Dodaj do ulubionych

Jaki jest wasz naj... - kwiat? - piszcie!:)

10.04.10, 01:00
Naj...naj... Najulubieńszy, najkapryśniejszy... :) Moim nr 1,
wielkim pupilem, zarazem bardzo kaprysnym jest kroton :)
On nie wybacza błędów w hodowli ale warto poświęcić mu codziennie
pare minut :) Odwdzięcza się w piękny sposób. Jednak zimową porą
stracił parę liści... nr2: JUKA,kocham juki, od lat u mnie w domu
rosły zdrowo, bezproblemowo. Każdy gość podziwiał :). Na równi z
juką - nolina, z tym ze ona jest od kąd pamiętam - jedna, przez
wiele lat ta sama, nie odmladzana jak juki. O mojej milosci 3 tylko
wspomnę bo to juz temat rzeka: Orchidee :)))
Edytor zaawansowany
  • smutas13 10.04.10, 07:53
    Kocham kwiaty, które rosną powoli: paprocie, kaktusy...
    Od ok. trzech lat, moją miłością są orchidee :)
  • wanda43 10.04.10, 12:22
    Wszystkie uwielbiam. W ogóle lubie wszystko co zielone w domu, w ogrodku i dookola.
    Najwiecej mam storczykow, ale lubie i swoje inne - monestery, skrzydlokwiaty,
    anturia, filodendrony, kliwie, zamiokulkasa i passiflory, palmy, draceny. Musze
    kiedys sie zebrac i policzyc moje doniczkowce, bo nawet nie wiem, ile ich
    mam.Aaa, zapominialam o kaktusach.
    --
    [img]http://www.suwaczek.pl/cache/1149d5cb81.png[/img]
    -------------------------------------------------
    Ciii! Diabeł spiii!
  • dorotatop 10.04.10, 18:15
    a ja kocham zamiokulkas skrzydłokwiat i oczywiście calathea tylko mam z nią
    spore kłopoty ale sobie radzę :)
  • agnecha 11.04.10, 10:40
    trudne pytanie, bo możnaby wymieniać po kolei wszystkie
    - najlepiej rośnie i najmniej problemów z hoją (carnosa) i do tego jak przyjdzie
    czas to kwitnie jak szalona
    - najwięcej uroku daje fikus benjamina swoimi ślicznymi listkami
    - a najbardziej mnie denerwują fiołki bo chorery nie chcą mi kwitnąć tylko w
    liście ida ;) i paprotki, które kocham a niestety tej zimy nie przetrwały
  • bakali 20.04.10, 12:12
    Ja lubię kwiaty o żelaznych nerwach, które nie zmarnieją od byle czego.
    Od lat mam mammilarię, która pięknie kwitnie co rok, a jest prawie bezobsługowa.
    Od maja stoi na balkonie, zimę spędza w 15 stopniach, bo nie mam chłodniejszego
    pomieszczenia.
    Najnajnajukońszymi moimi kwiatami są jednak oleandry, rosną jak szalone, po tym
    sezonie mąż mnie chyba już z nimi z domu wyrzuci, bo po wakacjach robią się
    olbrzymie. Pięknie kwitną, rosną zdrowo i nic ich nie złamie.
  • misself 11.05.10, 08:51
    Mnie najlepiej rośnie Hoya, niedługo będzie musiała mieć własny pokój ;-) A
    wymarzoną, ukochaną rośliną jest gardenia, mam niestety pecha, już dwie
    zagrzybione przyniosłam ze sklepu :-(
    --
    Owszem, o gustach się dyskutuje! To właśnie robią ludzie na forach dyskusyjnych.
  • moonshana 21.04.10, 11:28
    gardenia. przepiękne liście, aksamitne kwiaty i zapach w którym się zakochałam:)
    --
    "co prawda nam da
    że ja - to nie ja"
  • bakali 11.05.10, 09:17
    moonshana, możesz napisać jak hodujesz gardenię?
    Właśnie reanimuję zabiedzoną gardenię mojej mamy, wymieniłam już jej ziemię dla
    kwasolubnych i podlewam takim nawozem, zwiększyłąm wilgotność. Ma pąki
    kwiatowe,ale nie rosną, o rozwijaniu się już nie mówiąc. Będę wdzięczna za
    wskazówki jak dbasz o swoją.
  • moonshana 19.05.10, 11:13
    Bakali, przepraszam że piszę dopiero teraz:)
    o gardenię dbam nietypowo. mam ją od 1,5 roku. od wiosny do jesieni
    stoi na stoliku przy drzwiach wiecznie otwieranych drzwiach
    balkonowych, przeciąg - o dziwo - jej nie przeszkadza. w październiku
    zeszłego roku została przeniesiona w najchłodniejsze miejsce w
    mieszkaniu - na parapet gdzie nie ma kaloryfera a okno jest wciąż
    uchylane. szczerze mówiąc, przestawiałam ją na chwilę gdy było
    wietrzone a temp. na zewnątrz była poniżej -20st. jak było cieplej to
    się kwiatek wietrzył:) czemu o tym piszę: wydaje mi się że gardenie
    muszą w zimę stać w niezłym chłodzie, inaczej zdychają. gdy dwa
    miesiące temu puściła pąki - przestawiłam ją na bardziej eksponowane
    miejsce. kilka pąków zakwitło , reszta - nie. hrabiance za gorąco -
    więc wraca na parapet:). aaa, w zeszłym roku po kwitnieniu nieco ją
    podcięłam bo wypuściła pędy jak głupia.
    dalej: jeden mądry człowiek powiedział mi abym uważała z nawozami, bo
    gardenie lubią zrzucać pąki gdy się je przestawia/leje za dużo
    nawozu/ mają za ciepło.
    podlewam tylko do podstawki w miarę potrzeb, tzn. teraz jak jest
    zimno i wilgoć - dwa razy na tydzień. w upały - codziennie.
    pąkami się nie przejmuj, gardenia baaardzo powoli rozwija kwiaty.
    i jeszcze: ów mądry człowiek rzekł także, że gardenia hodowana w domu
    nigdy nie będzie tak pikna jak ta prosto z kwiaciarni; w zwykłym
    mieszkaniu nie ma możliwości stworzyć jej tak wysoką wilgotność i
    odpowiednią temp.
    --
    śniło mi się dzisiaj w nocy... dobrze, że się obudziłam.
  • bakali 19.05.10, 14:43
    moonshana, dziękuję za wskazówki, zobaczę co da się zrobić. Tak trochę
    abstrahując, oglądając wczoraj "M jak miłość" ścierpła mi skóra kiedy bohaterka
    podlała piekną gardenię zimną woda z kranu...
  • moonshana 19.05.10, 15:59
    moja gardenia za podlanie wodą z kranu wyszłaby z doniczki i
    pomaszerowała do sądu złożyć na mnie skargę za znęcanie się nad
    roślinami:). podlewam przegotowaną o temp. pokojowej.
    --
    "nie szukaj w sobie winy, kiedy idziesz na dno..."
  • smutas13 20.05.10, 06:52
    Znowu nie mogłam się powstrzymać i kupiłam dwa storczyki
    (takich kolorów jeszcze nie miałam). W moim osiedlowym markecie
    bywają dość tanie - połowę tańsze, niż w kwiaciarni.

    Widzę, że mieszkańcy mojego osiedla, chętnie kupują storczyki. Widzę
    ich mnóstwo na parapetach okiennych. Przyjemny widok :)
  • yoma 20.05.10, 16:35
    A ja chcę fatsję

    ale muszę z nią poczekać, aż zbuduję dom.
    --
    Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
  • ls48 20.05.10, 17:37
    A mnie sie ciągle marzy paproc z takimi bardzo długimi liścmi Nigdzie nie mogę
    na taka trafić!!!!!
  • hugopi 10.06.10, 09:37
    ja uwielbiam papirusy - po pierwsze szybko rosną i szybko widać efekty pracy, a
    po drugie proste jak drut w utrzymaniu - wystarczy dużo wody i słońca - nigy się
    im nie przelejee- z czym miałam problemy :) a wielkiej łazience z wielkim oknem
    wyglądają po prostu super :)
  • bakali 10.06.10, 10:05
    Największym naturalnym wrogiem papirusa jest kot :)
    Ale zgadzam się, roślina efektowna i wyjątkowo niekłopotliwa.
  • asdaa 10.06.10, 16:16
    p[otwierdzam, moja koteczka kociątkiem będąc doszczętnie załatwiła w ciągu roku
    wielki stary egzemplarz (ok. 2m wysokości) :(
    --
    -----
    Nie płakałam po prezydencie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka