Dodaj do ulubionych

Storczyk - w jakiej doniczce.

06.03.06, 08:05
Wlasnie zakupilam tego pięknego kwiatka. Przygotowywałam się do tego juz dawno
glownie czytając o potrzebach storczyków. www.storczyki.org.pl była bardzo
pomocna, ale mimo to mam pytanko: w jakiej doniczce powinien rosnąć storczyk?
Ja zakupiłam w takiej cieniutkiej plastikowej (przezroczystej) z dużą ilością
dziór pod spodem. Chciałam tą doniczkę włożyć w jakąś ladną ceramiczną na
której dnie byłyby mokre kamyczki dla większej wilgotności. No ale wczoraj
uslyszałam że storczyk powinien rosnąć w koszyku i dopiero koszyk do
ceramicznej. Co sądzicie. tak sobie mysle ze to może mieć sens bo na tej
plastikowej od wewnatrz osadza mi sie wilgoć (jak na oknach w kuchni w czasie
gotowania :))no i nie wiem czy to nie spowoduje gnicia korzeni. Dodam jeszcze
że na razie nie podlalam tylko obok postawilam miseczke z woda zeby powietrze
nawilzyc.
Powiedzcie mi czy kupic jakis maly koszyczek i przesadzic kwiatka (kupilam go
dopiero 3 dni temu i jest malutki wiec chyba mlody- chociaz nie wiem...., czy
zostawic w tej plastikowej doniczce?
Edytor zaawansowany
  • onnanoko 06.03.06, 10:53
    Wiesz, storczyk łatwo jest "zagłaskać na śmierć". Pozwól mu w spokoju rosnąć w
    tej doniczce, w której go kupiłaś. To dobrze, że widać wilgoć przez doniczkę -
    dzięki temu wiesz, kiedy rośliny NIE podlewać. Absolutnie nie wstawiaj doniczki
    do żadnej osłonki, i niech Ci nie przyjdzie do głowy zatykać dziur pod
    spodem :) Storczyki lubią wilgoć w otoczeniu, a nie przy korzeniach - tam musi
    być przede wszystkim dużo powietrza. Podlewaj dopiero po całkowitym
    przeschnięciu podłoża, najlepiej przez zanurzenie doniczki w wodzie na ok. pół
    godziny, nie częściej niż raz w tygodniu i generalnie lepiej rzadziej niż
    częściej.
  • mirabil 06.03.06, 10:56
    Jesli masz mozliwosć przesadzenia do koszyczka, to możesz to zrobić. Pamietaj
    jednak,że storczyki potrzebują odpowiedniego podłoża, a ten nie jest łatwo
    zdobyć. Podłoze do storczyków, które ostatnio widziałam w ogrodniczym okazał się
    zwykłą ziemią, w której niezbyt dobrze rosną (przynajmniej mój jej nie polubił).
    Moja mama Trzyma swojego storczyka juz drugi rok w takiej kupnej, plastikowej
    doniczce i kwiatek trzyma się dobrze, ostatnio nawet po raz trzeci zakwitł. Stoi
    na południowym oknie. Po obfitym podlaniu woda z podstawki jest wylewana, aby
    korzenie nie stały w wodzie. Wilgoć wewnarz doniczki też jest widoczna, jak u
    Ciebie, ale nie zauważyłąm, by miała jakiś wpływ na stan rosliny. Pytanie tez,
    jaki gatunek storczyka posiadasz. Ja mam phalenopsis.
  • ania107 06.03.06, 11:44
    Ja też mam phalenopsis- jest najpopularniejszy i ponoć najłatwiejszy w
    utrzymaniu :).
    Wiem że nie można zatykać tych dziór pod doniczką bo musi tam powietrze
    dochodzić , ale mój stoi na parapecie więc i tak tam powietrze nie
    dochodzi...Może powinnam postawic na jakiejś dziórkowanej podstwce czy
    coś,...teraz spod doniczki przylega do parapetu. Jak u Was stoi doniczka?
    Uważacie że nie wsadzać do ceramicznej doniczki z kamyczkami???Wyczytałam że
    mokre kamyczki powodują wiekszą wilgoć którą storczyki chłoną przez korzenie
    (nie chodzi mi oczywiście o moczenie tych korzeni)!.
    Zostawie go na razie w tej oslonce, bo wlaśnie najbardziej przy przesadzeniu do
    koszyczka obawialam się podłoża, ktore przecież najlepiej zrobić samodzielnie,
    ale jeszcze nie jestem na takim etapie hodowania storczyków :).
  • mirabil 06.03.06, 12:20
    Mój stoi na zwykłym podstawku. Nie ma dodatkowego nawilżania.
  • ania107 06.03.06, 14:07
    A czy używacie odżywki do storczyka. pani w kwiaciarni polecila mi
    PAGON-Storczyk. Mówiła że ona używa tego do zraszania korzeni (czytałam że
    zrasza się liście - i znów mam mętlik w głowie). Zebym tylko nie przedobrzyła z
    tym storczykiem ale jest taki piękny że naprawdę nie chciałabym go zmarnować.
  • onnanoko 06.03.06, 16:51
    Zebym tylko nie przedobrzyła z
    > tym storczykiem

    No właśnie! ;)
    Radziłabym Ci na razie go nie przesadzać, ale zdecydowanie wyjąć z osłonki.
    Wilgotne kamyczki są świetnym pomysłem, ale wyłącznie na płaskiej podstawce, na
    której dopiero umieścisz tę właściwą, z falkiem. Z nawozów ja używam pokonu do
    orchidei, ale nie wiem, czy przy jednym storczyku warto go polecać, bo jest
    naprawdę bardzo wydajny... Pamiętaj, że woda do podlewania musi być miękka,
    najlepiej przegotowana. Podobnie do zraszania, ale z tym też uważaj - woda
    absolutnie nie może pozostać w kątach liści. Generalnie lepiej jest zamgławiać,
    niż zraszać. :)
  • ania107 06.03.06, 17:41
    Onnanoko, "Radziłabym Ci na razie go nie przesadzać, ale zdecydowanie wyjąć z
    osłonki."
    Jak wyciągnę z osłonki, to muszę w coś go włożyć z tą korą i reszta
    podłoża...(nie chce go przesadzać do nowego podłoża), no i właśnie nie wiem czy
    wstawiać w jakiś koszyczek - wtedy na pewno korzenie miałyby dostęp do powietrza
    (w tej osłonece wydaje mi sie że sie dusza, choć dużo dziewczyn pisze że
    trzymają w oslonkach i pięknie im rosną).
    A Ty w czym czymasz???? Nie chce zmarnować mojego falka, juz go Kocham :)
  • ania107 06.03.06, 17:47
    "Pozwól mu w spokoju rosnąć w
    tej doniczce, w której go kupiłaś. To dobrze, że widać wilgoć przez doniczkę -
    dzięki temu wiesz, kiedy rośliny NIE podlewać"

    Teraz już nic nie rozumiem...trzymać go w tej plastikowej przezroczystej z
    dziórami czy wyciągnąć z niej?
  • onnanoko 07.03.06, 09:10
    Plastikowa, przezroczysta, z dziurami to doniczka - jak najbardziej pożyteczna
    i wskazana dla Twojego falka. Powinna sobie stać na zwyczajnej, płaskiej
    podstawce. Osłonka to coś, w co niektórzy wkładają doniczki - jakby druga,
    zewnętrzna doniczka, tyle, że bez dziur - czyli spełnia poniekąd funkcję
    podstawki - i bardziej "reprezentacyjna", bo korzenie nie prześwitują. Dla
    storczyków zdecydowanie nie polecana, bo jak najbardziej korzenie się w niej
    duszą. Jakbyś jeszcze miała jakieś wątpliwości, to pytaj śmiało! Powodzenia!
  • ania107 07.03.06, 12:17
    No nurtuje mnie caly czas ta wilgoć od środka na tej plastikowej doniczce. Wiem
    że to dlatego że sloneczko zaczęlo grzać przez okno i woda paruje i osadza się
    na ściance. A skąd ta woda paruje? Chyba z podloża?Więc popraw mnie jeśli się
    mylę dopoki ta wilgoć będzie się tworzyć to go nie podlewać?
    No i boję się czy ta wilgoć na ściankach nie spowoduje gnicia korzeni?Na razie
    zostawiam go tak jak jest, żeby przyzwyczaił się do nowego miejsca...jest
    piękny- malutki (ma tylko 5 kwiatków) ale śliczny.
    Dziękuję za pomoc.
  • onnanoko 08.03.06, 09:17
    Paruje z podłoża, jeśli nie ma jej przesadnie dużo, nie ma się czym przejmować -
    nie zaszkodzi! :) Z podlewaniem zawsze bezpieczniej poczekać... Umieściłaś go
    na parapecie - ale z jaką wystawą? Najlepsza byłaby północna lub wschodnia, od
    południa i zachodu będzie mu za gorąco i słońce może go poparzyć. Przede
    wszystkim nie przejmuj się, bo falki naprawdę nie wymagają jakiejś specjalnej
    troski, lepiej sobie radzą odrobinę "zapomniane" (np. rzadziej podlane)
    niż "dopieszczone". Swoją drogą, może wstawisz fotkę?
  • ania107 08.03.06, 14:29
    Niestety stoi na parapecie od strony pd-zach. Wszystkie okna mojego mieszkania
    wychodza na te strone. Na razie słońce jeszcze nie zagląda bezpośrednio do
    pokoju bo jest jeszcze za nisko i chowa się za blokiem który stoi przed moimi
    oknami, ale latem potrafi przygrzać mięzy 13-19.
    Na razie jeszcze go tam zostawię, a latem wyląduje na komodzie lub na balkonie w
    jakimś zacienionym miejscu.
    Po powrocie do domu wstawię fotki.
  • ania107 09.03.06, 07:53
    Onnanoko, wysłalam Ci zdjęcia na maila "gazetowego". Nie moglam sobie poradzić z
    wstawieniem ich na forum.
  • onnanoko 09.03.06, 11:55
    Dzięki za zdjęcia - fajny falek! :) Zdrowo wygląda, a żaluzje znacznie mu
    ułatwią życie. Z przestawieniem latem na komodę to niezły pomysł. Na tę
    końcóweczkę pędu kwiatowego specjalnie nie licz, najprawdopodobniej po prostu
    sobie zaschnie i nie trzeba się tym przejmować. Jak już wszystkie kwiatki
    opadną możesz przyciąć pęd kwiatowy za trzecim pąkiem (to te zgrubienia) - może
    wtedy wypuścić nowy, albo zrobić Ci niespodziankę i wypuścić tzw. keiki, czyli
    młodą roślinkę... Ale nie rób sobie za dużych nadziei, bo może też po prostu
    uschnąć, to też niestety normalne. :) Jak chcesz, to w przyszłym tygodniu
    podeślę Ci fotki kilku moich storczyków. Pozdrowionka!
  • ania107 09.03.06, 12:33
    No to czekam na Twoje zdjęcia. Swoją drogą zauważyłam jeszcze coś dziwnego na
    moim kwiatku. Jakby miejsce gdzie kiedyś mógl być pęd kwiatowy i on usechl slbo
    ktos go oderwal przy samych liściach...albo mógł tam być korzeń i ktoś go
    oderwał. Podeślę Ci zdjęcie i obejrzysz fachowym okiem :)
    Czekam na Twoje cuda.
  • jusytka 20.03.06, 13:06
    Ja dzis wzięłam sie za swojego storczyka - ten sam popularny gatunek co u was.
    Kupiłam specjalny nawóz i oryginalną przezroczytą doniczkę, włożyłam do
    większej, ceramicznej. Kwiatek przekwitł, ale łodygi na których były kwiaty
    zostawiłam i czekam na następne, zastanawiam sie też czy mogę nabłyszczać
    liście. Dobrze zrobiłam?
    --
    Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne tam gdzie chcą ...
  • onnanoko 20.03.06, 13:28
    Osobiście ceramicznej osłonki nie polecam... Pęd kwiatowy można przyciąć za
    trzecim oczkiem, liści nabłyszczać nie można. :)
  • jusytka 20.03.06, 18:38
    To trzecie oczko liczy sie od dołu, czy od góry?
    --
    Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne tam gdzie chcą ...
  • onnanoko 21.03.06, 10:25
    Od dołu :) Aha, i nie martw się, gdyby pęd mimo przycięcia zaschł zamiast
    wypuścić nowe kwiaty - to się, niestety, całkiem często zdarza!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.