Dodaj do ulubionych

Numerologia liczba karmiczna 13

01.11.11, 10:58
Panie Januszu chciałabym zapytac czy dług karmiczny w dacie mojego urodzenia- 30 kwiecień 1992 r. bedzie przez całe życie intensywny ? czy sa jakies cykle ? Bardzo prosze o odp pozdrawiam Ewa
Edytor zaawansowany
  • janus50 07.11.11, 14:45
    Witaj
    malvaoriz napisała:

    > Panie Januszu chciałabym zapytac czy dług karmiczny w dacie mojego urodzenia-
    > 30 kwiecień 1992 r. bedzie przez całe życie intensywny ? czy sa jakies cykle ?
    > Bardzo prosze o odp pozdrawiam Ewa

    Trzynastka będzie obecna w twoim trzecim szczycie (punkcie zwrotnym), który będzie aktywny od 44 do 53 roku życia. Będzie przynosił okoliczności zewnętrzne, które powodować mogą konfrontacje z doświadczeniami w szeroko pojmowanej sferze pracy i tworzenia trwałych struktur. Mogą pojawić się spore ograniczenia, konieczność zawężenia sfery działania, skupienia się na ściśle określonym polu, rezygnacji z osobistych celów na rzecz przezwyciężania bieżących problemów i ograniczeń wynikających ze zobowiązań i odpowiedzialności.
    Pozdrawiam
  • malvaoriz 07.11.11, 21:08
    Aha myslałam że ten ciezki etap mam juz za soba bo miałam ciezkie dzieciństwo, czy to znaczy ze do 44 roku życia nie działa na mnie karma pracy? Dziekuje za mozliwosc pomocy smile
  • janus50 13.11.11, 17:10
    Witaj ponownie
    malvaoriz napisała:

    > Aha myslałam że ten ciezki etap mam juz za soba bo miałam ciezkie dzieciństwo,
    > czy to znaczy ze do 44 roku życia nie działa na mnie karma pracy? Dziekuje za m
    > ozliwosc pomocy smile

    Znajdujesz się w dość trudnym układzie cyklu 4, który potrwa do 27 roku zycia oraz szczytu 7, ktory trwać będzie do 35 roku zycia. To układ mocno zamykający, ograniczający, mogący wprowadzać marazm i zastój. Dla urodzeniowej jedynki może być po prostu jak kula u nogi. Wiele zalezy od twoich wibracji imiennych, jeśli te są w jakiś sposób pasywne, mało dynamiczne, wówczas układ cyklu i szczytu może być uciążliwy.
    Pozdrawiam
  • malvaoriz 12.12.11, 08:13
    Panie Januszu chciałabym zapytac o rade czy istnieje jakis sposób by sobie pomóc? Wiem że moje imiona i nazwisko korzystnie wpływają ,gdyż robiłam sobie portret numerologiczny.Natomiast nadal mam problemy sama ze sobą,mimo pracy nad swoim charakterem. Czy można jakoś wpłynąć na te niekorzystne układy szczyty?
  • janus50 12.12.11, 12:11
    Witaj
    malvaoriz napisała:

    > Panie Januszu chciałabym zapytac o rade czy istnieje jakis sposób by sobie pomó
    > c? Wiem że moje imiona i nazwisko korzystnie wpływają ,gdyż robiłam sobie portr
    > et numerologiczny.Natomiast nadal mam problemy sama ze sobą,mimo pracy nad swoi
    > m charakterem. Czy można jakoś wpłynąć na te niekorzystne układy szczyty?
    Trudno mi się odnieść, gdyż nie znam twoich wibracji imiennych oraz zawartości liter.
    Podaj więc zawartość wszystkich liter wystepujacych w twoich imionach i nazwiskach. Wszystkie imiona, równiez to z bierzmowania, wszystkie nazwiska, rodowe i po męzu. Zawartość najlepiej podac na zasadzie: Np. A - 5 razy, B - 1 raz, C - 2 razy itd.
    Pozdrawiam
  • malvaoriz 12.12.11, 20:51
    A-8
    I-2
    J-1
    K-1
    L-2
    M-2
    N-1
    O-1
    R-2
    S-1
    T-1
    U-2
    V-1
    W-1
    Y-1
    Z-1

    Dziękuje za możliwość pomocy.Pozdrawiam.
  • janus50 29.12.11, 13:23
    Witaj ponownei
    malvaoriz napisała:

    >Panie Januszu chciałabym zapytac o rade czy istnieje jakis sposób by sobie pomóc? Wiem że >moje imiona i nazwisko korzystnie wpływają ,gdyż robiłam sobie portret >numerologiczny.Natomiast nadal mam problemy sama ze sobą,mimo pracy nad swoim >charakterem. Czy można jakoś wpłynąć na te niekorzystne układy szczyty?

    W moim przekonaniu, twoje wibracje imienne nie są korzystne. Ich wartość to 9-6-6 - nie są może jakieś dramatyczne, jednak wskazują na uwikłanie w sprawy domu rodzinnego, rodziny, odpowiedzialności za wiele osób i spraw. W kontekście pierwszego cyklu 4 dają dużą pasywność, ograniczenia, zamknięcie w schemacie, brak rozmachu. Nie są to optymalne wibracje w kontekście twojej urodzeniowej jedynki, gdyż definiują odmienne aspekty, będą więc hamować dążenia jedynkowe w sferze realizowania się poprzez indywidualizm. Twoje życie może więc przypominać trochę jazdę samochodem z zaciągniętym ręcznym hamulcem.
    Podrawiam

  • malvaoriz 30.12.11, 09:33
    Dziękuje Panie Januszu za pomoc.Przepraszam ale "Z" w moim portrecie występuje jednak 2 razy nie wiem czy to dużo zmienia? Jestem zdziwiona,ponieważ korzystałam z pomocy numerologa i wydawało mi się że tak kompetentna osoba mi pomoże.Ale faktycznie czuje się niezbyt dobrze w swoim ciele i bardzo pragnę jakiś zmian.Panie Januszu czy istnieje możliwość pomocy wybór odpowiednich imion takich które najbardziej pomogłyby mi . Jestem oczywiście gotowa zapłacić za taką pomoc,bardzo mi na niej zależy i bardzo proszę o odp. Pozdrawiam serdecznie.
  • malvaoriz 30.12.11, 10:33
    Faktycznie mogłam coś pomylić Moje imiona to Ewa, Katarzyna ,Julia ,Malva ,Oriz jestem panną wiec mam tylko 1 nazwisko Suma.
    A-8
    E-1
    I-2
    J-1
    K-1
    L-2
    M-2
    N-1
    O-1
    R-2
    S-1
    T-1
    U-2
    W-1
    V-1
    Y-1
    Z-2
  • janus50 07.01.12, 16:49
    Witaj ponownie
    malvaoriz napisała:

    > Dziękuje Panie Januszu za pomoc.Przepraszam ale "Z" w moim portrecie występuje
    > jednak 2 razy nie wiem czy to dużo zmienia? Jestem zdziwiona,ponieważ korzystał
    > am z pomocy numerologa i wydawało mi się że tak kompetentna osoba mi pomoże.Ale
    > faktycznie czuje się niezbyt dobrze w swoim ciele i bardzo pragnę jakiś zmian.

    Tak jak wcześniej wspomniałem, jesteś aktualnie w dość trudnym układzie drogi życia, z cyklem 4 i szczytem siedem, co tworzy układ mocno zamykający i ograniczający, ciężki szczególnie dla urodzeniowej jedynki.
    Z podanych przez ciebie danych wynika, że twoje wibracje imienne, po dodaniu imion Malva i Oriz, zmieniły się na 5-5/14-1, to bardzo niekorzystne wibracje własne, dające bardzo dużą energię, jednak energię bardzo chaotyczną, trudną do kontrolowania. Może dawać to dużą nerwowość, silne emocje.
    Zamiar Pani numerolog był zapewne inny i chciała zmienić twoje wibracje imienne na 8-3-11/2 co i tak dla tego trudnego układu z czwórką i siódemką jest zdecydowanie za słabo. 8-3-11 można dawać do bardzo dynamicznej drogi życia, podczas gdy twoja jest raczej pasywna. Pani numerolog traktuje literę Y jako spółgłoskę, podczas gdy dla nas, Polaków, Y jest samogłoską. Najwyraźniej uczyła się u Pani Gladys Lobos, której ojczystym językiem jest hiszpański, więc Pani Lobos sądzi, że dla całego świata Y musi być spółgłoską, tak jak w jej ojczystym języku. Przykre w tym wszystkim jest to, że osoby zajmujące się numerologią w systemie Lobos tak zupełnie bezkrytycznie przyjmują wszystko czego ona uczy. Robią krzywdę ludziom, którzy zwracają się do nich po pomoc.

    > Panie Januszu czy istnieje możliwość pomocy wybór odpowiednich imion takich któ
    > re najbardziej pomogłyby mi . Jestem oczywiście gotowa zapłacić za taką pomoc,b
    > ardzo mi na niej zależy i bardzo proszę o odp.

    Ja realizuję się zawodowo w całkowicie odmiennej materii. Puki co nie zmieniam tego.
    Nie zajmuję się numerologią komercyjnie. Pomagam w miarę posiadanego wolnego czasu.
    Czy można pomóc, myślę że tak. Wiele zależy od tego jak długo pracowałaś z nowymi imionami. Jeśli to stosunkowo świeża sprawa, nie powinno być problemu.
    To jednak zadanie wymagające czasu i skupienia oraz pewnej specjalizacji i doświadczenia w temacie zmian numerologicznych. Mogę ewentualnie dać tobie namiar do doświadczonej w tym względzie osoby.
    Pozdrawiam

    Pozdrawiam serdecznie.
  • malvaoriz 11.01.12, 11:02
    Pracuje z nowymi imionami niecałe pół roku. Bardzo proszę o namiary do dobrego numerologa,bo faktycznie czuje sie niezbyt dobrze ze sobą .Dziękuje za wszystko.Pozdrawiam
  • stan0524 01.11.12, 09:35
    Aby rozumieć przesłanie numerologii Karmicznej wskazane jest również poznanie swojego horoskopu astrologicznego i związanego z tym przesłania. Np położenie węzłów księżycowych czy planet w retrogracjii, oraz ich wzajemne powiązania. Gdyby ktoś znał rozkład tarota zrobiony ze swej daty urodzenia, również znajdzie tam to czego szuka. Tak jak pisze Pan Rekus do wyżej wymienionych spraw należy podchodzić kompleksowo, a co do samej trzynastki to pokazuje ona nas, nasza osobowość wobec innych ludzi. Trzynastka to Pluton, Skorpion, oczyszczenie transformacja i przewartościowanie. Dopóki nie sprostamy jej wymaganiom będziemy przez nią doświadczani przez całe nasze życie. Pokazują to np punkty zwrotne w numerologii, tranzyty planet zwłaszcza tych pokoleniowych oraz patrona karmy czyli Saturna. Jesli tego nie zrozumiemy czekają nas trudne doświadczenia, pot i frustracje.
  • janus50 01.11.12, 12:19
    Witaj
    stan0524 napisał(a):

    > Tak jak pisze Pan Rekus do wyżej wymienionych spraw należy po
    > dchodzić kompleksowo, a co do samej trzynastki to pokazuje ona nas, nasza osobo
    > wość wobec innych ludzi.

    Chciałbym zaprotestować używaniu w stosunku do Pana Rekusa słowa "pisze". Pan Rekus niczego nie napisał, wszystkie jego dotyczące numerologi książki powstały na zasadzie kopiuj-wklej. Spróbował swoich sił w tomie "Interpretacje numerologiczne" jest to jednak wielka kompromitacja, setki prostych, żenujących błędów. Miałem okazję dwa razy z nim rozmawiać, na najprostsze pytania odpowiadał: nie wiem, muszę zajrzeć do notatek. Powoływanie się na Pana Rekusa nie jest więc zbyt fortunne.


    > Trzynastka to Pluton, Skorpion, oczyszczenie transform
    > acja i przewartościowanie. Dopóki nie sprostamy jej wymaganiom będziemy przez n
    > ią doświadczani przez całe nasze życie. Pokazują to np punkty zwrotne w numerol
    > ogii, tranzyty planet zwłaszcza tych pokoleniowych oraz patrona karmy czyli Sat
    > urna. Jesli tego nie zrozumiemy czekają nas trudne doświadczenia, pot i frustra
    > cje.

    Trzynastka w punkcie zwrotnym dotyczy okresu jaki obejmuje punkt zwrotny i przynosi okoliczności zewnętrzne. Numerologia jest oparta na cyklach księżycowych i tam można znaleźć paralele. Pozostałe elementy astrologiczne często potwierdzają układy numerologiczne, jednak w moim przekonaniu numerologia i astrologia wzajemnie się uzupełniają. Astrologiczne powiązanie trzynastki to z pewnością Skorpion, co do Plutona to opinie są bardzo różne. Bardzo dobrze opisała to Javane, która stworzyła syntezę numerologii, astrologii i tarota. Pisze np. : w odniesieniu astrologicznym 13 - Ziemia i Skorpion. Poszerzenie (3) i pierwotna siła życiowa (1) daje w rezultacie formę (4). W trzynastce, która znajduje się pod władaniem Skorpiona, odnajdujemy, że śmierć musi być zrozumiana a nie może przerażać....
    Ja miałem trzynastkę w pierwszym pz i zarówno moje z nią doświadczenia jak i dziesiątek osób z tego forum, powiązane są z doświadczeniem pracy i ograniczenia, szczerze mówiąc, najbardziej tutaj pasuje Saturn, który działa właśnie ograniczająco a dynamiczny Pluton.
    Pozdrawiam
  • sigma26 02.11.12, 23:25
    Jak pomysle ze znowu wejde w ten szczyt i bede w nim do konca zycia to przysiegam ze odechciewa mi sie zyc.....sad jestem przerazona.y
  • janus50 03.11.12, 22:11
    Witaj

    sigma26 napisała:

    > Jak pomysle ze znowu wejde w ten szczyt i bede w nim do konca zycia to przysieg
    > am ze odechciewa mi sie zyc.....sad jestem przerazona.y

    Trzynastka nie jest taka straszna, gdy ma się do niej "instrukcję obsługi". Przynosi doświadczenie pracy, przy czym zmusza do przepracowania lekcji od najbardziej prymitywnych form. Nie wolno więc odrzucać żadnej możliwości pracy, jaką przyniesie nam los, nawet takiej, która wydaje nam się nie do przyjęcia ze względu na np. wykształcenie czy też oczekiwania finansowe. To jest właśnie istota trzynastki, piąć się mozolnie w górę. Gdy tak będzie postępować, z pokorą przyjmować kolejne wyzwania, każda następna okazja będzie lepsza i lepsza. Jednak gdy potraktujesz konieczność podjęcia jakiejś pracy jako dopust boży, będziesz tresowana tak długo aż spokorniejesz. Oczywiście czwórka nie dotyczy wyłącznie pracy w sensie pracownik - pracodawca. Dotyczy każdej formy przekuwania idei w materię. Równie dobrze mogą to być nawarstwiające się obowiązki domowe czy też konieczność pracy na rzecz członka rodziny, który nie może sam o siebie zadbać.
    Pozdrawiam
  • swital11 16.05.13, 17:00
    13 – karma pracy

    13 – już sama nazwa wskazuje na jakiegoś pecha. W systemie kabalistycznym 13 nie jest nieszczęśliwą liczbą tylko szczęśliwą.
    W tarocie 13 to karta śmierci, która zawsze mówi o przemianie, która nie jest łatwa; o przemianie, która jest bolesna, o sytuacjach, gdzie coś się kończy w sposób radykalny.
    Karta transformacji i ta wibracja transformacji jest przede wszystkim jak gdyby efektem czasu, czyli coś się dokonało, coś już się wypaliło, coś się zakończyło w formie i teraz jest czas na nowe, ale żeby nowe przyszło, to niestety musi dokonać się całkowite odcięcie.

    Wibracja 13 – karmiczne zobowiązanie pracy. To nie znaczy kara za lenistwo, ale tzn., że na to wcielenie, na tę naszą drogę życia wybraliśmy sobie akurat doświadczenia, które będą uczyły nas cierpliwości, rzetelności, skupienia, oddania się.
    W pewnym sensie ta wibracja nazywana jest boskim czynnikiem lub liczbą przeznaczenia, bo jest to wibracja transformacji, przemian. Przemian, które nie pozostawiają niczego takim, jakie było. Niewiele wibracji w naszym portrecie dokonuje tak radykalnych zmian. Przy wielu wibracjach, np. przy 1 z 10 możemy tworzyć coś nowego w oparciu o coś starego.
    13 powoduje zamknięcie cyklu, odcięcie możliwości i rozpoczynanie od nowa. Karma pracy w tej wibracji to konieczność samodzielnego zdążania do celu.

    Co 13 daje w życiu codziennym?
    Osobie, która ma tę wibrację daje możliwość, wibrując pozytywnie tą 13ką, że będzie to osoba bardzo pracowita.
    Ta 13, szczególnie, jeśli jest z dnia urodzenia, z drogi życia będzie powodowała, że taka osoba właściwie od najmłodszych lat będzie poszukiwała zajęć dających jej możliwość samodzielnego zarobkowania, ale przede wszystkim, żeby zaspokoić własne potrzeby. Tak więc ta 13 wnosi do naszej struktury charakterologicznej odpowiedzialność za własne widzi mi się (np. jeśli młoda dziewczyna chce kosmetyki z wyższej półki to najpierw idzie i zarabia na nie pieniądze, czyli nie obciąża budżetu domowego, a jednocześnie uczy się też planowania, rozeznania, wyznaczania sobie celu).
    Mając 13 bardzo dobrze jest obrać sobie cel, na który zarobkujemy pieniądze, czyli nie na zasadzie: będę zarabiał pieniądze, będę dbać o swoją pracę po to, żeby napełniać swoje konto i żebym czuł się bogaty. Absolutnie tego nie wolno jest robić, bo 13 w swojej strukturze porusza wszystko co skostniałe, czyli w momencie, jeśli dokona się takiej próby odkładania i to miałoby być samym celem pracy to tak naprawdę zaraz zadzieje się coś takiego, co spowoduje, że te tzw. zapasy trzeba będzie uruchomić i nie tylko je całe spożytkować, ale jeszcze czasami potrafi zaistnieć debet.

    13, szczególnie przy silnych wibracjach niezależności, czyli przy 9, 8, 1 będzie powodowała, że np. osoba nie będzie wydawać więcej niż posiada, czyli są to osoby z dużą awersją do wszelkiego rodzaju długów, kredytów.

    13 jest to przede wszystkim transformacja zawodowa, a tzn., ze rzetelnie trzeba zdążać do tzw. .sukcesu.
    natomiast nie ma co liczyć przy tej wibracji na tzw. ciepłą posadkę na szczycie góry, na którą żeśmy się wspinali.
    Jeśli występuje ta wibracja w portrecie w dacie urodzenia należy samemu dokonywać tych zmian, czyli w momencie, kiedy już w pewnej przestrzeni zawodowej osiągnęliśmy ten szczyt, osiągnęliśmy formę uznania, na której wszyscy inni mogą bazować, to my powinniśmy natychmiast dokonać zmiany, czyli albo zmienić miejsce pracy albo zmienić zawód.
    Jeżeli 13 się pojawia, to najsilniej widać jej działanie rozłożone na całe nasze życia w momencie, kiedy jest z dnia urodzenia lub z drogi życia. Natomiast, jeśli pojawia się w punktach zwrotnych to jest to zawsze informacja, że idzie czas zmian i tym zmianom nie należy się przeciwstawiać, tych zmian nie należy poczytywać jako Palec Boży, aczkolwiek można trochę 13 nazwać takim Palcem Bożym, ponieważ ona porusza to, co skostniałe, ona nie pozwala osiągnąć takiego stanu pełnej euforii i zadowolenia, bo wszystko musi być okupione dochodzeniem.

    Ta 13 mówi często o tym, że coś udaje nam się zawsze w życiu, ale za drugim razem, czyli jest ta łza, którą trzeba uronić, ta kropla potu, którą trzeba włożyć w osiągnięcie celu.
  • swital11 16.05.13, 17:02
    Jakie jest jeszcze przesłanie 13?
    „Pracuj najlepiej jak potrafisz, pracuj rzetelnie, natomiast nie oczekuj na pochwałę”

    Ludzie, którzy mają 13 w portrecie numerologicznym doskonale wiedzą o tym, że są docenieni, ale po bardzo długim czasie, czyli bardziej to ich docenienie obrazuje się powierzaniem im coraz bardziej odpowiedzialnych obowiązków, co z drugiej strony można byłoby powiedzieć: miałem mało pracy to mi dorzucili, ale też mnie docenili. Tu bardzo rzadko przychodzą klasyczne profity finansowe.

    Ale ta 13 jest doskonale wdzięczną wibracją, jeśli chodzi o tę rzetelność. Jeżeli rozumiemy to wyzwanie karmiczne i jeżeli rzeczywiście tej pracy się nie boimy, jeśli nie pracujemy po to, by błyszczeć, jeśli nie pracujemy po to, by nas chwalono, ale pracujemy po to by mieć świadomość dobrze wykonanego obowiązku, żeby mieć świadomość, że w to co robimy włożyliśmy całe serce, całą duszę i wszystkie nasze umiejętności, jeśli nawet czasem nam się coś nie uda, to nie jest to wynik naszego niedopatrzenia czy niechlujstwa takiego sytuacyjnego, tylko jest to najwyżej brak wiedzy i wtedy następuje jej uzupełnienie. To ta 13 wynagradza nas tym, że zmieniając system zawodowy, czyli w momencie, kiedy dokonują się te transformacje, dokonuje się przejście z jednej pracy do drugiej (bo przy tej wibracji nie uda się od poczęcia do śmierci pozostać w jednej firmie, mało tego jest tzw. system zmiany wykonywanych zawodów, gdzie jeden z drugim niewiele czasami ma wspólnego. To za każdym razem zmiana wprowadza nas na wyższy poziom prestiżu społecznego, aczkolwiek w każdym z tych miejsc na pewno będzie trzeba pracować w pocie czoła i za każdym razem wykazać się rzetelnością, odpowiedzialnością za siebie, za własne czyny.

    Ta 13 jest również transformacją, jeżeli chodzi o związki i zmiany w życiu. Zmiany zawodowe bardzo często następują na skutek pierwotnej transformacji emocjonalnej, czasami np. jest tak, że zaczynamy gdzieś pracę, tworzymy związek i wchodząc w ten związek, realizując się w tym związku przychodzi jakaś szansa i musimy zostawić to, co żeśmy robili i zająć się tym, co przychodzi jako nowa możliwość. Odchodząc ze związku bardzo często wystąpi konieczność tworzenia nowej przestrzeni zawodowej. Ilekroć będziemy dokonywać zmian w swoim życiu, to przy 13 bardzo często u podstawy tej zmiany będzie relacja emocjonalna.

    Jest to wibracja, która wymusza na nas samodzielną pracę, bez pomocy, nie możemy liczyć na to, że samo się coś zrobi, że ktoś za nas coś zrobi. Jest to właśnie ten przymus pełnego zaangażowania i samodzielności.

    Jeżeli występuje wibracja 13 w I pz, w drodze życia lub w dniu urodzenia, a na minusie występuje 2, która mówi o nieporozumieniach z innymi ludźmi, o trudności dogadywania się i o lekcji trudów w tworzeniu relacji i towarzyskich, ale też i rodzinnych, to ta 13 mówi o tym, że od spółek jak najdalej, każda spółka wyjdzie ci bokiem, czyli musimy pamiętać o tym, że jeżeli nawet byśmy wchodzili w spółkę to 99% pracy my będziemy musieli wykonywać, obciążenia spoczną na nas i może jeszcze taka spółka rozpaść się nie pozostawiając nam możliwości wzięcia czegoś z niej.

    Będąc wyposażonym w tę wibrację w portrecie numerologiczny osiągamy bycie pracownikiem docenionym, natomiast nie zawsze osiągamy bycie pracownikiem wynagrodzonym na miarę tego docenienia.
    Jest też charakterystyczne przy tej wibracji, że tzw. kariera zawodowa nie jest karierą spektakularną, nie jest karierą, która idzie szybkim rytmem, nie jest również karierą, która jest umożliwiona poprzez jakieś układy, że ktoś kogoś wesprze, ktoś wprowadzi. Nawet jeśli ktoś nam pomoże to poprzez tę pomoc jakby mamy odciętą w pewnym sensie drogę do upominania się od siebie, czyli jest to stworzenie chorej sytuacji zależności zawodowo-emocjonalnej.

    Budowanie stabilizacji materialnej odbywa się przy 13 stosunkowo powolnie, ale systematycznie, czyli to co zostanie osiągnięte jako pewien pułap przy tej transformacji, przy tej utracie nie spadamy poniżej tego pułapu. To jest tylko odcięcie tej możliwości i mniej więcej z tego samego pułapu rusza się i za każdym razem wchodzi się w tej drabinie wyżej. To jest plus 13.

    W momencie, kiedy mamy karmę pracy, czyli podjęliśmy decyzję o tym, że w danym życiu szczególną uwagę będziemy zwracać na pracę. Należy też pamiętać o jednej rzeczy, że niestety nie dane nam będzie wygrywać, czyli nie ma tej możliwości uzyskania poprawy sytuacji materialnej poprzez jakieś wygrane losowe. One mogą się sporadycznie pojawiać jako zachęta, ale nie należy za tą zachętą podążać, bo po niej przychodzi całkowity brak możliwości wygrania choćby nawet tej przysłowiowej trójki. Natomiast trzeba zakasać rękawy i mając wibrację karmy pracy trzeba się przyzwyczaić do tego, że tylko to, co własnymi rękami i wtedy jest to cenne, bo ta wibracja też umożliwia nam poczucie, że to do czego doszedłem jest efektem mojego dążenia, mojej umiejętności organizacyjnej, mojej kompetencyjności w danej dziedzinie.

    Jeśli ta 13 wibruje negatywnie, a raczej my nie chcemy przyjąć do wiadomości, że tylko pracą ludzie się bogacą, wtedy powstaje inklinacja do hazardu i to jest informacja, że do pewnego momentu może to się udać, do pewnego momentu los może sprzyjać, ale tak jak idzie układ odcięcia w sytuacjach zawodowych, tak również ta tzw. hossa nie jest w stanie trwać wiecznie i wszystko co dana osoba uzyska poprzez takie nie pracowanie, a kombinowanie – zostanie jej odebrane w taki czy inny sposób.

    To, co dla nas jest bardzo istotne – 13 w portrecie dokonuje wewnętrznych transformacji, zatrzymuje nas w gonitwie, zaczyna wyznaczać nam pewnego rodzaju priorytety.
    Ta wibracja bardzo mocno uwrażliwia na drugiego człowieka i uwrażliwia na to, żebyśmy mieli czasami ograniczone zaufanie, ale pozwala też dostrzec rolę drugiej osoby w naszym życiu, dostrzec rangę człowieka i jego wartość. Nie wartość co ten ktoś wnosi do naszego życia, tylko o ile nam jest łatwiej zmagać się z tą rzeczywistością, jeśli jest ktoś obok nas.
    Potrafi również wyposażyć, nie tyle w empatię, ale w takie spojrzenie na drugiego człowieka, uczy nas gradacji – co jest wartościowe w naszym życiu, a co nie jest wartościowe. To nie znaczy, że my wartościujemy, czy człowiek jest wartościowy, ale wartościujemy, czy obecność tego człowieka w naszym życiu jest dla nas wartościowa.

    To jest bardzo istotne, bo tak jak pewnego rodzaju co jakiś czas trzeba zrobić czystkę energetyczną wokół siebie, w swoim domu, tak samo i w tzw. znajomościach czasami też trzeba zrobić taką czystkę.
    Z wyrazami szacunku.
    swital11
  • sigma26 16.05.13, 21:33
    swital11 napisał:

    > Jakie jest jeszcze przesłanie 13?
    > „Pracuj najlepiej jak potrafisz, pracuj rzetelnie, natomiast nie oczekuj
    > na pochwałę”
    To powinna być złota zasada bezwględnie dla wszystkich-to tak na marginesie smile
    > Ludzie, którzy mają 13 w portrecie numerologicznym doskonale wiedzą o tym, że s
    > ą docenieni, ale po bardzo długim czasie, czyli bardziej to ich docenienie obra
    > zuje się powierzaniem im coraz bardziej odpowiedzialnych obowiązków, co z drugi
    > ej strony można byłoby powiedzieć: miałem mało pracy to mi dorzucili, ale też m
    > nie docenili. Tu bardzo rzadko przychodzą klasyczne profity finansowe.
    Jak się człowiek postara, to i profity przyjda, chociaz może faktycznie mniejsze i póxniej niż u innych. Ale u mnie pierwsze lata po wejściu w pz13 to cięzka, ale bardzo ambitna i troszke nobilitująca praca, a zarobki i premie o jakich wczesniej mogłam tylko zamarzyć.
    > To ta 13 wynagradz
    > a nas tym, że zmieniając system zawodowy, czyli w momencie, kiedy dokonują się
    > te transformacje, dokonuje się przejście z jednej pracy do drugiej (bo przy tej
    > wibracji nie uda się od poczęcia do śmierci pozostać w jednej firmie, mało teg
    > o jest tzw. system zmiany wykonywanych zawodów, gdzie jeden z drugim niewiele c
    > zasami ma wspólnego.
    Z tym też chyba róznie bywa. Już pisałam o koleżance. U mnie jak zmieniłam zawód wchodząć w pz 13, (faktycznie diametralnie, patrząc na to, co robiłam wcześniej), tak robię to po dziś dzień, czyli siódmy rok. Ten sam zawód, ta sama branża, tylko warsztat coraz większy.

    To takie moje spostrzeżenia smile
    Pozdrawiam





  • janus50 17.05.13, 15:19
    Tekst bardzo ciekawy, aczkolwiek w wielu wątkach wyidealizowany, odrealniony, bardziej wchodzący w numerologię humanistyczno-ezoteryczną niż praktyczną.
    Bardzo duży stopień zgeneralizowania trzynastki, która przecież w zależności od elementu naszego portretu, w którym się znajduje, będzie działać inaczej i to czasami skrajnie inaczej. Będzie się inaczej realizować w szczycie (PZ), inaczej w wibracji dnia urodzenia i urodzeniowej, inaczej w wibracjach imiennych, przy czym duża skrajność jest pomiędzy dążeniami duszy i aspektem zewnętrznym.
    Twój tekst czyta się jak opisy Javane, która bardzo mocno nawiązuje do tarota.
    Aspekt transformacyjny w trzynastce, a w szczególności w kontekście jakiś przełomowych zmian, jest w moim przekonaniu mocno nie trafiony. Myślę, że bardziej tu chodzi o transformację poprzez ograniczenia i przeszkody, zmuszenie osoby do zajęcia się jednym, konkretnym działaniem i poprzez to zrozumienie istoty tworzenia, co w rezultacie przynosi zmianę postrzeganie obszaru materii i budowania trwałych struktur. Czwórka, a w szczególności ta z trzynastki, ma charakter typowo saturniczny i działa bardzo podobnie. Zachęcam do przeczytania opisu np. tranzytu Saturna, opis taki jest tak bardzo podobny do opisu czwórki, że wystarczyłoby wymazać wszelkie konteksty astrologiczne i mamy piękny opis czwórki.
    Ponadto, to już generalnie, irytuje mnie uparte łączenie trzynastki z pracą zawodową. Trzynastka działa w przestrzeni tworzenia trwałych struktur, zamieniania ideii w materię, więc każda praca w sensie wysiłku, który ma na celu stworzenie stabilnych struktur życia.
    Pozdrawiam
  • sigma26 17.05.13, 18:01
    Januszu, bardzo fajnie to ująłeś. Ja np. nie odczuwam 13 jako następujących nagłych przełomów, ale raczej jako powolny, ciągły proces, który mnie transformuje. Moje podejście do pracy, życia, ludzi. Tak jak i budowanie struktur idzie powoli, ale do przodu, tak i we mnie powoli zachodziły procesy i nastawienie do wielu rzeczy.
    Co ciekawe, bo wiem że zgłębiasz się teraz również w astrologie, u mnie moment wejścia w pz 13/4 to moment koniunkcji tranzytującego saturna do saturna, a nstępnie do....MC, gdzie jest saturn. Sam saturn na MC i w 10 domu i jego opis w skrócie mówią-mozolna praca, utrudnienia, bardzo duże ambicje, dlatego często dzięki wysiłkowi tacy ludzie osiągają stopniowy trwały sukces, sławę i wysoką pozycje społęczną. Ale wypracowaną własnymi rękami. I tak sie to u mnie realizuje. Warto również zaznaczyć, że MC, to nie tylko życie zawodowe, praca, ale status społeczny, miejsce w społeczności-więc budowanie tych struktur dotyczy ogólnie wielu dziedzin. Oprócz tranzytu saturna miałam jeszcze bardzo dobre tranzyty plutona i jowisza.I tak ten saturn i pluton sobie robią u mnie tranzyty co jakiś czas (jestem po tranzycie plutona do MC i merkurego w 6 domu). Świetnie się ta numerologia łączy z astrologią i wtedy ma to sens. Pokazuje też, jak indywidualnie się każdy z nas, pomimo podobnych aspektów realizuje. Mnie ta wiedza pozwoliła spojrzeć na ta moja 13 łagodniej i wiem, że z czasem za wiele rzeczy będę jej wdzięczna (i mojemu saturnowi również)
  • janus50 18.05.13, 12:27
    sigma26 napisała:

    > Januszu, bardzo fajnie to ująłeś. Ja np. nie odczuwam 13 jako następujących nag
    > łych przełomów, ale raczej jako powolny, ciągły proces, który mnie transformuje
    > . Moje podejście do pracy, życia, ludzi. Tak jak i budowanie struktur idzie pow
    > oli, ale do przodu, tak i we mnie powoli zachodziły procesy i nastawienie do wi
    > elu rzeczy.

    Ja byłem w pierwszym PZ 4/13 i tak to się u mnie realizowało. Człowiek ma w pewnym sensie poczucie poruszania się w jakims labiryncie, który blokuje różne możliwości i drogi i zmusza do podążania w wytyczonym kierunku. Ponadto mam w swoim bliższym i dalszym środowisku wiele osób bliskich i znajomych z trzynastką i można łatwo zaobserwować jak ona się realizuje w zależności od miejsca w którym ona się znajduje...

    > Co ciekawe, bo wiem że zgłębiasz się teraz również w astrologie, u mnie moment
    > wejścia w pz 13/4 to moment koniunkcji tranzytującego saturna do saturna, a nst
    > ępnie do....MC, gdzie jest saturn. Sam saturn na MC i w 10 domu i jego opis w s
    > krócie mówią-mozolna praca, utrudnienia, bardzo duże ambicje, dlatego często dz
    > ięki wysiłkowi tacy ludzie osiągają stopniowy trwały sukces, sławę i wysoką poz
    > ycje społęczną. Ale wypracowaną własnymi rękami. I tak sie to u mnie realizuje.
    > Warto również zaznaczyć, że MC, to nie tylko życie zawodowe, praca, ale status
    > społeczny, miejsce w społeczności-więc budowanie tych struktur dotyczy ogólnie
    > wielu dziedzin. Oprócz tranzytu saturna miałam jeszcze bardzo dobre tranzyty p
    > lutona i jowisza.I tak ten saturn i pluton sobie robią u mnie tranzyty co jakiś
    > czas (jestem po tranzycie plutona do MC i merkurego w 6 domu). Świetnie się ta
    > numerologia łączy z astrologią i wtedy ma to sens. Pokazuje też, jak indywidua
    > lnie się każdy z nas, pomimo podobnych aspektów realizuje. Mnie ta wiedza pozwo
    > liła spojrzeć na ta moja 13 łagodniej i wiem, że z czasem za wiele rzeczy będę
    > jej wdzięczna (i mojemu saturnowi również)

    U mnie było podobnie, przy czym zamknięcie cyklu Saturna wiązało się z wyjściem z 4/13.
    Z perspektywy czasu, jak by ten okres nie był trudny, widzę wyraźnie, że był bardzo pożyteczny. Nauczył mnie szanować pracę i dokonania zarówno innych jak i moje własne. Pozostawił ten okres także trwałe i praktyczne osiągnięcia, zarówno w sferze materialnej jak i tej niemierzalnej materialnie.
    Pozdrawiam serdecznie
  • sigma26 16.05.13, 21:22
    Zyje sobie juz od kilku lat z 13, miałam rózne momenty, na początku byłam przestraszona czytają to i owo, dlatego pozwalam sobie napisac kilka rzeczy doświadczonych empirycznie oraz analizując i patrząc na życie znajomych dalszych i bliższych.

    > W pewnym sensie ta wibracja nazywana jest boskim czynnikiem lub liczbą przeznac
    > zenia, bo jest to wibracja transformacji, przemian. Przemian, które nie pozosta
    > wiają niczego takim, jakie było. Niewiele wibracji w naszym portrecie dokonuje
    > tak radykalnych zmian.
    zmiany owszem, ale czy radykalne?raczej kontynuacja. Poza tym nie wiem, czy to akurat sprawa tej 13 u mnie w PZ.



    > Ta 13, szczególnie, jeśli jest z dnia urodzenia, z drogi życia będzie powodował
    > a, że taka osoba właściwie od najmłodszych lat będzie poszukiwała zajęć dającyc
    > h jej możliwość samodzielnego zarobkowania, ale przede wszystkim, żeby zaspokoi
    > ć własne potrzeby. Tak więc ta 13 wnosi do naszej struktury charakterologicznej
    > odpowiedzialność za własne widzi mi się (np. jeśli młoda dziewczyna chce kosme
    > tyki z wyższej półki to najpierw idzie i zarabia na nie pieniądze, czyli nie ob
    > ciąża budżetu domowego, a jednocześnie uczy się też planowania, rozeznania, wyz
    > naczania sobie celu).
    Jako młoda dziewczyna byłam w 1pz, realizowałam się dokładnie jak wyżej. I bez 13.
    > Mając 13 bardzo dobrze jest obrać sobie cel, na który zarobkujemy pieniądze, cz
    > yli nie na zasadzie: będę zarabiał pieniądze, będę dbać o swoją pracę po to, że
    > by napełniać swoje konto i żebym czuł się bogaty. Absolutnie tego nie wolno jes
    > t robić, bo 13 w swojej strukturze porusza wszystko co skostniałe, czyli w mome
    > ncie, jeśli dokona się takiej próby odkładania i to miałoby być samym celem pra
    > cy to tak naprawdę zaraz zadzieje się coś takiego, co spowoduje, że te tzw. zap
    > asy trzeba będzie uruchomić i nie tylko je całe spożytkować, ale jeszcze czasam
    > i potrafi zaistnieć debet.
    Da się odłożyć i nie trzeba ruszać. Może powoli, ale możliwe
    > 13, szczególnie przy silnych wibracjach niezależności, czyli przy 9, 8, 1 będzi
    > e powodowała, że np. osoba nie będzie wydawać więcej niż posiada, czyli są to o
    > soby z dużą awersją do wszelkiego rodzaju długów, kredytów.
    u mnie przy jest i 13 i 9 niestety się nie sprawdza.
    > 13 jest to przede wszystkim transformacja zawodowa, a tzn., ze rzetelnie trzeba
    > zdążać do tzw. .sukcesu.
    > natomiast nie ma co liczyć przy tej wibracji na tzw. ciepłą posadkę na szczycie
    > góry, na którą żeśmy się wspinali.
    Moja koleżanka z pracy-cały pz 13, a nawet ponad, bo 11 lat przepracowała w jednej firmie, pozycje miała nie do ruszenia. Sukcesywnie awansowała i miała podwyżki, w tym czasie zdążyła się sama usamodzielnić i kupić dwa mieszkania oraz skończyć studia podyplomowe. Odeszła sama, już nie będąc w 13, ale do dziś firma do niej pisze, żeby wróciła.

    Natomiast, j
    > eśli pojawia się w punktach zwrotnych to jest to zawsze informacja, że idzie cz
    > as zmian i tym zmianom nie należy się przeciwstawiać, tych zmian nie należy poc
    > zytywać jako Palec Boży, aczkolwiek można trochę 13 nazwać takim Palcem Bożym,
    > ponieważ ona porusza to, co skostniałe, ona nie pozwala osiągnąć takiego stanu
    > pełnej euforii i zadowolenia, bo wszystko musi być okupione dochodzeniem.
    Czy to tylko zasada 13? nie sądze.

  • sahara623 17.05.13, 10:43
    W tym portrecie widzę całego, mojego męża - 13 z dnia urodzenia, 11 z drogi życia smile.Mając 52 lata zrezygnował ze swojej ,nawet dobrze prosperującej wtedy firmy. Obecnie szuka sobie nowego miejsca w życiu zawodowym.( Niestety nasze oszczędności w tym czasie topnieją sad ) Mam nadzieję,że znajdzie wkrótce coś ,w czym będzie się realizował i sprawi mu to przyjemność , i oczywiście pieniądze wink
    --
    Jeśli któregoś dnia masz być szczęśliwy, dlaczego nie zaczniesz od dzisiaj?
  • janus50 17.05.13, 16:30
    sahara623 napisała:

    > W tym portrecie widzę całego, mojego męża - 13 z dnia urodzenia, 11 z drogi życ
    > ia smile.Mając 52 lata zrezygnował ze swojej ,nawet dobrze prosperującej wtedy fi
    > rmy. Obecnie szuka sobie nowego miejsca w życiu zawodowym.( Niestety nasze oszc
    > zędności w tym czasie topnieją sad ) Mam nadzieję,że znajdzie wkrótce coś ,w cz
    > ym będzie się realizował i sprawi mu to przyjemność , i oczywiście pieniądze wink

    Jako urodzeniowa 2/11 w swoim 52 roku życia jest w roku dziewięć, który kończy cykl 4/13. Jest więc zrozumiałe, że czuł potrzebę zakończenia czegoś i przejścia w coś nowego. Teraz jest pod działaniem trzeciego cyklu, który wynika z roku urodzenia (1960?).
    Pozdrawiam
  • sahara623 17.05.13, 21:02
    Pełna data data urodzenia mojego męża to 13.01.1959 smile Pozdrawiam



    --
    Jeśli któregoś dnia masz być szczęśliwy, dlaczego nie zaczniesz od dzisiaj?
  • donbas 17.05.13, 21:27
    janus50 napisał:
    > Jako urodzeniowa 2/11 w swoim 52 roku życia jest w roku dziewięć, który kończy
    > cykl 4/13. Jest więc zrozumiałe, że czuł potrzebę zakończenia czegoś i przejści
    > a w coś nowego. Teraz jest pod działaniem trzeciego cyklu, który wynika z roku
    > urodzenia (1960?).
    > Pozdrawiam
    -----------------------------------------
    No tak - rzeczywiście tak jest jak napisał Janus. Chociaż jestem urodzeniowa 33 z dnia urodzenia 13 ( ale nie tylko z dnia urodzenia, bo 13-tka jest w jakis sposób ciągle obecna w moim życiu), to też konczę cykl 4/13 i jestem w roku 9. Los sam za mnie zadecydował ale w sumie zgodnie z moimi przemyśleniami. Znów będę zaczynac od nowa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka