Dodaj do ulubionych

Wando co zrobić z tym delikwentem?

21.04.11, 21:26
Oczywiście chodzi o falka...
Generalnie, wygląda w miarę dobrze, kwitnie, wciąż wypuszcza nowe pąki na tej samej gałązce. Liście ma ciemne i dość jędrne, ale jednak dolne zaczynają się troszkę marszczyć. Popatrzałam przez doniczkę na korzenie i niby ok, ale coś mnie podkusiło, żeby jednak delikwetna wyjąć z tej osłonki. I dobrze zrobiłam, bo okazało się że prawie wszystkie korzenie od nasady są martwe, a jedynie ich końce były jeszcze zielone. Poobcinałam je więc wszystkie, został tylko jeden zupełnie zdrowy (ale króciutki), od którego wyrasta już maleńki boczny korzeń (widać go na pierwszym zdjęciu). W zasadzie jest też tylko jeden powietrzny korzeń, tzn. jest drugi, ale też nieciekawy. Oto zdjęcia (nasada jest mokra, bo przez przypadek zamoczyłam ją w wodzie):

fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2696906,2,1,storczyk-bez-korzeni.html
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2696907,2,2,storczyk-bez-korzeni.html
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2696908,2,3,storczyk-bez-korzeni.html
Cóż mam z nim dalej robić? bo jakoś nie wyobrażam sobie, że należy włożyć go do podłoża, bo korzeń jest za krótki i zagłębia się tylko w wierzchnią warstwę podłoża, która jest mokra jedynie tuż po namaczaniu. Czy można np. całą roślinę "zawiesić" tuż nad naczynie z wodą, żeby zwiększyć wilgoć? Czy to pobudzi storczyka do wypuszczania nowych korzeni?

Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź (mimo bilionowego wątku na temat storczyków, hehe)!
Obserwuj wątek
    • wanda43 Re: Wando co zrobić z tym delikwentem? 22.04.11, 16:06
      > Cóż mam z nim dalej robić? bo jakoś nie wyobrażam sobie, że należy włożyć go do
      > podłoża, bo korzeń jest za krótki i zagłębia się tylko w wierzchnią warstwę po
      > dłoża, która jest mokra jedynie tuż po namaczaniu.

      I tak ma być. Jedyne, czego storczyki, a szczególnie Phalaenopsis nie znoszą, to stale mokre podloże. Przesuszenie nie zaszkodzi, nadmiar wilgoci zabije. Masz tego dowód. Musiał mieć zbyt mokro, skoro stracił korzenie. Ale nie jest tragicznie, jednak coś mu zostało. Umieść to, co zostało w podłozu do storczyków i nie namaczaj przynajmniej 10 dni. Możesz umiescić też storczyka w keramzycie /kamyki/, ale w taki sposob, aby na dnie bylo troszke wody, potem warstwa keramzytu i w tym umieszczony /odsadzony/ storczyk ze wszystkimi korzeniami, rowniez napowietrznymi. Korzenie nie powinny sięgac wody. Po 2-3 tygodniach powinien zacząć wypuszczac nowe korzenie.
      Storczyki w naturalnych warunkach sa epifitami, czyli rosną praktycznie bez podloza, ale to, co kupujemy w kwiaciarniach, to są hybrydy dostosowane do warunkow domowych. W zasadzie jedynie Vandy należy hodować bez podloża, inne w specjalnym, grubym podlozu bez dodatku ziemi.
      Teraz co do liści. Normalną jest rzeczą, ze dolne, najstarsze liscie z czasem zaczynaja sie marszczyc i zołknąc, bo roslina wysysa z nich soki. W ich miejsce wyrastają ze srodka rosliny nowe, mlode. Jesli marszcza sie inne, mlodsze liscie, to oznacza, ze storczyk ma zbyt mala wilgotnosc powietrza wokol siebie. Aby ja zwiekszyc ustaw przy roslinie np. spodeczek z wodą. Mozesz tez co 2-3 dni przetrzec liście wacikiem zwilzonym w przegotowanej i ostudzonej wodzie z dodatkiem kilku kropel cytryny lub w piwie.
      Jesli jeszcze masz jakies pytania, to spoko, pisz albo odezwij sie na nr GG, ktory jest w moim gazetowym profilu.
      --
      Wznieśmy toast za drzewa, z których zrobione zostaną nasze trumny - oby rosły jak najdłużej!
      • gemini50 Re: Wando co zrobić z tym delikwentem? 22.04.11, 17:14
        Dziękuję bardzo:)
        Faktycznie mam pytanko - zadam je tutaj, żeby ktoś jeszcze mógł skorzystać.
        Zrobię oczywiście tak, jak radzisz. Powiedz mi tylko czy przez ten czas, jak nie będę namaczać rośliny możliwe jest, że kwiaty i liście stracą turgor?
        A co do przecierania liści, to robię to prawie codziennie - są wtedy pozbawione kurzu i pięknie lśnią:)
        Bardzo Ci dziękuję!
      • pitahaya1 Re: Wando co zrobić z tym delikwentem? 28.05.11, 21:07
        Jeśli pozwolicie to i ja o coś zapytam:)

        Mam dwa Phalaenopsisy. Oba kupione w markecie, piękne, zielone, liście jędrne. Po kilku tygodniach liście zaczęły więdnąć, marszczyć się, zmieniać kolor. Wyjęłam z doniczek (mieszanka keramzytu i tych kokosowych farfocli) i mało nie płakałam. Korzeni w zasadzie nie było, jakaś imitacja czegoś uschniętego, przegniłego. Obcięłam niemal do zera, nie było co zostawiać. Włożyłam w nową mieszankę do storczyków. Kwitnienie zakończone, więc obcięłam gałazki. Po tym wypuściły nowe korzenie, piękne, zielone. Obydwa wypuściły po jednym liściu i te liście też zaczęły podsychać, marszczyć się i tracić kolor. Jeden z kwiatów ma też nowy pęd kwiatowy, teraz mający około 25cm długości. Drugi za to wypuszcza dwa nowe korzenie.
        Tylko co z tymi liścmi? Strasznie wyglądają.

        --
        "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
        • pitahaya1 Re: Wando co zrobić z tym delikwentem? 28.05.11, 21:10
          Aha, podlewam w ten sposób, że co 3 tygodnie zanurzam w wodzie te przezroczyste doniczki, trzymam w wodzie okolo 15 minut, odstawiam na bok, żeby obciekły po czym wstawiam do szklanych. Pech w tym, że te plastikowe są szerokie a szklane wąskie. Wygląda to tak, że polowa doniczek wystaje ze szkła. I ta połowa jest szybko sucha a ta dolna cały czas zaparowana.

          --
          "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
          • wanda43 Re: Wando co zrobić z tym delikwentem? 28.05.11, 22:09
            Dlatego ci szlag trafil korzenie. Oslonki juz jezeli, to powinny bys sporo wieksze. Storczyki lubia miec ciasno w doniczce, ale do korzeni powinien byc dostep powietrza i swiatla, dlatego są sadzone w przezroczystych doniczkach i jeszcze z otworami na bokach i dnie. Co do lisci, to jesli marszcza sie i zolkna dolne, to normalne. Natomiast jesli i reszta, to maja zbyt suche powietrze. Przetrzyj kilka razy liscie wacikiem zwilzonym woda z dodatkiem paru kropel soku z cytryny. Tym bardziej, ze jak pisalas maja kiepsko z korzeniami.
            --
            oto ja
            • pitahaya1 Re: Wando co zrobić z tym delikwentem? 29.05.11, 09:34
              Dziękuję za pomoc:)
              A może w takim razie wrócić do poprzednich doniczek, tych ze sklepu? One są niewielkie ale do obecnych osłonek by pasowały.
              Ja już te rośliny kupiłam z takimi korzeniami, zasuszonymi. Kupiłam, postawiłam bez podlewania i dopiero, gdy zaczęły więdnąć, zerknęłam na korzenie.
              U mnie w domu wypuszczają same zdrowe, zielone. W sumie teraz każdy z nich ma po kilka ladnych korzeni.
              Co do liści masz rację. Nie mogę dla tych kwiatów znaleźć miejsca. Stały na oknie, w którym słońce operuje dość mocno (południowy zachód). Niby stały za roletą ale tam słońce grzeje niemiłosiernie. Przestawiłam je kilka dni temu do innego pokoju. Schną wszystkie liście, czyli mają za sucho. Zacznę je myć tak, jak piszesz:)

              --
              "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
    • gemini50 Re: Wando co zrobić z tym delikwentem? 14.06.11, 20:35
      Witam ponownie:)
      Niestety z falkiem nie jest dobrze:(
      Wszystkie liście straszliwie pomarszczone. Obcięłam je (i nie wiem czy to był dobry krok); zostawiłam jedynie dwa najmłodsze, ale i one są już pomarszczone. Co więcej, korzeń który został jest miejscowo czarny, a i każdy zaczątek nowego korzenia niestety też. Jak na mój gust jest to pewnie jakiś grzyb. Zastosować więc jakiś preparat przeciwgrzybiczny?
      Podsuszam tę roślinkę, bo wydawało mi się, że wilgoć pomoże rozprzestrzenić się chorobie. No, ale z drugiej strony wilgoć pobudza wytwarzanie nowych korzeni. Sama już nie wiem. ZA głupia jestem na to wszystko, hehe. Mam totalny mętlik! Wando pomóż!
      Czy można stosować do storczyków ukorzeniacze?
      I jeszcze jedno pytanie - dostałam zupełnie nowego falka, ale kwiaty i pąki zaczynają mu więdnąć. Gdzieś czytałam, że to efekt przesuszenia rośliny. Czy to prawda?
      • wanda43 Re: Wando co zrobić z tym delikwentem? 15.06.11, 08:16
        Marnie on wygląda, ale nie jest tragicznie. Liście sie marszczą, bo prawie nie ma korzeni i jest niska wilgotność powietrza. Wsadź go w podłoże albo w sam zwilżony woda keramzyt i traktuj normalnie, czyli namaczaj jak wielokrotnie pisałam, dopiero, gdy podloże przeschnie. Liście, aby nabrały jędrności przecieraj przez kilka dni wacikiem zwilżonym w wodzie z paroma kroplami z cytryny. Jesli stoi na wschodnim oknie, to przecieraj wieczorem, jesli na zachodnim, to najlepiej z rana. Liście żółknące dolne niepotrzebnie obciełaś, one są magazynem pożywienia dla rośliny i gdy wszystko z nich wyciągnie - same odpadają. Wiem, że to wygląda mało estetycznie, ale roslina sama wie, kiedy liscia sie pozbyc. Bąź cierpliwa, widze już zaczątki nowych korzonków, a to wskazuje, że on chce żyć. :) Do storczyków ukorzeniaczy sie nie stosuje.
        Co do nowego storczyka, to nie wiesz, jak dlugo on juz kwitnie. Byc moze przyszla pora przekwitania, a byc moze to reakcja na zmiane warunkow. Przypomne przy okazji,ze storczyki nie lubia stac w kuchni, źle znoszą opary z gotowania. Rowniez ustawienie w przeciągu, przy otwartym oknie, albo w poblizu patery z owocami, szczegolnie jablkami przyspiesza przekwitanie lub powoduje zrzucanie pąków.
        --
        oto ja
            • gemini50 Re: Wando co zrobić z tym delikwentem? 15.06.11, 22:13
              "Napoiłam" go wódeczką, zapewniłam wilgoć, ale nieco inaczej niż mi polecałaś. Zrobiłam tak:
              umieściłam bohatera tego wątku na kawałku kory (oczywiście wyparzonej), dodałam odrobinę sphagnum, i umieściłam w "namiocie", w którym zrobiłam odpowiedniej wielkości dziurki żeby był przepływ powietrza i spryskałam wodą z odrobiną soku z cytryny.
              Oto fotki:
              fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2762636,2,1,Reanimacja-storczyka.html
              fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2762637,2,2,Reanimacja-storczyka.html
              Zrobiłam tak ponieważ akurat dzisiaj zauważyłam, że inny storczyk (nie pamiętam nazwy), którego potraktowałam w ten sam sposób, a który był w stanie agonalnym właśnie "wydaje na świat" dzieciątko:
              fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2762638,2,3,Reanimacja-storczyka.html
              Oby się udało z falkiem!
              Pozdrawiam i dziękuję za wszelkie rady i podpowiedzi!
              • wanda43 Re: Wando co zrobić z tym delikwentem? 16.06.11, 08:22
                Ok, zrobilas im mikroklimacik, swietnie :) Nie zapomnij tylko co jakis czas jednak namiocik zdjąć, co by troche powietrza swieżego dostaly. Ten drugi wydaje mi sie, ze ma tzw, pseudobulwy i wygląda mi na Oncidium. Wypuszcza młode, wiec wyglada na to, ze chce zyć. Powoidzenia w reanimacji :)
                --
                oto ja

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka