Dong Yang: strajkowy dreszczowiec Dodaj do ulubionych


Przez prawie dwa tygodnie trwa strajk w Dong Yang Electronics Mława.
W poniedziałek rano, 27 października strony podjęły rozmowy
ostatniej szansy. Jeśli nie dojdzie do porozumienia kilka wydziałów
zostanie zamkniętych, a prawie 270 osób straci pracę.
Rozpoczęty 16 października protest w tej koreańskiej firmie
przedłużył się do tego stopnia, ze zachwiał podstawami koreańskiego
centrum przemysłowego w Mławie. Stojący przez ponad tydzień pod
bramą firmy pracownicy nie dali się skusić 100 złotową nagrodą za
odstąpienie od strajku. - Dwie koleżanki z lakierni się wyłamały,
ale reszta została – mówi jedna ze strajkujących kobiet. – Oni nas
nie złamią - dodaje. Przez ostatni tydzień codziennie trwały jakieś
rozmowny przedstawicielami Dong Yang, w ostatniej odsłonie dramatu
pojawił się z Korei wiceprezes Lee z dramatycznym przesłaniem, że
zamyka interes.
W poniedziałek 20 października do gry wszedł burmistrz Sławomir
Kowalewski podejmując się mediacji. Stało się to po spotkaniu w
którym wziął udział starosta Włodzimierz Wojnarowski oraz szefowie
służb porządkowych. Burmistrzowi udało się doprowadzić strony do
rozmów, ale przez wiele dni nie było mowy o porozumieniu. Firma
upierała się przy zaproponowanej przez siebie podwyżce 5,4%, a
związkowcy przy9 % opierając się na zawartym porozumieniu z LG.
Stale zrywanym negocjacjom towarzyszyły poranne blokady na
przejściach dla pieszych. Między 5.00 a 6.00 ponad 200 osób
spacerowało po “zebrach” przy wjeździe do dzielnicy przemysłowej.
Powstawały gigantyczne korki. Doszło do kilku incydentów. Jeden z
przedsiębiorców wiozący swoich pracowników wpadł w furię, przewrócił
kosz i naubliżał protestującym. Szybko został zneutralizowany przez
policjantów i ukarany mandatem. W czwartek 23 października policja
usztywniła się i przejęła kierowanie ruchem umożliwiając pracownikom
innych firm dotarcie do pracy.
Wiceprezes Dong Yang zaprosił związkowców na spotkanie w sobotę o
9.00. Zostało ono jednak przełożone z braku tłumacza na poniedziałek
27 października. Prawdziwa przyczyna wydaje się być inna.
Najprawdopodobniej w tym czasie trwały negocjacje między Dong Yang i
LG na najwyższym szczeblu. W każdym razie prezes LG Seog Ho No
poleciał do Korei./cyt. TC/
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.