• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

ślub z brazylijczykiem w polsce... koszmar !!! Dodaj do ulubionych

  • 27.02.06, 09:17
    jestem juz przerazona... myslalam ze sie dowiedzialam wszystkiego na czas,
    jakie dokumenty są potrzebne itd... wysztki niezbędne dokumenty
    przetłumaczyłam u tłumacza przysięgłego, datę ustaliłam, zaproszenia
    wysłałam... ale urzędy rzucają kłody pod nogi... a czasu coraz
    mniej...ważność dokumentów to tylko 3 miesiące, a my tydzień po ślubie mamy
    jechać do jego ojczyzny... czy ktoś może wie skąd wziąć dokument o zdolności
    do zawarcia małżeństwa dla mojego Brazileiro??? - Brazylia go nie wydaje!!!
    Edytor zaawansowany
    • 27.02.06, 10:05
      Hej,

      ja mam za soba slub z Egipcjaninem i rowniez potrzebowalismy dokument o
      zdolnosci prawnej do zawarcia malzenstwa.Mozna go zdobyc w sadzie
      rejonowym,musicie udac sie razem do sadu wraz z tlumaczem przysieglym,odbedzie
      sie rozprawa,na ktorej sedzia bedzie Wam zadawal pytanie :
      -od kiedy sie znacie
      -czy byliscie juz wczesniej w zwiazku malzenskim
      -jak zamierzacie utrzymac sie w Polsce
      -wykonywany przez Was zawod

      Rozprawa trwa ok pol godziny ,ale 30 dni musielismy czekac na umocnienie sie
      tego dokumentu i jego wydanie.

      Poza tym bez tego dokumentu nie mozna ustalic daty slubu w USC,wiec jestem
      ciekawa,jak to zrobiliscie:)

      Wiem, ze dokument o zdolnosci prawnej mozna rowniez zdobyc w ambasadzie
      egipskiej w W-wie,wiec moze tak samo jest w przypadku slubu z Brazylijczykiem?
      Wtedy nie trzeba czekac tego miesiaca,gdyz dokument jest wydawany "od reki".
      • 27.02.06, 10:27
        Dzieki za info. zadzwoniłam do ambasady... mialas racje - dostaniemy ten
        dokument od reki jak tylko przyjedziemy!!! co za ulga... wlasciwie to chyba mi
        pan z konsulatu brazylijskiego juz to mowil... tylko jakas zakręcona jestem...
        ale wszystko sie chyba uda... jeszcze raz dzieki !!! :)
        • 27.02.06, 11:17
          Ciesze sie,ze moglam pomoc,jesli orientujesz sie ,jakie sa ceny w Brazylii albo
          moglabys poprosic swojego narzeczonego o ta informacje,to takze bede
          wdzieczna,jade w okolice rio i sao paulo i nie mam kompletnie zielonego
          pojecia,czy Brazylia jest krajem drogim,czy tez nie.
          • 27.02.06, 12:05
            Jasne!!! Napisze ci co tylko sie dowiem po weekendzie... bo wtedy on
            przyjedzie... a tymczasem mogę cię zapewnic, że w Brazylii jest taniej!!!
            Wprawdzie nie byłam tam jeszcze ale on był w Polsce i mówił, że tam jest taniej.
            papa:)
            • 27.02.06, 12:18
              i zycze udanego weselicha i zycia w zwiazku mieszanym,na pewno bedzie ciekawie:)
              • 17.03.06, 10:35
                Juz przyjechal moj luby :) i rzeczywiscie jest ciekawie :) dzieki, papa
                • 30.03.06, 19:23
                  Na poczatku kazdy zwiazek jest piekny.
                  Odezwij sie za rok lub dwa
                  • 30.03.06, 21:46
                    chyba ktos koledze mocno za skore zalazl
                    --
                    supergirls don't cry
        • 03.03.09, 17:50
          Czy może ktoś oientuje się jakie dokumenty są potrzebne i ile trzeba czekać żeby
          wziąć ślub w Brazylii?
    • 06.04.06, 18:20
      Nie wiem gdzie mieszkasz i czy udało ci się wszystko załatwić ale rada dla
      wszystkich na przyszłość!! Bierzcie ślub w Stargardzie Szczecińskim!! Tam jest
      fantastyczny Kierownik USC, zawsze pogodny i pomocny!! Nawet jeśli chcecie
      przyśpieszyc ślub z góry sie zgodzi!! :) My wspominamy nasz ślub naprawde
      bardzo miło! Załatwiliśmy wszystko w Polsce w 3 tyg.!! Nie liczę czasu na
      oczekiwanie na papiery z Brazylii ale chyba się to wszystko zamknęło w 2
      miesiącach.
      • 07.04.06, 11:17
        a ja radze brac slub w brazylii.Zalatwianie formalnosci - godzina, nastepnie 2-
        3 tygodnie oczekiwania (w miejscowej prasie ukazuje sie ogloszenie o zamiarze
        zawarcia zwiazku malzenskiego)Jesli nikt nie wnosi sprzeciwu mozna brac slub.A
        jesli chodzi o ''zaswiadczenia'' to biegalem po urzedach w kraju, ministerstwie
        spraw zagranicznych i ambasadzie brazylijskiej, a w brazylijskim urzedzie stanu
        cywilnego moglem wszystko wrzucic do kosza.Wystarczyl tylko paszport.Niczego
        innego nie chcieli.
        • 07.04.06, 16:02
          nam jednak było taniej w Polsce:)
          • 11.04.06, 16:09
            troche mieliśmy kłopotów z polskimi urzędasami... ale sie udało i w ostatnią
            sobotę wzięliśmy ślub, a potem mieliśmy cudne polsko-brazylijskie wesele :)))
            • 11.04.06, 17:15
              Hey! Gratulacje!! To super! Gdzie zamierzacie zamieszkać jeśli można spytać?
              Polska, Brazylia?
        • 28.07.07, 02:08
          czesc,dzis zainteresowalam sie tym forum bo nie ukrywam dotyczy mnie temat
          malzenstwa zbrazylijczykiem.Za miesiac jade do brazylii.Moj brazyliano zostal
          deportowany wiec postanowilismy przyspieszyc troche nasz slub.Obecnie przebywam
          w anglii i nie na reke jest mi powrot do polski i motanie sie po urzedach w
          celu zdobycia wszystkich niezbednych papierow.Mam pytanie...czy nie jest mi
          nawet potrzebny odpis aktu urodzenia???nic tylko paszport???bo jesli tak to
          jstem przeszczesliwa.Acha i jeszcze jedno jak wyglada samo przekraczanie
          granicy w brazylii,a konkretnie czy robia duze problemy z otrzymaniem wizy by
          wjechac do kraju?Z gory dziekuje za odpowiedz*
          • 29.07.07, 16:31
            desoza napisała:

            > czesc,dzis zainteresowalam sie tym forum bo nie ukrywam dotyczy mnie temat
            > malzenstwa zbrazylijczykiem.Za miesiac jade do brazylii.Moj brazyliano zostal
            > deportowany wiec postanowilismy przyspieszyc troche nasz slub.Obecnie
            przebywam
            >
            > w anglii i nie na reke jest mi powrot do polski i motanie sie po urzedach w
            > celu zdobycia wszystkich niezbednych papierow.Mam pytanie...czy nie jest mi
            > nawet potrzebny odpis aktu urodzenia???nic tylko paszport???bo jesli tak to
            > jstem przeszczesliwa.Acha i jeszcze jedno jak wyglada samo przekraczanie
            > granicy w brazylii,a konkretnie czy robia duze problemy z otrzymaniem wizy by
            > wjechac do kraju?Z gory dziekuje za odpowiedz*


            Witaj,
            przykro mi to mowic, ale bedziesz musiala sie motac po urzedach i to im
            szybciej, tym lepiej. Potrzebujesz: odpis zupelny aktu urodzenia, zaswiadczenie
            o niekaralnosci, zaswiadczenie o zdolnosci do zawarcia zwiazku malzenskiego,
            zaswiadczenie o zameldowaniu. Z tym ostatnim, jesli mieszkasz w Anglii obawiam
            sie bedziesz miala najwiecej trudnosci, chyba ze ciagle masz meldunek w Polsce.
            Kiedy zbierzesz wszystkie dokumenty musisz je oczywiscie przetlumaczyc na
            portugalski oraz autoryzowac ("zalegalizowac") w ambasadzie brazylijskiej
            www.brasil.org.pl/pl/konsulat_legalizacja_dokumentow.html
            Inaczej nikt nawet na nie w Brazylii nie spojrzy.
            Z doswiadczenia wiem, ze ambasada polska (czy tez raczej konsulat) w Londynie
            nie ulatwi ci niczego, zadnego z tych papierkow "nie sa w stanie" zalatwic ci
            na odleglosc. Jak najszybciej wybierz sie do Polski i bedziesz miec dokumenty w
            ciagu tygodnia. Zanim zaczniesz zalatwiac paiery zadzwon do ambasady
            brazylijskiej i dowiedz sie o dokladna procedure. Radzilabym rowniez dowiedziec
            sie szczegolow w odpowiednim urzedzie stanu cywilnego w Brazylii
            Pozdrawiam serdecznie i powodzenia.
          • 29.07.07, 21:44
            A szanowny narzeczony nie moglby wykonac dwoch telefonow zeby sie wszystkiego
            dowiedziec?
            Lecisz za miesiac do Brazylii, zeby wziac slub i nawet nie wiesz czy Polacy
            potrzebuja tu wize wjazdowa?
            Moim zdaniem jestes super odwazna.
          • 28.11.07, 11:32
            Czesc, na pewno jestes juz po slubie, czy moglabys mi napisac, czy oprocz aktu
            urodzenia potrzebowalas jeszcze jakies dokumenty i gdzie je tlumaczylas? I czy
            po slubie wrociliscie razem do anglii i czy zalatwialas przedluzenie wizy dla
            niego/pozwolenie na staly pobyt w anglii czy mozna to ez zalatwic w polsce, za
            odpowiedz z gory dziekuje.
    • 05.01.07, 21:33
      czesc myszake
      chcialabym prosic Cie o pomoc i o porade.moj chlopak jest brazylijczykiem.chcemy sie pobrac.ale ja nie wiem jak sie do tego zabrac...co potrzebne ,gdzie,jak...etc.moze moglabys mi napisac jak ty to rozwiazalas.bede wdzieczna.
      beijos e abracos
      ania
      • 09.01.07, 00:23
        Witam
        odpowiedzialam na Twoje pytanie (poniekad) w innym watku. Jesli jednak
        koniecznie chcecie sie pobrac w Polsce, to Twoj chlopak powinien sie udac do
        Ambasady Brazylii w Polsce, poprosic o papier, zaswiadczajacy o Jego zdolnosci
        do zawarcia zwiazku malzenskiego, oraz o jednoczesne prztlumaczenie tego
        dokumentu na polski ( ambasada wydaje go po portugalsku, rzecz jasna. Papier
        wydaja od reki (podobno), z tlumaczeniem gorzej. Najlepiej zadzwonic do urzedu,
        W KTORYM MACIE SIE POBRAC,a to dlatego, ze te panie urzedniczki lubia miec
        swoje wlasne zasady, jak sie przekonalam na wlasnej skorze, i dowiedziec sie
        czego beda wymagac. Oczywiscie, jesli Twoj przyszly malzonek nie mowi po
        polsku, musisz miec tlumacza na ceremonii.

        Najlepiej zadzwonic do Ambasady i do Urzedu Stanu Cywilnego i dowiedziec sie u
        zrodla. Pozdrawiam
        • 10.08.07, 16:16
          Pomozcie chce wyjs za maz za brazylijczyka obecnie mieszkamy w
          Anglii jakie dokumenty sa potrzebne od czego zaczac
          zalatwianie.Jedni pisza ze najlepiej w brazylii bo tylko paszport i
          to wszystko inni ze w Polsce.A czy w Anglii jest tez to
          mozliwe.jesli ktos sie znajdzie kto mi pomoze bardzo
          dziekuje.interesuje mnie wszystko.dziekuje pozdrawiam
          • 11.08.07, 08:21
            Milość jest wieczna póki trwa
            Żyj na kocią lape.
          • 12.08.07, 12:59
            Nie pytaj jednych i drugich, zapytaj w urzedzie w ktorym macie
            zamiar sie pobrac. "Paszport i to wszystko" byc moze i wystarcza ale
            tylko w przypadku zwiazku dwojga ludzi tej samej narodowosci, w
            odpowiednim dla nich urzedzie. W Anglii obecnie jest to mozliwe
            tylko, jesli oboje macie prawo nieograniczonego pobytu, lub przyszly
            malzonek ma wize "narzeczenska", co oznacza, ze przyjezdza do UK w
            celu zawarcia zwiazku malzenskiego. O taka wize musi wystapic w
            Brazylii. Przeczytaj moje inne odpowiedzi na ten temat, nie chce sie
            powtarzac.
            Poza tym, racje ma abelha pytajac, czy tez aby szanowny wspolsprawca
            nie moglby sie pofatygowac ze swojej strony i dowiedziec czegos
            rzetelnie. Moj malzonek zajal sie brazylijska strona, ja polska,
            razem: angielska. O casamento deve ser assim, nao acha.
            Pozdrawiam serdecznie, zycze powodzenia.
        • 25.08.07, 19:06
          witam.
          Niedawno zawarlam zwiazek malzenski w Polsce z obywatelem Brazylii.
          Wspolne z mezem planujemy osiedlic sie w wielkiej brytanii. Czy moj obecny maz
          nie bedzie mial problemow z przekroczeniem granicy i podjeciem pracy na terenie
          wielkiej bryranii.
    • 10.09.07, 12:37
      czesc takie zswiadczenie uzyskasz w Warszawie w ambasadzie
      brazyli.pozdrawiam.P.S jak chcesz porozmawiac to jest moj nick na skypa kajtekd
      ja tez planuje slub w Polsce z obywatelem brazyli
      • 11.09.07, 13:16
        hej
        Rowniez mam w planach zaslubiny z brazylijczykiem, troszke nas czas
        nagli - ciaza. Planowalismy na przyszly rok, ale tak wyszlo :D
        Mam problemy z dokumentacja. Wiec takie zaswiadczenie o zdolnosci do
        zawarcia zwiazku malzenskiego mozna uzyskac w ambasadzie
        brazylijskiej w Warszawie, tak?
        A co z reszta dokumentow? Czy to prawda ze potrzebuja potwierdzenia
        z ambasady Polski w Brazyli czy to bzdura i wystarczy potwierdzenie
        ich autentycznosci w Ambasadzie brazylijskiej ? Jak to z tym
        wszystkim jest?
        • 11.09.07, 15:39
          Jak chcecie slub w polsce to ty musisz miec tylko skrocony odpis aktu urodzenia
          i dowod.
          A twoj narzeczony musi miec skrocony odpis aktu urodzenia i dokument
          potwierdzajacy jego tozsamosc wydany w brazylii a pozniej pojechac z tymi
          dokumentami do ambasady brazylii w warszawie i tam urzednik obejrzy dokumenty i
          wyda zgode na slub. A pozniej z do urzedu stanu cywilnego. Mieszkacie w Polsce ?
          • 12.09.07, 11:45
            Nie, mieszkamy w Uk obecnie. Dzieki sliczne, mam nadzieje ze
            wszystko pojdzie sprawnie i szybko :) Mam 5 tyg urlopu wiec powinno
            wystarczyc
            • 12.09.07, 13:03
              mam pytanie czy moj maz pochodzenia brazylijskiego moze legalnie pracowac w
              wielkiej brytanii.
              • 12.09.07, 14:53
                Jesli ma aktualna wize tak. Z racji tego, ze jest Twoim mezem
                mozecie sie starac o wize dla niego.
                • 12.09.07, 18:35
                  o jaka wize musi sie starac i gdzie. Obecnie jestesmy w polsce i
                  chcemy wyjechac do wielkiej brytanii.
                  • 13.09.07, 01:52
                    Z tego co sie orientuje twoj maz powinien zlozyc w Konsulacie
                    Brytyjskim w Polsce podanie o wize-EEA Family Permit,ktory pozwoli
                    mu na podjecie legalnej pracy w UK.Skontaktuj sie z Konsulatem UK.
                    Pozdrawiam
                    • 13.09.07, 14:44
                      mam jeszce pytanko czy ja musze miec prace w wielkiej brytanii zebysmy wyjechali
                      do wielkiej brytanii.
                      • 13.09.07, 16:29
                        Ja sie orientuje tylko w sytacji gdy jedna osoba mieszka w Uk, lub
                        gdy mieszkaja oboje i osobie pochodzenia brazylijskiego konczy sie
                        lub skonczyla sie wiza w Uk. Wtedy wspolmalzonek bedacy czlonkiem UE
                        i mieszkajacy na terenie UK powinien udokumentowac ze jest
                        zatrudniony <kontrakt lub list od pracodawcy>, przedstawic wyciagi z
                        konta bankowego ktore potwierdzaja zarobki, ze ma gdzie mieszkac
                        <kontrakt> oraz najlepiej jakby ta osoba byla zarejestrowana w Home
                        Office. Pomaga tez list od przyszlego pracodawcy do osoby starajcej
                        sie o wize, ze bedzie miec prace.
                        Jak dokladnie jest w przypadku gdzy oboje mieszkacie w Polsce, nie
                        wiem, moze wystarcza listy ze czeka na Was praca?
                        • 23.11.07, 10:29
                          Chcialam napisac tylko ze wszystko poszlo gladko ! :) jestesmy po slubie juz
                          miesiac :) dziekuje za pomoc!!
                          • 03.05.08, 19:02
                            POMOCY!!

                            Jestem w desperacji. Niedawno pobralismy sie z moim brazylijskim
                            chlopakiem w Brazylii, poniewaz oboje mieszkamy w anglii a jemu
                            niestety dawno skonczyla sie wiza, wiec pojechalismy zalegalizowac
                            zwiazek, niestety jakies 5 lat temu byl on deportowany.
                            Czy ktos z was orientuje sie czy jesli razem pojedziemy do polski
                            starac sie o wize dla niego, bedzie mogl legalnie przyjechac do Uk
                            nawet jesli jego imie jest ciagle w sysytemie??

                            Blagam Was o pomoc, jestem zrozpaczona i z gory dziekuje za kazda
                            odpowiedz!
                            • 15.05.08, 20:17
                              cześć! 14 czerwca biorę ślub z Brazylijczykiem w Polsce, było trochę załatwiania
                              ale już w sumie mamy wszystkie dokumenty, tylko jeszcze ambasada Brazylijska w
                              W-wie po zaświadczenie i już.Mam jednak do was pytanie: czy po ślubie mój mąż
                              Brazylijczyk będzie mógł ze mną wyjechać do pracy w Anglii? bo on pracował w
                              Stanach ale chcemy sie osiedlić w Europie w anglojęzycznym kraju.Czy to że
                              będzie moim mężem obliguje go do pracy na terenie UE? konkretnie Anglii? czy to,
                              że będzie moim mężem to będzie tak jak pochodzenie europejskie? po ślubie będzie
                              mieć kartę tymczasowego pobytu w PL, czy to wystarczy by wyjechać do Anglii i
                              podjąć legalną pracę?czy należy mieć jeszcze jakieś dokumenty? błagamy O
                              POMOC;)TCHAU! a tym którzy nie byli jeszcze w Brazylii serdecznie polecam!piękny
                              kraj i wspaniali ludzie! papa i liczymy na pomoc
                              • 16.05.08, 01:07
                                Czesc:) Ja równiez biore slub 14 czerwca z brazylijczykiem w Polsce,
                                udalo nam sie zalatwic wszystkie dokumenty, nie powiem bylo troszke
                                zmartwien.Teraz tylko zastanawiam sie czy on bedzie mogl ze mna
                                wyjechac do Anglii. ja pracuje obecnie w Anglii.
                                Mam podobny problem do Ciebie, stram sie znalezc informacje ale nie
                                bardzo mi to wychodzi:).Pozdrawiam Cie serdecznie i moje gratulacje.
                                Mam nadzieje ze ktos nam pomoze i cos napisze :)
                                • 16.05.08, 20:00
                                  no proszę też 14 czerwca;) a z jakiej części Polski jesteś?wczoraj trochę szperałam po internecie i znalazłam że trzeba mieć wizę EEA Family Permit, jak ją zdobyć znajdziesz na stronie www.britishembassy.pl myślę ze jak pracujesz w Anglii to nie będzie najmniejszego problemu z wyjazdem dla Twojego męza:)Ja mam troszkę cięższą sytuację bo jestem w ciąży i lekarz z powodu komplikacji zabronił latać więc jak coś to dopiero po porodzie mogę lecieć.Ale mój ukochany teraz zrezygnował z pracy w USA by być bliżej nas, dlatego ten pomysł z Anglią.Tylko że chcielibyśmy by on leciał wcześniej niż ja, wszystko przygotował itd.Ja pracowałam w Irlandii, w Anglii ani on ani ja nigdy nawet nie byliśmy, ale mój Rubens ma kuzyna w Londynie i on nam podsunął taki pomysł.Zawsze to z Anglii można przylecieć, a z USA to trochę daleko;)W najgorszym wypadku zrobi sobie dłuższe wakacje, a po porodzie razem wyjedziemy.Lecz jeśli ktoś ma jakieś informacje czy on dostanie tę wizę jeśli ja nie pracuję w Anglii i sam będzie mógł tam lecieć.Pozdrawiam
                                  • 17.05.08, 00:43
                                    Ja jestem z poludniowej czesci Polski :)Dziekuje za
                                    informacje.Pozdrawiam gorąco , powodzonka
          • 02.07.13, 19:34
            hej! Potrzebuje Waszej pomocy, otoz moj chlopak brazylijczyk jest rozwiedziony a teraz chce sie on ze mna ozenic tylko ze jest potrzebny akt urodzenia a jakas pani z urzedu w Brazyli powiedziala ze nie moze mu wydac aktu urodzenia bo on byl juz uzyty do porzedniego malzenstwa a jedynie co moze wystawic to akt rozwodu a na tym akcie sa wszytskie dane co z aktu urodzenia... czy to jest prawda? Dla mnie to jest niewiarygodne zeby nie bylo mozna wziasc odpisu aktu urodzenia. Prosze pomozcie co mam zrobic?
    • 30.05.08, 12:52
      drobna porada z pierwszej reki. ja sam ozenilem sie z kochaniem
      powiedzmy to problematycznej narodowosci.

      papierki, papierki. jest rok 2008 a wiec od czego masz komputer,
      photoshop itd? 3 panie w USC chociaz bardzo mile to maja w sumie cos
      okolo 240 lat, do tego okulary grubosci spodu od butelki od szampana.

      te dokumenty ktore sie dalo nam szybko zalatwic to zalatwilismy. to
      czego sie nie dalo, lub byl z tym duzy klopot sami wyprodukowalismy
      i cala papierkowa robote mielismy zrobiona w ciagu tygodnia.

      pzdr
      m
      • 30.06.08, 21:48
        Witam wszystkich na forum
        Rezem z mezem brazylijczykiem mieszkamy w Wielkiej brytanii. Oczywiscie ja moge
        bez problemu pracowac i mieszkan na terenie Wielkiej Brytanii ale maz musi sie
        starac o wize (family member residence stamp) ktora pozwoli mu legalnie pracowac
        i mieszkan w anglii. Wyslalismy juz wszystkie potrzebne dokumenty do home office
        ale czekamy juz 2 miesiace bez zadnej odpowiedzi juz zaczynam sie niecierpliwic.
        Czy ktos z was tez sie staral o ta wize dla i jak to dlugo trwalo. Bardzo
        prosze o odpowiedz
        • 01.07.08, 17:00
          Witam wszystkich!
          już po ślubie;) w końcu jedna część papierkowa za nami ale...zaczyna się kolejny
          etap;)a więc bardzo prosimy o pomoc Was, doświadczonych w tych sprawach co
          należałoby zdobyć dla mojego męża. Zostajemy w Polsce do końca roku a później w
          świat, ale do tego grudnia to jakoś trzeba tu żyć. Mam pytanie, czy karta
          tymczasowego pobytu obliguje do opieki zdrowotnej itd? w ogóle do czego
          potrzebna ta karta tymczasowego pobytu jeśli w grudniu mąż wraca do pracy i
          wyjeżdżamy już na stałe.Bardzo dziękujmy za pomoc
        • 06.07.08, 22:38
          daniela254 napisała:

          > Witam wszystkich na forum
          > Rezem z mezem brazylijczykiem mieszkamy w Wielkiej brytanii. Oczywiscie ja moge
          > bez problemu pracowac i mieszkan na terenie Wielkiej Brytanii ale maz musi sie
          > starac o wize (family member residence stamp) ktora pozwoli mu legalnie pracowa
          > c
          > i mieszkan w anglii. Wyslalismy juz wszystkie potrzebne dokumenty do home offic
          > e
          > ale czekamy juz 2 miesiace bez zadnej odpowiedzi juz zaczynam sie niecierpliwic
          > .
          > Czy ktos z was tez sie staral o ta wize dla i jak to dlugo trwalo. Bardzo
          > prosze o odpowiedz
          • 09.07.08, 01:52
            Witaj,

            Zgodnie z oficjalnymi informacjami Home Office mozesz czekac nawet
            do pol roku. Nie ma potrzeby wiec wpadac w panike, jesli minely
            dopiero dwa miesiace. Z obserwacji zmagan moich znajomych i wlasnego
            doswiadczenia wiem, ze czas uzyskania wizy zalezy m.in. od tego jak
            dlugo ty sama przebywasz i pracujesz w UK, a to dlatego, ze twoj
            maz, zgodnie z prawem, jest zalezny od ciebie, w przypadku, gdyby
            nie znalazl pracy albo ja stracil. Nie moze on bowiem korzystac z
            zadnych publicznych srodkow zapomogowych (typu zasilek dla
            bezrobotnych). W zwiazku z powyzszym, poniewaz na tobie spoczywa
            odpowiedzialnosc utrzymania go (hi hi), Home Office musi miec
            pewnosc, ze jestes zdolna do takiego wysilku, a wiec, ze jestes w
            pelni "zaaklimatyzowana", pracujesz i jestes niezalezna od pomocy
            socjalnych. Jesli maja jakiekolwiek watpliowsci, beda cie troche
            przetrzymywac, prosic o dosylanie dokumentow az do podjecia decyzji.
            Moi znajomi, ktorych wspolmazonkowie nie mieli dlugiego stazu pracy
            (albo np. kobiety nie pracowaly bo mialy juz male dzieci) zwykle
            dostawali wizy na krotki czas (od dwoch miesiecy do roku), po czym
            musieli rozpoczynac procedure od nowa. Ja sama mialam bardzo
            klarowna sytuacje, kilkuletni okres pracy w tym samym miejscu,
            wszystkie payslipy za caly ten czas, Work Registration Certificate.
            Moj maz dostal wize w ciagu dwoch miesiecy na piec lat. Wydaje mi
            sie, ze oprocz dobrego "przygotowania" (bylismy ze soba
            wystarczajaco dlugo, by wiedziec, ze bedziemy potrzebowac
            dokumentacji), mielismy tez sporo szczescia, Home Office widocznie
            nie bylo przeciazone praca w tamtym okresie. Ten ostatni czynnik ma
            niebagatelne znaczenie, nie denerwuj sie wiec i czekaj, a gdyby
            przypadek moich znajomych byl twoim przypakiem, zwyczajnie kompletuj
            dokumenty i staraj sie nie zmieniac w tym momencie pracy. To tyle.
            Pozdrawiam

            daniela254 napisała:

            > daniela254 napisała:
            >
            > > Witam wszystkich na forum
            > > Rezem z mezem brazylijczykiem mieszkamy w Wielkiej brytanii.
            Oczywiscie j
            > a moge
            > > bez problemu pracowac i mieszkan na terenie Wielkiej Brytanii
            ale maz mus
            > i sie
            > > starac o wize (family member residence stamp) ktora pozwoli mu
            legalnie p
            > racowa
            > > c
            > > i mieszkan w anglii. Wyslalismy juz wszystkie potrzebne
            dokumenty do home
            > offic
            > > e
            > > ale czekamy juz 2 miesiace bez zadnej odpowiedzi juz zaczynam
            sie niecier
            > pliwic
            > > .
            > > Czy ktos z was tez sie staral o ta wize dla i jak to dlugo
            trwalo. Bardz
            > o
            > > prosze o odpowiedz
            • 09.07.08, 01:55
              Jeszcze jedno: list z potwierdzeniem twojej aplikacji chyba
              dostalas? Jest to "list zelazny" dla twojego meza. Emigracja nie
              moze go usunac z kraju, w czasie kiedy jego dokumenty sa w Home
              Office, poza tym, z listem tym smialo moze szukac pracy.
            • 09.07.08, 22:28
              Dzieki bardzo za informacje.Mam jeszcze jedno pytanko jaki mniej wiecej dochow
              musimy miec z mezem zeby wniosek byl pozytywnie rozpatrzony. Czy masz moze
              znajomych ktorzy dostali negatywna odpowiedz dotyczaca wizy. Sorry ze tak
              zadaje pytania ale to jest ostatnie czy do wizy potrzebne jest zebysmy mieli
              wynajete mieszkanie bo obecnie mieszkamy z bratem. Obrigada
              • 11.07.08, 00:58
                daniela254 napisała:

                > Dzieki bardzo za informacje.
                Nie ma sprawy, mysle, ze wiecej rzeczowych informacji znajdziesz
                raczej na stronie HO

                >Mam jeszcze jedno pytanko jaki mniej wiecej dochow
                > musimy miec z mezem zeby wniosek byl pozytywnie rozpatrzony.
                Nie ma czegos takiego jak wysokosc dochodow wymagana do uzyskania
                wizy: po pierwsze twoj malzonek jeszcze oficjalnie nie pracuje(!)
                wiec jego dochodow moze raczej nie podawaj, chyba, ze ma innego
                rodzaju wize; po drugie zarabiasz przeciez conajmniej minimum
                placowe, ktore w przeciwienstwie do polskich standardow pozwala na
                przezycie.HO nie insteresuje jaki macie standard zycia, oni po
                prostu nie chca do niego doplacac. Mowiac o ustabilizowanej sytuacji
                mialam na mysli, ze nie przylecialas do tego kraju wczoraj i nie
                podjelas pracy dzisiaj...

                >Czy masz moze
                > znajomych ktorzy dostali negatywna odpowiedz dotyczaca wizy.
                Wszyscy moi znajomi (Brazylijczykow tu troche siedzi, a po naszym
                wejsciu do Unii nikt nie chce im dac wizy pracowniczej, bo i po co,
                maja tu wystarczajaco taniej sily roboczej) otrzymali wize rodzinna,
                na podstawie zawarcia slubu z osoba z Unii. Znajoma Brazylijka
                dostala wize na dwa miesiace po pol roku oczekiwania, ale byl to
                przypadek typu: przyjechali wczoraj (slub wzieli w Polsce i od razu
                spakowali walizki, ela e esperta!), facet podjal prace dzisiaj. Po
                tych dwoch miesiacach znowu podjeli starania i tym razem dostala
                wize na dwa lata. To byl najgorszy rozwoj wypadkow, jaki do tej pory
                widzialam. Nie slyszalam, zeby komus w ogole odmowili.
                Sorry ze tak
                > zadaje pytania ale to jest ostatnie czy do wizy potrzebne jest
                zebysmy mieli
                > wynajete mieszkanie bo obecnie mieszkamy z bratem.

                He, he, mysle, ze naogladalas sie amerykanskich filmow o urzednikach
                emigracyjnych sprwdzajacych czy malzonkowie maja wspolne lozko:)
                Mozecie mieszkac z kim i jak chcecie, mozecie mieszkac nawet osobno,
                tak dlugo, jak dlugo adres korespondencyjny macie taki sam:)

                >Obrigada
                De nada, pozdrawiam i zycze cierpliwosci. Ja wlasnie wystawiam moja
                na probe oczekujac na zwrot paszportu z nowa wklejka Home Office.
                Szanowny malzonek wypral paszport wraz z wiza w kieszeni spodni. We
                wrzesniu jedziemy do Brazylii, mam nadzieje, ze sie HO do tego czasu
                wygrzebie.
                • 11.07.08, 20:22
                  Witam dzieki za odpowiedz. Zycze milego pobytu w Brazylii, napewno sie bardzeiej
                  wygrzejesz niz na wyspach. Ach ci brazylijczycy widze ze twoj maz jak moj jak
                  cos nie wykombinuje to nie przezyje.My do brazylii wybieramy sie w grudniu.
                  Pozdrowienia.
                  • 19.07.08, 19:52
                    Czesc. Moje ostatnie pytanko. Maz dostal wslasnie list z Homo Office z
                    pozwoleniem o prace czyli bez problemu moze szukac pracy. Szukajac pracy
                    pracodawcy czesto pytaja sie o National Insurance Number, ktorego on nie ma.
                    Wiadomo, ze moze podac tymaczasowe insurans. Czy moze ubiegac sie o National
                    Insurance Number kiedy jeszcze nie ma paszkortu i wizy. Bo do wyrobenia National
                    Insurance Number, potrzebny jest list od pracodawcy i paszport. Obrigada.
    • 20.07.08, 00:52
      Czuje ze ten zacny forum spada na psy.
      Jak pieknie brzmi motto zalozycielki:
      Dla tych co maja brazylijska dusze a obywatelstwo niekoniecznie.
      Tymczasem wy tutaj o perdolach jak sie legalnie zalapac na saksy w
      jukej.
      Dajcie z tym juz spokoj, malo wam kasy, jeszcze na slubie chcecie
      zarobic?
      Pozrdrawiam romantykow.

      --
      Ambicao é uma doença que só se cura com a preguiça
      • 20.07.08, 01:01
        Przepraszam bardzo, powinienem napisac "to zacne forum"
        ok?
        uk?
        --
        Ambicao e uma doenca que so se cura com a preguica
        • 20.07.08, 09:08
          To po co wchodzisz na to forum jak ciebie to nie dotyczy. Najlepiej tylko
          krytykowac, polska metalnosc.
          • 20.07.08, 16:07
            Bardzo zaluje ze tym razem sie nie myle
            Mentalnosc o ktorej mowa nie jest polska wylacznoscia...
            To forum zostalo stworzone dla milosnikow, lub nie, Brazyli. A wy
            smucicie jakimis pierdolami o potyczkach z Home Office, gdzie,
            watpie, ktos w zyciu widzal berimbau.
            Zreszta funt szterling i tak spada na psy.
            Fui...
            --
            Ambicao e uma doenca que so se cura com a preguica
      • 20.07.08, 23:20
        Drogi Tamoio,

        Masz racje mowiac, ze to forum schodzi na psy. Rzeczywiscie stalo
        sie ono bardziej tablica ogloszeniowa lub informacyjna, jak wolisz,
        bardziej, niz forum o milosci do czegos tak abstrakcyjnego jak obce
        panstwo, narod. Nie jest ono byc moze obce dla Ciebie, nie jest
        jednak jeszcze (bo jak wierze to kwestia czasu) ojczyzna dla mnie.
        Moj nick wybralam z poczucia bycia romantyczka raczej niz
        materialistka. Za maz wyszlam z tego samego powodu: nie dla kasy i
        nie dlatego by komus tam dac papiery, ale z poczucia, ze naprawde
        sie zakochalam, byc moze po raz pierwszy w zyciu. Sama bedac
        mieszanina romantycznosci, cynizmu, sarkazmu, pesymizmu i cholera
        wie czego jeszcze nie bardzo lubie temat Home Office, przeszlam
        przez to z obowiazku a nie dla masochistycznej przyjemnosci.
        Przeszlam przez to bo to moj BRAZYLIJCZYK potrzebowal takiej
        procedury. Nie musial tu zostac. Zostal ze wzgledu na mnie, bo to ja
        nie moglam wyjechac. Rozumiem, ze moze byc denerwujace udzielanie
        informacji o "jukej",jak ja nazywasz, na forum o Brazylii, jednak
        pytanie powtarza sie na TYM forum z zadziwiajaca, natretna wrecz
        regularnoscia. Nastepnym wiec razem bedziesz mogl odeslac
        delikwenta/ke do tego watku, zamiast denerwowac sie, ze znowu...
        Rozumiem tez, ze oczekujesz od tego forum zdecydowanie wiecej. Gdzie
        sa wiec ludzie tworzacy je? Nie mozesz mi zarzucic Tamoio, ze ja
        sama zajmowalam sie do tej pory samymi przyziemnymi pierdolami.
        Wszelkie inne tematy byly jednak bombardowane. Poza tym, drogi
        Tamoio, czy uwazasz, ze spelnienie dobrego uczynku uspokojenia
        kogos, kto sam nie umie znalezc odpowiednich informacji, jest
        naprawde godne nagany?

        continuando de ser apaixonada
        abraco

        tamoio napisał:

        > Czuje ze ten zacny forum spada na psy.
        > Jak pieknie brzmi motto zalozycielki:
        > Dla tych co maja brazylijska dusze a obywatelstwo niekoniecznie.
        > Tymczasem wy tutaj o perdolach jak sie legalnie zalapac na saksy w
        > jukej.
        > Dajcie z tym juz spokoj, malo wam kasy, jeszcze na slubie chcecie
        > zarobic?
        > Pozrdrawiam romantykow.
        >
        • 21.07.08, 00:01
          Moja wypowiedz na ten temat byla jasna, jednoznaczna i dotyczy jedynie tego
          forum. Nie jestem zaskoczony Twoja wypowiedzia i jest mi przykro musialas ja
          napisac.
          Swoja droga nie zaluje tego co napisalem (jak zreszta niczego) ;)

          Me deixa feliz que não te serve a carapuça.

          --
          Ambicao e uma doenca que so se cura com a preguica
          • 21.07.08, 17:59
            • 25.07.08, 19:43
              jak zwykle zadowolony z siebie...
              --
              Ambicao e uma doenca que so se cura com a preguica
          • 25.07.08, 00:40

            tamoio napisał:
            > Me deixa feliz que não te serve a carapuça.

            prazer e meu tamoio...;)
    • 01.08.08, 16:20
      Casamento por conveniência passa a ser crime na nova lei da imigração


      Céu Neves
      Um português que case com um imigrante ilegal para que este obtenha a
      autorização de residência ou a nacionalidade portuguesa pode ser condenado a de
      um a quatro anos de prisão. A criminalização do casamento por conveniência está
      prevista na nova lei de imigração, cujo anteprojecto entrou ontem em discussão
      pública. Nos últimos quatro anos duplicaram os matrimónios entre nacionais e
      estrangeiros e há quatro vezes mais portugueses a casar com brasileiras.

      O Governo explica que a nova medida pretende reforçar os mecanismos de combate
      ao auxílio à imigração ilegal e, mesmo nos casos em que o casamento não é
      concretizado, a tentativa já é considerada crime.

      Um estrangeiro que case com um português obtém automaticamente a autorização de
      residência e pode pedir a nacionalidade ao fim de três anos, daí que a discussão
      sobre os casamentos por conveniência seja recorrente. O legislador tenta, agora,
      combater as fraudes, embora existam dúvidas sobre a aplicação da lei.

      "A alteração é muito importante, mas não sei como é que isso se vai controlar",
      diz Rosário Farmhouse, do Serviço de Jesuítas aos Refugiados (SJR). Já Heliana
      Bibas, presidente da Casa do Brasil, considera que a medida é subjectiva e é um
      dos aspectos negativos da nova lei. "Não sei o que caracteriza um casamento por
      conveniência. No caso dos brasileiros é natural que casem com portugueses. São
      jovens, solteiros e é normal apaixonarem-se", justifica.

      A comunidade brasileira é a que regista mais sucesso entre os cidadãos
      portugueses, revelam os dados do Instituto Nacional de Estatística. São
      sobretudo os homens que procuram as brasileiras: o número de matrimónios quase
      quadriplicou em quatro anos (passou de 333 em 2000 para 1165 em 2004). Os
      brasileiros também casam cada vez mais com portuguesas - os casamentos
      praticamente triplicaram, tendo passado de 126 matrimónios para 351.

      Em segundo lugar na lista de casamentos mistos com lusos surgem os
      caboverdianos. Estes duplicaram em quatro anos, de 98 para 210, não existindo
      grandes diferenças nas preferências de ambos os sexos.

      O INE não distingue os casamentos dos oriundos da Europa de Leste dos outros
      países europeus fora da UE. Os matrimónios extra-comunitários dos portugueses
      triplicaram entre 2000 e 2004, passando de 158 para 531.

      Criminalizar o casamento por conveniência é uma das poucas medidas da nova lei
      que ainda não tinha sido anunciada pelo ministro da Administração Interna,
      António Costa. O anteprojecto foi ontem apresentado às associações e
      representantes das comunidades de imigrantes e estará 30 dias em discussão.

      A generalidade das alterações merecem aprovação dos dirigentes associativos,
      embora fiquem aquém das expectativas. "Não estão contemplados os ilegais que se
      encontram em Portugal e que aqui trabalham", critica Heliana Bibas. Estes só se
      poderão legalizar se tiverem filhos nascidos em Portugal e que frequentem o
      ensino primário.

      Os elogios vão, sobretudo, para as medidas de simplificação dos vistos de
      entrada e de residência no país, para a legalização dos nascidos em Portugal que
      frequentem o 1.º ciclo e para os estrangeiros maiores que aqui vivam desde os
      dez anos.
      --
      Ambicao e uma doenca que so se cura com a preguica
      • 05.08.08, 01:06
        Conheco a pessoa quem casou por conveniencia mesmo.Para este tipo
        das pessoas nao dei conselho nenhum. Conheco os Brasileiros quem
        querem casar para ganhar o visto, para estes eu digo: meu amigo, a
        libra ta se acabando, para que voce quer ficar aqui, neste inferno?
        Para quem quer casar por outros objetivos eu esplico o caminho que
        ja passei. Ninguem nao conversa sobre a conveniencia comigo. Como
        disse meu marido querido: sou sistematica demais, eu sou.
        Abraco
        • 22.10.08, 10:29
          hej,
          pisalam tutaj rok temu :) czas szybko leci...
          Ktos pytal jak dlugo czeka sie na wize w uk. My czekamy juz 7
          miesiecy :/ ponoc rozpatruja, taka informacje mi podali miesiac temu
          :? i ze mieli wyjatkowo duzo pracy i sa opoznienia > Mam nadzieje ze
          dostaniemy do konca listopada, planujemy jechac do Pl na swieta, bez
          papierow nie mozemy :(
          Mam pytanie! Jak dlugo zajelo Wam nauczenie sie jezyka? I jak
          najlepiej sie uczyc!? Probowalam, kupilam ksiazke ;) i jakos idzie mi
          to opornie.. A w przyszle swieta do Brazylii lecimy i nie chcialabym
          slac tylko glupich usmiechow :/ Cos tam rozumiem, jak chce ;) ale na
          pewno sie nie dogadam .
          • 26.10.08, 10:47
            witam,
            tez zdecydowalam sie zaczac uczyc jezyka portugalskiego bo w grudniu
            lece do brazylii zeby poznac rodzine mojego chlopaka, narazie
            potrafie tylko podstawowe grzecznosciowe zwroty, no ale wypadaloby
            znac znacznie wiecej skoro planujemy spedzic ze soba przyszlosc. ja
            mam zamiar zapisac sie na lekcje - tylko ze portugalski nieco rozni
            sie w wymowie z alskim z brazylii, podobnie jest z ksiazkami z
            ktorych tez korzystalam, ale w wymowie i korekcie pomoze mi juz mo
            chlopak wiec mysle ze to jest dobry pomysl. my znaleslismy jeszcze
            jedno rozwiazanie - cale mieszkanie pooblepiane mamy zoltymi
            samoprzylepnymi karteczkami z podstawowymi zwrotami i pytaniami -
            bardzo szybko w ten sposob mozna sie nauczyc.
            zycze wytrwalosci i pozdrawiam
            • 02.11.08, 17:03
              Czesc,no mi nauczenie sie jezyka nawet latwo poszlo,bo w hiszpani mieszkalam i
              hiszpanski i portugalski jest podobny do siebie.No juz jestm z brazylijczykiem 5
              lat i teraz 20 lece na stale do brazylii z moimi 2 corkami.Boje sie strasznie
              ale co zrobic,chcialo sieobcokrajowca to sie ma hehehe:)
              • 08.11.08, 18:54
                :) mi też się zachciało brazylijczyka i teraz muszę 12 godzin
                spędzić w samolocie - co nie zmienia faktu, że okropnie boje się
                latać. No ale czego się nie robi dla mężczyzny :)
                Napewno w późniejszym czasie będę miała mnóstwo pytań odnośnie pracy
                w brazylii i jakie będą mi potrzebne dokumenty oraz jakie dokumenty
                będzie potrzebował mój brazylijczyk, żeby podjąć pracę w polsce.
                pozdrawiam
            • 22.02.09, 23:22
              Witam
              Z uwagą przesledziłam wszystkie pytania i odpowiedzi.Ciekawi mnie
              temat gdyz moja siostra wychodzi za brazylijczyka przynajmniej
              bardzo by chciała ale jak narazie utknelismy.Moze ktos coś wie i nam
              pomoże?
              Mamy dokument tz.oswiadczenie że jest kawalerem ale nasz urząd
              domaga się zaświadczenia ze zgodnie z prawem moze on wstapić w
              związek z moją siostra i tu jes WIELKI PROBLEM!!! ambasada juz
              takiego zaswiadczenia nie wydaje zostaje sąd ale to trwa.Moje
              pytanie:Jak mozna uzyskac taki dokument oprócz sądu?
              • 23.02.09, 21:52
                nie można..
                nawet nie strasz że ambasada już nie wydaje. Mój brazylijczyk właśnie przyjeżdża
                do Polski, w maju chcieliśmy wziąć ślub. Kazałam mu iść w Brazylii do urzędu i
                taki dokument załatwić. Specjalnie mu powtórzyłam 3 razy że ma on głosić że
                "zgodnie z prawem jego kraju, może... ble ble ble". Dowiem się czy to właściwy
                dokument dopiero jak to zobaczę bo nie mogę się z nim dogadać. Ale musi to być
                to, bo w BR nie dają żadnego innego.
                • 25.02.09, 21:50
                  Niestety Ministerstwo Brazylijskie wystosowało pismo do Ambasady że
                  z dniem od 16.02.09 nie mogą juz wystawiać zaświadczenia.Pozostaje
                  sąd ale to trwa nawet 3 mc.( na rozprawie tak zwanej bezprocesowej
                  prawdopodobnie muszą się wstawić oboje i odpowiedziec na kilka
                  głupich pytań).Teraz pytanie jak to wszystko pogodzić praca,
                  odległosc,i czas aby nie przekroczyć trzech mc.Życze wszystkim
                  wytrwałosci pozdrawiam Toska.
    • 05.12.08, 13:42
      niedługo czeka mnie to co w temacie, chociaż mam nadzieję że bez ostatniego słowa :) przeczytałam wszystkie odpowiedzi na forum ale mam jeszcze jedno pytanie: jak to jest z tłumaczem na ślubie? jestem z małego miasta i nie ma tu tłumacza języka portugalskiego. a ściągnięcie jakiegoś z Krakowa pewnie będzie się wiązać z większymi kosztami. Czy jeśli oboje znamy angielski i hiszpański może to być tłumacz innego języka?
      ślub co prawda planujemy na kwiecień ale chcę się już wszystkiego dowiedzieć. a jak narazie to za tydzień jadę do Belo Horizonte poznać przyszłych teściów :D
    • 05.12.08, 23:18
      Witam!
      Mam kilka pytań co do malżeństw polsko-brazylijskich. Mianowicie mój brat poznał
      w Hiszpanii Brazylijkę. Ona wróciła do swojego kraju pod koniec sierpnia
      (chociaz jakis czas temu skonczyla się jej wiza), moj brat pare dni temu do niej
      polecial, ponieważ niedlugo urodzi się im dziecko. Chcieliby wziąć tam ślub.
      Zaświadczenie o stanie cywilnym brata i jego akt urodzenia przetłumaczone są juz
      na portugalski, w ciągu paru najbliższych dni zamierzam jechać z nimi do msz i
      ambasady brazylijskiej w celu uwierzytelnienia i legalizacji ich. I własnie, ile
      czasu będzie to trwało, czy ja to mogę załatwić i czy potrzebne będą jeszcze
      jakies dokumenty? Ile również czasu będą musieli czekać na ślub w Brazylii?
      W lutym brat zamierza pojechać do Wielkiej Brytanii, chciałby tam ściągnąć
      swoją, mam nadzieję ze wtedy już, żonę oraz dziecko? I tu moje kolejne pytanie
      po jakim czasie bedzie mogł to zrobic? ? Po jakim czasie od ślubu ona i dziecko
      będą mogli przyjechać do Polski?
      Proszę o szybką odpowiedź, ponieważ jest to dla mnie i dla brata ważne.
      • 09.01.09, 13:51
        Witam mam takie pytanko.
        Czy ktos moze orentuje sie jaki jest czas czeka sie na wize na terenie
        Wielkiej Brytanii.
        • 19.01.09, 21:14
          Hej! Moj maz czekal 4 tyg. Jesli mieszkasz juz w Uk wizyta u twojego
          regionalnego parlematarzysty moze pomoc. W pierszej wersji
          powiedzieli nam 12 pracujacych tyg co daje ok 4 miesiecy. Ktos mi
          doradzil ta wizyte i zlozenie skargi o zlamaniu prawa "o nie
          rozdzielanie rodziny". Zaraz po tej wizycie moj maz dostal wize.
          Powodzenia bo to naprawde koszmar.
          • 20.01.09, 23:51
            Dzieki za wiadomowsc. Ja juz z meze czekam od maja 2008 roku i jeszcze nic. Nie
            wiem co robic.
            • 22.02.09, 23:25

              Witam
              Z uwagą przesledziłam wszystkie pytania i odpowiedzi.Ciekawi mnie
              temat gdyz moja siostra wychodzi za brazylijczyka przynajmniej
              bardzo by chciała ale jak narazie utknelismy.Moze ktos coś wie i nam
              pomoże?
              Mamy dokument tz.oswiadczenie że jest kawalerem ale nasz urząd
              domaga się zaświadczenia ze zgodnie z prawem moze on wstapić w
              związek z moją siostra i tu jes WIELKI PROBLEM!!! ambasada juz
              takiego zaswiadczenia nie wydaje zostaje sąd ale to trwa.Moje
              pytanie:Jak mozna uzyskac taki dokument oprócz sądu?
          • 31.03.09, 13:27
            erytro napisała:

            > Hej! Moj maz czekal 4 tyg. Jesli mieszkasz juz w Uk wizyta u twojego
            > regionalnego parlematarzysty moze pomoc. W pierszej wersji
            > powiedzieli nam 12 pracujacych tyg co daje ok 4 miesiecy. Ktos mi
            > doradzil ta wizyte i zlozenie skargi o zlamaniu prawa "o nie
            > rozdzielanie rodziny". Zaraz po tej wizycie moj maz dostal wize.
            > Powodzenia bo to naprawde koszmar.
            Czesc mam jedno pytanko ile doladnie czekaliscie na list z Home Office. Tak jak
            doradzilas bylismy u regionalnego parlamentarzysty. czekamy juz drugi tydzien a
            tu nic.
            • 05.04.09, 23:05
              Mysmy czekali ok 2 tyg. Mozecie tez udac sie do citizen advaiser.
              oni zawsze maja specjaliste od spraw emigracyjnych. trzeba sie tylko
              z ta osoba umowic. Powodzenia.
    • 03.03.09, 17:32
      Skontaktuj sie z ambasada brazylijska w Warszawie oni wydali nam ten
      dokument. Moj maz mial dokument wziety z "kartorio" rodzaj naszego
      notariusza z zaswiadczeniem ,ze jest kawalerem i jest zdolny do
      zawacia zwiazku malzenskiego ten dokument przerobili na wersje
      polska w ambasadzie brazylijskiej. Powodzenia.
      • 05.03.09, 16:33
        Juz się zkontaktowałam z ambasadą.Kazali wysłać Wszystkie kopie
        dokumentów(OŚWIADCZENIE.AKT URODZENIA ORAZ 1,2,3 STRONE PASZPORTU)
        dostałam ostatnio tel.,że jest zgoda konsula i to zaswiadczenie
        wydadzą z data wsteczną. więc wszysto mam nadzieje będzie OK!
        Dziękuje i pozdrawiam:)
        • 04.05.09, 17:05
          Czesc kupe problemow,i kazdy muwi co innego nie:Ja bralam slum z
          brazylijczykiem w 2005 roku w katowicach.Ja niemieszkam tam ,ale w
          moim miecie chcieli bardzo duzo dokumentow,zaswiadczen
          tlumaczy.Gdybym nadal za tym chodzila to do teraz bym byla
          panna.Tlumacza w katowicach mialam z jezyka hiszpanskiego,byl o
          wiele tanszy i w katowichach byl potrzebny tylko w momecie slubu
          hehehebyla to bardzo smieszna scena,my na przodzie i ona szemrotala
          za mezem,a on calkiem co innego mowil heheheheh.
          Duzo problemow zmien USC.
          • 04.05.09, 17:09
            A co do angli,mieszkalismy tam nawet sporo i robilam wszystko aby on
            mugl legalnie tam mieszkac i pracowac.Jeden wielki balagan.Polak
            musi pracowac 12 MIESIECY legalnie zarejestrowany ,w tedy musi
            wyslac wszystki rachunki:za gas,woda,wynajem mieszkania,i musi
            udowodnic ze moze wspulmalzonka utrzymac.Ja sie staralam o to as do
            listopada i wyjechalam.Jego juz depotrtowali raz z angli i nawet
            niechcieli wiedziec czy ma zone i dzieci czy nie.Alglia super,jak
            tylko bede mogla z mezem wrucic to wracamy
            • 06.05.09, 13:28
              Czesc. To gdzie teraz mieszkacie. My obecnie mieszkamy w Anglii. Tylko jest maly
              problem poniewaz czekamy juz na wize rok bez zadnej odpowiedzi.Pozdrowienia
              • 06.05.09, 20:14
                Teraz mieszkam w brazyli,w londrina,ale zamiezamy wyjechac bo tutaj
                to nie miejsce dla mnie.No to trwa dlugo.A pracujesz na pely etat?
                • 06.05.09, 21:33
                  Witam. Ja pracuje na pelny etat. Wy ile czekaliscie na wize?
                  Nie podoba Ci sie zycie w Brazylii. Ja zastanawialam sie czy czasami nie
                  sprobowac przeprowadzic sie do Brazylii. Pozdrowienia
      • 22.07.09, 21:14
        ja też mam zamiar wziąć ślub z Brazylijczykiem. Problem w tym, ze ambasada nie
        wydaje już tych zaświadczeń o możności prawnej zawarcia małżeństwa. I co teraz?
        Może to zdobyć gdzieś w Brazylii? i czy to będzie tu honorowane?
        pozostaje pewnie sąd, ok, dużo czasu ale jak nie ma wyjścia...
        do sądu trzeba złożyć wniosek. czy do wniosku załączać paszport i akt urodzenia
        przetłumaczony przez tłumacza przysięglego w PL? i czy ma być kopia paszportu
        "kopiowana" u notariusza? i oba (akt i paszport) leglizowane w ambasadzie PL w
        brazylii? isnty koszmar!!!
        moja desperacja sięga zenitu
        • 23.07.09, 14:14
          • 23.07.09, 15:50
            nie ziewać!! :)
          • 31.07.09, 23:43

            :-0
            --
            A ambição é uma doença que só se cura com a preguiça
    • 02.09.15, 00:53
      O procedurach i papierach niezbędnych do zawarcia małżeństwa między Polką a Brazylijczykiem w Brazylii piszę tu: jagringa.blogspot.com.br/2015/09/mazenstwo-z-brazylijczykiem-w-brazylii.html
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.