Dodaj do ulubionych

Jak to sie robi w Saskatchewanie - prawo jazdy

18.12.08, 22:03
nawiazuje do tego watku:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23005&w=87080455
zrobilem sobie ostatnio prawko kanadyjskie. caly proces przebiegl nastepujaco:
1) mialem polskie prawo jazdy z angielskim tlumacznienm
2) poszedlem do SGI (gdzie wydaja prawka). pokazalem swoje prawko i od razu
moglem starac sie o zwyczajne prawo jazdy (bez zadnych dodatkowych ograniczen)
3) musialem zdac egzamin pisemny (komputerowy) oraz praktyczny.
4) po zdaniu egzaminow dostalem zaswiadczenie od egzaminatora ze zdalem.
nastepnie udalem sie do okienka i bardzo mila pani zabrala zaswiadczenie i
zrobila mi zdjecie dla przyszlego prawka, ktore przysla poczta.
5) polskie prawko sciagle mam, po prostu pani sie nim nawet nie
zainteresowala. teraz moge jezdzic na kanadyjskim prawku, wiec pewnie polskie
w pewnym sensie jest tak jakby "nielegalne".

--
Kanada pachnąca prerią
Edytor zaawansowany
  • 18.12.08, 22:18
    co do egzaminow to ile mozna miec pomylek,jak wyglada egzamin
    praktyczny i na jakim samochodzie zdawales tzn tak jak w Polsce ze
    osrodek ma swoj samochod...
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
    "Nikt nie rodzi się bez wad, lecz ten lepszy,kogo nękają najmniej"
  • 19.12.08, 05:33
    witam.
    W AB chyba mozna zrobic 3 bledy a egzamin praktyczny zdaje sie na
    swoim aucie(jesli sie ma)lub na sasiadasmile
    north2saskatchewan-a miales jakies testy do nauki czy poszedles
    tak "z marszu"na ten egzamin?

    pozdrawiam
    wojtek
  • 19.12.08, 20:03
    do egzaminu pisemnego "poszedlem z marszu" bo polskie prawo jazdy mam dosc
    dlugo. warto moze przejrzec jakies broszury na necie, bo nie wszystkie znaki
    ktore sa w Kanadzie sa w Polsce (np. Four Way Stop).
    do praktycznego egzaminu trzeba dostarczyc samochod, ktory powinien bys sprawny
    technicznie. egzaminator wsiada do samochodu i jedzie z kandydatem na egzamin.
    generalnie mozna przyjechac samochodem lub truckiem. egzamin trwa okolo 20
    minut, tyle przynajmniej ja jezdzilem.

    co do pomylek to roznie. w SK mozna miec chyba 10 punktow karnych, i bardzo
    latwo stracic 2 lub 5 punktow, np. przez brak wyraznego sprawdzania lusterek,
    czy takie tam. konkretnie to ile punktow za co to nie wiem, bo to pewnie zalezy
    w duzej mierze od egzaminatora.

    koszt egzaminu to ok 20 dolarow za pisemny, 20 za praktyczny i 13 za wydanie prawka.

    --
    Kanada pachnąca prerią
  • 19.12.08, 20:06
    testy praktyczne sa dosc proste, to jest chyba ze 40 pytan, 20 z sytuacji na
    drodze i 20 ze znakow. generalnie jak mowilem, troche pomyslec na egzaminie i
    mozna go latwo zdac, chociaz czasami zdjecia w tescie sa kiepskie (zle
    ustawienie) ale moze taki byl cel, zeby nic nie bylo super oczywite smile

    warto jeszcze sprawdzic takie rzeczy jak limity predkosci, jak sie zachowywac
    gdy sie autobus szkolny zatrzyma czyli takie rzeczy ktorych nie mamy w Polsce.
    --
    Kanada pachnąca prerią
  • 20.12.08, 18:29
    Kiedy zdawalem swoje prawko, najwazniejszy byl tzw. "shoulder check" przy zmianie pasa.
    Jesli zmienilo sie pas patrzac tylko w lusterko, koniec z toba.

    Pamietam ze egzaminatorzy nie przepadali za starymi rutyniarzami z Europy i dosc czesto oblewali ich podczas pierwszego egzaminu.
    Sam zdalem za pierwszym razem.
    smile.
  • 20.12.08, 20:27
    gratuluje!

    ps. wczoraj w Saskatoon bylo ponad 20 wypadkow i w ciagu ostatnich 7 dni ponad
    100 ...
    ps2. dwie rzeczy mi sie tutaj nie podobaja: wciskajacy sie oraz trzymajacy sie
    za blisko kierowcy.
    --
    Kanada pachnąca prerią
  • 20.12.08, 20:56
    "north2saskatchewan napisał:

    > gratuluje!
    >
    > ps. wczoraj w Saskatoon bylo ponad 20 wypadkow i w ciagu ostatnich 7 dni ponad
    > 100 ...
    > ps2. dwie rzeczy mi sie tutaj nie podobaja: wciskajacy sie oraz trzymajacy sie
    za blisko kierowcy."


    Kazda prowincja ma swoja specyfike, odnosi sie to tez do sposobu prowadzenia
    samochodu. W BC najwiekszym zagrozeniem sa senior citizens i swiezi przybysze z
    Azji, glownie ze wzgledu na umiejetnosci i stan zdrowia a nie zlosliwosc.
    W Vancouver praktycznie nie ma truckow i wiekszosc uzytkownikow drog ta
    miastowi, ktorzy sa na ogol mild mannered.
    Gorzej robi sie wyjezdzajac do dalekich suburbs typu Surrey, tam trzeba uwazac,
    typ ludzi sie zmienia.
    Niedawno bylo glosna historia o gosciu z tamtych okolic ktory podczas jazdy
    zaczal spychac do rowu jadacy obok samochod, a kiedy ten zatrzymal sie i
    pasazerowie wysiedli, probowal ich taranowac, czyli po prostu zabic.
    Na preriach jest wiecej ludzi z opalonymi szyjami w pick up trucks, i ci maja
    juz inny styl prowadzenia, maja tendencje brania bardzo osobiscie (zdarza sie
    np. bicie kijem bejsbolowym szyb) okolicznosci typu zajechanie drogi. Na te
    okazje przypomina mi sie koncowa scena z filmu "Easy Rider".

    Moim zdaniem jakosc prowadzenia samochodu w Kanadzie przez ostatnie lata
    pogorszyla sie, naokolo obserwuje duzo przypadkow mild road rage, czyli
    wymyslania wspoluzytkownikom drog przez zamknieta szybe, dodawania gazu i
    przyspieszania gdy ktos sygnalizuje chec zmiany pasu przed jakims samochodem.
    W gazetach duzo pisza o drastycznych przypadkach road rage, szczegolnie czesto
    zdarzajacych sie w AB, gdzie ogolnie przestepczosc jest bardzo wysoka.

    Osobiscie najbardziej drazni mnie jazda "fala", czyli rownolegle blokowanie
    dwoch, trzech pasow ruchu przez jadace leb w leb samochody, czesto wolniej niz
    dopuszczalny speed limit.
    W Vancouver ustepowaanie jadacym szybciej samochodom na lewej linii a'la Europe
    jest juz dosc rozpowszechnione, na preriach panuje jeszcze "old North American
    style of driving", czyli blokowanie tych z tylu bo "przeciez jade according to
    the speed limit wiec niech ci z tylu niech mnie pocaluja w d...".

    Inna rzecz to powszechna, zupelna nieznajomosc prawa prawej reki, co prowadzi
    czasem do klopotliwych sytuacji na skrzyzowaniach.

    Ogolnie jednak nie jest zle, zwlaszcza biorac pod uwage ogolny raczej defensywny
    styl jazdy panujacy na kanadyjskich drogach vs. np. styl jazdy na "mlodego
    debila po amfie" tak popularnego do niedawna w Polsce (choc to sie zmienia na
    lepsze, ludzie sie, actually, zaczynaja wpuszczac(!!!), kiedys nie do pomyslenia.).
  • 22.12.08, 01:02

    > Kazda prowincja ma swoja specyfike, odnosi sie to tez do sposobu prowadzenia
    > samochodu.
    zgadzam sie
    W BC najwiekszym zagrozeniem sa senior citizens i swiezi przybysze z
    > Azji, glownie ze wzgledu na umiejetnosci i stan zdrowia a nie zlosliwosc.
    > W Vancouver praktycznie nie ma truckow i wiekszosc uzytkownikow drog ta
    > miastowi, ktorzy sa na ogol mild mannered.
    > Gorzej robi sie wyjezdzajac do dalekich suburbs typu Surrey, tam trzeba uwazac,
    > typ ludzi sie zmienia.
    > Niedawno bylo glosna historia o gosciu z tamtych okolic ktory podczas jazdy
    > zaczal spychac do rowu jadacy obok samochod, a kiedy ten zatrzymal sie i
    > pasazerowie wysiedli, probowal ich taranowac, czyli po prostu zabic.
    pewnie tak, nie wiem nie widzialem.

    > Na preriach jest wiecej ludzi z opalonymi szyjami w pick up trucks, i ci maja
    > juz inny styl prowadzenia, maja tendencje brania bardzo osobiscie (zdarza sie
    > np. bicie kijem bejsbolowym szyb) okolicznosci typu zajechanie drogi. Na te
    > okazje przypomina mi sie koncowa scena z filmu "Easy Rider".

    za_morzem, wiesz co, twoj styl pisania o Preriach przypomina mi Karola Maya.
    Naprawde. Ja bardzo lubie czytac Winetou i w ogole, ale generalnie gdy sie chce
    zrelaksowac czy tez poprzypominac czasy dziecinstwa. Zainteresowanym
    przypominam, ze Karol May na dziki zachod przyjechal na krotko przed smiercia
    aby sie przekonac, ze dziki zachod wcale nie jest taki dziki i ze wyobrazni
    mozna mu tylko pozazdroscic!.

    > Moim zdaniem jakosc prowadzenia samochodu w Kanadzie przez ostatnie lata
    > pogorszyla sie, naokolo obserwuje duzo przypadkow mild road rage, czyli
    > wymyslania wspoluzytkownikom drog przez zamknieta szybe, dodawania gazu i
    > przyspieszania gdy ktos sygnalizuje chec zmiany pasu przed jakims samochodem.
    > W gazetach duzo pisza o drastycznych przypadkach road rage, szczegolnie czesto
    > zdarzajacych sie w AB, gdzie ogolnie przestepczosc jest bardzo wysoka.
    nie wiem jak jest w AB, ale wydaje mi sie ze ludzie za bardzo ufaja w te
    wszystkie zdobycze techniki, zamiast po prostu myslec o tym co robia. jezeli
    jestem "madry inaczej" to zaden ABS mi nie pomoze smile


    > Osobiscie najbardziej drazni mnie jazda "fala", czyli rownolegle blokowanie
    > dwoch, trzech pasow ruchu przez jadace leb w leb samochody, czesto wolniej niz
    > dopuszczalny speed limit.
    > W Vancouver ustepowaanie jadacym szybciej samochodom na lewej linii a'la Europe
    > jest juz dosc rozpowszechnione, na preriach panuje jeszcze "old North American
    > style of driving", czyli blokowanie tych z tylu bo "przeciez jade according to
    > the speed limit wiec niech ci z tylu niech mnie pocaluja w d...".
    nie rozumiem, proponujesz zebym jechal predzej niz tzw speed limit? wydaje mi
    sie ze ustanowiono go dla powodu ale zreszta co ja wiem smile


    > Inna rzecz to powszechna, zupelna nieznajomosc prawa prawej reki, co prowadzi
    > czasem do klopotliwych sytuacji na skrzyzowaniach.
    >
    > Ogolnie jednak nie jest zle, zwlaszcza biorac pod uwage ogolny raczej defensywn
    > y
    > styl jazdy panujacy na kanadyjskich drogach vs. np. styl jazdy na "mlodego
    > debila po amfie" tak popularnego do niedawna w Polsce (choc to sie zmienia na
    > lepsze, ludzie sie, actually, zaczynaja wpuszczac(!!!), kiedys nie do pomysleni
    > a.).
    jak jechalem do mojej babci na wies, to ludzie jechali duzo wolniej, ale chyba
    przez dziury w drodze.

    poza tym mam prosbe do wszystkich. jezeli ktos rozpoczyna watek tematyczny
    (czyli jak np. temat dotyczy jednej prowincji to prosze piszcie o tej prowincji
    tylko) bo mnie zaczyna meczyc, ze pare osob pisze zeby pisac.


    --
    Kanada pachnąca prerią

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.