Dodaj do ulubionych

Do janus50-11 i 22 kryzys czy koniec małżeństwa?

04.03.17, 19:27
Witam,
proszę Pana o radę, bo odchodzę od zmysłów.
Ja 15.01.1975 czyli 11
Mąż 16.02.1975 czyli 22
małżeństwo, 18 lat razem, dwójka dzieci.

Mąż wpadł w pracoholizm,
bardzo późne powroty do domu, brak czasu dla nas nawet w weekendy,
stres, telefony, brak uczuć, znieczulica.
Ja ciągle sama, dom, dzieci, wszystko na mojej głowie.
Płacz, osamotnienie, tęsknota za nim.

Od kilku miesięcy brak zrozumienia.
On mówił, że to wszystko robi dla nas,
ja i dzieci samotni bez niego.
Moje pretensje, jego agresja, że go nie doceniam,
że pracuje dla nas.

W końcu gdy wrócił w nocy do domu nie wypuściłam go.
Płakałam, ale myślałam, że zrozumie.
Nie zrozumiał, obwinia tylko mnie, że się czepiałam.

Od dwóch miesięcy nie mieszka w domu.
Przeprosiłam go, nie umie wybaczyć, mówi, że może wróci,
nie wie, może....

Prawdopodobnie jest w złym stanie psychicznym,
nie mogę się do niego zbliżyć fizycznie, bo chcę uciekać.
Nie mogę o nic pytać, bo dostaje duszności(!)
Dzieci nie wiedzą nawet kiedy przyjedzie.
Nie wie czy chce wrócić czy się rozwieźć...
Nikogo nie ma.

Ja go BARDZO kocham.
On mnie chyba też, ale zablokował się psychicznie,
popadł w jakiś obłęd, nie daje sobie pomóc.
Gdy go przepraszałam przytulił mnie mocno ale od razu się odsunął.
Kiedyś na pożegnanie pocałował w policzek,
ale zaraz się odsuwa.
Chyba skonsultuję jego stan u psychologa, bo nie wiem o co chodzi.

Drogi Panie Januszu, co z nami będzie???
Czy wg numerologii są szanse na trwanie tego związku?
Pytam, bo jestem załamana, kocham go i tęsknię.
Wiem, że on mnie chyba też...nie wiem kiedy się odblokuje,
żeby chociaż porozmawiać, co z nami.
Proszę o pomoc, o jakieś wskazówki...
Co mówi numerologia?
Edytor zaawansowany
  • dhalilia 04.03.17, 23:12
    Proszę podać datę Państwa ślubu i daty urodzenia dzieci oraz ich płeć. Postaram się pomóc.
  • xenia_1975 05.03.17, 09:03
    Ślub 19.06.2004
    Syn 13.06.2007
    Córka 14.10.2009

  • dhalilia 05.03.17, 10:25
    Witam !
    Z analizy Pani daty urodzenia wynika, ze jest Pani osobą bardzo uczuciową i wrażliwą, niekiedy aż za bardzo. Ognisko domowe,dzieci,rodzina są dla Pani priorytetem. Ma Pani również skłonności do rozpamietywania i ciągłego wracania do starych ran, kłótni, które już dawno powinny być zapomniane. Widzę tu również mniejsze lub większe skłonności do szantażu emocjonalnego jako karty przetargowej. Gdy w grę wchodzą uczucia i problemy rodzinne traci Pani realny ogląd sytuacji,a emocje nie pozwalają trzeźwo myśleć. Ma Pani również tendencje do osaczania bliskich,do nadopiekunczosci. Ja nazywam to roboczo : za dużo cukru w cukrze ☺
    U obojga widać też silnie zaznaczona liczbę 16,jest to liczba kosmiczna tzw.Karma miłości,która przynosi problemy w sferze uczuciowe i rodzinnej. Posiada Pani sporą intuicję i proszę jej słuchać. Proszę wsluchiwac się w siebie,znaleźć czas na własne drobne przyjemności,bo żyje Pani dla innych a nie dla siebie, poświęca się i nie otrzymuje nic w zamian.Proszę przemyśleć swoje stanowisko względem męża i dzieci. Uważam że Państwa obecne problemy nie powstały tu i teraz,że już o wiele wcześniej były jakieś zgrzyty,nie wypowiedziane żale. Suma związku jaką tworzyć je to 6, a więc rodzina,dom. Ale musi być tu także miejsce na rozwój osobisty każdego z was ,własne hobby,czas tylko dla siebie. Nikt nie jest niczyja własnością i nic w zyciu nie jest nam dane raz na zawsze. Każde z was potrzebuje pewnej dozy samotności w związku, takiego pasa bezpieczenstwa.Mąż potrzebuje jej więcej.
    Napiszę dziś jeszcze co o mężu mówi jego data urodzenia i podsumuje Państwa relację,dam też Pani wskazówki co dalej. Pozdrawiam.
  • xenia_1975 05.03.17, 10:55
    Dziękuję bardzo!!!!
    To wszystko jest prawdą!
    Czuję, że za długo nic dla siebie nie robię,
    zatrzymałem się w martwym punkcie...
    Proszę o dalszy ciąg analizy, męža i naszej przyszłości.
    We wtorek idę do psychologa, bo nie wiem, czy zostawić go samego,
    czy wyciągać ponownie rękę...pogubiłam się, bo wiem, że on nie chce rozwodu.
    Jeszcze raz bardzo dziękuję!
  • dhalilia 05.03.17, 12:03
    Analiza numerologiczna męża.
    Mąż jest osobą bardzo stonowaną jeśli chodzi o emocje i uczucia,a nawet na problemy z ich wyrazaniem i mówieniem o nich. Jest to człowiek poważny,o analitycznym umyśle.Jest bardzo uparty i zawziety gdy sobie coś umysłu. Ma problem z wybaczaniem,jest wrażliwy na krytykę. Cechuje go również duże poczucie odpowiedzialnosci za rodzinę, głównie chodzi tu o kwestię finansowe. Pani chyba nie pracuje zawodowo,prawda?
    Posiada wielką potrzebę by mieć czas tylko dla siebie,ucieka w pracę bo tam nie ma czasu na myślenie i analizowanie, które powoduje że rozklada wszystko na czynniki pierwsze, co nie zawsze jest dobre. Widać tu także bardzo cięty język i szybkie riposty co czasem poprostu może zwalić z nóg. Wywala kawę na ławę i już. Nie lubi obłudy i zakłamania.
    W obecnym czasie mąż znajduje się w 5roku numerologicznym i poczuł zew wolności. Posiada teraz potrzebę by uwolnić się z ograniczeń,doświadczać inaczej,by uwolnić się ze sztywnych schematów.Pragnie ZMIAN I NOWOŚCI w zyciu i jak widać prowokuje je. Wibracji 5 wywraca życie do góry nogami. Nie wykluczone że jakąś kobieta może się koło niego kręcić ,gdyz niewątpliwie oddziałuje teraz magnetycznie na płeć przeciwną.
    Tak jak napisałam wcześniej Wasze problemy nie powstały teraz. Na taki stan rzeczy pracowalicie wiele lat. Pani zaniedbala się jako kobieta, nie myśląc wogole o sobie. Stała się Pani po prostu przewidywalna dla męża i przestała go Pani zaciekawić jako kobieta. Weszliscie w role mamy i taty,a nie męża i zony.
    Mąż z kolei zamknął się w sobie i wylogowal z systemu i po prostu uciekł. Jest obojętny emocjonalnie,a to nie wróży dobrze,może za tym stać już inna kobieta.
    Rada dla Pani :proszę o siebie zadbać i na planie fizycznym i duchowy. Nie uzalac się nad sobą,nie histeryzowac i przygotować się do rzeczowej rozmowy z mężem.Proszę pokazać mu się w innym świetle.Chodzi tu o nową jakość,Pani jakość!
    Psycholog jest dobrym pomysłem,ale jeśli mąż też będzie w tym uczestniczył. Trzeba do niego przemawiać siłą rzeczowych argumentów, a nie płaczem i szantażem.Jemu jest trudno mówić o uczuciach i je wyrażać.Należy o tym pamiętać. Macie przed sobą trudny zakręt zyciowy,ale proszę powalczyć o te miłość. Trzeba pozbyć się na chwilę swego ego i fałszywej dumy i wyjść sobie na przeciw. Macie do przerobienia trudną karmę miłości.Powodzenia!
  • xenia_1975 05.03.17, 14:45
    Dziękuję bardzo,
    ale trafnie Pani wszystko przedstawiła.
    Nie pracuję, bo nie mam z kim dzielić obowiązków.
    Już od dawna żyję sama a mam męża.
    Pisze Pani o innej kobiecie...nie wiem już sama.
    Czyli jeśli mąż nie będzie chciał iść do psychologa
    i wyrzucić z siebie, co go dręczy wtedy wybierze łatwiejsze wyjście,
    rozstanie...tylko tak szkoda dzieci.

    A proszę napisać, co mnie czeka, co będzie się działo teraz w moim życiu? Chodzi o lata osobiste...
    Uprzejmie dziękuję i pozdrawiam.
  • dhalilia 05.03.17, 15:04
    Po pierwsze żeby udało się uratować związek trzeba do tego dwojga-to podstawa. Zachęcam raz jeszcze do rzeczowej rozmowy z mężem.
    Na pewno trzeba spróbować bo są dzieci.
    A jak wygląda Pani sytuacja materialno-bytowa? Mniemam iż jest Pani całkowicie zależna od męża? Czy posiada Pani jakieś osobiste aktywa na czarną godzinę?
  • xenia_1975 05.03.17, 15:58
    Mąż nie odzywa się, nie mam kontaktu od środy,
    gdy wybiegł w amoku jakimś
    nikt nie wie, gdzie przebywa nawet.
    Mam wsparcie materialne rodziców.
  • xenia_1975 27.08.17, 01:49
    Minęło już 6 miesięcy...mąż miał od jesieni ubiegłego roku kochankę, już wszystko jasne.

    Do dziś nie porozmawiał ze mną, nie przyznał się.
    To dziewczyna zaniedbana, bardzo powiedziałabym przeciętna, nie miała męża, dzieci nawet partnera i weszła w relację z moim mężem 10 lat starszym od niej.

    Czas największego cierpienia już dla mnie mija, lecz było bardzo źle.
    Nie myślę już tyle o zdradzie, śmieję się, cieszę dziećmi, życiem, wracam do różnych pasji, na które nie miałam czasu wcześniej. Zaczynam postrzegać to wydarzenie jako zmianę na plus.
    Nie planuję wszystkiego jak kiedyś, działam bardziej spontanicznie i to mnie cieszy.
    Zaczynam szukać pracy, miałam 10 lat przerwy lecz mam dobre wykształcenie, techniczne.

    On nie wiem, czy jest szczęśliwy, jakoś mi na to nie wygląda...ani psychicznie ani fizycznie.
    Sprawdza mój profil na fb. Do tej pory nie wystąpił o rozwód.
    Czeka go zabieg chirurgiczny, coś zdrowie się posypało.

    Miałabym jeszcze prośbę smile
    Proszę uprzejmie napisać, co czeka mnie w najbliższym czasie pod kątem numerologii.
    Jakich wydarzeń mogę się spodziewać?
    Pozdrawiam i dziękuję.
  • teresa.numerolog 29.08.17, 09:41
    Pani Xeniu_1975, już od teraz do co najmniej ok. przełomu 2018/2019 proponuję zwracać szczególną uwagę na Córkę oraz na bieżąco wspierać Ją w sprawach emocjonalnych, m.in. na styku ze sprawami rodzinnymi, i – dla pewności – we wszystkich innych sferach.
    Proponuję m.in. pilotować codzienne życie szkolne Córki oraz relacje z otoczeniem/nauczycielami/wychowawcami i koleżankami/kolegami w szkole i poza szkołą, m.in. np. pod kątem adaptacji do wymogów/rygorów szkolnych i pod kątem akceptacji zachowań/działań/słów Córki przez środowisko szkolne/pozaszkolne.

    Pozdrawiam,
    Teresa

  • xenia_1975 29.08.17, 10:25
    Dziękuję bardzo Pani Tereso smile
    Córka w październiku kończy 8 lat.
    Jest wielką indywidualistką!
    Po odejściu męża pracuję nad nią, bo często mnie nie słucha.
    Ona ma czasem takie dziwne pomysły, że ręce opadaja. To nawet nie o złośliwość chodzi. Wymyśli sobie, że np coś zrobi i to robi, bez zastanowienia. Muszę tlumaczyć i przede wszystkim egzekwować kary, bo najczęściej mówiłam o karze za coś ale na mówieniu się kończyło. Teraz wie chociaż, że ma słuchać, nie ma taty i jest jeden kapitan na pokładziesmile
    Dziękuję bardzo za tę wskazówkę, potraktuję ten temat poważnie.
    Sytuacja z mężem była bardzo bolesna dla dzieci, bardzo!
    Mężczyźni, którzy odchodzą bez słowa nie mają zielonego pojęcia jak krzywdzą rodzinę.
    Ja byłam w rozsypce a musiałam "normalnie" żyć, szkoła, obowiązki i ciągłe pocieszanie dzieci, płakały codziennie przez 3 miesiace, szczególnie wieczory były bolesne. Kojarzyły je z powrotem taty, a taty nie było. Jeszcze nie chciał się z nimi spotykać...koszmar.

    Jednak teraz już się śmiejemy, ciągle organizuję coś dzieciom, już nikt wieczorem nie płacze, żyjemy coraz przyjemniej.
    Ojciec odwiedza, bo sama w końcu wyznaczyłam terminy i w końcu się tego trzyma!
    Może zaczyna myśleć głową, oby.

    Przepraszam, że się tak rozpisałam, ale musiałam.

    Proszę jeszcze Panią bardzo smile)) o numerologiczną prognozę dla mnie, co tam widać ogólnie.
    Byłabym ogromnie wdzięczna.
  • teresa.numerolog 29.08.17, 11:25
    Pani Xeniu_1975, proszę podać daty BARDZO ważne emocjonalnie dla Pani i/lub Męża, czyli – oprócz daty ślubu już podanej – datę poznania i/lub datę pierwszego spotkania (w realu/necie) i/lub datę BARDZO ważnej rozmowy inicjującej Waszą bliską relację i/lub datę wspólnego zamieszkania (faktyczną/oficjalną), itp., itd.
    Na podstawie analizy Waszych dat urodzenia i daty ślubu wnioskuję bowiem, że data Waszego ślubu mogła/może nie być (przynajmniej w niektórych okresach Waszego życia) emocjonalnie najważniejszą dla Pani/Was datą.

    Pozdrawiam smile
  • xenia_1975 29.08.17, 12:02
    Pani Teresko droga, mogłabym oczywiście zastanowić się nad tymi datami, ale etap ja-mąż jest dla mnie definitywnie zakończony.
    Nikt nie wystąpił jeszcze o rozwód ale kochanka i zdrada to dla mnie sprawa nie do przejścia. Poza tym on nie chce wrócić.
    Nie widujemy się wogóle.
    Ja nie chcę go spotykać, nawet jak przyjeżdża po dzieci nie patrzę przez okno, nie chcę sobie przypominać jego wyglądu, chcę zapomnieć i tak jest dużo lepiej.

    On mnie skrzywdził bardzo, poniżał, szarpał, był bardzo wulgarny do dzieci, nie ten samczlowiek!
    Gdy chciałam z nim porozmawiać, bo nie wiedziałam o co chodzi krzyczał i wybiegał z domu.
    Byłam u psychologa z tym, myślałam, że on ma jakieś zaburzenia....okazało się ze miał kochankę i szarpał się ze swoim sumieniem!
    Chyba do końca nie wiedział, czy chce odejść czy nie, tak teraz myślę.
    Oczernił mnie przede rodziną swoją-jego mama do dziś nie wie o kochance, mówi, że sobie coś wymyśliłam smile)
    Nie przyszli na komunię mojego syna, szok.

    jJa mam dokumenty, zdjecia, nagrania od detektywa.
    Nie będę się jednak tłumaczyć przed nikim, wyjaśniać, nie widzę sensu.
    Moja rodzina wie i to mi wystarczy.
    Moi rodzice tez strasznie to przeżyli, bo był dla nich jak syn. Wydudowali nam piękny dom.
    Zawiedli się bardzo na tym czlowieku.
    Niech teraz uszczęśliwia inną.
    Koniec tematu.

    Proszę o numerologię tylko dla mnie.
    Jakie daty w takim razie podać?
  • teresa.numerolog 29.08.17, 12:17
    Pani Xeniu_1975, z uwagi na to, że najprawdopodobniej będą się toczyć jakieś sprawy sądowe/mediacyjne/itd. (separacja/rozwód, alimenty, podział majątku, itp., itd.), poproszę jednak o podanie dat bardzo ważnych emocjonalnie dla Pani i/lub Męża (innych niż data ślubu, w tym proszę o podanie daty zaręczyn, której wcześniej nie wymieniłam).

    Postaram się odpowiedzieć w czwartek.

    Pozdrawiam,
    Teresa
  • xenia_1975 29.08.17, 12:36
    Nie będę w stanie podać dat związanych z początkami znajomości, wydarzenia kojarzę ale dat kompletnie. Starych kalendarzy nie m pod ręką.
    Jedyna bardzo ważna data jaką podać, baaardzo emocjonalna to rozmowa z mężem.
    Zapaliłam wtedy świece, kazałam otworzyć wino i chciałam pogadać z nim, dlaczego ostatnio nie nocuje często w domu(wcześniej mówił, że to praca), że się oddaliliśmy, chciałam to naprawić, obudzić w nim emocje.
    Niestety nie usłyszałam NIC.
    Jedyne słowa: nie czuję już nic.
    Wstał i poszedł spać!
    Przed wigilią pakowałam prezenty, dopiłam sama to wino pogrążona w morzu łez.
    Już wiedziałam, po tej rozmowie, że to nasz KONIEC.
    Płaczę znów teraz, niestety sad((
    Ta data to23.12.2016
    Tylko to jestemw stanie podać.
    Pozdrawiam sad((
    Prosze coś dla mnie wykrzesać wink
  • xenia_1975 29.08.17, 12:37
    Miał od dawna kochankę.
  • xenia_1975 29.08.17, 12:44
    Aha, najbardziej interesuje mnie sprawa realizacji w sferze zawodowej.
    Mam ogromny dylemat, czy zaczynać pewną rzecz, trochę związaną ze sferą artystyczną, ludzmi, byłaby to działalność gospodarcza w przyszłosci, lecz dużo pracy, szkoleń przede mną a wiek już 42 lata....
    Druga opcja etat i powrót do dawnego zawodu.
    Też trochę lubianego, ale...
    To najwiekszy dylemat obecnie dla mnie...
  • xenia_1975 29.08.17, 17:27
    Dziękuję Pani serdecznie za zainteresowanie i poczekam cierpliwie do czwartku.
    Pozdrawiam
  • teresa.numerolog 31.08.17, 10:44
    Pani Xeniu_1975, na podstawie Pani daty urodzenia i daty urodzenia Męża:
    ok. 1.połowy/połowy 2019 w Waszych dwustronnych relacjach może nastąpić jakiegoś rodzaju zmiana „układu sił” → po ok. 6.latach Pani „dominującej” roli w tychże dwustronnych relacjach (i jednocześnie w całej 4.osobowej Rodzinie), to Mąż zechce mieć coraz częściej decydujący głos w Waszych dwustronnych relacjach, to Mąż zacznie mieć większą siłę przebicia niż Pani, itp., itd.
    --- 1/ Zmieniony „układ sił” może trwać ok. 8 lat [+ jednocześnie przez najbliższe ok. 8 lat data ślubu może ogólnie nie sprzyjać Waszemu małżeństwu].
    --- 2/ Może Pani nie wystarczyć to, że przez całe życie w Pani dacie urodzenia występują tendencje do większych zdolności manipulacyjnych niż zdolności manipulacyjne występujące w dacie urodzenia Męża, i że tymiż zdolnościami mogłaby Pani nieco/bardzo gasić większą siłę przebicia Męża po ok. 1.połowie/połowie 2019.
    Jeśli bowiem w grę wchodziłyby sprawy sądowe/mediacyjne, to Mąż z pewnością nie działałby sam, tylko z adwokatem/adwokatami, czyli „w sumie” Pani zdolności manipulacyjne (większe niż Męża w całym życiu) + Pani mniejsza niż Męża siła przebicia po ok. 1.połowie/połowie 2019, mogą po ok. 1.połowie/połowie 2019 nie zawsze wygrywać (mogą przegrywać → ?) z większą siłą przebicia Męża + z co najmniej równoważnymi (z Pani zdolnościami manipulacyjnymi) zdolnościami manipulacyjnymi adwokatów Męża.
    Czyli zamiast unikać tematu (i jednocześnie nawet Męża), chyba lepiej byłoby wcześniej odpowiednio/wieloaspektowo przygotowywać się do „zmian”...

    Jednocześnie – zwłaszcza dla dobra emocjonalnego Pani i Dzieci – proponuję postarać się o więcej zrozumienia dla sytuacji Męża, głównie dla Jego problemów zdrowotnych (prawdopodobnie niezdiagnozowanych prawidłowo i w porę, czyli prawdopodobnie nieleczonych lub leczonych nieodpowiednio/powierzchownie/wyrywkowo lub leczonych zbyt późno, itp., itd.), o których bardziej szczegółowo nie chciałabym pisać.
    Pani starania o bardziej łagodne/obiektywne/zdystansowane, itp., itd., podejście do obecnej/najbliższej relacji z Mężem może być dodatkowo tym ważniejsze, że po ok. 8.latach data ślubu może przez wiele lat ogólnie sprzyjać Waszej dwustronnej relacji, a Wasze daty urodzenia mogą tę sprzyjającą tendencję wspomagać...
    Być może z myślą o tychże tendencjach warto byłoby w tych ok. 8.latach, również dla dobra Dzieci, starać się o w miarę poprawne/spokojne/godne, itp., itd., relacje z Mężem (i – mimo wszystko – z Jego Rodziną, czyli m.in. z Babcią/Dziadkiem Pani Dzieci).

    Jeśli przypomniałaby Pani sobie inne niż data ślubu daty ważne emocjonalnie dla budowania Pani związku/małżeństwa z Mężem, to spróbuję zmodyfikować/uszczegółowić powyższe wnioski z analizy dat.



    „Sprawa realizacji w sferze zawodowej”


    Z uwagi na stosunkowo niełatwy (m.in. emocjonalnie) obecny/nadchodzący okres w Pani życiu (relacje rodzinne, wspieranie Córki, itd.), proponuję zrobić pierwszy krok na w miarę stabilnym, najlepiej znanym (m.in. „sprawdzonym”), gruncie → taki krok mógłby być dla Pani subiektywnie łatwiejszy, np. mniej absorbujący emocjonalnie, mniej czasochłonny (czyli również m.in. „korzystniejszy” dla Dzieci), itp., itd.
    A dopiero wraz z oznakami (pierwszymi-?) „okrzepnięcia” na tego rodzaju gruncie zawodowym, i wraz z oznakami opanowania sytuacji rodzinno-prawno-bytowej/itp./itd., proponuję pomyśleć o jakichś formach „dwutorowości”, o początkach własnego biznesu jako drugiego toru działań zawodowych – np. mniej więcej równoległego z pracą etatową (np. z pracą etatową w niepełnym wymiarze godzin pracy), itp., i ew. o początkach własnego biznesu jako jedynej formy działalności zawodowej.
    Pani dacie urodzenia w całym życiu mogłaby bowiem sprzyjać zarówno wszelka „dwutorowość”, jak i mogłyby sprzyjać wszelkie poszukiwania, innowacje, nowinki, zmiany, itp., itd., + mogłaby też sprzyjać sfera artystyczna.

    Jednocześnie w sferze zawodowej (i w pozostałych sferach życia) proponuję zwracać szczególną uwagę na Pani relacje/współpracę z kobietami. Proponuję nie tylko unikać nieporozumień (bo potrzeba unikania nieporozumień wynika z tendencji numerologicznych występujących we wszystkich datach urodzenia), ale proponuję również różnego rodzaju asekurację w relacjach z kobietami (nawet w jednorazowych kontaktach z kobietami), np. wyjaśnianie już w samym zarodku jakichkolwiek, nawet najdrobniejszych, nieścisłości/dwuznaczności/wątpliwości/niedopowiedzeń, itp., itd., tak, by nie zdążyły one urosnąć do rangi prawdziwego/poważnego problemu...


    Pozdrawiam Panią serdecznie,
    Teresa
  • xenia_1975 31.08.17, 15:38
    Pani Teresko, jest Pani cudowna.
    Dziękuję za obszerny opis.
    Z jedną poważną sprawą trafiła pani w punkt!
    Chciałabym bardzo rozwinąć ten temat.
    Proszę bardzo o kontakt.
    er.p@wp.pl
    Chylę czoła za wiedzę w dziedzinie numerologii i dziękuję.
  • erhuu 02.01.18, 19:45
    Zamiast pytać gwiazd, lepiej pójdź do psychologa wink Zobacz, jeśli nie układa wam się w małżeństwie, nawet gwiazdy nie pomogą. proponuję wybrać się na terapię małżeńską. W takich miejscach jak to psychologsiedlce.pl/ możecie oboje otrzymać pomoc wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka