Dodaj do ulubionych

Drzewko cytrusowe.

09.03.05, 12:48
Dzień dobry :-)Dostałam wczoraj piękne drzewko cytrusowe, obsypane owocami.
Oczywiście miałam ochotę spróbować jednego , ale znalazłam dziś info, że są
właściwie niejadalne. Nie mam balkonu, więc będę próbować hodować to cudo w
mieszkaniu. Proszę o rady wszystkich szczęśliwych posiadaczy. Jak nie
zmarnować, czego absolutnie nie robić, jakie warunki są optymalne. Podobno
nie są bardzo trudne w utrzymaniu, nawet z założeniem doprowadzenia do
owocowania. Z góry dziękuję za informacje. Pozdrowienia dla wszystkich. M-M
Edytor zaawansowany
  • angoba 09.03.05, 13:02
    a jakie to drzewko? cytryna, mandarynka, kumkwat, grejpfrut, pomarańcza?
    zobacz tu:
    www.cytrusy.net/rodzina.php
    to link do strony z róznymi informacjami o cytrusach
  • myszka-m 09.03.05, 17:02
    Dzięki za odzew. Tak na "oko" to mandarynka. Napisałam "cytrus" bo znalazłam
    zdjęcie mojego okazu w książce o roślinach domowych pod tą właśnie nazwą.
    Czekam na rady od amatorów zieleni w domu. Pozdrawiam, M-M.
  • pinki013 13.09.05, 10:37
    mandarynki są jadale tylko niektóre odmiany !!! Nailepiej wychodować ja z pestki
    !!! ale dużo czasu to zajmie zanim będą owoce !!! np. kup mandarynke w sklepie i
    zasadź pestke w ziemi torfowej 1 do 1 z piaskiem, albo kup specjalną ziemie do
    cytrusów !!!
    Pozdrawiam
    Mateusz !!! :}
  • wuefka 25.09.05, 16:22
    Witam
    Mam mandarynkę wyhodowaną z pestki od paru lat. Wiem, że do owocowania musi
    jeszcze parę lat minąć, ale mam taką wątpliwość - czy nie trzeba jej szczepić?
  • dukra4 28.09.05, 18:44
    Ja mam małą kalamandynkę prawdopodobnie holenderską.W tym roku pięknie rosła
    ale nie kwitła.Owoce są jadalne? To bardziej cytryna czy pomarańcza.Jak długo
    trzymać owoc cytryny na drzewku?W tej chwili ma wielkość dużej cytryny ze
    sklepu ale jest zupełnie zielona ma ok. 3- miesięcy.
  • oka5 16.09.05, 09:55
    Cytrusy nie są trudne. Wymagają bardzo dużo światła, lubią słońce i lato
    powinny spędzać na dworze. Podlewa się je obficie, gdy górna warstwa ziemi
    lekko przeschnie. Ziemia raczej gliniasta, ale z dobrym drenażem. W
    przeciwieństwie do wielu innych roślin, preferują twardą wodę. Zimę powinny
    spędzać w chłodniejszym i bardzo jasnym pomieszczeniu. Podlewa się je wówczas
    rzadziej. Bardzo chętnie atakowane są przez przędziorki i tarczniki, dlatego
    trzeba często robić inspekcje spodniej strony liści.
  • pinki013 16.09.05, 17:22
    oka5 pogadamy na gg nawet jak mnie niebędzie jak możesz to mi napisz oki ?? Mój
    nr. 5213534 Jak możesz to napisz że to ty od cytrusów :))
  • oka5 16.09.05, 18:17
    Nie pogadamy, bo nie mam gg i nie zamierzam mieć. Miałam kiedyś icq, ale
    odinstalowałam, bo przeszkadzało mi. Jak masz sprawę, pisz tutaj.
  • pinki013 17.09.05, 11:09
    Oki !!!
    jak wiesz coś o jakiś bakteriach to mogłabyś mi napisać ?? Bo mojej mandarynce
    chyba zjada coś liście !!
  • oka5 17.09.05, 12:34
    Nie obraź się, ale żeby dostać sensowną odpowiedź, to trzeba zadać sensownie
    pytanie. A co ja mogę wywnioskować z tego, co napisałeś? Albo opisz bardzo
    dokładnie, co się dzieje z liśćmi plus z grubsza warunki, w jakich stoi
    roślina, albo jeszcze lepiej zrób dokładne zdjęcia i wyślij mi na skrzynkę.
  • pinki013 17.09.05, 19:27
    Jeszcze się upewnie czy ta dziura w liściu się powiększa jak co to bym Ci
    zdjęcie wysłał jutro albo pojutrze. Jak się na tym dobrze znasz to czy byś mogła
    mi napisać wszelkie informacje o mandarynkach.
    Pozdrawiam !!!
  • lustroo 28.09.05, 12:16
    szczepione owoce owocuja dosyć szybko. Sadzonki ze szczepionej również. Na owoc
    z pestki poczekamy około 20 lat :)
  • mila.l 29.09.05, 21:14
    Jak pozbyc sie przedziorkow z cytryny? przemywanie woda z plynem nie pomaga:(
  • aree 29.09.05, 21:34
    to niestety nie jest proste. Zaraz ktoś napisze o środkach chemicznych a ja się
    wzięłam ostatnio za polowanie. Bardzo łatwo (jak już się je rozpozna) jest je
    znaleźć, więc co 2 dni oglądam z grubsza liście od spodu i je mechanicznie moim
    grubym paluchem niszczę, ścieram. I jak na razie to skutkuje, jest ich coraz
    mniej i coraz rzadziej muszę używać siły. Mam nadzieję, że je w końcu pokonam.

    Swoją drogą nigdy nie miałam przędziorków a na raz zaatakowały mi kwiaty,
    pojęcia nie mam skąd i jak one wlazły.
  • myszka-m 13.10.05, 18:30
    Witajcie. Moje drzewko, o którym wspominałam przeszło następujące etapy:
    - zakwitło,
    - zawiązało nowe owoce
    - starciło zawiązki
    - straciło prawie wszystkie liście zachowując "stare" owoce.
    Zastanawiam się teraz jak je uratować. Pomimo tego, że starałam się aby miało
    dużo światła i słońca (wyraźnie źle znosiło bezpośrednie słońce ?!) oraz wody
    jest obecnie w zasadzie łyse. Zastanawiam się czy wiszące na gałązkach owoce
    nie osłabiaja rośliny? Może powinnam je zerwać aby drzewko odżyło? Co radzicie?
    Pozdrawiam, M-M.
  • oka5 14.10.05, 09:52
    Jeśli drzewko jest niezbyt duże, można w wannie/brodziku zrobić mu dokładny
    letni prysznic, polewając szczególnie starannie spodnią stronę liści. Czynność
    tę należy powtórzyć trzykrotnie w odstępach trzydniowych. Jeśli roślina jest
    duża lub inwazja szkodników bardzo zaawansowana, to trzeba uciec się do chemii.
    Skuteczny na przędziorki jest preparat "Magus".
  • jadwiha 21.10.05, 12:12
    Gratuluje posiadaczom cytrusów dobrej ręki. Miałam kolejno 3 cytryny
    skierniewickie ale nie wiedzieć czemu wszystkie mi padały. Kwitły, owocowały,
    doczekałam sie 2 smacznych owoców ale ze wszystkich sukcesywnie żółkły i opadały
    liście.W końcu dałam spokój bo ewidentnie popełniałam jakiś błąd i trzykrotnie
    uprawa kończyła sie posiadaniem bezlistnych badyli które w końcu obumierały.
    Okno południowe, podlewanie w zależności od wilgotności ziemi ale: pod oknem
    kaloryfer uruchamiany co prawda rzadko ale zawsze.
    Natomiast hodowane z pestek mandarynki -śliczne zresztą- zżarły mi przędziorki
    do spółki z tarcznikami. Musiałam je wywalić bo tarczniki na wielu małych
    listkach to ponad moje siły. Mam pytanie do hodowców. Czy słyszeliście o
    podlewaniu (zaatakowanych przez mszyce tarczniki wełnowce) roślin wodą z
    aspiryną?Ponoć ma to pomagać. Stosował ktoś?
  • drzewkocytrusowe1 29.04.16, 09:48
    Ja również stałam się szcześliwą posiadaczką drzewka cytrusowego. Wiem, że uprawa nie jest łatwa ale uwielbiam takie rośliny. Drzewko cytrusowe odpowiednio pielęgnowane to najpiękniejsza dekoracja.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.