z pracy na dodatkowe 2 godziny,
    zeby jakas panienka z agencji mogla to naocznie stwierdzic.
    Ale to jest moja opinia.
    --
    Z buntem przez zycie...
    www.bakowska1.webpark.pl
  • 27.01.08, 21:59
    zgadzam sie z Toba,a jakie metody poszukiwania pracy polecilabys?
    Strony internetowe(typu craigslist,kijiji...) to spore zrodla
    ogloszen,ale nie zawsze mozna miec 100% pewnosci i zaufania
    do "kogos" kto zamieszcza propozycje pracy.Podobna sytuacja z
    ogloszeniami w gazetach.
    Mi udao sie znalezc prace dzieki znajomym(ktos,powiedzial komus
    itd),ale nie kazdy ma to szczescie.
  • 28.01.08, 03:27
    2 prace znalazlam przez workopolis.com - obydwie w duzych
    korporacjach
    1 prace znalazlam przez centrum szukania pracy w Ryerson
    (uczeszczalam tam na kurs "dla przyjemnosci" ale centrum jest
    otwarte dla kazdego)
    1 prace znalazlam ustnie - po prostu sie zapytalam w studio
    fotograficznym, w ktorym robilam zdjecie, czy nie szukaja kogos - po
    miesiacu do mnie zadzwonili, czy jeszcze jestem zainteresowana

    duzo zalezy od tego jakiej pracy szukasz
    --
    Z buntem przez zycie...
    www.bakowska1.webpark.pl
  • 18.03.08, 02:04
    widze ze to zupelnie tak samo jak w Dublinie... ale sa renomowane agencje, w
    ktorych wizyta nie jest strata czasu... poprzez taka wlasnie znalazlem moja
    obecne prace (informatyka).

    pozdrawiam

    Kuba
    --
    "To live is the rarest thing in the world.
    Most people exist, that is all." - Oscar Wilde
  • 27.01.08, 19:58
    kazda temp agency moze "sprzedac" pracownika jesli firma, ktora go wynajela jest
    z niego/niej zadowolona - w przypadku firmy, z ktora sasiaduje to oni musieli
    zaplacic ok 1500 CAD agencji, by pracownik zostal juz u nich na stale. Poza tym,
    jesli pracownik zostanie wynajety to bodajze po 6 miesiacach moze przejsc bez
    oplat na zatrudnienie stale jesli jest taka wola.
  • 27.01.08, 21:04
    mam przed soba numer styczniowy (z dnia 25 stycznia) czasopisma wydawanego w
    Albercie pod tytulem "Business Edge". Jest to czasopismo wydawane dla
    wlascicieli businessow miejscowych ( i managerow).
    Sa w tym numerze dwa artykuly poswiecone "immigrant workers", jeden zatytulowany
    "Foreign worker plan under fire - Ottawa wants to speed up employer
    applications" . Zawartosc artykulu odpowiada tytulowi. Zwiazki zawodowe nie
    tylko w Albercie maja powazne zastrzezenia do tych posuniec wladz.

    Drugi artykul zatytulowany jest " Alberta government shuts door on recruiting
    firm" i odnosi sie do ostatniej afery odnoszacej sie do dzialalnosci World Wide
    Workforce, zlokalizowanej w Woodbridge, ON i posiadanej przez osobnika
    nazywajacego sie Rupinder Pal (Bob) Singh. Jak ujawniono potrafil on obciazac
    potencjalnych pracownikow kwotami siegajacymi $18.000.

    Jak pisza, pracownik ktory wjezdza do Kanady w ten sposob (placac posrednikowi)
    o wiele czesciej stara sie pozostac w Kanadzie nielegalnie.

    Jeszcze raz podkreslam : za posrednictwo w znalezieniu pracy, w Kanadzie, placi
    pracodawca, a nie potencjalny pracownik. Agencja moze , w Ameryce Pln., obciazac
    kosztami (drobnymi) za rozeslanie CV do potencjalnych pracodawcow, ale to
    wszystko. Poza tym posrednik MUSI miec licencje wydana przez wladze prowincji ,
    w ktorej operuje.

    Bajki o tym, ze istnieja pozycje, na ktore mozna sie dostac tylko za
    posrednictwem agencji nie maja racji bytu. Wyjatkiem stanowi "konkurs" na
    obsadzenie stanowiska kierowniczego , ale wtedy kandydat nie moze placic ani
    grosza za udzial w tej "competition".

    Pozdrawiam

    dradam 1/2
  • 28.01.08, 03:31
    Wszystko OK, tylko jak to sie ma co tu napisales do pytania Pamy?
    Moze jestem malo kumata... ale ona juz jest w Kanadzie.
    --
    Z buntem przez zycie...
    www.bakowska1.webpark.pl
  • 28.01.08, 03:51
    hihihihi... no tak nijak sie to ma do mojego pytaniasmile ale moze
    kogos innego zainteresuja te informacjesmile
  • 19.03.08, 06:42
    Ma sie w ten sposob ze pama13 napisala "Przeciez oni zabieraja czesc pieniazkow
    zarobionych przez pracownika!".
    W wiekszosci przypadkow nie jest to prawda.
  • 28.01.08, 04:31
    Nie wiem czy sa firmy, ktore wylacznie uzywaja agencji do zatrudniania
    pracownikow. Oczywiscie, ze agencja zabiera czesc wynagrodzenia - w przypadku
    firmy obok placa wynosila oficjalnie 23CAD/h a temp pracownik dostawal na reke
    14CAD/h - reszte zabierala agencja. Oczywiscie do tego dochodzi brak swiadczen
    czy urlopu. Zawsze jest szansa, ze firma bedzie zadowolona z pracownika i go
    przejmie na stale (albo nie, w moim przypadku to ja zatrudnilem tego goscia i w
    ten sposob znalazl nowa prace, agencja juz nie ma z tym nic wspolnego itd).
    Przejscie na stale nie wymaga okresu paru lat - 6 miesiecy.
    Sa ludzie, ktorzy szukaja pracy wylacznie przez temp agency, firma obok miala
    kobite, ktora juz 7 lat tak pracuje. Pytalem ja czy to znaczy ze przez 7 lat nie
    miala wakacji ? Powiedziala, ze po prostu jak chce miec wolne to nie przyjmuje
    zadnych ofert przez np 2 tygodnie i wtedy ma "wakacje" wink
  • 19.03.08, 07:01
    Sa rozne rodzaje agencji.
    Wiekszosc powaznych firm rekrutuje glownie przez agencje rekrutacyjne. Aplikanci
    nic za to nie placa.
    Na przyklad jako programista z kilkuletnim doswiadczeniem tylko w ten sposob
    szukalbym pracy.
    Firma dla ktorej pracuje rekrutuje tylko przez wybrane agencje lub przez
    rekomendacje pracownikow.
    Z kolei "temp agencies" sa dobre dla sekretarek, kontraktorow, itd.
    Czesto wtedy dana osoba pracuje dla tej agencji i dlatego czesc pieniedzy
    zatrzymuje agencja.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.