Biedny beniaminek... No cóż, można go odratować, choć łatwo i szybko nie będzie.
Odratowałam kiedyś takiego, ale trwało to kilka miesięcy i wymagało BARDZO
regularnego podlewania, nawożenia i pielęgnacji, a przede wszystkim powinien
mieć zapewnione jak najwięcej światła (szklarnia, cieplarnia-maxymalne
oświetlenie). Powodzenia
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.