Dodaj do ulubionych

mowi sie, ze sa dwie

20.07.08, 05:19
Mowi sie w Kanadzie ze sa dwie rzeczy pewne. Mianowicie to, ze kiedys umrzemy
i (po drugie), ze przed smiercia bedziemy placic podatki.

Niestety wyglada mi to na prawde.
Patrzac wstecz, w perspektywie, kazdy rok spedzony w Kanadzie to byl dla nas
rok placenia podatkow.

I to najrozmaitszych. Od dochodu osobistego (income tax), od nieruchomosci, od
wartosci zakupu (niesmiertelny VAT). Od wynajetego pokoju hotelowego , od
kupionego pol litra .

Podatki sa na rozmaitych szczeblach. Federalnym,prowincjonalnym i lokalnym.

Sa podatki ktore nazywaja sie podatki, sa podatki ktore nazywaja sie inaczej.
Ale ciagle od nas zbieraja te podatki.

Przez blisko (juz ) cwierc wieku nauczylem sie jak podatki placic, a takze,
jak placic najmniej podatku. Pozwole sobie moja wiedze przedstawic. Jest to
temat rzeka i z pewnoscia sie nie zmiesci w jednym postingu. Wiec rozbije na
pare kawalkow i mam prosbe aby wszyscy ktorzy chca cos dodac,
uzupelnic,zmienic czy sprostowac zechcieli zaczekac do konca mej opowiesci.
Jak skoncze - to napisze i wiem, ze bedzie mase postingow, bo jest to temat
wszystkich w Kanadzie obchodzacy i nie ma madrego, ktory by sie nauczyl
wszystkiego. Nawet CGA tez maja czasem problemy , a czasem i Taxation Canada
(Canada Revenue Agency ) ma tez problemy.

Prosze wiec o cierpliwosc, a ja bede staral sie spieszyc, aby skonczyc w
jakims sensowym czasie.

Pozdrawiam


dradam
Edytor zaawansowany
  • 20.07.08, 23:27
    > Patrzac wstecz, w perspektywie, kazdy rok spedzony w Kanadzie to
    >byl dla nas rok placenia podatkow.
    >
    > I to najrozmaitszych. Od dochodu osobistego (income tax), od >nieruchomosci,
    od wartosci zakupu (niesmiertelny VAT). Od wynajetego >pokoju hotelowego, od
    kupionego pol litra .


    Nie wiem w kotrym roku wyjechales z PL, ale tam rowniez placi sie podatki wink I
    to wyzsze niz w Kanadzie... np. vat od towarow i uslug wynosi 22%, jedynie w
    niektorych przypadkach jest on zanizony do 7%.
    Tyle tylko, ze np. przy zakupach sie tego nie widzi, bo ceny sa podane od razu z
    podatkiem - nie tak jak w Kanadzie.

    www.podatki.egospodarka.pl/podatek-vat
    A jeszcze inne podatki(glownych jest w PL 12)? dochodowy (19%, 30% i 40%), od
    nieruchomosci, od posiadania psow, akcyzowy (alkohole, wyroby tytoniowe) itd.
    Podatki nie tylko w Kandzie wink))


    A tutaj z ciekawosci mozesz zobaczyc ile i na co zabieraja z pensji...
    www.money.pl/podatki/kalkulatory/plac/
  • 22.07.08, 17:01
    nie porownywalabym podatku od nieruchomosci w Polsce z tym w
    Kanadzie. Moi rodzice w Polsce za pol hektarowa dzialke na ktorej
    stoi spory dom placa w przeliczeniu okolo 200 CAD rocznie. Pewnie w
    Kanadzie musieliby zaplacic z 5000 CAD. Kanadyjski podatek od
    nieruchomosci to powazna sprawa. Sprobuj nie zaplacic.
  • 21.07.08, 04:51
    nie ma w kanadzie podatku o nazwie VAT (value added tax), pewnie
    chodzilo ci o GST (goods and services tax)?
  • 22.07.08, 05:02
    karul napisał:

    > nie ma w kanadzie podatku o nazwie VAT (value added tax), pewnie
    > chodzilo ci o GST (goods and services tax)?

    Widzisz, GST jest jedna z form (kanadyjska) podatku posredniego o nazwie VAT.

    W momencie kiedy ten podatek byl wprowadzany aktualna byla sprawa
    australijskiego podatku VAT, wyjatkowo mocno krytykowanego. Wiec wladze
    zdecydowaly sie uzyc innej nazwy, co dla niektorych kanadyjczykow bylo
    wystarczajace, aby sie zorientowac w czym rzecz.

    GST jest podatkiem ktory placimy wszyscy (no prawie ) za towary kupowane od
    sprzedawcy ,ktory ma tzw. GST numer. Posiadanie tego numeru nie jest obowiazkowe
    dla "malych" businessow, ale jest wygodne. Dlaczego ? O tym za chwile.

    Podatek ten placa prawie wszyscy. Nie praca "registered" Natives, a wiec
    rejestrowani Indianie i Eskimosi. Czy "bialy" moze nie placic GST ? Jak jest
    dyplomata, albo gdy kupuje na terytorium indianskiego rezerwatu i placi gotowka.

    Czy placi sie za wszystko ? Nie, bo na przyklad nie ma GST na alkoholach.

    Na czym polega ta cala "zabawa" w GST. W jaki sposob pieniadze trafiaja do
    Canada Revenue ?

    O tym w kolejnym postingu. Pozdrawiam


    dradam
  • 23.07.08, 22:56
    Jak dziala GST ?

    A no tak, ze kazdy kto ma GST numer (nie wszyscy "sprzedajacy" go musza miec !)
    pobiera 5 % od ceny sprzedazy , i wylicza te 5 % jako podatek.Pobiera i czasowo
    chowa do swojej kasy.

    Co sie dzieje dalej ? A no ma prawo odciagnac od tej kwoty to co sam zaplacil
    jako GST swojemu "dostawcy" .

    Jak to dziala w praktyce . Wyobrazmy sobie, ze kupujemy od ranchera pol cielaka.
    Oczywiscie juz zabitego i pokrojonego na stosowne kawalki. Wiele osob tak robi,
    jak ma wieksze zamrazarki.

    Za cielaka placimy , powiedzmy, $1000. I dajemy $200 , dla rzeznika, za zabicie
    i pokrojenie befsztykow . Zauwazmy przy tym, ze czesto gesto rzeznik wezmie od
    nas mniej , jezeli zaplacimy jemu za robote, niz gdyby tego cielaka kupil, zabil
    i pokroil, i sprzedal nam w swoim sklepie. On po prostu nie placi podatku od tej
    swojej dzialalnosci. Wiec moze nam policzyc mniej.

    Ale rancher nie za bardzo ma ta mozliwosc. Bo on musial kupic to i owo, aby tego
    cielaka podchowac. Powiedzmy (liczby sa niewazne, wazne sa proporcje) ze
    zaplacil za wyzywienie (karme) itp. $500. I zaplacil on z kolei $25 podatku
    komus innemu. Wiec chce to odzyskac i dlatego nam nalicza te $50. Czterysta
    piecdziesiat warta jest praca ranchera i jego wlasna zywnosc. Piecdziesiat to
    jego zysk. Czyli lacznie $1000,ktore placimy jako cene.

    OD tej ceny placimy $50 jako GST i te pieniadze trafiaja do Revenue Canada. Z
    czego tak naprawde $25 jest od "nas" a $25 od ranchera,ktory kupowal jakies
    towary od kogos innego.

    Jak widac z tej historii jeden kanadyjczyk ( firma) pilnuje innego/inna i
    pobieranie jest prawie "automatyczne".

    Najgorzej na tym wychodza Ci na koncu tego lancucha. Bo oni nie maja juz od kogo
    sciagac takiego zwrotu podatku. Najlepiej - ci co swiadcza uslugi. Bo oni, choc
    moze komus tam zaplaca za jakies towary, ale sciagniety GST z pewnoscia zaplaci
    za zaplacony uprzednio podatek. Przykladem takiej sytuacji jest fryzjer, malarz
    pokojowy i tak dalej.

    Nie mozna od zebranej kwoty podatkow (GST) odliczyc wiecej, niz sie samemu
    zaplacilo.

    Takie sa ogolne reguly.

    W niektorych prowincjach placi sie "razem" GST i podatek prowincjonalny.
    Powoduje to oczywiscie dalsze skomplikowanie tego systemu. Ale jak pisalem -
    podatki w Kanadzie to caly skomplikowany system.I cala wyzsza szkola jazdy.

    Pozdrawiam

    dradam

    PS.Osoby odwiedzajace Kanade , do przeszlego roku, mogly odebrac swoj GST ,
    zaplacony w Kanadzie , w trakcie wycieczki. Ale wladze federalne postanowily ta
    mozliwosc zlikwidowac.
  • 25.07.08, 23:24
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20479&w=82443746&a=82579453
    Oczywiscie chcialem o czyms napisac. O czym : a mianowicie o podatku dochodowym
    (income tax).

    Jest to podatek bezposredni, najpowszechniej przez kanadyjczykow placony. Choc
    nie placa go wszyscy kanadyjczycy. Nie placa Natives od swojego dochodu
    uzyskanego na terenie rezerwatow, w ktorych zamieszkuja.

    Co sie wlicza do dochodu, opodatkowanego ?

    Wszystko to co znajduje sie na firmie T4,ktora raz do roku dostajemy (zwykle w
    styczniu ) od pracodawcy.

    To co zarobimy (odsetki) od wkladow bankowych (T4A) . To co zarobimy jako
    posiadacze inwestycji (shares, mutual funds). To co zarobimy za granica Kanady
    jako dochod z inwestycji.

    W tych ostatnich przypadkach jak stracimy na iwestycjach to mozna odjac swoje
    straty od zyskow uzyskanych (inwestowanie jak wiadomo to nie tylko zyski, ale
    takze i straty ).

    Skoro mowa o dochodzie. Od czego oblicza sie podatek ?

    Od dochodu pomniejszonego o tzw. exemptions (czyli dochodu wolnego od
    opodatkowania).

    Co sie wiec odlicza :

    -okreslona kwota na placacego podatek ( basic personal exemption)

    -okreslona kwota ( zmienna kazdego roku - jak zmieniaja sie exeptions, co roku)
    na malzonka/malzonke. Tutaj uwaga - odliczenie to mozna zastosowac jak
    malzonek/malzonka nie pracuje. Jezeli jednak on/ona pracuje to kwote tego
    odliczenia mozna zastosowac do jednego dziecka (equivalent to exemption)

    -exemption na kazde dziecko, bedace na naszym calkowitym utrzymaniu

    -kwoty placone na alimenty (nawet na osoby mieszkajace w Polsce, o ile alimenty
    zostaly zasadzone przez sad)

    -okreslone wydatki na dzieci (na przyklad na udzial w zorganizowanej
    dzialalnosci sportowej)

    -kwoty wplacone na RRSP (nasz i wspolmalzonka), mieszczace sie w granicach
    posiadanego limitu.Wplaty na RRSP mozna dokonac do konca lutego kolejnego roku.

    W okreslonym procencie odliczaja sie tez :

    -wydatki na ochrone zdrowia ( lekarstwa, health plans itd)

    -darowizny dla organizacji dobroczynnych i na "koscielna tace" ( w przydaku
    dotowania na RC)

    - dotacje na rzecz kanadyjskich partii politycznych i ich kampanii wyborczych

    - dotacje na rzecz Uniwersytetu Jagiellonskiego oraz KUL ( w POlsce ), a takze
    na organizacje miedzynarodowe zajmujace sie dobroczynnoscia ( UNICEF a takze
    Kawalerowie Maltanscy , na przyklad)

    No i jak wpiszemy sobie te wszystkie dane w odpowiednim formularzu ( co roku
    innym) to wyliczenie podatku federalnego juz jest pestka. Stosujac podana na
    formularzu kalkulacje.

    Ale przy tej okazji musimy zaplacic prowincjonalny podatek dochodowy. Ktory z
    reguly jest obliczany jako % od podatku federalnego.

    Od wyliczonej kwoty "prowincjonalnego" okreslone prowincje pozwalaja poczynic
    dalsze odliczenia. Ale to juz inna broszka i nie chcialbym wdawac sie w szczegoly.

    Po zsumowaniu wspomnianych liczba (federalnego iprowincjonalnego) musimy
    doliczyc sobie, na przyklad, nasze skladki na Canada Pension Plan (CPP) lub jego
    QC equiwalent.

    W sumie po podliczeniu tych wszystkich pozycji wychodzi wcale powazna kwota, na
    widok ktorej zwykle wydaje okrzyk "o cholera !".

    Na szczescie jednak na wspomnianym druku T4 znajduje sie suma, ktora juz, w
    ciagu roku , wplacilismy w formie zaliczek, odprowadzanych przez pracodawce. I
    ta kwote mozemy sobie od tej sumy odliczyc. Niektore osoby sa w stanie nawet
    uzyskac balans ujemny i wtedy moga liczyc na otrzymanie czeku od wladz Kanady ze
    zwrotem nadplaconego podatku.

    Deklaracje podatkowa nalezy wyslac ( albo dokonac wprowadzenia danych poprzez
    Internet) do konca kwietnia za rok poprzedni. A potem albo dosylamy czek, albo
    czek do nas przychodzi.W kazdym razie przyjdzie do nas "tax return" czyli
    oficjalne potwierdzenie naszego kanadyjskiego dochodu , a takze zaplaconego
    podatku. Tego "tax return" nalezy poilnowac jak zrenicy swego oka, bo jak na
    przyklad staramy sie o pozyczke z banku/car dealera to musimy przedstawic swoje
    tax returns, aby udowodnic swoja zdolnosc zarobkowa.

    Powiedzmy, ze mamy do zaplacenia 10tys. dolarow. Regula jest taka : mamy szesc
    miesiecy do wplacenia. Ale musimy wplacac co miesiac pewna czesc tej kwoty. W
    przeciwnym przypadku Taxation Canada od nas sciagnie kazdego centa z odsetkami.

    Pewna czesc deklaracji podatkowych jest co roku sprawdzana w formie "audytu".
    Nalezy wiec trzymac pokwitowania na kwoty,ktore wykazalismy/odliczalismy. I to
    trzeba trzymac te pokwitowania przez ladnych pare lat (chyba z 5, o ile mnie
    pamiec nie myli).


    Pozdrawiam


    dradam

    PS. Wygrane na loteriach nie sa opodatkowane ! Nie wchodza bowiem do
    wspomnianego "taxable income".
  • 18.08.08, 04:01
    KOlejnym podatkiem , placonym przez wszystkich,ktorzy sa wlascicielami
    nieruchomosci jest "property tax" (czyli chyba po polsku "podatek od
    nieruchomosci").

    Ile sie go placi ? A no tyle ila wladza lokalna potrzebuje do zamkniecia swojego
    budzetu. Najwiecej placa ci, co maja nieruchomosci uzywane do celow okreslanych
    jako "business". Ale zalozmy, ze wiekszosc forumowiczow do tej kategorii nie
    nalezy. Zyczac wszystkim posiadania wlasnego domku chcialbym pokazac , ilez to
    bedzie sie placilo za ta przyjemnosc.

    Kazda nieruchomosc posiada tzw. "market value", czyli za tyle, zdaniem wladz ,
    powinna sie sprzedac bez problemow. Jak sie ja okresla : a no przy tzw. "tax
    assesment" wladze patrza za ile, w ostatnim okresie (powiedzmy ostatnich
    dwoch-trzech lat) , sprzedaly sie /kupily podobne nieruchomosci . Czyli wylicza
    sie ta wartosc jako srednia z transakcji kupna/sprzedazy, z tejze okolicy (
    location, location !) , podobnych nieruchomosci.

    Co roku wartosc ta komunikowana jest wlascicielowi nieruchomosci (ziemi plus
    domu na niej) do wiadomosci i ma on od tej decyzji prawo sie odwolac. Odwolanie
    sie winno byc zaopatrzone w czek na 50 czy 100 dolarow i jak odwolanie zostanie
    przyjete to ten czek do odwolujacego sie wraca. W przeciwnym przypadku czek
    przepada.

    A co dalej ? A no wspomniana wartosc zostaje przemnozona przez tzw. milrate,
    czyli wspolczynnik,ktory okresla ile sie placi dolarow podatku od kazdego
    tysiaca dolarow wartosci. Ten wspolczynnik jest jednakowy dla wszystkich
    prywatnych nieruchomosci (ziemia plus domek). A wiec tak praktycznie biorac
    wladze lokalne wcale nie musza co roku dokonywac oceny nieruchomosci i
    wyliczenia podatku. Przeglosowywuje sie tylko ten tzw. milrate i po klopocie.

    czy to jest wszystko to co wladze lokalne zabieraja wlascicielowi nieruchomosci.
    Niestety nie. Bo dochodzi jeszcze podatek szkolny. Ktory wynosi zwykle drugie
    tyle, ile wyliczony jest podatek od nieruchomosci.W praktyce okresla sie go,
    jako procent od podatku od nieruchomosci.

    Podatek szkolny jest jednak bardziej "tricky" . Bo mozna sobie zazyczyc , aby
    nasze pieniadze odprowadzano na tzw. public school system, albo na separate
    school system. Separate school system to z reguly system szkol katolickich .
    Choc moze byc odwrotnie. Public school moze byc katolicki, a separate to moga
    byc szkoly publiczne (ateistyczne). Zalezy to po prostu od okolicy.

    Zwykle jak dzieciska ida do szkoly katolickiej, to rodzice wybieraja wplaty na
    "separate school" i odwrotnie. Choc przymusu nie ma.

    Ale tak naprawde mowiac, jest to wszystko teoria. Bo wiele prowincji ma tak
    ustawione szkol finansowanie, ze w sumie, na ucznia/studenta i tak wypada tyle
    samo, bo prowincja dofinansowuje ten system szkolny, ktory bylby biedniejszy.
    Tak przynajmniej jest w Albercie i SK.

    Podatek szkolny placa wszyscy, niezaleznie od tego czy maja bachorki w wieku
    szkolnym czy tez nie. Ale wychodzi sie z zalozenia, ze kazdy w koncu albo ma
    albo bedzie mial dzieci - wiec i tak trzeba ten system utrzymywac.

    Czy jednak wszyscy jednakowo wyciagaja pozytki z podatku szkolnego ? A no,
    niezaleznie od tego co napisalem powyzej, niektorzy maja, na wsi wiecej , a
    niektorzy mniej.

    Bo wspomniany podatek sluzy rowniez na oplacenie odsniezania drog (co pewno wyda
    sie dziwne). Dzieci jada do szkoly autobusem szkolnym (takim zoltym), wiec
    school board placi za odsniezenie calej masy polnych drog. Bo inaczej by drogi
    nie byly odsniezone i dzieci by sie do szkoly nie stawily. Odsnieza sie jednak
    wylacznie te trasy,ktorymi jezdza autobusy szkolne.

    Kazdy kto przy takiej trasie ( szerokosci dwoch autobusow) ma wiec, w zimie,
    droge odsniezona , za darmo, dwa razy dziennie . Tak jak my mamy... I to nawet w
    dwojnasob, bo przejezdzaja przy naszej nieruchomosci dwa autobusy szkolne.

    Jezeli jednak autobus nie jedzie (bo na przyklad dzieci sie nie ma ) to trzeba
    samemu sie przebijac przez snieg.

    Co jako ciekawostke zapodaje.


    Pozdrawiam


    dradam

  • 18.08.08, 18:05
    krotka info a propos podatku szkolnego. Tu gdzie mieszkam, wynosi
    okolo 1/5 podatku od nieruchomosci, a nie jak u Dradama ("drugie
    tyle"). Moze to zalezy od prowincji? Albo miasta/ wsi?
  • 24.08.08, 14:50
    Ciekawi mnie jak wyglada sprawa jeżeli sprzedajesz nieruchomość w Polsce, robisz
    transfer znacznej kwoty na konto kanadyjskie. Czy powienienes od tej kwoty
    zaplacic podatek czy tez w ogole taka transakcja nie podlega opodatkowaniu ani
    rejestracji.
  • 25.08.08, 19:03
    herbat napisał:

    > Ciekawi mnie jak wyglada sprawa jeżeli sprzedajesz
    > nieruchomość w Polsce, robisz
    > transfer znacznej kwoty na konto kanadyjskie.
    > Czy powienienes od tej kwoty
    > zaplacic podatek czy tez w ogole taka transakcja
    > nie podlega opodatkowaniu ani
    > rejestracji.

    Jezeli masz obowiazek podatkowy w Kanadzie to ta transakcja ( a scislej mowiac
    dochod z niej) jest opodatkowana. Masz obowiazek uzyskany w ten sposob dochod
    zglosic wladzom podatkowym. Jest na to specjalna rubryka na deklaracji
    podatkowej ( co rocznej). Wypelnia sie tez specjalna dodatkowa forme.

    Istnieja metody na to aby zmniejszyc podatek do zaplacenia ,ale jest to temat
    sam w sobie.


    Pozdrawiam


    dradam
  • 20.11.08, 12:03
    czy wiesz moze jak wyglada system "pomocowy" dla rodzin z dziecmi? W
    Polsce dostaje sie "becikowe" w wysokosci 1.000 zl, po narodzinach
    dzieciecia i mozna sobie odliczyc 100 miesiecznie od dochodu na
    kazde dziecko (chyba?????), w niemieckim systemie niezaleznie od
    dochodow, rodzice dostaja "kindergeld" 150 euro na kazde dziecko do
    ukonczenia przez nie 18 roku zycia i na kolejne ok 300
    euro "elterngeld" do czasu az ukonczy chyba z 3 lata. Sluzba zdrowia
    jest wlasciwie bezplatna (oczywiscie dentysta itp nie wchodza w to),
    a lekarstwa dla dzieci do 18 roku zycia przepisane przez lekarza
    otrzymuje sie bezplatnie. Wiem to, bo mielismy z cudnej Polski
    czmychnac do Dusseldorfu, ale koleje losu zrzadzily, ze teraz
    powaznie rozwazamy Toronto. Bardzo prosze o iformacje na temat tego
    czy moge liczyc na jakas dotacje, jesli ktos wie oczywiscie jak to
    wyglada. Mamy dwoje dzieci 2 latke i roczniaka, pracowalby tylko maz
    i on by nas wszystkich utrzymywal. Bede wdzieczna za kazda
    informacje.
    Pozdrawiam i dziekuje
    aga
  • 06.06.09, 20:57
    w tym roku :

    www.cbc.ca/canada/story/2009/06/06/tax-freedom-day.html
    Przy okazji zwrocmy uwage na to, ze ci zarabiajacy wiecej placa podatkow mniej
    (niestety), bo moga oni przekazac czesc majatku swoim dzieciom /wnukom , jako
    wolne od podatku. Po prostu maja dosc pieniedzy, aby taka kombinacje zrobic.

    Radze sobie porownac podatki w roznych prowincjach...

    To tak na marginesie, dla tych co marza o osiedleniu sie w Ontario, w ramach
    kryzysu.

    www.cbc.ca/news/interactives/cp-unemployment/

    www.cbc.ca/canada/toronto/story/2009/06/05/jobs-unemployment-may-canada.html
    Nie powiem, Ci co maja prace "pewna" na rzadowych posadach, w kryzysie sobie
    daja rade doskonale. Niektorzy nawet dostaja znaczne podwyzki.
    --
    dradam

    "Ciemnosc widze,ciemnosc " - Seksmisja
  • 19.06.09, 00:02
    bardzo stare dyskusje, juz w archiwum forum :

    forum.gazeta.pl/forum/w,23005,21885884,0,kupowanie_domu_mieszkania_w_Kanadzie.html?s=0
    forum.gazeta.pl/forum/w,23005,48850924,,Money.html?v=2
    forum.gazeta.pl/forum/w,23005,57733905,,kupujac_dom_.html?v=2
    oraz warto miec w pamieci /uzyciu :

    www.tcalc.com/tvwww.dll?Save
    Informacje te sa dla osob,ktore nie sa znami od poczatku forum. Nasze archiwum
    ma wiele bardzo dobrych dyskusji , z ogromna wartoscia dla praktycznego, w
    Kanadzie, zycia.


    --
    dradam

    "Ciemnosc widze,ciemnosc " - Seksmisja

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.