Dodaj do ulubionych

Kiedy przyjdzie czas na Saską?

23.06.05, 12:29
Ostatnio naszły mnie pewne smutne refleksje. Często odwiedzam przyjaciół
mieszkajacych na Żoliborzu i myślę sobie, że pomimo róznych przeróbek domów
(brrr) jest tam tak ładnie, zadbanie - mam tu na myśli Żoliborz Oficerski i
Urzędniczy (Wieniawskiego np.) Domki sa odnowione, są zadbane drzewa,
chodniki, klomby. Jasne że wynika to poniekąd ze struktury zabudowy - zamożni
ludzie kupują domy, segemnty i odnawiaja. Z budownictwem wielorodzinym jest
ciężej (widac to np. na Mokotowie). Ale nawet Mokotów, nie wspominając juz o
Starej Ochocie ma o wiele wiecej odnoweionych kamienic. Dlatego pytam kiedy
przyjdzie czas na nas? Moda na dzielnicę ma swoje ujemne strony, ale
jednoczesnie pojawiają sie nowi mieszkańcy, dla nich powstają sklepy, drobna
przedsiebiorczosc - która ożywia okolice. Wystarczy spojrzec na Ursynów. Nie
porównuję tu oczywiście, bo to pod każdym wzgledem inna dzielnica - ale jest
mnostwo przedszkoli, sklepików, pojawiają sie kafejki. A u nas jakos wszystko
stoi w miejscu. Jest w tym urok i nie chciałabym tego zmieniać - taki urok
cichego spokojnego miasteczka... Ale tak marze by SK ożyła - by Francuska
tętniła kawiarniami, ludzmi, kobietami z dziećmi, park był piękny, a domy
odnowione. By pojawiła sie łądna, mała architektura i wszystkie te elementy,
które sprawiają że dzielnica jest bogatsza, a zatem ładniejsza. Dlaczego tak
niewielu ludzi ciągnie na Saska? Kiedy przyjdzie czas dla naszej "dzielnicy"?
--
Saska Kępa
Edytor zaawansowany
  • laminja 23.06.05, 14:41
    Żoliborz Urzędniczy pozdrawia :)) Waśnie dziś zapytałam czemu u nas nie jest
    tak jak na Saskiej Kępie :) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
    f=296&w=25572618&a=25572618

    Zauroczyła mnie ostatnio ulica Francuska. Pochodziłam sobie z dzieckiem,
    usiadłam na kawę, zjadłam niedrogi, dobry obiad... Wszystkie knajpki mają
    klimat, którego tym u nas bardzo brakuje :(

    Myślę, że moda na Saską Kępę jest i była - tylko tak jak w przypadku Starego
    Żoliborza - to nie duża dzielnica, ceny mieszkań są bardzo wysokie, więc młodzi
    ludzie ich raczej nie kupują. A energia i chęć zmian przychodzi zazwyczaj z
    młodymi...

    pozdrawiam :)
  • kiki_de_montparnasse 23.06.05, 15:35
    Ja nie twierdzę że Saska Kępa nie ma zalet - gdyby tak było nie kupiłabym tu
    mieszkania ;-) Kafejek trochę mamy, chcociaż ja może wyobrażalabym sobie ciut
    inne. Mamy klimat - i to jest najważniejsze. Boli mnie jednak to przeraźliwe
    zaniedbanie, które widac prawie wszedzie... Może ja ma jakieś spaczone widzenie
    sprawy, ale moi przyjaciele (ludzie dwudziestoparoletni) wybierają Żoliborz,
    Mokotów, Stara Ochotę i Solec. Mówię oczywiście o takich, których stać na
    mieszkanie w starym budownictwie. A na SK nie widze trendu. Chociaż widzi sie
    coraz wiecej odnawianych domów. Myślę że gdyby zadbać o zieleń, chodniki,
    infrastrukturę, małą architekture i budynki - byłoby to najatrakcyjniejsze
    miejsce w Warszawie. Przenosi się tu troche ludzi z pomysłem, ale moim zdaniem
    np. na Żoliborzu jest tego więcej. O czym świadczy sobotni piknik Miasto
    Żoliborz czy to co dzieje się na Pradze.
    --
    Saska Kępa
  • laminja 23.06.05, 16:01
    ten klimat jest najważniejszy :)) A reszta w dużej mierze zalezy chyba też od
    władz dzielnicy. Z czasem wszystko się pozmiania na lepsze.

    A przy okazji mam do Ciebie pytanie - czy wiesz coś o nowy budynku na
    Niekłańskiej via a vis szpitala?
  • lupus71 24.08.05, 16:00
    mówisz o tym żółtym niekształtnym gównie które w żaden sposób nie pasuje do
    Kępy? Wstawione przez jakiegoś wiejskiego wypierdka bez pojęcia o historii
    dzielnicy i architekturze. Jak najgorzej życzę wszystkim, którzy tam zamieszkają
  • magdusia100 26.09.05, 14:58
    Kiki ale kto ma o to zadbac? Jacys ONI przyjada zeby nam odnowic Saska Kepe? im
    wiecej bedzie na Saskiej mlodych dosc zamoznych ludzi bo innych nie stac na
    horrendalne fundusze remontowe, tym wiecej bedzie sie odnawiac. Szkoda ze
    uciekly stad ambasady, to moglo przyciagac zainteresowanie (i pieniadze)
    miasta. Ale cale szczescie, ze tu sie jeszcze cos buduje. Straszny jest na
    naszym forum ten ton niecheci do wszystkiego co nowe - to wlasnie tego upadku,
    pograzania w zaniedbaniu powinnismy sie bac, a nie paru zbyt wysokich budynkow.
    To nie ludzie z tych budynkow i deweloperzy sa przyczyna marnego wygladu
    dzielnicy lecz nieremontaowane od dekad domy z grzybem, cuchnacymi piwnicami,
    zaniedbanymi ogrodami. Mieszkaja w nich ludzie albo bardzo starzy albo tacy,
    ktorym sie nic nie chce, nic nie podoba. Narzekaja i czekaja ze ktos przyjdzie
    i im zrobi.
  • rafi.raf 23.06.05, 17:08
    kiki_de_montparnasse napisała:

    > Ostatnio naszły mnie pewne smutne refleksje. Często odwiedzam przyjaciół
    > mieszkajacych na Żoliborzu i myślę sobie, że pomimo róznych przeróbek domów
    > (brrr) jest tam tak ładnie, zadbanie - mam tu na myśli Żoliborz Oficerski i
    > Urzędniczy (Wieniawskiego np.) Domki sa odnowione, są zadbane drzewa,
    > chodniki, klomby. Jasne że wynika to poniekąd ze struktury zabudowy - zamożni
    > ludzie kupują domy, segemnty i odnawiaja. Z budownictwem wielorodzinym jest
    > ciężej (widac to np. na Mokotowie). Ale nawet Mokotów, nie wspominając juz o
    > Starej Ochocie ma o wiele wiecej odnoweionych kamienic. Dlatego pytam kiedy
    > przyjdzie czas na nas? Moda na dzielnicę ma swoje ujemne strony, ale
    > jednoczesnie pojawiają sie nowi mieszkańcy, dla nich powstają sklepy, drobna
    > przedsiebiorczosc - która ożywia okolice. Wystarczy spojrzec na Ursynów. Nie
    > porównuję tu oczywiście, bo to pod każdym wzgledem inna dzielnica - ale jest
    > mnostwo przedszkoli, sklepików, pojawiają sie kafejki. A u nas jakos wszystko
    > stoi w miejscu. Jest w tym urok i nie chciałabym tego zmieniać - taki urok
    > cichego spokojnego miasteczka... Ale tak marze by SK ożyła - by Francuska
    > tętniła kawiarniami, ludzmi, kobietami z dziećmi, park był piękny, a domy
    > odnowione. By pojawiła sie łądna, mała architektura i wszystkie te elementy,
    > które sprawiają że dzielnica jest bogatsza, a zatem ładniejsza. Dlaczego tak
    > niewielu ludzi ciągnie na Saska? Kiedy przyjdzie czas dla naszej "dzielnicy"?


    chodzi tobie o klimat nowego swiatu w soboty? ulica zamknieta (francuska),
    mozna chodzic i sie cieszyc urokami kafejek?

    szkoda tylko, ze wiekszosc kafejek jest zamykana o godzinie 22.00, a z
    pewnoscia w niewielu mozna o tej porze zjesc.

    --
    Illusion is the first of all pleasures. - Oscar Wilde

    Forum Pet Shop Boys
    gg:5764720
  • kiki_de_montparnasse 23.06.05, 22:54
    Nie chcialabym Nowego Światu na SK! Chciałabym żeby było wokół nas czyściej,
    ładniej i żeby trochę mniej straszyły zniszczone fasady. Chciałabym aby ludzie
    chcieli odnawiać tutejsze domy.
    --
    Saska Kępa
  • rafi.raf 23.06.05, 23:27
    kiki_de_montparnasse napisała:

    > Nie chcialabym Nowego Światu na SK! Chciałabym żeby było wokół nas czyściej,
    > ładniej i żeby trochę mniej straszyły zniszczone fasady. Chciałabym aby ludzie
    > chcieli odnawiać tutejsze domy.

    bardziej mi chodzilo o charakter NŚ w soboty. zamienia sie on wtedy w miejsce
    spotkan i odpoczynku. oczywiscie, ze na saskiej jest inny klimat, chodzi mi
    tylko o charakter ulicy zamknietej dla ruchu.
    --
    Illusion is the first of all pleasures. - Oscar Wilde

    ForumPet Shop Boys
    gg:5764720
  • achzarit 24.06.05, 09:59
    Żeby na Francuskiej i w okolicach było choć trochę klimatu w weekendy to trzeba
    zlikwidować STADION.

    A przedszkoli to akurat na SK jest dużo /Niekłańska, Londyńska, Międzynarodowa,
    Walecznych, ze trzy małe prywatne/...
  • kiki_de_montparnasse 24.06.05, 10:37
    Może troche źle sie wyraziłam piszac o przedszkolach. Gdy słyszę o rysunkach,
    klubikach dla dzieci, to nigdy nei ma ich na SK. Chodzi mi o takie
    wyspecjalizowane usługi dla dość konkretnych odbiorców. Nie koniecznie dzieci.
    --
    Saska Kępa
  • spaldi 24.06.05, 16:32
    Dobrze czuje się na Saskiej, nie żałuję ,że tu zamieszkałam. Nie zamienię
    Saskiej na Żoliborz i Solec.
    Pokochałam to miejsce i mam nadzieję, że nigdy nie będę zmuszona zmienić
    miejsce zamieszkania.
    Nie brakuje mi knajpek, parku, mam z dziecmi, przedszkoli, jedynie chodnik na
    Francuskiej pozostawia wiele do życzenia;)
    A co zorganizowania deptaka, to jest to możliwe...przynajmniej są takie plany.
    --
    ....najwyższym osiągnięciem jest pokonać wroga bez walki.


    Sawa Park
  • kiki_de_montparnasse 24.06.05, 17:21
    Widzę, że zostałam źle zrozumiana. Ja tez nie zamianiłabym tego miejsca na nic.
    Ale to nie powód by nie dostrzegać wad. Saska Kępa jest bardzo zapuszczona i
    zaniedbana. Naprawdę tego nie dostrzegacie? Moim marzeniem jest to, by kamienice
    i wille odzyskały dawną świetność, by nowa architektura pasowała do starszej
    zabudowy. By mieszkało tu jak najwiecej ludzi z pomysłem, którzy zakładali by tu
    klubiki dla dzieci, kafejki, piekarnie, antykwariaty, galerie etc. I dlatego
    jetem ciekawa kiedy i czy w ogóle Saska Kępa będzie przypominała (mówię o
    poziomie zadbania) - Żoliborz Oficerski czy oklice Mianowskiego na Ochocie.
    --
    Saska Kępa
  • rafi.raf 25.06.05, 12:28
    kiki_de_montparnasse napisała:

    > Widzę, że zostałam źle zrozumiana. Ja tez nie zamianiłabym tego miejsca na nic.
    > Ale to nie powód by nie dostrzegać wad. Saska Kępa jest bardzo zapuszczona i
    > zaniedbana. Naprawdę tego nie dostrzegacie? Moim marzeniem jest to, by kamienic
    > e
    > i wille odzyskały dawną świetność, by nowa architektura pasowała do starszej
    > zabudowy. By mieszkało tu jak najwiecej ludzi z pomysłem, którzy zakładali by t
    > u
    > klubiki dla dzieci, kafejki, piekarnie, antykwariaty, galerie etc. I dlatego
    > jetem ciekawa kiedy i czy w ogóle Saska Kępa będzie przypominała (mówię o
    > poziomie zadbania) - Żoliborz Oficerski czy oklice Mianowskiego na Ochocie.

    kiki, chyba bys chciala mieszkac w bogetszej polsce... :)))
    wszyscy bysmy chcieli mieszkac w pieknej i zadbanej okolicy, niestety mieszkamy
    w biednym kraju.

    sadze, ze trzeba zacza od eventow, a nastepnie sie starac cis zmieniac na stale.
    moze mieszkancy dzieki takim zamknietym ulicom, dniom kultury mogli bys lepiej
    zintegrowac? mieszkancy kamienic, blokow i apartamentowcow mogliby razem wyjsc
    na ulice i bywac w tych samych kawiarenkach? byc moze nie bedzie juz podzialu na
    wojtusia i tych nad albertem :)))

    a moze jestem tylko na lekkim haju ;)
    --
    Illusion is the first of all pleasures. - Oscar Wilde

    ForumPet Shop Boys
    gg:5764720
  • zdzichu-nr1 28.06.05, 00:49
    Ulica Saska nie ma lokali usługowych w parterach budynków (mówię o odcinku na
    starej SK), więc nic się tam nie dzieje i dziać szybko nie będzie.

    To nieprawda, że tylko SK jest zapuszczona. Spójrzcie np. na Kolonię Staszica,
    okropne rudery, a miejsce też niby trendy (magiczne wręcz dla niektórych).

    Na żoliborzu Oficerskim kupowane są całe kamienice i dlatego właściciel może
    zrobić remont. Na SK jest sporo domów z lokatorami i wspólnotą , dużo trudniej
    takie coś zrewitalizować.
  • agagi 14.07.05, 21:19
    A ja zgadzam sie z Kiki; strasznie wolno idzie ta "odnowa" na Kepie, ktora tez
    kocham od zawsze i chyba juz zostane tu na zawsze, bo sentyment, bo Francuska,
    bo uliczki magiczne, bo Park... Ale wciaz ogromne zaniedbanie przewaza, chociaz
    widac coraz wiecej odnawianych domow i zagosopodarowanych choc troche
    trawnikow/kwietnikow. Paryska wciaz jednak straszy, rozne "tyly"
    domow/podworka w licznych miejscach to czesto butelki po piwie ustawione
    rzadkiem, syf wysypujacy sie i ziejacy ze smietnikow, i brudno... szaro...
    naprawde smutno. A co do fajnych dzieciecych miejsc, to swiatelkiem w tunelu
    (jestem mama 5-latki i 3-latka) bylo pojawienie sie fajnego miejsca -
    przynajmniej w zapowiedziach - na ul. Berezynskiej, uciekla mi teraz nazwa. Nie
    wiem, czy jeszcze jest, ale pomysly byly super typu sporo wyzycia sie
    plastycznie, joga dla dzieci, itp. Dobrze tez ze odnowili Jordanek.. Ale
    generalnie zgadzam sie,ze tu na pewno duzo mniej. jednak nie zapominajmy, ze
    demograficznie to zupelnie inny profil niz nowsze dzielnice, wiec z popytem tez
    cienko... Robmy cos wszyscy ;-), mowmy o tym, mobilizujmy sie wzajemnie, a
    bedzie lepiej krok po kroczku... Mam nadzieje! Pozdro gorace jak caly lipiec do
    tej pory - Ag
  • lupus71 24.08.05, 16:09
    A psychiatra dla rodziców
  • lupus71 24.08.05, 16:08
    Kępa ma swój klimat m.in dzięki zapuszczeniu. Tym różni sięod miejsc
    wypicowanych jak Galeria Mokotów czy inne paskudztwa
  • kiki_de_montparnasse 26.09.05, 17:54
    Lupusie, szczerze mówiąc nie podoba mi się ton w jakim prowadzić dyskusję. I
    uważam, że każdą sprawę można w tej sposób odwrócić. Ma klimat dzięki
    zapuszczeniu. Co zatem proponujesz? Nie odnawiać - aż się rozpadnie? Miedzy
    zaniedbaną kamienicą a Galeria Mokotów jest jeszcze cale spektrum odcieni.
    Należy odnawiać a nie odpicowywać. I to jest ta subtelna różnica. Można budować
    nowe, byle z kulturą. Niech powstają kawiarenki i sklepy i koegzystują ze
    starymi. Nic nie jest czarno-białe, jak Ty to usiłujesz przedstawić. Bardzo
    lubię naszą dzielnicę i narzekam, dlatego że chciałabym zyć bardziej lokalnie i
    wszystko robić w swojej okolicy - pójść do sklepu, kawiarni, na fitness,
    dziecko zapisać na zajęcia, do fryzjera etc. Chciałabym aby Kępa była silna
    swoją infrastrukturą. Nie przyciągała turystów jak Monte Cassino w Sopocie, a
    przyciągała Warszawiaków, a zwłaszcza Saskokępian. Na Żoliborzu Oficerskim
    zrobiono wiele złego - niszcząc fasady, zmieniając detale, robiąc przybudówki.
    Ale uważam, że w sensie dbałości o wygląd uliczek jest tam super. Choć
    infrastruktura żadna. Wiem, że to nie jest sprawa na zaraz, że żadni ONI tego
    nie zrobią, ale tak sobie marzę, że moje dzieci będą mieszkały na jeszcze
    ładniejszej Kępie.

    --
    Saska Kępa
  • magdusia100 26.09.05, 15:09
    Kiki przeciez Saska Kepa jest piekna! Kafejek jest masa, coraz wiecej ogrodkow,
    kameralnych sklepow. Czy jst gdzies piekniejsza ulica niz Obroncow z widokiem
    na brame kosciola? Cos dziwnego jest na naszym forum: z jednej strony tesknota
    za zmianami, a z drugiej totalna krytyka wszystkich nowych projektow. Moim
    zdaniem Saska Kepa powoli pieknieje, moze szkoda ze powoli, ale dobrze ze
    wprowadzaja sie tu ludzie ktorzy odnawiaja domy, zakladaja ogrody. A kiedys
    przyjdzie dzien (niestety niepredko sadzac po ostatnim ruchu prezydenta) ze
    koszmar stadionu przejdzie do historii. Jakis przedsiebiorca bezdie tam chcial
    postawic miasteczko wodne a na naszym forum wszyscy beda narzekac, ze woleliby
    co innego.
  • lupus71 24.08.05, 16:06
    to najgłupszy pomysł jaki można mieć! Deptak może być w Sopott, ale Kępa jest
    normalną dzielnicą. Jej klimat nie polega na ściąganiu tłumu turystów i byle
    kogo. Deptak - co za bzdura! Zwolennikiem takiej bzdury może być tylko
    przyjezdny mieszkający w tym koszmarze na placu Przymierza
  • lupus71 24.08.05, 16:01
  • magdusia100 26.09.05, 15:01
    Przedszkoli na Kepie jest ponad 12.
  • lupus71 24.08.05, 15:57
    Mnie siępodoba Kepa taka jaka była, pełna małych sklepów w których wszyscy się
    znają, domów świadczących o jej historii. Nie chcę Kepy nuworyszy i domów
    poprzerabianych według katalogów suchego tynku, albo płytek elewacyjnych.
    Wystarczy popatrzeć jak spaskudzono Zakopiańską, Dąbrowiecką i wiele innych
    niegdyś pięknych miejsc. Innym przykładem jest wmontowanie jakiejś tandetnej
    naleśnikarni "rue de paris" w miejsce drogerii. Dziękuję za takie modyfikacje
  • magdusia100 26.09.05, 15:18
    O tak lupus to okropne, nalesnikarnia zamiast cudownej starej drogerii.
    Pamietam, w 44 kupilam tam henne do brwi. I po co te kawiarnie? Mozna kupic
    mleko w sklepie oczywisci stare, w starym, i napic sie w domu, do bulki
    kupionej w nieodzalowanej starej piekarni, na miejscu ktorej jakis wariat
    buduje truchlo dla nuworyszy. A bylo tak pieknie, wszystko sie rozpadalo,
    jeszcze pol wieku i byloby jak za krola Sasa.
  • xxara 01.10.05, 21:29
    Nasze prawo stwarza możliwosci przejmowania kamienic przez wspólnoty i
    odnawiania ich. Tylko ludziom się nie chce albo robią wszystko jak najtaniej, bo
    mieszkania dostali z przydziału, wykupili je za grosze i zrobili interes zycia.
    Sama mieszkam w kamienicy, którą ratujemy i musze z wlasnej kieszeni doplacac,
    zeby okna na klatce pasowaly do architektury budynku, a nie byly najtańsze bez
    szprosów. Bardzo żAłuję że dawni własciciele w większości nie mogą odzyskać
    swojej własności, bo inaczej by nasza Kępa wyglądała. I wolę ludzi napływowych,
    którzy mają kasę i serce dla tej dzielnicy niż ludzi z post-komunałek, którzy
    zawsze wszystko dostawali i potrafia tylko narzekać i czekają aż ktoś im
    wszystko wyremontuje i naprawi po to, by oni mogli lepiej sprzedać swoje
    zapuszczone eks-kwaterunki i przenieść się na Gocław, "bo taniej". Niech będzie
    na Saskiej Kępie drogo. Bo tylko ludzie z kasą moga pomóc mojej dzielnicy
  • magdusia100 09.10.05, 13:51
    Oj xxara, niech sprzedaja i sie wyprowadzaja. Byle nie po 7 za metr, bo wtedy
    juz nie wystarczy byc zwyczajnie zamoznym, zeby kupic, wyremontowac i jeszcze
    zajac sie kamienica, podworkiem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka