Dodaj do ulubionych

Ogrodzenie Parku Skaryszewskiego.

07.06.05, 11:56
Takie mają plany.

Jestem zdecydowanie przeciw. Czy ktoś mnie popiera? Może warto się
przeciwstawić i ocalić najpiękniejszy warszawski park.
--
Opuszczam ten wątek na zawsze!
Edytor zaawansowany
  • saint.tropez 07.06.05, 12:12
    Również jestem przeciwna. Ogrodzenie tak dużego terenu pochłonie koszmarne
    pieniądze a za moment części metalowe ogrodzenia wyniasą złomiarze. Skaryszak
    jest bezpiecznym parkiem, przeszkadzają mi tylko samochody, które często pędzą
    alejkami łamiąc wszelkie zakazy.
  • tanagra 07.06.05, 12:33
    Aby ocalić najpiękniejszy park Warszawy trzeba go ogrodzić! Inaczej nic z niego
    nie zostanie. Była już nawet próba wyniesienia rzeźb!
  • spaldi 08.06.05, 11:51
    Niestety, jestem zwolenniczką ogrodzenia Parku Skaryszewskiego i nawet
    zamykania go na noc. Park jest przepiekny i aby zachować jego urok, trzeba o
    niego zadbać.
    Jeśli ktoś z forumowiczów zaraz wyskoczy, że to pierwszy krok do płatnego
    wejścia, to odrazu zaznaczę, że jestem przeciwniczką pobierania opłat.
    Ale wynika pewien problem: kto za to zapłaci, no i czy miasto znajdzie fundusze.

    --
    ....najwyższym osiągnięciem jest pokonać wroga bez walki.


    Sawa Park
  • achzarit 08.06.05, 12:12
    spaldi napisała:

    > Ale wynika pewien problem: kto za to zapłaci, no i czy miasto znajdzie
    fundusze

    Unia Europejska.
    Program ogradzania i porządkowania Skaryszaka jest finansowany ze środków UE
    przeznaczonych na ochronę zabytków kultury etc.
    Problem raczej w tym ile z pieniędzy z UE zostanie zmarnowanych lub
    zmalwersowanych.
  • zakompleksiony 09.06.05, 08:50
    spaldi napisała:

    > Niestety, jestem zwolenniczką ogrodzenia Parku Skaryszewskiego i nawet
    > zamykania go na noc. Park jest przepiekny i aby zachować jego urok, trzeba o
    > niego zadbać.

    No fakt. Niestety jesteś. Ja jestem przeciwnikiem. Od kilkudziesięciu lat park
    było twarty i cały czas kwitnie. Cały czas pięknie wygląda. Przyjdzie ordnung i
    wyrówna. Wystarczy spojrzeć na Park Ujazdowski. Powycinali drzewa, krzewy -
    została pięknie posprzątana i uregulowana pustynia. Na typowy wzór zachodni -
    mdło, bezbarwnie, szaro. Powiniśmy bronić zielonego arku Skaryszewskiego. Z
    jego wszystkimi zakamarkami i w miarę swobodną fauną i florą. Niedługo możemy
    to stracić.

    W zamian zyskamy czerwoną gębę opryskliwego ochroniarza i druciane ogrodzenie.
  • spaldi 09.06.05, 10:05
    nie przeszkadzała by mi czerwona gęba ochroniarza, gdyby tylko ławki znajdowały
    sie na swoich miejscach i nie musialabym potykać sie o puste butelki po piwie.
    --
    ....najwyższym osiągnięciem jest pokonać wroga bez walki.


    Sawa Park
  • kiki_de_montparnasse 09.06.05, 11:32
    Jestem absolutnie za grodzeniem. Skaryszak to piekny park, który powinien być
    zadbany i służyć mieszkańcom SK, a nie pijaczkom rozwalającym ławki (którzy
    pewnie też są mieszkańcami SK..). Moja babcia, która mieszka na Saskiej Kępie
    od maleńkości zawsze mówi, że chciałaby aby powrócono do ideii ogrodzenia
    parku, zeby stał sie tak zadbany jak dawniej. O najdzikszy ogród trzeba dbać.
    Nie przeszkadza mi strażnik. Jedyne czego bym nie chciała to zakaz siedzenia na
    trawie, bo pikniki w tym parku to już nasza mała tradycja :-)
    --
    Saska Kępa
  • ishtar 09.06.05, 11:51
    świetnie! Tylko na jakiej zasadzie będzie odbywać się selekcja? Kto pijaczek, a
    kto na piknik? Jaka jest gwarancja, że piknikowa gawiedź nie rozwali ławki?
    Jakie kryteria mają obowiązywać? Masz gębę wyrokowca więc nie wejdziesz?
    Ja bym nie grodziła - wandalowi ogrodzenie nie przeszkodzi - przelezie przez
    nie, chyba, że co 2 metry wzdłuż całego parku będą stały "oddziały prewencyjne".
  • kiki_de_montparnasse 09.06.05, 12:11
    Po pierwsze trochę mniej agresywnie.

    Primo - co do "selekcji" to jest ona chyba dość prosta, nie można pić w parku,
    rozwalać ławek, koszy etc. - jeśli strażnik zauważy takie zachowanie wyrzuca
    delikwentów. Secundo - niszczenie parku odbywa sie głownie w nocy, a po 22-ej
    park byłby zamykany. Tertio - ogrodzenie jest barierą, nawet psychologiczną -
    jestem pewna. Przechodzenie przez ogrodzenie wiąże sie juz z pewnymi
    komplikacjami, wiec na pewno zniszczeń byłoby mniej. Dlaczego mój park
    osiedlowy ma być zniszczony i brudny? Bo tak juz jest i nic się na to nie
    poradzi? Bo "wyrokowcy" i tak wejdą, straznik nic nie pomoże. Najlepiej po raz
    kolejny załóżmy ręce.

    --
    Saska Kępa
  • kiki_de_montparnasse 09.06.05, 12:18
    No i wyszło na to że dwie rzeczy są wymienione jako "pierwsze" :-))
    --
    Saska Kępa
  • ishtar 09.06.05, 12:55
    Agresja nie była moją intencją - przykro mi, że tak to odebrałaś.
    Mieszkam na SK od urodzenia i również zależy mi na tym, żeby park był fajny,
    bezpieczny i dostępny dla wszystkich. O selekcji pisałam - bo nie bardzo
    wiedziałam, jak ma wyglądać odróżnienie "spokojnego pijaczka" od - załóżmy -
    "młodego wandala". Wspominasz o strażnikach, którzy będą chodzić po parku -
    trochę kojarzy mi się to z więziennym spacerniakiem, w barierę psychologicznbą
    również słabo wierzę - tak naprawdę wszystko zależy od naszej mentalności. Ja
    widzę to trochę inaczej - jeżeli park ma być przyjazny i dla wszystkich - to
    należy pomyśleć o wszystkich. Rowerzystach - którzy nie mają wielu miejsc w
    okolicy, żeby zrobić kilka kółek dla zdrowia, o dzieciach na rolkach,
    deskorolkach itp, o wszystkich tych, którzy chcieliby posiedzieć
    i "popiknikować" na czystej trawie, a co za tym idzie o właścicielach psów -
    dlaczego nie stworzyć wydzielonego, ogrodzonego obszaru dla psów (których
    również nie ma gdzie wyprowadzać na dłuższe spacery w okolicy, terenu z
    pojemnikami na psie odchody itp. Lepiej wydać pieniądze na ogrodzenie? Wg. tego
    co powiedziałaś - bariera psychologiczna będzie działała również na innych
    użytkowników parku (nie tylko wandali)- człowiek inaczej czuje się w
    Łazienkach, a inaczej w Skaryszewskim. I to była moja intencja.
  • kiki_de_montparnasse 09.06.05, 13:15
    Zgadzam się z Tobą - ja też chcę żeby był przyjazny. Ale czy przyjazny jest
    teraz? W sąsiedztwie stadionu? Park Skaryszewski ma opinię jednego z
    najpiękniejszych w Warszawie, ale też najmniej przyjaznych - ile w tym prawdy,
    pal sześć, ale okolicę mamy taką jaką mamy :-( Mieszkałam przez parę lat w
    Paryżu i tam taki park jak nasz byłby nie do pomyślenia. Chcialabym aby w
    parkach znalazło sie miejsce dla rowerzystów, dla matek z dziećmi i straszych
    ludzi, których na SK nie brakuje. Jedynie ludzie, którzy mają sie tam czuć
    niekomfortowo, to własnie wandale i żule. Co do więziennego spacerniaka... To
    jak czujesz się kiedy widzisz parę policjantów patrolujących ulicę? JAk w
    wiezieniu? Bo ja czuje sie wtedy bezpieczniej. Nie chcę żeby w parku była masa
    takich patroli - to byłoby drogie i bez sensu, ale kilku strażników być powinno.
    Tez bym chciala żeby wszyscy ludzie postepowali ok, żeby było przyjaźnie na
    ulicach bez krat i płotów - ale jak widać to utopia :-(
    --
    Saska Kępa
  • ishtar 09.06.05, 13:30
    Wszystko się zgadza - ale w takim razie pytanie brzmi: czy biorąc pod uwagę
    obecność stadionu - w ogóle jest sens coś robić?
    Moim zdaniem kilku strażników nic nie zmieni. Znieniłby może cały szwadron -
    ale to już wspomniany spacerniak... Nie zapominaj też, że w ogóle prawobrzeżna
    Warszawa ma opinię nieprzyjaznej (dla lewobrzeżnych na zawsze pozostanie
    mityczną złą Pragą) - tak więc akurat tych opinii nie brałabym pod uwagę.
    Nadal wydaje mi się, że to grodzenie się nie ma sensu. Niedługo ogrodzimy całe
    miasto. Szlag mnie trafia - nie mogę wyjść na własne podwórko, bo Spółdzielnia
    uznała za konieczne ogrodzić 4 bloki na osiedlu. Poza tym naprawdę nie sądzę,
    że płot coś zmieni. Zmienić możemy tylko my - ludzie.
  • j_karolak 09.06.05, 13:54
    kiki_de_montparnasse napisała:

    > Jestem absolutnie za grodzeniem. Skaryszak to piekny park, który powinien być
    > zadbany i służyć mieszkańcom SK, a nie pijaczkom rozwalającym ławki (którzy
    > pewnie też są mieszkańcami SK..).

    Tylko, że teraz nie jest grodzony, a i tak wygląda ładnie. I wystarczy się
    przejść i trochę w nim pobyć, by zobaczyć, że dobrze spełnia swoją rolę i służy
    normalnym ludziom. Ludzie, jest dobrze, po co to zmieniać? Tylko nie piszcie,
    że po to by było lepiej - bo tak nie będzie. Będzie park - ogródek.
    Przystrzyżony, grzeczny, mdły.

    > Moja babcia, która mieszka na Saskiej Kępie
    > od maleńkości zawsze mówi, że chciałaby aby powrócono do ideii ogrodzenia
    > parku, zeby stał sie tak zadbany jak dawniej.

    Nie będzie tak jak dawniej. Można przywrócić ogrodzenie, ale ludzi się nie
    zmieni. Dzisiaj ogrodznie nie bedzie dla żadnego wandala przeszkodą. Skoro
    zresztą uważasz, że jest tam aż tak niebezpiecznie, to powinny wystarczyć
    dodatkowe patrole policji. Równie dobrze, można by powycinać drzewa - bo za
    nimi moga się ukrywać pijacy, złodziej i Ukraińcy.


    > Nie przeszkadza mi strażnik. Jedyne czego bym nie chciała to zakaz siedzenia
    na
    >
    > trawie, bo pikniki w tym parku to już nasza mała tradycja :-)

    Nie bój się. Skończy się ta tradycja. Podobnie jak skończą sięprzejażdżki
    rowerem, spacery z psami, możliwość joggingu.

    --
    Opuszczam ten wątek na zawsze!
  • ishtar 09.06.05, 14:19
    No właśnie takie same mam mniej więcej odczucia.
    Ogodzenie może skończyć coś - co do tej pory przyciągało Nas do parku.
  • lewe_oko 09.06.05, 15:19
    Tak czytam te dyskusje i zastanawiam się nad znalezieniem kompromisu. Tak by
    było bezpieczniej, ale jednoczesnie nie skonczyły się przejażdzki rowerem,
    pikniki (w tę sobotę kiki ;-), spacery z psem etc. Moze należałoby przekazać
    władzom nasze uwagi - że ogrodzenie ma nie wpłynąć na zmianę parkowych
    regulaminow, a jedynie na poprawę bezpieczeństwa. Niech Skaryszak nie zamienia
    sie w Łazienki, a będzie tworem pośrednim. To tylko taka moja uwaga, bo nie
    jestem z SK, ale chciałabym aby tak wyglądały nasze warszawskie parki.
  • ishtar 09.06.05, 15:36
    Przekazać rzecz jasna można - ale czy to coś zmieni?
    Prawdę mówiąc - nie czuję się w jakiś sposób zagrożona przebywając w
    Skaryszewskim.
    Pewnie, że można by wyrównać ścieżki dla rowerzystów, wyznaczyć miejsca
    piknikowo-grillowe i - nadal jako psiara za tym obstaję - teren dla psów.
    Nadal też nie przekonuje mnie ogrodzenie.
  • lupus71 23.08.05, 17:38
  • maria55 10.06.05, 12:27
    A ja bym zrobiła tak: Ogrodziła, wyznaczyła ścieżki dla rowerzystów - żeby nie
    straszyli spacerowiczów, duże i groźne psy kazała prowadzać wyłącznie na
    smyczy - małe niech sobie biegają, karała za zaśmiecanie, nie wpuszczała
    samochodów i zamykała na noc. Tam przecież teraz samemu strach chodzić.
  • zakompleksiony 10.06.05, 13:05
    Od razu widać, że nie masz żadnej styczności z tym parkiem. Jakie strach
    chodzić?

    Boisz się matek z dziećmi? Ludzi uprawiających jogging? Rolkarzy? Osób
    starszych? Straży miejskiej? A może pomnika Armii Czerwonej?
    --
    Wyzbądź się kompleksów! Nie jesteś sam!
  • ishtar 10.06.05, 13:21
    Mały pies również może być groźny, a duży wręcz przeciwnie - więc akurat ta
    argumentacja do mnie nie trafia.
    A właściwie dlaczego strach? Bywam tam często, również sama - wciąż żyję...:)
  • achzarit 10.06.05, 13:50
  • ishtar 10.06.05, 15:31
    A dzieci zakneblowane, żeby się nie darły.
  • achzarit 29.06.05, 15:33
    ishtar napisała:

    > A dzieci zakneblowane, żeby się nie darły.
    Ty masz jakiś problem z tą swoją agresją?
    Jesli nie znasz przepisów to się nie odzywaj, bo wychodzisz na durnia, co
    zresztą nie dziwi u niewyżytego wściekłego babska.
    Zrób sobie jakieś dziecko to pojmiesz może różnicę, a przy okazji deko się
    uspokoisz.

    A kiedy jakiś pies ugryzie ci to dziecko to zrozumiesz DLACZEGO mają być na
    smyczy i w kagańcach.
    I może przestaniesz pitolić.

    Choc wątpię, bo niektórzy są betonowo niereformowalni.
  • ishtar 29.06.05, 16:15
    Ja mam może z agresją (chociaż nazwałabym to raczej ripostą na równie
    abstrakcyjne argumenty) - Ty masz za to oględnie mówiąc podwójny problem z
    agresją i zdaje się mizoginią ("niewyżyte wściekłe babsko"???). Dzieci mam i
    psy również. Różnicę widzę, a ty - cytując "betonowo nierefolmowalny-a" -
    najwyraźniej nie. Ty za to wolisz "pitolić" - skoro nie umiesz posługiwać się
    poprawną polszczyzną - to się nie odzywaj (Gwoli wyjasnienia - to jest RIPOSTA -
    nie agresja).
  • achzarit 30.06.05, 09:43
    Najpierw.

    Przesmieszny jest fakt, ze niosac swiatło oswiecenia na to forum sama
    zaslepiona jestes żółcią i furią, co ci oczy zalewa.

    Nieustannie sugerujesz, ze wszyscy poza toba tutaj sa stronniczymi debilami.
    No i jeszcze ów j.karolak sprawiedliwy jeden...
    Czyż nie celna choć mimowolna autorefleksja ci sie wymkneła, gdy probujac mi
    (?) dosrać znow w pępek swoj patrzyłaś?
    A teraz dobra wiadomosc: można już zaradzić, poszukaj dobrego specjalisty.
    Cierpisz wyraźnie, a my z tobą cierpimy...

    BTW zanim cośnapiszesz w materii o której pojęcia nie masz obejżyj Kensington
    Garden, Hyde Park, Englisher Garten allbo i Vigelands Park.
    Któryś jest nie ogrodzony?
    A społeczeństwa bardziej cywilizowane niż tu.

  • ishtar 30.06.05, 12:35
    Ty przeczytaj je uważnie,najlepiej kilka razy - może za którymś w końcu dotrze
    do Ciebie, że nikt nie pisał o psach biegających luzem i straszących ludzi.
    W Warszawie żyję i generalnie mam gdzieś co robią w UK - a apropos Hyde Parku -
    wolno mi wypowiadać swoje opinie - a skoro czujesz się stronniczym debilem, to
    sam (sama)udaj się do specjalisty, najlepiej bardzo dobrego, bo tylko dobry
    może nie pomóc. Mała dygresja do cywilizowanego społeczeństwa - jesteś
    najlepszym przykładem jak daleko nam do cywilizacji - brak kultury, obłuda,
    ograniczony światopogląd, masa kompleksów i brak tolerancji - idealny kandydat
    na neofaszystę.
  • kiki_de_montparnasse 30.06.05, 13:18
    Ojej jakos niemiło sie zrobiło... Ja jestem za grodzeniem, ale z zachowaniem
    możliwości leżenia na trawie, jeżdzenia na rowerze (w normalnym tempie) etc. Da
    sie wszystko pogodzić. A park będzie przecudny także ogrodzony :-) A tak btw
    nasze waśnie i tak nic nie zmienią - przynajmniej dopóki ich miejscem będzie
    forum...
    --
    Saska Kępa
  • ishtar 30.06.05, 13:27
    Mam właśnie wrażenie, że dyskusja miała dotyczyć grodzenia parku bądź nie.
    Ja jestem na nie, ale szanuję Twoje i innych zdanie, że grodzić należy.
    Nieprzyjemnie się zrobiło fakt toteż ja przynajmniej kończę temat. :)
  • lupus71 23.08.05, 17:45
    pewnie ishtar cierpi na zespół ciągłego niedpochnięcia. Stąd ta agresja. Psy
    mają być w kagańcach i koniec!
  • ishtar 24.08.05, 13:22
    Twoja uwaga o wzmiankowanym "niedopchnięciu" świadczy o Twoim braku agresji czy
    kulturze saskokępiaka, który nie jest chamem?
  • lupus71 24.08.05, 15:27
    Jest odpowiedzią na bezmyślne posty które produkujesz
  • ishtar 24.08.05, 19:37
    Są wg. Ciebie bezmyślne bo masz akurat inne zdanie? To nie jest powód, żeby
    uciekać się do wulgaryzmów i sexistowskich haseł.
    I tyle by było.
  • lupus71 26.08.05, 15:37
    są bezmyślne bo świadczą o braku przewidywania skutków własnych czynów, które
    mogą być szkodliwe dla innych.
  • ishtar 26.08.05, 16:13
    Przeczytaj dokładniej, zanim zaczniesz interpretować.
    Napisałam wyraźnie - "wydzielony teren" - wydzielony interpretuj jako
    odgrodzony, tak aby żaden kundel nie straszył Ciebie i Twoich dzieci, a Ty i
    Twoje dzieci nie będziecie straszyli właścicieli i kundli. Żeby kundle nie
    paskudziły tam gdzie bawią się Twoje dzieci, ale żeby miały gdzie paskudzić w
    ogóle. Taki pomysł i już. Prawo mam do własnego zdania i uważam, że bezmyślne
    jest napadanie na kogoś tylko dlatego, że czegoś się nie doczytało, lub źle
    zrozumiało.
    I tyle, i finito - zamknijmy temat.
  • lupus71 26.08.05, 16:21
    Jeśli napisałaś "wydzielony" to PRZEPRASZAM!!!!
    Odwołuję wszyskie chamskie teksty i przepraszam!! Nie doczytałem i bezmyślnie
    napadłem!!

    Moje dziecko wie, że psów się nie drażni bo tego nie lubią. A mrówek się nie
    rozdeptuje bo im to szkodzi.
    Ja psy lubię, ale nie lubię gdy ktoś je źle wychowuje. Zresztą tak samo jest z
    ludźmi.
  • ishtar 26.08.05, 16:26
    No, tośmy sobie wyjaśnili. Pokój między nami?
  • lupus71 26.08.05, 16:33
    Oczywiście!
  • j_karolak 10.06.05, 15:31

    --
    Opuszczam ten wątek na zawsze!
  • ishtar 10.06.05, 15:58
  • tapeta 30.06.05, 11:26
    Ja chcę ogrodzenia. To wygląda bardziej cywilizowanie, można w środku
    zainstalować drogie place zabaw bez większych obaw na wyniesienie, etc. Poza
    tym takie ogrody były grodzone przed wojną i te kute ogrodzenia zdecydowanie
    dodają miejskości Warszawie.
  • j_karolak 30.06.05, 12:56
    Ale to miasto i miejskość ma być dla mieszkańców, a nie na odwrót. Poza tym
    jest tyle bardziej potrzebnych inwestycji. Drogi, metro, fatalne centrum -
    można by wymieniać godzinami. A ktoś wymyśli, że będzie poprawiać Park, który
    naprawdę już dzisiaj wygląda cudnie. Nie tylko jest bezpieczny (wiem, bo często
    bywam), ale po prostu przecudny.
    --
    Opuszczam ten wątek na zawsze!
  • tapeta 01.07.05, 17:27
    Zgadzam się jest wiele celów na które przeznaczyłbym wcześniej pieniądze np.
    chodniki i meble uliczne na SK, ale problem w tym że pieniądze na grodzenie
    Skaryszaka są z UE i są tylko na ten cel. Więc albo je weźmiemy albo nie. Taki
    już los biedaków.
  • dwato 01.07.05, 17:53
    ot tym to wiemy bo tak nam powiedział jakiś urzędnik miejski ( też mi
    autorytet ) a nie jest tak,że pieniądze na chodniki można wydać tylko że wtedy
    trzeba by papiery wypełniać i planować i liczyć w dodatku. a tak muwi się że
    płot albo nic więc wybierajcie ludzie
    Nie przemawiają do mnie argumenty to trzeba bo unia daje . Unia da pieniądze na
    każdy dobrze przygotowany wniosek więc skoro nie daje to znaczy że nie umiemy
    robić pożądnych projektów i wniosków
    więc nie płot a równe chodniki, ławki zieleń itd
    --
    Jest źle -> będzie gorzej
  • tanagra 01.07.05, 11:46
    Mieszkaniec z 1 lipca 2005 strona 10 "Szum nad parkiem" wyczerpująco wyjaśnia
    plany co do parku
    www.mieszkaniec.pl/Numer/14park.htm
  • sirkramer 19.07.05, 11:16
    popieram, grodzenie to nonsens
    skaryszak straci przez to swój klimat, a sugestia zamykania na noc to kompletna bzdura, to jest park dla mieszkańców , a nie dla turystów
  • lupus71 23.08.05, 17:38
    Oczywiście, że park trzeba ogrodzić!!! Komunisci rozwalili ogrodzenie w ramach
    schamiania warszawy. Zrobili tak niemal we wszystkich parkach Warszawy.
    Chodziło o to by proletariat miał łatwiejszy dostęp i robił co mu się spodoba.
    Saska Kępa i tak ulega schamieniu: niegdyś ze zwględu na mieszkańców chamówki,
    obecnie ze względu na bazar na stadionie oraz nuworyszy, którzy burzą stare
    wille i stawiają nowe potwory, albo nadbudowują jakimś łajnem.
    W parku ogrodzenie jest konieczne i egzekwowanie zakazu wprowadzania kundli bez
    smyczy i kagańca. Taki przepis obowiązuje ale chamy go olewają.

    Zatem 1000 razy TAK dla ogrodzenia
  • spaldi 24.08.05, 16:22
    Wybacz, ale co do nuworyszy, którzy zalewaja Park Skaryszewski chamstwem, nie
    zgodze się, bo akurat łysych dresów z amstafami nikt nie przeskoczy ilościowo i
    jakościowo.
    jak byś my sie nie starali (mieszkańcy SP), to nie zdołamy zalać całej SK swoim
    prostactwem i "nadbudowanym łajnem".

    a tak poza tym, czytając Twoje posty można odnieść wrażenie, że jesteś
    niezrównoważony emocjonalnie. Wyluzuj, nie zjemy Cię. Ani nawet nie stłuczemy
    Cię "bejsbolem" w środku nocy;-)


    --
    ....najwyższym osiągnięciem jest pokonać wroga bez walki.


    Sawa Park
  • lupus71 24.08.05, 16:46
    nie jestem niezrównoważony tylko bezsilny.
    Niestety chamska architektura zalewa Kępę i ją bezpowrotnie niszczy.
    Nuworysze nie są w niczym lepsi od łysysch karków z amstaffami mentalnie jest
    to ta sama grupa społeczna. Psycholog pewnie mógłby to jakoś gładko wyjaśnić
  • shogun_smutku 24.08.05, 16:59
    kto wie kto wie :P :>
    --
    Oczekujemy od innych, rzadko pracując nad sobą.
  • spaldi 25.08.05, 09:45
    skoro porównujesz ludzi ciężko pracujących i spłacających 20-letnie kredyty do
    łysoli bez karków, niszczących ławki w Parku, zaśmiecających trawniki puszkami
    po piwie i zastraszających dzieci na placu zabaw wybrykami swoich "pupili", to
    masz chyba rzeczywiście jakis problem z obiektywnym odbiorem rzeczywistości.

    współczuję.

    --
    ....najwyższym osiągnięciem jest pokonać wroga bez walki.


    Sawa Park
  • lupus71 25.08.05, 14:43
    mentalność ta sama: ja jestem najważniejszy reszta się nie liczy. Różne są
    środki - skutek ten sam
  • znawca 26.08.05, 08:48
    Jesteś chory z nienawiści. Głupi znaczy. Nie będę dowodził dlaczego, bo i tak
    nie zrozumiesz, pędraku.
    --
    Sygnaturki są bez sensu. Tylko zaśmiecają to forum!!!
  • lupus71 26.08.05, 15:23
    biedactwo widocznie kopnąłem cię boleśnie w dupę. Cieszy mnie to, że
    przynajmniej zabolało skoro brak ci rozumu by zrozumieć
  • znawca 26.08.05, 08:56
    lupus71 napisał:

    > Oczywiście, że park trzeba ogrodzić!!! Komunisci rozwalili ogrodzenie w
    ramach
    > schamiania warszawy. Zrobili tak niemal we wszystkich parkach Warszawy.
    > Chodziło o to by proletariat miał łatwiejszy dostęp i robił co mu się
    spodoba.

    A parki jak wiadomo nie są przecież dla prostych ludzi (chamów znaczy) tylko
    dla elit, szlachty i hrabiostwa. Człowieku, to co pleciesz nie ma rąk ani nóg.
    PChoć w jednym masz rację. Po ogrodzeniu nie będzie można robić tego, co się
    spodoba. Nie będzie można sobie w parku pobiegać, nie będzie można odpocząć na
    trawniku, nie będzie można sobie zrobić pikniku. Co będzie można?

    > Saska Kępa i tak ulega schamieniu: niegdyś ze zwględu na mieszkańców
    chamówki,
    > obecnie ze względu na bazar na stadionie oraz nuworyszy, którzy burzą stare
    > wille i stawiają nowe potwory, albo nadbudowują jakimś łajnem.

    Rozumiem, że sowo nuworysz to dla ciebie największa obelga. Że większy szacunek
    wzbudza w tobie otrzymanie pieniędzy od rodziców, niż samodzielna praca. Czyżby
    brak ambicji, talentów i zdolności połączony z nuworyszostwem rodziców?
    O jakie łajno ci chodzi?


    > W parku ogrodzenie jest konieczne i egzekwowanie zakazu wprowadzania kundli
    > bez
    > smyczy i kagańca. Taki przepis obowiązuje ale chamy go olewają.
    >
    > Zatem 1000 razy TAK dla ogrodzenia

    Myślisz(zaiste ryzykowna teza), że ogrodzenie wymusi egzekwowanie przepisow?
    Mylisz się! Żaden ochroniarz opłacany 5 zł/1h nie będzie chciał się szarpać z
    kolesiem z amstaffem u boku. Natomiast na krzyczy na staruszkę z ratlerkiem,
    czy rodzinę z jamnikiem.

    --
    Sygnaturki są bez sensu. Tylko zaśmiecają to forum!!!
  • lupus71 26.08.05, 15:35
    > A parki jak wiadomo nie są przecież dla prostych ludzi (chamów znaczy) tylko
    > dla elit, szlachty i hrabiostwa. Człowieku, to co pleciesz nie ma rąk ani
    nóg.
    > PChoć w jednym masz rację. Po ogrodzeniu nie będzie można robić tego, co się
    > spodoba. Nie będzie można sobie w parku pobiegać, nie będzie można odpocząć
    na
    > trawniku, nie będzie można sobie zrobić pikniku. Co będzie można?

    Piszę prawdę ale jak widać dla ciebie prawda jest nie do przyjęcia wolisz twkić
    w omamach.
    Fakt zbudowania ogrodzenia nie oznacza, że nie będzie można wchodzić na
    trawniki ani biegać. Natomiast z pewnością łatwiej będzie wyegzekwować
    obowiązek prowadzania psów w kagańcach i na smyczy. Łatwiej też będzie
    przypilnować czy ktoś nie dewastuje np świerków.

    > Rozumiem, że sowo nuworysz to dla ciebie największa obelga. Że większy
    szacunek
    >
    > wzbudza w tobie otrzymanie pieniędzy od rodziców, niż samodzielna praca.
    Czyżby
    >
    > brak ambicji, talentów i zdolności połączony z nuworyszostwem rodziców?
    > O jakie łajno ci chodzi?
    Oczywiście, że obelga. Nuworyszostwo nie odnosi siędo tempa bogacenia lecz
    sposobu wykorzystania posiadanych pieniędzy. Jeśli ktoś wykorzystuje je by
    narzucać innym swoją wizję, nie liczy sięz innymi np budując dom według swojego
    widzimisię, nie uwzglednia otoczenia. Jest nuworyszem i chamem. Jeśli wali
    terenową furą po lesie. Jest nuworyszem i chamem.

    Przykładów nadbudówek i przeróbek w stylu łajna jest na Kępie mnóstwo. Choćby
    najnowszy na Dąbrowieskiej. Dokładnie naprzeciwko domu Osieckiej.

    > Myślisz(zaiste ryzykowna teza), że ogrodzenie wymusi egzekwowanie przepisow?
    > Mylisz się! Żaden ochroniarz opłacany 5 zł/1h nie będzie chciał się szarpać z
    > kolesiem z amstaffem u boku. Natomiast na krzyczy na staruszkę z ratlerkiem,
    > czy rodzinę z jamnikiem.

    Pitolisz! W Łazienkach jakoś bez problemu się to udaje. Podobnie w każdym
    cywilizowanym mieście Europy, z Londynem i Paryżem na czele.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka