Dodaj do ulubionych

emigracja i wlasna firma w Kanadzie

27.02.09, 13:08
witajcie smile

jestem tutaj nowa ale o emigracji z Polski mysle juz od pewnego czasu. Nie
jest mi tu zle, prowadze swoj sklep a moj (niebawem) maz rowniez ma niezle
prosperujaca dzialalnosc gospodarcza. do mysli o wyjezdzie sklaniaja nas wiec
nie powody ekonomiczne a raczej poszukiwanie lepszej jakosci zycia, bardziej
usmiechnietych i otwartych ludzi. smile

mam jednak do Was kilka pytan. Jak zaznaczylam oboje prowadzimy male firmy i
pomimo wyjazdu chcielibysmy nadal "pracowac na swoim". Czy ktos z Was
wyjezdzal do Kanady z nastawieniem, ze jedzie tam aby otworzyc biznes, z
ktorego bedzie sie utrzymywal? Jesli tak bede wdzieczna za opisanie Waszych
doswiadczen z tym zwiazanych (zalatwiania spraw urzedowych, ewentualnych
licencji etc). Czy aby otworzyc wlasny biznes trzeba wyjezdzac na wizie
biznesowej czy mozna sie samozatrudnic jako skilled worker?

branze w jakich dzialamy w Polsce to turystyka i rekreacja (maz jest
szkutnikiem z duzym doswiadczeniem, prowadzi wypozyczalnie sprzetu wodnego,
jest instruktorem zeglarstwa). ja zas prowadze sklep z naturalnymi
kosmetykami(body shop). rozwazajac mozliwosc wyjazdu myslimy od razu o
miejscach gdzie takie dzialalnosci mozna by prowadzic. poki co urzekla nas PIE
i Charlottetown. Slyszelismy, ze jest ona reklamowana jako centrum
kanadyjskiej turystyki. Czy mysliscie, ze to dobre wybor?

pozdrawiam smile
Kathis
Edytor zaawansowany
  • 27.02.09, 16:24
    > branze w jakich dzialamy w Polsce to turystyka i rekreacja (maz >jest
    szkutnikiem z duzym doswiadczeniem, prowadzi wypozyczalnie >sprzetu wodnego,
    jest instruktorem zeglarstwa). ja zas prowadze >sklep z naturalnymi
    kosmetykami(body shop).

    Hmmm... to z jednej strony moze Wam byc trudno, bo tutaj chyba kazdy na czyms
    plywa - canoe, kajak, jacht, deska, lodka itd i wypozyczalni, sklepow, kursow
    jest bez liku. Podobnie ma sie sprawa z naturalnymi kosmetykami - wiekszosc
    Kanadyjczykow ma "hopla" na tym punkcie i sklepikow z
    kosmetykami/ziolami/prod.spozywczymi jest mnostwo... Nawet w marketach sa
    specjalne dzialy z tego typu produktami.
    Ale z drugiej strony moze wlasnie Wam sie uda - dzieki temu, ze jedno i drugie
    jest popularne. Ale trzeba przyznac, ze konkurencja jest ogromna...
  • 27.02.09, 16:26
    Aha! Jezeli chodzi o Ontario - Nie trzeba rejestrowac zadnej dzialanosci, jezeli
    zarabia sie do 30tys. rocznie. Jezeli zarobisz wiecej - okaze sie przy rocznym
    zeznaniu podatkowym - trzeba pojsc zarejestowac - groszowe sprawy - i zaplacic
    podatek GST.
    --
    Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
  • 27.02.09, 18:22
    Wiedzma ma racje. Z jednej strony fantastycznie latwo zaklada sie tutaj firme
    (ja zalozylem przez Internet, zaplacilem on-line karta kredytowa $60 i
    wydrukowalem sobie dokumenty na wlasnej drukarce), z drugiej strony -
    konkurencja jest obledna.
    Na plus mozesz zaliczyc brak ZUS-u smile i generalnie kilkukrotnie nizsze koszty
    prowadzenia dzialalnosci gospodarczej. Na minus - to, ze kapitalizm tutaj jest
    juz bardzo stary i istnieje mnostwo firm, ktore od lat robia to, co Ty sobie
    wymarzylas i trudno z nimi konkurowac.
    Pewna szansa moze byc bardzo popularny tutaj franchise, ale wtedy nie jestes tak
    do konca panem/pania swojego losu.

    pozdrawiam,

    borsuk
  • 28.02.09, 08:05
    dziękuje ślicznie za odpowiedzi i podpowiedzi smile

    > Hmmm... to z jednej strony moze Wam byc trudno, bo tutaj chyba kazdy na czyms
    plywa .

    właśnie w tym widzimy swoją przyszłość. skoro każdy to rynek zbytu jest smile czy
    to będzie wypożyczalnia, naprawy, produkcja, kursy.
    wiem, że może być ciężko, początki zazwyczaj są trudne, ale ... cóż, jestem
    urodzoną optymistką smile

    rozważam również taką opcję, że na początku jedno z nas pójdzie do pracy na etat
    a drugie będzie rozwijało interes. oczywiście, to 'zachowawcze' ale chyba i
    racjonalne podejście. z drugiej strony mamy zamiar zainwestować oszczędności
    naszego życia, może nie jakieś gigantyczne sumy ale mamy odpowiednie
    zabezpieczenie żeby przeżyć rok bez dochodów.

    zastanawiam się jeszcze nad uzyskaniem dyplomu instruktora yogi (ćwiczę od lat i
    od pewnego czasu o tym myślę) a może byłby to dodatkowy atut na nowym rynku pracy?

    ciężko podejmuje się takie decyzje. zapewne najpierw i tak przyjedziemy, żeby
    wszystko zobaczyć na miejscu smile raz jeszcze dziekuję za odpowiedzi i linki.

    Kathis



  • 28.02.09, 08:58
    kathis09 napisała:

    > maz jest... instruktorem zeglarstwa


    _____________

    Zeby uczyc w Kanadzie potrzebny bedzie kanadyjski certyfikat instruktora z instytucji zajmujacej sie tym :

    www.sailing.ca/
  • 28.02.09, 19:44
    Witaj Kathis
    Ja przyjechałam do Kanady 7 m-cy temu jako biznes emigrant razem z mężem i
    dziećmi. Przyjechaliśmy z otwartymi głowami i nastawieniem, że skoro w Polsce
    dawaliśmy sobie świetnie radę to znaczy, że jesteśmy tacy "genialni" i na pewno
    damy sobie radę tutaj wink Ale niestety tak nie jest - upadają jeden pomysł za
    drugim. Szukaliśmy lokalizacji na sklep ( w Polsce miałam niespełna 100 m2 i był
    on duży - tu musi mieć co najmniej z 400-500 m2 żeby w ogóle ktoś go zauważył),
    ale okazało się że są tylko kiepskie, dobre mają listę oczekujących, a umowy
    podpisuje się na rent przynajmniej na 5 lat, jeśli nie na 10. Nowo budujące się
    plazy mają taką samą sytuację.
    Moim zdaniem - może się mylę, ale Kanadyjczycy chodzą utartymi ścieżkami -
    lubią znane firmy, nie za bardzo są skłonni do eksperymentowania i tak np. jeśli
    kawa to głównie w Tim Hortons.
    Jeśli myślicie o sklepie czy wypożyczalni - to musi to być naprawdę duże, żeby
    miało rację bytu ( moim zdaniem oczywiście ). Jak wspomniałaś o uczeniu
    kogokolwiek czegoś bardziej ryzykownego jak obsługi komputera - zaraz pomyślałam
    UBEZPIECZENIE - na pewno huge jak wszystko w Kanadzie.
    Ja też przyjechałam tutaj do lepszego życia, bardziej uśmiechniętych i otwartych
    ludzi - i takich tu znalazłam, to fakt wink
    Z zasobami na życie też uważaj - w Polsce wydawałam jakieś 6 tyś m-cznie,
    naprawdę wygodnie żyjąc, tutaj starając się naprawdę oszczędnie żyjąc nie daje
    rady z 3 tyś dolarów. Ja mam co prawda 3 dzieci, Ty nic o dzieciach nie
    wspominasz, więc jeśli ich nie masz będzie taniej wink Co jest dla mnie zagadką
    jak przyjechaliśmy prawie wszystko wydawało mi się tanie - a kasa płynie wink
    pozdrawiam Karolina
  • 28.02.09, 20:43
    > Moim zdaniem - może się mylę, ale Kanadyjczycy chodzą utartymi
    > ścieżkami - lubią znane firmy, nie za bardzo są skłonni do
    > eksperymentowania i tak np. jeśli kawa to głównie w Tim Hortons.

    To jest wlasnie to, o czym pisalem. Te stare, "zasiedziale" tu od lat firmy
    wydaja sie byc niezniszczalne i niezatapialne. Proba konkurowania z nimi to
    samobojstwo. Nie znam osobiscie nikogo, kto zalozyl tutaj od poczatku swoj
    wlasny biznes i dalej go prowadzi i zyje sobie wygodnie. Wyjatki sa dwa:
    niektore polskie sklepy, ale one maja klientele glownie polska, wiec to nie to
    samo i franchising, za ktory ja tez kiedys chcialem sie wziac, ale przeczytalem
    madra ksiazke na ten temat, porozmawialem z kilkoma osobami i mi przeszlo.
    Musisz sie tez liczyc z tym, ze oczekiwania klientow w Kanadzie sa zupelnie
    inne, niz w Polsce. Tutaj klient jest o wiele bardziej "rozbisurmaniony" i
    wymagajacy.
    Moim zdaniem teraz jest w ogole zly czas na nowy biznes z powodu recesji, bo
    ludzie sa ostrozni z wydatkami.
  • 01.03.09, 00:35
    Oj nie przesadzaj borsuku68 wink na pewno znasz kilka osób, którym się udało wink
    ja tu jestem krótko, a znam już paru wink
    Ale prawdą jest, że handel tutaj to masakra. Ludzie kupują tu masowo i masowo
    zwracają - pootwierane, poniszczone. Klient tutaj jest o mile świetlne bardziej
    "rozbisurmaniony" niż w Polsce.
    Tak zwane dobre franchising są bardzo drogie - przez co nie za bardzo opłacalne
    - obracasz dużą kasą - ale co z tego - dla Ciebie zostaje niewiele.
  • 01.03.09, 16:14
    A w jakich branzach ? Chetnie "podpatrze" jakis pomysl, bo ja autentycznie nie
    znam ludzi, ktorym sie z wlasnym biznesem zyje fajnie, maja duze dochody i nie
    za bardzo musza martwic sie o przyszlosc. Znam oczywiscie takich, ktorzy maja
    biznes i zyja (np. ja sam), ale co to za zycie...
    Osoba zadajaca pytanie twierdzi, ze ma w Polsce dobrze prosperujaca firme. Moim
    skromnym zdaniem do osiagniecia tego samego tutaj od zera potrzeba wielu lat
    ciezkiej pracy w atmosferze niepewnosci, ja zostalbym na miejscu i raczej
    "spijal smietanke".


  • 03.03.09, 01:39
    W jakich branżach ? A chociażby import z Polski i Chin artykułów dekoracyjnych,
    inny znajomy importuje z Polski kaloryfery i chyba armaturę łazienkową,
    drukowanie reklamówek na magnetach, usługi finansowe, serwis sprzątający, usługi
    remontowe, jeden znajomy buduje przemysłowe maszyny - tzn. projektuje, a budują
    pracownicy, salon fryzjerski, jeden niedawno sprzedał trucki z kontraktami na
    nie. Jeden gość jest bardzo bogaty dzięki swej firmie podatkowej. No dobra na
    razie to wszystko, jak sobie więcej przypomnę to dopiszę wink
    Nie są to może w większości duże biznesy, ale dobrze sobie żyją, przynajmniej
    takie sprawiają wrażenie - nie znam ich dochodów wink
    Ale też nie podejrzewam, aby autorka postu dzięki sklepowi w Polsce latała
    prywatnym samolotem wink
    Ale zgodzę się z Tobą, iż warto zastanowić się nad spijaniem tej śmietanki.
    Cofną się finansowo i nie tylko bardzo. Czasem koszty są większe od zysków wink
  • 03.03.09, 05:20
    Kathis09:
    Po pierwsze zycze powodzenia.

    Po drugie moje trzy grosze:
    W biznesie tutaj wszystko zalezy od pomyslu, szczescia, lokalizacji i pieniedzy.
    To oczywiste. Musisz, zaczynaja tu jakokolwiek dzialalnosc zdac sobie sprawe, ze
    zanim bedziesz zarabiac musisz wydawac. I zaleznosci od biznesu musisz wydac od
    $100,000 w gore. Niestety na pozyczke z banku przez pierwsze pare lat nie mozesz
    liczyc.
    Pomysl i lokalizacja ida w parze. PEI mimo, ze piekne nie polecam - za mala
    ekonomia. Ontario - moze, za bardzo nasycone. Mysle,ze musisz miec cos nowego
    albo odmiennego - moi znajomi otwarli sklep z wloskimi ciuchami sprowadzajac je
    z Wloch. Teraz maja siec czterech (po latach 5-ciu) - a zatem da sie. ALe
    trafili w gusty i zapotrzebowanie. Szwagier otworzyl sklep z kajakami w BC -
    nawet teraz mimo kryzysu idzie swietnie, ale przy okazji sprzedazy kajakow
    rowniez organizuje wycieczki a w zimie narty.
    Znam takich, ktorch biznes padl po miesiacach.
    Mozna tez biznes odkupic - czasem latwiejsze ale przy obecnej ekonomii roznie z
    tym bywa.

    I na koniec rada: otworzcie luksusowa knajpe z polskim jedzeniem w Toronto. Az
    dziw bierze, ze mimo setki tys. rodakow w tej metropolii nie ma ANI JEDNEJ
    wytwornej restauracji - mowie tu wykwitnej, snobistycznej nawet z daniami za
    $100 i wyzej. Mysle, ze klientela by sie znalazla.
  • 03.03.09, 15:41
    > I na koniec rada: otworzcie luksusowa knajpe z polskim jedzeniem w >Toronto.
    Az dziw bierze, ze mimo setki tys. rodakow w tej metropolii >nie ma ANI JEDNEJ
    wytwornej restauracji

    Albo polska szkole - sytuacja jak wyzej... Tylko trudno powiedziec czy jest
    zapotrzebowanie, skoro do tej pory nie ma takiej szkoly...
    --
    Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
  • 04.03.09, 00:21
    Jak to nie ma ? Sa polskie szkoly....
  • 04.03.09, 03:39
    Gdzie?
    Nie chodzi mi o szkolke niedzielna, czy jak sie to zwie, ale o normalna
    codzienna szkole z klasami od 1-12.
  • 03.03.09, 18:14
    > I zaleznosci od biznesu musisz wydac od
    > $100,000 w gore.

    >>>>> na jakiej podstawie twierdzisz ze musi byc to $100,000 z plusem , $1000 albo $20,000 nie mogloby byc ? .


    > I na koniec rada: otworzcie luksusowa knajpe z polskim jedzeniem w Toronto...
    > mowie tu wykwitnej, snobistycznej nawet z daniami za
    > $100 i wyzej


    >>>>> mielony z ziemniakami i kapusta albo flaczki albo bigos albo golombki albo pierogi za $100 z plusem ( setka Zytniej not included ).
    P.S. Rzeczywiscie dobra rada ... jak pojsc z torbami .
  • 03.03.09, 18:39
    andrew-01 napisał:

    > > I zaleznosci od biznesu musisz wydac od
    > > $100,000 w gore.
    >
    > >>>>> na jakiej podstawie twierdzisz ze musi byc to $100,00
    > 0 z plusem , $1000 albo $20,000 nie mogloby byc ? .
    >
    >
    > > I na koniec rada: otworzcie luksusowa knajpe z polskim jedzeniem w Toront
    > o...
    > > mowie tu wykwitnej, snobistycznej nawet z daniami za
    > > $100 i wyzej
    >
    >
    > >>>>> mielony z ziemniakami i kapusta albo flaczki albo big
    > os albo golombki albo pierogi za $100 z plusem ( setka Zytniej not included ).
    > P.S. Rzeczywiscie dobra rada ... jak pojsc z torbami .


    Zastanow sie zanim cos piszesz - co mozesz zrobic za $2,000?
    -nawet grilla z kielbaskami nie kupisz.
    Sklep - wynajem minimum 2000 miesiecznie, czynsz conajmniej na rok = $24,000 +
    wyposazenie i towary etc


    Co do super restauracji nie zawsze idzie sie po to, zeby sie "nazrec"
    liczy sie atmosfera, sposob podania etc. - zobacz na furore rosyjskich knajp z
    podobna kuchnia
  • 06.03.09, 00:03
    witam,
    a ja bym miał pytanie czy ktoś to przerabiał od strony prawnej? czyli jak to się
    ma co do zezwoleń, wizy itd...

    Powiedzmy że chcę wyjechać do Kanady i założyć własny biznes...gdzie i od czego
    zacząć? od Ambasady czy można załatwić formalności na miejscu?

    Pozdrawiam
  • 06.03.09, 02:17
    Od czego zaczc?
    Od okreslenia miejsca do ktorego masz zamiar sie wybrac... Kazda prowincja, a w
    prowincji niemal kazde miasto, miasteczko ma swoje specyficzne prawa - tak, ze
    mowienie do Kanady to znaczy rownie tyle, co jade w swiat wink))
  • 07.03.09, 04:58
    Witaj rudywilku77
    Oczywiście musisz zacząć od wizy na pobyt stały w ambasadzie Kanady w Warszawie.
    Mili i chętni do pomocy ludzie tam pracują, możesz zadawać konkretne pytania
    mailem, na które szybko odpowiadają. Ale nie zadawaj takich pytań jak na forum
    wink Zacznij od porządnego zapoznania się z tym co mają na stronie internetowej,
    a wtedy okaże się, że masz ich niewiele. Przejrzyj, czy może spełniasz warunki
    na business imigration.
    Załatwianie formalności na miejscu, moim zdaniem, nie ma najmniejszego sensu.
    pozdrawiam Karolina
  • 09.03.09, 23:59
    Dzięki za odpowiedzi.
    Zadałem pytanie bo wiem z doświadczenia że w Europie zachodniej można wszystkie
    formalności załatwić bezpośrednio w wybranym kraju. Było tak nawet przed
    wejściem Polski do EU. Zakładałem działalność we Francji nie kontaktując się ani
    z ambasadą ani z konsulatem polskim.
    Co do Kanady to wybór padł na Ontario ( Toronoto a docelowo London )
    Pozdrawiamsmile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.