Jakieś pół roku temu zakupiłam młodą sadzonkę kliwii. Dotarła do mnie trochę poturbowana (firma wysyłkowa) z jednym żółknącym lisciem, który oberwałam przy przesadzaniu do nowej doniczki. Doniczka jest ciasna, ziemia storczykowa, okno północne (kuchnia). Podlewam bardzo umiarkowanie (raz na parę tygodni, raz na miesiąc). Z oryginalnych siedmu liści zostało w tej chwili cztery. Jeden oberwany przy przesadzaniu, dwa kolejne (zewnętrzne) powolutku żółkły i w końcu też je obcięłam. Domyślam się, że to najstarsze liście obumierają, ale u mojej kliwii nie są zastępowane nowymi i roślina, zamiast się rozrastać, maleje. Co robię źle?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.