Dodaj do ulubionych

a co powiecie na taki uklad?

08.12.07, 02:42
moja data urodzenia 12.11.1975 = 9 , moj partner 23.12.1977 czyli
5 - uklad niestety baaaardzo trudny i burzliwy/ w tym poczatki
agresji/, nasza coreczka 17.06.2007 - czyli tez 5. Aktualnie nie
mieszkamy od 2 m-cy razem, sama zajmuje sie coreczka. Partner "bywa"
tatusiem okazjonalnie. Czy istnieje mozliwosc odbudowania relacji?
Oczywiscie jednostronnie nie ma takiej mozliwosci...., nie potrafimy
ze soba rozmawiac, rodzice ze strony partnera bardzo
ingerowali /nadal to robia/ w nasz zwiazek.

moja nikla /jak na razie/ wiedza numerologiczna mowi mi ze uklad 9 i
5 zawsze bedzie trudny - ale prosze o wypowiedz Znawcow Materii.

serdeczne pozdrowienia
Edytor zaawansowany
  • riobraavo 08.12.07, 17:35
    Facet w miejscu nie usiedzi, jest piątka z drogi życia, ma piątke w
    dniu urodzenia. Nie dla niego praca za biurkiem. On musi czuć
    adrenalinę. Jest czarujący, ma w sobie magnetyzm. Wspaniały
    kochanek. Ale czy on czasem nie ma kilu pomysłów na raz albo bardzo
    się do czegoś zapala, lecz niestety szybko zaangażoanie mu mija?
    Niecierpliwa osoba.
    Piątka nie lubi byc ograniczana, jezeli tylko ktoś próbuje zabrać
    jej wolność to dosłownie ucieka albo pojawia się u niej agresja,
    którą szybko uzewnętrznia. Nieznosi kontroli.

    Wydaje mi się, ze to ty częściej ustepujesz w związku.
    Raczej nie walniesz pięćią w stół i powiesz co o tym wszystkim
    sądzisz, ale zrobisz to taktownie, dyplomatycznie. Lubisz towarzysto
    ludzi, masz zdolności artystycznie (stawiam na taniec). A czy ty
    przypadkiem nie masz bardzo dobrej intuicji? Powiedziłabym, że nawet
    wróżka z ciebie jest. A i jeszcze jedno dziewiątka też lubi
    przestrzeń, swobodę, ni elubi gdy ktoś nią dyryguje. Tylko ty masz
    wersję bardziej ustępliwą, dyplomatyczną.

    Uczę się numerologii więc mogę się mylić smile
  • riobraavo 08.12.07, 17:39
    Piątkę jak coś frustruje albo zirytuje to od razu na wierzch wywala
    smile
  • edkao 08.12.07, 20:57
    trafilas w 10! i do osoby "Pana" - pracuje za biurkiem - zo Go
    frustruje, nosi, ciagle gdzies biegnie. Slomiany zapal-5 srok za
    ogon - wszystkie sroki z postrzepionymi ogonami fruwaja. Tlumione
    urazy z dziecinswa /apodyktyczny i karzacy ojciec i "matka -
    sluzaca"/. Chec powielenia schematu. Ja coz.... jak to 9 - zawsze
    dla innych - tym razem chce dla siebie i coreczki i jest opor
    materii... Bo dziecko i obowiazki przytlaczaja - niektorych ludzi.

    Co do mojej intuicji - mam /na moje szczescie lub nie/ ale chyba nie
    zawsze jej slucham. Jesli chodzi o "czarownicowanie"...wink to tez
    trafilas, tylko ze ja nie smialabym siebie tak nazwac - a
    przynajmniej nie na tym etapie. Ale ucze sie, ucze...wink.

    I wlasnie nie wiem co poczac teraz /majac swiadomosc ze nie bedzie 9-
    5 latwo/... czy dac 1548 szanse ...czy dac - ale sobie swiety
    spokoj....

  • riobraavo 08.12.07, 22:47
    ekspertem nie jestem, ale jak chcesz to możemy tego pana jeszcze
    trochę przeanalizować. Dla mnie to też korzyść bo się uczę.
  • riobraavo 08.12.07, 23:14
    A gdyby tak twoją datę wpisać w diagram, to czy zauważyłaś jak dużo
    masz jedynek? Naliczyłam 4, indywidualistka.smile
  • edkao 09.12.07, 01:03
    coś w tym jest wink. Od zawsze pamietam, ze czulam sie hmmm nie tyle
    wyalienowana co odstajaca od rowiesnikow, znajomych. Czulam i nadal
    tak jest czasami - ze pochodze nie z tej epoki wink. I nie chodzi o
    buntowanie sie przeciw swiatu "bo tak", tylko poczucie
    niezrozumienia i co wazne -postrzeganie i dostrzeganie swiata nie
    tylko tego "co widac golym okiem". hmmm a moze rozlozymy mnie -
    czyli moja date urodzenia na czynniki pierwsze, drugie itd? moze
    dowiem sie o sobie wiecej niz wyczytalam z literatury
    numerologicznej.
  • riobraavo 12.12.07, 23:01
    12.11.1975

    Jedenastka z miesiąca urodzenia sugeruje, że matka lub jakaś kobieta
    odgrywa w twoim życiu dużą rolę, jesteś z nią bardzo związana. Ale
    może być też tak, że ta osoba za bardzo ingerowała w twoje życie (do
    tego stopnia, że masz jej serdecnie dosyć).
    Piątka w pierwszym warunku, to może oznaczać, że w dzieciństwie
    byłaś żywym srebrem, wszędzie cię było pełno, nie wiem jak
    dzisiaj smile Lubisz poznawać ludzi, nieznane miejsca, nie kura domowa
    to z ciebie nie jest. Masz może zdolności bioterepeutycznych?
    Zawód musisz mieć chyba związany z ludźmi. Pomagać owszem ale, żeby
    jeszcze do tego nudno nie było. Hymm czy ty przypadkiem umiesz
    rozgryzać ludzi za pierwszym podejściem, oj możesz wiedzieć co komuś
    w duszy gra smile
  • riobraavo 12.12.07, 23:10
    Przed tobą to zdajsie nikt się nie ukryje ze swoimi problemami, nie
    w twojej obecności...coś wyczuwasz, widzisz. Wiesz kiedy kogoś
    skorupa przygniotła smile
  • edkao 13.12.07, 17:23
    no i zgadza sie wszystko. Czasem mi to nie pomaga - bo dosc
    szybko "demaskuje" mistrza pozorow, ale tez potrafie pomoc i chetnie
    to robie - moze nawet kosztem siebie wielokrotnie. Odnosnie kobiety
    silnie ingerujacej - to moja matka - obecnie stosunki zerowe -
    pomimo moich prob nawiazania relacji. Nauczylam sie zyc bez niej.

    a co odkrylas z daty mojego partnera?
  • metaphysics 13.12.07, 18:25

    hm..tak sobie czytam Wasze wpisy i tą nieprzychylną charakterystyke
    kolegi 5..tak sie sklada,ze jak tez jestem 5, ur. 5.12.1977, czyli
    wlasciwie prawie jak kolega 5 (tyle, ze ja jestem kobieta smile) i no
    coz, ta porywczosc i slomiany zapal by sie zgadzal, ale pamietajcie,
    ze 5 maja tez wiele fajnych cech smile) kazdy numerek ma wady smile)
    pozdrawiam
  • riobraavo 15.12.07, 23:44
    Każda z liczb ma swoja realizację negatywną i pozytywną. Można by
    mieć z kimś identyczną datę urodzenia, a jednak ty będziesz piątką
    na plus a ta druga osoba na minus. A i jesze jedno, do pelnego
    obrazu osoby przydało by się sprawdzić wibrację imion i nazwisk.
    Data 5.12.1977 jest prawie identyczna z 23.12.1977. Pierwsza data ma
    z dnia urodzenia czystą piątkę, a druga 5 z 23 (a to już trochę inna
    wibracja). A gdyby tak trzeba było przyjrzeć się dwóm takim o
    identycznych datach urodzenia? Zaglądamy do imion i nazwisk smile
  • edkao 16.12.07, 16:58
    metaphysics - czy przypadkiem nie bylas /jestes/ zalezna od kogos
    silniejszego? To mogli byc rodzice, partner, pracodawca. Zaleznosc
    finansowa - badz inna, ktora powoduje ze bylas/ jestes w pewnym
    sensie zobowiazana do wykonywania polecen - czy tez czyjejs woli-
    nie zawsze zgodnej z Twoja?

    Napewno masz pewien magnetyzm i czar, ktoremu baaardzo trudno jest
    się oprzec. Uwielbiasz byc adorowana. Tylko za kazdym razem inaczej -
    zeby nie bylo nudno. Masz poczucie rytmu - lubisz tanczyc? I jako
    koziorozec /szkoda ze tylko ten znak wink/ bedziesz rozkwitac i
    piekniec wraz z wiekiem.
  • edkao 16.12.07, 17:02
    metaphysics - matko swieta zagalopowalam sie - Ty nie jestes
    koziorozcem wink /zapatrzylam sie na date Macieja/. Ale i tak jestes
    baaaardzo atrakcyjna!
  • riobraavo 15.12.07, 23:27
    edkao napisał:
    a co odkrylas z daty mojego partnera?

    W dzieciństwie zaznacza się osoba ojca (już o tym wspominałaś), mówi
    o tym liczba osiem z pierwszego warunku. Może to oznaczać dominującą
    postać (jak w jego przypadku), albo całkowity brak ojca. Czy w
    dzieciństwie nie wykazywał jakiś talentów artystycznych? Bo na to
    wskazje liczba 3 z miesiąca urodzenia. 3 oznaczać może wspaniałe
    dzieciństwo (jeżeli jest doswiadczana pozytywnie) lub wręcz
    przeciwnie zaowocuje zamknięciem się w sobie. Duszna, skostniała
    atmosfera w domu, brak możliwości rozwinięcia swpjej wyobraźni.

  • metaphysics 13.12.07, 18:30

    a tak na marginesie ja tez mam mala corke 5 (19.06.2005), nie wiem
    jak Twoje dziedziatko, ale moje biega nie chodzi, no i nerwus
    straszny smile
    ale maz, tez 5 (08.04.1973) oaza spokoju...
  • metaphysics 13.12.07, 18:31

    no tak, Twoje dzieciatko to jeszcze maluch...
  • edkao 13.12.07, 19:06
    moja mała coreczka - baaaaardzo energiczna - sreberko ciekawe
    swiata. Mam wrazenie ze nie zacznie raczkowac tylko od razu biegac ;-
    ).

    a partner? startował wielokrotnie z łapami - pomimo swojego czaru,
    magnetyzmu i pieknego usmiechu. Agresja, klamstwa, chec unikniecia
    odpowiedzialnosci, tendencje do bigamii. Negatywnie bardzo wibruje -
    ze tak to nazwe/tylko czy to cecha 5 czy mezczyzn generalnie.../

    Pozytywne jego cechy - wspaniale tanczy, potrafi byc uwodzicielski i
    czuły /zdarzalo mu sie/, jest energiczny i ciekawy nowego. Zwraca
    uwage na swoj wyglad i rozwoj intelektualny.
  • gosiaczek2522 13.12.07, 20:53
    Ja przygodę z numerologią dopiero zaczynam, więc moją wypowiedź należy traktować
    z dystansem. Zauważyłam, że Twój partner ma identyczną drogę życia, cykle oraz
    szczyty jak w przykładzie Pana Janusza w wątku zrób to sam. Możesz sobie
    poczytać na forum interpretacje dotyczące tych liczb, ale trzeba trochę
    poszukać. Na moje oko widzę, że Twój partner ma 5 w drugim cyklu, w który powoli
    będzie teraz wchodził, więc z tego co poczytałam najlepiej będzie realizował
    się za granicą i nie jest to liczba wierności, chyba że Ty też będziesz miała 5,
    w cyklu lub szczycie. I miałaś taką 5 ale do 27 roku, teraz jesteś w szczycie 7
    co nie sprzyja raczej związkom, ale za jakieś 4 lata to się zmieni bo wejdziesz
    w szczyt 3, który bardziej się otwiera na ludzi. Do tego czasu może być trudno.
    Po 56 roku Twój partner wejdzie w cykl 6 co zdecydowanie służy rodzinie, ale nie
    wiem jak na ten cykl może oddziaływać szczyt 9. Wogóle na przełomie cykli mogą
    dziać się różne niespodziewane rzeczy, żebyśmy się mogli przygotować do zmiany,
    może zmienić sposób myślenia.
    Pozdrawiam!!!
  • riobraavo 14.12.07, 22:45
    metaphysics napisała:
    ale maz, tez 5 (08.04.1973) oaza spokoju...

    no nic dziwnego, że jest oazą spokoju. Ma 8 w dniu urodzenia, a to
    oznacza, że umie zarabiać pieniądze...jak coś zacznie to skończy, 4
    z miesiąca urodzenia mówi o tym, że cięzkiej pracy się nie boi. Czy
    w jego życiu nie brakowało jednego z rodziców (myślę, że o ojca
    chodzi). Musiał być oparciem dla jednego z nich i chyba wcześnie
    zaczął pracować.
  • riobraavo 14.12.07, 22:47
    ma zdolności do uzdrawiania...
  • metaphysics 15.12.07, 20:55

    mezus ma dwoje rodzicow, ale ojciec jest duzo starszy od mamy, maz
    pomagal mu bardzo duzo w mlodosci w sadownicwie, zarabiac pieniadze
    potrafi to prawda, czy potrafi uzdrawiac..hm, jak mam dola to do
    rady przyloz ten moj mezus..ale wiesz riobravo, maz ma czworke w
    wyzwaniu 1 (czarny szczyt), no i ta czworka w cyklu produktywnym,
    takze mysle, ze on moze miec w sobie troche ukrytej agresji...
  • metaphysics 15.12.07, 20:57

    a tak a propos dziewiatek, to jak nieprzychylne wiatry zawieja, to
    impulsywności, zlosliwosci, uporu i sklonnosci do klotni sporo moze
    w nich byc, oj sporo smile
  • metaphysics 15.12.07, 21:02

    riobravo, a moze Ty mi powiesz jak odczytac z wzorca
    numerologicznego potencjalna liczbe dzieci, potencjalne rozwody i
    mozliwosc zostania wdowa/wdowcem?
  • riobraavo 15.12.07, 23:06
    Ryzyko rozwodu to liczba trzydzieści np. z pierwszego warunku...
  • riobraavo 15.12.07, 23:10
    Zastanawia mnie jak się u twojego mężą realizowała ta 4. Ta liczba
    może oznaczać brak jednego z rodziców, w wyniku rozwodu,
    uzależnienia, a może jedno z nich było w domu często nieobecne?
  • metaphysics 16.12.07, 12:35

    mama napewno byla zawsze w domu obecna, ojciec duzo pracowal,ale bez
    przesady...to bardzo zgodne malzenstwo, wiesz, mnie sie wydaje, ze
    moze tu chodzic o dziadka, z ktorym moj maz byl bardzo blisko
    zwiazany (bardziej niz z ojcem), niestety, dziadek umarl, gdy maz
    mnial 8-9 lat..
  • edkao 16.12.07, 16:51
    odnosnie 4 - to na przykladzie mojej przyjaciolki - gdzie 4 to jej
    droga zycia- to faktycznie jej rodzice rozwiedli sie gdy byla
    malenka i musiala baaaardzo szybko wydoroslec. Oprocz tego matka
    miala problem alkoholowy - potem pojawil sie nowy maz, nowe bobo -
    wiec przyjaciola musiala zajmowac sie maluchem. Nigdy tak naprawde
    nie mogla na nich liczyc. Jest wspaniala wrazliwa kobieta, niezwykle
    madra zyciowo, bardzo lojalna, odpowiedzialna, pracowita. Wyjatkowa.
    Co w niej pokutuje? Poczucie winy - ze to z jej powodu rozeszli sie
    rodzice, jest bardzo skryta - trzeba sie dobijac latami do jej
    wnetrza. Brak zaufania do ludzi.

    co do 9 - to ja nauczylam sie odpuszczac. Idac za maksyma - wazne
    rzeczy rozwiazuja sie same. Nie oznacza to biernosci - tylko
    robienie swojego -pomimo. Cierpliwosc to cos czego sie ucze - moja
    cora mi w tym bardzo pomaga wink. Upor - tak jest, ale ja to nazywam
    konsekwentnym dzialaniem. Potrafie dostrzec, ze glowa muru nie
    rozwale - najwyzej glowe- wtedy zastanawiam sie nad inna opcja.



Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka