Dodaj do ulubionych

Wiecej bogatych i biednych , mniej klasy sredniej

  • 02.05.08, 16:10
    www.cbc.ca/canada/story/2008/05/01/f-cp-census-income.html
    www.cbc.ca/money/story/2008/05/01/immigrantearnings.html
    Imigranci zarabiaja teraz proporcjonalnie mniej (mowa o tych,ktorzy wjezdzaja do
    Kanady bez zalatwienia sobie uprzednio pracy, lub przynajmniej, gdzie potrzebna,
    licencji).

    Radze tez zagladnac pod :

    www.cbc.ca/news/interactives/cp-income-stats/
    i pobawic sie myszka.


    Dane o ktorych mowa to dane ze spisu powszechnego, gdzie kazdy kanadyjczyk
    (kazda rodzina - orzywiscie w granicach bledu) podawal swoje zrobki. A wiec nie
    jest to probka populacji. Lacznik do danych statystycznych 2006 , jakby ktos
    chial sie zapoznac z materialami zrodlowymi :

    www12.statcan.ca/english/census/index.cfm
    Pozdrawiam


    dradam
  • 03.05.08, 00:17
    Srednie dochody w Polskim Miescie Mississauga (gdzie mieszka od 80
    do 100 tys. Polakow) na rodzine wynosza CAD$97,480 czyli 17,87
    zl na
    miesiac! Przy kosztach zycia zblizonych do kosztow w Warszawie! WOW!

    list.canadianbusiness.com/rankings/bestplacestolive/2008/prosperity/D
    efault.aspx?sub=n1&df=bestcities&sc1=2&d1=d&sp2=1&eh=ch


  • 03.05.08, 06:34
    wydaje ci sie ze to tak duzo?
    Jesli chcesz zyc na w miare dobrym poziomie , miec w miare OK dom
    (hipoteka),dwa auta, dwoje dzieci, ubezpieczenia , podatki itd , to
    szczerze ci powiem ze jeszcze ci zabraknie, pozdrawiam
  • 03.05.08, 12:29
    nie chciałbym się czepiać, ale mógłbyś zdradzić tajemnice jak to
    sobie wszystko policzyłeś?

    Mam rodzinke w Mississauga która ma podobny dochód(no może trochę
    większy) i żyje na bardzo przyzwoitym poziomie( spłacony dom w
    atrakcyjnej okolicy, 3 samochody w tym 2 nowe i syn na studiach w
    Waterloo).
    Jakoś im wystarcza, nie narzekają.

  • 03.05.08, 16:41
    Zle zrozumiales moj post,
    Ja nie narzekam , powiem wiecej mam przyjaciol ktorzy z dochodem
    40tys rocznie nie narzekaja , zyja i sa zadowoleni , Jest pewna
    zasada, im wiecej zarabiasz tym wiecej wydajesz i dochod 100tys
    rocznie na rodzine to nie jest wcale tak duzo , jesli dom masz nie
    splacony , lubisz wyjsc do miasta itd
  • 11.05.08, 17:22
    @ ascofer
    dokladnie...

    szczescie nie zalezy od pieniedzy, mozna byc szczsliwym czlowiekiem zarabiajac
    minimalna stawke, ale to nie znaczy ze 100 tys. na rodzine to duzo, przy
    wydatkach na rodzine, dom, auta etc tak naprawde to nie jest zbyt wiele...

    --
    Meet Your Meat
    www.meat.org/
  • 15.05.08, 23:25
    Zapytaj za ile twoja rodzinka kupila ten dom wink.
    Gdyby z 100 000$ rocznego przychodu miala splacac raty od dzisiejszej jego wartosci, byloby cieniutko, wlasciwie na styk.

    Warto zauwazyc ze tylko kilkanascie ze 150 miast bioracych udzial a rankingu zakwalifikowalo sie w okolicach rocznego przychodu 100 000$ na household, reszta to srednie przychody ponizej tej kwoty, czasem duzo ponizej. Wyglada nieciekawie.

    Takie Vancouver na przyklad, 75 000$ sredniego przychodu na rodzine, cena one bedroom to jakies 350 000$ plus, domu nadajacego sie do rozbiorki (wartosc dzialki) 550 000$.
    Normalny dom to wydatek minimum 600 000$- 700 000$. Normalny, zaden bajer.
    Miesieczna rata splaty bankowej pozyczki od takiej kwoty plus pierdoly itp... 5000$?
    Dwie pensje po 50 000$ to ok. 6 000$ net miesiecznie.

    W BC, AB, ON bedzie ciezko kupic obecnie dom ponizej 400 000$.

  • 16.05.08, 01:02
  • 16.05.08, 04:12

    Pisalem o ogolnej tendencji nieproporcjonalnego wzrostu cen nieruchomosci w stosunku do zarobkow.
    Srednia cena domu w GTA to prawie 400 000$.


    www.mississauga4sale.com/TREBprice.htm
    "Prices continued to appreciate last month, to a GTA average of $398,687, up eight per cent from last April's $367,968. The average price in the City of Toronto was $446,781, up six per cent from April 2007. The 905 region’s average price of $367,196 increased five per cent from a year ago."
  • 17.05.08, 01:17
    za_morzem napisał:

    Pisalem o ogolnej tendencji nieproporcjonalnego wzrostu cen
    nieruchomosci w sto sunku do zarobkow.
    Srednia cena domu w GTA to prawie 400 000$.

    =====================================================================

    dokladnie to napisales tak : "W BC, AB, ON bedzie ciezko kupic
    obecnie dom ponizej 400 000$"
  • 17.05.08, 06:09
    Moze faktycznie mozna w ON kupic dom w fajnym miejscu ponizej 400 000$.
    Nie bede dyskutowac na ten temat pozostawie to tym ktorzy tam mieszkaja.
  • 19.05.08, 02:51
    oczywiscie zalezy co to znaczy ok dom w fajnym miejscu, dla kazdego to bedzie
    cos innego, ale powiedzmy, ze cos w tym stylu: 2 garaze, 2K sq ft +, all brick,
    przyzwoity backyard, air conditioning, w miare nowy, jakis trail i troche
    zieleni niedaleko etc
    W Southwestern Ontario (poza GTA) to bedzie przynajmniej 350K+, na porzadnej
    dzielnicy 400K+, custom house a nie cookie-cutter house to przynajmniej jakies 500K+

    i moim skromnym zdaniem te domy w ogole nie sa tego warte, tandetne wykonczenia
    i najtansze materialy (np. dachowka bitumiczna) stosowane sa wszedzie, nawet w
    domach za 800 - 900 tys...

    sa prowincjonalne programy pomocy dla ludzi z malymi dochodami, mozna sie o nie
    starac jezeli dochod na rodzine nie przekracza 60K przy zakupie domu do 220K,
    dzialaja na zasadzie loterii, ale prawde mowiac choc nie slyszalem, zeby ktos z
    tego skorzystal...



    --
    Meet Your Meat
    www.meat.org/
  • 11.05.08, 17:19
    100K na rodzine to w ogole nie jest duzo,
    100K+ na osobe to jest duzo,

    oczywiscie zalezy jakie sie ma wymagania,
    ale domy sa drogie, porzadne nie schodza ponizej 400-500K i to poza GTA, koszty
    opieki nad dziecmi sa spore, nie ma tu wsparcia od panstwa jak w Europie, jezdzi
    sie duzo i na wieksze odleglosci wiec auta sie szybciej zuzywaja i spala sie
    wiecej paliwa... etc nie ma co porownywac z Wszawa w ogole...

    --
    Meet Your Meat
    www.meat.org/
  • 13.05.08, 08:36
    Nie jest epokowym odkryciem stwierdzenie, że zamożność powstaje w
    wyniku umiejętności oszczędzania.
    Ograniczanie własnych apetytów konsumpcyjnych jest kluczową
    umiejętnością na tej drodze.
    Ktoś napisał powyżej, że jak się więcej zarabia, to się też więcej
    wydaje.
    Czyli de facto zwiększając swój przychód nie zwiększamy swojego
    dochodu (dochód = przychód - wydatki).
    Jeśli przyjąć, że wielu ludzi nie umie powstrzymywać swoich
    aspiracji konsumpcyjnych (co może być wynikiem presji ze strony
    środowiska, rodziny), to takie osoby NIGDY nie będą w stanie
    zbudować oszczędności pozwalających na zaliczenie ich do klasy
    średniej.
    Podsumowywując - przyczyną takiego stanu rzeczy najczęściej nie jest
    jakaś, abstrakcyjna, zła sytuacja jaka dotyka swoją niewidzialną
    ręką biednych, ciężko pracujących ofiar.
    Przyczyną jest nieodpowiedzialne zachowanie konsumentów, którzy w
    wielu przypadkach żyją ponad stan poddając się presji zakupów.
    Pozdrawiam
  • 13.05.08, 08:43
    ...a swoją drogą artykuł napisany jest ciekawie, choć niezbyt
    profesjonalnie, co stawia pod znakiem zapytania jego merytoryczną
    wartość:

    "Across the Toronto area, median family incomes dropped to $77,693
    in 2005 from $75,829 in 2000."

    ...ale może ja się zwyczajnie czepiam wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.