Kontrowersje wokol "Y" Samogloska czy spolgloska? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Wroce jeszcze do kwestii "Y". Jak widze jedni numerolodzy traktuja go jako samogloske inni jak spolgloske. Po bardzo przekonywujacej wypowiedzi P.Janusa uznalam, ze powinno sie te literke traktowac jako samogloske, zwlaszcza, ze w jezyku polskim za taka jest uznawana. I wydaje sie to byc logiczne. Jednak duza czesc numerologow traktuje ja jako spolgloske. Czy tylko jednak w wyniku nauk numerolog z Hiszpanii? Nie ulega watpliwosci, ze zeby zajmowac sie numerologia trzeba miec duzo wiedzy i oleju w glowie. I zapewne wiekszosc polskich numerologow wie, ze w jezyku poslkim jest to samogloska.Mimo wszystko w analizie numerologicznej traktuje Y jako spolgloske....
    Postanowilam sama zrobic sobie wyliczenia, uznajac "Y" raz za spolgloske raz za samogloske. I az otworzylam oczy ze zdumienia! Bo portret, ktory uzyskalam uznajac Y za samogloske, zupelnie ale to zupelnie do mnie pasuje...Natomiast lezy na mnie jak ubranie skrojone na miare przez jrawca Haute Couture analiza zrobiona z Y traktowanym jako spolgloska...
    To daje do myslenia... Cos jednak w tym musi byc. Dodam, ze nie mam zadnych a priori wobec numerologow, nie znam ich, wiec nie jestem stronnicza. Jednak chcialabym znalezc "swojego" numerologa. Problem jednej literki, wobec ktorej sa rozne podejsca wcale nie jest blahy. Bo jezeli ktos ja ma w imieniu czy nazwisku, analiza tych danych bedzie zupelnie inna w zaleznosci od opcji przyjetej przez numerologa. Gdzie lezy prawda?

    Jestem ciekawa doswiadczen osob, ktore dokonaly transformacji numerologicznej i ktore mialy "Y" imionach i nazwisku. jakie byly efekty tej transformacji i jakie bylo podejscie numerologa wobec tego nieszczesnego Ygreka... (Ups, prosze zauwazyc, powiedzialam "ygrek"...Nie brzmi wcale jak samogloska...wink
    • Witaj
      minaretta napisała:

      > Postanowilam sama zrobic sobie wyliczenia, uznajac "Y" raz za spolgloske raz za
      > samogloske. I az otworzylam oczy ze zdumienia! Bo portret, ktory uzyskalam uzn
      > ajac Y za samogloske, zupelnie ale to zupelnie do mnie pasuje...Natomiast lezy
      > na mnie jak ubranie skrojone na miare przez jrawca Haute Couture analiza zrobio
      > na z Y traktowanym jako spolgloska...

      Aby ujrzeć światło, trzeba czasem błądzić w ciemności po omacku....
      Gdyby sprawa była tak banalnie prosta, to problem by po prostu nie istniał. Wystarczyło by po prostu takiej czy innej osobie wykonać opis wibracji imiennych w dwóch wersjach i oparciu o informację zwrotną, dokonać wyboru, co do danego przypadku pasuje, czy Y jako samogłoska czy tez jako spółgłoska.
      Kłopot w tym, że wibracje imienne nie są dominującym elementem naszego portretu numerologicznego. Ich wpływ można określić na około 30%. Nasz rys charakterologiczny manifestuje się w pierwszej kolejności za sprawą wibracji urodzeniowej, cykli, czarnych szczytów, wibracji dnia urodzenia. Wibracje imienne nadają po prostu dodatkowego kolorytu i dopiero wypadkowa wszystkich elementów definiuje naszą rzeczywistą realizację. Nie jest to proste do określenia, gdyż jesteśmy pod wpływem równolegle działających, czasem skrajnie od siebie różnych wibracji, które tworzą subtelną mieszankę rozmaitych oddziaływań.
      Przykładowo, gdy mamy do czynienia z urodzeniową piątką, która jest jeszcze w cyklu pięć a wibracje imienne po uwzględnieniu Y jako samogłoski wykażą nam np. 4-2-6 to osoba taka stwierdzi, że jest to dość odległe od tego, co ona rzeczywiście czuje. Kiedy jednak po potraktowaniu Y jako spółgłoski wyjdą nam wibracje 5-3-8 osoba natychmiast stwierdzi, że te pasują do niej idealnie.
      Zawsze musimy postrzegać wibracje imienne poprzez pryzmat drogi życia z daty urodzenia.
      Nie można odbierać wibracji imiennych tak, jakby nasza data urodzenia nagle przestała istnieć i oddziaływać na nas, co niestety jest poważnym błędem wielu, czasem "znanych i doświadczonych" numerologów.

      > To daje do myslenia... Cos jednak w tym musi byc. Dodam, ze nie mam zadnych a p
      > riori wobec numerologow, nie znam ich, wiec nie jestem stronnicza. Jednak chcia
      > labym znalezc "swojego" numerologa. Problem jednej literki, wobec ktorej sa roz
      > ne podejsca wcale nie jest blahy. Bo jezeli ktos ja ma w imieniu czy nazwisku,
      > analiza tych danych bedzie zupelnie inna w zaleznosci od opcji przyjetej przez
      > numerologa. Gdzie lezy prawda?
      >
      > Jestem ciekawa doswiadczen osob, ktore dokonaly transformacji numerologicznej
      > i ktore mialy "Y" imionach i nazwisku. jakie byly efekty tej transformacji i ja
      > kie bylo podejscie numerologa wobec tego nieszczesnego Ygreka... (Ups, prosze z
      > auwazyc, powiedzialam "ygrek"...Nie brzmi wcale jak samogloska...wink

      A co byś powiedziała na literę W. Czy przyszłoby tobie do głowy aby ją traktować jako samogłoskę? Z pewnością nie prawda? A w języku angielskim jest traktowane jako samogłoska, bo to jest po, z ich punktu widzenia, prostu podwójne U czyli duble U.
      Pozdrawiam
      • przepraszam ze sie po laicku wtrace, ale moze to zalezy tez od kraju pochodzenia nazwiska lub imienia? Tez bardzo mnie ten temat ciekawi
        • Witaj
          5th_element napisała:

          > przepraszam ze sie po laicku wtrace, ale moze to zalezy tez od kraju pochodzeni
          > a nazwiska lub imienia? Tez bardzo mnie ten temat ciekawi

          Oj to byśmy dopiero mieli galimatias, sprawdzać całą etymologię imienia czy nazwiska, to praktycznie porywanie się z motyką na słońce.
          Postrzeganie spółgłosek i samogłosek odbywa się w oparciu o wzorce zapisane w naszej podświadomości, która czerpie ze wzorców zapisanych w podświadomości kolektywnej (rodzina, środowisko) oraz społecznej (naród, społeczeństwo). Często jest tak, że osoba zapytana o to jak postrzega Y, nie zna odpowiedzi. To odbywa się na głębszym poziomie. Zasady te nie są wyssane z palca.
          Pozdrawiam
          • a co jesli ktos spedzil duza czesc
            swojego zycia w karaju, w ktorym Y jest spolgloska? W dodatku owym jezykiem posluguje sie od lat?

            A jesli chodzi o mnie, to jestelm osoba dosc charakterystyczna. W imionach i nazwisku mam triade artystyczna 3-6-5 (analiza z Y jako spolgloska) a w zyciu i profesji, jestem od a do zet "artystyczna" Plynie mi to w zylach, jesli moge tak powiedziec.. Analiza z Y jako spolgloska na to nie wskazuje. Wychodzi 1-8-9. W dodatku, duza czesc swojego zycia spedzilam w kraju, w ktorym Y jest spolgloska...
            Jak zinterpretowalby Pan 1-8-9 ?
            Z urodzenia jestem 6. Dzien urodzenia 28.
            • Jesli zas chodzi o argument PODSWIADOMOSC i zawarte w niej zapisy, to, podswiadomosc jest magazynem informacji, ktore zgromadzilismy w ciagu CALEGO SWOJEGO ZYCIA WE WSZYTKICH WCIELENIACH. Duza czesc tych wielen, miala miejsce bez watpienia w krajach, w ktorych Y jest spolgloska. W dodatku, dla podswiadomosc czas nie istnieje. Jest ona MAGAZYNEM doswiadczen. A jesli czas odgrywalby jaka role, to doswiadczenia no z poprzedniego wcielenia sa przez nia postrzegane jako bardzo swieze. Na nasze aktualne zycie wplywaja doswiadczenia nawet z przed wielu tysiecy lat.

              Co zas do podswiadomosci kolektywnej a w szczegolnosci tej odnoszacej sie do jezyka, to jesresmy czescia kontynentu europejskiego i poslugujemy sie alfabetem, w ktorym co do Ygreka wlasnie nie ma jasnosci, skoro w roznych krajach jest on postrzegany raz jako samo- a raz jako spolgloska.

              Mnie jest w gruncie rzeczy obojetne czym jest Y ale to, co wychodzi mi w anailizie , bardziej pasuje do mnie z Y jako spolgloska. Powiedzialbym nawet, ze pasuje do mnie jak ulal.
              • Witaj ponownie
                minaretta napisała:

                > Jesli zas chodzi o argument PODSWIADOMOSC i zawarte w niej zapisy, to, podswiad
                > omosc jest magazynem informacji, ktore zgromadzilismy w ciagu CALEGO SWOJEGO ZY
                > CIA WE WSZYTKICH WCIELENIACH.

                Nie jest to prawda, podświadomość jest miejscem zapisu wszelkich wrażeń pozyskiwanych za pomocą wszystkich zmysłów. Są w niej zapisane wzorce dotyczące wyłącznie naszego aktualnego wcielenia. Pamięć poprzednich wcieleń jest umiejscowiona w nadświadomości.

                > Duza czesc tych wielen, miala miejsce bez watpien
                > ia w krajach, w ktorych Y jest spolgloska. W dodatku, dla podswiadomosc czas ni
                > e istnieje. Jest ona MAGAZYNEM doswiadczen. A jesli czas odgrywalby jaka role,
                > to doswiadczenia no z poprzedniego wcielenia sa przez nia postrzegane jako bard
                > zo swieze. Na nasze aktualne zycie wplywaja doswiadczenia nawet z przed wielu t
                > ysiecy lat.
                >
                > Co zas do podswiadomosci kolektywnej a w szczegolnosci tej odnoszacej sie do je
                > zyka, to jesresmy czescia kontynentu europejskiego i poslugujemy sie alfabetem,
                > w ktorym co do Ygreka wlasnie nie ma jasnosci, skoro w roznych krajach jest on
                > postrzegany raz jako samo- a raz jako spolgloska.
                >
                > Mnie jest w gruncie rzeczy obojetne czym jest Y ale to, co wychodzi mi w anaili
                > zie , bardziej pasuje do mnie z Y jako spolgloska. Powiedzialbym nawet, ze pasu
                > je do mnie jak ulal.
                >
                Na prawdę nie mam zamiaru się z tobą spierać, skoro uważasz, że wiesz lepiej, twoja bajka.
                Ja tylko chcę wskazać, dlaczego nie jest tak bardzo oczywiste, że Y jest taka czy owaka, nawet jeśli wydawać się może, że wibracje imienne pokazują sytuację jednoznaczną.
                Jesteś urodzeniową szóstką i zacięcie artystyczne jest u ciebie wrodzone.
                Ponadto, gdybyś miała wibracje 3-6-9 nie byłabyś taka uparta smile
                Pozdrawiam
            • Witaj
              minaretta napisała:

              > a co jesli ktos spedzil duza czesc
              > swojego zycia w karaju, w ktorym Y jest spolgloska? W dodatku owym jezykiem pos
              > luguje sie od lat?

              Ja mieszkałem i pracowałem przez 20 lat w Niemczech, w niemieckim Y jest spółgłoską. Do tej pory codziennie posługuję się niemieckim z racji wykonywanej pracy. Y jest dla mnie spółgłoską i tak też na mnie oddziałuje....
              >
              > A jesli chodzi o mnie, to jestelm osoba dosc charakterystyczna. W imionach i na
              > zwisku mam triade artystyczna 3-6-5 (analiza z Y jako spolgloska) a w zyciu i p
              > rofesji, jestem od a do zet "artystyczna" Plynie mi to w zylach, jesli moge ta
              > k powiedziec..

              3-6-9 oczywiście...

              Analiza z Y jako spolgloska na to nie wskazuje. Wychodzi 1-8-9.
              > W dodatku, duza czesc swojego zycia spedzilam w kraju, w ktorym Y jest spolglos
              > ka...
              > Jak zinterpretowalby Pan 1-8-9 ?
              > Z urodzenia jestem 6. Dzien urodzenia 28.

              Urodzeniowa szóstka to oczywiście wibracja artystyczna, daje dużą wrażliwość i kreatywność. Np. moja teściowa jest szóstką i jest śpiewaczką i to operową...
              Tak jak wspomniałem, wibracje imienne należy zawsze postrzegać w kontekście wibracji urodzeniowych i drogi życia z nich wynikających.
              1-8-9 (dziewiątka też nalezy do wibracji artystycznych), to bardzo dynamiczne wibracje. Dają wytrwałość i nieustępliwość oraz upór, chęć postawienia na swoim, negację autorytetów, gotowość do rywalizacji, pozytywną życiową drapieżność - wszystko to można u ciebie po trosze znaleźć myślę smile
              Pozdrawiam
              • "Na prawdę nie mam zamiaru się z tobą spierać, skoro uważasz, że wiesz lepiej, twoja bajka."

                Nie tylko nie uwazam, ze wiem lepiej, ale wrecz mam w tej kwestii chaos.

                To, co pisze, to rozwazania i zaproszenie do dyskusji, po to by znalezc PRAWDE ogolna a nie prawde wlasciwa danemu numerologowi. Z tego co widze, polowa numerologow - ludzi bardzo inteligentnych uwaza Y za samogloske a druga polowa - takze jak sie zdazylam zorientowac ludzi bardzo inteligentnych twierdzi, ze nawet jesli Y w jezyku polskim jest samogloska, energetycznie wibruje jak spolgloska.

                Co zas do "wiedzenia lepiej" to czy naprawde ja jestem tu przekonana, ze "wiem lepiej"? smile

                Jesli chodzi o mnie, moge powiedziec za znanym filozofem "wiem, ze nic nie wiem" smile A tym bardziej niewiele wiem w dziedzinie numerologii. Ale sa tacy, ktorzy wiedza wiecej i wydaje mi sie, ze warto sie nad tym zastanowic...
              • Co do podswiadomosci...no coz, nie bede polemizowac,bo jako (przez przypadek) absolwentka psychologii, wiem, ze nie ma jednoznacznej definicji ani jasnej wiedzy na temat podswiadomosci. Jest wiele teaorii na jej temat. Z innych zas zrodel i na podsatwie wlasnych doswiadczen, jestem skolonna twierdzic, ze podswiadomosc jednak magazynuje wszystkie nasze doswiadcznia, nie tylko te zmyslowe i nie tylko te z tego wcielenia. Ale tu tez nie ma jednej i jasno okreslonej wiedzy a wszystko jest kwestia spekulacji lub przyjecia takiego a nie innego swiatopogladu...

                Nie bede sie wiec spierac, aby znow nie byc posadzona o to, ze "wiem lepiej".

                "Ja mieszkałem i pracowałem przez 20 lat w Niemczech, w niemieckim Y jest spółg
                > łoską. Do tej pory codziennie posługuję się niemieckim z racji wykonywanej prac
                > y. Y jest dla mnie spółgłoską "

                Zwroc uwage na jezykowy lapsus, ktory popelniles: "Y jest dla mnie spółgłoską "

                Psycholodzy podswiadomosci twierdza, ze takie lapsusy z czegos wynikaja wink
                Ale zartuje oczywiscie, rozumiem, ze chciales powiedzic "samogloska"

                "1-8-9 (dziewiątka też nalezy do wibracji artystycznych), to bardzo dynamiczne w
                > ibracje. Dają wytrwałość i nieustępliwość oraz upór, chęć postawienia na swoim,
                > negację autorytetów, gotowość do rywalizacji, pozytywną życiową drapieżność -
                > wszystko to można u ciebie po trosze znaleźć myślę smile"

                A jakie wibracje numerologiczne, wskazuja na upor,uznawanie polemiki za chec podwazenia wlasnego autorytetu i uszczypliwosc, jesli takie podejrzenie zajdzie...? wink

                • Witaj ponownie
                  minaretta napisała:

                  > Co do podswiadomosci...no coz, nie bede polemizowac,bo jako (przez przypadek) a
                  > bsolwentka psychologii, wiem, ze nie ma jednoznacznej definicji ani jasnej wied
                  > zy na temat podswiadomosci. Jest wiele teaorii na jej temat. Z innych zas zrode
                  > l i na podsatwie wlasnych doswiadczen, jestem skolonna twierdzic, ze podswiadom
                  > osc jednak magazynuje wszystkie nasze doswiadcznia, nie tylko te zmyslowe i nie
                  > tylko te z tego wcielenia. Ale tu tez nie ma jednej i jasno okreslonej wiedzy
                  > a wszystko jest kwestia spekulacji lub przyjecia takiego a nie innego swiatopog
                  > ladu...

                  Zajmuję się tematem od dłuższego czasu. Gdyby podświadomość pamiętała doświadczenia poprzednich wcieleń, wówczas dzieci nie musiałyby się uczyć tak podstawowych zasad jak np. to że ogień parzy, nóż rani, czy to że wrzątku się nie pije. Po prostu czerpałyby z bogatej skarbnicy doświadczeń zawartych w podświadomości.....

                  >
                  > Nie bede sie wiec spierac, aby znow nie byc posadzona o to, ze "wiem lepiej".
                  >
                  > "Ja mieszkałem i pracowałem przez 20 lat w Niemczech, w niemieckim Y jest spółg
                  > > łoską. Do tej pory codziennie posługuję się niemieckim z racji wykonywane
                  > j prac
                  > > y. Y jest dla mnie spółgłoską "
                  >
                  > Zwroc uwage na jezykowy lapsus, ktory popelniles: "Y jest dla mnie spółgłoską "

                  Tak, masz rację, tak to się zdarza, gdy myśl wybiega na kilka zdań na przód smile

                  >
                  > Psycholodzy podswiadomosci twierdza, ze takie lapsusy z czegos wynikaja wink
                  > Ale zartuje oczywiscie, rozumiem, ze chciales powiedzic "samogloska"
                  >
                  > "1-8-9 (dziewiątka też nalezy do wibracji artystycznych), to bardzo dynamiczne
                  > w
                  > > ibracje. Dają wytrwałość i nieustępliwość oraz upór, chęć postawienia na
                  > swoim,
                  > > negację autorytetów, gotowość do rywalizacji, pozytywną życiową drapieżno
                  > ść -
                  > > wszystko to można u ciebie po trosze znaleźć myślę smile"
                  >
                  > A jakie wibracje numerologiczne, wskazuja na upor,uznawanie polemiki za chec po
                  > dwazenia wlasnego autorytetu i uszczypliwosc, jesli takie podejrzenie zajdzie..
                  > .? wink

                  Upór to zdecydowanie jedynka a uszczypliwość to dziewiątka.
                  Nigdzie nie mogę odnaleźć twojej daty urodzenia więc trudno mi się odnieść co z czego wynika...
                  Pozdrawiam
                  >
                  • "Zajmuję się tematem od dłuższego czasu"

                    Ja rowniez smile

                    " Gdyby podświadomość pamiętała doświadcz
                    > enia poprzednich wcieleń, wówczas dzieci nie musiałyby się uczyć tak podstawowy
                    > ch zasad jak np. to że ogień parzy, nóż rani, czy to że wrzątku się nie pije. P
                    > o prostu czerpałyby z bogatej skarbnicy doświadczeń zawartych w podświadomości"

                    Nie jest to takie oczywiste. Jesli bedziesz dalej zajmowal sie tematem podswiadomosci i co wazniejsze, otworzysz sie na informacje inne niz, te, ktore juz posiadasz, moze sie dowiesz, ze pewne tresci w podswiadomosci zostaly celowo zakryte woalem zapomnienia....

                    Ale nie jestem Panem Bogiem i nie posiadam wiedzy absolutnej. Dlatego chetnie sie dowiem z jakiego zrodla czerpiesz takie a nie inne przekonanaie na temat podswiadomosci i nadswiadomosci, jak rowniez poprosilabym o wyjasnienie, jak pojmujesz Nadswiadomsc. Bo jak zdazylam zauwazyc, tu tez co medrzec to inne jej pojecie..

                    "Upór to zdecydowanie jedynka a uszczypliwość to dziewiątka.
                    > Nigdzie nie mogę odnaleźć twojej daty urodzenia więc trudno mi się odnieść co z
                    > czego wynika..."

                    Coz za blyskotliwe odwrocenie kota ogonem! Przy zalozenieu, ze jestem jedank 3-6-9 a ku tej wersji sklaniam sie nie tylko ja ale i numerolog, ktory zna mnie osobiscie od wielu lat (a nie tylko zza szybki ekranu od kilku dni) teza Twoja odpada. Skoro jednak aluzja nie zostala zrozumiana, powiem jasno: uszczypliwosc i przekonane "ja wiem najlepiej"az bije po oczach w Twojej przedostaniej wypowiedzi zaadresowanej do mnie. Do tego moglabym jeszcze dodac inna obserwacje, ale przeceiz nie po to tu jestesmy, zeby sie sprzeczac. przynajmniej nie taki byl cel zalozenia tego postu. Ale jak widze, nie kazdy to zrozumial, odierajac juz sam fakt nieprzyjecia za 100%-pewnik czegos, co internetowy Pan Janus uznaje za swieta prawde.
                    Gdybym chciala wojowac ta sama bronia, ktory wojujesz Ty, zaproponowalabym dodanie sobie cyferek smile, ktore dodalby Ci troszke dystansu do siebie. A moze i pokory... Ale nie jestem tu po to, zeby wojowac. Wiec jesli dalsze Twoje wypowiedzi beda mialy na celu sprytne wykorzystanie niektorych moich numerologiczncyh danych do udawadniania mi swoich racji, uznam, ze mam do czynienia z osoba, ktora troche naduzywa swojej wiedzy i ma pewne tendencje do manipaulacji. A z takimi ludzmi nie wchodze w polemiki. Mam jednak nadzieje, ze tak nie jest i ze owa "polemika" jest wynikiem internetowehgo niezrozumienia...


                    Pozdrawiam rowniez



                    • minaretta napisała:

                      > "Zajmuję się tematem od dłuższego czasu"
                      >
                      > Ja rowniez smile
                      >
                      > " Gdyby podświadomość pamiętała doświadcz
                      > > enia poprzednich wcieleń, wówczas dzieci nie musiałyby się uczyć tak pods
                      > tawowy
                      > > ch zasad jak np. to że ogień parzy, nóż rani, czy to że wrzątku się nie p
                      > ije. P
                      > > o prostu czerpałyby z bogatej skarbnicy doświadczeń zawartych w podświado
                      > mości"
                      >
                      > Nie jest to takie oczywiste. Jesli bedziesz dalej zajmowal sie tematem podswiad
                      > omosci i co wazniejsze, otworzysz sie na informacje inne niz, te, ktore juz pos
                      > iadasz, moze sie dowiesz, ze pewne tresci w podswiadomosci zostaly celowo zakry
                      > te woalem zapomnienia....

                      Zajmuję się już od ponad 30 lat, od dawna jestem w ostatnim szczycie i za chwilę wchodzę w ostatni cykl, więc nastolatkiem już nie jestem.
                      Podświadomość jest ścianą stojącą przed nadświadomością, w której właśnie ulokowana jest pamięć poprzednich wcieleń, aby się tam dostać trzeba być albo bardzo zaawansowanym w rozwoju duchowym albo też przejść przez jakieś dramatyczne przeżycie np. śmierć kliniczną.
                      >
                      > Ale nie jestem Panem Bogiem i nie posiadam wiedzy absolutnej. Dlatego chetnie s
                      > ie dowiem z jakiego zrodla czerpiesz takie a nie inne przekonanaie na temat pod
                      > swiadomosci i nadswiadomosci, jak rowniez poprosilabym o wyjasnienie, jak pojmu
                      > jesz Nadswiadomsc. Bo jak zdazylam zauwazyc, tu tez co medrzec to inne jej poje
                      > cie..

                      Podświadomość jest rodzajem czarnej skrzynki zapisującej wszelkie doznania oraz informacje pozyskiwane za pośrednictwem fizycznych i niefizycznych środków postrzegania.
                      Nadświadomość jest zapisem wszystkich naszych wcieleń oraz kluczem do bytu uniwersalnego, kronik Akaszy.
                      >
                      > "Upór to zdecydowanie jedynka a uszczypliwość to dziewiątka.
                      > > Nigdzie nie mogę odnaleźć twojej daty urodzenia więc trudno mi się odnieś
                      > ć co z
                      > > czego wynika..."
                      >
                      > Coz za blyskotliwe odwrocenie kota ogonem! Przy zalozenieu, ze jestem jedank 3-
                      > 6-9 a ku tej wersji sklaniam sie nie tylko ja ale i numerolog, ktory zna mnie o
                      > sobiscie od wielu lat (a nie tylko zza szybki ekranu od kilku dni) teza Twoja o
                      > dpada.

                      Dlaczego zatem nie podasz daty urodzenia?


                      >Skoro jednak aluzja nie zostala zrozumiana, powiem jasno: uszczypliwosc
                      > i przekonane "ja wiem najlepiej"az bije po oczach w Twojej przedostaniej wypowi
                      > edzi zaadresowanej do mnie.

                      Oczywiście jestem uszczypliwy, jak to dziewiątka, takie życie. Zdecydowanie nie wiem najlepiej, przekazuję jedynie swoje poglądy i oczekuję od ciebie argumentów, np. w postaci daty urodzenia, niestety tej strzeżesz jak niepodległości. Data urodzenia to podstawa, to astrologia w pigułce. Wiedzą to wszyscy zajmujący się tematem, nie tylko ja. Być może moja uszczypliwość wynika z tego, że nie chcesz nawet dyskutować na ten temat i z uporem tkwisz w swoim przekonaniu, że Y jest takie właśnie a nie inne. Z drugiej strony poświęciłem tobie bardzo wiele czasu odpowiadając na rozmaite pytania, jednocześnie zaniedbując inne osoby, które oczekują. Dlaczego nie zadajesz pytań swojemu znanemu od lat numerologowi?


                      > Do tego moglabym jeszcze dodac inna obserwacje, ale
                      > przeceiz nie po to tu jestesmy, zeby sie sprzeczac. przynajmniej nie taki byl
                      > cel zalozenia tego postu. Ale jak widze, nie kazdy to zrozumial, odierajac juz
                      > sam fakt nieprzyjecia za 100%-pewnik czegos, co internetowy Pan Janus uznaje za
                      > swieta prawde.

                      No cóż, brak argumentów to sięgasz po złośliwości. Typowe dla 1-8-9 - nigdy nie odpuszcza.

                      > Gdybym chciala wojowac ta sama bronia, ktory wojujesz Ty, zaproponowalabym doda
                      > nie sobie cyferek smile, ktore dodalby Ci troszke dystansu do siebie. A moze i pok
                      > ory... Ale nie jestem tu po to, zeby wojowac. Wiec jesli dalsze Twoje wypowiedz

                      Mam bardzo wiele pokory wobec wiedzy osób, która przerasta moją, jest ich wiele. Wobec czego zaprezentowanego przez ciebie powinienem okazać pokorę? Wskaż mi proszę, może jestem zbyt ślepy i nie widzę.

                      > i beda mialy na celu sprytne wykorzystanie niektorych moich numerologiczncyh da
                      > nych do udawadniania mi swoich racji, uznam, ze mam do czynienia z osoba, ktor
                      > a troche naduzywa swojej wiedzy i ma pewne tendencje do manipaulacji. A z takim
                      > i ludzmi nie wchodze w polemiki. Mam jednak nadzieje, ze tak nie jest i ze owa
                      > "polemika" jest wynikiem internetowehgo niezrozumienia...

                      Nigdy tego nie robię i robił nie będę, nawet przez myśl by mi nie przeszło aby wykorzystywać kogoś w ten sposób. Coś czuję że zaczyna się typowe polskie piekiełko.
                      Przykre. Szkoda tylko że zaniedbałem tak wiele osób tu na tym forum....

                      Pozdrawiam

                      >
                      >
                      > Pozdrawiam rowniez
                      >
                      >
                      • Drogi Janusie!

                        Nie strzege swoje daty urodzenia jak owka w glowie, a przynajmniej nie robilam tego dotyczhczac. Podalam liczbe ktora jestem :6 bo to wydawalo mi sie wystarczajace. Ale skoro sam potwierdzasz, ze jestes uszczypliwy i co zreszta dalo sie ku mojemu zaskoczeniu odczuc i zauwazyc, w dodatku wyorzystujac dane, ktore Ci w zaufaniu podalam, z cala pewnoscia nic wiecej nie powiem na swoj temat, poniewaz nie czuje sie juz bezpiecznie. Wybacz, ale nie mam zamiaru abys dalej wykorzystywal je dajac upust swojej uszczypliwosci.

                        Nie jest moje rola ocenianie czy masz pokore czy tez nie, nie po to tu przyszlam. Ale skoro wyraznie mnie prowokujesz, powiedzialam, co powiedzialam.

                        Mowilam juz wczesniej, ze nie mam jasnosci czy czy Y jest samogloska czy spolgloska, dlatego tez rozpoczelam ten watek. Bo chociaz nie mam
                        tak bogatego doswiadczenia zyciowego jak Ty, jest ono wystarczajace, by nie zdawac sie tylko i wylacznie na czyjajs opinie. Zwlaszcza, jesli mialoby to miec pozniej wplyw na moje zycie. Nie podwazam Twojej wiedzy ani autorytetu w numerologii. Ale nie mam tez powodu by podwazac wiedze tych, ktorzy twierdza ze chociaz Y jest samogloska, energetycznie wibruje jak spolgloska.

                        Nie chodzi o pokore wobec mojej wiedzy numerologicznej, bo ta jest prawie zadna. Ale chodzi o pokore wobec wiedzy innych i pewien dystans do samego siebie. Bo mimo wszystko caly czas mam to samo wrazenie, ze masz taka postawe "Ja wiem i to, co wiem, jest jedynie sluszne". Nie spodobalo Ci sie to, ze nie uznalam natychmiast twojej wersji Y i ze prowadze wlasne w tej materii poszukiwania. Stad moje propos o braku pokory. Tak to wyglada z zewnatrz. Ale chyba nie jestesmy tu po to by mowic o sobie i by sie sprzeczac?


                        Pytalam sie Ciebie o zrodla wiedzy na temat podswiadomosci i nadswiadomosci ale.mi nie odpowiedziales. Czy mam prze zto rozumiec, ze sam jestes zrodlem tej wiedzy?

                        • minaretta napisała:

                          > Nie strzege swoje daty urodzenia jak owka w glowie, a przynajmniej nie robilam
                          > tego dotyczhczac. Podalam liczbe ktora jestem :6 bo to wydawalo mi sie wystarcz
                          > ajace. Ale skoro sam potwierdzasz, ze jestes uszczypliwy i co zreszta dalo sie
                          > ku mojemu zaskoczeniu odczuc i zauwazyc, w dodatku wyorzystujac dane, ktore Ci
                          > w zaufaniu podalam, z cala pewnoscia nic wiecej nie powiem na swoj temat, ponie
                          > waz nie czuje sie juz bezpiecznie. Wybacz, ale nie mam zamiaru abys dalej wykor
                          > zystywal je dajac upust swojej uszczypliwosci.

                          Mam wrażenie, że nie do końca zdajesz sobie sprawę z tego co napisałaś. Tym razem zagalopowałaś się i to znacznie. Dla osoby nie zorientowanej w sprawie, ten tekst może być oskarżaniem mnie o podstępne wyłudzenie danych i wykorzystanie ich w jakiś niecny sposób, jeśli nie niezgodny z obowiązującym prawem to na pewno niezgodny z podstawowymi normami etyczno - moralnymi. To wyjątkowo podłe z twojej strony. Nie przekazałaś mi żadnych danych " w zaufaniu" czyli przeznaczonych wyłącznie dla mnie. To że jesteś szóstką napisałaś w otwartym wątku dostępnym dla każdego.
                          Trudno nie być uszczypliwym, skoro nie potrafisz (lub nie chcesz) zrozumieć najprostszych rzeczy.
                          Data urodzenia jest kręgosłupem naszego portretu urodzenia, dlatego, aby móc tobie udowodnić, że twoje artystyczne aspekty nie wynikają z twoich wibracji imiennych, chciałem się odnieść do twojej daty urodzenia i wskazać elementy, które odpowiadają za m.in. wrażliwość artystyczną. Ty uparcie te argument zbywałaś milczeniem. Możliwe zresztą, że w twojej dacie urodzenia nie ma, poza oczywiście urodzeniową szóstką, elementów artystycznych, choć urodzeniowa szóstka jest już wystarczającym dowodem. Dlatego wzywam cię do sprostowania tego oszczerczego tekstu, który jest po prostu wyssany z palca.


                          >
                          > Nie jest moje rola ocenianie czy masz pokore czy tez nie, nie po to tu przyszla
                          > m. Ale skoro wyraznie mnie prowokujesz, powiedzialam, co powiedzialam.
                          >
                          > Mowilam juz wczesniej, ze nie mam jasnosci czy czy Y jest samogloska czy spolgl
                          > oska, dlatego tez rozpoczelam ten watek. Bo chociaz nie mam
                          > tak bogatego doswiadczenia zyciowego jak Ty, jest ono wystarczajace, by nie zda
                          > wac sie tylko i wylacznie na czyjajs opinie. Zwlaszcza, jesli mialoby to miec p
                          > ozniej wplyw na moje zycie. Nie podwazam Twojej wiedzy ani autorytetu w numerol
                          > ogii. Ale nie mam tez powodu by podwazac wiedze tych, ktorzy twierdza ze chocia
                          > z Y jest samogloska, energetycznie wibruje jak spolgloska.

                          Najbardziej doświadczoną numerolożką w Polsce jest Pani Donka Madej, które zajmuje się tematem od ponad 40 lat. Ona twierdzi że Y jest dla nas samogłoską.
                          Wszyscy pozostali, w tym oczywiście ja, mogę jej co najwyżej czyścić buty, bo wiedza jej jest po prostu ogromna.
                          >
                          > Nie chodzi o pokore wobec mojej wiedzy numerologicznej, bo ta jest prawie zadna
                          > . Ale chodzi o pokore wobec wiedzy innych i pewien dystans do samego siebie. Bo
                          > mimo wszystko caly czas mam to samo wrazenie, ze masz taka postawe "Ja wiem i
                          > to, co wiem, jest jedynie sluszne". Nie spodobalo Ci sie to, ze nie uznalam nat
                          > ychmiast twojej wersji Y i ze prowadze wlasne w tej materii poszukiwania. Stad
                          > moje propos o braku pokory. Tak to wyglada z zewnatrz. Ale chyba nie jestesmy t
                          > u po to by mowic o sobie i by sie sprzeczac?
                          >
                          >
                          > Pytalam sie Ciebie o zrodla wiedzy na temat podswiadomosci i nadswiadomosci ale
                          > .mi nie odpowiedziales. Czy mam prze zto rozumiec, ze sam jestes zrodlem tej wi
                          > edzy?

                          Poświęciłem tobie bardzo wiele mojego czasu, otrzymałem za to obelgi, nie będę więc teraz godzinami szukał w moich książkach autorów i tytułów, napiszę z pamięci tych których pamiętam - Steiner, Castaneda, Murphy, Wereszczagin, Witkowski - szczególnie ten ostatni dość klarownie opisuje mechanikę komunikacji pomiędzy świadomym, podświadomym i nadświadomym.

                          • Napisalam jak sie czuje. Trudno polemizowac z odczuciami. Nie ma tu zadnego oskaraznia kogokolwiek. Trudno miec zaufanie i podawac personalne dane, gdy ktos uzyl w celu pstrykniecia mnie w nos, za to, ze chce sama podjac decyzje w pewnych kwestiach. Mam do tego prawo. I nikt nie ma prawa sie na mnie za to wyzlosliwiac. A to, ze byles uszczypliwy, sam potwierdziles. Wiec o co chodzi?

                            Co do reszty, najwyrazniej sie nie rozumiemy. Nie przyszlam tu po to, zeby wchodzic z kims w konflikt. Nic zlego nie zrobilam. Zalozylam temat, w ktorym chcialam dowiedziec sie o doswiadczniach innych w tej sprawie. Z doswiadczeniami trudno polemizowac. W przeciwienstwie do teorii. Tez mialam do tego prawo. Jesli masz problem z tym, ze mimo Twojego stanowiska, ja chce sobie wyrobic wlasne, to jest Twoj problem.

                            Poniewaz przebywanie tu przestalo byc dla mnie przyjemnoscia, po prostu sie pozegnam. Przykro mi, ale czuje atmosfery do tego, ze podawac tu jakikolwiek swoje dane. I nie mam najmniejszej ochoty wchodzic z Toba w konflikt. Wnioskuje z tego co piszesz, ze jeses na drodze rzowoju duchowego. Wiec na pewno wiesz, jak dziala konflikt i negatywne emocje.
                            Nie znamy sie. jestem osoba X. Wiec caly ten konflokt, w dodatku czysto wirtualny wydaje mi sie absurdalny. Mako jest w zyciu problemow?

                            Zycze powodzenia

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.