Dodaj do ulubionych

nieco plotek

25.08.08, 19:49
A oto co uslyszalem od mego znajomego,ktory przyszedl do kliniki :

-otoz jeden Polak wjechal do Kanady (Alberty) na podstawie employment
authorisation, na 2 letni kontrakt. Zona i dziecko mialy do niego dolaczyc w
ciagu 2 tygodni, ale nie odebrala cala rodzina (za jednym razem ) papierow z
sekcji wizowej.

Maz odebral pierwszy, wsiadl w samolot i przylecial i pracuje.

Zona poszla do Ambasady z dzieckiem dwa tygodnie pozniej. I tu zaczely sie
schody. Bo dziecko ma chorobe,ktora powoduje, ze umysl dziala doskonale, ale
cialo - to juz nie.

Wiec konsul zazadal wiecej danych na temat dziecka. I zaczely sie wyliczanki
ile dziacko bedzie kosztowac kanadyjski system.

Efektem tych wyliczanek byla decyzja odmawiajaca wjazdu dla zony i dla
dziecka, ale takze i maz zostal powiadomiony, ze przedluzenia pobytu w
Kanadzie, poza poczatkowy okres kontraktu - nie bedzie.

Nie wiem jak o tej sprawie myslec, bo dwojka doroslych (mama i tata) w
Albercie zarobia tyle i zaplaca tyle jako podatki, ze ewentualne koszty sie
powinny pokryc.

Ale niezaleznie od tego warto zapamietac : wjezdzac do Kanady nalezy razem. I
razem odbierac papiery z sekcji konsularnej Ambasady Kanady !

Pozdrawiam


dradam

Edytor zaawansowany
  • 25.08.08, 21:07
    przeciez niedawno rzad kanadyjski nakazal wyjazd brytyjskiej parze
    ktora miala wlasnie niepelnosprawne dziecko, jako argument podano ze
    nie zalatwiono wszystkich formalnosci zwiazanych z emigracja tego
    wlasnie dziecka, w telewizji program byl ale nie pamietam na jakiej
    stacji.
    Rodziny z niepelnosprawnymi dziecmi nie maja szans na emigracje do
    Kanady niestety, kazdy rzad dba o swoich, niestety przykre to ale
    tutaj chyba czysta kalkulacja przemawia pierwsza, bo przeciez nie
    chodzi o placenie podatkow.
    Rzad kanadyjski ma spartanskie podejscie do sprawy, mozna to i
    chwalic i negowac zalezy od polozenia,
    W latach 50/60 osoby niepelnosprawne (tu chodzi o strone psychiczna)
    byly bez wiedzy rodzicow/opiekunow podczas tak zwanej rutynowej
    wizyty lekarskiej sterylizowane, cala afera wyszla na jaw dopiero w
    polowie lat 90tych, wiem rzady sie zmieniaja ale niestety polityka
    zostaje ta sama.
    Niestty smutne to...
  • 25.08.08, 22:25
    mariolka32 napisała:

    > (...)
    > W latach 50/60 osoby niepelnosprawne
    > (tu chodzi o strone psychiczna)
    > byly bez wiedzy rodzicow/opiekunow podczas tak zwanej rutynowej
    > wizyty lekarskiej sterylizowane, cala afera wyszla na jaw
    > dopiero w
    > polowie lat 90tych, wiem rzady sie zmieniaja ale
    > niestety polityka
    > zostaje ta sama.
    > Niestty smutne to...

    archives.cbc.ca/health/reproductive_issues/clips/12302/
    www.thecanadianencyclopedia.com/index.cfm?PgNm=TCE&Params=A1SEC831992
    Byla to z reguly inicjatywa prowincjonalna.
    Pozdrawiam

    dradam
  • 26.08.08, 17:58
    byla nie byla fakt pozostaje bez zmian

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.