• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Amarylis?

  • 16.02.07, 11:21
    Dostalam amarylis,zakwitl wlasnie pieknie,wlasciwie nic o nim nie wiem...
    mzo epodpowiecie co lubi,czego nie lubi?
    --
    www.40lat.vze.com/
    Edytor zaawansowany
    • 16.02.07, 12:44
      Nie chciało Ci się szukać, co? :) Mi się chciało, proszę:


      • Hippeastrum-amarylis, jak pielęgnować ?
      wieslawa-siemiankowska 02.11.06, 11:20 + odpowiedz


      Kupiłam sobie bardzo ładnego amarylisa. W tej chwili zaczyna już kwitnąć.
      Niestety nigdzie nie mogę znaleźć porady- jak go pielęgnować. Czy dużo
      podlewać czy mało, jakie światło, czy spryskiwać, co zrobić gdy przekwitnie.
      Będę wdzięczna za każdą radę:)
      --
      Z poważaniem
      Wiesława Siemiankowska



      • Re: Hippeastrum-amarylis, jak pielęgnować ?
      chynia 08.11.06, 22:45 + odpowiedz


      Hipeastrum przy odpowiedni8m pielęgnowaniu może żyć wiele lat okres spoczynku
      przypada latem po zaschnięciu liści . Lubi stanowisko słoneczne temperatura
      umiarkowana do wysokiej 16-21 stopni. Wilgotność umiarkowana nawożenie co dwa
      tygodnie w okresie wzrostu liści nawóz do kwitnących roślin pokojowych .
      Podlewaj oszczędnie gdy kiełkuje w okresie wzrostu liści obficie potem ogranicz
      podlewanie podczas spoczynku sucho . Rozmnażanie przez cebule przybyszowe ,
      cebule sadzić tak by była od połowy nad ziemią (tylko korzenie i część cebuli w
      ziemi).
      Tyle mówią mądre książki . Mnie nie udało sie nigdy zasuszyć hipeastrum. Ciągle
      są zielone i powtarzają kwitnienie na wiosnę a później drugi raz w lecie.



      • Re: Hippeastrum-amarylis, jak pielęgnować ?
      wieslawa-siemiankowska 09.11.06, 11:28 + odpowiedz


      No więc on teraz pięknie zakwitł, a co zrobić gdy przekwitnie ?
      --
      Z poważaniem
      Wiesława Siemiankowska



      • Re: Hippeastrum-amarylis, jak pielęgnować ?
      olek73 10.11.06, 18:32 + odpowiedz


      Ja po przekwitnięciu moich amarylisów ,zasilam jeszcze cebule nawozem do końca
      lipca(moje amarylisy kwitną około Wielkanocy),następnie aprzestaję nawożenia i
      ograniczam podlewanie .Liście zaczynają zamierać około połowy
      pazdziernika,wtedy jeszcze bardziej ograniczam podewanie,aż wszystkie liście
      zaczną żolknąć,następnie wyciągam cebule,oczyszczam z ziemi,przycinam korzenie
      i zawijam w folię ogrodniczą,albo w torby papierowe i pakuję je do lodówki (na
      połkę do trzymania warzyw)tam leżą sobie 2-3miesiące co jakiś czas
      sprawdzam,czy nic się z cebulami nie dzieje ,po czym wsadzam je do ziemi i
      wszystko zaczynam od początku.Jedyną odmianą jaką ja posiadam,a która nie
      potrzebuje tych zabiegów do zakwitnięcia jest odmiana Red Lion ,inne niestety
      bez okresu spoczynku nie kwitną .



      • Re: Hippeastrum-amarylis, jak pielęgnować ?
      nastulla 22.11.06, 12:05 + odpowiedz


      Witam!
      Moja przygoda z kwitnącymi kwiatami prawie zawsze kończy się porażką :-) Kiedyś
      dostałam pięknego kwitnącego Amarylisa - po przekwitnięciu usunęłam suche
      kwiaty, zmniejszłam ilość wody, nie zasilałam - ale liście nadal rosły piękne i
      zielone... Obciełam je wszystkie, odstawiłam doniczkę w ciemnicę bez
      podlewania. Liście nadal rosły :-) Malutkie tym razem i prawie białe ale rosły -
      wystawiłam więc, zasiliłam, podlałam i - znów liście piękne kwiatów zero. W
      resztce ziemi po osunięciu liści i części korzeni - wyniosłam kwiatka do
      piwnicy. Po 2 misiącach mąż przytargał go do domu a tam - piękne małe zielone
      listki i ...SUCHY KWIAT. Powaga! - Nie wiem skąd ten kwiatek ma taką wolę
      walki. Po przeczytaniu Twojego postu - wyjełam załą cebule z zimi oczyściłam z
      liści i znacznej części korzeni - wsadziłam w torebkę papierową i do lodówki.
      Może potrzebuje bardziej drastycznych niż dotychczas okresów spoczynku :-)
      Pozdrawiam serdecznie!!



      • Re: Hippeastrum-amarylis, jak pielęgnować ?
      olek73 24.11.06, 20:10 + odpowiedz


      Niestety ,amarylisy należą do roślin wymagających spoczynku zimowego,i to dość
      drastycznego(lodówka ,zwłaszcza bardziej wymyślne odmiany)red lion lub jakoś tak
      to jedyny który nie potrzebuje lodówy,a po zapyleniu kwiatu tworzy 2 lub 3 pędy
      kwiatowe,niestety bez lodówki nie tworzy cebul przybyszowych,sprawdzone...Ja po
      wysadzeniu z doniczki przycinam dodatkowo korzenie ,aczkolwiek,czytałam,że
      amarylisy tego nie lubią...



      --
      Jezdem żdżęźliwa, a co ;)
    • 01.03.07, 20:37
      nic nie wiem o amarylisie. Jak z nim postępować?
      • 02.03.07, 08:02
        A mój się wkrótce wykluje :) ma 2 pąki, które lada dzień rozwitną :)
        --
        Jezdem żdżęźliwa, a co ;)
        • 03.03.07, 23:53
          A moje w większości przekwitły już, niestety. Pozostała jeszcze czerwona - pełna, która rozwinie się prawdopodobnie za dwa tygodnie. I biała (pikote) zdecydowała się na drugi pęd kwiatowy, ale pączek dopiero się wychyla z cebuli.

          Kupiłam jesienią "Pasadenę". Wypuściła dwa pąki, prawie równocześnie. Bardzo wolno przyrastały. Gdy pędy miały po ok. 15-20 cm. wysokości zauważyłam, że nie wykształciła korzeni. Osłonka pąków pękła,pączki były maleńkie, więc zaniepokojona obcięłam je. Wstawiłam do wody, tam szybko odzyskały siły i rozkwitły. Niestety zrobiłam to chyba za późno dla cebuli - była mocno zwiędnięta, bez korzeni. Początkowo chciałam ją ponownie przesuszyć, aby odpoczęła, ale po zastanowieniu się wrzuciłam na 3 godz, do wody, wyduszając z niej powietrze (była miękka). Nie wiem czy ją uratuję. Po kilku dniach zdjęłam usychającą warstwę wierzchnią, obawiając się, gnicia warst wewnętrznych. Na razie stoi, bez ziemi. Kwiaty miała piękne, ale wolałabym stracić tegoroczne kwitnienie niż cebulę!
          Czy może ktoś miał podobny przypadek? To nie pobzyga cebularz. Inne objawy.
    • 04.03.07, 21:56
      to nie amarylis tylko hippeastrum
      amarylis kwitnie tylko latem i wyglada troche inaczej, poza tym w polsce
      praktycznie nie mozna go spotkac w sprzedazy
      nawet tak "madrzy" holendrzy myla te rosliny
      co do pielegnacji to polecam "uprawe roslin ozdobnych" pod redakcja prof
      chmiela (nomen omen wyhodowal hippeastrum chmielii)
      • 05.03.07, 08:17
        Zakwitł :) jest cudny, chyba jednak Hipeastrum, bo ma duże kwiaty ale tylko
        dwa. Amarylis ma drobniejsze i więcej :)
        --
        Jezdem żdżęźliwa, a co ;)
        • 09.03.07, 01:49
          Gratuluję. A jaki ma kolor?
    • 06.03.08, 16:35
    • 06.03.08, 19:03
      a tu jest moj. Mam dwa. Juz niestety przekwitly. Piene, wielkie. Na pierwszym
      kwitnieniu 4 kwiaty. Na drugim, niestety juz tylko 2 lub 3.
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,649460,2,14.html
      --
      mój osobisty diabeł stróż
      ------------------------------------------------------------
      W żartobliwych rozmowach prezydent jest w stanie powiedzieć, że biznesmen tym
      różni się od bandyty, że jeszcze go nie złapali
      • 06.03.08, 22:57
        Piękny! Gratuluję!
        A tu moje hipeastra:
        iren123.fotosik.pl/
        • 07.03.08, 08:21
          Ale masz wspanialosci!!! Popatrzylam i zachorowalam na inne kolory.
          Moje są oba mocno czerwone, wlasciwie purpura. Twoje biale jest przesliczne!
          --
          mój osobisty diabeł stróż
          ------------------------------------------------------------
          W żartobliwych rozmowach prezydent jest w stanie powiedzieć, że biznesmen tym
          różni się od bandyty, że jeszcze go nie złapali
          • 20.03.08, 20:51
            witam potrzebuje pomocy gdyż zaczęłam właśnie podlewać swojego amarylisa po
            zimowym śnie ale zauważyłam że na listkach są jakieś szkodniki(jasne,białe
            robaczki)nie wiem co to jest i czym to zwalczyć,co w tej sytuacji mam robić????
            • 31.03.08, 11:02
              No i przez ten wątek zakupiłam przed chwilą na allegro dwa
              amarylisy! Łosoiowy i czerwony. Już dawno miałam na nie ochotę, a
              teraz poprostu zapragnęłam. Gdzie ja to wszystko pomieszczę?!?!
              --
              Bartolin
    • 01.04.08, 10:06
      jeszcze zakwitną?
      --
      Bartolin
      • 06.05.08, 22:30
        Na pewno zakwitnie, wsadzam w różnych porach roku i zawsze mi kwitną
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1135875,2,8.html
        --
        "Nie umrzesz za mnie, więc nie mów mi jak mam żyć"
        • 07.05.08, 12:00
          Piękny! Ile ma kwiatów? Powiedz mi czy ty te cebule zupełnie
          zasuszasz? Na jak długo? Ile mniej więcej długości ma łodyga z
          kwiatem?
          --
          Bartolin
          • 12.05.08, 16:32
            mój amarylis ma już 15 lat (jedna i ta sama cebula)
            co rok go przesadzam, oddzielam cebulki przybyszowe
            po przekwitnięciu (a kwitnie na przełomie lutego i marca)
            zostawiam go do spoczynku, zeby zaschły mu łodygi
            kiedy zaczyna wypuszczać nowe listki, wtedy przesadzam do nowej ziemi i rośnie
            sobie zwyczajnie na parapecie
            postępuje tak od 15 lat i jeszcze się nie zdarzyło, żeby nie zakwitł
            a kwitnie naprawdę pięknie, przeważnie na dwóch łodygach
            to mój okaz:)
            img216.imageshack.us/img216/4003/amarylis3cn8.jpg
            --
            -
            www.youtube.com/watch?v=GdZn7k5rZLQ
            www.youtube.com/watch?v=V1wL3UhYWwI&feature=related
            • 13.05.08, 10:52
              Mój amarylis kwitł identycznie, ale o połowe krótszą miał łodygę z
              kwiatem. Czyli pisząc "zostawiam go do spoczynku" mówisz o
              całkowitym zaprzestaniu podlewania??? Wynosisz gdzieś doniczkę??
              --
              Bartolin
              • 14.05.08, 21:28
                doniczki nigdzie nie wynoszę, tylko nie podlewam w ogóle rośliny do momentu aż
                zupełnie zaschną pędy kwiatowe
                zazwyczaj po tym czasie ( około miesiąca) amarylis zaczyna wypuszczać nowe
                liście, wtedy przesadzam go do nowej ziemi i pozwalam mu swobodnie rosnąć
                w okresie letnim zasilam nawozem, roślina rośnie wtedy jak oszalała
                na przełomie października/listopada zaczyna jednak powoli gubić liście (żółkną),
                wtedy rzadziej podlewam
                pod koniec grudnia nie ma juz wcale liści, zaczyna powoli wypuszczać pędy kwiatowe
    • 14.05.08, 10:40
      ...dostałam to cudo na imieniny...kwiaty juz przekwitły...jak mam go
      podciąć...tak jak się kończą kwiaty czy tą łodyge na której wyrosły...tylko się
      nie śmiejcie..chciałabym żeby przetrwał u mnie kilka lat.
      --
      Mariola
      .Misio.
      i jeszcze ktoś...
      • 14.05.08, 21:36
        ja obcinam nożykiem do tapet tylko zaschnięte kwiaty
        łodyżki na których rosły kwiaty, pozostawiam do całkowitego zaschnięcia
        jeśli utniesz całą łodyzkę to wyleje się z niej woda (a to prawdopodobnie
        osłabia roślinę)
        • 15.05.08, 15:40
          Dziękuję za podpowiedz:)
          --
          Mariola
          .Misio.
          i jeszcze ktoś...
          • 16.05.08, 11:06
            Tak, łodygę zostaw bo to osłabia cebule:o)))
            --
            Bartolin
            • 18.05.08, 17:42
              I u się spotykamy:)

              Kilka dni po tym jak obcięłam przekwitnięte kwiaty moje cudo wypuszcza kolejną
              długą "łodygę" i ma wielki pąk , który zakwitnie:)))
              --
              Mariola
              .Misio.
              i jeszcze ktoś...
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.