Dodaj do ulubionych

sposób liczenia roku osobistego

31.01.11, 14:42
Witam Janus.
W literaturze i internecie jest tak duzo rozbieznosci nt. liczenia roku osobistego i numerologicznego, ze postanowiłam jednak zasięgnąć rady u źródła, ktore cenię.

1.
Czy rok osobisty i rok numerologiczny to to samo?
2.
Jak się to liczy? Czy z sumy liczby losu i danego roku np. dla 6(33) rok 2011 będzie rokiem osobistym o wibracji 1 czy może jak podaja inne źródła z sumy dnia+miesiąca i danego roku np dla ur. 22-03 rok 2011 bedzie rokiem osobistym 11? (czyliJ czy est sumą liczby dnia urodzenia, liczby miesiąca urodzenia i liczby określonego roku kalendarzowego?)

3. dla roku 2011 jaki wiec będzie rok osobisty i rok numerologiczny dla osoby urodzonej dnia 22 marca 1956r?

Bardzo Cie proszę o jakąś wskazówke bo przy zalewie różnych sprzecznych informacji juz sie gubię jak to sie liczy.
Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • niepokornazonka 31.01.11, 16:28

    3. dla roku 2011 jaki wiec będzie rok osobisty dla osoby urodzonej dnia 22 marca 1956r? będzie to rok własny 11
  • janus50 31.01.11, 16:44
    Witaj
    W numerologii światowej stosuje się wyłącznie jedną metodę, która polega na zsumowaniu dnia i miesiąca urodzenia z obliczanym rokiem. Jest to powszechne i nie ma tu wyjątków, metoda ta jest na tyle wiarygodna, że została nawet wprowadzona do numerologii chińskiej i wedyjskiej. To oczywiście rok osobisty lub własny.
    Rok numerologiczny to propozycja Pani Lobos, która jest bardzo popularna w Polsce, jednak na świecie jest nieznana, jest postacią skrajnie niszową. Liczenie polega na dodaniu wibracji urodzeniowej, czyli wibracji drogi życia do obliczanego roku. Jak sama Pani Lobos twierdzi, tą metodę podpowiedziały jej anioły. Trudno z takim uzasadnieniem polemizować...
    Rok numerologiczny jest nagminnie mylony z rokiem osobistym.
    2011 to dla osoby urodzonej 22-3-1956 rok własny (osobisty) o wibracji 2/11, ponieważ 22+3+2+0+1+1= 29/11/2
    Pozdrawiam
  • donbas 31.01.11, 20:57
    Bardzo dziękuję
  • manga17 31.01.11, 21:26
    Panie Januszu, a ten rok numerologiczny, czyli liczony wg p. Lobos ma jakieś zastosowanie? Czy wie pan w jakim celu jest on używany? Czy nie uważa pan ze to nie ma sensu? Pozdrawiam
  • janus50 31.01.11, 21:39
    Witaj
    Ja uważam że jest bez sensu. Ale jest to moje zdanie. Zwolennicy Pani Lobos bronią roku numerologicznego jak niepodległości, choć ostatnio dość mocno zmiękli i podkreślają, że działa on równolegle z rokiem własnym (osobistym).
    Rok numerologiczny został zaproponowany przez Panią Lobos alternatywnie do roku osobistego liczonego w sposób klasyczny. Widać jednak że nie wytrzymało to próby czasu.
    Pozdrawiam
  • donbas 01.02.11, 01:04
    Jeszcze o jedno wyjasnienie proszę :
    czy dla tej osoby ( z poprzedniego postu) ten rok osobisty o wibracji 11/2 zaczyna sie od dnia jej urodzin czy to nie ma znaczenia?
    A co z osoba urodzona np w sierpniu lub listopadzie? - Od kiedy maja ten rok osobisty od sierpnia 2011 i listopada 2011 czy tez od stycznia?
    czy miesiąc urodzenia nie ma znaczenia w sensie rozpoczynania i zakańczania roku osobistego?
  • janus50 01.02.11, 15:24
    Witaj ponownie
    Ja preferuję system, który określa początek roku własnego od 1 października roku poprzedzającego. Czyli aktualny rok 2011 w odniesieniu osobistym oddziaływuje od 1 pażdziernika 2010 i kończy się ostatniego dnia września 2011.
    Generalnie czas trwania roku osobistego jest dość zróżnicowany. Są szkoły które określają początek jego trwania na dzień urodzin, jednak jest to dość kłopotliwe przy datach skrajnych, np druga połowa roku, jak liczyć gdy większa część roku będzie się odnosiła do roku kolejnego? Inni z kolei zalecają liczenie od 1 stycznia do 31 grudnia.
    Ja wychodzę z założenia, ze skoro numerologia w kontekście daty urodzenia została oparta na cyklach księżycowych, to siłą rzeczy logiczny bedzie system opierający się na cyklach księżycowych. A takim jest właśnie ten określający czas trwania od października do września.
    Pozdrawiam
  • donbas 15.02.11, 19:32
    Jak w takim razie ma się rok osobisty o wibracji 7 dla spraw biznesowych i w szerokim zakresie dla pracy oraz rozpoczynania nowych przedsięwzięć dla numerologicznej 6(33), oraz rok osobisty 2/11 dla numerologicznej 1.
    Generalnie wiem, że mam dość ciężkie wibracje i mój partner też nie najlepsze (już mi to kiedyś Pan napisał) ale nie mogę w nieskończoność czekać na "usmiech losu' i chcę znów wziąć sprawy w swoje ręce oraz wreszcie zrealizować plany, które jak dotąd z różnych przyczyn losowych nie miały możliwości realizacji.

    Tak się składa, ze jak jestem w roku osobistym 7, adres przedsięwzięcia ma wibrację 7, a na rozmowy biznesowe jesteśmy zaproszeni na piątek czyli w dniu o wibracji 6 (moja liczba życia).
    I już nie wiem czy to dobrze czy źle ( bo szczerze mówiąc szewc bez butów chodzi - niby w tranzytach wszystko dobrze ale jednak nie jest idealnie, chociaż tak dobrych aspektow chyba nie miałam nigdy w życiu, ale jak wiadomo najtrudniej być sędzią w swojej własnej sprawie).
    Bardzo prosze o jakies wskazowki.
  • janus50 15.02.11, 20:25
    Witaj
    Jeśli jesteś w roku własnym siedem to automatycznie luty jest miesiącem własnym 9 co na rozpoczynanie nie jest oczywiście najlepsze.
    Generalnie rok własny siedem, jak również 2/11 to dość pasywny okres. Energia zostaje wycofana do naszego wnętrza, ponieważ są to wibracje duchowe lub nie stymulujące działań indywidualnych opartych na ekspresji zewnętrznej. Tak więc z numerologicznego punktu widzenia będą to raczej lata pewnego zastoju i spowolnienia energii. Z drugiej strony jednak, im bardziej poznaję astrologię, tym bardziej jestem przekonany o tym, że numerologia i astrologia są ze sobą mocno powiązane i wzajemnie się uzupełniają. Możliwe więc, że pomimo niesprzyjających opcji numerologicznych, będziesz miała szansę dzięki sprzyjającym aktualnym tranzytom.
    Pozdrawiam
  • donbas 15.02.11, 22:30
    dzieki.
    A z tego co piszesz to wynikałoby, że marzec będzie dla mnie miesiącem o wibracji 1.
    W lutym spotkanie a sprawy mają się skrystalizować własnie w marcu i ew. umowa współpracy tez w marcu - ta marcowa jedynka to chyba jednak dobrze wróży?

    Co do 7-ki i 2-ki to faktycznie jest takie jakby wycofanie do wewnątrz ale z drugiej strony to nam sie chyba to przydało - jest czas na przemyślenie pewnych spraw i zastanowienie się nad dalszym działaniem - tak na spokojnie ( bo jestesmy oboje w gorącej wodzie kąpani - on zanadto ekpansywny a ja za bardzo emocjonalna).

    Czyli powoli do przodu a od wrzesnia/października nowy rok osobisty dla mnie o wibracji 8 a jego 3 - więc do tych miesięcy może będzie czas na "rozkrecenie" sie w nowym biznesie a potem z górki?
  • janus50 16.02.11, 13:01
    Witaj
    Nie radzę traktować korzystnych wibracji jako swoistego samograja, który spowoduje że spłynie na nas nagłe góra pieniędzy. To nie tak. Korzystna wibracja oznacza jedynie, że jest ona optymalnym paliwem do określonych działań czy obszarów aktywności. Pozostaje pytanie jak ty to paliwo wykorzystasz... Tak jak 80 lat temu powiedziała F. Campbell: data urodzenia przynosi nam określone wibracje ale to my wybieramy ich aspekty.
    Pozdrawiam
  • porucznikowa 16.02.11, 13:08
    Witam.Panie Januszu bardzo proszę o udzielenie informacji.Urodziłam się 24.03. chcę obliczyć rok osobisty 4 z jakiej podliczby wynika 2011 24+3+2+1+1=31/4 ,bo gdybym liczyła tak 2+4+3+2+0+1+1=13/4.(karmiczna trzynastka w moim roku osobistym występuje).Pozdrawiam.
  • janus50 16.02.11, 13:28
    Witaj
    2+4+3+2+0+1+1=13/4 - ta opcja jest prawidłowa. Nie skracamy tylko liczb mistrzowskich czyli w wypadku dat urodzenia 11 i 22.
    Pozdrawiam.
  • porucznikowa 16.02.11, 20:43
    Panie Januszu to znaczy ciężki rok do końca września mnie czeka w sferze pracy...i nic na skróty (dobrze,że jestem świadoma ,dzięki Panu ).Walczę dzielnie z kontrolami w mojej firmie odwołuje się nawet do ministerstwa, sądów i diabli wiedzą jeszcze gdzie , jak na razie wszystko idzie po mojej myśli,ale okupuję to ciężką pracą ,moją i mojego męża ,staram się nic nie przeoczyć...I nie raz zastanawiam się skąd czerpiemy tyle siły do walki. Wkurza mnie ta cała sytuacja w Polsce ..PiS ,krzyże,Rydzyk. i jeszcze kilku popaprańców Zastanawiam się czy nie przenieś firmy np. do Czech...Ileś ludzi straci pracę.. Zmieniłam wibracje własne i uzupełniłam brak 4. Może jakoś łagodniej go przejdę,ale przyznaję nieraz to jest ponad moje siły. Za rok karmiczna 14/5 . Za trzy 16/7 też niezbyt optymistycznie..podejrzewam,że ludzie w innym kraju ,pomimo ciężkich wibracji roku osobistego,przechodzą łagodniej. Przepraszam ciężki dzień dzisiaj miałam musiałam się wygadać...Bardzo dziękuję za odpowiedź , pozdrawiam .
  • janus50 16.02.11, 21:18
    Witaj ponownie
    Liczby karmiczne zmuszają do wysiłku w określonej sferze. Jeśli nie unikasz zaangażowania i jesteś aktywna, zostaniesz nagrodzona. Ja miałem pierwszy szczyt 4/13 a więc 27 lat życia. To była droga przez mękę, wtedy jednak moje pojęcie o numerologi było bardzo ograniczone. Teraz widzę jednak, że wszystko co udało mi się wówczas osiągnąć, mimo mozołów i trudów, ma wymiar trwały i jest fundamentem na którym mogę się opierać teraz.
    Maksymalne zaangażowanie podczas trzynastki jest z całą pewnością niesamowicie trudne i ręce będą ci nieraz opadać, jednak sama zobaczysz jak bardzo to się opłacało!
    Trzymam kciuki!
    Co do popaprańców to niestety musimy z tym żyć, inaczej nie docenialibyśmy normalności!
    Pozdrawiam
  • porucznikowa 17.02.11, 19:51
    Pan Janus50 napisał <......... Maksymalne zaangażowanie podczas trzynastki jest z całą pewnością niesamowicie trudne i ręce będą ci nieraz opadać, jednak sama zobaczysz jak bardzo to się opłacało!
    Trzymam kciuki! > Dziękuję po takich słowach zregenerowałam się nabrałam chęci do pracy i walki .Życzę wytrwałości Panu,proszę nas jak najdłużej wspierać smile .Pozdrawiam
  • alte_seele 17.02.11, 13:17

    hm..PIS panią wkurza? O ile mi wiadomo, teraz kto inny jest u tzw. władzy..smile

  • porucznikowa 17.02.11, 19:27
    Ta tzw. władza smile na dzień dzisiejszy musi zadbać o to aby emeryt albo pracownik dostał wynagrodzenie na czas i musi codziennie zmagać się z setkami innych problemów .I każdy zdrowo myślący człowiek zdaje sobie sprawę, że rządzącym brakuje po prostu czasu na walkę z armatami, które ciągle wytacza Jarek szkalując wszystkich, którzy nie są razem z nim,bądź nie myślą podobnie jak on, ośmieszając Polskę na arenie międzynarodowej. Jak prezes myśli i co z tego myślenia może wyniknąć ¾ Polaków doskonale zdaje sobie sprawę..Próbowałam kiedyś wyjaśnić dwóm Czeszkom , które odwiedziły Polskę na czym polegały słynne pochody po Krakowskim Przedmieściu Jarka i moherów w obronie krzyża i proszę sobie wyobrazić, że moje starania były bezsilne. Do tych kobiet moje wyjaśnienia nie trafiały i sama zrozumiałam, że coś jest nie tak, skoro taki maluczki śmieszny człowieczek znajduje posłuch u takiej części naszego społeczeństwa. Musimy sobie zdać sprawę,że z pisowcami sami tu i teraz musimy się ostatecznie rozprawić, aby przywrócić w końcu normalność. Osobiście na miejscu Premiera Tuska nie chciałabym być. Pozdrawiama
  • janus50 17.02.11, 20:09
    Problem Jarka doskonale ilustruje numerologia:
    Jedenastka - negatywne aspekty: Charaktery niskie, oddające się wszelkiego rodzaju występkom. Hipokryci. Perwersje religijne. Manie polityczne. Burzyciele porządku społecznego. Demagodzy podżegający instynkty tłumów.
    Uwaga! Tekst ten skopiowałem z tekstu pochodzącego z 1937 roku. Żeby nie było, że napastliwy jestem smile
    Pozdrawiam
  • jarivo 17.02.11, 22:57
    Mało tego, 11 mamy też w szczycie, realizującym cykl 5, co daje w zestawie niezdrową emocjonalność, nerwowość, napięciowość, konfliktowość... Do tego czarny szczyt 1, czyli dążenie do celu po trupach (czyich, to wiemy) i skrajny upór. Co ciekawe podliczba cyklu to 23, niekiedy uważana za przynoszącą bezinteresowne wsparcie innych; może to jakoś tłumaczy oddanie i "twardość" jego elektoratu.
  • janus50 18.02.11, 11:29
    Witaj jarivo
    Bardzo trafne uwagi. Ja jeszcze dodam, że silnie działają tutaj także negatywne aspekty dwójki, które przy jedenastce będą wyolbrzymione. Przewrażliwienie na własnym punkcie, które przy dwójce objawia się poczuciem agresji ze strony innych osób, przy jedenastce będzie to poczucie agresji ze strony całych grup społecznych, układów, spisków, sprzysiężenia, przemysłu nienawiści, rosyjskich i niemiecki pachołków itp.
    Tak jak dwójka pragnie akceptacji i adoracji bliskiej osoby, tak jedenastka pragnie akceptacji i adoracji oraz oddania tłumów.
    Pozdrawiam
  • alte_seele 17.02.11, 20:43

    hm..wiem, ze niejaki pan tusk & co nic kontruktywnego dla polski nie robia, ale nie wiedzialam, ze to przez pana jarka, ktory jest taki potęzny, mimo że taki mały i ktory na dodatek osmiesza polske..a ja myslalam, ze mistrzem w osmieszaniu polski jest niejaki bigos komoruski..dzieki za oswiecenie...smile

    ps. to taka mala jednorazowa nienumerologiczna wstawka ode mnie smile


  • janus50 17.02.11, 20:49
    No i bądź tu mądry narodzie i wybierz, szaleńca Jarosława czy ślizgacza Donka smile
  • porucznikowa 17.02.11, 21:04
    Można bardzo łatwo sprawdzić , czy kaczor czy Donald ma większe predyspozycje do rządzenia krajem. Pozdrawiam.
  • porucznikowa 18.02.11, 00:28
    Ja też uważam , że emocje tkwiące w człowieku na złą drogę prowadzą.....Myślałam, Jarek prześpi się, przemyśli,ochłonie dla dobra ogółu..,, a ten kurdupel (przepraszam) egoista jeszcze utwierdził się w swoich przekonaniach i pociąga 1/3 Polaków , ale nie mogę sobie darować ,że potrafił na swoją stronę przeciągnąć _ąlte_śeele , która udziela porad na tym forum .Cieszę się ,że w dobre ręce trafiłam i porad udzielał dla mnie Pan Janus50 .Pozdrawiam Cię Jarivo i Pana Janusa50 i Ciebie droga Alte _Seele.
  • janus50 18.02.11, 11:23
    Witaj porucznikowa
    Z drugiej strony nie możemy zniżać się do poziomu dyskusji preferowanego przez Jarkacza, bo myślę, że o to mu właśnie chodzi, aby wywoływać podziały i nienawiść. On zawsze dzielił, zawsze wskazywał kto jest lepszym a kto gorszym Polakiem. Rozpoczął to na początku lat dziewięćdziesiątych, gdy publicznie spalił kukłę urzędującego prezydenta, po plecach którego wjechał zresztą do polityki. Jak do tej pory, tego "wyczynu" jeszcze nikt nie powtórzył.
    Pozdrawiam.
  • porucznikowa 19.02.11, 22:51
    Przepraszam za kurdupla, ale jedno jest pewne,że Kwaśniewski w Pałacu chociaż do klamki sięgał...Przepraszam za moje emocje( oj te czarne szczyty,postaram się nad sobą bardziej popracować),ale słowo; bigos; też nie jest na na miejscu.. no i cóż dałam się wkręcić.Pozdrawiam.
  • janus50 20.02.11, 16:51
    Witaj
    Nie masz za co przepraszać, Jarkacz wywołuje skrajne emocje, albo uwielbienie albo nienawiść. Tak ma po prostu i nie zmienimy tego. To może zmienić jedynie on.
    Pozdrawiam
  • alte_seele 18.02.11, 12:13
    miałam się już nie wypowiadać w tym wątku, ale..

    po pierwsze, nie jestem ani zwolenniczką donalda, ani zwolenniczką jarka...irytuje mnie tylko kategoryczność wypowiedzi osób, które utrzymują, że donald jest biały, a jarek jest czarny...każdy z nich ma zalety i każdy z nich ma wady..

    wg mnie wibracja drogi życia to nie wszystko, nie można zapominać również o wibracji dnia urodzenia - u jarka 18, u donalda - 22..obydwie one wskazują na osoby, które mogą dążyć do władzy i pociągnąć za sobą tłumy, ale o ile w przypadku 18 klęska w dążeniu do niej może wynikać z podejmowania niekorzystnych wyborów i otaczania się nieprzychylnymi ludźmi, to w przypadku 22 (po wpływem której tusk jest dodatkowo za sprawą trzeciego cyklu) do klęski prowadzi zwykle egoizm (postawienie własnej kariery nad interesem ogółu) oraz czarna magia, która przejawia się w wykorzystywaniu naturalnej zdolności do sterowania myślami ogółu, mistrzostwa w manipulowaniu..nie bez przyczyny osoby z mocno zarysowaną 22 w portrecie nazywa się w negatywnym ujęciu jako wielkich głupców i manipulantów..

    tak się składa, że obecnie ja również jak jarek jestem w cyklu 5, białym szczycie 11 i czarnym 1...impulsywność i pewne rozdarcie emocjonalne - OK, ale z tym parciem do przodu po trupach... - tu chyba - drogi jarivo smile - miałeś na myśli innego polityka...

    nie zamierzam więcej wypowiadać się na tematy polityczne na tym forum. na koniec zachęcam tylko, aby bardziej trzeźwo spojrzeć na obecną ekipę rządzącą..nie przez pryzmat jarka i medialnej papki..

    pozdrawiam




  • jarivo 18.02.11, 18:27
    Ależ ja tylko chciałem rozwinąć interpretację obecnego układu Jarka, w opcji negatywnej oczywiście, bo chyba większość z nas jest zgodna, że Jarek tak go realizuje. Pech chciał, że masz identyczny i chyba odebrałaś to jakoś personalnie...

    Moje zielone poglądy polityczne są odległe od tego co prezentuje nie tylko Jarek, ale i Donek, w gruncie rzeczy podobni. Różnica tkwi tylko w intensywności tych samych poglądów i skali oszołomstwa oczywiście. Proszę mi nie imputować poparcia dla Tuska wink

    P.s.: sam jestem pod wpływem 2 (czarny szczyt) i 11 (liczba duszy) i potrafię np. przeprowadzić obszerną analizę na temat tego, że ktoś się na mnie danego dnia spojrzał jakoś inaczej niż zwykle. Rozumiem, co czuje Jarek wink

    Pozdrawiam wszystkich
  • alte_seele 18.02.11, 20:26

    jarivo, nie wiem czy pech czy "niepech" z tymi zbieżnymi wibracjami, w każdym razie w żadnym wypadku nie mam Ci za złe, że je w taki, a nie inny sposób zinterpertowałeś wink

    w wibracjach własnych pierwotnych - które wg mnie też mają znaczenie - w liczbie ekspresji mam też 11 (+ sporo liter K/11 w portrecie), więc w zasadzie w jakimś stopniu jedziemy na tym samym wózku, i jarek z nami (albo my z jarkiem) wink



Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.