Dodaj do ulubionych

W Mławie strajkują pracownicy Ssan Geum

  • 27.10.08, 11:29
    Przez prawie dwa tygodnie trwa strajk w Dong Yang Electronics Mława.
    W poniedziałek rano, 27 października strony podjęły rozmowy
    ostatniej szansy. Jeśli nie dojdzie do porozumienia kilka wydziałów
    zostanie zamkniętych, a prawie 270 osób straci pracę.
    Rozpoczęty 16 października protest w tej koreańskiej firmie
    przedłużył się do tego stopnia, ze zachwiał podstawami koreańskiego
    centrum przemysłowego w Mławie. Stojący przez ponad tydzień pod
    bramą firmy pracownicy nie dali się skusić 100 złotową nagrodą za
    odstąpienie od strajku. - Dwie koleżanki z lakierni się wyłamały,
    ale reszta została – mówi jedna ze strajkujących kobiet. – Oni nas
    nie złamią - dodaje. Przez ostatni tydzień codziennie trwały jakieś
    rozmowny przedstawicielami Dong Yang, w ostatniej odsłonie dramatu
    pojawił się z Korei wiceprezes Lee z dramatycznym przesłaniem, że
    zamyka interes.
    W poniedziałek 20 października do gry wszedł burmistrz Sławomir
    Kowalewski podejmując się mediacji. Stało się to po spotkaniu w
    którym wziął udział starosta Włodzimierz Wojnarowski oraz szefowie
    służb porządkowych. Burmistrzowi udało się doprowadzić strony do
    rozmów, ale przez wiele dni nie było mowy o porozumieniu. Firma
    upierała się przy zaproponowanej przez siebie podwyżce 5,4%, a
    związkowcy przy9 % opierając się na zawartym porozumieniu z LG.
    Stale zrywanym negocjacjom towarzyszyły poranne blokady na
    przejściach dla pieszych. Między 5.00 a 6.00 ponad 200 osób
    spacerowało po “zebrach” przy wjeździe do dzielnicy przemysłowej.
    Powstawały gigantyczne korki. Doszło do kilku incydentów. Jeden z
    przedsiębiorców wiozący swoich pracowników wpadł w furię, przewrócił
    kosz i naubliżał protestującym. Szybko został zneutralizowany przez
    policjantów i ukarany mandatem. W czwartek 23 października policja
    usztywniła się i przejęła kierowanie ruchem umożliwiając pracownikom
    innych firm dotarcie do pracy.
    Wiceprezes Dong Yang zaprosił związkowców na spotkanie w sobotę o
    9.00. Zostało ono jednak przełożone z braku tłumacza na poniedziałek
    27 października. Prawdziwa przyczyna wydaje się być inna.
    Najprawdopodobniej w tym czasie trwały negocjacje między Dong Yang i
    LG na najwyższym szczeblu. W każdym razie prezes LG Seog Ho No
    poleciał do Korei./cyt. TC/

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.