11.02.08, 10:20
Witam. Niestety nie udało mi się rozmnozyć gloksynii:o(((( Miałam
tylko dwa liście, pieknie puściły mi korzenie, ale nie przetrwały
zimy. Nie wiem czemu?! Dbałam a one w oczach marniały. Chciałam
zapytać kiedy te rosliny zaczynają pokazywać się w kwiaciarniach? Bo
liścia o tej porze roku to chyba nie ma nikt?
--
Bartolin
Edytor zaawansowany
  • chynia 11.02.08, 22:38
    Ja rozmnażałam z cebulek(bulw),bo z listków mi nie wychodzi.Moje gloksynie już
    mają nie tylko liście,ale i pączki.Takie już są ,że krótko śpią .Mam dwa kolory,
    jak ładnie poprosisz to Ci wyślę :-),ale teraz nie wiem,"który to który".Dałabym
    Ci całą roślinę nie wiem tylko czy sie nie połamie?
  • marva 12.02.08, 13:12
    Chyniu, poszłam za ciosem i zakupiłam sobie wczoraj na allegro pięć
    bulw gloksynii:o))))
    Może coś z Nich będzie. Ale czy one mi zakwitną w tym roku? Chetnie
    przyjęłabym od Ciebie, ale z liścia obawiam się, że znowu mi się nie
    uda:o((( Jak długo Ci kwitną te gloksynie, skoro juz zaczynają
    teraz?
    Pamiętasz fuksje, które mi wysyłałaś? Ukorzeniła się niestety tylko
    jedna:o((((
    Ja o daturach dla Ciebie cały czas pamiętam. Jeśli będziesz chciała
    to jakoś postaram Ci się wysłać. W tym roku planuje jeszcze wysiać
    fioletowe jednoroczne i czerwone kilkuletnie. W marcu już pewnie
    wystawię swoje datury z piwnicy i postawie je w cieple. Może zaczną
    szybciej kwitnąć:o))
    --
    Bartolin
  • dzambii 28.03.08, 20:33
    Fioletowe jednoroczne datury? Gdzie można zdobyć takie nasionka, a
    może mogłabyś odstąpić?
  • marva 01.04.08, 09:40
    Kupisz na allegro. Pełno tego. Ale moje chyba nie wykiełkują już:o(((
    --
    Bartolin
  • marva 12.02.08, 13:15
    Powiedz mi proszę jak ty te gloksynie traktujesz po przekwitnięciu?
    Zasuszasz i zupełnie zapominasz (jak radzą poradniki) czy podlewasz
    cały czas umierkowanie i one nie tracą liści? Bo ja juz głupia
    jestem. No i jeszcze jedna sprawa. Cały czas mówi się o bulwach,
    tymczasem ja jak zakupiłam gloksynie w zeszłym roku na prezent dla
    siostry to okazało się, że ona nie miała bulwy tylko taki jakiś
    korzeń, którego bulwą bym nie nazwała. Siostra chciała go własnie
    zasuszyć i niestety nic z tego nie wyszło.
    --
    Bartolin
  • migotka_w 28.03.08, 12:08
    W zeszłym roku też dostałam gloksynie z kwiaciarni na prezent i nie
    miała cebuli,tylko takie dziwne korzonki. Ale gdy już liście jej
    uschły to podlewałam ją od czasu do czasu i teraz się pięknie
    wypusciła. A teraz mam problem bo zakupiłam na allegro 5 cebul o
    różnych kolorach i coś się nie wypuszczają, nie wiem co robić.Proszę
    o radę Pozdrawiam
  • marva 31.03.08, 10:37
    Ja tez zakupiłam na alegro, ale wsadziłam do ziemii, zaczęłam
    regularnie podlewac i już wszystkie wypuściły listki. Dwie z nich
    dopiero mają takie malusie listeczki, troszkę wystające z ziemi a
    inne juz mają wielkie liście, więc może u Ciebie też wyrosną. W
    razie co, liście masz zagwarantowane, jeśli tylko poprosisz a moje
    będą ładnie rosły.
    Pozdrawiam.
    --
    Bartolin
  • migotka_w 01.04.08, 07:54
    Niestety moje cebulki gloksynii już sie nie wypuszczą. Wszystkie 5
    trafiło, wczoraj je wyrzuciłam. Zamiast się wypuszczać to zaczęły
    gnić :( choć podlewałam je bardzo skąpo. Nie wiem one były mi
    podejrzane zaraz od początku po zakupie, cebule miały duże ale gdy
    jedną skubnęłam paznokciem to w środku była brązowa. A w jakiej
    firmie zamawiałaś na allegro. Teraz poczekam może coś uda mi sie
    zakupić w kwiaciarni, bo na sadzenie cebul to chyba za późno. Dzięki
    za propozycję listków, niech Ci pięknie rosną to może o nie
    poproszę. Pozdrawiam
  • marva 01.04.08, 09:39
    Gloksynie kupiłam tu:
    www.allegro.pl/item307834242_gloksynia_do_domu_i_na_balkon_mega_cebule.html
    Na razie wszystkie rosną, choć nierównomiernie. W niedzielę,
    skombinowałam sobie jeszcze jednego liścia od mojej babci bo dostała
    akurat taką, której nie mam:o))) Jesli będą rosły to liście napewno
    Ci wyślę. Ja staram się rozmnażać z liścia, żeby mieć zawsze coś na
    wypadek jak roslina mateczna mi padnie. Teraz własnie ukorzeniam
    moje skrętniki z liścia bo boję się, że cos im się stanie. A jeden
    mam taki piękny, że chyba mojego płaczu nie byłoby końca po jego
    utracie.
    --
    Bartolin
  • migotka_w 01.04.08, 11:43
    A mam takie małe pytanie, jak ukorzeniasz liście? Czy wkładasz do
    ukorzeniacza a potem do ziemi, czy może trzymasz w wodzie aż puszczą
    korzonki? Bo ja próbowałam do ukorzeniacza i niby puścił liść
    korzonki ale potem usechł na zawsze i już się nie wypuścił.
    Pozdrawiam
  • marva 01.04.08, 13:46
    ja wkładam do wody az puści korzenie, ale powiem Ci, ze też mi się
    potem wsadzone do ziemii nie przyjęły, teraz napewno zakryje je
    folią jak wstawie do ziemi i może coś z tego będzie
    --
    Bartolin
  • migotka_w 03.04.08, 19:18
    Dokonałam dziś zakupu bulwy gloksynii, 1 sztuki koloru różowego. Nie
    wiem czy nie za późno ale będę próbowała jeszcze raz. Nie mogę się
    poddać, szkoda mi tylko że poprzednie 5 musiałam wyrzucić, bo
    wszystkie zgniły. Dziś sprawdziłam bulwy przy zakupie jest lekko
    miękawa ale za to bulwa w środku nie jest już brązowa tylko biaława.
    Sprzedawczyni twierdziła że na pewno się wypuści. Jakby coś to dam
    znać czy się wypuszcza. pozdrawiam
  • migotka_w 29.04.08, 21:53
    Tym razem udało mi się, bulwa zakupiona na początku kwietnia
    wypuszcza się.
  • marva 30.04.08, 11:28
    Brawo. Moje mają juz duże liście, ale jeszcze nie kwitną. Czekam z
    niecierpliwośćią na kwiaty.
    --
    Bartolin
  • e-domeracka 06.06.08, 17:58
    szukam gloksynii fioletowej w białe kropki ,nie wiem gdzie jeszcze mogę szukać ?
  • wiedzma30 05.05.08, 18:18
    W tym roku stoja na parapecie. Mam je juz 3 lata. Wyhodowalam z listkow :) Bulwy
    "zrobily sobie" dopiero w drugim roku.
    Podlewam je caly rok. W zmie obcinam rosliny przy samej bulwie i nadal podlewam.
    Trzymam w tym samym miejscu - nie odstawiam w ciemne itp. Po jakichs 3 tyg.
    zaczynaja wypuszczac.
    I oto tegoroczne efekty. Tlum pąków, ale roslinki ogolnie malutkie.
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1190876,2,1.html
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1190877,2,2.html
  • marva 07.05.08, 12:07
    Aż mam ochote je uściskać, takie cudne! Moje tez juz mają pączki!!!
    Ale z tym podlewaniem całorocznym zadałas mi niezłego ćwieka. Juz
    zachodze w głowę co ja zrobię z Nimi jak przekwitną...czy zasuszyć
    czy podlewać????
    Powiedz mi jeszcze jak, czym i czy wogóle je nawozisz??? Ja raz w
    tygodniu podlewam nawozem dla kwitnących z serii zielony dom, odkad
    ujrzałam pierwsze zaczątki pączków.
    --
    Bartolin
  • wiedzma30 07.05.08, 14:19
    Juz jeden kwiatek jest :)
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1194402,2,1.html
    Niczym nie nawoze zadnych moich kwiatow. Podlewam je jedynie raz w tygodniu
    (latem dwa razy) zwykla, nie odstana kranowa.
    --
    Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
  • marva 08.05.08, 12:54
    Widac kwiaty Cię muszą lubić bardzo, skoro tak u Ciebie ślicznie
    rosną. Ja juz też nie mogę się doczekać kwiatów na swoich.
    Codziennie zaglądam do tych pączków i sprawdzam jak dużo urosły:o)))
    Za to moje skrętniki poszalały! Biały ma tyle kwiatów, że już na
    dwóch podpórkach ich rozkładam a ten nadal kwitnie jak opetany.
    Niebieski własnie się rozkręca, fioletowy też zaczyna szaleć, tylko
    różowy jakis mizerny, ale może się rozkręci.
    --
    Bartolin
  • marva 21.05.08, 21:08
    śliczne

    --
    Bartolin
  • wiedzma30 21.05.08, 22:04
    Twoje maja liscie, a moje w tym roku jakies minimum sobie wyhodowaly ;)
    Za to pakow tlum :)
    --
    Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
  • maaciejkaa 06.06.08, 15:58
    Migotko, nie obraz sie ale moze omylkowo wsadzilas swoje bulwy do gory głową. Jak sa obrosniete starymi korzonkami to latwo pomylic dol i gorę.
    --
    ->> www.Czosnow.pl <<-
  • migotka_w 12.06.08, 23:04
    Witaj maciejko! Wiesz że faktycznie zastanawiałam się nad tym gdzie
    jest ich głowa, ale one od samego początku były podejrzane. Gdy
    zrobiłam paznokciem lekkie nacięcie to w środku były takie brązowe.
    I gdy po jakimś miesiącu je poprzełamywałam już z czystej ciekawości
    to były brązowe takie jakby gniły, choć podlewałam je bardzo
    skromnie. A ta, którą kupiłam na targu choc była miękkawa to w
    środku była przeźroczysto-biaława i ona mi się właśnie wypuściła.
    Nie ma co prawda jeszcze kwiatów ale myślę że niebawem się pokażą,
    gdyż późno ją posadziłam. Postępowałam ze wszystkimi tak samo więc
    nie wiem dlaczego tamte się nie wypuściły, ale trudno teraz już wiem
    jak kupować bulwy gloksynii :) Pozdrawiam
  • marva 16.06.08, 14:31
    Kto wie, może dziś jak wrócę do domu zastanę już choć jednego
    otwartego pączka:o)
    Codziennie do Nich zaglądam i muszę Wam powiedzieć, że te
    nierozwinięte jeszcze pączki, ale już takie wychylające się też mają
    swój urok. U mnie pierwsza zakwitnie chyba fioletowa. Aj cieszą moje
    oko bardzo. Nie wiem czy nie skradły mojego serca bardziej niż
    skrętniki....
    --
    Bartolin
  • madaj7 28.06.08, 08:35
    Ja z zeszłym roku oderwałam listki , włożyłam do wody . Gdy puściły
    korzenie wsadziłam do doniczek z ziemią- 10 nowych roślinek. Rosły
    cudownie ale w pażdzierniku mimo moich wysiłków zaczeły marnnieć...
    Wszystkie...zmarniały... Z mojego lenistwa te zeschnięte sadzonki
    stały tak ( w pomieszczeniu gospodarczym- bo tam rozmnażam kwiatki
    zanim staną się ładne i przeniosę je do pokoju)do wiosny bez
    podlewania wiosną o dziwo moje zeschnięte sadzonki zaczęły puszczać
    listki, przesadziłam je i okazało się że mają już małe bul;wy.
    Obecnie wszystkie kwitną...
  • marva 30.06.08, 10:37
    Ja w zeszłym roku okazałam się mniej leniwą i wyrzuciłam własnie
    te "zmarniałe" listki, będąc w przekonaniu, że się nie przyjęły.
    Moja siostra okazała się bardziej leniwa i zostawiła je w kotłowni i
    tez w tej chwili jej pięknie zakwitły. A ja musiałam na wiosnę kupić
    nowe bulwy. Ale za to mam teraz pięć kolorów, z czego dwie już
    kwitną:o))) Sliczne.
    --
    Bartolin
  • wiedzma30 25.09.08, 17:25
    Moja gloksynie zwariowaly ;)))
    Jakies poltorej miesiaca temu obcielam im wszystkie "palki pokwiatowe" i
    zestawilam z parapetu (poludniowy-zachod) na stolik z kwiatami - zaraz obok,
    moze 50 cm od okna - czyli miejsca gdzie staly. I co? Gloksynie znow zaczely
    wypuszczac paki! Jeden juz rozkwitl :) Drugi moze jutro.
    --
    Save the Earth... it's the only planet with chocolate.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.