Cudowny Medalik - dla katolika Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • teraz pomine nieco nauke i racjonalizm. kiedy byłem w beznadziejnej
    sytuacji info o Cudownym Medaliku wpadlo mi w rece. poczytalem i
    powiedzialem sobie:"co mi tam, nic nie trace a moge zyskac".
    zamowilem. nosilem go przez caly ten czas. bylem i tak ateistą,
    plulem na Boga za to jakie zycie na mnie sprowadzil, klocilem sie z
    rodzicami, nieraz gwałtownie z ojcem. do napisania tego postu
    skłonił mnie post escapera69 poniewaz opisuje niemal moją sytuacje w
    szkole, wtedy to zawsze było krytycznie. najgorsze chwile w zyciu:
    szkoła. Cudowny Medalik jest najsłynniejszym medalikiem w historii
    kosciola, został objawiony jako "dar Maryi na trudne czasy". nie
    smiejcie sie plissss ! kwestia wiara nie powinna byc w zaden sposob
    racjonalnie brana pod uwage a my fobicy, przynajmniej ja, mamy takie
    podejscie. wmawialem sobie jak taki kawałek metalu moze pomoc,
    naukowo to niemozliwe hehe. no ale jak juz mowilem, to ograniczony
    racjonalny punkt widzenia. świat to cos o wiele więcej i racjonalnie
    go nie uzasadnisz. ja nosząc ten medalik i gdy się modlilem
    pokonalem wielkie bariery zaledwie w jeden dzien, potem sie kolejne
    cuda działy az poznalem BSM. wiecie co jest w tym cudnego jeszcze ??
    ze ja bsm znalem juz 5 lat ale za chiny nie moglem w to uwierzyc.
    dopiero wlasnie ta wiara, modlitwa, cudowny medalik otworzyl mnie
    nagle na to. no wlasnie bo cuda sie dzieją burzliwie i tak bylo. nie
    pytajcie się mnie jak to mozliwe, nie probujcie tego racjonalnie
    rozumiec, nie zadawajcie pytan:"a czemu bez medalika nie moge" ja na
    to pytanei nie potrafie odpowiedziec. jest napisane ze ci ktorzy
    beda go nosic a szczegolnie zas ci co beda go nosic z ufnoscia
    otrzymają wielkie łaski. nie bede narzucal zadnej strony, tylko wam
    wspomne ze istnieje taki najsłynniejszy medalik w historii
    katolickiego kosciola i warto o tym wiedziec. wierze ze komus ta
    informacja pomoze. ja tak poznalem i bylem skłonny uwierzyc ze bsm
    jest darem od Boga, tak jak caly ten swiat:
    "Kosmos, w którym się znajdujemy i od którego nie można nas
    oddzielić, jest miejscem, gdzie panuje prawo i porządek. Nie jest on
    ani skutkiem przypadku, ani chaosem. Jest on organizowany i
    utrzymywany przez pole elektromagnetyczne, zdolne do określenia
    pozycji i ruchu wszystkich naładowanych cząstek. Kosmos ten ma sens
    tak, jak sens ma nasze istnienie. A chociaż go nie pojmujemy, to
    jednak sens ten istnieje."

    nad tym sie trzeba zastanowic, to nie jest przypadek ze zyjemy tu i
    teraz. to wszystko stworzyl ktos o wiele inteligentniejszy od nas
  • > bylem i tak ateistą,
    > plulem na Boga za to jakie zycie na mnie sprowadzil
    Zdecyduj się albo byłeś ateistą albo plułeś na Boga. Nie można chyba pluć na Boga będąc pewny, że on nie istnieje.
    --
    ABSALON SZITAKA ZBAWCA CZATA
  • modlitwa i wiara może i jest związana z Bogiem, na pewno też może
    pomóc, ale tego typu medaliki nie maja nic z Bogiem wspólnego , a
    przynajmniej z tym chrześcijańskim. kościół katolicki w wielu
    sprawach nie tylko nie trzyma sie tego co napisane jest w Biblii,
    ale także często tworzy własne dogmaty. kult Matki Boskiej nie ma
    żadnego uzasadnienia w Biblii, wiedza to członkowie wszystkich
    wyznań chrześcijańskich z wyjatkiem katolików. takie medaliki to
    zwykła chec zysku tych którzy je robia.
  • oj czepiasz sie ;ppp
  • to taki paradoks, ateizm czesto jest nienawiscia do boga,
    wypieraniem go, czysty paradoks
  • nie sadze
  • robcie swoje ale mnie wyjatkowo odpycha juz od tego forum. wkrotce
    bedzie znow na mnie atak wiec zegnam. chcialem przekazac wszystko
    szczerze. reszta wasz wybor. ja swoje zrobilem i nie przyczuwam sie
    do tego by dalej pomagac
  • Wybacz, ale nie masz racji. Dopóki choćby dopuszczasz istnienie Boga nie jesteś ateistą, co najwyżej agnostykiem. No cóż, ale ludzie często to mylą i mają ateistów za wrogów Boga, podczas gdy dla nich po prostu on nie istnieje, Jeśli już ktoś jest wrogiem ateistów to ci sposród wierzących, którzy w imię swojej wiary ogranicząją wolność ateistów.
    Co do złości na Boga, to chyba Einstein powiedział coś takiego po drugiej wojnie światowej: "jedyne co go (Boga) usprawiedliwia, to jego nieistnienie".
    --
    ABSALON SZITAKA ZBAWCA CZATA
  • to tak nie jest. nasza swiadomosc wypiera jego istnienie.
    podswiadomosc zawsze zdaje sobie sprawe z jego istnienia. kiedy
    swiadomosc doznaje pewnych nowych stanow, dla niej juz Bog nie
    istnieje. kiedy potrafisz odkryć tą ciemną zaslone uswiadamiasz
    sobie ze to tylko przykrywka, czlowiek jest superorganizmem
    stworzonym przez Boga, racjonalizm co kiedys praktykowalem jest
    tylko ograniczonym polem widzenia. kiedy nagle otwierasz sie na
    swiat wszystko sie zmienia. my jako ludzie nie potrafimy wszystkiego
    umyslem pojąc takze poruszamy się w tym małym polu. wspomne jeszcze
    ze fobicy czesto wykorzystują tylko to pole, niemoznosc przebicia
    sie to problemy.

    moja ewolucja do ateizmu byla prosta: najpierw bluzgalem przeciwko
    Bogu, w koncu umysl uznal ze nie istnieje. az na nowo odkrywa się ze
    to wszystko nie jest przypadkiem ani chaosem. ateizm, racjonalizm,
    scjentyzm to juz marne poglądy bo podporządkowują sobie tylko to co
    potrafi czlowiek pojąc. podobnie sprawa się miała z odrzucaniem
    mozliwosci BSM. mimo iz to niepojete, istnieje. ciekawy komentarz
    pewnego bywalca forum racjonalista:

    Ten tekst ma parę błędów, ale to co zarzucają autorowi inni, w
    stylu, że pisze banały znane od starożytności to tylko ich
    ignorancja. Właśnie dzięki lekceważeniu starożytnych metod najwięcej
    kucharzy i lekarzy oraz ich pacjentów obecnie znajduje się w
    piachu :) Mleko szkodzi dorosłemu człowiekowi i jest to niewątpliwe,
    ale są ludzie, którzy mając nawet szereg bogatej literatury przed
    nosem i badań i tak powiedzą, że to ściema. Wielcy racjonaliści
    lekceważą mocą swojego rozumu coś co nie sprawdzili, a może
    rzeczywiście działać. Współcześni lekceważą także tai chi, joge,
    medytacje, medycynę tybetańską czy chińską (co ciekawe chińczycy
    żyją bardzo długo), które wiele badań potwierdziło, zdają się na
    swoich guru medyków współczesnych i wieku 40 lat mają już wiele
    problemów. Pełno chorób leczy się całę życie, bo lekarze gówno
    wiedzą. Nawet pewnie nie wiedzą, że istnieje takie coś jak pole
    życia oraz leczenie metodą BSM (odtworzone przez Polaka, znane w
    starożytnym Egipcie) które leczy także nieuleczalne choroby.
    Podobnie jak masa okulistów nie wie, że nie daje się okularów a
    leczy metodą doktora Batesa, bo oczy w okularach stają się leniwe i
    nigdy się nie zregenerują. Niektórzy także teksty w stylu "myśl
    pozytywnie" odbierają jak stare oklepane frazesy, banalne, pomimo że
    są nadzwyczaj trafne. Świat jest pełny laików naukowych... Dobrze,
    że są jeszcze mądrzy lekarze i naukowcy. Pozdrawiam
    Autor: itachi-san Dodano: 07-05-2005

    źródło: www.racjonalista.pl/index.php/s,35/d,2821

    podobnie się ma rzecz z Bogiem, nie wiemy jaki jest, nie wiemy ktora
    religia jest blizsza prawdzie ale kto uwierzyl ten sie przekonal
    wewnętrznie ze on jest. cuda przychodzą gwałtownie i to odroznia od
    wiary w siebie.
  • Einstein tez pod koniec swojego zycia powiedzial: "Jezus wiedział:
    Bóg nie gra w kosci" ludzie sie zmieniają, ich zycie to tylko
    ewolucja błądzenie i odkrywanie na nowo, uswiadamianie sobie.
  • Człowiek człowiekowi zgotował ten los. Przyroda dała nam wszystko i
    nauka znajduje coraz więcej dowodów na to. Zas co pochodzi od
    czlowieka jest marne. Chocby nawet najlepszy komputer, to czlowiek
    zawsze bedzie niepoznawalnym superkomputerem w ktorym oprocz sieci
    fal elektromagnetycznych istnieje nadjakosc-dusza.

    Dowód na marnosc ludzkich mozliwosci:
    www.jonizator.pl/w_imieniu_narodow_swiata.pdf
    źródło znajcuje sie tez na rath-foundation. kampania jest
    ewenementem na skale swiatową.
  • i jest pewna oczywista prawda: praktyka stoi ponad wszelkimi
    teoriami, potrafi dowiesc wszystkiemu. wniosek z tego ze poki
    poprzestaje sie na teoretyzowaniu a nie wykorzysta tego czegos nigdy
    sie nie przekona. ja sie przekonalem.
  • moim zdaniem źródłem Boga jest tylko i wyłącznie człowiek. Bóg i
    wiara w niego wzieła sie z czystej potrzeby człowieka wytłumaczenia
    rzeczy dla niego niezrozumiałych, takich jak: skad sie wzieliśmy,
    jak powstaliśmy my i to co nas otacza? Bóg istnieje tylko w naszych
    umysłach, jest ich wytworem. ilość różnych religii na świecie i to
    w co wierzyli ludzie przed Chrystusem jest tego dowodem.
  • Bóg istnieje a to jaki jest Bóg jest problemem, dlatego taki podział
    na rozne religie. to są poglady. to ze istnieje cos ponad nami jest
    niemal pewne tyle ze nie wiemy za wiele o tym stad rozne religie.
    ten swiat nie jest od tak sobie. jest bardzo inteligentnie
    zaplanowany. mało tego - to coś musi posiadac uczucia. jak wiemy
    czlowiek i tak jest zalezny od tego swiata. ale masz prawo myslec po
    swojemu. kiedys myslalem podobnie. kazdy sie zmienia, na gorsze na
    lepsze. wolnosc
  • artur862 napisał:

    > Bóg istnieje a to jaki jest Bóg jest problemem, dlatego taki
    podział
    > na rozne religie. to są poglady.
    to jest wiara...

    to ze istnieje cos ponad nami jest
    > niemal pewne
    np dziura ozonowa

    ale masz prawo myslec po
    > swojemu.
    ufffff... dziekujemy
  • nienil, ty i gumiś bylibiście niezłą parką ;) ponoc szukasz księcia
    na białym koniu
  • zas ciebie nienil zawsze taką seksice sobie wyobrazalem nie wiem w
    sumie czemu :P
  • chłopaki bierzcie ją tylko nie polamncie kobite.........

    a my tutaj imprezkujemy, troszke wypilem ale jestem trzeźwy :D

    fobiki zabawa !! yeaaaa ! przelamac bariery ktore są tylko w waszych
    umyslach
  • napisałem tylko swoje zdanie a mam wrażenie ze już mnie
    zakwalifikowałeś do jednego z Twoich przeciwników. istnienie Boga
    można uznać za pewną tezę, na której poparcie nie ma żadnych dowodów
    jak dotychczas. gdyby one istniały to już wtedy nie byłaby to wiara.
    moze rzeczywiscie jest gdzieś jakaś niewidzialna siła sprawcza,
    która nadala wszystkiemu taki a nie inny kształt. sposób w jaki jest
    ona jednak przedstawiana- Bóg o wielu cechach osobowej postaci jest
    moim zdaniem daleki od prawdy. nie wierze we wszechmogącego Boga i
    wszystkie inne cechy które nadał mu człowiek.
  • rzeczywiscie Nienil ma ciety język. ja też oczami wyobraźni widze po
    drugiej stronie seksowną babke :))
  • Gdzie można kupić ten medalik?

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.