Dodaj do ulubionych

Ciągle spotykam tą samą osobę - Związek karmiczny?

08.07.18, 18:00
Witam serdecznie. Wydaje mi się, że piszę w odpowiednim dziale, jeśli nie, to proszę nakierujcie mnie gdzie indziej.

Mam takiego znajomego, pan M. który zawsze jakoś pojawia się i znika z mojego życia co jakiś czas, tak jak potrafie go nie widzieć miesiącami to potem nagle znowu jakoś nasze drogi się krzyżują i widzimy się dość często. Poznaliśmy się gdy byłam z jednym mężczyzną, była chemia, ale zdecydowałam że nie będę ciągneła kilku srok za ogon. Zostaliśmy kolegami. Tylko że on jakoś zawsze wraca do mojego życia zaraz po moich rozstaniach - w sumie byłam z trzema chłopakami w tym dwóch kochałam bardzo. Ale zawsze szybko dochodzi do spotkania z M. po moim rozstaniu. Próbowaliśmy wcześniej cośtam razem zdziałać swego czasu, ale gdy miało dojść do randki itp. to on odwoływał bez podawania przyczyny. Mieliśmy się spotkać nierandkowo też, to nie wyszło. Choć mamy wspólne szerokie grono znajomych, te same zainteresowwania to złapać go poza pracą jest prawie niemożliością, nawet jego przyjaciele którzy znają go od ponad 10 lat mają problem by go "wyciągnąć" bo po pewnych wydarzeniach i problemach z kobietami jest bardziej typem outsidera... ma 23 lata i od 3 lat nie był z żadną kobietą po tym jak go zostawiła. Oprócz tego śmierć matki i problemy rodzinne tym samym czasie co rozstanie ponoć bardzo się na nim odbiły.
Wiem z numerologii że ta relacja jest karmiczna... tak jak wszystkie moje związki z facetami (oprócz jednego z którym byłam kiedy poznałam M.).
Wczoraj znowu się spotkaliśmy na imprezie organizowanej przez naszych liczych znajomych - ogólnie to szok, bo 1.5 roku się znamy i w życiu nie widziałam go na imprezie gdziekolwiek, nawet na tych ważnych, a tu przyszedł. I jak się rozkręcił we flirtach to nie wiedziałam co powiedzieć - w sumie to zawsze cośtam poflirtował za każdym razem gdy się widzimy (co ja po tych niewypalonych randkach uznałam po prostu że sobie flirt trenuje i przestałam to w końcu brać na serio), ale wczoraj to już poleciał.

Podsumowjąc - choć o jego istnieniu to już zdążyłam wręcz zapomnieć i w moim sercu zdążył zawitać inny pan... to dalej coś mnie w nim przyciąga i nasze drogi się spotykają. jest przemiłym, elokwentnym i zdolnym gościem ale nic poza tym (normalnie to bym uznała go za totalnego średniaka pod względem chociażby wyglądu itp), ale mi serce zawsze mocniej zabije jak go zobaczę.
Po wszelkich niewypałach, gafach itp. to nie wiem czy chcę być z nim, jednak wydaje mi się że fakt że widzimy się w takich a nie innych momentach to już nie przypadek... ale co tu jest do odrobienia i jak to odrobić skoro ciężko się nawet z nim umówić na termin w jego pracy?

On: 28.02.1995
Ja: 09.01.1991

Drogi zycia: on 9/18/27/36/54 i ja 3/12/30
Suma dróg: 3/12/21/30/39/48/57/66/84
Ja: 1PZ 1/10, CP 9
On: 1PZ 3/12/10, CP 1/10/28

Troszkę się rozpisałam, ale chciałam opowiedzieć jak wygląda relacja, może pomoże to w odczytaniu.

Magda
Edytor zaawansowany
  • funklady 08.07.18, 18:02
    Oczywiście, to spotkanie co się zdarzyło teraz odbyło się jakoś 3 tygodnie od mojego ostatniego rozstania z mężczyzną który ze mną zerwał...
  • teresa.numerolog 10.07.18, 09:22
    Pani Magdo, daty urodzenia Pani i Pana wykazują tendencje do sporego „przyciągania”, chociaż nie zawsze zgodnego, od dnia urodzenia Pana do ok. połowy/2.połowy 2019,
    w tym obecnie (do ok. połowy/2.połowy 2019) - tendencje do sporego „przyciągania”/porozumienia typowego dla relacji przyjacielskiej lub partnerskiej.
    W 2019 może rozpocząć się, i stopniowo nasilać się, krótki – bo max. ok. kilkumiesięczny – okres komplikacji między Waszymi datami urodzenia.
    A po tymże okresie może wystąpić kilkuletni okres niezbyt pomyślny dla ewentualnych Waszych dwustronnych relacji. Tenże okres może jednocześnie stanowić ciąg dalszy (być może kulminacyjny) niepomyślnego okresu życiowego Pana.



    Przy ewentualnym podejmowaniu przez Panią istotnych decyzji dot. Pani relacji z Panem proponuję brać pod uwagę stosunkowo silne tendencje numerologiczne występujące w dacie urodzenia Pana:

    - do problemów w relacjach z kobietami w całym życiu Pana →
    do nieporozumień/sporów/problemów drobnych/codziennych
    (w tym takich „nie wiadomo skąd”, „jakby z powietrza”, itp.)
    i do sporów/nieporozumień/problemów poważnych
    (do nieporozumień/sporów/problemów drobnych/codziennych/poważnych zwłaszcza w powiązaniu z tendencjami występującymi w Waszych datach urodzenia do nadmiernej emocjonalności/waleczności, do przesady, itp., itd., w Waszych zachowaniach/decyzjach/opiniach/słowach/itd.),

    - do poszukiwania/przyciągania w różnych sferach życia kobiet wspierających Pana, pomagających Panu, itp. →
    np. kobiet nieco „matkujących” Panu i/lub kobiet starszych od Pana,

    - do problemów w sferze emocji/psychiki w całym życiu Pana
    (zwłaszcza w powiązaniu z tendencjami do niepomyślnego okresu życiowego w najbliższych kilku latach).



    „(...) ale co tu jest do odrobienia i jak to odrobić skoro ciężko się nawet z nim umówić na termin w jego pracy?”
    Być może m.in. Pan, w niezamkniętym jeszcze okresie życiowym subiektywnie niepomyślnym, świadomie i/lub nieświadomie poszukuje kobiety nastawionej przyjacielsko i jednocześnie wspierającej Pana, pomagającej Panu, starszej od Pana, itp., itd.
    Moje poglądy nt. karmy, relacji karmicznych, itd., przedstawiłam na blogu:
    numerter.blogspot.com/2017/09/14-karma-dug-karmiczny-relacja-karmiczna.html
    Oczywiście, to nie jedyne poglądy na ten temat, podobnie jak wiele jest poglądów, i to najczęściej wykluczających się, w sferze duchowości, religii, wyznań, itd.


    Pozdrawiam,
    Teresa
  • funklady 11.07.18, 23:13
    Ojejku dziękuję za obszerną odpowiedź. Szkoda że numerologia nie mówi o jakiejkolwiek poprawie na lepsze jego "życia", bo tu nawet nie chodzi o naszą relację, ale o relacje jego z naszą grupą znajomych ogółem.
    Tak, dziewczyna która go zostawiła była starsza od niego o 5 lat - czyli rok jeszcze starsza ode mnie - zostawiła go po kilku latach związku - on był jeszcze nastolatkiem gdy z nią był, ona już młodą dorosłą kobietą, rozstali się gdy miał 20 lat. Kiedyś wiem, że po tym startował do mojej znajomej, która jest niego starsza chyba z 10 lat.
    Chciałam lepiej go poznać, zakumplować się, porozmawiać jak najwięcej, spędzić fajnie czas, bo wiem i wiedziałam że to ciężki przypadek i na pewno ma problemy z zaufaniem, sam zreszą mi o tym mówił... nie chodziło mi oczywiście o zaciąganie zaraz do łóżka... wiedziałam, że on nigdy pierwszy nie zapyta o spotkanie, więc wychodziłam z inicjatywą i zawsze się zgadzał, ale potem i tak robił "swoje", zero inicjatywy, wymówki itp... to i ja się zniechęcałam i mówiłam mu, dobra nic na siłę, odpuszczam i bez urazy (i tak już było dwa razy!). A i tak "wraca" i dalej jest taki sam gdy się widzimy. Normalnie to by człowiek pomyślał "dobra laska się za bardzo angażuje, lepiej przestać, nie chcę jej", a ten flirtuje i flirtować potrafi, tam komplementem, tam dotykiem, coś pół żartem i pół serio itp. Nie wydaje się być jednak typowym podrywaczem, bo zobaczyć go koło kobiet prywatnie (czyli nie w pracy, nie na treningu itp.) albo w ogóle gdziekolwiek jest bardzo rzadkim widokiem, jakoś dziewczyny się do niego w kolejce nie ustawiają (bo nie jest jakimś typem superprzystojniaka) żeby miał też w czym wybierać. Jego jedyna kumpela to dziewczyna jego przyjaciela... w najbliższej rodzinie tylko bracia i ojciec... Trening flirtu - ok, ale jaki ma to cel, skoro i tak się nie umawia z kobietą nawet jak jakaś chce i sama to proponuje? Chyba że robi to wszystko nieświadomie... i tak temat w kółko... już chyba wolę czasem po prostu go nie widzieć żeby już mi w głowie więcej nie mieszał, heh tongue_out
  • teresa.numerolog 12.07.18, 12:18
    Pani Magdo, bardzo dziękuję za odpowiedź.
    Napisała Pani: <Szkoda że numerologia nie mówi o jakiejkolwiek poprawie na lepsze jego "życia", bo tu nawet nie chodzi o naszą relację, ale o relacje jego z naszą grupą znajomych ogółem.>
    Czasami część tendencji numerologicznych, o których napisałam przedwczoraj, nazywam np. „tendencjami numerologicznymi do potrzeby doskonalenia zdolności/umiejętności interpersonalnych na poważnych warsztatach/szkoleniach/itd.”, itp.

    W przypadku Pana, skupionego obecnie głównie na pracy oraz na braciach i ojcu (czyli na osobach w żałobie, dodatkowo – prawdopodobnie – mieszkających w mieszkaniu/miejscu z trudnymi wspomnieniami), chyba lepiej byłoby obecnie zaproponować coś innego.
    Np. poprzez Jego jedyną kumpelę (dziewczynę Jego przyjaciela), lub poprzez Jego przyjaciół („którzy znają go od ponad 10 lat”), można byłoby podrzucić (wcześniej wyselekcjonowane przez Panią/kumpelę/przyjaciół) namiary w internecie na różnego rodzaju formy wsparcia dla osób pod stratach (po stracie pierwszej/„ważnej” partnerki + po śmierci matki).
    Namiary te mogą być dostępne pod przykładowymi hasłami:
    - 1/ fora internetowe dla osób w żałobie, numery telefonów wsparcia dla osób po stracie bliskich,
    - 2/ a w Waszej/najbliższej miejscowości → pomoc/wsparcie po stracie, pomoc psychologiczna w żałobie, terapia dla osób w żałobie, grupy wsparcia dla osób w żałobie, itp., itd.

    Pozdrawiam,
    Teresa

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.