Dodaj do ulubionych

droga życia - krok drugi

09.04.05, 20:47
witamsmile)
teraz napisze kilka slow o obliczaniu i interpretacji drogi zycia.
Oblicza się ja z daty urodzenia sumujac dzien miesiac i rok.
Przyklad:
27.08.2005
2+7+8+2+5 = 24
24 jest podliczba drogi życia, natomiast liczbę otrzymamy przez zsumowanie
liczb wchodzacych w skald tej podliczby
2+4 = 6
Zatem droga zycia tej osoby bedzie zabaerwiona wibracja 6, jak rowniez 24.
Po obliczeniu liczb i podliczb drogi zycia napiszcie sobie wszystko co sie
wam z tymi liczbami kojarzy.
Polaczenie dwoch liczb w podliczbie tez ma swoje znaczenia. Zinterpretujcie
je.
Interpretacje swoich drog zycia mile widziane na tym forumsmile))))))))))))))
amatemi
Obserwuj wątek
      • amatemi Re: droga życia - krok drugi 12.04.05, 15:02
        bardzo mi sie podobasmile)))))))
        od siebie dodam, ze 2 to zauwazenie roznic w sobie i w innych, polaryzacja,
        czasem przechodzenie ze skrajnosci w skrajnosc, 6 to chec zharmonizowania. 8
        natomiast to zachowywanie rownowagi pomiedzy dwoma swiatami: ducha i materii,
        to bardzo dobry kontakt z nadswiadomoscia, to bycie otwartym kanalem dla
        przeplywu energii.
    • bubu76 Re: droga życia - krok drugi 23.04.05, 10:19
      Witaj Beatko !!!

      moja data 26.04.1976
      w sumie 35=8
      3 i 5 odbieram tak: nieparzyste, niekompletne, rozbiegane (rozmijanie,
      figlarność powierzchowność)
      kanciastość
      ruch, dynamika (większa dla piątki) nie wiem tylko czy to
      ruch do przodu czy jednak w koło
      8: równowaga, wyważenie, taran, spójność, potęga

      pozdrawiam

      marzena
      • amatemi Re: droga życia - krok drugi 23.04.05, 17:48
        no i opisalas cechy 3 i 5 bardzo trafniesmile
        8 jako droga zycia, jako rownowaga miedzy swiatem ducha a swiatem materii
        sklada sie z liczb ktore odczuwasz jako wiecznie pedzace, ruchliwe, dynamiczne.
        Jak odnalezc rownowage skoro wiecznie pedzisz? Malo tego, sama czujesz ze
        czegos Ci brakuje, bo te liczby sa "niekompletne"smile)
        Do tego, czesto te osoby, ktore maja droge zycia 8 zaznaja skrajnosci, aby
        poczuc czym rownowaga nie jest.
        smile)) pozdroweczki, amatemi
        • bubu76 Re: droga życia - krok drugi 24.04.05, 14:03
          mam nadzieję, że skrajności bardzo mnie nie dotkną, bo jako zachowawczy byk
          jestem za złotym środkiem, hi, hi,
          z drugiej strony mam 26 w dniu urodzenia a to całkiem inne wibracje niz 3 i 5
          (ale czy 2 i 6 potwierdzają brak zdecydowania i decydowania o sobie?-w innym
          poście karmiczna główna jedynka); w sumie tez 8, ale czy wzmacniajace
          całościową ósemkę i znoszące (hamujace) pędzącą 3 i 5 ?
          Jeżeli chodzi o mój "pęd" to chyba głównie gonitwa myśli.
          Większość utożsamia 8 z materialnością dobrobytem, ale u mnie tej chwili to
          irytacja na zbyt krótka kołderkę............

          podzrówki

          marzena
          • amatemi Re: droga życia - krok drugi 24.04.05, 14:22
            faktycznie cos w tej materii jestsmile
            8 to liczba krolestwa duchowego, to liczba ktora daje mozliwosc wplywania mysla
            na materie. Zatem co w myslach to i w materii. Niepoukladanie, zamieszanie w
            glowie, rozne mysloksztalty, lęki itd. przekladaja sie na swiat materii, nie
            tylko finanse, ale rowniez i to.
            Zrobienie porzadku z glowa powoduje uporzadkowanie w swiecie fizycznym.
            Pozdrowkismile))
    • do2005 Re: droga życia - krok drugi 26.04.05, 21:03
      u mnie to 27 czyli 9.
      2 to według mnie tęsknota za domowym ciepełkiem i bliskością a 7 to
      indywidualizm i ukochanie wolności. Odwieczny konflikt pragnień w moim
      przypadku.
      Jak się ma do tego 9? Amatemi, możesz pomóc?
      • amatemi Re: droga życia - krok drugi 29.04.05, 09:10
        zarowno 2 jak i 7 sa liczbami mowiacymi o delikatnosci i wrazliwosci, o
        empatii, wspanialej intuicji. Umiejetnosc wchodzenia w siebie i dostrzegania
        roznych aspektow danej sytuacji, danego problemu itd. 9 jest kolejna liczba
        dopelnienia, zakonczenia ( po 3 i 6 ). Tu wszystko dopina sie na ostatni guzik.
        Tu konczy sie cykl, zatem mozna obejrzec swoje doswiadczenia ze wszystkich
        etapow. 9 ma wglad w te doswiadczenia. 2,7 i 9 mowia o checi bycia potrzebnym,
        o potrzebie powiecenia. Dobry bylby tu zawod psychologa ( oczywiscie to tylko
        przyklad).
        Tak to czujesmile
        pozdrowionka
        • do2005 Re: droga życia - krok drugi 29.04.05, 19:54
          to ciekawe, co piszesz, bo nie postrzegam siebie w ten sposób (delikatność w
          kontaktach z ludźmi trwa u mnie dopóty ktoś nie nadepnie mi na odcisk - potem
          następuje brutalna konfrontacja) może jest to wynikiem tego, że 7 (i 6) jest
          również moją liczbą karmiczną, przynajmniej zgodnie z wyliczeniami ze strony
          shangri-la (tam są to, zdaje się, cyfry nie występujące w imieniu i nazwisku)
          Zastanawiające jest to, które liczby mają na nas największy wpływ - tyle ich
          jest...
          Amatemi, jak oceniasz po sobie - mocniejsza jest u Ciebie wibracja urodzeniowa,
          czy wibracja imienia?
          • do2005 Re: droga życia - krok drugi 29.04.05, 20:03
            do2005 napisała:
            > Amatemi, jak oceniasz po sobie - mocniejsza jest u Ciebie wibracja
            urodzeniowa,> czy wibracja imienia?

            to znaczy nie tylko amatemi - jestem ciekawa opinii Was wszystkich - jak to z
            Wami jest: wibracja urodzeniowa, czy wibracja imienia?
            • amatemi Re: droga życia - krok drugi 03.05.05, 18:56
              wibracja urodzeniowa to wibracja drogi zycia, tego co wyznaczylismy sobie za
              cel. Wibracje imion i nazwiska to potencjal jaki w sobie nosimy i mozemy
              wykorzystac. To sa nasze skarby, ktore mamy aby pomoc sobie w realizacji swej
              drogi zyciowej ( w wielkim uproszczeniusmile ).
              Zatem porownanie ich dzialania w zyciu mija sie z celem, poniewaz mowia o czyms
              zupelnie innym.
              Pozdrowionka serdecznesmile
              amatemi
          • yata1 Re: droga życia - krok drugi 05.04.06, 16:55
            Aby podliczyć DŻ (Drogę życia)dobrze by by było skorzystać z kilku metod (
            wertykalnej, horyzontalnej i sumarycznej)by uzyskać jak najwiecj podliczb, które
            mają na celu pełniejsze zobrazowanie DŻ.
            Wyjaśnieniu tych metod niech posłuży data podana przez amatemi, czyli:27.08.2005
            METODA WERTKALNA
            dodajemy w pionie dzień, miesiąc i rok urodzenia:
            dzień urodzenia.....27
            miesiąc urodzenia...+8
            rok urodzenia....+2005
            ___________________________
            .................=2040
            .................=2+0+4+0=6
            CZyli: DŻ=6 i brak podliczb
            METODA HORYZONTALNA
            27.8.2005=2+7+8+2+0+0+5=24=6
            Czylibig_grinŻ=6,podliczba 24
            METODA SUMARYCZNA ( suma cyf zredukowanych)
            dzień urodzin.................27=2+7=9
            miesiąc urodzin...................08=8
            rok urodzin.....................2005=7
            ________________________________________
            ....................................=9+8+7=24=6
            Czyli: DŻ=6, podliczba 24.
            Z tej daty wyłoniła się DŻ-6 i dwukrotnie podliczba 24, co wzmacnia znaczenie
            tej podliczby.



            • ab7777 Re: droga życia - krok drugi 05.04.06, 17:41
              34 i 7 ,gdzieś przeczytałam ,że depresyjną w tym układzie 4 ,równoważy
              optymistyczna 3 ?dobra interpretacja?
              a i jeszcze jedno ,tak sie zastanawiam,często wspomina się na tym forum,że 7 są
              doskonałymi psychologami ,chociaż z natury mają ( ponoć) problemy z
              nawiązywaniem znajomości ,w kontaktach z innymi ludźmi wykazują dystans czy to
              nie jest jakaś sprzeczność?dla mnie najlepszym psychologiem byłaby jednak 9
              • belemi Re: droga życia - krok drugi 05.04.06, 20:23
                amatemi napisała, że:
                "9 jest kolejną liczbą dopełnienia, zakończenia (po 3 i 6)"

                a ja mam właśnie 36=9

                Zawsze mnie to zastanawiało, że te liczby tak się "dziwnie" razem (i pasująco
                do siebie) złożyły u mnie bo przecież wszystkie są wielokrotnością 3. Nawet
                spodobalo mi się to bo są takie "okrąglutkie" (: i wydaje mi się bardzo ciepłe,
                ale nie jestem pewna, że mam racje i kompletnie nie wiem o co chodzi w tym
                układzie? Mam nadzieję, że właśnie teraz się tego dowiem(:

              • amatemi Re: droga życia - krok drugi 05.04.06, 22:10
                witajsmile
                kazda interpretacja jest dobra, poniewaz to, co czujemy jest prawdziwe. I zadna
                z nich nie jest sprzeczna, wszystkie sie uzupelniaja, dlatego tez warto sluchac
                innych osob, poniewaz poszerzaja one wiedze o nas samych.
                Jesli chodzi o wibracje siodemki i psychologie to postaram sie przedstawic
                sytuacje jak najjasniej potrafiesmile))
                7 nie ma problemow z nawiazywaniem znajomosci. Zostala wyposazona w ogromna
                wrazliwosc ( rzeklabym nadwrazliwosc), fantastycznie czuje inne osoby. Jednak
                ta wrazliwosc przy konfliktach, zranieniach moze objawiac sie zamknieciem na
                innych, na swiat. 7 jest energia glebi, wchodzenia w siebie bardzo gleboko,
                jest energią filozoficzną, wiecznie szuka przyczyn sytuacji, to energia
                mysliciela, zadajacego pytania o funkcjonowanie swiata materialnego i
                duchowego, ludzi, w tym psychiki ludzkiej. 7 jest rowniez energia wyczuwania
                wszystkiego, co zwiazane z uczuciami (w tym aspekcie jest podobna do 2).
                Dlatego, choc silna 7 w portrecie moze dawac predyspozycje do bycia doskonalym
                psychologiem, to ze wzgledu na bardzo duza wrazliwosc moze problemy innych
                ludzi przenosic na swoje zycie, przez co w pewnym momencie sama musialaby udac
                sie do psychologa. Mysle, ze zrozumienie zasad swiata duchowego i ziemskiego
                oraz pelna wiara i zaufanie jest wskazane, aby osoba z silna 7 wykonywala zawod
                psychologa.
                Czy 9 jest energia najlepszego psychologa? Nie ma chyba czegos takiego. Kazda
                wibracja daje cos co w zawodzie psychologa i w kazdym innym sie przydaje.

                Czy moglabys napisac dlaczego wg Ciebie energia 9 to energia najlepsza na
                zajmowanie sie psychologia?

                Pozdrawiam serdecznie,

                amatemismile))
                • ab7777 Re: droga życia - krok drugi 05.04.06, 23:42
                  Wydaje mi się,że 9 właśnie to tacy typowi społecznicy ,7 są zbyt chyba
                  zamknięte albo przenoszą tak jak wspominałaś problemy innych na grunt
                  osobisty,dla mnie 7 mają bardziej analityczne umysły i są bardziej
                  predystynowane do zawodów zwiazanych z nauką ,wiedza ,myslę ,że są dobrymi
                  pedagogami ,a co powiesz o moim układzie :34?pozdrawiam
                  ps.ty też jesteś 7 prawda?wink
                  • amatemi Re: droga życia - krok drugi 06.04.06, 10:16
                    smile)) tak, tez mam droge zycia nr 7.
                    I to prawda ze osoby z droga zycia 7 maja bardzo rozwiniety umysl analityczny (
                    potrafia go wykorzystywac w rozny sposob), wlasnie po to, aby zrozumiec ze nie
                    chodzi tu o umysl, tylko o serce ( gdybysmy mieli porownac zrozumienie umyslu i
                    serca to mozna odniesc je do wymiarow: umysl trojwymiarowy serce
                    czterowymiarowe, rozumie to, czego umysl pojac w zaden sposob nie moze). A jest
                    to bardzo trudne, poniewaz zrozumienie pojawia sie tu nie z umyslu tylko
                    wlasnie z serca.
                    Mozna odniesc wrazenie ze umysl jest dla mnie niewazny. To nieprawda.
                    Rozwiniety umysl jest bardzo istotny i niezwykle pomocny w zyciusmile Jednak nie
                    powinien on dominowac. Osoby z droga zycia dostaja wlasnie taki dominujacy
                    umysl, aby poprzez nielatwa droge otworzyc sie na swoje serce, na swoje uczucia
                    w pelni.
                    wsrod osob z droga zycia 7 zdarza sie duzo naukowcow - odkrywcow. Poniewaz
                    wszelkiego rodzaju odkrycia nie biora sie z umyslu a wlasnie z serca. Odkrycie
                    czegos wynika najczesciej z tak duzego przemeczenia umyslu, ze postanawia on na
                    chwile odpoczac i wtedy jest "eureka"!smile))A sam odkrywca dziwi sie ze wczesniej
                    na to nie wpadl, przeciez mial to caly czas przed oczami ( a raczej przed
                    sercemsmile)
                    34: liczba ktora dziala czworkowo na podlozu trojkowym. Osoba z taka kombinacja
                    w drodze zycia moze byc zmuszona pracowac nad otwarciem sie na swoja tworczosc
                    i komunikacje z ludzmi, komunikacje powierzchowna, co utrudnia 7 powstala z
                    tych dwoch liczb, a nie znoszaca powierzchownosci. Osoba bylaby bardzo dobry
                    przedstawicielem handlowym, bardzo konkretna, a jednoczesnie komunikatywna i to
                    nie tak gleboko jak bardzo czesto nierozumiana 7. Wszystkie zawody artystyczne
                    sa tu rowniez wskazane.
                    Tak mi sie kojarzy 34smile)

                    Pozdrawiam serdeczniesmile))

                    amatemi
                    • ab7777 Re: droga życia - krok drugi 06.04.06, 16:12
                      Cóz jest udowodnione ,że w chwilach relaksu lub podczas snu przychodzą
                      najlepsze pomysły,nie na darmo Newton odkrył jak działa grawitacja ,siedząc pod
                      jablonią ( jak mówi legenda).Zdumiewające z tym przedst.handl.w pewnym sensie
                      moje studia sa związane z tego typu rzeczami ,chociaz mnie ciągnie do czystej
                      naukiwink)znam wiele 7 i każda jest zupełnie inna ,typowi indywidualiści.
                      Mam jeszcze pytanie ,a jak zapatrujesz się na znaki zodiaku i
                      tzw.ascendenty,czy one też warunkują to jakimi jesteśmy ludźmi czy raczej
                      wiekszy wpływ ma tutaj numerologia? do mnie np.bardziej przemawia numerol.niż
                      astrologia ,bo jak sie ma np.znak byka ( ascendent bliźnięta) do uduchowionej
                      7wink)?
                      pozdrawiam
                      • lzygan Re: droga życia - krok drugi 06.04.06, 20:45
                        tzw.ascendenty,czy one też warunkują to jakimi jesteśmy ludźmi czy raczej
                        > wiekszy wpływ ma tutaj numerologia? do mnie np.bardziej przemawia numerol.niż
                        > astrologia ,bo jak sie ma np.znak byka ( ascendent bliźnięta) do uduchowionej
                        > 7wink)?

                        zawsze najlepiej jest połączyć jedno z drugim - numerologię z astrologią, każdy
                        pojedynczy element czy to w portrecie numerologicznym, czy w horoskopie
                        astrologicznym ma swoje znaczenie, równie dobrze mogłabyś zadać pytanie jak się
                        ma jedynka czy dwójka do uduchowionej siódemki w tym samym portrecie, a trzeba
                        to po prostu wtedy odpowiednio połączyć i zinterpretować, elementy astrologiczne
                        są jakby bardziej za zewnątrz,
                        ascendent to jakby okulary przez które patrzymy na świat, my to traktujemy jak
                        coś normalnego, inni za to, widzą to co nas odróżnia od innych - ten nasz znak
                        ascendentu - bardzo dobrze,
                      • amatemi Re: droga życia - krok drugi 06.04.06, 21:46
                        to my ustalamy czas przybycia na ziemie, wiec nic tak naprawde nas nie
                        warunkuje. Ascendent i znak, w ktorym znajduje sie Slonce to tylko dwa
                        fragmenty calkowicie oderwane od calosci. To troche tak, jakbysmy chcieli
                        opisac czlowieka majac do dyspozycji jego rękę i palec od nogismile
                        Bardzo czesto zdarza sie, ze bardziej przemawia do nas numerologia niz
                        astrologia i odwrotnie. Numerologia jest tak samo jak astrologia, symboliczna.
                        Jednak latwiej ją zrozumiec analitycznemu umyslowi, wejsc w nią. Natomiast duzo
                        trudniej wejsc takiemu umyslowi w astrologie. Co nie znaczy, ze jest to
                        niemozliwesmile)
                        Juz sam fakt, ze ktos ma slonce w byku i ascendent w bliznietach, moze
                        sugerowac ze slonce znajduje sie albo w 12 albo w 11 domu. Jesli w 12 to jest
                        ono nacechowane energia Ryb, znaku kojarzonego m.in. z duchowoscia.
                        Jednak tak, jak w numerologii, i w astrologii interpretuje sie calosc.

                        pozdrowieniasmile)
                    • yata1 Re: droga życia - krok drugi 06.04.06, 21:39
                      Z numerologii wedyjskiej

                      Ketu i liczba siedem, czyli Utopia szaleństwa
                      Ketu jest obiektem rządzącym ludźmi urodzonymi 7, 16, i 25 dnia miesiąca, oraz
                      tymi, których liczba przeznaczenia wynosi 7. Rahu i Ketu dwie półplanety
                      umieszczone na przeciwko siebie pod kątem 180st. zwane także jako głowa smoka i
                      ogon smoka. Rahu-głowa smoka,przyporządkowany liczbie 4.
                      Ketu-ogon smoka, uważany również za szkodliwy, jednak o wiele mniej niż Rahu,
                      ponieważ symbolizuje przyczynę wyzwolenia. Obdarza tendencjami duchowymi, daje
                      swoim podopiecznym mądrość, zdolność świadomego osądu, oraz zdolności
                      parapsychiczne. Ketu sprawia, że ludzie są bardzo wrażliwi i ulegają emocjom.
                      Czują niechęć do materialnej strony życia. Czasem brak im ambicji i motywacji.
                      Oświecenie osiągają przez wiedzę duchową. Ketu ma apatyczną naturę kobiecą,
                      destrukcyjny i niszczycielski charakter, dlatego "siódemki" są pasywne i bierne.
                      Jego aktywność przypada w nocy. Gdy Ketu nie znajduje się w pozycji korzystnej
                      astrologicznie, upośledza swoich podopiecznych. Tracą umiejętność trzeźwego
                      osądu i obiektywizmu. Mogą stać się szaleńcami i żyć w obłędzie. Wydają się
                      wtedy być owładnięci przez duchy i demony.
                      Kiedy jednak Ketu jest w korzystnej pozycji, "siódemki" posiadają moc
                      uzdrawiania ludzi opętanych przez złe moce. Dlatego interesują się sztuką
                      uzdrawiania, medycyną naturalną, parapsychologią i okultyzmem. Osoby pod władzą
                      Ketu są gadatliwe, uwielbiają dyskusje i debaty i mają swój własny typ logiki.
                      Żyją w świecie fantazji, są obdarzone intuicją i wyobraźnią, uwielbiają
                      przesadę. Nie dbają za bardzo o swój wygląd zewnętrzny, ale ubierają się
                      gustownie. Przyjmują prawdy ze wszystkich religii i stwarzają swą własną. Ketu
                      włada wiekiem podeszłym, to oznacza, że jego podopieczni zyskują pełną
                      dojrzałość w drugiej połowie życia. Urodzeni 25 mają najwięcej szczęścia ze
                      wszystkich "siódemek". Szkodliwy wpływ Ketu sprawia, że "siódemki" są
                      niezdecydowane, destrukcyjne, niespokojne, buntownicze i kapryśne. Muszą
                      doświadczyć w życiu wielu niepowodzeń, że czasem można uważać ich za pechowców.
                      Porażka może być jednak kluczem do sukcesu. Wiele "siódemek" to artyści, poeci,
                      myśliciele, reformatorzy i naukowcy.
                      Potrzebują jednak w młodości właściwego pokierowania. Sukces mogą osiągnąć tylko
                      przy dobrym przewodniku. Są oryginalni w wypowiedziach i niezależni w podejściu
                      do życia, szlachetni i sentymentalni. Ze swoimi poglądami tworzą jedyne w swoim
                      rodzaju indywindualności. Nadają nowe interpretacje starym wartościom i prawdom.
                      Są obrońcami wolności i nie tolerują niesprawiedliwości. Posiadają umiejętność
                      pozyskiwania opinii publicznej dla swoich argumentów. Są przyjacielscy i łatwo
                      zdobywają popularność, ponieważ nie rozróżniają pomiędzy bogatym a biednym,
                      królewiczem i żebrakiem, panem i sługą. Są równie przyjacielscy wobec
                      wszystkich. Mają osobowość o wielu twarzach.
                      Ich cecha charakterystyczna to zmienność. Na zewnątrz przypominają anarchistów,
                      ale wewnątrz są dobrze zorganizowani i prowadzą regularny tryb życia, dzięki
                      czemu zachowują zdrowie fizyczne i umysłowe. Są idealistami i materialistami
                      jednocześnie. Z jednej strony udzielają hojnych darowizn, żyją w świecie utopii
                      i fantazji. Z drugiej strony handlują i sprzedają dla zysku materialnego i
                      zabiegają o pieniądze. Targa nimi niepokój, kochają zmiany, uwielbiają podróże.
                      Jeśli podróżują, to po to by zarabiać i uczyć się jednocześnie. Kochają sekrety
                      i utrzymują wokół siebie atmosferę tajemnicy. Tworzą swoją własną ideologię i
                      religię. Wierzą w pokojowe współistnienie i potrafią się dostosować do każdego
                      otoczenia. Nie narzucają swojej woli. Kiedy zrywają z kimś przyjaźń, ta osoba
                      odczuwa straty.
                      "Siódemki" osiągają stabilizację życiową po 34 roku życia. Jeśli mają skłonności
                      duchowe, szybko się rozwijają i stają się guru, lub joginami. Stają się wybitne
                      na swoim polu działania. We wczesnym okresie życia pracują ciężko, walczą i
                      stawiają czoła trudom, Osiągają sukces i bogactwo w późniejszym okresie życia.
                      Cieszą się udanym życiem małżeńskim i mają szczególny rodzaj sex appealu
                      działający na osoby płci przeciwnej.
                      "Siódemki" są wspomagane przez przyjacół i czerpią z tych związków korzyści.
                      Kobieta "siódemka" zawsze martwi się o przyszłość. Jest niespokojna, wrażliwa,
                      emocjonalna, drażliwa i atrakcyjna, ma zmysłowe, wilgotne oczy. "Siódemki" są
                      obdarzone magnetyzmem, pełne słodyczy i uroku. Nie łatwo je oszukać, potrafią
                      czytać w ludzkich myślach. Nie potrafią jednak odczytać własnych myśli i czsem
                      oszukują same siebie, za pomocą fantazji i utopijnych ideii. Ich słabość
                      powoduje, że sięgają do narkotyków i alkoholu.
                      Ludzie o liczbie przeznaczenia siedem, dodatkowo mają znaczące sny i czerpią z
                      nich naukę, większość ich błyskotliwych i oryginalnych ideii pochodzi ze snów
                      lub śnienia na jawie. Starają się poznać tajemnicę snów i podświadomego umysłu i
                      wierzą w te mistyczne siły. Kobiety "siódemki" bardziej związane są emocjonalnie
                      z matką, lub inną kobietą w rodzinie, co może stwarzać jej problemy w życiu
                      małżeńskim. Sprzyjające kolory dla "siódemek" to jasnoniebieski, jasnozielony i
                      biały. Powinny unikać czerni. Powinny otaczać się zielenią i roślinami, ponieważ
                      to koi ich nerwy. Szczęśliwy kamień to "tygrysie oko" w odmianie białozielonej.
                      "Siódemki" są podatne na infekcje, niestrawność i inne problemy żołądkowe,
                      artretyzm i choroby płciowe. Powinny przyjmować witaminy A i D , pić soki
                      owocowe i regularnie się odżywiać. Powinny spacerować w pobliżu rzek, jezior,
                      wodospadów, aby ukoić emocje i nerwy.
                      • ab7777 Re: droga życia - krok drugi 07.04.06, 19:10
                        Nie przesadzajmy z tym pechem ,znam wielu szcześliwych ludzi z taka liczbą
                        życia,nie są też bierne skoro bywaja rownocześnie buntownikami i są
                        indywidualistami,uśmiałam sie tez przy wilgotnych oczach u kobier;PP
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka