Mam kilka doniczek (kila już wydałam znajomym) i uwielbiam ta roslinkę:)
Antoś najlepiej sprawuje się w kuchni, gdzie jest wilgotne powietrze i dość
ciepło. Nie znosi natomiast wody w podstawku. Co jakiś czas robię im prysznic
ale tu trzeba uważać aby woda nie była lodowata i aby nie zalać korzeni
(osłaniam doniczką folią).
Teraz stoją na południowym oknie, ale latem trzeba uważać, aby nie poparzyć.
Zrobiłam w tym roku eksperyment; jedna doniczka została na południowym oknie
(przy zasuwanej rolecie w słoneczne dni) a druga w tym samym pomieszczeniu ale
na półeczce ok 1m od okna. Ten na parapecie kwitł, ten z dala od okna zgubiło
kwiatek:(
Potrzebują więc dużo światła, ale nie lubią patelni;)
I oczywiście potrzebują regularnego nawożenia. Bardzo często w zimie robią sobie
przerwę w kwitnieniu (moje akurat teraz nie), trzeba wtedy podlewanie i
nawożenie nieco ograniczyć. Powodzenia :)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.