koszty zycia Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Ile pieniedzy pozwala w Brazylii na normalne zycie Mam na mysli zakup domu samochodu wyposarzenie ich oraz koszty codziennego utrzymania Interesuja mnie stant Parana I Santa Catarina Na dzien dzisiejszy na zakup nieruchomosci gotow jestem przeznaczyc 250000 USD I posiadam miesieczby dochod w wysokosci 3600 USD Czy z takimi finansami da sie tam przezyc? Jak wyglada tez sprawa stalego pobytu Czy latwiej jest cos zalatwic poslugujac sie paszportem usa czy rp ? Prosze o odpowiedz Thank u
    • ...$250k slabiutko jedynie skromne mieszkanko i to na obrzezach a jesli chodzi
      kwestie przezycia miesiaca za $3600 to musze cie rozczarowac rarytasow nie
      bedzie jedynie koniec z koncem.
      ...i po co ci bedzie sie przeprowadzac... :)
      • Jezeli jest tak jak mowisz to co ludzie pisza na tym forum ze praca za 2500 REALI jest dobra praca ? 3600 USD to przeciez prawie 8000 REALI. Jezeli to pozwala jedynie zwiazac koniec z koncem to to jest kraj duzo drozszy do zycia niz USA. Odnosnie cen domow to na Florida calkiem przyzwoity dom kupie za 250000 DOLAROW a ty mi mowisz ze to za malo na dom w trzecim swiecie Cos mi tu nie pasuje Ma moze ktos inne zdanie na ten temat
        • Jedz na Floryde, albo zostan w Polsce...
          ...jezeli nie masz odwagi sam sprawdzic jak tu jest.
          De qualquer maneira, pra pessoas como vc - em um lugar como o Brasil, granica
          miedzy rozczarowaniem a olsnieniem jest bardzo cienka. ;)

          Boa vida ne Praiero? :)
          --
          A ambição é uma doença que só se cura com a preguiça
          • Tak sie sklada ze na Florida nie musze jechac bo mieszkam tam od 21 lat W Polsce
            nie bylem nigdy gdyz urodzilem sie w USA . To tylko tak dla scislosci A co do
            mojego braku odwagi to wcale tak nie jest ze nie chce jechac do Brasil tylko
            potrzebuje czasu na zrobienie visa Wlasnie we wtorek mam rozmowe z biurem
            podrozy zeby zalatwic formlnosci I jak juz tam bede to zobacze czy zainwestowac
            swoje pieniadze w ten kraj czy wybrac inne miejsce na swiecie do zycia
            • Bez odpowiedniego otoczenia trudno ci bedzie cokolwiek zaczac, jezeli
              do Brazyli kieruje cie jedynie chec inwestowania. To jest jak bledne
              kolo. Jezeli nic innego ciebie do tego kraju nie przyciaga to zacznij
              od nauki jezyka portugalskiego, a naiwne pytania lepiej zachowaj dla
              dziesiatek tysiecy brazylijczykow mieszkajacych na Florydzie.
              Please forgive my roughness...
              Tamoio zawsze prawde ci powie.

              --
              A ambição é uma doença que só se cura com a preguiça
            • Mysle, ze na normale zycie Ci spokojnie wystarczy.
              Problemem moze byc szok kulturowy.
    • JESTEM BRAZYLIJCZYKIEM I ZAJMUJE SIE HANDLEM NIERUCHOMOSCI.
      PIENIEDZY KTÓRY MASZ, NA PEWNO CIE STARCZY NA ZAKUP DOBREGO DOMU I
      NA DOBRE ZYCIA W BRAZYLII. BRAZYLIA TO KRAJ NA KAZDY KIESZEN,
      3.600USD MOZE BYC BARDZO DUZO I BARDZO MALO, TO ZALEZY JAK CHCESZ
      ZYC TUTAJ.TEZ JUZ ZALATWILEM WIZY STALEGO POBYTU DLA POLAKÓW. MÓJ E-
      MAIL
      saopaulo09@gazeta.pl
      • a dla amerykanow ? ja nie mam polskiego passportu
        • To jest, taka sama procedura.
          • Mnie tez niektore wypowiedzi wydaja sie dziwne bo pisza ze dobra
            praca to 900 Reali na miesiac a tu US$ 3600 to za malo.
            Ktos tu sciemnia.
            Ja tez sie wybieram do Brazylii na rok, domu nie mam narazie zamiaru
            kupowac (moze jesli mi sie tu spodoba to pozniej tak)mialem
            przeznaczone na ten cel US$ 2000 na miesiac i teraz nie wiem czy ten
            budzet wystarczy bo do pracy nie mam zamiaru isc.
            W najgorszym wypadku bede musial troche zwiekszyc swoj budzet.
            Nie wybralem jeszcze miasta gdzie bym chcial pomieszkac ale napewno
            pojezdze troche po kraju i poszukam fajnego miejsca
    • Byłem w Brazylii i te kwoty, które wymieniłeś ABSOLUTNIE wystarczą na przezycie,
      przynajmniej jeśli chodzi o południowy wschód, - choc oczywiście wszystko zalezy
      od tego na jakim poziomie chcesz zyć. Kawalerke w dobrej dzielnicy mozna kupic
      juz za ok. 100000 USD; na normalne zycie (opłaty, jedzenie, transport, jakies
      wyjścia typu restauracje, kino, puby, wyjazdy i bieżące zakupy) wystarczy 1500
      USD ale jak się ktoś uprze i będzie zył oszczędnie to i za 1000 USD da się
      przeżyć - więc Twoje kwoty pozwolą na naprawdę dobry poziom zycia. Kwestia
      paszportu chyba nie ma wiekszego znaczenia, choć biorąc pod uwagę obowiązek
      wizowy dla amerykańców może troche inaczej patrzą... ;D na Twoim miejscu nie
      zastanawiałbym sie długo tylko smigał do Brazylii - wiadomo wszędzie jest dobrze
      i źle, także i w Brazylii ale takich ludzi jak w tym kraju nie znajdziesz
      nigdzie indziej a troche jeździłem po swiecie. A dla mnie ludzie sa
      najważniejsi, no i klimat tez a brazylijski mi bardzo odpowiada :)

      pozdrawiam!!!!
      • Cześć

        Za miesiąc firma mnie wysyła do Sao Paulo na pół roku, opłaca mi mieszkanie, transport do pracy, śniadania i lunch w dniach pracy. Za resztę muszę płacić sam. Czyli generalnie żeby przeżyć muszę kupić sobie jakąś patelnie, talerz i sztućce :)

        Interesują mnie ceny podstawowych produktów spożywczych tupu chleb, masło, wędlina itp. Czy jest drożej niż w Polsce? Czy drogie są restauracje? Jestem młody i nie zarabiam dużo (powiedzmy 3500 zł) nie chcę jednak wydawać wszystkiego. Wolę coś odłożyć.
        Jak mają się sprawy jeśli chodzi o życie towarzyskie? kluby, bary itp. Ile kosztuje dobre piwo w sklepie a ile w barze (bez tego nie przeżyje)? :) Aha, no i oczywiście ceny internetu ;)

        Pozdrawiam

        Bartek

        • Czesc! Dawno juz nie bylam w Polsce, ale jak slysze ze mloda osoba
          zarabia 3500 i okresla to mianem 'nie za duzo' to zaczynam
          zastanawiac sie nad powrotem heeheh :-) Nie serio serio. Powiem z
          punktu wiedzenia baby i to w dodatku dzieciatej i powiem to co wiem.
          I tak leci: (aaaa ale ja jestem na polnocy kurde to nie wiem jak to
          sie ma do sao paulo, ale tak napisze :-)
          Chleb - 2.90 - 3.00 taki z formy juz pokrojony
          Piwo - Skol mala puszka na stacji benzynowej 1 z kawalkiem, na plazy
          2 ale w butelce pollitrowej,
          Coca-cola - w supermarkecie i na plazy okolo 1 a centrum handlowym w
          restauracji nawet do 3
          Mieso - w porownaniu z Polska tanie, dobry kawalek 'STEKA' okolo 10
          ale taki porzadny kawalek wolowiny :-)
          Pizza na miescie od 15
          Frytki w kajpie 5
          Drinki sa bardza tanie - takie proste od 5 reali
          Wodka - 2 reale (kielonek) hehe
          Kino - 10-15 zalezy od dnia
          Fajki - 4 reale
          Co tam jeszcze leci. . .wejscie do porzadnego klubu od 50
          Bilet na fajny koncert - od 50 (gwiazda narodowa ma sie rozumiec)
          Nie wiem co tam jeszcze chcesz. . . nie maja zbytnio gotowego
          jedzenia, co by tylko wrzucic do mikrofali i odgrzac, ale na ulicy
          mozna kupic calkiem niezle zarcie z grosze. No pod warunkiem, ze ze
          sprawdzonego zrodla.Nie wiem jak teraz stoi real w porownaniu do
          zlotowki, ale dla nie osobiscie ceny sa porownywalne tylko nie
          zarobki hehe
          pozr. i milego pracowania, plazowania, wypoczywania!!!

          ps. a ten internet!!! boze kochany no teraz doczytalam. my to mamy
          taki radiowy do laptopa od operatora telefonii komorkowej. I chyba
          jakies 50 placimy na miesic. Ale slabizna...pada to sie rozlacza,
          wieje to sie rozlacza i slaby ma transfer. . .slabizna. . .lepiej
          byloby sie rozjrzec za czyms innym. Aaaa operator sie nazywa CLARO!
          no to czesc!
          • gra.fix >> dziękuję za szybką i wyczerpującą odpowiedź :)

            Naświetliłaś mi mniej więcej moje wydatki na najbliższe pół roku.

            Tylko szkoda, że kluby są takie drogie :/

            P.S. 3500 PLN nie uważam za mało tu w Polsce, jest OK. Tylko, że jak czytam pozostałe posty i ktoś pisze, że aby wyżyć trzeba mieć 1000$ to się trochę przeraziłem i pomyślałem, że tyle co ja mam to mało.

            Chyba, że ktoś przez $ ma na myśli Reale :)

            pozdrawiam

            Bartek
            • hej bartek! tak szybko. bo i ja myslalam potem o tych klubach. i tak
              sobie pomyslam, ze sa i tansze. bo w zasadzie mialam na mysli ten w
              ktorym bylismy ostatnio. ale z innej beczki. . . kiedys mijalismy z
              mezem fajna knajpke gdzie jakis facet zaiwanial jak wariat na
              gitarze i mial super glos. i tak sobie pomyslelismy, ze uciadziemy.
              jak nam dano rachunek to doliczono automatycznie bez ostrzezenia
              kilka reali dla owego muzyka. nie mam nic przeciwko temu. pisze
              tylko bo to nowosc dla mnie i nie wiedzialm o podobnym zwyczaju a to
              byl zwyczajny 'przyuliczny' bar :-) a co to tych cen, to wiesz ja
              mieszkam na polnocy i nie wiem jak to sie ma do Sao Paulo :-) pozdr.!
              --
              chyba se okulary musze sprawic, bo zazwyczaj dwa razy czytam zanim
              puszcze a byki robie nie z tej ziemi!! no sory...:-)
              • hej Bartek,
                ja mieszkalam pod i w Sao Paulo przez rok z hakiem. Zakupy glownie robilismy w
                pao de acucar: www.paodeacucar.com.br/ofertas.asp Kategorie produktow
                masz po lewej stronie, wiec mozesz sobie sprawdzic ceny w realach. Supermarket
                ten nie nalezy do najtanszych, ale akurat taki mielismy w okolicy, 2 minuty
                spacerkiem, wiec tak naprawde nie chcialo mi sie nigdzie indziej robic zakupow.
                Powiem tak, Brazylia nie nalezy do tanich krajow. Teraz mieszkajac w Londynie
                zaskakuje mnie to, ze ceny wielu produktow w Brazylii sa duzo drozsze niz w UK.
                Mysle, ze jako singiel bedziesz mial w miare ok zycie, ale przykro mi
                stwierdzic, ze na luksus Ciebie nie bedzie stac. Proponuje juz teraz zaczac
                nauke jezyka portugalskiego, przynajmniej podstaw, bo z angielskim u
                Brazylijczykow roznie bywa. I jeszcze jedno do zalozyciela postu, ja Brazylii
                jako kraju do osiedlenia sie nie wybralabym przede wszystkim dlatego, ze
                czlowiek nigdy nie jest tam pewien jutra, jesli chodzi o bezpieczenstwo. Ktos
                moze zarzucic, ze teraz nigdzie nie jest bezpiecznie. Jednak moim zdaniem trzeba
                tam pomieszkac, by zrozumiec jak wielkim problemem jest brak bezpieczenstwa
                chociazby w Sao Paulo czy Rio.
                Po roku z hakiem z wielka ulga wrocilismy do Europy!

                Pozdrawiam serdecznie

                Ursulita
                • Mieszkam w Brazyli od 1968, ostatnio z przerwami,i napadli mnie tylko raz ale daleko nie uciekli. Niemniej sa miejsca w São Paulo czy w Rio do ktorych nawet policja nie zaglada. Sadze ze Twoja firma o tym wie i zadba o bezpieczne lokum.
                  Dla kogos kto zarabia w Polsce a wydaje w Brazyli pobyt stal sie drozszy o jakies 23% liczac ostatnie 8 miesiecy. Obecnie BRL/PLN = 1,58. Dlatego za wyjatkiem gorzalki wszystko co kupisz bedzie ci sie wydawac drogie, a czasami nie warte. Jezeli moglbym doradzic, to poswiec troche czasu na jezyk portugalski, mlode brazylijki uwielbiaja "expat'ow". Powodzenia.

                  A co takiego w Br moze byc drozsze niz w UK?



                  --
                  A ambição é uma doença que só se cura com a preguiça
                  • pampersy :-))
                    --
                    chyba se okulary musze sprawic, bo zazwyczaj dwa razy czytam zanim
                    puszcze a byki robie nie z tej ziemi!! no sory...:-)
                  • no co ty !
                    chyba date pomyliles !
                    przeciez sa opisy jak brylowales na przyjeciach
                    u getulio vargasa ! :)
    • No to ja z innej beczki -Szukam słońca i spokoju

      Godzę się na skromną ale bezstressowa wegetację na końcu świata, bez
      radia i telewizji, prasy i czegokolwiek. Dam sobie radę nawet bez
      elektryczności. Nie potrzebny mi samochód, żelazko, pralka ani
      lodówka. Warunek jeden: słońce i świetny klimat. Warunek drugi: mała
      wioska rybacka i dostęp do tego wszystkiego co z morza on daily
      basis. Nie muszę jeść niczego innego -Mogę patrzeć w morze i na
      niebo, spacerować boso po ciepłym piasku w nieskończoność, czytać,
      myśleć o niczym, od czasu do czasu gdzieś wyskoczyć czy polecieć.
      Pomóc rybakom w pracy, zaprzyjaźnić się z ludźmi wokół, wtopić się w
      otoczenie i żyć spokojnie jego życiem

      Owoce i picie (%też) bez ograniczeń. Pytam serio, są jeszcze takie
      miejsca gdzieś w Brazylii? Czy to tylko moja chora i skołowana
      wyobrażnia człowieka stęsknionego za słońcem, ciepłym morzem, z
      bolącymi kolanami i zaczynającym się reumatyzmem?

      Człowieka, który ma dość nieustannego gwaru miejskiego, zgiełku
      cywilizacji, kłopotów z komunikacją, całego tego szaleństwa które nas
      zaczyna dopadać w zasadzie w każdym miejscu, czy to w Dublinie,
      Londynie czy Warszawie.

      turystyka.gazeta.pl/Turystyka/1,81973,5613961.html
      Po przeczytaniu jak wyżej, czuję, że muszę się wyrwać z tego miejsca.
      Enough is enough, nie mogę już czekać dłużej

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.