Być może moja prośba związana z tym postem wyda Wam się śmieszna, ale niedawno dowiedziałam się, że mam w Brazylii kuzynów i od tej pory ciekawość mnie zżera, kim ci ludzie są. (oprócz tego zainteresowałam się tym krajem i czytam o nim wszystko co mi w oczy wpadnie).
Cała ta historia zaczęła się tak, że mój pradziadek wyjechał w 1928 roku sam spod Wilna do Sao Paulo, żeby tam pracować. Początkowo pisał listy do rodziny i chciał ściągnąć do siebie żonę i dzieci. Prababcia się na to nie zgodziła i stopniowo kontakt się urwał.
Jest podobno pewne, że pradziadek założył w Sao Paulo drugą rodzinę, tym bardziej, że w tym okresie władze Brazylii przyjmowały emigrantów bez dokumentów.
Teraz moja prośba do Was.
Jak powinny wyglądać pierwsze kroki związane z poszukiwaniem krewnych w Brazylii? Jakie polskojęzyczne instytucje i organizacje mogłyby być pomocne w naszych (tzn. moich, mojej siostry, mojego wuja i jego dzieci) próbach nawiązania kontaktu, żebyśmy nie szukali tak "w ciemno"?
Wielkie dzięki z góry za dobre rady!
Gosia
PS.: Wątpię, żeby nasi brazylijscy krewni wiedzieli o naszym istnieniu. Mam nadzieję, że są to mili ludzie i się ucieszą kiedy nas zobaczą ;-).
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.