Dodaj do ulubionych

Zamioculcas-jak pobudzić wzrost

06.05.07, 18:29
Czy macie jakieś pomysły, doswiadczenia - jak pobudzić ZAMIOCULCAS do
wzrostu. Mam dwa okazy, ale żaden z nich od roku nie wypuscił nowego pędu,
łodygi. Łodygi wygladają na zdrowe, na pewno nie są przelane, co jakis czas
podlewam nawozem do Zamioculcas- ale od roku nic, żadnej nowej łodygi. Czy
ktoś tak miał??
Edytor zaawansowany
  • 10.05.07, 11:55
    Czytałam na forum????nie pamiętam gdzie,nie lubi nawozu jeśli już to baaaardzo
    rzadko.Moje doświadczenie to:po kupnie podlewałam "w miarę"i zaczoł
    marnieć.Postawiłam wysoko na półce,można powiedzieć że obraziłam się na niego:-
    }}}}}kiedy ziemia wyschła zupełnie znów były odrosty.Daję mu trochę piwka na
    liście i rośnie.
  • 15.05.07, 23:47
    W starszych wątkach był ten temat poruszany wielokrotnie. Mój też nie wypuszczał
    pędu przez 1,5 roku, aż nagle wypuszcza jeden po drugim. Jeden kwiat stoi w
    ciemnym kącie, a drugi na kwietniku przy oknie. Robiłam im latem ubiegłego roku
    doświetlanie - postawiłam na ok. 1 miesiąc na parapecie wschodnim- i być może to
    pomogło jak poszły z powrotem na swoje miejsca, bo zaczęły wypuszczać nowe
    liście. Trzeba po prostu cierpliwie czekać.
  • 24.05.07, 07:14

    polecam wystawienie na balkon, oczywiscie w cien... ja kupilam malutka dwa lata
    temu, teraz mam juz 5 nowych pedow i strasznie duzo lisci...
  • 24.05.07, 10:40
    Czy doniczki sa duzo wieksze od bulw? Moim zdaniem one moga teraz rosanc w
    bulwe i dlatego nie wypuszczaja lodyg.
    --
    pozdrawiam :)

    Ula
  • 24.05.07, 13:08
    zgadza się, te rośliny lubia przyciasne doniczki
  • 24.05.07, 14:01
    usianka napisała:

    > Czy doniczki sa duzo wieksze od bulw? Moim zdaniem one moga teraz rosanc w
    > bulwe i dlatego nie wypuszczaja lodyg.

    bardzo możliwe że jest właśnie tak, ale co radzisz w takiej sytuacji- poczekac
    czy przesadzić w mniejsze, węższe?
  • 25.05.07, 12:42
    to zalezy na czym Ci zalezy :) Gdybym chciala, zeby wypuszczal łodygi to chyba
    bym przesadzila do mniejszej doniczki i liczyłą na to ze to podziala. A jesli
    niekoniecznie, to niech sobie siedzi spokojnie, bulwa niech rosnie - kiedys sie
    ocknie.

    --
    pozdrawiam :)

    Ula
  • 02.06.07, 20:45
    Mam kilka roślin(zamioculcas też), które dostałam w prezencie i nie chcą się
    ocknąć.Są pięknie wychodowane, wyglądają jak sztuczne.Tak jakby ktoś "odłączył
    je od kroplówki" w szklarni i one bez tego ani rusz.
  • 05.06.07, 09:16
    A mi nie rośnie, ale non stop kwitnie :), choć to żadna dekoracja ;)
    Ma teraz 5 kwiatów. Obcinałam kwiaty, ale wcale nie idzie w liście. Generalnie.
    Nie lubię zamioculasa, ale szkoda wyrzucić, bo darowany z serca. Nie do
    zniszczenia ;)
  • 18.06.07, 16:57
    upload.extrafotka.pl//19/10882/77139
    Zamiokulkas mam 2 lata.Zwykle wypuszcza 2x po 3 łodygi.Mój wypuscił w marcu,a
    teraz czekam ,pewenie pod jesień wypuści.
    Nie lubi przelania,bo wtedy gnije.
  • 20.07.07, 13:36
    ja wlasnie mojego przelalam, zaczely zolknac liscie i gnic bulwy... wyjelam z
    ziemi osuszylam bulwy i korzenie, wsadzilam jeszcze raz do doniczki i jak
    narazie nie podlewam nic... liscie nie zolkna ani nie opadja! moze reanimacja
    sie udala?! mam go od listopada zeszlego roku i tez jeszcze nic nie wypuscil :(
    czekam cierpliwie!!!
  • 22.07.07, 21:59
    Jaga, czy liście tej rośliny, która stoi przed zamiokulkasem pachną podobnie jak cytryna?
    Pamiętam, że coś co jest bardzo podobne do twojej rośliny ze zdjęcia miała moja babcia. Jak się nazywa ta roślina?

    Pozdarwiam.

    --
    >>nie taka diabla straszna jak się umaluje<<
    -Ile Pani ma lat? -20. -Od dawna? -Od 11 lat.
  • 06.08.07, 17:17
    mój zamioculcas tez nie chciał rosnąć - od dwóch lat mam takiego dwugałązkowego malca, az tu w tym roku postanowił zrobic mi psikusa. puścił 3 kiełki, po czym ponaigrywał sie z mojej radości na ich widok i kiełki nie rosną ani ani... no coz zobaczymy kto jest bardziej uparty. ja stawiam na siebie ;)
  • 15.08.07, 10:09
    moj zamiokulcas ma podobna doniczke jak jagny, mam go od ponad roku
    i ani drgnie, nie wypuścił żadnej nowej łodyżki, pewnie tak jak
    pisałyście, narazie rożnie w bulwe
  • 10.11.07, 23:42
    Ale piękny!!!!!!!
  • 23.08.07, 15:24
    Witam cie.Ja dostalam w prazencie i nie mialam pojecia jak sie nim
    zajac ale mam znajoma kwiaciarke i ona mi poradzila zeby podlewac
    raz na miesiac nie czescia. ja go przelalam i zaczal marniec.
    wyciagnelam z ziemi wytarlam korzenie i bulwy i wstawilam do nowej
    ziemi i nie podlewalam miesiac i zaczal rosnac.A co do piwka na
    liscie to musze sprobowac.Pozdrawiam.
  • 24.08.07, 21:38
    moja zamiulka rosnie jak szalona pfu pfu;) To jest kwiat chwast -
    podobno.Ja nie mam reki do kwiatow, wiec jak sobie przypomne to
    podleje, to jest gatunek nie wymagajacy "pielegnacji" Moja zamia w
    ciagu 3 lat rozrosla sie tak,ze z jednej mam 3 i nawet raz
    zakwitla:):):) sliczny zielony kwiatek kilka mieisecy sie trzymal.
    To moj osobisty sukces pozdrawiam
  • 26.08.07, 08:43
    a moj znalazl sie na śmietniku i uwazam ,ze zachwyty nad
    ta roslina pochodza tylko i wylacznie od żądnych zyskow (jak
    najwiekszych) od hodowcow ---a wszelkie uniwersalne porady
    to mozna powiesic w ubikacji!!!!!!!!!!!
  • 26.08.07, 08:59
    Ja też nie mogę pojąć ogólnego zachwycania się tą rośliną.
  • 01.09.07, 23:59
    Gazeta.plPocztaBlogiForum

    DomDomBudowa, remontForumWnętrzaOgrodyPrawo
    Wizyty w
    ogrodachPielęgnacjaProjektowanieArchitekturaTechnikaZwierzętaBukietyG
    azeta.pl > Ogrody > Rośliny pokojowe
    A A A
    Zamiokulkas zamiolistny - Zamioculcas zamiifolia

    Wszystko wskazuje na to, że mamy nową "żelazną roślinę" - wytrzymałą
    na niedostatek wody, światła i wilgoci w powietrzu, odporną na
    szkodniki. Nazywa się zamiokulkas zamiolistny.


    Co urośnie w cieniu i półcieniu?
    Nie tylko ludzie robią błyskawiczne kariery, zdarza się to również
    roślinom. Zamiokulkas, który na światowych giełdach kwiatowych
    pojawił się przed około pięciu laty, a w naszych kwiaciarniach dwa-
    trzy lata temu, w szybkim tempie staje się równie popularny jak
    dracena czy juka. Praktyczni Anglicy nadali mu krótki i zwięzły
    pseudonim: ZZ i wychwalają roślinę pod niebiosa. Czym sobie na to
    zasłużyła? Otóż zamiokulkas odznacza się nie tylko oryginalnie
    zbudowanymi i pięknie lśniącymi liśćmi, ale też małymi wymaganiami i
    dużą wytrzymałością na niekorzystne warunki. Świetnie rośnie i w
    domu, i w biurze (mamy okazję obserwować jego rozwój w
    redakcji "Kwietnika").

    Zamiokulkas jest byliną, w warunkach naturalnych występuje we
    wschodniej i północno-wschodniej Afryce. Rośnie tam na suchych
    kamienistych terenach, w cieniu wyższych roślin. To właśnie ciężkie
    warunki bytowania wyrobiły w nim tę żelazną odporność.

    Cała uroda w liściach

    Główną ozdobę rośliny stanowią liście. Już na pierwszy rzut oka
    widać, że zamiokulkas gromadzi w nich wodę. Wyrastają z poziomego
    podziemnego kłącza, które również jest magazynem zapasów. Ogonki są
    mięsiste, u nasady silnie rozdęte, a pojedyncze listki - grube,
    okryte mocną skórką. Co roku roślina wypuszcza od 3 do 7 nowych
    liści. Każdy z nich przyrasta w ciągu doby o 1-2 cm i niemal widać
    to gołym okiem. Niektórym Anglikom kształt liści zamiokulkasa
    kojarzy się z ogonem kucyka, stąd jeszcze inny przydomek tej
    rośliny: Pony Tail.

    Nasz pupil w domu


    Światło. Zamiokulkas najlepiej się czuje w miejscach półcienistych.
    Może nawet rosnąć w głębi pokoju, w cieniu. Tylko przy silnym
    niedoborze światła jego liście wyciągają się i są jasnozielone.
    Ostre słońce zdecydowanie mu szkodzi, wywołując na liściach brązowe
    plamy.


    Temperatura. Roślina lubi ciepło: 20-30 st. C; tylko zimą, gdy
    odpoczywa, może być chłodniej (16-18st. C).

    Minimalna temperatura, jaką zamiokulkas znosi przez krótki okres, to
    10 st. C, a przy spadku słupka rtęci poniżej 5 st. C ginie. Dlatego
    uwaga: zimą w jego pobliżu nie wolno otwierać okna.


    Woda. Gatunek ten nie znosi nadmiernego podlewania. Zalany okaz
    traci liście, jego kłącze gnije, roślina zamiera. Zamiokulkas
    toleruje natomiast krótkotrwałe okresy przesuszenia.

    Jak więc go podlewać? W okresie intensywnego wzrostu w taki sposób,
    by podłoże było lekko wilgotne, ale nie mokre. Natomiast zimą, kiedy
    jest chłodniej oraz gdy roślina stoi w miejscu słabo oświetlonym,
    podlewanie znacznie ograniczamy.

    Używamy wody odstałej o temperaturze pokojowej. Unikamy polewania
    liści, bo wtedy pojawiają się na nich brzydkie plamy (osady soli).


    Wilgotność powietrza. Zamiokulkas dobrze rośnie zarówno wtedy, gdy
    powietrze jest suche, jak i wilgotne.

    Przesadzanie. Młode rośliny przesadzamy co roku, starsze co dwa,
    trzy lata, w marcu lub kwietniu. Najlepsze są płaskie pojemniki, w
    których kłącza mogą się swobodnie rozrastać (zbyt ciasne plastikowe
    doniczki mogą zostać rozerwane przez kłącza).

    Na dnie doniczki musi się znajdować warstwa drenażu. Podłoże powinno
    być żyzne, próchniczne i przepuszczalne, jak np. mieszanina
    substratu torfowego z piaskiem lub drobnym żwirem i mieć odczyn
    kwaśny albo lekko kwaśny (pH 5,5-6,5).

    Podczas przesadzania uważajmy, aby nie uszkodzić korzeni.


    Nawożenie. W okresie wegetacji zasilamy rośliny co 2-3 tygodnie
    roztworem nawozów wieloskładnikowych (np. Biohumus Uniwersalny,
    Pokon Uniwersalny), zawierających komplet mikroelementów, ponieważ
    roślina jest wrażliwa na ich brak.

    Rozmnażamy zamiokulkas

    Rozmnażanie z nasion jest proste, jednak w uprawie amatorskiej
    trudno je zdobyć. Wiosną można podzielić dobrze rozrośnięte karpy
    albo od kwietnia do czerwca sporządzić sadzonki liściowe. Z dolnej
    lub środkowej części ogonka liściowego odcinamy poszczególne listki
    (tuż przy nasadzie). Następnie umieszczamy je w podłożu, zagłębiając
    ich dolną część na około 1 cm lub układając listki zupełnie płasko.

    Najlepszym podłożem do ukorzeniania jest perlit bądź torf zmieszany
    pół na pół z piaskiem (lub perlitem). Przy temperaturze podłoża 21-
    23 st. C sadzonki ukorzeniają się po 3-4 tygodniach, a u nasady
    listka pojawia się młoda roślina.

    Zamiokulkas jest jedynym gatunkiem z rodziny obrazkowatych, który
    możemy rozmnażać z sadzonek liściowych.


    Choruje, gdy ma mokro


    Na ogonkach liściowych wodniste plamy, liść stopniowo gnije -
    fytoftoroza. Jej rozwojowi sprzyja niska temperatura i zalanie
    podłoża. Przy niewielkim porażeniu chorobę można zwalczyć,
    opryskując roślinę preparatem ekologicznym Biosept 33 SL.


    Objawy podobne do wyżej opisanej choroby, a dodatkowo plamy o rybim
    zapachu - mokra zgnilizna. Ta choroba bakteryjna jest nieuleczalna -
    roślinę należy wyrzucić.

  • 10.11.07, 23:43
    Moje zaczęły wypuszczac nowe łodygi jakiś czas po rpzesadzeniu,
    kiedy doniczka zrobiła się ciaśniejsza oraz kiedy zaczęłam je mniej
    podlewać. Im mniej podlewania tym więcej łodyg.

    Tylko że w jednym raz na jakiś czas łodygi żółkną i musze je usuwać.
    Potem wyrastają nowe, ale nie wiem dlaczego tamtym się takm dzieje.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.