Dodaj do ulubionych

AB/SK w kryzysie

07.02.09, 05:09
www.cbc.ca/canada/edmonton/story/2009/02/06/cgy-alberta-jobs-january.html

www.cbc.ca/canada/saskatchewan/story/2009/02/06/jobs.html
Nie wiem jak to wyglada w Manitobie, moze ktos wie ?


Jak na kryzys (byc moze poczatek ) sytuacja nie wyglada rozpaczliwie.

Straty niewatpliwie byly ciezkie. W AB zatrzymano/odlozono budowe inwestycji
wartosci 80 miliardow dolarow. Co oznacza, ze przynajmniej 1/4 tych pieniedzy
nie poszla do kieszeni robotnikow w Albercie.

Co to oznacza : a no ze wypowiedzenia podostawali ( i zreszta dostaja nadal)
osoby nie zamieszkale w Albercie (z nad Atlantyku, a takze spoza granic
Kanady). Tutaj zwolnienia byly najszybsze. W sumie znalazlo sie w Albercie
cala masa pracownikow sprowadzonych z zachodniej Europy, ale takze i z Polski,
dla ktorych pracy nie ma. To znaczy moze by sie nawet i znalazla - ale za o
wiele mniejsze pieniadze. Kto tutaj usiadl i sie dobrze usadowil - ten jakos
sobie rade daje. A kto dopiero usiadal - nagle okazalo sie, ze zamiast fotela
jest na podlodze jedynie dziura.

Corka znajomego pracuje w Calgary w biurze posrednictwa pracy wiec co nieco
sie dowiedzialem. Na zalatwienie zgody na prace u innego pracodawcy
immigration zwykle potrzebuje (obecnie), w Albercie, 6 tygodni. No wiec kto
sie decyduje pozostac to sie pazurami trzyma te 6 tygodni.

Ceny ropy naftowej jakby pomalu, od miesiaca, pelzly do gory. A Alberta ma tez
i zwykle zboza ropy, wiec ci ktorzy sie zdecyduja ryzykowac - maja pewne
szanse powodzenia.

W zakresie rynku pracy obnizenie stawek godzinowych spowodowalo, ze ceny
domow/remontow spadly. Mam wiec nadzieje, ze w tym roku dokonczymy sobie
gruntowna przerobke domu. Za o wiele mniejsze $$.

Spadly rowniez ceny gryntow. Za akr placilo sie na przyklad $24.500 , obecnie
ten sam akr kosztuje $17.300 ( i mozna zreszta potargowac). Uwazamy, ze 4 akry
to jest to co kazdy kanadyjczyk powinien miec kolo domu ( o ile nie chce
mieszkac w miescie).


--
dradam

"Ciemnosc widze,ciemnosc " - Seksmisja
Edytor zaawansowany
  • za_morzem 07.02.09, 05:36
    Dradam, skad ty bierzesz te rewelacje, niby dlaczego pracodawcy w AB maja zwalniac przyjezdnych z prowincji atlantyckich albo overseas? Ze niby jest jakis prowincjonalny plan ktory nakazuje kogo zwalniach w pierwszej kolejnosci, albo jakas solidarnosc lokalna? Oczywiscie ze nie. Zwalnia sie tych ktorzy maja wieksze wymagania, a wiadomo, wieksze wymagania (a takze mozliwosci) maja lokalni. Pracodawcy zatrudniaja bardzo chetnie tych ktorzy sa najbardziej zdesperowani wiec gotowi przystac na gorsze warunki. A wiec wlasnie przede wszystkim tych przyjezdnych nie majacych zaplecza przyjaciol, rodziny, znajomosci, muszacych trzymac sie pracodawcy, nizszych stawek po to by przezyc. Juz pisalem w innym watku, to jest powodem masowego wykorzystywania mozliwosci sciagania bardzo tanich pracownikow z zagranicy, co w sytuacji Kanady bylo ok moze przez 3 lata w BC i rok w AB. Teraz to absurd i mam nadzieje ze sie niedlugo skonczy.




    --
    www.spieprzajdziadu.com/muzeum/images/thumb/c/ce/Teraz_wolska2.jpg/180px-Teraz_wolska2.jpg
  • dradam121 08.02.09, 19:26
    za_morzem napisał:

    > Dradam, skad ty bierzesz te rewelacje, niby dlaczego pracodawcy w AB maja zwaln
    > iac przyjezdnych z prowincji atlantyckich albo overseas? Ze niby jest jakis pro
    > wincjonalny plan ktory nakazuje kogo zwalniach w pierwszej kolejnosci, albo jak
    > as solidarnosc lokalna? Oczywiscie ze nie.

    www.cbc.ca/cp/business/090208/b020804A.html
    Nie ja to to wymyslilem. Wlasnie wczoraj fragment National byl temu tematowi
    poswiacony.


    > Zwalnia sie tych ktorzy maja wieksze
    > wymagania, a wiadomo, wieksze wymagania (a takze mozliwosci) maja lokalni.

    Wlasnie obserwuje to na moim sasiedzie. Przedtem latal do Fort McMurray. Teraz
    lata samolotem do Calgary.
    Po prostu jest on tego typu pracownikiem, ze pracodawcy bardziej sie oplaca go
    "przetrzymac" niz zwolnic. Bo moze nie wrocic.

    >Pra
    > codawcy zatrudniaja bardzo chetnie tych ktorzy sa najbardziej zdesperowani wiec
    > gotowi przystac na gorsze warunki. A wiec wlasnie przede wszystkim tych przyje
    > zdnych nie majacych zaplecza przyjaciol, rodziny, znajomosci, muszacych trzymac
    > sie pracodawcy, nizszych stawek po to by przezyc.

    Byc moze ze gdzies tak jest... Ale nie dotyczy to stanowisk pracy po >$40, w
    Albercie. Nauczyciele, lekarze,pielegniarki dostali nawet podwyzki, aby tylko
    nie wyjezdzali. Bo jak sie takie osoby straci to latami trwa sciagniecie nowych.


    \
    > Juz pisalem w innym watku, t
    > o jest powodem masowego wykorzystywania mozliwosci sciagania bardzo tanich prac
    > ownikow z zagranicy, co w sytuacji Kanady bylo ok moze przez 3 lata w BC i rok
    > w AB. Teraz to absurd i mam nadzieje ze sie niedlugo skonczy.
    >


    Jak na razie widze, ze z 37 tysiecy "temporary workers" w Albercie spora grupa
    dostala juz wypowiedzenia i teraz jest zmartwienie, co z nimi zrobic. Jak znaja
    jezyk, sa mlodzi to jakos sobie dadza rade na "gorszych" pozycjach. A jak nie ?
    No to mowi sie trudno...




    --
    dradam

    "Ciemnosc widze,ciemnosc " - Seksmisja
  • za_morzem 09.02.09, 05:10
    dradam121 napisał:

    > za_morzem napisał:
    >
    > > Dradam, skad ty bierzesz te rewelacje, niby dlaczego pracodawcy w AB maja zwalniac przyjezdnych z prowincji atlantyckich albo overseas? Ze niby jest jakis prowincjonalny plan ktory nakazuje kogo zwalniach w pierwszej kolejnosci, albo jakas solidarnosc lokalna? Oczywiscie ze nie.
    >
    > www.cbc.ca/cp/business/090208/b020804A.html
    > Nie ja to to wymyslilem. Wlasnie wczoraj fragment National byl temu tematowi
    > poswiacony.

    No ale z tymi prowincjami atlantyckimi wymysliles.



    > > Zwalnia sie tych ktorzy maja wieksze
    > > wymagania, a wiadomo, wieksze wymagania (a takze mozliwosci) maja lokalni.
    >
    > Wlasnie obserwuje to na moim sasiedzie. Przedtem latal do Fort McMurray. Teraz lata samolotem do Calgary.
    > Po prostu jest on tego typu pracownikiem, ze pracodawcy bardziej sie oplaca go "przetrzymac" niz zwolnic. Bo moze nie wrocic.


    Jak to sie ma do tego o czym pisalem? Specjalisci ktorzy "lataja do Fort Mcmurray" zawsze moga spac spokojnie.


    > >Pra
    > > codawcy zatrudniaja bardzo chetnie tych ktorzy sa najbardziej zdesperowan
    > i wiec
    > > gotowi przystac na gorsze warunki. A wiec wlasnie przede wszystkim tych
    > przyjezdnych nie majacych zaplecza przyjaciol, rodziny, znajomosci, muszacych trzymac sie pracodawcy, nizszych stawek po to by przezyc.
    >
    > Byc moze ze gdzies tak jest... Ale nie dotyczy to stanowisk pracy po >$40 w Albercie. Nauczyciele, lekarze,pielegniarki dostali nawet podwyzki, aby tylko nie wyjezdzali. Bo jak sie takie osoby straci to latami trwa sciagniecie nowych
    > .

    Tak jest wszedzie, kazdy pracodawca woli placic mniej nie wiecej, zreszta piszesz zupelnie nie na temat, pracownicy rzadowi a pracownicy sektora prywatnego to dwa zupelnie nieporownywalne swiaty.

    >
    >
    > \
    > > Juz pisalem w innym watku, t
    > > o jest powodem masowego wykorzystywania mozliwosci sciagania bardzo tanic
    > h prac
    > > ownikow z zagranicy, co w sytuacji Kanady bylo ok moze przez 3 lata w BC
    > i rok
    > > w AB. Teraz to absurd i mam nadzieje ze sie niedlugo skonczy.
    > >
    >
    >
    > Jak na razie widze, ze z 37 tysiecy "temporary workers" w Albercie spora grupa dostala juz wypowiedzenia i teraz jest zmartwienie, co z nimi zrobic. Jak znaja jezyk, sa mlodzi to jakos sobie dadza rade na "gorszych" pozycjach. A jak nie ?
    > No to mowi sie trudno...

    Skad wiesz ze spora?


    --
    www.spieprzajdziadu.com/muzeum/images/thumb/c/ce/Teraz_wolska2.jpg/180px-Teraz_wolska2.jpg
  • andrew-01 09.02.09, 05:26
    > za_morzem napisało:


    > Dradam, skad ty bierzesz te rewelacje, niby dlaczego pracodawcy w A
    > B maja zwalniac przyjezdnych z prowincji atlantyckich albo overseas? Ze niby je
    > st jakis prowincjonalny plan ktory nakazuje kogo zwalniach w pierwszej kolejnos
    > ci, albo jakas solidarnosc lokalna? Oczywiscie ze nie.


    _______________________________

    Przeczytaj mundralo :

    Temporary foreign workers first to suffer layoffs
    tinyurl.com/ar5325
  • dradam121 10.02.09, 19:47
    andrew-01 napisał:

    > > za_morzem napisało:
    >
    >
    > > Dradam, skad ty bierzesz te rewelacje, niby dlaczego
    > > pracodawcy w AB
    > > maja zwalniac przyjezdnych z prowincji atlantyckich
    > > albo overseas? Ze niby jest
    > > jakis prowincjonalny plan ktory nakazuje kogo zwalniach
    > > w pierwszej kolejnosci
    > > albo jakas solidarnosc lokalna? Oczywiscie ze nie.
    >


    Yuuup !

    Tak jest w calej Kanadzie, ale ja obserwuje Alberta :

    www.cbc.ca/canada/edmonton/story/2009/02/08/edm-temporary-workers.html
    Wydaje mi sie, ze w ON/QC bedzie o wiele (albo juz jest ) gorzej.


    --
    dradam

    "Ciemnosc widze,ciemnosc " - Seksmisja
  • za_morzem 11.02.09, 05:13
    Zonglujecie jednym i tym samym artykulem w dwoch przedrukach, artykulem ktory zreszta nie mowi zadnych konkretow ale zostal stworzony pod publiczke, na zadany temat.
    Drugi artykul podany przez dradama traktuje zupelnie o czym innym, czyli o lokalnych unskilled, temporary workers, czyli wlasciwie o pijaczkach ktorzy zatrudniaja sie na dzien lub dwa a pozniej najczesciej przepijaja zarobione pieniadze. Ci "workers" to czesto bezdomni lub prawie bezdomni bez zadnych kwalifikacji i nie maja nic wspolnego z foreign workers. Dradam pomylil ze soba dwa rozne rodzaje "temp workers".
    BTW, nikt nie zwolni meksykanskiego technika czy inzyniera, wykonujacego w Kanadzie prace w swoim zawodzie za mniejsze pieniedze niz pracownik lokalny, tylko dlatego ze jest pracownikiem na wizie i jest mniej dla pracodawcy wart niz pracownik z pobytem stalym. Jest tyle warty co jego umiejetnosci i placa (nizsza) ktora dostaje. Warto zauwazyc ze pracownicy z wizami czasowymi najczesciej byli zatrudniani do kiepskich prac, wiec sa zwalniani bo budowlanka zupelnie siadla. Ale w tej branzy leca wszyscy, lokalni tez. Artykul ma pocieszyc tych lokalnych ktorzy tez leca. Zasada jest taka ze trzyma sie wykwalifikowanego i tanszego, i jesli taki bedzie pracownik z zagranicy nikt go nie wyrzuci.
    Pisze o tym wszystkim bo nie podoba mi sie ze dradam, znany z niecheci do przyjezdnych z innych kanadyjskich prowincji, pozwala sobie na szownistyczne i dosc absurdalne uwagi, ze niby w AB pracownikow z prowincji atlantyckich traktuje sie jako gorszych kanadyjczykow, zwalniajac ich w pierwszej kolejnosci przez rdzennymi albertanczykami (cokolwiek to znaczy). Rynek pracy to popyt i podaz, zadne sentymenty nie wchodza w gre, przynajmniej na razie kiedy jeszcze w zachodniej Kanadzie nie jest tak zle.

    Dradam, czy kilka lat prosperity poprawilo jakos wyglad Edmonton, czy ciagle brudne, brzydkie i zaniedbane jak bylo, dziura przy dziurze, w prowizorycznie pozdzieranym/latanym asfalcie praktycznie w calym miescie?

    Porzadek w miescie:
    www2.canada.com/edmontonjournal/news/local/story.html?id=096c351d-4e48-4428-9e39-50a24b8369af&k=32375
    Drogi:
    blog.canoe.ca/kerry/2007/03/20/is_edmonton_the_worst_city_in_canada_for
    "The obvious question is: How can the best city in the best province in the best country in the world have the worst roads in the nation – especially when we're rolling in dough?" Jak mniemam pytanie jest sarkastyczne, choc trzeba przyznac ze twierdzenie o "best country in the world" w Kanadzie slyszy sie czesto, zwlaszcza od dzieci i tych ktorzy nigdy nigdzie nie wyjezdzali. wink.



    --
    www.spieprzajdziadu.com/muzeum/images/thumb/c/ce/Teraz_wolska2.jpg/180px-Teraz_wolska2.jpg
  • dradam121 11.02.09, 18:44
    Nie podniecaj sie za bardzo tym co my piszemy i co pisza w gazetach.

    Ale zastanow sie sam : przez ostatnie pare lat bylo sporo $$ w prowincjonalnym
    woreczku. Ale nie tylko ten woreczek mial pieniadze. Pieniadze, i to znacznie
    wieksze, jednak , mialy na wydatki firmy budujace wydobycie i przerobke ropy.
    Efektem tego bylo to, ze posiadanie forsy do wydania , na wydatki niezbedne dla
    prowincji, bylo w tej sytuacji trudne. Bo nie mozna bylo znalezc robotnikow.

    Wiec nawet jak sie cos zrobilo, to nie mozna bylo na czas wykonczyc.

    www.cbc.ca/canada/edmonton/story/2008/10/16/delay-lrt.html

    I Edmonton/St Paul i Fort Saskatchewan mialy pieniadze, ale za malo, przy
    rozdetych, poza przyzwoitosc, cenach robocizny.

    A roboty jest do wykonania cala masa. Ze przypomne tutaj naprawde niezbedna
    inwestycje :

    www.cbc.ca/canada/edmonton/story/2007/10/22/southeast-henday.html
    W chwili obecnej, aby przejechac z polnocy na poludnie (przez rejon miasta )to
    albo trzeba brac naprawde "okrezna droge", albo jechac przez miasto. Co w
    efekcie powoduje to, ze zatloczone ulice Edmonton nie pozwalaja ani na swobodny
    przejazd ani na swobodne posprzatanie (poprawienie nawierzchni, powiedzmy).
    Budowa tej okreznicy jest zadaniem numer jeden w Edmonton, bo bez tego ani rusz
    : www.infratrans.gov.ab.ca/3481.htm A nie jest to zadanie latwe ze
    wzgledu na cene, brak robotnikow no i koniecznosc wywlaszczenia tysiecy
    mieszkancow (posiadaczy domow i nieruchomosci).

    Obecnie robocizna staniala definitywnie. Na co najmniej dwa lata. Jakie beda
    tego efekty w sensie robot drogowych - to sie okaze.Jakie sa zamierzenia , mozna
    sprawdzic :

    www.transportation.alberta.ca/projects/edmontonarea.html
    A potrzeb drogowych w prowincji jest znacznie wiecej. Ze wspomne tylko o slynnej
    highway 63 :

    www.cbc.ca/news/story/2001/01/07/hiway6320010107.html
    www.cbc.ca/canada/calgary/story/2006/01/04/ca-highway63-fatal20060104.html
    www.cbc.ca/canada/albertavotes2008/story/2008/02/15/stelmach-fortmcmurray.html




    Pozdrawiam
    --
    dradam

    "Ciemnosc widze,ciemnosc " - Seksmisja
  • za_morzem 14.02.09, 23:52
    Dradam, piszesz o przejsciowych i obiektywnych trudnosciach jak Trybuna Ludu w latach 70-tych. Miasto jest albo bogate, zadbane, ladne, czyste, albo jest zaniedbane, biedne, brudne i brzydkie.
    Edmonton jest wyjatkowo brzydkim i zaniedbanym miastem a historie ktore piszesz o woreczku z pieniedzmi trwaly przez ostatnie dwa, trzy lata a przedtem w latach 70-tych i tez mniej wiecej przez podobny okres. Przez wiekszosc swojej egzystencji prowincja przedla tak sobie, dlatego infrastruktura jaka jest taka jest. Czyli cienka.
    I to wlasnie jest najlepszym swiadectwem stanu ekonomii okolic Edmonton. To co piszesz o rozdetych kosztach "labour" to czysta demagogia i szkoda nawet tego komentowac.

    Co jest interesujace, mieszkancy AB za stan drog winia pogode a nie tania technologie ich budowania (patrz Skandynawia, podobny klimat i drogi plaskie jak stol z IKEA).



    dradam121 napisał:

    > W chwili obecnej, aby przejechac z polnocy na poludnie (przez rejon miasta )to
    > albo trzeba brac naprawde "okrezna droge", albo jechac przez miasto. Co w
    > efekcie powoduje to, ze zatloczone ulice Edmonton nie pozwalaja ani na swobodny
    > przejazd ani na swobodne posprzatanie (poprawienie nawierzchni, powiedzmy).
    > Budowa tej okreznicy jest zadaniem numer jeden w Edmonton, bo bez tego ani rusz
    > : www.infratrans.gov.ab.ca/3481.htm A nie jest to zadanie latwe ze
    > wzgledu na cene, brak robotnikow no i koniecznosc wywlaszczenia tysiecy
    > mieszkancow (posiadaczy domow i nieruchomosci).
    >
    > Obecnie robocizna staniala definitywnie. Na co najmniej dwa lata. Jakie beda
    > tego efekty w sensie robot drogowych - to sie okaze.Jakie sa zamierzenia , mozn
    > a
    > sprawdzic :
    >
    > www.transportation.alberta.ca/projects/edmontonarea.html
    > A potrzeb drogowych w prowincji jest znacznie wiecej. Ze wspomne tylko o slynne
    > j
    > highway 63 :
    >
    > www.cbc.ca/news/story/2001/01/07/hiway6320010107.html
    > www.cbc.ca/canada/calgary/story/2006/01/04/ca-highway63-fatal20060104.html
    > www.cbc.ca/canada/albertavotes2008/story/2008/02/15/stelmach-fortmcmurray.html
    >
    >
    >
    >
    > Pozdrawiam


    --
    www.spieprzajdziadu.com/muzeum/images/thumb/c/ce/Teraz_wolska2.jpg/180px-Teraz_wolska2.jpg
  • canadian_redneck 09.02.09, 05:45
    Dradamie a cos wiecej o SK? Nie mialem czasu przegladac gazet, ale chyba dosc
    dobrze ludziom idzie, PotashCorp mial zwolnic kilkaset ludzi ale jak na razie
    nikogo nie zwolnili.
    --
    "Na preriach jest wiecej ludzi z opalonymi szyjami w pick up trucks, i ci maja
    juz inny styl prowadzenia, maja tendencje brania bardzo osobiscie (zdarza sie
    np. bicie kijem bejsbolowym szyb) okolicznosci typu zajechanie drogi. Na te
    okazje przypomina mi sie koncowa scena z filmu "Easy Rider"." - Z cyklu bajek
    dla dzieci czytanych za morzem.
  • karul 12.02.09, 04:19
    torontonskiej prasie pokazalo sie ogloszenie, ze SASK potrzebuje
    5000 wykwalifikowanych pracownikow. sam premier sie pod tym
    podpisuje!
  • dradam121 07.05.09, 23:54
    www.cbc.ca/canada/saskatchewan/story/2009/04/28/boyd-oil.html
    nie wiedzialem, ze w SK wydobycie ropy (metodami konwencjonalnymi, to znaczy
    przy pomocy wiercenia szybow) jest na poziomie takiegoz z Alberty.

    --
    Pozdrawiam
    dradam

    "Ciemnosc widze,ciemnosc " - Seksmisja
  • dradam121 17.04.09, 21:04
    Mysle, ze warto wrocic do tematu : "jak sa obecnie traktowani pracownicy z
    ministerial permit" w Albercie .

    Na stronie www.cbc.ca/edmonton/

    miesci sie link (po lewej stronie ) do materialu w formacie mp3 (42 MB)
    odnoszacego sie do tego tematu . W pewnych zawodach temporary workers sa nadal
    mile widziani, ale w wiekszosci - uwaza sie, ze zabieraja oni prace mieszkancom
    Kanady. I to mimo tego, ze w ciagu najblizszych (chyba ) 7 lat AB i SK beda
    potrzebowac 700 tys. nowych robotnikow.




    --
    Pozdrawiam dradam

    "Ciemnosc widze,ciemnosc " - Seksmisja
  • dradam121 03.06.09, 04:17
    ropy nie tylko rosna,ale takze, ze sie stabilizuja na dosc rozsadnym poziomie.
    Co zreszta widac tez i w Polsce :

    ft.onet.pl/11,27826,ropa_wraca_do_normalnosci,artykul.html
    Wydobycie "normalnej" ropy ( a nie z lupkow) juz zreszta idzie obecnie normalnie
    ( nie sa te ceny zbyt oszalamiajace),ale dla Alberty ( o ile nic nie wyskoczy
    nieprzewidzianego i glupiego) powrot do stanu "normalnosci" juz jest w zasiegu
    wyobrazni.

    Wladze prowincji nadal nie maja 500 milionow, aby operacje w szpitalach nie byly
    kasowane, ale podwyzke ktora maja lekarze , w tym roku, i pielegniarki - nikt
    nawet nie mysli o skasowaniu.

    Najlepiej wyszlo , w obecnym okresie, na tym kryzysie, przynajmniej do chwili
    obecnej. Nadal sie buduje, ludzi do pracy przyjmuje. A podnoszenie sie cen ropy
    tylko te pozytywne zmiany umocni. Co mnie cieszy, bo moje najlepsze zyczenia
    sa ciagle przy prowincji,ktora nam dawala schronienie przez ladnych pare lat.
    --
    dradam

    "Ciemnosc widze,ciemnosc " - Seksmisja
  • dradam121 14.06.09, 19:43
    Pisalem ,oczywiscie o Saskatchewanie.

    Mysle, ze moj punkt widzenia jest zgodny z tym,co publikuje sie ,ostatnio, w
    imieniu G-8

    www.cbc.ca/money/story/2009/06/14/economy-g8.html
    Ropa nadal idzie "w gore" , co cieszy mieszkancow Alberty i Saskatchewanu. Bo
    choc sie wiecej placi na stacji benzynowej,ale tez i pracy , dostepnej jest
    coraz wiecej.

    Najlepiej to widac po zachowaniu sie osob ,ktore przyjechaly do Alberty z
    Quebecu czy Nowej Funlandii.
    --
    dradam

    "Ciemnosc widze,ciemnosc " - Seksmisja
  • dradam121 25.06.10, 00:18
    www.cbc.ca/canada/edmonton/story/2010/06/24/edmonton-alberta-fiscal-update.html
    nie wyglada na to, ze Alberta bedzie wolna od dlugu szybko,ale zdecydowanie
    idzie ona w tym kierunku.

    Czekam na wiesci o SK i BC.


    --
    dradam

    "Ciemnosc widze,ciemnosc " - Seksmisja
  • dradam121 02.05.10, 04:02
    www.cbc.ca/politics/story/2010/04/30/sk-new-west-agreement-1004.html
    O podpisaniu takiej umowy mowilo sie dlugo. Istniala umowa miedzy BC i AB
    uznajaca licencje wydane przez poszczegolne prowincje, ale SK weszla w taka
    umowe po raz pierwszy.

    Interesujace wydaje mi sie, ze MB jeszcze w ta umowe nie weszla. Wejscie
    Manitoby w umowe miedzy prowincjami zdecydowanie by "przerzucilo" rownowage
    ekonomiczna w kierunku na zachod Kanady.

    --
    dradam

    "Ciemnosc widze,ciemnosc " - Seksmisja
  • dradam121 29.10.10, 23:12
    www.cbc.ca/money/story/2010/10/28/average-earnings-rise.html
    Przynajmniej w niektorych profesjach.

    www.cbc.ca/money/story/2010/10/29/money-canada-gdp.html
    Nie jest to duzo,ale cos.

    --
    dradam

    "Ciemnosc widze,ciemnosc " - Seksmisja
  • dradam121 30.12.12, 11:45
    Nie mam danych z Saskatchewanu , mysle,ze niedlugo przyjda.
    Zarobki farmerow w AB sa wcale niezle , i to mimo tegorocznych problemow ze sprzedaza wolowiny.

    www.cbc.ca/news/canada/edmonton/story/2012/12/28/calgary-alberta-farm-record.html
    Zycze wszystkim zdrowego i owocnego Nowego , 2013, Roku !
    --
    dradam121

    "Ciemnosc widze,ciemnosc " - Seksmisja
  • dradam121 13.02.13, 11:09
    www.cbc.ca/news/canada/edmonton/story/2013/02/12/business-canada-wages-earnings.html
    www.cbc.ca/news/interactives/unemployment-stats/
    --
    dradam121

    "Ciemnosc widze,ciemnosc " - Seksmisja
  • jackk3 13.02.13, 16:25
    Jak to sie mowi: 'No shit'.
  • dradam121 08.06.13, 20:30
    stale ?

    Ze przez najblizsze 2-3 miesiace ( lato i budownictwo !) miesiecy sie utrzyma to jest to mniej wiecej pewne.


    www.cbc.ca/news/canada/edmonton/story/2013/06/08/edmonton-new-alta-jobs-trades.html

    --
    dradam121
    "Ciemnosc widze,ciemnosc " - Seksmisja
    wyborcza.pl/1,75400,13673797,Ciemnosc__widza_ciemnosc__Czyli_slad_tajemniczej_ciemnej.html#TRNajCzytSST
  • jackk3 09.08.13, 21:04
    Obecnie bezrobocie spadlo do 4.5%, w Calgary pewno jeszcze mniej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.